Odessa | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Weekend w Odessie, informacje praktyczne

Odessa – kolejne „miasto na weekend”, zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt „gorąco” tam teraz (maj 2014).

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Stara Odessa w obiektywie). Czas na krótkie podsumowanie weekendu w Odessie i garść informacji praktycznych, związanych z logistyką podróży.

Przede wszystkim – bilety kupowane z dużym wyprzedzeniem wstrzeliły mi się w termin aneksji Krymu przez Rosjan, przez co w całym regionie zrobiło się „gorąco”. I choć w Odessie nie było tego specjalnie na co dzień widać (może poza placem przed budynkiem związków zawodowych oraz podczas obchodów 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki, narodowego wieszcza Ukrainy), to idąc ulicami z aparatem starałem się mieć „oczy dookoła głowy”. Tak czy siak, skończyło się całkiem bezpiecznie, bez żadnych perturbacji, może poza dość zabawnym spotkaniem z ukraińskimi milicjantami, ale o tym poniżej.

Odessa z okien samolotu

Odessa z okien samolotu

Na uwagę zasługuje podejście LOTu do klientów rezerwujących bilety na Ukrainę w tamtym czasie – ze względu na zaogniającą się sytuację na wschodzie tego kraju na kilka dni przed wylotem dostałem informację, że mogę bezpłatnie zmienić termin swojej podróży na dowolny inny, w ramach całego 2014 r., bez żadnych opłat. Zdecydowany plus, choć nie skorzystałem. I dobrze, bo potem w Odessie było już tylko gorzej.

Loty

Do Odessy nie da się dolecieć tanimi liniami lotniczymi z Polski, stąd i ceny biletów najniższe nie są. W „super-promocji” LOTu, którą nasz przewoźnik miał na przełomie 2013/14 r., najtańsze bilety w obie strony kosztowały 399 zł i za tyle też poleciałem w pierwszy weekend marca do Odessy.

Co istotne, loty do i z Odessy LOT ma w tym sezonie w „ludzkich” godzinach, to jest wyloty i lądowania są w środku dnia, co z kolei wiąże się z brakiem problemów z transportem z i na lotnisko. Nie zawsze jest tak pięknie, o czym mogłem się przekonać przy okazji kolejnego wyjazdowego weekendu, do greckich Aten.

Taksówki

Jedyny moment, kiedy jadąc na weekend do Odessy, mogłem potrzebować taksówki, to przylot na lotnisko i potrzeba transportu do miasta. Przed terminalem lotniskowym (nawiasem lotnisko w Odessie to mini-lotnisko, z jednym dość niewielkim budynkiem, obsługującym i odloty i przyloty) jest oczywiście sznur oficjalnych taksówek, chętnych w każdym momencie zawieźć turystę w dowolne miejsce.

Ukraińskie piwo w wersji 1,5 l

Ukraińskie piwo w wersji 1,5 l

Ale oprócz ubranych w jednakowe stroje taksówkarzy „oficjalnych”, przed terminalem krąży sporo tych „nieoficjalnych”, szukających dość aktywnie potencjalnych pasażerów. Sami zaczepiają podróżnych z walizkami, proponując podwózkę. Jako że przystanek autobusowy przy lotnisku (na lotnisko można też dojechać autobusem, a raczej „marszrutką”, czyli busem, będzie o tym zaraz) był puściutki, co oznaczało, że bus zapewne niedawno odjechał, zdecydowałem się na pertraktacje z takim „nieoficjalnym” taksówkarzem.

Pomimo moich kolejnych odmów przy kolejno rzucanych kwotach za dowóz pod drzwi hotelu w centrum miasta, taksówkarz nie dawał za wygraną, aż stanęliśmy na cenie 10 dolarów za kurs (czyli lekko powyżej 30 zł). Tak tak – dolarów. Taksówkarzowi można zapłacić i w ukraińskich hrywnach, i w dolarach czy w euro. Przy obecnej sytuacji i galopującym spadku wartości hrywny, zapłata w „twardej” walucie jest nawet bardziej oczekiwana.

Jazda taką „nieoficjalną” taksówką też jest kolorytem. Jeżdżenie „na zapałkę” obok innych samochodów, wyprzedzanie w każdym możliwym miejscu, często „na trzeciego”, no i klimatyczny kierowca z papierosem w ustach – we wnętrzu auta siwo od dymu 🙂 Uchylenie okna trochę ułatwiło podróż.

Mieszkając w centrum Odessy, nie potrzebowałem więcej taksówek ani żadnego innego transportu przy poruszaniu się po nim – wszystko, co chciałem zobaczyć, miałem w zasięgu pieszego spaceru. Stare centrum Odessy nie jest wcale takie duże.

Marszrutki

Wspomniana wyżej marszrutka potrzebna była jedynie do powrotnego kursu z centrum miasta na lotnisko. Publiczne autobusy i busy w Odessie łatwo poznać – są żółte. Na lotnisko jedzie z małego dworca autobusowego, znajdującego się niedaleko dworca kolejowego, marszrutka numer 117 – ważne – wsiadać trzeba do busu jadącego w kierunku dworca kolejowego właśnie (marszrutki kursują w obu kierunkach oczywiście).

Odessa, dworzec kolejowy

Odessa, dworzec kolejowy

Dość leciwy bus, szczelnie wypełniony pasażerami (siedzącymi i stojącymi), jedzie na lotnisko ok. 35-40 minut. Za kurs można zapłacić wyłącznie gotówką i wyłącznie u kierowcy, opłatę wnosi się dopiero przy wysiadaniu. A opłata za kurs marszrutką w Odessie (bez względu na długość trasy, a więc także na lotnisko) wynosi 2,5 UAH (hrywny), co w czasie mojego pobytu dawało cenę… 0,80 PLN 🙂 To chyba najtańszy transport lotniskowy, jaki do tej pory znamy.

Hotel

Dwa weekendowe noclegi spędziłem w samym centrum Odessy, w hotelu Hermes. Hotel to nietypowy, bo zajmuje tylko jedno piętro (pierwsze, jest winda) w kilkupiętrowej kamienicy. Budynek ma własną ochronę, choć nie wymaga ona jakiegokolwiek legitymowania się. Co do standardu hotelu nie ma żadnych uwag, dodatkowy plus za podwyższenie mi przez obsługę standardu pokoju (zamiast rezerwowanego pokoju „economy” dostałem „standard”, o wiele większy i bez dodatkowych opłat).

Odessa, hotel Hermes, śniadanie w pierwszy dzień...

Odessa, hotel Hermes, śniadanie w pierwszy dzień…

... i śniadanie dnia drugiego

… i śniadanie dnia drugiego

Jedyne, do czego można (i trzeba) się w tym hotelu przyczepić, to śniadanie, wliczone w cenę pokoju. Nie ma standardowego „szwedzkiego stołu”, a zamiast niego jest kartka z trzema daniami do wyboru (jajecznica, omlet i coś jeszcze). Wyboru tego trzeba dokonać dzień wcześniej, wybiera się także godzinę śniadania. I dokładnie o tej godzinie, w hotelowym kąciku restauracyjnym otrzymuje się to, co się zamówiło – i ani grama więcej.

Jedzenie

„Doświadczony” po weekendowym pobycie w Kijowie, znalazłem w Odessie jedyną tam istniejącą „Puzatą Chatę” – ukraińską restaurację sieciową z ichnim jedzeniem o bardzo dobrej jakości i przystępnych cenach. Jak to w sieciówce, ceny nie różnią się pomiędzy lokalami – jeśli chcecie więc sprawdzić moją opinię o „Puzatej Chacie”, zapraszam do kijowskiego wpisu.

W Odessie „Puzata Chata” znajduje się w centrum handlowym Europa, stojącym w samiuśkim centrum miasta, przy odesskim deptaku – ulicy Deribasowskiej. Niemal naprzeciwko znajduje się dom, w którym kiedyś mieszkał Adam Mickiewicz. Restauracja znajduje się na najwyższym, szóstym piętrze centrum handlowego, wystarczy wsiąść do windy.

Pan pogodynek z ukraińskiej telewizji. Wielbiciele serialu "Na Wspólnej" zapewne poznają :)

Pan pogodynek z ukraińskiej telewizji. Wielbiciele serialu „Na Wspólnej” zapewne poznają 🙂

Łapówka

A tak, pierwszy raz w życiu dałem łapówkę – i to od razu milicji 🙂 Niestety zdaje się, że to normalna praktyka stróżów prawa – turystę łatwo poznać po zachowaniu i po… aparacie fotograficznym. Patrol lokujący się w przejściu podziemnym przy dworcu autobusowym zatrzymał mnie do kontroli dokumentów, po czym nie oddając paszportu, wyprowadził z przejścia, w stronę budynku związków zawodowych – później osławionego tragedią śmierci ponad 30 osób w pożarze podczas zamieszek. Być może pretekstem był mój aparat i fakt (o którym nie wiedziałem), że obok tego budynku znajduje się obozowisko separatystów odesskich, ich swoisty „majdan”. Może uznany zostałem za zwolennika którejś ze stron (zapewne tej pro-europejskiej), tym bardziej że szybko znaleźli w moim paszporcie pieczątki ze styczniowego pobytu w Kijowie.

Odessa, budynek związków zawodowych i majdan separatystów (budynek spłonął 2 maja 2014, wraz z ponad 30 ludźmi)

Odessa, budynek związków zawodowych i majdan separatystów (budynek spłonął 2 maja 2014, wraz z ponad 30 ludźmi)

Tak czy siak, oznajmiając, że będą wzywać samochód, który zawiezie mnie na komendę milicji, panowie milicjanci wyprowadzili mnie do parku, w ogóle nie przejawiając ochoty aby rzeczywiście kogoś wezwać. Ot, spacer po parku, wyglądający dość komicznie, bo panowie w ogóle się mną nie interesowali, idąc sobie przede mną i gadając ze sobą, w ogóle nie patrząc czy za nimi idę i gdzie jestem.

