Cypr | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Co warto zobaczyć na Cyprze (tym południowym) ?

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia – przeczytajcie.

Cypr 2015 (poprzedni wpis: Na zachód od Larnaki). O Cyprze marzyliśmy niemal „od zawsze”, od zawsze kojarzył się nam z piękną pogodą, plażami, ważnymi historycznie miejscami i małą nutką niepewności – wszak wyspa od kilkudziesięciu lat żyje w cieniu konfliktu, podzielona sztucznie na dwie części, trwające w całkowicie innych kulturach. Ta nutka dla nas nie byłą jednak przeszkodą, a dodatkowym atutem – historia zawsze nas pociągała, a historia Cypru, także ta najnowsza, choć dla mieszkańców (po obu stronach) jest z pewnością tragedią, nas przyciągała jeszcze bardziej.

Wypożyczanie samochodu

Lecieliśmy WizzAir-em z Warszawy do Larnaki – detale związane z lotem już opisywaliśmy (zobacz tutaj), nie będziemy się więc powtarzać. Po wylądowaniu na lotnisku w Larnace, naszą cypryjską przygodę rozpoczęliśmy od odebrania wypożyczonego przez internet samochodu. Korzystaliśmy z usług dużej europejskiej sieci wypożyczalni – Europcar, która ma swoje stanowisko bezpośrednio w hali przylotów lotniska w Larnace.

Hala Sultan Tekke pod Larnaką

Hala Sultan Tekke pod Larnaką

Larnaka, kościół św.Łazarza

Larnaka, kościół św.Łazarza

Larnaka, miejska plaża Finikoudes

Larnaka, miejska plaża Finikoudes

Cypr, Nissi Beach

Cypr, Nissi Beach

Od razu zetknęliśmy się ze znaną już nam południową specyfiką. Nikomu się nie śpieszy, wszyscy mają na wszystko czas – odbiór samochodu, wypisywanie dokumentów, podpisywanie formularzy itp., przerywane odbieraniem milionów telefonów, rozmowami z kim się dało, trwało wieki. A na koniec i tak się okazało, że samochód wcale na nas nie czeka i będzie do odbioru za ok.20 minut na lotniskowym parkingu. No cóż, tak to bywa na południu :) Koniec końców samochód odebraliśmy, okazała się nim całkiem nowiutka Kia, która bezproblemowo służyła nam przez cały tydzień. Cena wynajmu: ok.90 zł za dobę – teoretycznie.

Teoretycznie, bo na miejscu dokupiliśmy po pierwsze ubezpieczenie, zwalniające nas z jakiejkolwiek odpowiedzialności za ewentualne szkody. Warto je wykupić zawsze, a szczególnie gdy zamierzamy poruszać się w warunkach dla nas niezbyt codziennych, np. w kraju o ruchu lewostronnym (a takim jest Cypr). Po drugie – akurat na Cyprze w Europcarze samochód odbiera się z pustym bakiem (taki też można oddać), ale rzadko kto zaraz po wyjeździe z lotniska chce się martwić o stację benzynową, więc dokupuje się na miejscu pełny bak – wychodzi drożej niż na stacji benzynowej, ale odpada problem z szukaniem stacji na początek podróży.

Drogi ma Cyprze

Pomiędzy głównymi miastami na południowym Cyprze można wygodnie poruszać się samochodem po autostradach i drogach szybkiego ruchu. Są bezpłatne i bardzo dobrej jakości, poruszanie się po nich jest bezstresowe. Choć warto z nich zjechać, szczególnie z tej prowadzącej z Pafos przez Limassol do Larnaki – duże atrakcje znajdujące się na południowym wybrzeżu wyspy leżą przy samej linii brzegowej, nieco od autostrady oddalonej. Warto w tym wypadku poruszać się równoległymi drogami, biegnącymi przy linii wybrzeża, także dobrymi jakościowo i także (w październiku) niezbyt zatłoczonymi.

Cypr, Makronisos Beach

Cypr, Makronisos Beach

Cypr, nasze wypożyczone cacuszko :)

Cypr, nasze wypożyczone cacuszko :)

Dwa dni spędziliśmy w cypryjskich górach Troodos, gdzie autostrad i dróg szybkiego ruchu nie ma. Aczkolwiek drogi tu są także bardzo dobre jeśli chodzi o nawierzchnię. Są oczywiście dużo bardziej kręte – bywały długie kilkunastokilometrowe odcinki złożone na oko niemal z samych zakrętów, które nam sprawiają wyjątkową frajdę. Dla osób z chorobą lokomocyjną mogą być jednak one „ciężkie” do przeżycia, a dodatkowo pamiętajcie o lewostronnym ruchu na Cyprze – konieczność ustawicznego manewrowania kierownicą i drążkiem skrzyni biegów w obcym dla nas systemie wymaga dodatkowej czujności. W każdej miejscowości dodatkową trudnością są parkujące przy drodze samochody, często trzeba ustępować pojazdom jadącym z naprzeciwka. Coż, drogi górskie wszędzie mają podobną charakterystykę.

Wyższą sztuką jest przy obcym dla Polaków ruchu lewostronnymi poruszanie się w większych miastach wyspy, gdzie trzeba dość sprawnie podejmować decyzję o skręcie w odpowiednią uliczkę – szczególnie że nasza nawigacja (Automapa) nie obejmowała w ogóle Cypru. Na szczęście Cypr południowy należy do UE i można u operatora komórkowego wykupić pakiet danych, który umożliwia korzystanie z Google Maps – dzięki temu poruszanie się szło nam dość sprawnie.

O ile w Pafos i Limassol poruszanie się samochodem szło nam dość sprawnie, o tyle już w ciasnych uliczkach Larnaki (centrum tego miasta to istny labirynt wyjątkowo wąskich uliczek) było trochę wyzwaniem. Do centrum stolicy – Nikozji – nie wjeżdżaliśmy w ogóle, decydując się na 20-minutowy pieszy spacer z hotelu – i dobrze, bo Nikozja bywa w okolicach starówki mocno zatłoczona – mówimy o „greckiej” stronie, na stronę „turecką” w ogóle nie próbowaliśmy wjeżdżać, nie było sensu, można tam się dostać pieszo bez żadnego problemu.

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Cypr, góry Troodos, Panagia tou Arakou

Nie zaliczyliśmy żadnych drogowych przygód na Cyprze, jazda samochodem po całej południowej części wyspy przebiegła nam wyjątkowo bezproblemowo.

Nasza trasa

Z zaplanowaniem tygodniowej trasy objazdowej po Cyprze mieliśmy nie lada problem. Choć wyspa jest stosunkowo niewielka, to jednak wartych zobaczenia miejsc, i tych znanych, i tych nieco pomijanych, jest tutaj naprawdę sporo. Są one rozsiane wszędzie i w każdej części wyspy – sensowne ułożenie trasy było wyzwaniem. Podstawą planowania były miejsca wpisane na listę UNESCO – chcieliśmy je zobaczyć wszystkie, i to stanowiło podstawę układania trasy przejazdu.

Stanęło na trasie: Larnaka (m.in. kościół św.Łazarza i meczet Hala Sulta Tekke) – plaże na wschód od Larnaki i półwysep Capo Greco – Nikozja (jeden dzień na obie części miasta – grecką i turecką) – malowane kościoły w górach Troodos (prawie całe dwa dni) – atrakcje Pafos (pełny dzień) – miejsca dookoła Limassol i samo miasto (m.in. skała Afrodyty, starożytne Kourion i Amathus) – i powrót do Larnaki.

Jak widać, objechaliśmy chyba wszystkie najbardziej warte (przynajmniej dla nas) atrakcje południowej części wyspy. Niestety niemal całkowicie odpuściliśmy tym samym część północną, turecką, gdzie także jest naprawdę sporo miejsc, które chętnie zwiedzilibyśmy. Szczególnie, że od czasu wyjazdów do Turcji, ten orientalny turecki klimat cenimy sobie szczególnie, włącznie z tamtejszą kuchnią. A północny Cypr to taka mała Turcja – ze wszystkimi jej zaletami.

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Ajona"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Ajona”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Dionizosa"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Dionizosa”

Pafos, Park Archeologiczny, "Dom Tezeusza"

Pafos, Park Archeologiczny, „Dom Tezeusza”

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Hotele na Cyprze

Kilka pierwszych noclegów na Cyprze rezerwowaliśmy jeszcze w Polsce, przed wyjazdem. Ale że nie do końca byliśmy pewni, czy uda nam się zrealizować nasze dość ambitne plany, związane z trasą zwiedzania, większość rezerwowaliśmy na bieżąco, już będąc na wyspie. Generalnie trasę zwiedzania udało się wypełnić, a nasze noclegi kolejno spędziliśmy w:

  • Antonis G. Hotel – znajdujący się w małej miejscowości Oroklini na północ od Larnaki. Naprawdę fajny hotel, choć nieco oddalony od wybrzeża. Posiada własną restaurację i bar oraz wewnętrzny basen dla gości. No i świetnie działające Wi-Fi – wiemy, bo tutaj właśnie oglądaliśmy decydujący o awansie na Euro 2016 mecz Polska – Irlandia :) Własny duży parking. Cena z pokój 2-osobowy: 111 zł;
  • Crown Inn Hotel w Nikozji, także całkiem niezły, ale jak już pisaliśmy wyżej, z jednym minusem – oddalony o 20 minut spaceru od zabytkowego centrum miasta. Był jednak stosunkowo tani (hotele w centrum są w Nikozji jednak drogie), a poza tym nie chcieliśmy pchać się do centrum samochodem. Parking przy uliczce obok hotelu. Cena za pokój 2-osobowy: 213 zł;
  • Christys Palace Hotel w Pedoulas, w samym sercu gór Troodos. Bardzo przyjemny, klimatyczny hotelik, prowadzony przez starszego Pana, z pięknym widokiem na okolicę z okna pokoju hotelowego. Stąd jednak bardziej zapamiętaliśmy restaurację z hotelu naprzeciwko, gdzie ugoszczono nas tak, że nie mogliśmy wejść na piętro do pokoju (więcej tutaj). Parking przy ulicy we wsi, dość ciasno. Cena pokoju 2-osobowego: 124 zł;
  • Byreva Apartments w Pafos – jedyne miejsce na Cyprze, w którym spędziliśmy dwie noce, ze względu na chęć spędzenia pełnego dnia w Pafos, gdzie atrakcji turystycznych jest naprawdę co nie miara. To tak naprawdę parter w szeregówce, z własnym miejscem parkingowym przed wejściem do apartamentu. Wieczór można spędzić od strony ogrodu, przy własnym stoliku. Cena za dobę: 130 zł;
Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

  • Le Village Hotel w Limassol, przy jednej z głównych ulic miasta, ale oddalony o ok.10 minut pieszo od wybrzeża i pięknej mariny w Limassol. Standard nie najwyższy, ale nam potrzebny był wyłącznie do przespania się. Ma własny parking na tyłach budynku. Cena za pokój 2-osobowy: 147 zł;
  • Savva Complex w małej miejscowości Perivolia pod Larnaką, wybrany na ostatni nocleg ze względu na bezpośrednie niemal sąsiedztwo z lotniskiem (minus – dźwięk startujących i lądujących samolotów). Standard słaby, kompleks to piętrowe szeregówki o nieco archaicznym wyposażeniu, ma własny basen i wewnętrzny niewielki basen. Tylko tu spaliśmy, cena za dobę: 140 zł;

Nie szukaliśmy na własną rękę noclegów, wszystkie rezerwowane były przez Internet (przez nasz ulubiony booking.com). Nie szukaliśmy najtańszych, bo pewnie takie są, bardziej kierowaliśmy się położeniem miejsca noclegowego w miejscu, w którym wypadał nam zmierzch na trasie.

Ruiny starożytnego Kourionu

Ruiny stRuiny starożytnego Kourionuarożytnego Kourionu

Ruiny starożytnego Kourionu, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny starożytnego Kourionu, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Co warto na Cyprze (głównie tym południowym) zobaczyć ?

Jeśli czytacie nas w miarę regularnie, to już wiecie, że jesteśmy sporymi miłośnikami historii – i pod to zainteresowanie układaliśmy trasę. Te aspekty naszych podróży są też dla nas najbardziej interesujące. Poniższa lista atrakcji południowego Cypru jest więc mocno subiektywna, ale uważamy, że tych właśnie miejsc na Cyprze pominąć nie wolno:

  • Larnaka – Halat Sultan Tekke obok słonego (wyschniętego w lecie) jeziora oraz kościół św.Łazarza, w którym podobno jest on pochowany. Larnaka to jednak bardziej kurort wypoczynkowy, dobrze zachowanych atrakcji historycznych nie ma tu zbyt wiele;
  • region dookoła kurortu Ayia Napa – prawdziwe cypryjskie zagłębie plażowe. W sezonie niesamowicie oblężone przez turystów (wyraźnie daje się zauważyć mnogość tych rosyjskojęzycznych). Plus – naprawdę dużo niezłych, czystych plaż z jedną wybitną – naprawdę polecamy Nissi Beach. Na wschodnim krańcu wyspy – półwysep Capo Greco, morskie klify i niezwykłe formacje skalne, raj dla miłośników trekkingu i wycieczek rowerowych;
  • Nikozja, miasto o dwóch całkowicie różnych obliczach, jedyne do dziś podzielone murem w Europie. Szczególnie polecamy część turecką i ten jedyny w swoim rodzaju klimat małego tureckiego miasteczka, z jego rozgardiaszem, gwarem i… tureckim menu w ulicznych knajpkach;
  • Góry Troodos – niesamowite widoki, kręte drogi i kilkaset średniowiecznych, kamiennych kościółków, z których 10 wpisanych jest na listę UNESCO, dzięki przepięknym, cudownie zachowanym freskom we wnętrzach. Świetny region na oderwanie się od nadmorskiego gwaru turystycznego;
Cypr, Limassol, październik 2015

Cypr, Limassol, październik 2015

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

  • Pafos – mekka dla miłośników starożytności. Stanowisko archeologiczne ze świetnie zachowanymi mozaikami z czasów Rzymu, w których odkrycie swój wkład wnieśli także polscy archeolodzy. No i słynne Grobowce Królewskie, które z królami wspólnego nic nie mają, ale i tak są punktem obowiązkowym zwiedzania Pafos;
  • okolice Limassol, czyli chyba najsłynniejsze miejsce na Cyprze – skała Afrodyty, która ponoć w tym miejscu wyłoniła się z morza, a także zachwycające ruiny starożytnego Kourionu (i nieco mniejsze ruiny Amathus);
  • marina w Limassol – choć samo miasto nie ma pod względem atrakcji historycznych zbyt wiele do zaoferowania, to może się pochwalić przepiękną, szczególnie po zmroku, nadmorską mariną z klimatycznymi knajpkami na nabrzeżu;

Cypr jest dla turystów przede wszystkim miejscem letniego wypoczynku i plażowania, ale warto też pamiętać, że jest też wyspą o niezwykle bogatej historii. I choć w sezonie letnim jest tu niezwykle gorąco, to jeśli będziecie mieli już dość plaż i drinków z palemkami, pamiętajcie, że z każdego miejsca niedaleko tu do naprawdę wartych uwagi atrakcji, dzięki którym z wyspy przywieziecie, oprócz cudownej opalenizny, także innego rodzaju wspomnienia. Cypr wart jest z pewnością bliższego poznania, a my kiedyś tam na pewno wrócimy – północna część wsypy wciąż na nas czeka :)

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Na zachód od Larnaki

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

Cypr 2015, dzień 7 (poprzedni wpis: Chirokitia – neolityczna osada z listy UNESCO). Dwa najważniejsze punkty naszego ostatniego pełnego dnia na Cyprze – neolityczną osadę Chirokitia, wpisaną na listę UNESCO oraz ruiny starożytnego Amathus, pokazaliśmy Wam już w poprzednich wpisach na naszym blogu. Ale na 70-kilometrowej trasie pomiędzy Limassol a Larnaką znajduje się jeszcze co najmniej kilka miejsc wartych uwagi.

