Bułgaria | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

"Szrot-muzeum" w Koczerinowie

Nazwaliśmy je „Szrot-Muzeum”, bo nie wiemy, jak brzmi jego nazwa. Nie sposób go nie zauważyć po drodze do Rilskiego Monasteru. Składowisko wszystkiego starego, ze szczególnym naciskiem na zabytki motoryzacji.

Tour de Europe 2013, dzień 29 (poprzedni wpis z trasy: Rilski Monaster, największy w Bułgarii). Niecodzienną wystawę starych samochodów widać z drogi do monasteru. Mocno zaintrygowani tym miejscem, zatrzymaliśmy się przy nim w drodze powrotnej. Znajduje się ono we wsi Koczerinowo, 2 km za skrętem z drogi E79 w kierunku Rilskiego Monasteru.

Nie wiemy, czy miejsce to ma status muzeum. Wiemy tylko tyle, że znajduje się w budynkach starego bułgarskiego „PGRu”. Nie wiemy czyją jest własnością, ale dwóch mężczyzn siedzących przy wejściu wpuszczało każdego chętnego (z nami równocześnie podziwiało to „muzeum” kilka innych osób) bez żadnych opłat.

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

W oczy rzuca się składowisko starych samochodów, bez wyjątku: tych wschodnich i zachodnich. Ale wnętrza pomieszczeń oraz parking nieco dalej kryją kolejne skarby. We wnętrzach znajdziemy m.in. kolekcję motocykli, odbiorników radiowych i telewizyjnych. Wiaty i parking to kolejne samochody oraz inne relikwie starych czasów: tabliczki uliczne i fabryczne oraz skład dosłownie wszystkiego, co kojarzy nam się z „PRLem”.

Warto tu się zatrzymać i spędzić tu choćby kwadrans. Młodym nie za wiele to miejsce powie, ale nam, starszym, zafundowana zostanie wycieczka w przeszłość. Bo „PRL” był taki sam i u nas, i w Bułgarii. Dużo widocznych tu akcesoriów (m.in. „analogowe” wagi sklepowe) tak samo prezentowało się w naszej, polskiej rzeczywistości. „Szrot-Muzeum” w Koczerinowie to miły, wręcz zabawny – i niespodziewany – przerywnik w naszej wakacyjnej podróży. Resztę zobaczcie na zdjęciach.

Dalsza nasza droga tego dnia wakacyjnej podróży to przede wszystkim dojazd do granicy z Serbią w okolicach Dimitrovgradu (po stronie serbskiej), wcześniej przejeżdżając autostradową obwodnicą wokół bułgarskiej stolicy – Sofii. Potem nieco boczną drogą (Pirot – Knjazevac), krętą i górską, dojazd do miejsca naszego noclegu – serbskiego Zajecaru. Przejazd serbskimi drogami umilała nam sroga burza z piorunami, dzięki której na górskiej wąskiej drodze oprócz samochodów, musieliśmy omijać także gdzieniegdzie zsunięte kamienie czy zwalone konary drzew – a wszystko to po zmroku. Czyli: przygoda :)

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

Serbski Zajecar posłużył nam wyłącznie za szybki nocleg. Następnego dnia rozpoczęliśmy kolejny atrakcyjny dzień objazd serbsko-rumuńskiej granicy wzdłuż Dunaju, połączony ze zwiedzaniem wszelkich atrakcji przełomu Dunaju. A jest ich naprawdę sporo.

Pełna galeria zdjęć ze „Szrot-Muzeum” w Koczerinowie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Rilski monaster, chluba bułgarskiej historii

8800 m2 łącznej powierzchni. Około 300 mnisich cel. Mury grube na 2 m i wysokie na 24 m. Ponad 1000 lat historii. Monaster Rilski – jeden z największych zabytków nie tylko Bułgarii, ale całej południowej Europy.