Przystanek w spacerze zaczął się z tyłu budynku związków zawodowych, gdzie zostałem poinformowany, że będę musiał uiścić mandat – na telefonie komórkowym pokazano mi cyfrę 200 – taka miała być jego wysokość – za co ? Tego nie mówili. Szybko okazało się, że nie dogadaliśmy się – oni nie dają mi mandatu – oni po prostu chcą 200 UAH „do ręki”. I co najzabawniejsze, rozpoczęła się rozmowa „handlowa”, czyli targowanie 🙂 Skończyło się na 100 UAH (mniej jak 30 zł), od razu też zażyczyli sobie dwóch pięćdziesiątek, pewnie żeby nie musieć rozmieniać dla dwóch 🙂

I tak z niezrozumiałej sytuacji zrobiła się sytuacja lekko śmieszna. Bo i kwota śmieszna, i fakt targowania o wysokość łapówki i wymaganie dwóch pięćdziesiątek. I milicjanci zadowoleni, i ja rozbawiony. Aczkolwiek widać przy okazji, jak daleko tej aspirującej do Unii Europejskiej Ukrainie do naszych standardów.

I tym akcentem kończymy opowieść o weekendowej Odessie, mieście zdecydowanie wartym zobaczenia. Choć nie ma wybitnych i starych zabytków ani długiej historii, to ta historia którą ma, buduje klimat. Wielonarodowość i różnorodność religii oraz klimatyczna stara część miasta z jego burzliwą historią sprawia, że jest tu co oglądać. Warto, polecamy.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Stara Odessa w obiektywie

Na koniec opisu weekendowego wypadu do Odessy trochę fotek z klimatycznego starego centrum miasta. Oprócz oglądania najważniejszych turystycznych atrakcji miasta, warto też najzwyczajniej przejść się wśród zabytkowych kamienic – to miasto ma swojego ducha.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki). Stara Odessa to nie tylko schody, świątynie, pomniki i domy, w których kiedyś mieszkali znani ludzie świata sztuki. To także uliczki przepełnione klimatem dawnych czasów, widowiskowe domy, balkony, klimatyczne bramy. W centrum, w którym prawie każdy budynek ma tabliczkę z napisem „zabytek architektury”, warto po prostu bez celu „połazikować”.

Jedno ze zdjęć pokażę osobno – wiąże się z dość zabawną anegdotką, związaną z moim pobytem w Odessie. Niestety wesołość przykryta została późniejszymi wydarzeniami, związanymi z budynkiem widniejącym na zdjęciu. Anegdotkę mimo wszystko przytoczę w następnym wpisie, a na razie – zobaczcie budynek związków zawodowych, stojący obok dworca kolejowego. Tak wyglądał w marcu, ze znajdującym się przed nim „majdanem”, dla odmiany (w porównaniu do Kijowa) zorganizowanym przez separatystów. Kilka tygodni później, 2 maja 2014 r. budynek ten został podpalony i spłonął, niestety wraz z ponad 30 osobami, które spaliły się we wnętrzach lub zginęły wyskakując z okien…

Odessa, budynek związków zawodowych, miejsce późniejszej tragedii (2 maja 2014 r.)

Odessa, budynek związków zawodowych, miejsce późniejszej tragedii (2 maja 2014 r.)

A teraz reszta zdjęć, w większości ze starej części Odessy:

Odessa, budynek rodziny Falz-Fein, jeden z bardziej znanych w Odessie (1901 r.)

Odessa, budynek rodziny Falz-Fein, jeden z bardziej znanych w Odessie (1901 r.)

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa, hotel Bristol nocą

Stara Odessa, hotel Bristol nocą

Stara Odessa, jedna z bram w kamienicach

Stara Odessa, jedna z bram w kamienicach

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa

Stara Odessa, restauracja przy ul.Gogola

Stara Odessa, restauracja przy ul.Gogola

Stara Odessa, oryginalne malowanie kamienicy

Stara Odessa, oryginalne malowanie kamienicy

W kolejnym, ostatnim już wpisie z Odessy, podamy Wam kilka praktycznych informacji nt. weekendu w Odessie.

Pełna galeria zdjęć starej Odessy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Niedziela, 9 marca 2014 r., ostatni dzień weekendowego pobytu w Odessie, była wielkim świętem dla Ukraińców – tego dnia przypadała 200. rocznica urodzin ich narodowego wieszcza – Tarasa Szewczenki. Zobaczcie, jak obchody wyglądały w Odessie.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Odessa, ślady wielkich artystów). Taras Szewczenko jest ikoną literatury ukraińskiej, nazywany jest jej ojcem. Jego status jest porównywalny z pozycją Adama Mickiewicza w Polsce. Ukraińcy mocno identyfikują się z nim, głównie przez to, jak przebiegało życie wielkiego poety.

Taras Szewczenko przeżył zaledwie 47 lat, z czego ogromną większość nie był wolnym człowiekiem. Pierwsze 24 lata żył jako syn chłopa pańszczyźnianego, z poddaństwa tego został wykupiony przez przyjaciół z Wilna, gdzie pojechał uczyć się malarstwa (jego pan zapragnął mieć własnego nadwornego malarza, a Szewczenko był uzdolniony także w tym kierunku).

Dorosłe życie Szewczenki też łatwe nie było. Kilkukrotnie aresztowany przez władze, spędził w sumie 10 lat na zesłaniu, a 3,5 roku pod nadzorem policji. Tylko 9 lat był wolnym człowiekiem. Szewczenko utrzymywał liczne kontakty z Polakami – z racji swoich poglądów raczej z tymi, którzy tak jak on przebywali na zesłaniu. Choć i w czasach młodości miał styczność z naszymi rodakami, a nawet z poezją Mickiewicza. Miał też w życiu epizod nauki języka polskiego.

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Choć dużą część swoich dział napisał po rosyjsku, traktowany jest na Ukrainie jako narodowy poeta. Każda rocznica jego urodzin jest na Ukrainie świętowana, a że w tym roku przypadała okrągła, dwusetna rocznica – to i obchody były szczególne. Szczególne także dlatego, że wypadły w bardzo niespokojnym czasie – wszak z Odessy całkiem niedaleko na Krym, który był w marcu właśnie w trakcie anektowania przez Rosję. A i w samej Odessie nie brakowało niepokojów i demonstracji.

Jak się one skończyły na początku maja, wszyscy widzieliśmy w telewizji. Na szczęście 9 marca Odessa była jeszcze spokojna, choć obchody stały się poniekąd okazją do manifestacji ugrupowań politycznych. Na obchodach w Odessie, odbywających się pod pomnikiem Tarasa Szewczenki przy wejściu do parku jego imienia, nie zabrakło także polskich dyplomatów. Resztę zobaczcie na zdjęciach.

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki, polska delegacja

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki, polska delegacja

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki

W kolejnym wpisie pokażemy Wam fotograficzne uroki starej Odessy.

Pełna galeria zdjęć z obchodów 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki w Odessie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Odessa, ślady wielkich artystów

Odessa była przez lata natchnieniem artystów, którzy często wiązali swoje losy z tym miastem – nie zawsze dobrowolnie, ale zawsze to coś. Miasto o nich nie zapomniało i miejsca związane ze słynnymi postaciami sztuki są dziś oznakowane. Zapraszamy na spacer śladami znanych osobistości literatury, muzyki, architektury i innych sztuk.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Świątynie Odessy). Odessa w latach swojej świetności „gościła” wielu znanych (w swoich czasach lub obecnie) artystów. Słowo „gościła” z rozmysłem umieszczam w cudzysłowie – bo część z nich mieszkała i pracowała w Odessie nie do końca z własnej woli – byli ofiarami zesłań, także tych „wewnętrznych” – wewnątrz samej Rosji. Tak czy tak, warto będąc w Odessie zrobić sobie rajd śladami wielkich artystów, z miastem związanych.

Zacznijmy oczywiście od akcentów polskich – nie sposób pominąć w Odessie domu przy słynnej ulicy Deribasowskiej, pod numerem 16. To tu mieszkał w 1825 r. nasz narodowy wieszcz, Adam Mickiewicz, podczas swojego zesłania w głąb Rosji. Choć zesłanie to w przypadku Odessy oznaczało życie na salonach, flirty i romanse 🙂 Pojechał także Mickiewicz na pobliski Krym, a owocem tej podróży były potem słynne „Sonety krymskie”.

Odessa, dom Adama Mickiewicza

Odessa, dom Adama Mickiewicza

Odessa, pomnik Adama Mickiewicza

Odessa, pomnik Adama Mickiewicza

Odessa, hotel "Pasaż", zaprojektowany przez Lwa Włodka

Odessa, hotel „Pasaż”, zaprojektowany przez Lwa Włodka

Odessa, budynek Muzeum Archeologicznego, zaprojektowany przez Feliksa Gąsiorowskiego

Odessa, budynek Muzeum Archeologicznego, zaprojektowany przez Feliksa Gąsiorowskiego

Adam Mickiewicz ma także w Odessie swój pomnik, postawiony przez mieszkańców miasta w 2004 r. w ramach obchodów roku polskiego na Ukrainie. Stoi on przy Prospekcie Aleksandrowskim, w niewielkim parku w centrum miasta.