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor św.Jerzego, zwanego „Alaman”, założony w XII w. i wybudowany w stylu bizantyjskim, leży nieco ponad 20 km na wschód od Limassol, za wioską Moni. Wybudowany został w miejscu, gdzie wg legendy osiedliło się 300 uchodźców z Palestyny, przybyłych tu ucieczce przed arabskimi prześladowaniami, w poszukiwaniu lepszego życia. Sporo podróżowali oni po wyspie, aż w końcu osiedlili się w jaskiniach na zboczu wzgórza, pod którym później wybudowano klasztor. Jednym z tych uchodźców był Georgios Tropeoforos, żołnierz, który spędził tu resztę życia na modlitwie i kontemplacji, a którego imieniem nazwano monaster. Nadano mu przydomek „Alaman” dla odróżnienia dla tego najbardziej znanego św.Jerzego.

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor Agios Georgios Alamanou

Klasztor Agios Georgios Alamanou, choć ma długą historię, dziś składa się w głównej mierze z dość świeżych zabudowań. Przez wieki był klasztorem męskim, dopiero od początków XX w. przekształcono go w klasztor żeński. Tutejsze zakonnice trudnią się uprawą kwiatów oraz ziół, a także malowaniem ikon, sprzedawanych dość nielicznym tu turystom. Zabudowania klasztoru leżą nieco na uboczu, poza atrakcjami turystycznymi i chyba nie jest on zbyt oblegany przez turystów, co sprawia że jest on istną oazą spokoju. Przed bramą wjazdową znajduje się oznakowana ścieżka, prowadząca do znajdujących się nieco powyżej jaskiń, w których żyli wspomniani wyżej uchodźcy, w tym Agios Georgios, czyli św.Jerzy Alaman.

Plaża Gubernatora

Oprócz jednej plaży (Nissi Beach), generalnie plaże na Cyprze nas jakoś specjalnie nie zachwyciły i tak też było z Plażą Gubernatora (Governor’s Beach), która reklamowana jest jako jedna z piękniejszych w okolicy. Niewiele tego piękna tu znaleźliśmy, choć przynajmniej jest tu dogodna infrastruktura (restauracje, parking itp.). Plaża jest bardzo niewielka i wąska, piasku do leżenia niewiele, ale przynajmniej zejście do wody płaskie i wygodne.

Plaża Gubernatora

Plaża Gubernatora

Plaża Gubernatora

Plaża Gubernatora

Tenta – Kalavasos

Nie trafilibyśmy tu, gdyby nie chęć zatrzymania się przy stojącym przy drodze B1 starym kościółku św.Jerzego, o którym nie ma specjalnie dużo informacji, poza tym, że otwierany jest raz w roku, w dniu święta patrona. To przy nim zobaczyliśmy kierunkowskaz do stanowiska archeologicznego Tenta, znajdującego się nieco na północ od kapliczki.

Neolityczna osada Tenta datowana jest, podobnie jak Chirokitia, na 7 tysięcy lat p.n.e., acz jest znacznie mniejsza od swojej bardziej znanej „siostry”. Szacuje się, że żyło tu ok. 250 mieszkańców. W odróżnieniu od Chirokitii, zmarłych grzebano poza domostwami (w Chirokitii pochówki wykonywano pod podłogą domostw). Tenta uchodzi za jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Cyprze. Całe jest przykryte charakterystycznym namiotem widocznym z przebiegającej w pobliżu autostrady.

Neolityczna osada Tenta - Kalavasos

Neolityczna osada Tenta – Kalavasos

Neolityczna osada Tenta - Kalavasos

Neolityczna osada Tenta – Kalavasos

Tuż obok autostrady, przed Tentą, znajduje się nieco ukryte kolejne stanowisko archeologiczne, zwane Agios Dimitros, pochodzące z XIV / XIII w. p.n.e. Była to kiedyś spora i dość majętna osada. Ruiny odkryte zostały przypadkowo podczas budowy autostrady, ale do dziś nie są dostępne dla zwiedzających. Co ciekawe, jest to… najmłodsze stanowisko archeologiczne w okolicach Kalavasos. Bo dookoła wsi, a nawet w jej centrum, odkrywano kilka innych, z V i IV tysiąclecia p.n.e. W centrum Kalavasos odkryto kilkanaście grobowców z II tysiąclecia p.n.e.

Klasztor Panagia Galaktotrofousa

Niewielki i kompletnie zapomniany klasztor, leżący w pobliżu wsi Kofinou. Zamieszkuje go zaledwie kilku mnichów, utrzymujących się z produkcji własnej oliwy. Leżący na uboczu klasztor nie ma zbyt wielu wiernych, mnisi żyją bardzo ubogo. Nic nie wiemy o jego historii, poza jednym faktem – w 1963 r. podczas konfliktów społeczności greckiej i tureckiej, trzech tutejszych zakonników została zabita przez Turków (kilku pozostałych zostało rannych). W pobliżu klasztoru znajduje się widowiskowo wyglądająca stacja nadawcza grecko-cypryjskiego operatora satelitarnego – Hellas Sat Space Center.

Klasztor Panagia Galaktotrofousa

Klasztor Panagia Galaktotrofousa

Stacja satelitarna Hellas Sat Space Center

Stacja satelitarna Hellas Sat Space Center

Klasztory Stavrovouni i Agia Varvara

Klasztor Stavrovouni to najstarszy udokumentowany monaster na Cyprze – istnieje od IV w., a po raz pierwszy udokumentowany został w 1106 r. Najprawdopodobniej w starożytności istniała tu świątynia Afrodyty. Wg legendy, klasztor założyła św.Helena, żona rzymskiego cesarza Konstancjusza Chlorusa i matka kolejnego – Konstantyna, której przypisuje się odnalezienie trzech krzyży, na których ukrzyżowano Chrystusa i jego dwóch towarzyszy niewoli.

Wg tejże legendy statki wiozące krzyże wraz z Heleną do Konstantynopola, z racji złej pogody zawinęły do portu na Cyprze, gdzie Helena postanowiła na wysokim (niemal 700 m n.p.m.) samotnym wzgórzu ufundować klasztor. Zostawiła tu także krzyż ukrzyżowanego z Chrystusem łotra oraz cząstkę krzyża Chrystusa. Wg podań cudowna relikwia krzyża chrystusowego unosiła się w powietrzu, bez potrzeby ustawiania jej na jakiejkolwiek podstawie.

Wzgórze z klasztorem Stavrovouni

Wzgórze z klasztorem Stavrovouni

Klasztor Stavrovouni

Klasztor Stavrovouni

Widoki ze szczytu wzgórza Stavrovouni

Widoki ze szczytu wzgórza Stavrovouni

Widoki ze szczytu wzgórza Stavrovouni

Widoki ze szczytu wzgórza Stavrovouni

Nie do końca zgodne wśród źródeł są losy relikwii. Wg jednych wywieźli je Arabowie po inwazji w 1462 r., kiedy to zdobyli Nikozję, pokonując ówczesnego króla Cypru, Janusa. Wg drugich, zostały zabrane sto lat później przez Turków, gdy zajmowali wyspę. W monasterze ostał się w każdym razie srebrny krucyfiks z XV w., w którym być może znajduje się cząstka krzyża. Losy reszty relikwii nie są znane do dziś.

Zniszczony najazdami klasztor ostatecznie spłonął w wielkim pożarze w 1888 r., po którym stopniowo był odbudowywany. W jego wnętrzach żyje kilku mnichów wg bardzo surowej reguły, zgodnej z tą stosowaną w klasztorach na słynnym greckim półwyspie Athos. To jedyny klasztor na Cyprze, do którego absolutnie nie mają wstępu kobiety (nawet w wieku niemowlęcym). Mężczyzn obowiązuje strój z długim rękawem i długimi spodniami, nawet w letnich upałach. O zdjęciach można też zapomnieć – na teren klasztoru nie można nawet wnieść kamery, aparatu, czy telefonu komórkowego. Ze względu na temperatury odpuściłem sobie wnętrza – długie spodnie i bluza to jednak nie dla mnie przy niemal 30 stopniach upału…

Przed wejściem do klasztoru Stavrovouni znajduje się spora kaplica, w której modlić mogą się kobiety. A u stóp klasztornego wzgórza znajduje się „bratni” klasztor, a raczej filia – monaster Agia Varvara (św.Barbary), w którym kiedyś na stałe mieszkali mnisi ze Stavrovouni, ze względu na brak na górze wody i elektryczności – doprowadzono ją dopiero w końcówce XX w. Do klasztoru św.Barbary mogą wchodzić kobiety, nie ma wymogów co do stroju, no i można robić zdjęcia. Tutaj mnisi trudnią się wyrobem ikon.

Klasztor Agia Varvara

Klasztor Agia Varvara

Klasztor Agia Varvara

Klasztor Agia Varvara

Klasztor Agia Varvara

Klasztor Agia Varvara

Pomiędzy dwoma klasztorami biegnie serpentynami dobrej jakości droga asfaltowa, także doprowadzona w końcu XX w. Przed samym górnym klasztorem znajduje się spory taras widokowy, na którym można się przekonać, że mnisi walczą o dotrzymanie swojej surowej reguły na wszelkie sposoby. Prawdopodobnie bowiem, ze względu na tę regułę, co sprytniejsi puszczają stąd w górę drony z kamerami, by móc sfotografować wnętrza murów klasztornych – stoi tu więc tablica informująca o zakazie latania dronami nad klasztorem.

Pyrga

Malutka miejscowość, położona niedaleko klasztoru Stavrovouni, słynie w zasadzie z jednej budowli – Kaplicy Królewskiej, uznawanej za jeden z najważniejszych zabytków z czasów panowania francuskiego na Cyprze. Wybudowana została z inicjatywy króla Janusa i jego żony, Karoliny Burbońskiej, a dedykowana jest św.Katarzynie. W przeszłości do kaplicy przylegały dwór oraz klasztor, po których dziś zostały nikłe ślady.

Z wizyty w Kaplicy Królewskiej w Pyrdze mamy dość anegdotyczne wspomnienia, a to za sprawą starszego pana, który siedzi w środku i „obsługuje” nielicznych turystów. W szczególności za sprawą tego, w jaki sposób, w zasadzie ignorując naszą obecność, włączyła mu się funkcja opowiadania w momencie przyjęcia zapłaty za bilety (wstęp jest płatny). Dość dziwnym angielskim i z przezabawną intonacją opowiedział nam historię każdego z fresków, których dość obszerne fragmenty zachowały się we wnętrzach kaplicy. Choć kaplica jest bardzo niewielka, to jednak warto tu zaglądnąć, będąc w okolicy.

Pyrga, Kaplica Królewska

Pyrga, Kaplica Królewska

Pyrga, Kaplica Królewska

Pyrga, Kaplica Królewska

Pyrga, Kaplica Królewska

Pyrga, Kaplica Królewska

Pyrga, kościół Agias Marinas

Pyrga, kościół Agias Marinas

Wieś Pyrga ma jeszcze jeden zabytek, słabo oznakowany i stojący na opłotkach miejscowości – to kościół Agias Marinas, wybudowany w XII w. i potem lekko przebudowany. Przez wieki był głównym kościołem Pyrgi, aż do ostatnich lat, kiedy to obok Kaplicy Królewskiej wybudowano nowy, duży kościół pod tym samym wezwaniem. Dziś stary kościół Agias Marinas stoi zamknięty, ale można go zwiedzać – klucze są w domu naprzeciw – informacja jak je dostać wisi na drzwiach kościoła.

I to już koniec naszej tygodniowej przygody z Cyprem w październiku 2015 r. Ostatnią noc spędziliśmy w małym przyjemnym pensjonacie w pobliżu lotniska w Larnace (tak blisko, że startujące samoloty przelatywały nam nad głowami). Następnego dnia rano pozostało nam już tylko dojechać na lotnisko, oddać wypożyczony samochód i odlecieć z powrotem do Polski – z dużym żalem musimy przyznać. Cypr w październiku to niemal idealne połączenie – już bez turystycznych tłumów, a jeszcze wszystko jest czynne. No i temperatura która niemal przez cały tydzień kręciła się w okolicach 30 stopni przy pełnym słońcu. Jedynie w górach Troodos było zimniej (niewiele ponad 20 stopni w dzień, w nocy w okolicach +10). Na koniec naszej relacji z Cypru w kolejnym wpisie podsumujemy to, co wg nas warto na wyspie Afrodyty zobaczyć.

Pełna galeria zdjęć z trasy pomiędzy Limassol a Larnaką znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Chirokitia - neolityczna osada z listy UNESCO

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

Cypr 2015, dzień 7 (poprzedni wpis: Okolice Limassol, czyli historie o Templariuszach, kotach walczących z wężami i mitycznej Ariadnie). Chirokitia to współcześnie niewielka miejscowość, leżąca niemal dokładnie w połowie drogi pomiędzy Limassol a Larnaką, przy głównej drodze (autostradzie) pomiędzy tymi miastami. Ta senna, niewielka wieś kryje na swoich obrzeżach jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Cyprze – uważaną za najstarsze odkryte do tej pory skupisko ludzkie na wyspie neolityczną osadę.