Tour de Europe 2013, dzień 29 (poprzedni wpis z trasy: Mełnik, najmniejsze miasto Bułgarii). Przemieszczamy się po terytorium zachodnich krańców Bułgarii, od granicy z Grecją. Po noclegu w Rożenie oraz zwiedzaniu Mełnika, wyjeżdżamy z gór Pirin, by wjechać w kolejne pasmo górskie – góry Riła, jeszcze wyższe od poprzednich.

Monaster Rilski leży w górach, na poziomie ok.1150 m n.p.m., 31 km w prawo od drogi E79, którą zmierzaliśmy z Mełnika na północ. Odwiedziny w monasterze traktowaliśmy „opcjonalnie”, bo nie mieliśmy pewności, czy nasz ustawicznie przegrzewający się w trakcie tej podróży samochód wytrzyma jazdę po górę, wąskimi i krętymi górskimi drogami (takich się spodziewaliśmy). Rzeczywiście, po ok.10 km płaskiej i prostej drogi, od miejscowości Riła zaczyna się wspinaczka pod górę, a drogi zaczynają roić się od zakrętów. Efekt jazdy 20 km pod górę i ciągłej jazdy na niskich biegach i wysokich obrotach jest taki, jak spodziewany – pod mury Rilskiego Monasteru docieramy z temperaturą silnika na czerwonym polu wskaźnika. Ale docieramy :)

Rilski Monaster, mury zewnętrzne

Rilski Monaster, mury zewnętrzne

Rilski Monaster

Rilski Monaster

Rilski Monaster

Rilski Monaster

Rilski Monaster, brama wejściowa

Rilski Monaster, brama wejściowa

Z zewnątrz monaster przypomina twierdzę. Mury, wysokie na 24 metry i grube na 2 metry, otaczają go dookoła, a wąziutki okna jakby stworzone były do obrony. Monaster wg legendy powstał, założony przez pustelnika Iwana (zresztą oficjalna nazwa brzmi: monaster św.Iwana z Riły). W rzeczywistości pustelnik mieszkał nieopodal w jaskini, a klasztor został założony przez jego uczniów. Czas w każdym razie się zgadza – monaster założono w latach 30-tych X wieku. W całej swojej historii był wielokrotnie niszczony, odbudowywany i przebudowywany. Dziś jest największym i najbardziej znanym monasterem w Bułgarii.

Rilski Monaster, wieża Hreliova

Rilski Monaster, wieża Hreliova

Aż do czasów podboju Bałkanów przez Imperium Osmańskie, monaster Rilski stawał się coraz ważniejszym ośrodkiem kulturalnym i duchowym ówczesnej Bułgarii. Do XIV wieku lokalizacja monasteru zmieniała się kilkukrotnie. Wtedy to Hreliov, miejscowy lord, przekształcił klasztor w silnie ufortyfikowany kompleks architektoniczny. Ale już pod koniec tego wieku zaczął się najazd Osmanów i ostatecznie monaster został zniszczony w połowie XV wieku.

Rilski Monaster

Rilski Monaster

Odbudowano go jednak bardzo szybko, i już w 1469 r. przeniesiono tu relikwie założyciela, Iwana z Riły. Przez wieki Osmańskiego panowania monaster pozostawał ostoją kultury i języka bułgarskiego. Kolejny czas świetności nastał dla klasztoru w XVIII i XIX wieku, a szczególny czas rozbudowy to połowa XVIII wieku. Jednak 13 stycznia 1833 r. nastąpiła tragedia – pożar strawił praktycznie w całości budynki mieszkalne monasteru. Na odbudowę, trwającą kilkadziesiąt lat, złożyli się bogaci obywatele Bułgarii. W XIX w. był Rilski monaster ostoją bułgarskich rewolucjonistów – ukrywał się tu m.in. Wasił Lewski, walczący o niepodległość Bułgarii, dziś uznawany tam za bohatera narodowego. Od 1983 r. monaster Rilski wpisany jest na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Rocznie odwiedza go ok.1 mln turystów.