W tym samym parku (tyle że na drugim jego końcu) stoi pomnik innego literata, Iwana Franko, uważanego za drugiego (po Tarasie Szewczenko) najważniejszego literata ukraińskiego, silnie związanego z polskimi literatami (m.in. Orzeszkową i Kasprowiczem). Drugi ślad Iwana Franko znajduje się w samym centrum, przy ulicy Greckiej 42 (obecnie posterunek milicji) – tu literat mieszkał w Odessie w 1909 r.

Inne artystyczne polonica w Odessie to dzieła naszych polskich architektów – budynek muzeum archeologicznego, stojący obok miejskiego ratusza na początku bulwaru nadmorskiego (autorstwa Feliksa Gąsiorowskiego) oraz jeden z najbardziej rozpoznawalnych hoteli w Odessie – słynny hotel „Pasaż”. Autorem projektu tego drugiego był Lew Włodek.

Odessa, pomnik Iwana Franko

Odessa, pomnik Iwana Franko

Odessa, dom przy ulicy Greckiej, w którym mieszkał Iwan Franko, dziś posterunek milicji

Odessa, dom przy ulicy Greckiej, w którym mieszkał Iwan Franko, dziś posterunek milicji

Odessa, dom Aleksandra Puszkina, dziś jego muzeum

Odessa, dom Aleksandra Puszkina, dziś jego muzeum

Odessa, dom Aleksandra Puszkina, dziś jego muzeum

Odessa, dom Aleksandra Puszkina, dziś jego muzeum

Odessa, dom Aleksandra Puszkina, dziś jego muzeum

Odessa, dom Aleksandra Puszkina, dziś jego muzeum

Do Odessy, w ramach wewnątrz-rosyjskiego zesłania przybył niedługo przed Mickiewiczem, Aleksander Puszkin, dziś klasyk rosyjskiej literatury. Przebywał w mieście piętnaście miesięcy, a jego pobyt w Odessie nałożył się na pobyt Mickiewicza, aczkolwiek obaj panowie nigdy się w tym mieście nie spotkali. Dziś w budynku, gdzie mieszkał Puszkin, znajduje się poświęcone mu małe muzeum. A w eksponowanym miejscu w mieście, na bulwarze nadmorskim, tuż przed ratuszem miejskim, stoi duży pomnik Puszkina, ufundowany już w 1889 r., jako drugi pomnik pisarza w całej Rosji (pierwszy na Ukrainie).

W bocznej uliczce pomiędzy operą a bulwarem nadmorskim znajduje się budynek, w którym w 1889 r. mieszkał Anton Czechow, kolejny rosyjski klasyk, dramatopisarz, choć z zawodu… lekarz. Cztery lata później, w 1893 r., w domu obok przy tej samej ulicy zamieszkał inny artystyczny celebryta rosyjski – Piotr Czajkowski. Autor słynnego „Jeziora Łabędziego” przebywał w Odessie w ostatnim roku swojego życia – zmarł w październiku lub listopadzie (nie wiadomo dokładnie) na cholerę w Petersburgu.

Na drugim końcu bulwaru, na ulicy o nazwie (nomen omen) Bulwar Gogola, pod numerem 11-tym żył w latach 1850-51 kolejny klasyk rosyjskiej literatury, Nikołaj Gogol. Budynek ten należał do wujka pisarza, a sam Gogol mieszkał w nim, podobnie jak Czajkowski, w ostatnim okresie swojego życia – zmarł w 1852 r. w Moskwie. Ulicę przemianowano na jego imię w 1902 r.

Przy bocznej (idąc bulwarem Gogola) uliczce stoi budynek, który żartem można tez nazwać śladem słynnego artysty – jest to „pałac Tołstoja” – w rzeczywistości nazwa pochodzi od dawnych jego właścicieli – rodziny Tołstojów – aczkolwiek faktem jest że rodzina ta miała wspólnych przodków z Lwem i Aleksiejem Tołstojami. W każdym razie budynek pochodzi z 1832 r., ostatnio „robił” za muzeum, a obecnie jest siedzibą towarzystwa naukowego.

Odessa, sąsiadujące ze sobą kamienice, w których mieszkali Anton Czechow i Piotr Czajkowski

Odessa, sąsiadujące ze sobą kamienice, w których mieszkali Anton Czechow i Piotr Czajkowski

Odessa, dom Czechowa

Odessa, dom Czechowa

Odessa, dom Czajkowskiego

Odessa, dom Czajkowskiego

Odessa, dom Gogola

Odessa, dom Gogola

Na budynku najsłynniejszego hotelu w Odessie – hotelu „Pasaż” (jak wspomnieliśmy powyżej, projektu polskiego architekta) znajduje się też tablica, przypominająca o związkach ze sztuką. Choć tablica ta nie dotyczy bezpośrednio samego hotelu – mówi, że w budynku, który stał w tym miejscu przed wybudowaniem hotelu mieszkał przez długie lata Lew Puszkin – brat słynnego pisarza.

I na koniec – w parku im.Tarasa Szewczenki, narodowego poety ukraińskiego, znaleźć można okazały pomnik tego uwielbianego do dziś, i uznawanego za symbol ukraińskiej dumy narodowej człowieka i literata. Szewczenko żył tylko 47 lat i pochodził z biednej rodziny chłopa pańszczyźnianego. W swoim życiu tylko 9 lat spędził jako wolny człowiek. Wkład Szewczenki w literaturę i kulturę ukraińską jest podobny do tego, jaki wniósł u nas Adam Mickiewicz. Szewczenkę obrał kijowski Majdan jako swojego artystycznego patrona podczas ostatnich wydarzeń na Ukrainie.

Odessa, pomnik Tarasa Szewczenki (foto z obchodów 200. rocznicy jego urodzin)

Odessa, pomnik Tarasa Szewczenki (foto z obchodów 200. rocznicy jego urodzin)

Pamiątkowych tablic na budynkach w Odessie jest naprawdę wiele. Czasem wydaje się, że miasto to postawiło sobie za cel wyróżnienie wszystkich miejsc, związanych ze znanymi ludźmi, którzy choć ułamek swojego życia związali z Odessą. Wiele z tych tablic przeciętnemu turyście nic nie mówi, ale są wśród nich „perełki”, jak te opisane powyżej. Z pewnością znaleźć ich można więcej – tyle wyłapaliśmy podczas weekendowego pobytu w Odessie.

A w następnym wpisie pokażemy Wam fotogalerię z obchodów 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki w Odessie – trafiłem na nie niechcący.

Pełna galeria zdjęć śladów wielkich artystów w Odessie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Świątynie Odessy

Świątynie prawosławne to równie wdzięczny temat dla turystów, jak islamskie meczety. Mają swój klimat, mają swój styl. Po złotych kopułach w Kijowie mieliśmy okazję weekendowej wędrówki po świątyniach w ukraińskiej Odessie. Młodsze wiekiem od kijowskich, widowiskowością niewiele im ustępują.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Odessa, spacerem wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego cz.2). Pokazaliśmy Wam już najważniejsze atrakcje turystyczne Odessy, opisaliśmy co można w tym mieście zobaczyć spacerując wzdłuż czarnomorskiego wybrzeża. Czas na kolejny element klimatu Odessy – miejskie świątynie, nie tylko te prawosławne.

Odessa, pomimo że założona przez Rosjan, i przez długi czas będąca pod ich wpływami, ze względu na swój portowy charakter, umiejscowienie na terenach zróżnicowanych narodowościowo, a także status wolnego portu przez długie lata, stała się miastem multikulturowym, co w sposób naturalny spowodowało także współistnienie obok siebie wielu religii. Swój obraz ma ten fakt do dziś w zróżnicowaniu świątyń miejskich. Spacer po centrum Odessy daje możliwość zobaczenia najważniejszych miejsc kultu religijnego w mieście. Poniżej znajdziecie ich listę, ułożoną w naszej subiektywnej kolejności atrakcyjności dla turysty.

Sobór Przemienienia Pańskiego

Największa w Odessie prawosławna świątynia (mieści ponad 9 tys. wiernych naraz) stoi w centrum miasta, przy placu kończącym ulicę Deribasowską. Została ufundowana w 1795 r., rok wcześniej, czyli gdy powstawała Odessa, poświęcono plac pod budowę, ale dzisiejsza jej postać nie jest oryginałem. Książę Woroncow został pochowany w krypcie w podziemiach soboru po swojej śmierci.

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Sobór został całkowicie zniszczony przez komunistów na rozkaz Stalina w 1936 r. – został pewnej nocy po prostu wysadzony w powietrze. Szczęśliwie wcześniej przeniesiono grób Woroncowa. Świątynię odbudowano w 2002 r. na wzór pierwowzoru – ma dziś ponad 90 m długości, a wysoka dzwonnica ma aż 72 m. Sobór szczyci się dziś największym na Ukrainie kompleksem dzwonów – jest ich aż 23. W 2005 r. do krypty powróciły szczątki Woroncowa. W czasie marcowej wizyty trwało malowanie (lub odnawianie) wnętrz.

Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Druga (po soborze Przemienia Pańskiego) katedra prawosławnej diecezji w Odessie, wybudowana w 1869 r. z inicjatywy biskupa Odessy, Innocentego, którego relikwie spoczywają do dziś we wnętrzach. Ciekawostką była znajdująca się w podziemiach „wewnętrzna” druga cerkiew, przeznaczona dla jednowierców, odłamu prawosławia.