Wiek osady określa się na ok.9000 lat, założona więc została ok.6-7 tys. lat p.n.e. Chirokitia była osadą typową osadniczą, mieszkańcy trudnili się głównie rolnictwem i polowaniami na zwierzęta. Bardzo niewiele poza tym wiadomo o tym miejscu. Osada była w każdym razie jak na tamte czasy ogromna, w szczytowym okresie liczyła nawet ok.2 tysięcy mieszkańców.

Chirokitia, zrekonstruowane domy neolitycznej osady

Chirokitia, zrekonstruowane domy neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Ludzie mieszkali tu w okrągłym kamiennych domach, przykrytych stożkowatymi kopułami. Zmarłych (umierali bardzo młodo jak na dzisiejsze standardy – w wieku 25-40 lat) grzebano najczęściej pod podłogą domostw. Chirokitię dokryto dopiero w XX w. i do tej pory trwają tu prace – wciąż nie jest odsłonięta cała osada. Widocznych jest ok.50 ruin domów, fragmenty miejskiej drogi i murów obronnych, otaczających osadę. Pozostałości położone są widowiskowo na zboczu dość stromego wzgórza, aczkolwiek ich wysokość nie jest porażająca – no ale nie wymagajmy pięknych ruin od osady sprzed 9 tys. lat – w końcu to nie ruiny z czasów hellenistycznych czy rzymskich, a kilkukrotnie starsze.

Przed wejściem do właściwego stanowiska archeologicznego postawiono kilka zrekonstruowanych domostw, można dzięki temu bez użycia wyobraźni zobaczyć, jak żyli tutejsi mieszkańcy. Ścieżka zwiedzania prowadzi najpierw wzdłuż odsłoniętych do tej pory fragmentów wsi – to najstarsza jej część. Potem okrąża się dookoła wzgórze osady, gdzie z tyłu wciąż chyba czekają na odkrycie kolejne jej fragmenty.

Badania mówią, że tutejsza ludność była tu obecna zaledwie przez kilka wieków, a potem z nieznanych powodów opuściła wyspę, która pozostawała niezamieszkana przez kolejne dwa tysiąclecia. Dopiero ok. 4 – 4,5 tys. lat p.n.e. człowiek z powrotem pojawił się na Cyprze.

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, widok ogólny na ruiny neolitycznej osady

Chirokitia, widok ogólny na ruiny neolitycznej osady

Dziś Chirokitia jest jednym z najważniejszych pod względem naukowym stanowisk archeologicznych na Cyprze, uznaje się też ją za jedną z największych w ogóle kiedykolwiek odkrytych osad neolitycznych. Nie jest to jednak zbyt popularne miejsce wśród turystów, zapewne trochę na położenie na uboczu większych miast, a trochę jednak przez niewielką atrakcyjność turystyczną. Ale jeśli chcecie zobaczyć, jak rozpoczynała się obecność ludzka na Cyprze, to Chirokitia jest miejscem obowiązkowym.

Z informacji praktycznych – wstęp jest płatny, przed wejściem znajduje się spory bezpłatny parking dla samochodów. W sezonie letnim na pewno przyda się zapas wody, na Cyprze upał bywa nieznośny, a tu jednak trzeba trochę powspinać się po sporej ilości schodów, bez praktycznie żadnego cienia. A w kolejnym wpisie zobaczycie pozostałe atrakcje, położone pomiędzy Limassol a Larnaką.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Okolice Limassol, czyli historie o Templariuszach, kotach walczących z wężami i mitycznej Ariadnie

Choć samo Limassol specjalnie nas nie zachwyciło, to jego najbliższe okolice skrywają kilka miejsc, wartych zobaczenia. Może nie ze względu na ich szczególną widowiskowość, a bardziej przez historie, które skrywają.

Cypr 2015, dzień 7 (poprzedni wpis: Limassol, miasto które zachwyca (tylko) nocą). W Limassol po prostu byliśmy. Tak pokrótce możemy streścić nasz tam pobyt. Ale zanim do miasta wjechaliśmy poprzedniego dnia, i po tym, jak wyjechaliśmy dnia następnego, zdążyliśmy w najbliższych okolicach Limassol zobaczyć kilka miejsc, z którymi związane są barwne historie. I właśnie te historie będą przewodnią myślą tego wpisu.

Historia pierwsza – Templariusze i wino Commandaria

Po tym, jak Ryszard Lwie Serce przybył na wyspę w 1191 r., skolonizował ją i wziął ślub z Limassol, sprzedał wyspę zakonowi Templariuszy. Choć nie panowali oni na wyspie zbyt długo – ich wysokie podatki wzbudziły bunt mieszkańców – to jednak zapisali się w historii przynajmniej regionu Limassol.

Zamek Kolossi

Zamek Kolossi

Zamek Kolossi

Zamek Kolossi

Zamek Kolossi, widok ze szczytu wieży

Zamek Kolossi, widok ze szczytu wieży

Zamek Kolossi, widok ze szczytu wieży

Zamek Kolossi, widok ze szczytu wieży

Już na własnym ślubie Ryszard Lwie Serce pił miejscowe wino, które określił podobno mianem „króla królów wśród win”. Templariusze rozwinęli jego produkcję do wielkich rozmiarów, robiąc z niego jeden z głównych – obok cukru- towarów eksportowych Cypru. Nazwa „Commandaria”, używana do dzisiaj, pochodziła od potocznego określenia głównej siedziby Templariuszy, zwanej „La Grande Commanderie”. Co było tą siedzibą ?

Był nią zamek Kolossi, znajdujący się niedaleko na zachód od Limassol, pomiędzy miastem a ruinami antycznego Kourionu. Pozostał siedzibą Templariuszy nawet po tym, jak zbuntowani mieszkańcy poprosili Ryszarda Lwie Serce o wyproszenie zakonu. Angielski król sprzedał wyspę Francuzom, ale zamek Kolossi pozostał we władaniu Templariuszy aż do czasów, kiedy zakon wpadł w kłopoty rozpoczął się czas jego szybkiego upadku (1313 r.). A wino „Commandaria” do dziś jest jedną z atrakcji Cypru.

Zamek Kolossi wybudowany został pierwotnie ok.1210 r., ale z pierwotnych fortyfikacji niewiele dziś zostało – są to niewielkie ruiny dookoła zachowanej do dziś części, która wybudowana została w 1454 r. przez Zakon Maltański, który przejął ziemie należące do Templariuszy, także na Cyprze. Część ta ma kształt grubej wieży – dziś można wejść na jej szczyt, która mieści taras widokowy (widok nie jest za specjalny).

Historia druga – św.Helena i koty zwalczające węże

Monaster św.Mikołaja, leżący na południe od Limassol i zamku Kolossi, niemal tuż przy bazie lotniczej brytyjskiego RAFu, w okolicy słonego jeziora. Pierwszy klasztor założony został tutaj w 327 r., w czasach kiedy wyspę opanowała plaga suszy i towarzysząca jej plaga węży, tych jadowitych. Z ich powodu z Cypru zaczęli wyprowadzać się mieszkańcy.

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Klasztor św.Mikołaja od Kotów

Wg legendy wówczas Helena, matka rzymskiego cesarza Konstantyna (dziś czczona jako św.Helena), wpadła na pomysł „importu” kotów z Egiptu. Koty miały zacząć polować na węże i miały być sposobem na zwalczenie plagi. Jak pomyślała, tak zrobiła, zwiozła na Cypr 1000 kotów, które zostały oddane pod opiekę do klasztoru św.Mikołaja – tu były żywione i szkolone.

Koty okazały się niezwykle skuteczne, co zaowocowało wkrótce licznymi pielgrzymkami do klasztoru – wierni chcieli koniecznie na własne oczy zobaczyć swoich wybawicieli. Klasztor otrzymał okoliczne ziemie w zamian za dalszą działalność na rzecz opieki nad kotami. Koty były tu tresowane do walki z wężami, miały też do dyspozycji klasztorny dzwon, który jednym dźwiękiem wzywał na posiłek, dwoma – wysyłał koty na polowanie. Koty były dokarmiane, aby nie żywiły się wyłącznie trucizną węży. A monaster przybrał nową nazwę – św.Mikołaja od Kotów.

Klasztor doszczętnie zniszczyli Turkowie po zdobyciu wyspy. Został z powrotem zasiedlony przez siostry zakonne dopiero w 1983 r. i niemal natychmiast powrócił do swojej pierwotnej działalności. Okoliczni mieszkańcy zaczęli „dostarczać” tu bezdomne kociaki, a siostry dbają o nie jak w dawnych czasach. Kocia populacja rozmnaża się i rozrasta z każdym rokiem – dziś nikogo widok kotów w klasztorze nie dziwi.

Klasztor stoi na całkowitym odludziu i daleko od szlaków turystycznych. Nie jest znaczącym punktem na mapie turystycznej wyspy. Aczkolwiek droga jest dobrze oznaczona i nie jest zbyt trudno tu trafić. W samym klasztorze panuje totalne wyciszenie, nikt nie przeszkadzał nam w zwiedzaniu – byliśmy jedynymi turystami, sam na sam z siostrami i… kotami.

Historia trzecia – Ariadna i Tezeusz

Nieco na wschód od Limassol, niemal tuż poza granicami miasta, znajdują się ruiny antycznego miasta Amathus. Nie wiadomo dokładnie nic o dacie powstania miasta, na pewno istniała tu osada w połowie XI w. p.n.e. Wg legendy, Amathus założył mityczny król Cypru, Kinyras, nazywając miasto imieniem swojej matki. Ale nas bardziej zainteresowała inna legenda, związana z antycznym Amathus.

Ruiny antycznego Amathus, agora

Ruiny antycznego Amathus, agora

Ruiny antycznego Amathus

Ruiny antycznego Amathus

Ruiny antycznego Amathus, fontanna

Ruiny antycznego Amathus, fontanna

Ruiny antycznego Amathus, termy

Ruiny antycznego Amathus, termy

Legenda ta związana jest ze słynną Ariadną – tak, tą od kłębka nici, który dała Tezeuszowi, a dzięki któremu wydostał się on z labiryntu po zabiciu Minotaura. Otóż jedna z odnóg tej historii mówi, że w drodze powrotnej Tezeusz przywiózł on Ariadnę do Amathus, gdzie zmarła ona przy porodzie dziecka i gdzie została pochowana. Amathus rzeczywiście było miejscem kultu Afrodyty-Ariadny (i Adonisa, mitycznego syna Kinyrasa).

Amathus składał się tak naprawdę z dwóch części – „miasta górnego”, znajdującego się na szczycie wzgórza, gdzie mieściło się akropolis oraz „miasta dolnego”, z miejską agorą. Dookoła nich znajdowały się cmentarzyska, których pozostałości widać do dziś. Dzisiejsze stanowisko archeologiczne obejmuje wyłącznie „dolne miasto”, zawierające w sobie ruiny miejskiej agory, cystern, fontann, ulic, domostw i murów obronnych miasta.

Już poza ogrodzonym terenem stanowiska (wstęp płatny), po obu jego stronach znajdują się ruiny wczesnochrześcijańskich bazylik (IV – V w.). Jeśli chcecie zobaczyć najstarszą część miasta, trzeba wyjść ze stanowiska archeologicznego i wejść na wzgórze ponad nim, przechodząc obok ruin bazyliki „zachodniej”, znajdującej się tuż przed wejściem, przy głównej drodze. Tam też, jeszcze dalej na północ za akropolis, znajdziecie m.in. wspomniany legendarny „grób Ariadny”, wg historyków pochodzący z XI w. p.n.e.

Ruiny antycznego Amathus

Ruiny antycznego Amathus

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny antycznego Amathus, fragmenty dawnej kanalizacji

Ruiny antycznego Amathus, fragmenty dawnej kanalizacji

Ruiny Amathus są mniej widowiskowe i mniejsze od Kourionu, zwiedzanego przez nas dzień wcześniej. To już raczej miejsce dla pasjonatów (a za takich się uważamy) kultury starożytnej. A być może impulsem dla Was będzie właśnie wspomniana historia o Ariadnie i miejscu jej pochówku.

My tymczasem jedziemy dalej na wschód, w kierunku Larnaki. To już ostatni pełny nasz dzień na Cyprze – atrakcje warte zobaczenia pomiędzy Limassol a Larnaką pokażemy Wam w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z atrakcji turystycznych dookoła Limassol znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

1

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Limassol, miasto które zachwyca (tylko) nocą

Limassol to ostatnie duże cypryjskie miasto, odwiedzone przez nas podczas tygodniowego pobytu na wyspie. I chyba jedyne, z którego wyjechaliśmy… zawiedzeni.

Cypr 2015, dzień 7 (poprzedni wpis: Starożytny Kourion). Do Limassol nie jechaliśmy z jakimiś szczególnymi planami, po prostu wypadło nam wygodnie jako miejsce noclegowe pomiędzy Pafos a Larnaką, z której następnego dnia mieliśmy odlecieć z powrotem do Polski. Już wstępne rozpoznanie przed wyjazdem mówiło, że nie ma tu nic dla nas specjalnego, ale chyba nawet mimo to, spodziewaliśmy się po tym mieście czegoś więcej.

Historia Limassol grzęźnie w mroku dziejów. Miasto, prawdopodobnie pod nazwą Neapolis powstało gdzieś na przełomie ery rzymskiej i bizantyjskiej, jest wspominane po raz pierwszy w V w. Ale prawdziwy jego rozwój rozpoczął się zapewne w VII w., kiedy to przybyli tu ocalali mieszkańcy pobliskiego Amathus, opuszczający swoje miasto, zniszczone po najazdach Arabów. Już w VIII w. Limassol było na pewno siedzibą biskupią.

Najważniejszym epizodem w historii miasta jest bez wątpienia koniec XII w. i przybicie do miejscowego portu angielskiego króla Ryszarda Lwie Serce, płynącego z wyprawą krzyżową do Ziemi Świętej. Nieco „przy okazji” Ryszard objął we władanie całą wyspę. I nieco „przy okazji” wziął w Limassol, na tutejszym zamku, ślub ze swoją narzeczoną.

Limassol, ratusz miejski

Limassol, ratusz miejski

Limassol, katedra Ayia Napa

Limassol, katedra Ayia Napa

Limassol, kościół Ayios Antonios

Limassol, kościół Ayios Antonios

Limassol, Wielki (Stary) Meczet

Limassol, Wielki (Stary) Meczet

W tym momencie zaczyna się druga ważna historia, związana z Limassol. Otóż już Ryszard Lwie Serce pił na własnym ślubie miejscowe słodkie wino, ponoć nazywając je „królem królów wśród win”. Kiedy rok później sprzedał on Cypr Templariuszom, rozpoczęli oni produkcję tegoż wina na wielką skalą, eksportując je do Europy. Nazwano je „Commandaria”, od potocznej nazwy terenów, na których wino było uprawiane.

