26 | Czerwiec | 2016 | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Co warto zobaczyć na Cyprze (tym południowym) ?

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia – przeczytajcie.

Cypr 2015 (poprzedni wpis: Na zachód od Larnaki). O Cyprze marzyliśmy niemal „od zawsze”, od zawsze kojarzył się nam z piękną pogodą, plażami, ważnymi historycznie miejscami i małą nutką niepewności – wszak wyspa od kilkudziesięciu lat żyje w cieniu konfliktu, podzielona sztucznie na dwie części, trwające w całkowicie innych kulturach. Ta nutka dla nas nie byłą jednak przeszkodą, a dodatkowym atutem – historia zawsze nas pociągała, a historia Cypru, także ta najnowsza, choć dla mieszkańców (po obu stronach) jest z pewnością tragedią, nas przyciągała jeszcze bardziej.

Wypożyczanie samochodu

Lecieliśmy WizzAir-em z Warszawy do Larnaki – detale związane z lotem już opisywaliśmy (zobacz tutaj), nie będziemy się więc powtarzać. Po wylądowaniu na lotnisku w Larnace, naszą cypryjską przygodę rozpoczęliśmy od odebrania wypożyczonego przez internet samochodu. Korzystaliśmy z usług dużej europejskiej sieci wypożyczalni – Europcar, która ma swoje stanowisko bezpośrednio w hali przylotów lotniska w Larnace.

Hala Sultan Tekke pod Larnaką

Hala Sultan Tekke pod Larnaką

Larnaka, kościół św.Łazarza

Larnaka, kościół św.Łazarza

Larnaka, miejska plaża Finikoudes

Larnaka, miejska plaża Finikoudes

Cypr, Nissi Beach

Cypr, Nissi Beach

Od razu zetknęliśmy się ze znaną już nam południową specyfiką. Nikomu się nie śpieszy, wszyscy mają na wszystko czas – odbiór samochodu, wypisywanie dokumentów, podpisywanie formularzy itp., przerywane odbieraniem milionów telefonów, rozmowami z kim się dało, trwało wieki. A na koniec i tak się okazało, że samochód wcale na nas nie czeka i będzie do odbioru za ok.20 minut na lotniskowym parkingu. No cóż, tak to bywa na południu :) Koniec końców samochód odebraliśmy, okazała się nim całkiem nowiutka Kia, która bezproblemowo służyła nam przez cały tydzień. Cena wynajmu: ok.90 zł za dobę – teoretycznie.

Teoretycznie, bo na miejscu dokupiliśmy po pierwsze ubezpieczenie, zwalniające nas z jakiejkolwiek odpowiedzialności za ewentualne szkody. Warto je wykupić zawsze, a szczególnie gdy zamierzamy poruszać się w warunkach dla nas niezbyt codziennych, np. w kraju o ruchu lewostronnym (a takim jest Cypr). Po drugie – akurat na Cyprze w Europcarze samochód odbiera się z pustym bakiem (taki też można oddać), ale rzadko kto zaraz po wyjeździe z lotniska chce się martwić o stację benzynową, więc dokupuje się na miejscu pełny bak – wychodzi drożej niż na stacji benzynowej, ale odpada problem z szukaniem stacji na początek podróży.

Drogi ma Cyprze

Pomiędzy głównymi miastami na południowym Cyprze można wygodnie poruszać się samochodem po autostradach i drogach szybkiego ruchu. Są bezpłatne i bardzo dobrej jakości, poruszanie się po nich jest bezstresowe. Choć warto z nich zjechać, szczególnie z tej prowadzącej z Pafos przez Limassol do Larnaki – duże atrakcje znajdujące się na południowym wybrzeżu wyspy leżą przy samej linii brzegowej, nieco od autostrady oddalonej. Warto w tym wypadku poruszać się równoległymi drogami, biegnącymi przy linii wybrzeża, także dobrymi jakościowo i także (w październiku) niezbyt zatłoczonymi.