Najstarszym elementem monasteru jest wieża Hreliova, wybudowana jako element fortyfikacji w 1335 r. Można ją zwiedzać (jest jednym z odpłatnych punktów zwiedzania wewnątrz monasteru, innym jest np. muzeum ikon), ale nie da się wejść na sam szczyt. Wieża ma 6 kondygnacji, a na piątej znajduje się kaplica, udekorowana freskami, pochodzącymi także z XIV wieku, będąca znaczącym „okazem” bułgarskiej sztuki średniowiecznej. Byliśmy we wnętrzach wieży – i wg nas nie warto płacić kilku lewów za wstęp do niej.

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, kościół Narodzenia NMP

Rilski Monaster, wnętrze kościoła Narodzenia NMP

Rilski Monaster, wnętrze kościoła Narodzenia NMP

Rilski Monaster, wnętrze kościoła Narodzenia NMP

Rilski Monaster, wnętrze kościoła Narodzenia NMP

Rilski Monaster, wnętrze wieży Hreliova

Rilski Monaster, wnętrze wieży Hreliova

Najbardziej obleganym budynkiem kompleksu jest kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny, stojący w centrum dziedzińca monasteru. Jego budowa rozpoczęła się w 1835 r., a niezwykle kolorowe ścienne malowidła, zdobiące kościół, zostały wykonane przez najznamienitszych w tamtych czasach artystów bułgarskich. Namalowali oni także 40 ikon, wchodzących w skład ikonostasu kościoła.

Rilski Monaster, wnętrze wieży Hreliova

Rilski Monaster, wnętrze wieży Hreliova

Wstęp na teren monasteru nie wiąże się z żadnymi opłatami. Płatne są „dodatkowe” atrakcje, m.in. wstęp na wieżę Hreliova czy do muzeum ikon. Rygorystycznie jest przez strażników przestrzegana zasada odpowiedniego stroju – w końcu jest to miejsce religijne. Nie ma więc mowy o głębokich dekoltach czy koszulkach bez rękawów. Krótkie spodnie nie sprawiają problemu. Obok kompleksu znajduje się (płatny) parking oraz restauracja oraz WC.

Wracając do głównej drogi E79, która miała nas wyprowadzić z Bułgarii do serbskiego Zajecaru, w którym mieliśmy zaplanowany kolejny nocleg, odwiedziliśmy jeszcze miejsce, którego nie mieliśmy w planach, ale nie dało się go pominąć po tym, jak zauważyliśmy je dojeżdżając do monasteru. Nazwaliśmy sobie to coś: „szrot-muzeum”, znajduje się w miejscowości Koczerinowo, kilka kilometrów przed miastem Riła.

Rilski Monaster, wnętrze wieży Hreliova

Rilski Monaster, wnętrze wieży Hreliova

Rilski Monaster, widok z wieży Hreliova

Rilski Monaster, widok z wieży Hreliova

Rilski Monaster, widok z wieży Hreliova

Rilski Monaster, widok z wieży Hreliova

A dla zwolenników filmów video – mała panorama Rilskiego monasteru naszego autorstwa:

Pełna galeria zdjęć z Rilskiego Monasteru znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym facebookowym fanpage’u.

 

Inne zdjęcia z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Mełnik, najmniejsze miasto Bułgarii

Mełnik, miasto znane z unikalnych piaskowych piramid dookoła, oraz świetnego wina, którego urok doceniał sam Winston Churchill, był głównym naszym celem jedynego dnia, spędzonego podczas wakacyjnej podróży w Bułgarii. 

Tour de Europe 2013, dzień 29 (poprzedni wpis z trasy: Rożen i monaster Rożenski). Kilka kilometrów od Rożena, miejscowości, w której jedyny raz podczas tej wakacyjnej podróży, nocowaliśmy w Bułgarii, leży niewielkie miasto Mełnik, jedna z najbardziej znanych miejscowości południowo-zachodniej Bułgarii.