W latach 30-tych XX w. sobór został zamknięty przez komunistów, po czym zdewastowano cerkiew jednowierców. Właściwy sobór otwarto ponownie w czasie II wojny światowej, a po jej zakończeniu odzyskał on dawną świetność dzięki renowacjom. Wyróżniające sobór złoto-niebieskie kopuły są wynikiem malowania już w XXI w. Głównie dzięki nim sobór prezentuje się niezwykle efektownie i jest widoczny z dalszej odległości, pomimo otaczających go zabudowań miejskich.

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Sobór i monaster męski św.Pantelejmona

Znajdująca się przy placu przed dworcem kolejowym w Odessie świątynia wybudowana została pod koniec XIX w. jako filia rosyjskiego monasteru pod tym samym wezwaniem, stojącego na greckiej górze Athos. Była dwukrotnie zamykana przez władze (1923 i 1961 r.). Przez długi czas w XX w. dzięki swoim kopułom pełniła rolę planetarium, a pod koniec XX w. została zwrócona kościołowi. Dziś we wnętrzach mieści się oprócz świątyni, także klasztor męski. Wciąż trwają prace przywracające budynek do świetności.

Odessa, sobór i monaster męski św.Pantelejmona

Odessa, sobór i monaster męski św.Pantelejmona

Katedra św.Trójcy

Ten prawosławny kościół był jednym z czterech pierwszych, wybudowanych w Odessie zaraz po powstaniu miasta. Początkowo jako świątynia drewniana, ale szybko przebudowana na murowaną. Konsekracja odbyła się w 1808 r. Od swoich początków była kojarzona z grecką społecznością Odessy i z nią związana jest najbardziej smutny wątek historii świątyni.

Odessa, prawosławna katedra św.Trójcy

Odessa, prawosławna katedra św.Trójcy

Gdy Grecja walczyła z Turkami o niepodległość w 1821 r., wojna miała także krwawe echo w Odessie. Turkowie zamordowali patriarchę Konstantynopola, Grzegorza V, obawiając się jego wpływów, a ciało wrzucili do morza. Wyłowili je rosyjscy marynarze, wywożąc do Odessy, gdzie został pochowany właśnie w kościele św.Trójcy. Na terenie świątyni i dookoła niej pochowano również wielu innych znamienitych obywateli i duchownych pochodzenia greckiego.

Po nastaniu władzy komunistycznej kościół zamknięto, a grobowce zniszczono i obrabowano. Budynek przeznaczono na użyteczność publiczną, ale podczas II wojny światowej przywrócono mu pierwotną funkcję. Ukraiński kościół prawosławny odzyskał świątynię od rosyjskiego jednak dopiero w 1999 r., po czym przeszła ona renowację. Od niedawna ma status katedry.

Odessa, prawosławny kościół św.Eliasza

Odessa, prawosławny kościół św.Eliasza

Prawosławny kościół św.Eliasza

Wybudowany w końcówce XIX w. jako filia rosyjskiego monasteru św.Eliasza na górze Athos w Grecji, służył jako schronienie pielgrzymom, udającym się z Odessy na Athos właśnie. Był jedną z nielicznych świątyń w mieście, które działały normalnie w okresie komunistycznych rządów.

Prawosławny kościół św.Andrzeja

Wybudowany w 1885 r., po zdobyciu władzy przez komunistów został przekształcony w centrum kultury, którą to funkcję spełniał aż do końcówki XX w. Dopiero kilkanaście lat temu został oddany społeczności kościelnej. Znajduje się nieopodal soboru św.Pantelejmona, także przy placu przed dworcem kolejowym w Odessie.

Odessa, prawosławny kościół św.Andrzeja

Odessa, prawosławny kościół św.Andrzeja

Arabskie centrum kulturalne

Islam na terenach Odessy ma bardzo długie korzenie – w końcu miasto wybudowano na zgliszczach tureckiej (a wcześniej tatarskiej) twierdzy Hacibey. W centrum Odessy znaleźć dziś można okazały budynek Arabskiego Centrum Kulturalnego, wyglądem przypominającego meczet, aczkolwiek nie posiadającego statusu świątyni (pomimo, że kompleks zawiera pomieszczenie do modlitwy). Budynek jest świeży, otwarto go w 2001 r. w miejscu dawnego meczetu, zamkniętego i zniszczonego przez władze radzieckie. Kompleks składa się m.in. ze szkoły języka arabskiego oraz biblioteki.

Odessa, arabskie centrum kulturalne

Odessa, arabskie centrum kulturalne

Synagoga Beit Chabad

W czasach, gdy społeczność żydowska była jedną z większych w Odessie, w mieście istniało wiele synagog. Do czasów dzisiejszych dotrwały trzy, z których najmniejsza to właśnie Beit Chabad. Zydowscy krawcy zawiązali w Odessie charytatywną instytucję, za cel stawiającą sobie dostarczanie odzieży osobom o niskim statusie majątkowym. I to właśnie dla krawców wybudowano parterowy budynek synagogi (połowa XIX w.). Po dojściu komunistów do władzy w Odessie w 1920 r. i stowarzyszenie i synagoga zostały zamknięte, a budynek przekształcono w magazyn. Dopiero w 1992 r. budynek wrócił do swej pierwotnej funkcji, dziś mieści synagogę oraz redakcję religijnego tygodnika oraz kuchnię, przyrządzającą koszerne jedzenie.

Odessa, synagoga Beit Chabad

Odessa, synagoga Beit Chabad

Synagoga Główna

Wybudowana w połowie XIX w., od razu stała się główną synagogą miejską, pełniąc swą funkcję aż do nastania czasów komunizmu. Wtedy to budynek przejęły władze, by w 1923 r. całkowicie zamknąć świątynię. Wnętrza pełniły rolę… sali do koszykówki, podwyższono je, dobudowując piętro. Dopiero w 1996 r. przywrócono funkcje religijne, choć nadal budynek pozostaje własnością miasta.

Odessa, synagoga Główna

Odessa, synagoga Główna

Odessa, synagoga Główna

Odessa, synagoga Główna

Synagoga Brodzka

Wybudowana w 1863 r. przez dużą społeczność żydowską, przybyłą do Odessy z terenów Austro-Węgier, głównie z okolica miejscowości Brody – stąd nazwa świątyni. Była znana w mieście z chóru, w którym śpiewali soliści z miejskiego Teatru Opery i Baletu. W czasach swojej świetności była jednym z najważniejszych żydowskich centrów kulturalnych w całej Europie. Ale przyszli komuniści i synagogę zamknęli, a duchownych wymordowali. Po drugiej wojnie światowej budynek pełnił rolę archiwum.

Obecnie budynek jest w opłakanym stanie. Ani miasto, ani społeczność żydowska nie mają pieniędzy na jego remont, a stan pogarsza się cały czas – budynek obsuwa się wgłąb ziemi, podobno 1 mm rocznie. Nie znaleziono żadnego inwestora, chętnego do odrestaurowania budynku, choć wpisany on jest na listę narodowych zabytków Ukrainy.

Rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Historia tej świątyni silnie związana jest ze społecznością polską w Odessie, bowiem to jej starania doprowadziły (prawdopodobnie w 1913 r.) do wybudowania kościoła. Kościół był jednym z nielicznych miejsc kultu religijnego w Odessie, które działało nieprzerwanie także w czasach komunistycznych. W czasach tych w kościele pracował polski ksiądz Tadeusz Hoppe, wielokrotnie odznaczany za swoją pracę zarówno przez papieża, jak i przez polskie władze. Kościół ten do dziś traktowany jest jako polski – przed wejściem wisi tabliczka z nazwą świątyni po polsku, a msze święte odprawiane są także w języku polskim. Aktualnie jest podobno jedynym czynnym rzymsko-katolickim kościołem na całej południowej Ukrainie.

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Wszystkie wymienione świątynie, i te historyczne, i te stosunkowo nowe, umiejscowione są w ścisłym centrum starej Odessy, pomiędzy dworcem kolejowym a bulwarem nadmorskim. Wszystkie je da się zobaczyć w trakcie jednego, weekendowego wypadu do tego czarnomorskiego portowego miasta. Pomiędzy zaś świątyniami trafiali będziecie na budynki także związane z historią – ale nie z historią religijną, a historią artystyczną. W kolejnym wpisie pokażemy miejsca w Odessie związane ze słynnymi artystami.

Pełna galeria zdjęć świątyń w centrum Odessy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Odessa, spacerem wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego (cz.2)

Będąc w Odessie warto poświęcić trochę czasu i przejść się wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego. Połączycie tym samym przyjemne z pożytecznym – trasa ta da Wam, oprócz przyjemności nadmorskiego spaceru, możliwość zobaczenia sporej ilości ważnych atrakcji.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Odessa, spacerem wzdłuż wybrzeża Morza czarnego, cz.1). Kontynuujemy nasz spacer wybrzeżem Morza czarnego w Odessie, rozpoczęty w poprzednim wpisie od szczytu schodów Potiomkinowskich na bulwarze nadmorskim. Kierując się bulwarem w stronę południową, niedaleko od schodów dotrzemy do osłoniętych szklanym rusztowaniem pozostałości po starożytnych greckich zabudowaniach, datowanych na VI w. p.n.e. Odsłonięto je przypadkiem podczas renowacji nawierzchni deptaka i pozostawiono jako ciekawostkę turystyczną.

Dokładnie na wysokości ruin, przy bulwarze stoi okazały budynek Hotelu Londyńskiego, pochodzącego z I poł. XIX w., dziś w standardzie 4-gwiazdkowym. Hotel szczyci się efektownym frontem oraz listą znamienitych gości, wśród których znaleźć można: Isadorę Duncan, Marcello Mastroianniego, Antoniego Czechowa czy Jan-Claude Van Damme’a.