Cypr, Makronisos Beach

Cypr, Makronisos Beach

Cypr, nasze wypożyczone cacuszko :)

Cypr, nasze wypożyczone cacuszko :)

Dwa dni spędziliśmy w cypryjskich górach Troodos, gdzie autostrad i dróg szybkiego ruchu nie ma. Aczkolwiek drogi tu są także bardzo dobre jeśli chodzi o nawierzchnię. Są oczywiście dużo bardziej kręte – bywały długie kilkunastokilometrowe odcinki złożone na oko niemal z samych zakrętów, które nam sprawiają wyjątkową frajdę. Dla osób z chorobą lokomocyjną mogą być jednak one „ciężkie” do przeżycia, a dodatkowo pamiętajcie o lewostronnym ruchu na Cyprze – konieczność ustawicznego manewrowania kierownicą i drążkiem skrzyni biegów w obcym dla nas systemie wymaga dodatkowej czujności. W każdej miejscowości dodatkową trudnością są parkujące przy drodze samochody, często trzeba ustępować pojazdom jadącym z naprzeciwka. Coż, drogi górskie wszędzie mają podobną charakterystykę.

Wyższą sztuką jest przy obcym dla Polaków ruchu lewostronnymi poruszanie się w większych miastach wyspy, gdzie trzeba dość sprawnie podejmować decyzję o skręcie w odpowiednią uliczkę – szczególnie że nasza nawigacja (Automapa) nie obejmowała w ogóle Cypru. Na szczęście Cypr południowy należy do UE i można u operatora komórkowego wykupić pakiet danych, który umożliwia korzystanie z Google Maps – dzięki temu poruszanie się szło nam dość sprawnie.

O ile w Pafos i Limassol poruszanie się samochodem szło nam dość sprawnie, o tyle już w ciasnych uliczkach Larnaki (centrum tego miasta to istny labirynt wyjątkowo wąskich uliczek) było trochę wyzwaniem. Do centrum stolicy – Nikozji – nie wjeżdżaliśmy w ogóle, decydując się na 20-minutowy pieszy spacer z hotelu – i dobrze, bo Nikozja bywa w okolicach starówki mocno zatłoczona – mówimy o „greckiej” stronie, na stronę „turecką” w ogóle nie próbowaliśmy wjeżdżać, nie było sensu, można tam się dostać pieszo bez żadnego problemu.

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Nie zaliczyliśmy żadnych drogowych przygód na Cyprze, jazda samochodem po całej południowej części wyspy przebiegła nam wyjątkowo bezproblemowo.

Nasza trasa

Z zaplanowaniem tygodniowej trasy objazdowej po Cyprze mieliśmy nie lada problem. Choć wyspa jest stosunkowo niewielka, to jednak wartych zobaczenia miejsc, i tych znanych, i tych nieco pomijanych, jest tutaj naprawdę sporo. Są one rozsiane wszędzie i w każdej części wyspy – sensowne ułożenie trasy było wyzwaniem. Podstawą planowania były miejsca wpisane na listę UNESCO – chcieliśmy je zobaczyć wszystkie, i to stanowiło podstawę układania trasy przejazdu.

Stanęło na trasie: Larnaka (m.in. kościół św.Łazarza i meczet Hala Sulta Tekke) – plaże na wschód od Larnaki i półwysep Capo Greco – Nikozja (jeden dzień na obie części miasta – grecką i turecką) – malowane kościoły w górach Troodos (prawie całe dwa dni) – atrakcje Pafos (pełny dzień) – miejsca dookoła Limassol i samo miasto (m.in. skała Afrodyty, starożytne Kourion i Amathus) – i powrót do Larnaki.

Jak widać, objechaliśmy chyba wszystkie najbardziej warte (przynajmniej dla nas) atrakcje południowej części wyspy. Niestety niemal całkowicie odpuściliśmy tym samym część północną, turecką, gdzie także jest naprawdę sporo miejsc, które chętnie zwiedzilibyśmy. Szczególnie, że od czasu wyjazdów do Turcji, ten orientalny turecki klimat cenimy sobie szczególnie, włącznie z tamtejszą kuchnią. A północny Cypr to taka mała Turcja – ze wszystkimi jej zaletami.