„Commandaria” jest na Cyprze, a w szczególności w rejonie Limassol, produkowane do dziś i jest najstarszą marką wina, istniejącą po czasy dzisiejsze. Podobno wygrało pierwszy na świecie konkurs winiarski, organizowany we Francji w XIII w. Inna legenda głosi, że Turkowie najechali w XVI w. Cypr głównie właśnie dla tegoż wina. W każdym razie „Commandaria” jest jedną z głównych pamiątek turystycznych z Cypru, można ją bez problemu dostać także na lotniskach.

Od czasu Templariuszy rozpoczął się okres prosperity miasta, nie przerwany nawet po przejęciu wyspy przez Turków, choć społeczności greckie i tureckie żyły w mieście raczej w odosobnieniu od siebie nawzajem. Na dobre miasto rozwinęli Brytyjczycy, a rozkwitło ono po podziale wyspy w 1974 r., przejmując rolę kurortu turystycznego po m.in. Famaguście. Wtedy też gwałtownie wzrosła rola portu w Limassol, który stał się głównym portem południowej części wyspy. Dziś Limassol to duże jak na warunki cypryjskie miasto (100 tys. mieszkańców), choć dość rozciągnięte wzdłuż wybrzeża.

Limassol, ruiny bizantyjskiego kościoła pod Wielkim Meczetem

Limassol, ruiny bizantyjskiego kościoła pod Wielkim Meczetem

Limassol, zamek, dziś Muzeum Średniowiecza

Limassol, zamek, dziś Muzeum Średniowiecza

Limassol, zamek, rekonstrukcja bizantyjskiej prasy oliwnej

Limassol, zamek, rekonstrukcja bizantyjskiej prasy oliwnej

Limassol, Nowy Meczet

Limassol, Nowy Meczet

Najważniejszym zabytkiem Limassol jest bez wątpienia wspominany już zamek, wg tradycji wybudowany w X w., a wg historyków w 1193 r. (co by się „nieco” kłóciło z historią o ślubie Ryszarda Lwie Serce w 1191 r.). Został on wybudowany w miejscu, gdzie stała prawdopodobnie wcześniej wczesnochrześcijańska bazylika. Zamek został zburzony w połowie XVI w. przez Wenecjan po pierwszym zdobyciu Limassol przez Turków. Po odbiciu miasta Wenecjanie zdecydowali się zburzyć zamek, by uniknąć jego przejęcia w przyszłości, co zresztą stało się niedługo potem. Turkowie odbudowali zamek w 1590 r. i ta jego postać jest widoczna do dziś.

Dziś wejście do zamku jest odpłatne, mieści się w nim Muzeum Średniowiecza, prezentujące kolekcje zawierające eksponaty od wczesnego Bizancjum aż do końca ery panowania Imperium Osmańskiego na Cyprze. Zamek znajduje się w centrum dawnej tureckiej dzielnicy, która dziś jest także jedną z atrakcji miasta, wypełniona restauracjami, kafejkami, sklepikami i starą architekturą. No i niedaleko stąd do mariny w Limassol, o której napiszemy dalej.

Poza zamkiem w centrum Limassol jest jeszcze kilka obiektów wartych uwagi. To raptem cztery świątynie:

  • Wielki Meczet, wybudowany w XVI w., ale historia tego miejsca jest znacznie dłuższa i bogatsza. Stały tu bowiem kolejno trzy chrześcijańskie świątynie, budowane odpowiednio: V w., VIII w. i XV w. Ostatnia „wersja” kościoła została zburzona przez trzęsienie ziemi i nie zdążyła zostać odbudowana, gdyż Cypr zdobyli Turkowie. Ale i ich meczet pod koniec XIX w. został zniszczony, tym razem przez powódź. Obecna struktura, zawierająca pozostałości wszystkich poprzednich, pochodzi z odbudowy z 1906 r.;
  • Nowy Meczet, wybudowany w 1825 r., tuż obok kościoła Ayios Antonios;
  • katedra Ayia Napa, prawosławna świątynia wybudowana na przełomie XIX i XX w.;
  • kościół Ayios Antonios, wybudowany w XIX w.;
Limassol, nadmorska promenada

Limassol, nadmorska promenada

Limassol, stara część miasta

Limassol, stara część miasta

Limassol, stara część miasta

Limassol, stara część miasta

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Limassol, marina nocą

Większość zabudowy starego centrum to dziś budynki pochodzące z czasów kolonialnych, niektóre dość widowiskowe, ale jednak nie robiące jakiegoś szczególnego wrażenia. Nieco oddalone od starego centrum Limassol jest kolejne miejsce warte zobaczenia – to Muzeum Archeologiczne, w którego kolekcjach znajdują się m.in. eksponaty, pochodzące z wykopalisk w starożytnym Kourionie i Amathus. Niestety z braku czasu pominęliśmy je i do dziś tego żałujemy.

Wzdłuż nabrzeża w Limassol ciągnie się dość ładna nadmorska promenada, z rzędami palm, zasadzonymi jakby od linijki. Wygląda do obłędu symetrycznie, wręcz „matematycznie” :) Ale to, co zrobiło (chyba jako jedyne) na nas wrażenie w Limassol, to naprawdę piękna i klimatyczna marina, dziś przerobiona na centrum rozrywkowe, z mnóstwem barów, kawiarni i nocnych klubów, położonych tuż nad brzegiem morza. To jest miejsce w Limassol, które polubiliśmy.

Marinę w Limassol szczególnie polecamy po zmroku, oświetlenie dodaje temu miejscu dodatkowego uroku. Naprawdę świetne miejsce na „posiadówkę” przy drinku czy kawie, a także na urokliwy spacer. W październiku nie było tu już turystycznego tłoku i mogliśmy zrelaksować się po kilku dniach intensywnego zwiedzania atrakcji wyspy. Najlepiej zresztą możecie to zobaczyć na fotkach. A w kolejnym wpisie pokażemy Wam atrakcje położone dookoła Limassol.

Pełna galeria zdjęć z Limassol znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Starożytny Kourion

W starożytności Kourion był jednym z najważniejszych miast na Cyprze, stolicą jednego z miejscowych królestw. Do dziś jego historia znana jest bardziej w zarysach niż w szczegółach, ale ogrom pozostałości daje wyobrażenie dawnej potęgi miasta.

Cypr 2015, dzień 6 (poprzedni wpis: Petra tou Romiou – legenda goni legendę). Trasa pomiędzy Pafos a Limassol to prawdziwa skarbnica cypryjskich atrakcji. Pokazywaliśmy Wam już na blogu Palaipaphos (ruiny pierwotnej lokalizacji Pafos) oraz Petra tou Romiou, czyli skałę Afrodyty. Kolejnym absolutnie obowiązkowym przystankiem są, znajdujące się jakieś 20 km na zachód od Limassol, ruiny starożytnego miasta Kourion.

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny Kourionu leżą na terenie jednej z brytyjskich eksklaw na Cyprze – terenów wyłączonych spod panowania cypryjskiego, będących zamorskimi terytoriami Wielkiej Brytanii, służącymi w większości jako bazy wojskowe. Ale na mocy porozumień, zawartych z Brytyjczykami, tereny wykopalisk historycznych wyłączone są z kolei z terenów brytyjskich i są pod zarządem Cypru – Kourion jest więc taką „enklawą w eksklawie” :)

Wg tradycji, Kourion założony został przez Koureasa, syna mitologicznego króla Cypru Kinyrasa, który z kolei miał być synem samego Apollina. Zagmatwane mity greckie mają jednak co najmniej dwie wersje: jedna mówi, że Kinyras miał dwóch synów, w tym Koureasa (od niego miała pochodzić nazwa miasta), a druga, że synem Kinyrasa był… Adonis, późniejszy partner Afrodyty. W tej drugiej wersji nie ma nic o Kourionie. Ale legendę dobiera się do miejsca, więc nawet w oficjalnych ulotkach dostępnych na miejscu znajdziecie info o Koureasie.

Historycznie założenie miasta miało miejsce prawdopodobnie gdzieś ok. 2000 lat p.n.e., ale nie ma na to ostatecznych dowodów. Przyjmuje się więc, że Kourion założony został przez kolonizatorów z Argos – antycznego miasta na greckim Peloponezie, w XIII w. p.n.e., czyli w czasach kultury mykeńskiej. Ale z tych czasów nie zachowało się w Kourionie praktycznie nic – wszystko, co możecie tu zobaczyć, pochodzi z czasów rozkwitu miasta – z okresu hellenistycznego, rzymskiego i z okresu wczesnego chrześcijaństwa. Najstarsze zachowane elementy pochodzą z IV w. p.n.e.

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa, święta droga

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa, święta droga

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Ruiny starożytnego Kourionu, sanktuarium Apollina Hylatesa

Swoją świetność rozwijał Kourion przez wieki, będąc momentami samodzielnym królestwem, a czasem zawierając „słuszne” dla siebie sojusze. Popierał Persów, gdy ci najeżdżali Cypr, a potem Aleksandra Wielkiego, gdy ten odbijał Cypr z rąk Persów. Dzięki temu unikał kar ze strony zwycięskiej armii i ciągle się rozwijał. W połowie I w. p.n.e. Kourion wraz z całym Cyprem dostał się we władanie Rzymian, pod których rządami dotrwał w zasadzie do własnego końca. Okres rzymski to okres największego rozkwitu miasta i budowy wszystkich najważniejszych, zachowanych do dziś zabudowań i obiektów.

Zasadniczy „koniec” Kourionu to IV w. n.e., kiedy to seria następujących po sobie trzęsień ziemi dosłownie zdemolowała miasto. Zostało ono częściowo odbudowane, ale nie odzyskało już dawnej świetności. Ostatecznie opuszczono go w VII w., pod naporem coraz bardziej uciążliwych najazdów arabskich. Siedzibę biskupią przeniesiono do pobliskiego Episkopi, a Kourion znikł na dobre z kart historii. To, co dziś widać w ruinach, to ciekawe nagromadzenie hellenistycznych i rzymskich obiektów, przez wieki zmieniających swoje zastosowanie. Pogańskich świątyń, przekształcanych z czasem w chrześcijańskie. Pięknych i cennych mozaik, także ze scenami pogańskimi, znajdujących się obok ruin wczesnochrześcijańskich bazylik. Prawdziwa podróż przez historię.

Jeżeli chcecie w całości zwiedzić pozostałości Kourionu, musicie zarezerwować sobie na to co najmniej kilka godzin. I ze względu na ich rozległość, i ze względu na to, że tak naprawdę będziecie musieli zatrzymać się w czterech różnych miejscach. Ich kolejność zależy od kierunku, z którego nadjeżdżacie. Jeśli jedziecie tak jak my, z zachodu (czyli z Pafos), to będą to: sanktuarium Apollina Hylatesa, stadion z ruinami wczesnochrześcijańskiej bazyliki, właściwe ruiny Kourionu oraz muzeum archeologiczne we wsi Episkopi.

Ruiny starożytnego Kourionu, stadion

Ruiny starożytnego Kourionu, stadion

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, willa Eustoliusa

Ruiny starożytnego Kourionu, rzymski teatr

Ruiny starożytnego Kourionu, rzymski teatr

Sanktuarium Apollina Hylatesa znajduje się jakieś 2 km na zachód od ruin właściwego Kourionu. Miejsce to było jednym z najważniejszych obiektów kultu religijnego na Cyprze przez długie wieki starożytności. Istniało już prawdopodobnie w XIII / XII w. p.n.e. i aż do czasów późnego Rzymu było utrzymywane, przebudowywane i rozbudowywane – na ruinach starszych świątyń i zabudowań budowano stopniowo nowe. Dopiero nadejście chrześcijaństwa spowodowało ostateczny upadek sanktuarium – zakazano wtedy czczenia pogańskich bogów.

Najstarsze zachowane tu elementy pochodzą z VIII / VII w. p.n.e. – są to m.in. pozostałości po archaicznym ołtarzu, przy którym przybywający tu pielgrzymi składali swe dary. Z okresu hellenistycznego pochodzi część zabudowań po wschodniej stronie, w tym domy mieszkalne kapłanów. Największy okres rozbudowy przypadł na I / II w. n.e., czyli czasy rzymskie, kiedy powstała tu monumentalna świątynia Apollina oraz święta droga oraz dormitorium, czyli „hostel” dla bardzo licznie przybywających pielgrzymów. Potem, za czasów cesarza Trajana, dołożono jeszcze m.in. publiczne łaźnie. Sanktuarium zniszczone zostało przez trzęsienia ziemi w IV w. n.e., co przy jednoczesnym początku „panowania” chrześcijaństwa spowodowało jego ostateczny upadek.

Drugi punkt na mapie Kourionu to starożytny stadion, a w zasadzie jego bardzo widoczny zarys. Wybudowany został w II w. n.e. i dziś jest ponoć jedynym zachowanym na Cyprze antycznym stadionem. Jego widownia mieściła ponad 6 tys. osób. Używany był głównie do starożytnych igrzysk sportowych, a zniszczony został, tak jak i reszta Kourionu, przez trzęsienia ziemi w IV w. n.e. Nieco na wschód od stadionu (jeśli stoicie przed nim – na prawo) w zasięgu wzroku znajdują się ruiny bazyliki, wybudowanej prawdopodobnie na przełomie V / VI w. n.e., użytkowanej jako miejscowa katedra aż do opuszczenia miasta przez mieszkańców. Ale na jej terenie znaleziono także sporo pozostałości z czasów hellenistycznych, co sugeruje, że wcześniej miejsce to także było miejscem kultu religijnego.

Ruiny starożytnego Kourionu

Ruiny starożytnego Kourionu

Ruiny starożytnego Kourionu, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny starożytnego Kourionu, wczesnochrześcijańska bazylika

Ruiny starożytnego Kourionu, rzymska agora

Ruiny starożytnego Kourionu, rzymska agora

Ruiny starożytnego Kourionu

Ruiny starożytnego Kourionu

Ruiny starożytnego Kourionu, łaźnie

Ruiny starożytnego Kourionu, łaźnie

Czas na właściwe ruiny Kourionu. Widać je już ze wzgórza z ruinami bazyliki obok stadionu, ale widać ich zachodni kraniec – choć jest tu brama wjazdowa, to nie da się tędy dostać na teren wykopalisk. Wzgórze Kourionu należy objechać dookoła – właściwy wjazd znajduje się od wschodniej strony. Samochodem wjeżdża się na szczyt wzgórza, gdzie znajduje się duży parking. Po drodze są kasy biletowe, gdzie uiszcza się opłatę za wstęp. W centrum turystycznym przy parkingu bierzemy mapkę ruin i… idziemy na długi spacer ścieżkami historii.