Odessa, ruiny starożytnych zabudowań na bulwarze nadmorskim, w tle budynek Hotelu Londyńskiego

Odessa, ruiny starożytnych zabudowań na bulwarze nadmorskim, w tle budynek Hotelu Londyńskiego

Odessa, ratusz miejski i zabytkowe działo z 1854 r.

Odessa, ratusz miejski i zabytkowe działo z 1854 r.

Odessa, ratusz miejski i stojący przed nim pomnik A.Puszkina

Odessa, ratusz miejski i stojący przed nim pomnik A.Puszkina

Odessa, Muzeum Archeologiczne i stojąca przed nim rzeźba Laokoona

Odessa, Muzeum Archeologiczne i stojąca przed nim rzeźba Laokoona

Na południowym krańcu bulwaru dojdziemy od dzisiejszego budynku ratusza miejskiego, wybudowanego w początkach XIX w. jako siedziba giełdy. Od strony frontowej znajdują się po bokach rzeźby rzymskich bogów Ceres (bogini urodzaju) i Merkurego (boga handlu i kupiectwa). Na szczycie frontu znajduje się historyczny zegar z 1868 r., co pół godziny wygrywający związaną z miastem melodię.

Przed budynkiem ratusza znajdziemy jeszcze dwie rzeczy godne uwagi. Pierwsza to działo wydobyte z angielskiej fregaty, która ostrzeliwała Odessę w 1854 r. pod czas wojny Rosji z Turcją, Anglią i Francją i została zatopiona przez działa obronne miasta. Druga zaś to historycznie najstarszy na Ukrainie (i drugi pod względem wieku w dawnej Rosji) pomnik Aleksandra Puszkina, który miał w swoim życiu niewielki epizod, związany z Odessą – mieszkał w tym mieście niewiele ponad rok. Pomnik odsłonięto w 1889 r.

Kilkadziesiąt metrów obok ratusza miejskiego znajduje się budynek Muzeum Archeologicznego o prawie 200-letniej historii, z eksponatami głównie prezentującymi starożytność w obrębie Morza Czarnego, choć ponoć ma też bogatą kolekcję ikon, a także ekspozycję egipskich mumii. Obowiązują bilety wstępu. Przed budynkiem muzeum znajduje się rzeźba Laokoona – kopia znajdującego się w Muzeach Watykańskich oryginału starożytnej rzeźby, przedstawiającej Laokoona i jego synów.

Odessa, park rozrywki w parku Szewczenki

Odessa, park rozrywki w parku Szewczenki

Odessa, park rozrywki w parku Szewczenki

Odessa, park rozrywki w parku Szewczenki

Odessa, pomnik Szewczenki przy wejściu do parku jego imienia (foto z obchodów 200. rocznicy urodzin poety)

Odessa, pomnik Szewczenki przy wejściu do parku jego imienia (foto z obchodów 200. rocznicy urodzin poety)

Odessa, stadion Czernomorca w parku Szewczenki

Odessa, stadion Czernomorca w parku Szewczenki

Laokoon jest postacią z mitologii greckiej – był pogańskim księdzem w starożytnej Troi i jedynym, który ostrzegał jego mieszkańców przed przyjęciem daru w postaci konia „trojańskiego”. Mieszkańcy miasta go nie posłuchali, a sam Laokoon wraz z synami został zabity przez węże morskie zesłane przez Posejdona, gdy składał ofiarę za zniszczenie floty najeźdźców. Smierć była karą za świętokradztwo (Laokoon zrezygnował z celibatu i ożenił się).

Dalsza część nadmorskiego spaceru w kierunku południowym to już park im.Tarasa Szewczenki, narodowego ukraińskiego poety, którego pomnik stoi przy wejściu do parku. Pierwotnie nazwany imieniem cara Aleksandra II, założony został w 1840 r. Kibice sportowi znajdą w parku stadion Czernomorca Odessa. Naprzeciw głównego wejścia na stadion stoi kolumna poświęcona carowi Aleksandrowi II, postawiona w 1891 r. w miejscu gdzie kiedyś istniało osmańskie miasto Hacibey (zdobyte przez Rosję w wojnie z Turcją).

W parku znajdziemy także „Aleję Chwały”, poświęconą obrońcom Odessy w czasie II wojny światowej. Aleja kończy się strzelistym (21 m wysokości) pomnikiem „nieznanego marynarza”, upamiętniającym żołnierzy marynarki wojennej, walczących w obronie Odessy w 1941 r. W podstawie pomnika płonie wieczny ogień. Najbardziej kontrowersyjnym z dzisiejszego punktu widzenia jest inny pomnik, znajdujący się w parku Szewczenki – pomnik obywateli Odessy – żołnierzy poległych podczas wojny w Afganistanie.

Odessa, Aleja Chwały i pomnik "nieznanego marynarza" w parku Szewczenki

Odessa, Aleja Chwały i pomnik „nieznanego marynarza” w parku Szewczenki

Odessa, pomnik ku pamięci odesskich ofiar wojny w Afganistanie

Odessa, pomnik ku pamięci odesskich ofiar wojny w Afganistanie

Odessa, delfinarium

Odessa, delfinarium

Odessa, czarnomorska plaża

Odessa, czarnomorska plaża

Odessa, nabrzeże Morza Czarnego przy delfinarium

Odessa, nabrzeże Morza Czarnego przy delfinarium

Park jest sporym zielonym kompleksem, popularnym miejscem spacerów całych rodzin, pełnym ławeczek do odpoczynku. Są też (nie wiem czy na stałe) atrakcje dla dzieci – np. wesołe miasteczko. Z parku Szewczenki już tylko dwa kroki od ostatniego elementu nadmorskiego spaceru – plaży „Langerone”, jednej z najczęściej uczęszczanych miejskich plaż w Odessie, gdzie rok temu oddano do użytku kilkaset metrów „deptaka”, usytuowanego obok kompleksu hotelowego „Nemo”. Do kompleksu tego przynależy też bardzo popularne miejsce w weekendy – delfinarium. Jeszcze kilka lat temu otwierane było wyłącznie w sezonie letnim, ale od jakiegoś czasu jest całoroczne. W programie ma oczywiście pokazy sztuczek delfinów, można także z nimi popływać. Organizowane są także seanse terapeutyczne dla dzieci.

Na czarnomorskiej plaży kończy się wycieczka brzegiem morza w Odessie. Na przebycie opisanej trasy potrzeba kilku godzin i ani jednej hrywny (zakładając, że nie wchodzimy do Muzeum Archeologicznego ani Delfinarium). Ale Odessa to nie tylko nabrzeże – w kolejnym wpisie zobaczycie najważniejsze świątynie Odessy.

Pełna galeria zdjęć atrakcji na wybrzeżu Morza Czarnego w Odessie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Odessa, spacerem wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego (cz.1)

Będąc w Odessie warto poświęcić trochę czasu i przejść się wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego. Połączycie tym samym przyjemne z pożytecznym – trasa ta da Wam, oprócz przyjemności nadmorskiego spaceru, możliwość zobaczenia sporej ilości ważnych atrakcji.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Odessa, co trzeba zobaczyć). Odessa, największy port morski Ukrainy, jest także znanym kurortem wypoczynkowym, do którego w sezonie zjeżdżają masy turystów i kuracjuszy. W latach świetności to milionowe dziś miasto potrafiło podobno przyjąć nawet do 400 tys. chętnych do wypoczynku. Na pewno przyciągały ich (i pewnie nadal przyciągają w lecie) długie kilometry piaszczystych plaż nadmorskich – podobno jest ich ok.40 km – aż tak dokładnie nie sprawdzaliśmy 🙂 Zresztą w marcu raczej trudno, nawet nad Morzem Czarnym, o dobre warunki do „plażingu”.

Ale przejść się wzdłuż wybrzeża morskiego w Odessie zdecydowanie warto. I dla zdrowia, i dla „przywitania z morzem” i dla atrakcji, które można zobaczyć po drodze. Pokażemy Wam jedną z tras, którą można wybrać jako kilkugodzinną przechadzkę wzdłuż nabrzeża, choć oczywiście każdy może „skomponować” sobie swoją własną jej wersję.

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, serduszko zakochanych

Odessa, serduszko zakochanych

Odessa, "most teściowej"

Odessa, „most teściowej”, w tle Belweder

Odessa, "most teściowej"

Odessa, „most teściowej”

Nasza trasa startuje przy pałacu Beliny-Brzozowskiego, silnego polskiego śladu w Odessie, wybudowanego w połowie XIX w. przez polskiego kupca, a jednocześnie przyjaciela Juliusza Słowackiego, którego zresztą w tym pałacu gościł. Pałac, wzorowany na angielskich zamczyskach, leży na północnym krańcu centrum Odessy, tuż obok bulwaru nadmorskiego, i dlatego będzie dobrym punktem startowym. Kierować się będziemy w prawo, ku bulwarowi właśnie.

Zeby się na bulwar dostać, trzeba przejść przez zaniedbany i obdrapany, najdłuższy i najwyższy podobno most w Odessie – o oficjalnej nazwie „most kapitański”, ale znany przez miejscowych pod nazwą „most teściowej”. Anegdota głosi, że miejscowy komunistyczny notabl kazał go wybudować (1968 r.), by skrócić sobie drogę na naleśniki do teściowej. W ostatnich latach upodobali go sobie podobno młodzi, wieszający na nim kłódki dla podkreślenia swoich związków – aczkolwiek w czasie marcowej wizyty kłódek było jak na lekarstwo (kiedyś wisiało ich tu nawet ponad 10.000), być może dlatego że ten wysoki most robi wrażenie niestabilnego (dość wyraźnie się trzęsie na wietrze), a dodatkowy balast mógł ten problem tylko zwiększać. Być może część kłódek przeniesiono obok mostu, gdzie można zobaczyć oryginalne serducho, obwieszone nimi.