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Ajona"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Ajona”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Dionizosa"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Dionizosa”

Pafos, Park Archeologiczny, "Dom Tezeusza"

Pafos, Park Archeologiczny, „Dom Tezeusza”

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Hotele na Cyprze

Kilka pierwszych noclegów na Cyprze rezerwowaliśmy jeszcze w Polsce, przed wyjazdem. Ale że nie do końca byliśmy pewni, czy uda nam się zrealizować nasze dość ambitne plany, związane z trasą zwiedzania, większość rezerwowaliśmy na bieżąco, już będąc na wyspie. Generalnie trasę zwiedzania udało się wypełnić, a nasze noclegi kolejno spędziliśmy w:

  • Antonis G. Hotel – znajdujący się w małej miejscowości Oroklini na północ od Larnaki. Naprawdę fajny hotel, choć nieco oddalony od wybrzeża. Posiada własną restaurację i bar oraz wewnętrzny basen dla gości. No i świetnie działające Wi-Fi – wiemy, bo tutaj właśnie oglądaliśmy decydujący o awansie na Euro 2016 mecz Polska – Irlandia :) Własny duży parking. Cena z pokój 2-osobowy: 111 zł;
  • Crown Inn Hotel w Nikozji, także całkiem niezły, ale jak już pisaliśmy wyżej, z jednym minusem – oddalony o 20 minut spaceru od zabytkowego centrum miasta. Był jednak stosunkowo tani (hotele w centrum są w Nikozji jednak drogie), a poza tym nie chcieliśmy pchać się do centrum samochodem. Parking przy uliczce obok hotelu. Cena za pokój 2-osobowy: 213 zł;
  • Christys Palace Hotel w Pedoulas, w samym sercu gór Troodos. Bardzo przyjemny, klimatyczny hotelik, prowadzony przez starszego Pana, z pięknym widokiem na okolicę z okna pokoju hotelowego. Stąd jednak bardziej zapamiętaliśmy restaurację z hotelu naprzeciwko, gdzie ugoszczono nas tak, że nie mogliśmy wejść na piętro do pokoju (więcej tutaj). Parking przy ulicy we wsi, dość ciasno. Cena pokoju 2-osobowego: 124 zł;
  • Byreva Apartments w Pafos – jedyne miejsce na Cyprze, w którym spędziliśmy dwie noce, ze względu na chęć spędzenia pełnego dnia w Pafos, gdzie atrakcji turystycznych jest naprawdę co nie miara. To tak naprawdę parter w szeregówce, z własnym miejscem parkingowym przed wejściem do apartamentu. Wieczór można spędzić od strony ogrodu, przy własnym stoliku. Cena za dobę: 130 zł;
Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

  • Le Village Hotel w Limassol, przy jednej z głównych ulic miasta, ale oddalony o ok.10 minut pieszo od wybrzeża i pięknej mariny w Limassol. Standard nie najwyższy, ale nam potrzebny był wyłącznie do przespania się. Ma własny parking na tyłach budynku. Cena za pokój 2-osobowy: 147 zł;
  • Savva Complex w małej miejscowości Perivolia pod Larnaką, wybrany na ostatni nocleg ze względu na bezpośrednie niemal sąsiedztwo z lotniskiem (minus – dźwięk startujących i lądujących samolotów). Standard słaby, kompleks to piętrowe szeregówki o nieco archaicznym wyposażeniu, ma własny basen i wewnętrzny niewielki basen. Tylko tu spaliśmy, cena za dobę: 140 zł;

Nie szukaliśmy na własną rękę noclegów, wszystkie rezerwowane były przez Internet (przez nasz ulubiony booking.com). Nie szukaliśmy najtańszych, bo pewnie takie są, bardziej kierowaliśmy się położeniem miejsca noclegowego w miejscu, w którym wypadał nam zmierzch na trasie.