Niemal od razu stajemy przez willą Eustoliusa, bogatego Rzymianina, wybudowaną gdzieś w I / II w. n.e. i kilkukrotnie przebudowywaną. Ostania rozbudowa miała miejsce już po niszczących Kourion trzęsieniach ziemi (V w.). To ogromny kompleks mieszkalny wraz z łaźniami, z dobrze zachowanymi na podłogach kolorowymi mozaikami, stanowiącymi dziś jego główną atrakcję.

Nieco poniżej najbardziej znany stąd obiekt – rzymski teatr, wybudowany prawdopodobnie w II w., zrekonstruowany w czasach współczesnych. Mieścił ok.3 tys. widzów. Nieco na zachód, na uboczu innych ruin znajduje się kolejny rzymski dom, dużo mniej atrakcyjny wizualnie od domu Eustoliusa, pochodzący z I / II w. i zniszczony w IV w. przez trzęsienie ziemi.

Na wzgórzu na zachód znajdują się robiące największe wrażenie pozostałości Kourionu. Przede wszystkim są to ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki, będącej prawdopodobnie siedzibą pierwszych biskupów Kourionu, wybudowanej z dużym rozmachem gdzieś w początkach V w. Za nią znajduje się dawna rzymska agora, centrum miasta, otoczona niegdyś ważnymi budynkami publicznymi i handlowymi. Za agorą z kolei znajduje się kompleks publicznych łaźni oraz pozostałości miejskiej fontanny (nymfaneum). Wszystkie te elementy zajmują imponującą przestrzeń, i choć zachowały się w niewielkiej wysokości, to jednak mówią dużo o potędze i wielkości miasta kilkanaście wieków temu.

Ruiny starożytnego Kourionu, "dom Achillesa"

Ruiny starożytnego Kourionu, „dom Achillesa”

Ruiny starożytnego Kourionu, "dom Achillesa"

Ruiny starożytnego Kourionu, „dom Achillesa”

Ruiny starożytnego Kourionu, "dom Gladiatorów"

Ruiny starożytnego Kourionu, „dom Gladiatorów”

Okolice starożytnego Kourionu, kościół Agios Ermogenis

Okolice starożytnego Kourionu, kościół Agios Ermogenis

Okolice starożytnego Kourionu, kościół Agios Ermogenis

Okolice starożytnego Kourionu, kościół Agios Ermogenis

Co istotne, z racji położenia na wzgórzu, ruiny Kourionu mają jeszcze jedną zaletę – rozciągają się z ich terenu wspaniałe widoki na cypryjskie wybrzeże. Panorama stąd jest naprawdę przednia. Gdzieś pomiędzy agorą a łaźniami znajduje się mały fragment, stanowiący najstarszą część zrujnowanego miasta – budynki z czasów hellenistycznych, najstarsze pochodzące z IV w. p.n.e.

Najdalej na zachód leżą, najczęściej pomijane przez turystów, kolejne prywatne wille. Zdecydowanie nie zawracajcie przy kompleksie publicznych łaźni – dalej ścieżka prowadzi do „domu Gladiatorów” oraz „domu Achillesa” – dwóch luksusowych rzymskich posiadłości, nazwanych od mozaik, znalezionych na ich podłogach. Jeżeli robią na Was wrażenie starożytne mozaiki, to warto przejść jeszcze te 100-200 metrów na zachód. Obie wille pochodzą z końcówki świetności Kourionu (III – IV w. n.e.) i zniszczone zostały przez trzęsienie ziemi w IV w.

Ruiny Kourionu są jednym z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Cyprze. Może nie są imponujące pod względem jakości zachowania w czasach dzisiejszych, ale budzą podziw swoją rozległością. Wyobraźnia sama podpowiada, jak bardzo musiało tu kiedyś tętnić życie. Ostatnim elementem starożytnej metropolii, wartym zobaczenia, jest niewielkie Muzeum Archeologiczne Kourionu, znajdujące się w dzisiejszym Episkopi. Znajdziecie tu ważne znaleziska, odkopane podczas prac archeologicznych. Te, których nie wywieziono z Cypru podczas pierwszych, „pirackich” wykopalisk, prowadzonych przez okrytego złą sławą na wyspie amerykańskiego konsula z XIX w. (Luigi Palma di Cesnola), który szukał najcenniejszych skarbów, po czym sprzedawał je i wywoził z wyspy. Potem zresztą został dyrektorem Metropolitam Museum of Art w Nowym Jorku, w którym część skarbów z Cypru znajduje się do dziś.

Nieco na południe od wzgórza z ruinami Kourionu, już poza terenem stanowiska archeologicznego (prowadzi tu kierunkowskaz przy drodze wyjazdowej z ruin) znajdziecie jeszcze średniowieczny kościołek Agios Ermogenis, stojący ponoć w miejscu pochówku anatolijskiego męczennika. W okolicy odkryto archaiczną nekropolię z grobowcami pochodzącymi nawet z XII w. p.n.e. Jeden z nich uznawany jest nawet za grobowiec królewski – nie są one jednak udostępnione zwiedzającym.

Wyjeżdżamy z Kourionu – stanowiska archeologicznego, które zrobiło na nas zdecydowanie największe wrażenie na Cyprze. Polecamy je jako punkt obowiązkowy dla zainteresowanych historią podczas pobytu na wyspie. A my tymczasem w swojej opowieści kierujemy się na wschód – do Limassol. Atrakcje Limassol opiszemy Wam w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z ruin starożytnego Kourionu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Petra tou Romiou - legenda goni legendę

Cypr od zawsze był miejscem wielkiego kultu Afrodyty, greckiej bogini miłości, piękna i płodności. Nie bez powodu zwany jest wyspą Afrodyty – to właśnie tu podobno bogini wyłoniła się z morskich fal.

Cypr 2015, dzień 6 (poprzedni wpis: Cypryjskie Pafos: co zobaczyć poza mozaikami i grobowcami ?). Szósty, przedostatni dzień naszego pobytu na Cyprze, to przejazd z Pafos do Limassol, kolejnego większego miasta na wyspie. Ale nie taki zwykły przejazd „na sucho” – pomiędzy tymi dwoma miastami leżą bowiem jedne z większych atrakcji Cypru południowego. Opisywaliśmy Wam już położone we wsi Kouklia ruiny Palaipaphos – pierwotnej lokalizacji dzisiejszego Pafos. Z Koukli już dosłownie „rzut beretem” do jednego z najsłynniejszych miejsc na wyspie Afrodyty.

Petra tou Romiou, bo o nim mowa, znana jest dużo lepiej pod polską nazwą Skała Afrodyty. Miejsce to położone jest ok.25 km na wschód od Pafos, przy nadmorskiej drodze do Limassol. Z obu miast (Pafos, Limassol) dojechać można tu łatwo na dwa sposoby: albo jechać łączącą oba miasta autostradą, zjeżdżając na oznaczonych zjazdach, albo od razu pojechać równoległą do autostrady drogą nr 86. My zmiksowaliśmy oba warianty, z Pafos jadąc autostradą do Koukli, a dalej już poruszając się drogą 86, która za Petra tou Romiou wiedzie także obok innych wielkich atrakcji, czyli ruin Kourionu i zamku Kolosi.

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Nie sposób nie zauważyć miejsca, gdzie znajduje się Petra tou Romiou. Pomijając oznakowanie przy drodze, łatwo się zorientować widząc znajdujący się przy drodze duży parking i restaurację oraz sklepy z pamiątkami. Co istotne, nie ma tu żadnych opłat,s samochód parkujemy bezpłatnie. Jest też bezpieczne przejście pod drogą (w sezonie zapewne bardzo ruchliwą) z parkingu na plażę.

Generalnie „skała Afrodyty” to ogólna nazwa całego tego miejsca. Jeżeli chcecie znaleźć tą jedną konkretną skałę, to… nie pomożemy. Mitologia mówi, że w tym miejscu „narodziła” się Afrodyta (mniej więcej w XIII w. p.n.e.), znajdziecie ten fakt też u Homera. Ale która z kilku widocznych tu skał jest „skałą Afrodyty” ? Nie wiemy i ponoć nikt nie wie :) Na logikę powinna to być ta największa, stojąca częściowo na plaży – ale jak do tego przypiąć legendy, mówiące o tym, co to się nie stanie, jak skałę opłyniesz ? Tej stojącej na lądzie wszak opłynąć się nie da :)

No to napiszmy trochę o legendach, związanych z tym miejscem. Najważniejsza z nich to oczywiście ta o Afrodycie, dzięki niej oraz dzięki spektakularnej urodzie tego miejsca, jest ono najczęściej odwiedzanym na Cyprze, stając się swego rodzaju ikoną tutejszej turystyki i miejscem obowiązkowym dla turystów. Ale miejscowa nazwa – „Petra tou Romiou”, nie ma nic wspólnego z Afrodytą. Można ją tłumaczyć dwojako – „Skała Rzymianina” lub „Skała Greka” i obie będą poprawne. Pochodzi z czasów bizantyjskich (a bizantyjczycy uważali się za potomków starożytnych Rzymian) i dotyczy pewnego greckiego herosa.

Ów heros – Digenis Akritas – to legendarny grecki bohater z czasów bizantyjskich. Jego kult narodził się ok. X wieku i trwa do dziś. Wg legendy był synem arabskiego emira, nawróconym na chrześcijaństwo przez córkę bizantyjskiego generała.Całe swoje życie poświęcił na obronę Bizancjum przed najeźdźcami. A fragment legendy o Akritasie, związany z Petra tou Romiou mówi, że cisnął on z gór ogromną skałę w kierunku statków arabskich, chcących najechać wyspę i w ten sposób obronił mieszkańców przez najazdem.

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

Cypr, Petra tou Romiou (skała Afrodyty)

To legenda druga. Kolejne związane są już z magią tego miejsca i tym, co można tu zyskać. Jest ich bez liku, co tekst to inna wersja. Najpopularniejsze to te, mówiące o uzyskaniu wiecznej urody (młodości) po opłynięciu skały Afrodyty (wg różnych wersji: raz, trzy razy, a czasem jeszcze dodatkowo w blasku księżyca). Od razu uczulamy chętnych – podobno przy skałach tutaj pojawiają się zdradliwe wiry, stąd złośliwa wersja legendy, że śmiałkowie rzeczywiście zostają wiecznie młodzi – w pamięci tych co nie skorzystali i przeżyli.

Inne wersje mówią też o zdobyciu wielkiej miłości po opłynięciu skały. Jedna z bardziej znanych legend, związanych z miłością właśnie (bo jakżeby inaczej, wszak jesteśmy u bogini miłości i płodności) jest ta o znalezieniu tu kamienia w kształcie serca – to daje gwarancję szybkiego znalezienia ukochanej osoby. A na dziś turyści spędzają tu czas na powszechnym układaniu kształtów serca oraz swoich imion z plażowych kamieni.

Bo plaża jest tu wybitnie kamienista i, szczerze mówiąc, widzieliśmy co najmniej kilka o wiele lepszych do morskiej kąpieli miejsc. Po względem wygody oczywiście, bo pod względem poczucia romantyzmu czy legendarności, żadne inne raczej plaży Afrodyty nie przebije. Generalnie fajne miejsce do zobaczenia (no bo jakże to być na Cyprze i skały Afrodyty nie widzieć), ale żeby tu spędzać czas dłuższy niż kilkanaście minut – raczej nie. Zamoczyć nogi, pooglądać skały (wspinanie się wzbronione), poszukać kamyczka w kształcie serca czy powiesić wstążkę – życzenie na jednym z krzaków (dzięki temu wyglądają niektóre jak śmietniki…). Skała Afrodyty wygląda tym lepiej, im z dalsza się ją ogląda – czy to z pobliskich skał, czy to z punktu widokowego kilkaset metrów dalej, przy drodze w kierunku Limassol. Ale jeśli komuś rzeczywiście bardzo zależy na wiecznej młodości – tu ponoć da się to załatwić :)

A w kolejnym wpisie pokażemy Wam archeologiczną perełkę południowego Cypru, czyli ruiny antycznego Kourionu.

Pełna galeria zdjęć „skały Afrodyty” na Cyprze znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

 

1

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Cypryjskie Pafos: co zobaczyć poza mozaikami i grobowcami ?

Pokazywaliśmy Wam już park archeologiczny Kato Pafos i Grobowce Królewskie. No to teraz czas na inne atrakcje turystyczne Pafos na Cyprze. A jest ich znacznie, znacznie więcej.

Cypr 2015, dzień 5 (poprzedni wpis: Najpiękniejsze starożytne mozaiki. To musisz zobaczyć w Pafos). Pokazaliśmy Wam już dwie najbardziej znane atrakcje Pafos: park archeologiczny Kato Pafos i Grobowce Królewskie. Chronologicznie zwiedzaliśmy je jednak na końcu – końcem pierwszego i początkiem drugiego dnia w mieście. No to teraz cofnijcie się z nami w czasie i zobaczcie, co widzieliśmy w Pafos wcześniej. A jest co oglądać :)

Zwiedzanie atrakcji historycznych w Pafos rozpoczęliśmy od 20-minutowego spaceru z naszego apartamentu. Kato Pafos to raczej same starożytne pozostałości, port i hotele – jeśli mieszkacie w czymś tańszym, to czeka Was spacer (lub taksówka). Na początek od razu trafiamy pod jedną z większych atrakcji – ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, wybudowanej w końcówce IV w., wtedy największej świątyni na wyspie. Bazylika musiała być naprawdę ogromna, nawet widoczne dziś pozostałości dają wyobrażenie o jej rozmiarach. W VI w. została poważnie przebudowana jej konstrukcja, dobudowano też m.in. budynek prawdopodobnej siedziby ówczesnego biskupa Pafos.

W VII w. nastały czasy najazdów arabskich i bazylika została opuszczona. Arabowie gdzieniegdzie dodali własne inskrypcje – dedykacje pamięci zmarłych wojowników. Gdzieś pod koniec VII w. bazylika częściowo zawaliła się, zapewne w wyniku trzęsienia ziemi. Kamienie z budowli częściowo wykorzystano wtedy do innych celów.

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, kościół Ayia Kyriaki

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, kościół Ayia Kyriaki

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, mozaiki

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, mozaiki

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, mozaiki

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, mozaiki

Około XIII w. wybudowano tu mały bizantyjski kościółek, który kilkukrotnie przerabiano, a w końcu w XVI w. został porzucony i popadł w ruinę. Obok wybudowano kolejny, stojący do dziś Ayia Kyriaki (XV w.). Wg legendy, bazylikę w IV w. wybudowano w miejscu, gdzie w początkach I w. ubiczowano św.Pawła, przywiązanego do kolumny. Kolumna stoi po dziś dzień, aczkolwiek w starych źródłach historycznych nie ma po niej śladu. Faktem jest, że św.Paweł był w Pafos, ówczesnej stolicy wyspy. W wyniku jego nauczań na chrześcijaństwo nawrócił się ówczesny gubernator Cypru.