Odessa, pałac Woroncowa

Odessa, pałac Woroncowa

Odessa, Belweder obok pałacu Woroncowa

Odessa, Belweder obok pałacu Woroncowa

Odessa, bulwar nadmorski

Odessa, bulwar nadmorski

Odessa, pomnik księcia de Richelieu na szczycie schodów Potiomkinowskich, po prawej dawny ratusz miejski

Odessa, pomnik księcia de Richelieu na szczycie schodów Potiomkinowskich, po prawej dawny ratusz miejski

„Mostem teściowej” wchodzimy na bulwar nadmorski, „eksportową” atrakcję turystyczną Odessy. Zaczyna się od pałacu Woroncowa, wybudowanego w latach 20-tych XIX w. dla ówczesnego gubernatora miasta, Michaiła Woroncowa. Stoi w miejscu dawnej tureckiej fortecy, której zdobycie zapoczątkowało panowanie Rosji na tych terenach oraz budowę miasta Odessa. Twierdza ta zawierała także lochy, które istnieją do dzisiejszych czasów pod pałacem. Od rewolucji październikowej budynek należy do państwa. Kiedyś częścią pałacu Woroncowa był także stojący obok, od strony morza, tzw.Belweder, który stanowi świetny punkt widokowy na wybrzeże, port i terminal pasażerski w Odessie.

Wkraczamy na właściwy bulwar nadmorski, promenadę miejską, z której kiedyś można było na całej długości podziwiać morską panoramę (dziś zasłaniają ją rosłe drzewa). Od strony lądu zabudowany jest on zabytkowymi budynkami. W połowie długości bulwaru znajdują się schody Potiomkinowskie, najbardziej znana atrakcja turystyczna Odessy, stanowiące zejście z centrum miasta do portu. Nazwę powzięły od słynnej sceny z filmu „Pancernik Potiomkin”, choć są znacznie od filmu starsze – wcześniej nie miały swojej specjalnej nazwy. Schody to dziś jedyne miejsce (nie licząc Belwederu), z którego podziwiać można panoramę morską.

Na szczycie schodów stoi pomnik księcia de Richelieu, gubernatora Odessy z początków istnienia miasta, który walnie przyczynił się do jego rozwoju. Z tym pomnikiem też związana jest anegdotka, ale z gatunku tych „sprośnych”, związana z ułożeniem ciała księcia, widzianym z określonego kąta. Ale to po prostu trzeba zobaczyć samemu 🙂 Z tyłu za pomnikiem, po prawej, znajduje się dawny budynek ratusza miejskiego, pochodzący z początków XIX w., z którego urzędnicy przenieśli się do nowej siedziby (na końcu bulwaru nadmorskiego, jeszcze do niej dojdziemy) w 1899 r.

Odessa, widok na port pasażerski ze szczytu schodów Potiomkinowskich

Odessa, widok na port pasażerski ze szczytu schodów Potiomkinowskich

Odessa, schody Potiomkinowskie widziane od dołu

Odessa, schody Potiomkinowskie widziane od dołu

Odessa, port pasażerski

Odessa, port pasażerski

Odessa, otwarte muzeum kotwic morskich w porcie pasażerskim

Odessa, otwarte muzeum kotwic morskich w porcie pasażerskim

Tymczasem schodzimy schodami Potiomkinowskimi w dół, w kierunku nabrzeża. Jak już ogonimy się od sprzedawców wszystkiego na szczycie, pozostanie nam tylko 192 stopnie do zejścia (ale uwaga – będziemy też wracać pod górę :-)). Obok schodów biegnie kolejka linowa (która kiedyś była linowa, dziś podobno już nie jest – zmieniono w niej napęd), którą ewentualnie leniwi będą mogli wyjechać na górę.

Odessa, statuetka "żony marynarza" w porcie pasażerskim

Odessa, statuetka „żony marynarza” w porcie pasażerskim

Idziemy na wprost ku morskiemu terminalowi pasażerskiemu, który widać ze szczytu schodów. Zbudowany w 1968 r., jest oczywiście największym ukraińskim portem pasażerskim, rocznie przewija się przez niego kilka milionów pasażerów, w sezonie głównie turystów (port jest przystosowany do przybijania wielkich promów pasażerskich, nawet do ponad 270 m długości). Oprócz widoków morskich, znaleźć tu można (na końcu portowego mola, za budynkiem portu) niewielką stałą wystawę morskich kotwic oraz zabytkowe działo (inne stoi przy obecnym ratuszu miejskim), które broniło Odessy w trakcie najazdu flot francuskiej i brytyjskiej w 1854 r. Warto również przystanąć przy znaczącej figurce matki z dzieckiem, pomniku „żony marynarza”. Para oczekuje na wpływający do portu statek. Rzeźbę odsłonięto w 2002 r.

Ze szczytu mola terminalowego warto spojrzeć jeszcze wgłąb morza – stoi tam „latarnia Woroncowa” – latarnia morska nazwana imieniem jednego z pierwszych gubernatorów Odessy, często uwieczniana na zdjęciach z tego miasta. To trzecia latarnia wybudowana w tym miejscu, pierwsza, drewniana stanęła już w 1862 r. Swiatło z tej latarni widoczne jest z odległości aż 22 km.

Kończąc wizytę na terminalowym molo, wracamy do schodów Potiomkinowskich i wspinamy się (obowiązkowo na piechotę, kolejka jest dla leniwców) po 192 stopniach po górę, by wrócić na nadmorski bulwar, którym dalej pójdziemy w kierunku południowym. Ale możecie się na chwilę oderwać od wybrzeża i od szczytu schodów pójść wgłąb centrum jakieś 200 m – stoi tam kolejny ważny pomnik – pomnik założycieli Odessy.

Centralną postacią pomnika jest oczywiście caryca Katarzyna II Wielka, której rozkazem wybudowano miasto. Depta ona turecką flagę, a w jednej z rąk trzyma dekret o założeniu Odessy. Pomnik stoi na placu „katarzyńskim”, ale jego nazwa nie wzięła się od pomnika (którego na początku tu nie było), ale od kościoła św.Katarzyny, który kiedyś znajdował się na placu. Jego budowa jednak nigdy nie została ukończona, a w końcu został rozebrany.

Odessa, pomnik założycieli miasta

Odessa, pomnik założycieli miasta

Odessa, zabytki architektury przy placu Katarzyny

Odessa, zabytki architektury przy placu Katarzyny

Odessa, zabytki architektury przy placu Katarzyny

Odessa, zabytki architektury przy placu Katarzyny

Pomnik postawiono tu w 1900 r., a rok później plac wraz z okoliczną architekturą był uznany za najpiękniejszy plac w Europie. Do dziś wszystkie stojące dookoła placu zabudowania są zabytkami architektury. Ale wracamy do pomnika -nie postał pierwotnie zbyt długo, bo po rewolucji październikowej nastały czasy komunizmu, a wraz z nim nadszedł… Karol Marks. Plac przemianowano właśnie pod jego imię, a pomnik carycy, jako przejaw zgniłego imperializmu, zdemontowano i odstawiono do miejscowego muzeum jako relikt przeszłości.

Na miejscu pomnika założycieli postawiono wielki pomnik Karola Marksa właśnie, który nie wytrzymał… próby wiatru i wywrócił się. Przez długi czas była tu więc jedynie rabatka z kwiatami. Oryginalny pomnik założycieli powrócił na plac dopiero w 2007 r., dziś jest czołową atrakcją turystyczną miasta.

Wracamy na bulwar nadmorski. Dalsza część przebieżki po nadmorskich atrakcjach Odessy w drugiej części tego wpisu.

Pełna galeria zdjęć nadmorskich atrakcji Odessy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Odessa, co koniecznie trzeba zobaczyć

Odessa, wielokulturowe, położone nad Morzem Czarnym, trzecie co do wielkości miasto na Ukrainie, o zaskakująco krótkiej, niewiele ponad 200-letniej historii. Miasto, w którym przecinają się ślady wielkich wschodnich (w tym także polskich) artystów. Właśnie tu spędziliśmy jeden z marcowych weekendów.

Na teren zajmowanych dziś przez miasto Odessa istniały kiedyś starożytne greckie osady – ich pozostałości gdzieniegdzie „prześwitują” spod współczesnych zabudowań (przykładem może być małe stanowisko na bulwarze nadmorskim). Ale właściwe miasto Odessa zostało założone dopiero w 1794 r., na rozkaz carycy Katarzyny II, zwanej w Rosji „Wielką”, na terenach zdobytych podczas wojny z Turcją. To właśnie ta caryca niechlubnie zapisała się w historii Polski, uczestnicząc w rozbiorach naszego kraju pod koniec XVIII w. Ostatni król Polski, Stanisław August Poniatowski, był zresztą wcześniej jej dworskim faworytem. Chichotem historii można nazwać fakt, że caryca, która doprowadziła do upadku Polski jako niepodległego kraju, była przez Poniatowskiego odznaczona Orderem Orła Białego, najwyższym do dziś odznaczeniem przyznawanym w naszym kraju. Katarzyna Wielka nacieszyła się Odessą jednak tylko przez 2 lata, bo w 1796 r. zmarła w nie do końca wyjaśnionych do dziś okolicznościach.