Ruiny starożytnego Kourionu

Ruiny stRuiny starożytnego Kourionuarożytnego Kourionu

Ruiny starożytnego Kourionu, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny starożytnego Kourionu, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Co warto na Cyprze (głównie tym południowym) zobaczyć ?

Jeśli czytacie nas w miarę regularnie, to już wiecie, że jesteśmy sporymi miłośnikami historii – i pod to zainteresowanie układaliśmy trasę. Te aspekty naszych podróży są też dla nas najbardziej interesujące. Poniższa lista atrakcji południowego Cypru jest więc mocno subiektywna, ale uważamy, że tych właśnie miejsc na Cyprze pominąć nie wolno:

  • Larnaka – Halat Sultan Tekke obok słonego (wyschniętego w lecie) jeziora oraz kościół św.Łazarza, w którym podobno jest on pochowany. Larnaka to jednak bardziej kurort wypoczynkowy, dobrze zachowanych atrakcji historycznych nie ma tu zbyt wiele;
  • region dookoła kurortu Ayia Napa – prawdziwe cypryjskie zagłębie plażowe. W sezonie niesamowicie oblężone przez turystów (wyraźnie daje się zauważyć mnogość tych rosyjskojęzycznych). Plus – naprawdę dużo niezłych, czystych plaż z jedną wybitną – naprawdę polecamy Nissi Beach. Na wschodnim krańcu wyspy – półwysep Capo Greco, morskie klify i niezwykłe formacje skalne, raj dla miłośników trekkingu i wycieczek rowerowych;
  • Nikozja, miasto o dwóch całkowicie różnych obliczach, jedyne do dziś podzielone murem w Europie. Szczególnie polecamy część turecką i ten jedyny w swoim rodzaju klimat małego tureckiego miasteczka, z jego rozgardiaszem, gwarem i… tureckim menu w ulicznych knajpkach;
  • Góry Troodos – niesamowite widoki, kręte drogi i kilkaset średniowiecznych, kamiennych kościółków, z których 10 wpisanych jest na listę UNESCO, dzięki przepięknym, cudownie zachowanym freskom we wnętrzach. Świetny region na oderwanie się od nadmorskiego gwaru turystycznego;
Cypr, Limassol, październik 2015

Cypr, Limassol, październik 2015

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

  • Pafos – mekka dla miłośników starożytności. Stanowisko archeologiczne ze świetnie zachowanymi mozaikami z czasów Rzymu, w których odkrycie swój wkład wnieśli także polscy archeolodzy. No i słynne Grobowce Królewskie, które z królami wspólnego nic nie mają, ale i tak są punktem obowiązkowym zwiedzania Pafos;
  • okolice Limassol, czyli chyba najsłynniejsze miejsce na Cyprze – skała Afrodyty, która ponoć w tym miejscu wyłoniła się z morza, a także zachwycające ruiny starożytnego Kourionu (i nieco mniejsze ruiny Amathus);
  • marina w Limassol – choć samo miasto nie ma pod względem atrakcji historycznych zbyt wiele do zaoferowania, to może się pochwalić przepiękną, szczególnie po zmroku, nadmorską mariną z klimatycznymi knajpkami na nabrzeżu;

Cypr jest dla turystów przede wszystkim miejscem letniego wypoczynku i plażowania, ale warto też pamiętać, że jest też wyspą o niezwykle bogatej historii. I choć w sezonie letnim jest tu niezwykle gorąco, to jeśli będziecie mieli już dość plaż i drinków z palemkami, pamiętajcie, że z każdego miejsca niedaleko tu do naprawdę wartych uwagi atrakcji, dzięki którym z wyspy przywieziecie, oprócz cudownej opalenizny, także innego rodzaju wspomnienia. Cypr wart jest z pewnością bliższego poznania, a my kiedyś tam na pewno wrócimy – północna część wsypy wciąż na nas czeka :)

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015