Wjeżdżamy do Mełnika

Wjeżdżamy do Mełnika

Wjeżdżamy do Mełnika

Wjeżdżamy do Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Mełnik znany jest turystom z kilku co najmniej powodów, z których każdy stanowi o unikalności miasta na turystycznej mapie Bułgarii, ale i całego regionu. Wymieńmy trzy:

  • Piaskowe piramidy nad Mełnikiem

    Piaskowe piramidy nad Mełnikiem

    Mełnik jest najmniejszym istniejącym w Bułgarii miastem, na stałe zamieszkuje go niewiele ponad 200 osób; W sezonie letnim na pewno więcej tu turystów niż mieszkańców

  • jest Mełnik znanym ośrodkiem produkcji wina, i to wina świetnego w smaku. Większość mieszkańców trudni się produkcją wina z uprawianej w okolicy winorośli. W wielu restauracjach i pensjonatach można je degustować, często bezpłatnie w ramach posiłku czy noclegu. Wino jest też głównym produktem, oferowanym przy uliczkach miasta, na wystawianych przed domami i sklepami prowizorycznych wystawach. Znanym wielbicielem wina z Mełnika był Winston Churchill, słynny brytyjski premier i laureat Nagrody Nobla
  • Mełnik jest otoczony przez niezwykle widowiskowe formy skalne, uformowane z piaskowca, tzw. piaskowe piramidy. Często porównywane są one do tureckiej Kapadocji, oczywiście trzeba brać jednak poprawkę na skalę i popularność Kapadocji

Do tego dochodzi jeszcze bliskość monasteru Rożeńskiego, do którego można dotrzeć pieszym szlakiem z Mełniku, krocząc wśród wspomnianych piaskowych skał w kształcie piramid. Całość sprawia, że jest Mełnik sporą atrakcją turystyczną, przyciągając zarówno miłośników wina, jak i amatorów górskich pieszych wycieczek. A i dla szukających atrakcji historycznych czy religijnych coś się znajdzie.

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Ulice Mełnika

Nie wiadomo dokładnie, kiedy Mełnik został założony. Po raz pierwszy w dokumentach pojawia się w XI wieku. Badania archeologiczne wskazują, że pierwszymi mieszkańcami byli członkowie jednego z trackich plemion, znanego dziś z tego, że wywodził się z niego słynny Spartakus. W 1215 r. został Mełnik nawet stolicą niewielkiego lokalnego księstewka, w wyniku czego powstała tu obronna twierdza, której ruiny są widoczne do dziś.

W czasach późniejszych, z racji swojego położenia na styku kilku państw, wielokrotnie zmieniał Mełnik przynależność państwową, przez pewien okres należał m.in. do Bizancjum, które również pozostawiło po sobie ślady, w postaci ruin bizantyjskich domów. Po podboju Bałkanów przez Osmanów, również Melnik wszedł w skład ich Imperium, a jego znaczenie znacznie spadło, aż do przełomu XVII / XVIII w., kiedy to rozpoczął się okres prosperity, związanej z produkcją wina i tytoniu. W tym czasie wybudowano tu wiele szkół i kościołów.

W końcówce XVIII w. Melnik posiadał 1300 domostw, 70 kościołów i ok.20 tys. mieszkańców. Później jednak pożary oraz wojny (szczególnie wojny bałkańskie, po których Mełnik przeszedł w ręce Bułgarów, a miasto opuścili mieszkańcy narodowości greckiej) doprowadziły do upadku miasta, które dziś jest znane jako najmniejsze miasto w Bułgarii.

Piaskowe piramidy nad Mełnikiem

Piaskowe piramidy nad Mełnikiem

Piaskowe piramidy nad Mełnikiem

Piaskowe piramidy nad Mełnikiem

Panorama Mełnika z twierdzy Alexiusa

Panorama Mełnika z twierdzy Alexiusa

Dziś Mełnik to w zasadzie jedna ulica, wokół której, oraz na okolicznych wzgórzach, tłoczą się domu, w większości spełniające rolę pensjonatów i hoteli, w których na najniższych kondygnacjach znajdują się restauracje lub sklepy. Przez środek tej ulicy przeprowadzony jest kanał burzowy, w sezonie letnim całkowicie wyschnięty, pozwalający na odprowadzenie wody ze wzgórz podczas ulew i deszczowych pór roku.