Panagia Chrysopolitissa dostępna jest do zwiedzania bez opłat. Nad ruinami chodzi się po specjalnie wybudowanych pomostach. Ogrom starej bazyliki budzi szacunek, a zachowane na jej dawnych podłogach mozaiki trzeba dodać do listy – koniecznie zobaczyć. Niedaleko ruin bazyliki znajdziecie także zrujnowane tureckie łaźnie (hamam), pochodzące z ottomańskiego okresu rządów na Cyprze.

Nieco na północ znajduje się duże, łyse wzgórze o nazwie Fabrica, dziś ogrodzone, ale dostępne do zwiedzania także bezpłatnie. Największą atrakcją tu są ruiny hellenistycznego teatru, pochodzącego prawdopodobnie z IV w. p.n.e. Później był przebudowywany w czasach rzymskich. Zniszczeniu uległ gdzieś w IV w. n.e. podczas trzęsienia ziemi.

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, kolumna św.Pawła

Pafos, ruiny wczesnochrześcijańskiej bazyliki Panagia Chrysopolitissa, kolumna św.Pawła

Pafos, osmańskie łaźnie

Pafos, osmańskie łaźnie

Pafos, osmańskie łaźnie

Pafos, osmańskie łaźnie

Centralną część wzgórza Fabrica zajmują wydrążone w skałach katakumby. Spore, można do nich zejść i pospacerować, ale niczego specjalnie ciekawego w środku nie ma. Agios Lambrianos, bo taką nazwę noszą, wykute zostały prawdopodobnie w tym samym okresie co teatr, były używane jako miejsce pochówku. W czasach wczesnego chrześcijaństwa używane były także jako kościół, stąd dzisiejsza nazwa. Na północno-wschodnim narożniku wzgórza znajdziecie jeszcze niewielki, wykuty również w skale (ale nad powierzchnią ziemi) kościółek Agios Agapitikos. Związana jest z nim legenda – jeżeli chcesz zdobyć miłość ukochanej osoby, powinieneś tu przyjść, zostawić monetę i zabrać trochę ziemi z wnętrza. Tę ziemię w tajemnicy należy dodać do napoju celu zalotów miłosnych. Powodzenie murowane :)

Na wzgórzu zachowało się kilka antycznych mozaik, które znajdują się w osłoniętych dachem miejscach, je także warto zobaczyć. Podobno też gdzieś w okolicy znajdowała się dawna północna brama miejska, którą św.Paweł wjechał do miasta.

Nieco na południe znajdują się kolejne katakumby, mniejsze, ale bardziej znane – Agia Solomoni. Wykute w czasach hellenistycznych, prawdopodobnie w okresie rzymskim służyły jako żydowska synagoga. Nazwa pochodzi zresztą od żydowskiej męczenniczki, którą w II w. p.n.e. usiłowano zmusić do zjedzenia wieprzowiny, zabijając po kolei jej siedmiu synów. Wg legendy pochowano ich właśnie tu. Matka także zginęła, a po śmierci uznano ją za świętą.

Pafos, wzgórze Fabrica, skalny kościółek Agios Agapitikos

Pafos, wzgórze Fabrica, skalny kościółek Agios Agapitikos

Pafos, wzgórze Fabrica, hellenistyczny teatr

Pafos, wzgórze Fabrica, hellenistyczny teatr

Pafos, wzgórze Fabrica, mozaiki

Pafos, wzgórze Fabrica, mozaiki

Pafos, wzgórze Fabrica, katakumby

Pafos, wzgórze Fabrica, katakumby

Później katakumby używane były przez chrześcijan jako miejsce modlitw, a w XII / XIII w. wymalowano we wnętrzach freski, które częściowo zachowały się do dziś. Jest tu też studnia ze świętym źródełkiem oraz olbrzymie drzewo terpentynowe, na którym miejscowi i turyści zostawiają wstążki i chustki, aby spełniły się ich życzenia. Ostatnim historycznym elementem spaceru po Pafos są niewielkie pozostałości wczesnochrześcijańskiej bazyliki, stojące trochę na południe od katakumb, niemal tuż przy głównej ulicy św.Pawła Apostoła.

Już w samym porcie, niemal przy wejściu do parku archeologicznego Kato Pafos, stoi jeszcze jeden warty uwagi zabytek – stary zamek o długiej historii. Kiedyś, w czasach starożytnych stała tu twierdza – część nadmorskich fortyfikacji obronnych. W średniowieczu odbudowali go panujący tu Francuzi, rozbudowali Genueńczycy. (XIII / XIV w.). Tuż przed najazdem tureckim resztki, zniszczone po trzęsieniu ziemi, Genueńczycy niemal doszczętnie rozebrali, przenosząc swoje fortyfikacje do innych miast na wyspie. Dzisiejszy wygląd zamku to dzieło Turków, którzy odbudowali zamek w końcówce XVI w. Będąc w porcie, niezwykle zresztą malowniczym, można przysiąść w licznych tu restauracjach i delektować się widokiem na wybrzeże.

Idąc wybrzeżem na wschód, z pewnością zauważycie jeszcze pozostałości starożytnego portowego falochronu, wybudowanego prawdopodobnie w czasach hellenistycznych. Kiedyś istniały dwa, dziś widać wystające z wody fragmentu jednego z nich. Pierwotnie miały kilkanaście metrów wysokości i długość ok.300 m. Prawdopodobnie w początkach I w. rozbudowali je jeszcze Rzymianie.

Pafos, katakumby przy ulicy św.Pawła Apostoła

Pafos, katakumby przy ulicy św.Pawła Apostoła

Pafos, katakumby Agia Solomoni

Pafos, katakumby Agia Solomoni

Pafos, osmański zamek przy porcie

Pafos, osmański zamek przy porcie

Pafos, łodzie rybackie w porcie

Pafos, łodzie rybackie w porcie

Pafos, pozostałości starożytnego falochronu przy brzegu morza

Pafos, pozostałości starożytnego falochronu przy brzegu morza

Co jeszcze można zobaczyć w Pafos ? Skoro jesteśmy na zachodnim krańcu Cypru, to można sobie zafundować widok zachodzącego nad morzem słońca pod wieczór. Wybraliśmy się do leżącej kilkanaście kilometrów na północ od Pafos małej wioski Agios Georgios Pegeias – znajduje się tu mały kościołek Agios Georgios, jedno z bardziej znanych miejsc pielgrzymkowych w okolicy. Kościółek stoi niemal nad brzegiem klifu, przy którym znajdują się też wygodne ławeczki, skierowane w stronę morza – idealne miejsce na „nasiadówkę” i obserwację zachodzącego słońca.

Ale zanim zdążyliśmy na nich usiąść, czekała na nas starożytna niespodzianka. Kompletnie nie planując tego, znaleźliśmy tuż obok kościoła stanowisko archeologiczne – pozostałości po dawnym małym miasteczku. Odsłonięto tu część osiedla mieszkalnego oraz trzy bazyliki, pochodzące prawdopodobnie z okresu rzymskiego i wczesnego chrześcijaństwa. Stanowisko jest ogrodzone i zamknięte (przynajmniej późnym popołudniem), więc zwiedzanie musieliśmy ograniczyć do obejścia ogradzającej go siatki. Bazyliki były naprawdę spore, zachowały się też częściowo mozaiki na ich podłogach. Odkryto tu także wykute w skale grobowce, także z okresu początków chrześcijaństwa.

Przy drodze pomiędzy Pafos a Agios Georgios na pewno Waszą uwagę zwrócą plantacje bananów, rozciągających się po obu stronach. Cypr jest jednym z niewielu miejsc w Europie, gdzie banany uprawia się na dużą skalę. Prawie w całości produkcja bananów jest skierowana na miejscowy rynek, bowiem uprawiany tu gatunek ponoć nie spełnia „norm” UE, będąc z urzędu klasyfikowanym jako II kategoria (są podobno za krótkie :)).

Wieś Agios Georgios Pegeias, kościół Agios Georgios

Wieś Agios Georgios Pegeias, kościół Agios Georgios

Agios Georgios Pegeias, starożytne stanowisko archeologiczne

Agios Georgios Pegeias, starożytne stanowisko archeologiczne

Agios Georgios Pegeias, starożytne stanowisko archeologiczne

Agios Georgios Pegeias, starożytne stanowisko archeologiczne

Zachód słońca w Agios Georgios Pegeias

Zachód słońca w Agios Georgios Pegeias

Zachód słońca w Agios Georgios Pegeias

Zachód słońca w Agios Georgios Pegeias

Plantacje bananów niedaleko Pafos

Plantacje bananów niedaleko Pafos

Pafos zdecydowanie należy do naszych faworytów, jeśli chodzi o atrakcje historyczne na Cyprze. Nie bez powodu było to jedyne miejsce podczas naszego tygodniowego pobytu na wyspie, w którym zdecydowaliśmy się zostać na dwie noce. Stara lokalizacja Pafos w Koukli, park archeologiczny Kato Pafos i Grobowce Królewskie to wystarczające, ale nie jedyne powody, by zwiedzić miasto. A my powoli zaczynamy wracać w stronę Larnaki – pozostały nam jeszcze dwa dni do wylotu z Cypru. Ale to jeszcze nie koniec opowieści – w kolejnym wpisie znów będą widoczki. Pokażemy Wam Petra Tou Romiou, czyli słynną Skałę Afrodyty.

Pełna galeria zdjęć z atrakcji historycznych Pafos znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Najpiękniejsze starożytne mozaiki. To musisz zobaczyć w Pafos

Generalnie, lecąc na Cypr, wiedzieliśmy że w Pafos będzie nam dane zobaczyć park archeologiczny słynący ze świetnie zachowanych starożytnych mozaik. Ale i tak widok, jaki zastaliśmy, odebrał nam mowę. Musicie je zobaczyć, będąc w Pafos.

Cypr 2015, dzień 5 (poprzedni wpis: Palaipaphos, czyli początki historii Pafos). W poprzednich dwóch wpisach zobaczyliście (jeżeli czytaliście :P) kawałek historii cypryjskiego Pafos. Teraz czas na najważniejsze pod względem turystycznym miejsce w tym mieście, czyli park archeologiczny Nea Paphos (Nowe Pafos).

W poprzednim wpisie pokrótce streściliśmy Wam historię Pafos i kwestię przenosin miasta do nowej lokalizacji. Nowe miasto prawdopodobnie założone zostało ok. IV w. p.n.e. przez ostatniego króla Palaipaphos, ale z początku było tylko morskim portem „starego Pafos” (Palaipaphos). Stopniowo jednak przejmowało rolę od swojego protoplasty, by ostatecznie przejąć jego funkcję.

Potem jednak na znaczeniu zaczęła zyskiwać Nikozja, wcześniej mało istotne miasto w centrum wyspy. I około IV w. n.e. „nowe Pafos” zaczęło stopniowo tracić na znaczeniu”. Ale z okresu świetności zachowało się sporo pozostałości, w tym znaczące ruiny na obszarze całego antycznego miasta. Także w czasach wczesnego chrześcijaństwa i bizantyjskich Pafos pozostawało dość ważnym ośrodkiem.

Pafos, wejście do Parku Archeologicznego

Pafos, wejście do Parku Archeologicznego

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Ajona"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Ajona”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Ajona"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Ajona”

Pafos, Park Archeologiczny, "Dom Tezeusza"

Pafos, Park Archeologiczny, „Dom Tezeusza”

Dziś Pafos nie jest dużym miastem (nieco ponad 30 tys. mieszkańców), żyjącym głównie z turystyki. W całości (wraz z ruinami Palaipaphos) wpisane jest na listę UNESCO. Okolice miasta znane są także z uprawy bananów, co da się łatwo zobaczyć, choćby wyjeżdżając na północ za miasto. Zabytkowych miejsc jest tu po prostu bez liku, ale teraz czas na pokazanie Wam parku archeologicznego w części zwanej Kato Paphos („stare Pafos”). Co istotne, w pracach na tym terenie bardzo istotną rolę odegrali i wciąż odgrywają polscy archeolodzy, mający istotny udział m.in. w odkryciu jednej ze starożytnych willi z mozaikami – willi Tezeusza.

Park archeologiczny Kato Paphos zajmuje spory teren i czeka Was dłuższy spacer pomiędzy poszczególnymi jego elementami. Zaopatrzcie się więc w zapas wody pitnej – na Cyprze jest naprawdę gorąco, nawet w październiku. Choć są tu automaty z wodą dla zapominalskich, ale cena też jest „za karę” :)

Starożytne ruiny znajdują się tuż obok portu i mariny w Pafos. Zanim wejdziecie na teren parku archeologicznego, „w bonusie” możecie zobaczyć gratis pozostałości bazyliki Panagia Limeniotissa, wybudowanej w początkach V w. i niemal zniszczonej przez Arabów w VII w. Została ona odbudowana, ale ponownie uległa zniszczeniu w XII i XIII w. przez trzęsienia ziemi. Nigdy potem nie została odbudowana. Ruiny odkryte zostały tuż przed II wojną światową.