Budowę Odessy caryca powierzyła swojemu admirałowi, pochodzącemu z Hiszpanii Jose de Ribasowi (w Rosji zwanemu Josifem Deribasem), zasłużonemu w walkach w Turkami. De Ribas na spółkę z holenderskim inżynierem wojskowym przygotował pierwszy plan budowy miasta, który po zaakceptowaniu przez carycę wdrożono w życie. De Ribas jest do dziś uznawany za bohatera przez mieszkańców Odessy – ma tu swój pomnik, a najbardziej reprezentacyjna ulica miasta (Deribasowskaja) nosi właśnie jego imię.

Po 10 latach od decyzji o budowie miasta, władanie nim objął francuski książę de Richelieu, który wcześniej zrobił karierę w rosyjskiej armii, nie mogąc wrócić do ojczyzny ze względu na poglądy polityczne (niezgodne z ideami Napoleona Bonaparte). Także i on wydatnie przysłużył się Odessie, mocno ją rozbudowywując i wzmacniając jej znaczenie w Rosji.

KML-LogoFullscreen-LogoGeoJSON-LogoGeoRSS-Logo
Ukraina, Odessa, najważniejsze atrakcje miasta

ładowanie mapy - proszę czekać...

Ukraina, Odessa, schody Potiomkinowskie: 46.489293, 30.743437
Ukraina, Odessa, budynek opery: 46.485392, 30.741806
Ukraina, Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego: 46.483265, 30.731034
Ukraina, Odessa, ratusz miejski: 46.485821, 30.743909
Ukraina, Odessa, filharmonia: 46.480576, 30.742922
Ukraina, Odessa, bulwar nadmorski: 46.487113, 30.742214
Ukraina, Odessa, Belweder: 46.490763, 30.738469
Ukraina, Odessa, ulica Deribasowska: 46.484299, 30.736012
Ukraina, Odessa, hotel /'Pasaż/': 46.484358, 30.733094
Ukraina, Odessa, dom Adama Mickiewicza: 46.484284, 30.738137
Ukraina, Odessa, pomnik Adama Mickiewicza: 46.481241, 30.735261
Ukraina, Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego: 46.490822, 30.735143
Ukraina, Odessa, ulica L.Kaczyńskiego: 46.482829, 30.744853

 

Odessa, schody Potiomkinowskie

Odessa, schody Potiomkinowskie

Odessa, widok na promowy terminal pasażerski ze schodów Potiomkinowskich

Odessa, widok na promowy terminal pasażerski ze schodów Potiomkinowskich

Odessa, bulwar nadmorski z ratuszem w tle

Odessa, bulwar nadmorski z ratuszem w tle

W XIX w. Odessa stała się miastem kosmopolitycznym, do którego ściągały masy nowych mieszkańców, pochodzących z ościennych, nawet dalszych państw, tworząc wielokulturowe, wielojęzyczne i wieloreligijne skupisko. Bardzo w tym „pomogło” nadanie Odessie statusu wolnego portu, a także wygnania i zesłania, często stosowane przez carską Rosję wobec podbitych narodów. Tym sposobem miasto wzbogaciło się o duże populacje m.in. Albańczyków, Ormian, Bułgarów, Tatarów krymskich, a także Polaków i Zydów. Ci ostatnich osiedlali się w XIX w. tak licznie, że w pewnym momencie stanowili nawet ponad 1/3 mieszkańców Odessy. Ale wobec wielokrotnych aktów przemocy i pogromów, przeciwko nim skierowanych, duża część opuściła miasto pod koniec XIX w.

W 1905 r., na fali robotniczych protestów w całej Europie, także w Odessie wyszli oni na ulice. Tu padli ofiarami masakry, która uwieczniona została w słynnym filmie „Pancernik Potiomkin” (załoga tego statku wspierała robotników w protestach), gdzie setki mieszkańców miasta giną na wielkich schodach, prowadzących do portu. Scena ta przeszła do historii kina, a schody te zaczęły być nazywane „schodami Potiomkinowskimi” i stały się głównym symbolem miasta. Dziś są punktem obowiązkowym dla każdego turysty, choć masakra pokazana w filmie miała w rzeczywistości miejsce nie na schodach, a na pobliskich ulicach.

Dziś Odessa z lekko ponad milionową populacją, jest trzecim co do wielkości miastem Ukrainy i najważniejszym jej portem morskim. 2/3 mieszkańców miasta podaje narodowość ukraińską, choć prawie wszyscy na co dzień posługują się językiem rosyjskim. Miasto szczyci się związkami z wieloma znanymi osobistościami świata kultury i sztuki, szczególnie tej rosyjskiej, choć duża część z nich przebywała tu przymusowo, na zesłaniach.

Odessa, budynek opery wieczorem

Odessa, budynek opery wieczorem

Odessa ma raptem niewiele ponad 200 lat i w związku z tym nie da się w mieście znaleźć atrakcji historycznych starszych niż koniec XVIII w., czyli okres powstania miasta. Co nie oznacza, że nie ma po co tu przyjeżdżać – miasto wprost przepełnione jest pięknie zdobionymi, historycznymi budynkami i świątyniami, a z większością z nich wiąże się jakaś historia lub ciekawostka. Poniżej podajemy listę atrakcji, które po prostu trzeba zobaczyć, będąc w Odessie choćby na weekend.

Schody Potiomkinowskie

Wybudowane w 1841 r. za czasów gubernatora Woroncowa, uznawanego w swoich czasach za jednego z najbogatszych ludzi w Rosji. Co ciekawe, Woroncow miał żonę Polkę, córkę hetmana Branickiego (choć w Polsce uznawany od jest za zdrajcę, współtworzył konfederację targowicką). Schody miały być drogą z centrum miasta do portu i terminalu pasażerskiego. Do 1925 r. nie miały swojej stałej nazwy, ale wtedy ukazał się film „Pancernik Potiomkin” ze słynną sceną na schodach Odessy – od tego czasu nazywane są obecną nazwą. Schody mają długość ponad 140 metrów i liczą dziś 192 stopnie, choć oryginalnie miały ich 199 (najniższe zostały zniszczone podczas budowy przebiegającej na dole schodów ulicy).

Dziś schody, znajdujące się w centralnej części nadmorskiego bulwaru spacerowego, mniej więcej w połowie jego długości pomiędzy ratuszem miejskim a pałacem Woroncowa, są absolutnie najpopularniejszym celem turystycznym w mieście. Ze szczytu schodów, przy którym stoi pomnik księcia de Richelieu (gubernatora Odessy przed Woroncowem), rozpościera się atrakcyjny widok na port pasażerski w Odessie.

Obok schodów biegnie linia dawnej kolejki linowej, jednej z pierwszych wybudowanych w całej Rosji, która woziła pasażerów nie chcących się męczyć chodzeniem po schodach. Wybudowana została w 1902 r. i pracowała, z przerwami w czasie wojen, aż do 1969 r., kiedy to została zamknięta. Ponowne uruchomienie nastąpiło dopiero w 2005 r., ale wymieniono napęd (w tej chwili bardziej przypomina pochyloną windę niż kolejkę linową) oraz wagoniki – zabierają teraz tylko 12 pasażerów, zamiast 35, jak w dawnych czasach. Znacznie też wydłużył się czas przejazdu (zwolniono tempo jazdy), co sprawiło, że dziś wykorzystywana jest ona tylko przez ludzi starszych lub schorowanych – zdrowy człowiek ponoć szybciej wychodzi na piechotę po schodach. Do 2012 r. przejazd kolejką był darmowy, obecnie trzeba kupić bilet. W trakcie naszego pobytu kolejka wyglądała na zamkniętą, może po prostu nie było chętnych do jazdy.

Teatr Opery i Baletu

Drugi, po schodach, z symboli Odessy. Budynek opery w Odessie jest najpiękniejszą tego typu budowlą na Ukrainie (projekt autorstwa dwóch architektów z Wiednia, którzy brtali również udział przy budowie opery w Dreźnie) i jeden z najpiękniejszych na świecie. Uznawany za jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych w całej wschodniej Europie.

Odessa, budynek opery

Odessa, budynek opery

Odessa, budynek opery

Odessa, budynek opery

Dzisiejsza opera stoi na miejscu poprzednio stojącego tu budynku o tym samym przeznaczeniu, który spalił się całkowicie w 1873 r. Obecny wybudowano w 1887 r., a w swej historii był kilkukrotnie restaurowany. Wnętrza słyną z niespotykanej akustyki. Swoje dzieła odgrywali tu m.in. Czajkowski czy Rachmaninow, śpiewał Caruso, a tańczyła Isadora Duncan.

Sobór Przemienienia Pańskiego

Największa w Odessie prawosławna świątynia (mieści ponad 9 tys. wiernych naraz) stoi w centrum miasta, przy placu kończącym ulicę Deribasowską. Została ufundowana w 1795 r., rok wcześniej, czyli gdy powstawała Odessa, poświęcono plac pod budowę, ale dzisiejsza jej postać nie jest oryginałem. Książę Woroncow został pochowany w krypcie w podziemiach soboru po swojej śmierci.

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Sobór został całkowicie zniszczony przez komunistów na rozkaz Stalina w 1936 r. – został pewnej nocy po prostu wysadzony w powietrze. Szczęśliwie wcześniej przeniesiono grób Woroncowa. Swiątynię odbudowano w 2002 r. na wzór pierwowzoru – ma dziś ponad 90 m długości, a wysoka dzwonnica ma aż 72 m. Sobór szczyci się dziś największym na Ukrainie kompleksem dzwonów – jest ich aż 23. W 2005 r. do krypty powróciły szczątki Woroncowa. W czasie marcowej wizyty trwało malowanie (lub odnawianie) wnętrz.