Drogowskazy, ustawione wzdłuż ulicy pozwalają na znalezienie historycznych pozostałości dawnych czasów w Mełniku, m.in.:

  • Mełnik, kościół św.Nikoli

    Mełnik, kościół św.Nikoli

    kościoła św.Nikoli, zbudowanego pierwotnie w XIII w., ale na przestrzeni czasów ciągle rozbudowywanego. Obecną formę przyjął w połowie XVIII w. Został zniszczony przez pożar w 1895 r., i odbudowany w początkach XX wieku. W środku znajdują się unikalne malowidła i ikony

  • kościoła św.Antoniego, wybudowanego w 1765 r. W środku nadal można znaleźć łańcuchy, przeznaczone do wiązania chorych (patron kościoła uzdrawiał chorych psychicznie), co świadczy o tym, że jedną z funkcji kościoła było także leczenie psychicznie chorych
  • kościoła św.Barbary, znajdującego się nieco poniżej Kordopulovej kashty (o niej poniżej), którego data budowy nie jest znana (jest określana na XIII / XIV wiek). W znajdującej się przed ruinami maleńkiej kapliczce, miejscowi postawili ikonę świętej, do dziś przynosząc do niej świece, monety, a nawet jedzenie
  • siedziby władz z czasów tureckich (tzw. konak), pochodzącej z czasów osmańskich, kiedy to w jego ścianach urzędował przedstawiciel Imperium, z ramienia którego rządził miastem i prowincją
  • bizantyjskiego domu (bolyarskiej kashty), najstarszego zachowanego bizantyjskiego domu na całych Bałkanach, wybudowanego w I połowie XIII wieku, za czasów despoty Alexiusa, jako jego rezydencja, stanowiąc część twierdzy, znajdującej się nieco wyżej na wzniesieniu. Budynek był zamieszkany aż do początków XX wieku, ale dziś pozostały jedynie ruiny
  • twierdzy słowiańskiej z czasów despoty Alexiusa, wybudowanej w XIII w. za czasów, gdy Mełnik był stolicą jego księstwa. W wyniku wielu wojen, twierdza nie dotrwała do naszych czasów, pozostając w fazie ruiny po dziś dzień
  • zabytkowych i historycznych domostw, m.in. Kordopulovej kashty, domu z czasów odrodzenia narodowego w Bułgarii, wybudowany w 1754 r., posiadający cztery kondygnacje, z których dwie najniższe zbudowane są z kamienia. Jest uznawany za największy dom tego typu i z tego okresu w całej Bułgarii. W podziemiach znajduje się piwnica, pełniąca rolę winiarni, mogąca pomieścić 200 ton trunku. Największa z beczek w piwnicach mieści aż 12,5 tony wina. Rewolucjonista Jane Sandanski, którego grób widzieliśmy w Rożenie, chronił się tu przed I wojną światową. Dziś budynek mieści muzeum, odwiedzane przez ok.30 tys. turystów rocznie
Mełnik, turecki "konak"

Mełnik, turecki „konak”

Mełnik, ruiny kościoła św.Barbary

Mełnik, ruiny kościoła św.Barbary

Mełnik, Kordopulova kashta

Mełnik, Kordopulova kashta

Mełnik, kościół św.Antoniego

Mełnik, kościół św.Antoniego

Najbardziej spektakularną atrakcją Mełnika jest jednak ta przyrodnicza – piramidy utworzone ze skał piaskowca w wyniku erozji gleby. Zresztą nie tylko piramidy, bo znaleźć można także w formacie np. grzybków czy szyszek. Wśród piaskowych cudów prowadzi kilka szlaków turystycznych (w tym jeden do wspomnianego monasteru Rożeńskiego), które mają swój początek w Mełniku.