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Tezeusza"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Tezeusza”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Tezeusza"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Tezeusza”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Tezeusza"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Tezeusza”

Pafos, Park Archeologiczny

Pafos, Park Archeologiczny

Wchodzimy na teren parku archeologicznego. Przy wejściu można sobie wziąć mapkę ruin – bardzo polecamy, znacząco ułatwia ona poruszanie się po antycznych pozostałościach, których poszczególne elementy są rozsiane na sporym obszarze. Choć zawiera ona także miejsca, które znajdują się poza parkiem archeologicznym – je pokażemy Wam w kolejnym wpisie. A co możecie tu zobaczyć w Kato Paphos ? Lista poniżej:

  • „Dom Ajona”, nazwany tak po jego odkryciu ze względu na tematykę odsłoniętych w nim mozaik. Są one przykryte dachem w celu ich ochrony i pochodzą z połowy IV w. n.e. Dom Ajona, jak i dwa następne, znajdują się na terenie dawnej dzielnicy willowej starożytnego miasta, dziś w dużej ruinie;
  • „Dom Tezeusza”, odkryty przez polskich archeologów, pochodzący z II w. z kilkoma wartymi uwagi mozaikami. Teren tej willi nie jest przykryty, nazwa pochodzi od mozaiki „Tezeusza zabijającego Minotaura”. Willa miała mnóstwo pomieszczeń – około 100 – i była wtedy siedzibą prokonsula, rzymskiego gubernatora Cypru. Zniszczona została w VII w., podczas arabskich najazdów;
  • „Dom Orfeusza”, z trzema pięknymi mozaikami, pochodzący z III w. n.e., dotychczas odsłonięto tylko niewielką część tej dużej rezydencji;
Pafos, Park Archeologiczny, "Dom Dionizosa"

Pafos, Park Archeologiczny, „Dom Dionizosa”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Dionizosa"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Dionizosa”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Dionizosa"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Dionizosa”

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w "Domu Dionizosa"

Pafos, Park Archeologiczny, mozaiki w „Domu Dionizosa”

  • „Dom Dionizosa”, znajdujący się nieco na północ od trzech wcześniejszy, zdecydowanie najbardziej warty uwagi – pod dachem chroniącym mozaiki znajduje się niemal 2 tys. m2 starożytnych scen, ułożonych misternie na podłodze. Willa pochodzi z II w. n.e. i na pewno należała do rodziny bogatych mieszkańców starożytnego Pafos. Wszystkie te cztery wille sprawią, że szczęka opadnie Wam dość nisko, radzimy uważać :)
  • odeon, wybudowany w II w. n.e., do dziś używany do niewielkich wydarzeń kulturalnych, mieścił ponad 1200 widzów;
  • starożytna agora, czyli główny plac miasta, wybudowana w II w., otoczona kolumnadami;
  • asklepiejon, świątynia Asklepiosa, używana także jako dom opieki, wybudowana w II w.;
  • „Saranta Kolones”, czyli „Zamek Czterdziestu Kolumn”, bizantyjski zamek wybudowany prawdopodobnie już w VII w., rozbudowany za panowania francuskiego, w samych początkach XIII w. Krótko po tym, 1222 r. zniszczyło go trzęsienie ziemi;

Na terenie parku archeologicznego znajdziecie jeszcze historyczną latarnię morską z 1888 r. Na północ od odeonu można też zobaczyć częściowo odsłonięte pozostałości po dawnych murach miejskich, dziś w formie kanciastych, ostro wystających z ziemi skał.

Pafos, Park Archeologiczny, odeon i miejska agora

Pafos, Park Archeologiczny, odeon i miejska agora

Pafos, Park Archeologiczny, odeon i latarnia morska

Pafos, Park Archeologiczny, odeon i latarnia morska

Pafos, Park Archeologiczny, zamek Saranda Kolones

Pafos, Park Archeologiczny, zamek Saranda Kolones

Pafos, Park Archeologiczny, zamek Saranda Kolones

Pafos, Park Archeologiczny, zamek Saranda Kolones

Pafos, Park Archeologiczny, pozostałości bazyliki Panagia Limeniotissa

Pafos, Park Archeologiczny, pozostałości bazyliki Panagia Limeniotissa

Większość zabudowań ze starożytnego Pafos mocno ucierpiała podczas serii trzęsień ziemi w IV w., a ostatecznie zniszczone zostały w VII w., podczas arabskich najazdów. Wtedy też z kolei wzniesiono jedną z budowli, czyli zamek Saranda Kolones, mający właśnie bronić miasta przed Arabami. Ale wtedy już miasto gwałtownie zaczęło tracić na znaczeniu, a mieszkańcy uciekać z lokalizacji nad samym morzem. W ten sposób Pafos po raz drugi w swojej historii zmieniło lokalizację – tym razem przeniosło się „po sąsiedzku”, na pobliskie wzgórze, na którym mieści się do dziś. A tereny starożytnego, pięknego Pafos są dziś rajem archeologów.

Ale to, z czego park archeologiczny w Pafos słynie, to zdecydowanie mozaiki. W takiej jakości i w takiej liczbie widzieliśmy je tylko w tureckim Gaziantep. Jest też w Turcji drugie miejsce ważne pod tym względem – muzeum w Antiochii. Ale to muzea, do których przeniesiono je z oryginalnych miejsc. A w Pafos możecie zobaczyć piękne, misternie ułożone mozaiki w miejscach, w których dawni mistrzowie układali je niemal dwa tysiące lat temu.

Mozaiki w Pafos naprawdę robią wrażenie, bo nie tylko można tu zobaczyć „zwykłe” geometryczne wzory – w ogromnej części są to piękne, kolorowe sceny z mitologii, lub przedstawiające sceny z życia rzymskich bogów. Jeśli będziecie w Pafos – parku archeologicznego nie możecie przegapić. Ale uwaga – piękno starożytnych mozaik wciąga :) Możecie po tym doświadczeniu zapaść na chorobę miłośnika świata antycznego :)

Ale to nie koniec starożytnych atrakcji w Pafos. Pozostałe miejsca, znajdujące się poza ogrodzonym obszarem parku archeologicznego, pokażemy Wam w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z parku archeologicznego w Pafos znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Palaipaphos, czyli początki historii Pafos

Cypryjskie Pafos ma bardzo długą i bujną historię. Co ciekawe, zaczyna się ona nie tu, gdzie dziś znajduje się współczesne miasto, a trochę ponad 20 km na wschód, w dzisiejszej wiosce o nazwie Kouklia. To tu narodziło się wielkie starożytne Pafos.

Cypr 2015, dzień 6 (poprzedni wpis: Grobowce (nie)Królewskie w Pafos). W poprzednim wpisie pokazaliśmy Wam już pierwszą z dużych atrakcji turystycznych w Pafos, czyli tzw. Grobowce Królewskie, które z królami wspólnego nigdy nic nie miały. Dziś rozpoczniemy wędrówkę po historii miasta, zaczynając pod miejsca, w którym ono powstało. A żeby poznać początki Pafos, trzeba… wyjechać z miasta ponad 20 km na wschód, do dzisiejszej wsi Kouklia.

Pierwotne Pafos bowiem założone zostało ok.1650 r. p.n.e. właśnie na terenach dzisiejszej Koukli. W czasach kultury mykeńskiej stało się ważnym ośrodkiem miejskim, a już ok.XII w. p.n.e. istniała tu istotna świątynia Afrodyty – która wg legendy tuż obok tego miejsca wyłoniła się z głębin morskich (jeszcze o tym miejscu napiszemy w którymś z kolejnych wpisów). Pafos przez cały okres aż do czasów hellenistycznych i greckich rozrastało się tutaj, pełniąc rolę ważnego ośrodka miejskiego oraz jednego z najważniejszych na wyspie miejsc kultu religijnego.

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Swoje miejsce Palaipaphos (Stare Pafos) utrzymało do mniej więcej IV w. p.n.e., kiedy to stopniowo ośrodek miejski zaczął przenosić się na wybrzeże, tu gdzie dziś znajduje się park archeologiczny w Pafos (tym dzisiejszym). Początkowo w dotychczasowym miejscu działała wciąż prężna świątynia Afrodyty, ale nadejście czasów chrześcijaństwa spowodowało, że i ona szybko traciła w początkach naszej ery na znaczeniu. O losie Palaipaphos ostatecznie zdecydowała seria trzęsień ziemi z IV w., które zniszczyły niemal doszczętnie większość istniejących wtedy na wyspie miast, także Pafos.

Część mieszkańców jeszcze wytrwała, ale dobiły ją liczne najazdy, w wyniku których resztki ludności na zawsze opuściły Palaipaphos w mniej więcej VII wieku. Podobno już w I w. ówczesne Pafos odwiedzili św.Paweł i św.Barnaba. Dziś ruiny Palaepaphos wpisane są na listę UNESCO wraz ze starożytnymi ruinami Nea Paphos (Nowego Pafos), znajdującymi się w dzisiejszym mieście.

Ze starego Pafos nie zostało do dzisiejszych czasów zbyt wiele. Trzeba sporej wyobraźni, żeby zobaczyć duże niegdyś miasto z jednym z najważniejszych w tamtych czasach w całym antycznym świecie miejsc kultu religijnego. Ze świątyni Afrodyty pozostało raptem trochę kamieni – a właściwie z obu świątyń, bo po tej budowanej w czasach mykeńskich również Rzymianie wybudowali swoją, w I w. n.e.

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne, oryginał mozaiki "Leda z łabędziem"

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne, oryginał mozaiki „Leda z łabędziem”

Oprócz tego zachowały się tu fragmenty tzw. Domu Ledy, w którym odkryto cenną podłogową mozaikę „Leda z łabędziem”, dziś pokazywaną w miejscowym muzeum. No i kilka pozostałości rzymskich rezydencji, dziś wystających z ziemi do poziomu kolan. Wspomniane muzeum mieści się w średniowiecznym dworze na końcu stanowiska archeologicznego (wstęp w cenie biletu do ruin), wybudowanego pierwotnie w XIII w., jeszcze za panowania Francuzów na Cyprze. Potem rozbudowali i przebudowali go Turkowie w XVI w. Z pierwotnej części zachowało się jedno ze skrzydeł – właśnie w nim mieści się dziś muzeum.

Muzeum Archeologiczne, choć maleńkie – ledwie dwie sale – zdecydowanie jest najbardziej warte zobaczenia. Znajdziecie tu przedmioty znalezione na terenie Koukli, pochodzące z czasów mykeńskich oraz hellenistycznych i rzymskich. Także inskrypcje pisane w skrypcie typowo cypryjskim. Najnowszymi eksponatami są niewielkie pozostałości z XVI-wiecznego kościoła św.Mikołaja, wybudowanego na terenach ruin, zniszczonego przez pożar w XVIII w. Najważniejszymi eksponatami są zdecydowanie te pochodzące z czasów powstawania Pafos, święte kamienie z sanktuarium Afrodyty oraz np. wanny z XIII – XI w. p.n.e. Oraz oczywiście wspomniany oryginał mozaiki „Leda z łabędziem”

Gdy będziecie zwiedzać teren stanowiska archeologicznego, na pewno rzuci się Wam w oczy stojący poza jego terenem stary kościółek NMP (Panagia Odigitria), wybudowany w XII w., prawdopodobnie na ruinach starożytnej pogańskiej świątyni. Równie prawdopodobne, ze względu na otaczające kościół ruiny z łukami, jest też, że znajdował się tu także klasztor. Pogańska świątynia zniszczona została podczas trzęsienia ziemi gdzieś w dawnych czasach.

Palaipaphos, pozostałości "Domu Ledy"

Palaipaphos, pozostałości „Domu Ledy”

Palaipaphos, pozostałości kościoła św.Mikołaja

Palaipaphos, pozostałości kościoła św.Mikołaja

Palaipaphos, pozostałości rzymskich willi

Palaipaphos, pozostałości rzymskich willi

Kouklia, kościół Panagia Odigitria

Kouklia, kościół Panagia Odigitria

Tu częściowo wyjaśnia się marny stan dzisiejszy sanktuarium Afrodyty.Bo kościół, choć znajduje się poza ogrodzeniem stanowiska archeologicznego, położony jest ledwie kilkanaście metrów od pozostałości starożytnego miejsca kultu. Zbudowany został z kamieni, pochodzących z ruin sanktuarium. We wnętrzach znajdują się cenne historyczne malowidła, pochodzące z czasów budowy kościoła. Jest on niestety zamknięty, nabożeństwa odbywają się w nim tylko kilkanaście razy w roku i tylko wtedy jest otwierany.

Tyle pozostało ze starego Pafos w Koukli. Miasto ok. IV w. przeniosło się w obecne miejsce i tam ponownie rozkwitło. Dziś Pafos (to właściwe) znane jest z ogromu starożytnych pozostałości i świetnego stanowiska archeologicznego z pięknymi, świetnie zachowanymi mozaikami. Ale to już zobaczycie w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z Palaipaphos na Cyprze znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Grobowce (nie)Królewskie w Pafos

Piąty dzień pobytu na Cyprze w całości spędziliśmy w Pafos, na południowo-zachodnim krańcu wyspy. Pod względem ilości atrakcji historycznych to nasz zdecydowany faworyt na Cyprze. Naszą relację rozpoczniemy od słynnych Grobowców Królewskich.

Cypr 2015, dzień 6 (poprzedni wpis: Wszystko, co dało się zobaczyć w górach Troodos, cz.2). Pafos było jedynym miejscem, w którym spędziliśmy dwie noce na Cyprze. Wszystko przez to, że wprost przepełnione jest atrakcjami turystycznymi, nie bez powodu wszak jest wpisane w całości na listę UNESCO.

Tym razem nie pójdziemy w naszych wspominkach chronologicznie. Grobowce Królewskie w Pafos mieliśmy w planie zwiedzić na koniec dnia, pełnego wrażeń. Nie przewidzieliśmy jednak, że po sezonie, w październiku, będą one czynne wyjątkowo krótko, bo do godz.17:00. Wynik był taki, że stanęliśmy przed wejściem na pięć minut przed zamknięciem, więc próbowanie zwiedzania nie miało już najmniejszego sensu. Zamiast więc po drugiej nocy w Pafos wyjeżdżać dalej, przedłużyliśmy nasz pobyt w mieście i stawiliśmy się ponownie w Grobowcach Królewskich nazajutrz zaraz po otwarciu (czyli po 9-tej rano).

Grobowce Królewskie w Pafos wcale nie są takie bardzo „królewskie”. W zasadzie w ogóle nie mają nic wspólnego z królami. Nekropolia powstała w III w. p.n.e., w czasach kiedy na Cyprze nie było już królów. Od początku chowano tu znamienitych obywateli miasta, budując ogromne, bogato zdobione grobowce, wydrążone w skałach (znajdują się w ogromnej większości pod powierzchnią ziemi). Stąd potoczne określenie „królewskie”.

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Nekropolia użytkowana była do chowania ludzi mniej więcej do IV w. n.e. Dziś grobowce znajdują się na sporej powierzchni, ale naprawdę warto przyłożyć się do spaceru – nekropolia naprawdę robi wrażenie. Po tym, jak zaprzestano tu oficjalnie chować zmarłych, powstał tu kamieniołom. Były to czasy wczesnego chrześcijaństwa – wierni wykorzystywali wtedy teren do pochówku bliskich, mimo funkcjonującego kamieniołomu.

W średniowieczu grobowce częściowo były zamieszkałe przez bezdomnych, którzy nierzadko zmieniali ich budowę i niszczyli freski. W niektórych komorach grobowych znajdowały się nawet warsztaty rzemieślnicze, głównie garncarskie. Do naszych czasów tych dosłownie kilka komór grobowych ostało się w nietkniętej formie, najczęściej dzięki temu, że w wyniku upływu czasu zawaliły się ich wejścia. W nich znajdowano malowidła, złote ozdoby czy antyczne amfory. To, co przetrwało do początków XX w., zrabowano podczas złodziejskich prac wykopaliskowych.