Ratusz Miejski

Wybudowany w latach 30-tych XIX w. pierwotnie jako siedziba giełdy. Później (1899 r.) giełda przeniosła się w inne miejsce (dziś służące jako filharmonia), a do budynku przeniesiono władze miasta, wcześniej mające siedzibę w budynku przy szczycie schodów Potiomkinowskich. Od strony frontowej znajdują się po bokach rzeźby rzymskich bogów Ceres (bogini urodzaju) i Merkurego (boga handlu i kupiectwa). Na szczycie frontu znajduje się historyczny zegar z 1868 r., co pół godziny wygrywający związaną z miastem melodię.

Odessa, ratusz miejski z zabytkowym angielskim działem

Odessa, ratusz miejski z zabytkowym angielskim działem

Ratusz miejski znajduje się na początku bulwaru nadmorskiego, a obok niego zobaczyć można dwie kolejne atrakcje – działo wydobyte z angielskiej fregaty, która ostrzeliwała Odessę w 1854 r. pod czas wojny Rosji z Turcją, Anglią i Francją i została zatopiona przez działa obronne miasta. Nie sposób również pominąć pomnika Puszkina, stojącego na wprost wejścia do ratusza.

Filharmonia

Budynek wybudowany pod koniec XIX w. jako nowy budynek giełdy, w 1937 r. został przemianowany na filharmonię, pomimo słabej akustyki wnętrz (zostały zaprojektowane tak, aby nie było można podsłuchiwać negocjacji handlowych). Filharmonia wyróżnia się przede wszystkim zewnętrzną, gotycką architekturą.

Odessa, filharmonia (dawna giełda)

Odessa, filharmonia (dawna giełda)

Odessa, filharmonia (dawna giełda)

Odessa, filharmonia (dawna giełda)

Bulwar Nadmorski

Reprezentacyjny deptak miejski, o długości zaledwie ok.500 m, przebiegający od ratusza miejskiego do pałacu Woroncowa, pośrodku znajdują się schody Potiomkinowskie. Wybudowany w 1822 r., zachował do dziś swój pierwotny wygląd. Kiedyś na całej długości z deptaka można było podziwiać widok na morze i port, dziś widok ten zasłaniają wysokie drzewa. Od strony lądu wzdłuż bulwaru stoją reprezentacyjne, zabytkowe budynki. Podczas renowacji w 2008 r. pod powierzchnią odkryto pozostałości po starożytnych greckich domostwach, datowane na VI w. p.n.e., które nakryto szklanym dachem i udostępniono do oglądania.

Odessa, bulwar nadmorski

Odessa, bulwar nadmorski

Belweder

Wybudowany w 1828 r. jako cieplarnia monumentalny twór był pierwotnie częścią stojącego obok pałacu Woroncowów, dziś służy jako punkt widokowy na wybrzeże Morza Czarnego i port, czasem też jako tło sesji fotograficznych (np. dla nowożeńców)

Odessa, Belweder przy pałacu Woroncowów

Odessa, Belweder przy pałacu Woroncowów

Ulica Deribasowska

Najbardziej znana, reprezentacyjna ulica Odessy, służąca za miejsce spotkań mieszkańcom i turystom, wypełniona barami, kafejkami, restauracjami i sklepami. Pierwsze polskie skojarzenie – to takie „odesskie Krupówki”. Cała ulica ma 1 km długości i jest podzielona na dwie części: zaczynając się od pomnika De Ribasa (na skrzyżowaniu z ulicą… Lecha Kaczyńskiego) jest zwykłą ulicą z ruchem samochodowym, a końcowa część jest typowym miejskim deptakiem, od 1984 r. zamkniętym dla ruchu motorowego. Przy ulicy Deribasowskiej znajduje się wiele atrakcji turystycznych Odessy, m.in. słynny hotel „Pasaż” czy pierwszy historycznie publiczny park w Odessie. Tu też znajduje się budynek, w którym podczas swojego pobytu w mieście mieszkał Adam Mickiewicz. No i tu, w domu handlowym Europa, na jego VI piętrze znajduje się jadłodajnia „Puzata Chata”, nasza ulubiona ukraińska sieciówka gastronomiczna z dobrym, tradycyjnym ukraińskim jedzeniem i niskimi cenami.

Odessa, pieszy odcinek ulicy Deribasowskiej

Odessa, pieszy odcinek ulicy Deribasowskiej

Hotel „Pasaż”

Monumentalny budynek hotelu stoi na końcu ulicy Deribasowskiej, w centrum miasta, naprzeciw parku miejskiego. Wybudowany w 1899 r., pełni swoją funkcję do dziś. Drugą funkcją jest pasaż handlowy, znajdujący się na wewnętrznym dziedzińcu hotelu – dostać się do niego można, wchodząc w bramy od strony ulicy. I to właśnie z tego pasażu słynie budynek – jest on wspaniałym przykładem miejskiej architektury Odessy, choć funkcja handlowa odchodzi w zapomnienie – pasaż nie jest zbyt chętnie odwiedzany przez kupujących. Jest za to przebojem wśród turystów, chętnie fotografujących efektowne fasady pasażu.

Odessa, hotel "Pasaż"

Odessa, hotel „Pasaż”

Odessa, hotel "Pasaż"

Odessa, hotel „Pasaż”

Odessa, hotel "Pasaż"

Odessa, hotel „Pasaż”

Z Odessą związało swoje losy mniej lub bardziej wielu Polaków, w tym kilku bardzo znanych, jak Adam Mickiewicz czy Juliusz Słowacki. Uhonorowano tu także tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, fundując tablicę pamiątkową oraz zmieniając nazwę części ulicy Polskiej na ulicę Lecha Kaczyńskiego. Warto więc dodatkowo zobaczyć:

Dom Adama Mickiewicza

Niepozorny, niski budynek przy ulicy Deribasowskiej 16, w którym żył w 1825 r. podczas swojego zesłania nasz wielki poeta Adam Mickiewicz. Upamiętnia to wbudowana w ścianę frontową pamiątkowa tablica. Budynek znajduje się w części wyłączonej z ruchu samochodowego, niemal naprzeciw centrum handlowego Europa. To podczas pobytu w Odessie i podróży na Krym powstały najbardziej znane liryki Mickiewicza: „Sonety krymskie” i „Sonety odeskie”.

Odessa, dom Adama Mickiewicza (Deribasowska 16)

Odessa, dom Adama Mickiewicza (Deribasowska 16)

Odessa, pamiątkowa tablica na froncie domu Adama Mickiewicza (Deribasowska 16)

Odessa, pamiątkowa tablica na froncie domu Adama Mickiewicza (Deribasowska 16)

Pomnik Adama Mickiewicza

Pomnik naszego narodowego wieszcza stanął w małym parku na Prospekcie Aleksandrowskim w 2004 r., w ramach obchodów 210. rocznicy założenia miasta. Wówczas w uroczystości jego odsłonięcia brali udział m.in. ministrowie kultury Ukrainy i Polski.

Odessa, pomnik Adama Mickiewicza na prospekcie Aleksandrowskim

Odessa, pomnik Adama Mickiewicza na prospekcie Aleksandrowskim

Pałac Beliny-Brzozowskiego

Wzorowany na angielskich zamczyskach neogotycki pałac stoi w pobliżu pałacu Woroncowów, za „mostem teściowej”, górując nad portem i wybrzeżem Morza Czarnego. Wybudowany w XIX w. przez polskiego szlachcica i kupca, Zenona Belinę-Brzozowskiego, gościł w swoich murach odeską śmietankę Polaków, a także tych przyjezdnych, m.in. Juliusza Słowackiego, który był bliskim przyjacielem Brzozowskiego – razem odbyli m.in. długą podróż po północnej Afryce, Ziemi Swiętej i Bliskim Wschodzie.

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Odessa, pałac Beliny-Brzozowskiego

Ulica Lecha Kaczyńskiego

Już niecałe 2 miesiące po katastrofie samolotu w Smoleńsku, władze Odessy podjęły decyzję o uhonorowaniu pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego poprzez nazwanie jego imieniem jednej z miejskich ulic. W tym celu podzielono na dwie części ulicę Polską, jedną z nich przemianowując na ulicę L.Kaczyńskiego. Ulica ta kończy się skrzyżowaniem z początkiem ulicy Deribasowskiej (stoi przy nim pomnik założyciela Odessy, Jose De Ribasa), jest więc w eksponowanym centrum miasta. Na elewacji jednego z budynków przy ulicy Kaczyńskiego wbudowano pamiątkową tablicę, również poświęconą tragicznie zmarłemu prezydentowi RP.

Na tym oczywiście atrakcje Odessy się nie kończą. W kolejnym wpisie pokażemy Wam, co można zobaczyć, spacerując wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego w Odessie.

Pełna galeria zdjęć głównych atrakcji Odessy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Odessa na weekend

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

Stara Odessa

Na koniec opisu weekendowego wypadu do Odessy trochę fotek z klimatycznego starego centrum miasta. Oprócz oglądania najważniejszych turystycznych atrakcji miasta, warto też najzwyczajniej przejść się wśród zabytkowych kamienic - to miasto ma swojego ducha.

Odessa, obchody 200. rocznicy urodzin Tarasa Szewczenki, polska delegacja

Niedziela, 9 marca 2014 r., ostatni dzień weekendowego pobytu w Odessie, była wielkim świętem dla Ukraińców - tego dnia przypadała 200. rocznica urodzin ich narodowego wieszcza - Tarasa Szewczenki. Zobaczcie, jak obchody wyglądały w Odessie.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).