Mełnik, ruiny bizantyjskiego domu

Mełnik, ruiny bizantyjskiego domu

W sezonie częstym widokiem są turyści z kijkami do nordic walking, pozostawiający samochody na miejskich parkingach i udający się w kierunku piaskowych wzgórz, w kierunku szlaków widokowych.

I na koniec, jeśli wolicie video od martwego obrazu fotograficznego, możecie pooglądać krótki film, pokazujący panoramę miasta Mełnik, filmowaną z poziomu twierdzy słowiańskiego despoty, Alexiusa, pochodzącej z XIII w.:

Z Mełnika jedziemy dalej, w stronę Polski, na północ. Kolejnym celem jest najsłynniejszy i największy bułgarski prawosławny monaster – monaster Rilski, położony w masywie górskim Riła, najwyższym paśmie górskim w Bułgarii i na całych Bałkanach.

Pełna galeria zdjęć z Mełnika w Bułgarii znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Po raz pierwszy w Bułgarii. Wieś Rożen i monaster Rożeński

Bułgaria jest kolejnym krajem, „odhaczonym” przez nas w trakcie naszych turystycznych wypraw. Przygodę z Bułgarią zaczynamy od jej południowo-zachodniego krańca, u podnóża gór Pirin. Punktem startowym została mała wieś Rożen.

Tour de Europe 2013, dzień 28 (poprzedni wpis: Herbata po turecku). Po wyjechaniu ze Stambułu, po dwóch dniach zwiedzania jego atrakcji, i przekroczeniu granicy tureckiej, kilka godzin spędziliśmy tranzytowo w Grecji, pokonując długą, ponad 630-kilometrową trasę na południowo-zachodni kraniec Bułgarii, tuż za grecką granicą. Pokonanie tego odcinka, z dodatkowym kluczeniem na objazdach w Grecji i Bułgarii, zajęło nam 11 godzin. Do wsi Rożen, w której mieliśmy zaplanowany jedyny na tej trasie nocleg w Bułgarii, dotarliśmy już po zapadnięciu zmierzchu.

Malutka wieś Rożen, składająca się ledwie z kilkudziesięciu domów, położona jest niemal u stóp pasma górskiego Pirin, z najwyższym szczytem o nazwie Wichren (2914 m, drugi pod względem wysokości szczyt w Bułgarii). Na nocleg wybraliśmy ją z kilku powodów: średniowiecznego monasteru, znajdującego się we wsi, jednego ze słynniejszych w Bułgarii, fajnie wyglądającego hotelu Dinchova Kushta oraz bezpośredniej bliskości miasta Mełnik, które tak naprawdę było naszym podstawowym celem turystycznym w Bułgarii. O Mełniku będzie jednak w następnym wpisie.

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Rożen, hotel Dinchova Kushta

Sam hotel Dinchova Kushta okazał się bardzo przyjemnym rodzinnym pensjonatem, prowadzonym przez winiarską rodzinę – w piwnicach pensjonatu znajduje się pokaźna winiarnia, duma gospodarza, który bardzo chętnie po swoim królestwie oprowadza. Gościom (pełnoletnim) przysługuje także darmowa degustacja każdego z kilku powstających tu rodzajów wina. Degustacja jest zdecydowania warta grzechu – a wino świetne. Polecamy.

Rożen, jak i cała okolica miasta Mełnik, słynie z wyrabianego tu czerwonego wina, praktycznie każde gospodarstwo może się tu pochwalić własnym wyrobem tego trunku. A gospodarstw wiele nie ma, Rożen to naprawdę maleńka, górska wioska, z kilkoma hotelikami, będącymi właściwie rodzinnymi pensjonatami. Jedyną, ale za to znakomitą, turystyczną atrakcją wsi jest prawosławny monaster, znajdujący się na wzgórzu mniej więcej 1 km od wsi. Prowadzi do niego dość stroma i kręta asfaltowa droga, pod monaster można spokojnie dojechać samochodem.

Do monasteru Rożeńskiego wybraliśmy się z samego rana, po przebudzeniu i domowym śniadaniu, przygotowanym przez właściciela Dinchovej Kushty i jego córkę. Dzieci zostawiliśmy z żywymi atrakcjami wiejskiej Bułgarii, przede wszystkim z milusińskim białym królikiem gospodarzy, a sami zapakowaliśmy się w samochód.

Rożen, winiarska piwnica w hotelu Dinchova Kushta

Rożen, winiarska piwnica w hotelu Dinchova Kushta

Rożen, winiarska piwnica w hotelu Dinchova Kushta

Rożen, winiarska piwnica w hotelu Dinchova Kushta

Rożen, winiarska piwnica w hotelu Dinchova Kushta

Rożen, winiarska piwnica w hotelu Dinchova Kushta

Nie wiadomo dokładnie, kiedy monaster powstał. W dokumentach historycznych pojawia się po raz pierwszy w XIII w., a potem w połowie XVI w. Z XVI w. pochodzi też dzisiejszy budynek monasteru, odbudowany po tym, jak oryginalny monaster został zniszczony przez pożar. Malowidła w monsterze pochodzą z końcówki XVI i początków XVII wieku. Szczyt popularności monasteru przypadł na XIX wieku, kiedy stał się on regionalnym centrum religijnym.

Monaster słynie przede wszystkim z kościoła, pochodzącego z XVI w. oraz znajdującego się w nim ikonostasu oraz fresków, zdobiących zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne ściany świątyni. Freski wewnętrzne pochodzą także z XVI w. i w większości przedstawiają sceny z życia Jezusa po zmartwychwstaniu. Zewnętrzne ściany pokrywają freski nieco późniejsze, z początków XVII w. (1611 oraz 1622 r.).

Dwupiętrowy budynek mieszkalny mnichów także pochodzi z XVI w. Jednym z pomieszczeń w nim zawartych jest jadalnia, w której także można znaleźć pozostałości fresków, m.in. „Ostatniej Wieczerzy”, pochodzących z XVI lub XVII wieku. Drugi, wyższy, trzykondygnacyjny budynek mieszkalny został dobudowany w XVIII w. Monaster dziś znajduje się pod opieką bułgarskiego kościoła prawosławnego, który dba o odnawianie wnętrz i utrzymanie budynków.

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Dawał też schronienie regionalnym rewolucjonistom i aktywistom, m.in. słynnemu Jane Sandanskiemu, macedońskiemu (choć uznawał się za Bułgara) partyzantowi, walczącemu o niepodległość Macedonii, który zginął w pobliżu monasteru w kwietniu 1915 r. i został w miejscu śmierci pochowany. Sandanski jest do dziś uznawany za bohatera narodowego w Macedonii, był także czczony w czasach komunizmu w Bułgarii (m.in. komunistyczne władze Bułgarii w 1949 r. przemianowały miasto Sveti Vrach – leżące niedaleko – na nazwę Sandanski).

Monaster Rożeński był pierwszą i jedyną atrakcją wsi Rożen. Po jego zwiedzeniu, spakowaliśmy się i opuściliśmy Dinchową Kushtę wraz z jej przyjaznymi gospodarzami, zaopatrując się wcześniej w zapas ich wyrobów winiarskich, który miał pojechać z nami aż do Polski. A my pojechaliśmy do miasta Mełnik, by zobaczyć je z kliku powodów, o których w następnym wpisie.

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, monaster Rożeński

Rożen, stary kościół, przy którym pochowano Jane Sandanskiego

Rożen, stary kościół, przy którym pochowano Jane Sandanskiego

Rożen, grób Jane Sandanskiego

Rożen, grób Jane Sandanskiego

Pełna galeria zdjęć ze wsi Rożen i monasteru Rożeńskiego znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.