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Grobowce Królewskie w Pafos

Tyle gadania – zobaczcie zdjęcia, bo warto. W kolejnym wpisie pokażemy Wam miejsce, w którym miasto Pafos powstało – bo pierwotnie znajdowało się w całkiem innym miejscu niż dziś.

Pełna galeria zdjęć z Grobowców Królewskich w Pafos znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Wszystko, co dało się zobaczyć w górach Troodos, cz.2

Druga część opowieści o naszym rajdzie po zagubionych w cypryjskich górach Troodos malowniczych wioskach i ich atrakcjach. Tym razem zaczynamy od samego serca pasma górskiego – wsi Kiperunta.

Cypr 2015, dzień 4 (poprzedni wpis: Wszystko, co dało się zobaczyć w górach Troodos, cz.1). Kiperunta to jedna z największych wsi, leżących w górach Troodos – a dokładnie w samym ich centrum. Liczy ok.1,5 tys. mieszkańców. Jest też trzecią wsią w tych górach pod względem wysokości położenia – najwyższy punkt Kiperunty leży na 1300 m n.p.m. (dwie wyższe to Prodromos – opisywana przez nas w poprzednim wpisie oraz Chandria, którą odwiedzimy wkrótce) Założona została jeszcze w czasach bizantyjskich, gdzieś między IX – XI w.

Kiperunta, jak każda szanująca się górska wioska, ma kilka zabytkowych kościołów, które jednak trudno jest znaleźć bez miejscowego przewodnika. Świątynie te pochodzą z XVI i XVIII w. My odwiedzamy najpierw największy tutejszy kościół, kompletnie nie zabytkowy kościół św.Arseniusza. Do niego idealnie pasuje cytat z Kilera (a dokładnie z Siary: „Mają rozmach…”). Świątynia jest bowiem nienaturalnie wielka wg nas jak na potrzeby wsi, zbudowana rzeczywiście z dużym rozmachem. Ma raptem kilkanaście lat.

Kiperunta, kościół św.Arseniusza

Kiperunta, kościół św.Arseniusza

Kiperunta, kościółek Matki Bożej (Panagia)

Kiperunta, kościółek Matki Bożej (Panagia)

Chandria, kościół św.Jerzego (Agios Georgios)

Chandria, kościół św.Jerzego (Agios Georgios)

Lagoudera, kościółek św.Jerzego (Agios Georgios)

Lagoudera, kościółek św.Jerzego (Agios Georgios)

Ale nieco poniżej niej stoi mały kościółek Matki Bożej (Panagia), pochodzący z XVIII w. wewnątrz którego znajdują się sakralne dzieła sztuki nawet z XVI w. Co ciekawe, służył on jako świątynia zarówno katolicka, jak i prawosławna. Jedziemy teraz do wspomnianej wcześniej Chandrii, leżącej po sąsiedzku wsi, drugiej pod względem wysokości położenia wsi na Cyprze. Tu oglądamy kolejną świątynię – najstarszy w Chandrii kościół św.Jerzego (Agios Georgios), o którym niestety nie znaleźliśmy żadnych wiarygodnych informacji.

Z Chandrii odbijamy na północ, do wsi Lagoudera. Tuż przed nią znajduje się kolejny wpisany na listę UNESCO kościółek – Panagia Tou Arakou (opis tutaj). Nieco na południe stoi jeszcze jeden maleńki, stary i niestety też zamknięty kościółek św.Jerzego (Agios Georgios), o którym znów nie udało nam się znaleźć żadnych informacji. Wracamy do poprzedniej drogi – tym razem jedziemy do Polistipos. Będziemy z tej wsi jechać drogą przez Alitinu do Platanistasy, wzdłuż której znajduje się kilka kolejnych starych świątyń.

Najpierw w samym Polistipos oglądamy kościół św.Mikołaja, wybudowany w XX w. (ze względu na zwiększające się potrzeby parafii) na miejscu stojących tu kolejno dwóch poprzednich kościołów, również pod tym samym wezwaniem. Pierwszy z nich wybudowano w XV w. Stojąca na północnych obrzeżach wsi kaplica św.Andrzeja jest ostatnią zachowaną z wielu stojących tu przed wiekami. Wybudowana była w początkach XVI w., we wnętrzach zachowały się freski z ok.1520 r. Wtedy była częścią istniejącego tu dużego klasztoru św.Andrzeja, który znacznie podupadł w XVIII w. w wyniku trzęsienia ziemi i epidemii ospy wśród mnichów, aż ostatecznie został opuszczony pod koniec XIX w. Dziś kaplica otwierana jest niestety tylko cztery razy w roku.

Widoki w górach Troodos

Widoki w górach Troodos

Widoki w górach Troodos

Widoki w górach Troodos

Widoki w górach Troodos

Widoki w górach Troodos

Widoki w górach Troodos, wieś Argos

Widoki w górach Troodos, wieś Argos

Nieco dalej, w połowie drogi do Alitinu (Alithinou) stoi kolejny kościółek – Agia Paraskevi, o którym znów ani śladu w dostępnych nam źródłach. W samym Alitinu stoją dwa kolejne: Agios Mamas i Agia Anna. Ten drugi pochodzi z XVIII w. Powyżej (znaczy na północ) Platanistassy stoi kolejny kościółek z listy UNESCO – Stavros Agiasmati (opis tutaj). A w samej wsi kilka kolejnych.

Pierwszy to kościółek św.Jana Teologa, pochodzący z XVII w., stojący w północnej części wsi. W centrum, na wzgórzu, stoi obecny główny kościół Platanistassy, świątynia Archanioła Michała, wybudowana w XIX w., a w zasadzie rozbudowana z wcześniej tu stojącego kościółka. Ten starszy niemal całkowicie rozebrano, pomimo tego, że we wnętrzach znajdowały się freski z XV w. Platanistassa leży na średniej wysokości 940 m n.p.m., jej historia sięga na pewno średniowiecza, choć w dokumentach pojawia się dopiero w XV w. Tu obok kościoła Archanioła Michała znajduje się, będące chlubą wioski, aczkolwiek niewielkie, Muzeum Sztuki Ludowej – podczas naszej wizyty – zamknięte…

Zjeżdżamy teraz na południe, do wsi Alona, gdzie oglądamy małą kaplicę Panagia Kardakiotissa, wybudowaną pierwotnie prawdopodobnie w XV w. Wewnątrz znajdowała się cudowna ikona, która niestety razem z kaplicą spłonęła w 1987 r. Obecny kościółek to wynik niemal kompletnej odbudowy.

Polistipos, kościół św.Mikołaja

Polistipos, kościół św.Mikołaja

Panorama wsi Polistipos

Panorama wsi Polistipos

Polistipos, kaplica św.Andrzeja

Polistipos, kaplica św.Andrzeja

Alithinou, kościół Agia Paraskevi

Alithinou, kościół Agia Paraskevi

Tu musieliśmy nieco przyśpieszyć – omijamy kilka kolejnych zaplanowanych miejscowości, by dotrzeć do Palechori i kolejnego kościoła z listy UNESCO (Agia Sotira tou Soteros, opis tutaj). Wszak cała trasa podporządkowana była kościołom chronionym przez UNESCO, a niestety drugi dzień w górach Troodos powolutku zaczynał się nam kończyć.

Zaczynamy powolutku zmierzać ku południowym krańcom gór Troodos. Przejeżdżamy przez malowniczo położoną wieś Argos, zmierzając do Potamitissy, gdzie znów oglądamy kościółek, tym razem pokaźny – Narodzenia NMP, ale niezbyt zabytkowy, obecna jego skorupa pochodzi z 1925 r., ale jest rozbudową wcześniej znajdującego się tu mniejszego kościoła.

Ostatnim przystankiem na naszej drodze po górach Troodos była wieś Pelendri, gdzie celem był ostatni z brakujących nam do kolekcji kościół z listy UNESCO – Timios Stavros (nasz opis tutaj). Pelendri ma jeszcze jeden zabytkowy kościółek NMP, wybudowany prawdopodobnie w XVI w. We wnętrzach znajduje się kolekcja ikon, pochodząca ze starych kościółków z okolicy wsi, malowanych w okresie od XII do XIX w. Są tu jeszcze dwa zupełnie nowe kościoły św.Jana i Archanioła Michała.

Alithinou, kościół Agios Mamas

Alithinou, kościół Agios Mamas

Alithinou, kościół Agia Anna

Alithinou, kościół Agia Anna

Platanistassa, kościółek św.Jana Teologa

Platanistassa, kościółek św.Jana Teologa

Platanistassa, kościół Archanioła Michała

Platanistassa, kościół Archanioła Michała

Pelendri, kościółek NMP

Pelendri, kościółek NMP

I tak to kończy się nasza przygoda z górami na Cyprze. W Pelendri kończą się nasze plany i powoli kończy się też dzień. Wyjeżdżamy z gór Troodos i kierujemy się z powrotem na wybrzeże – po dwóch dniach w górach nieco stęskniliśmy się za widokiem morza. Kolejnym celem jest Pafos – mekka miłośników turystyki historycznej na Cyprze. Generalnie teraz już do końca naszego pobytu na wyspie Afrodyty oglądać będziemy największe historyczne atrakcje. Na początek pokażemy Wam Grobowce Królewskie w Pafos – już w następnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z dwudniowego przejazdu przez góry Troodos znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Wszystko, co dało się zobaczyć w górach Troodos, cz.1

Pokazaliśmy Wam już część atrakcji cypryjskich gór Troodos – kościoły z listy UNESCO i monaster Kykkos. No to teraz czas na tradycyjny, chronologiczny zapis przejazdu przez najwyższe pasmo górskie Cypru.

Cypr 2015, dzień 3 (poprzedni wpis: Monaster Kykkos, duma gór Troodos). Całe dwa dni mieliśmy spędzić na Cyprze z dala od morskiego wybrzeża. Po zwiedzaniu Nikozji z obu stron (greckiej i tureckiej), następnym etapem tygodniówki na wyspie Afrodyty był wjazd w góry Troodos, najwyższe pasmo górskie Cypru. Góry jak góry – na najwyższy szczyt (Olimp) da się wjechać samochodem, więc szału nie ma. Pod „górskim” względem. Ale góry Troodos to serce średniowiecznej historii Cypru, to małe, ukryte na zboczach wsie ze starymi kościółkami. I to właśnie pod znakiem cudownych widoków i seryjnie zwiedzanych starych miejsc kultu religijnego miało nam upłynąć kolejne półtora dnia.

Na początek uciekamy z Nikozji na zachód, drogą świetnie oznakowaną w kierunku Troodos. Pierwszy przystanek to Peristerona, mała wieś (2 tys.mieszkańców) jeszcze przed wjazdem w góry. Są tu dwa interesujące zabytki. Pierwszym jest kościół św.Barnaby i Hilariona, wybudowany na przełomie XI / XII w.

Peristerona, kościół św.Barnaby i Hilariona

Peristerona, kościół św.Barnaby i Hilariona

Potami, kościół św.Jerzego

Potami, kościół św.Jerzego

Wizakia, kościół św.Katarzyny

Wizakia, kościół św.Katarzyny

Nikitari, kościół św.Jana Chrzciciela

Nikitari, kościół św.Jana Chrzciciela

Dwa interesujące fakty wiążą się z nim: po pierwsze architektura – to jeden z dwóch na Cyprze kościołów z dachem pokrytym pięcioma kopułami (ten drugi, niedaleko Pafos, też będziemy oglądać). Po drugie, najprawdopodobniej wybudowano go na pozostałościach jeszcze starszej świątyni, pochodzącej gdzieś z VIII / IX w. We wnętrzach znajdują się freski, pochodzące z XV / XVI w. Obaj patroni świątyni: św.Barnaba i św.Hilarion, związani byli z Cyprem. Pierwszy wg legendy był pierwszym arcybiskupem Cypru i został tu ukamienowany. Drugi ostatnie lata swego życia spędził na wyspie.

Peristerona, zabytkowy meczet

Peristerona, zabytkowy meczet

Drugim ważnym zabytkiem w Peristeronie jest obecny meczet, uznawany za jeden z najstarszych na Cyprze. Tyle że prawdopodobnie nie był on od początku świątynią islamską, wybudowany został pierwotnie jako kościół św.Mikołaja w XV w. Dopiero po nastaniu władzy osmańskiej został skonwertowany na meczet (XVI w.). W czasie naszej wizyty meczet wydawał się nieczynny (remont ?). Obie świątynie w Peristeronie uznawane były w czasie władzy brytyjskiej za wzorcowy przykład koegzystencji społeczności greckiej i tureckiej. Do tego stopnia, że wizerunek obu świątyń ozdabiał banknoty w owym czasie.

Niecałe 10 km od Peristerony znajduje się wieś Potami, w której warto zobaczyć kolejny zabytkowy kościół – wybudowany w połowie XVI w. kościół św.Jerzego. Wg legendy powstał na życzenie ówczesnej królowej Cypru. Wnętrze było zapewne w całości wymalowane freskami, do dziś zachował się jeden niewielki fragment. Zachowało się jednakże kilka ikon, pochodzących z XV w.

Cypr, dojrzewające granaty

Cypr, dojrzewające granaty

Kato Koutrafas, zabytkowy kościółek

Kato Koutrafas, zabytkowy kościółek

Kalopanagiotis, panorama miejscowości

Kalopanagiotis, panorama miejscowości

Kalopanagiotis, uliczki starej części wsi

Kalopanagiotis, uliczki starej części wsi

Teraz zmieniamy kierunek na południe. Kolejne kilka kilometrów i jesteśmy w Wizakii, małej wsi już niemal u podnóża gór Troodos. Znajdują się tu dwa warte uwagi kościółki: Archanioła Michała i św.Katarzyny. Tego pierwszego nie znaleźliśmy – oznaczeń do zabytków kompletnie tu brak, a kościółek Archanioła Michała (XVI w.) z zewnątrz nie odróżnia się (przynajmniej na zdjęciach które widzieliśmy) za przeproszeniem od… stodoły. Znajdujemy za to znacznie młodszy kościół św.Katarzyny, też znajdujący się w trakcie restauracji. Został wybudowany w 1885 r. w starym centrum wsi.

Tu małe nawiązanie do tureckiej części Nikozji – św.Katarzyna, patronka kościoła w Wizakii, urodziła się w egipskiej Aleksandrii, jako córka ważnych Rzymian. We wczesnej młodości przeszła na chrześcijaństwo, za co była torturowana i zmarła w młodym wieku. Podobno jakiś okres życia spędziła na Cyprze, a wg legendy została pochowana w miejscu, gdzie potem wybudowano kościół św.Katarzyny w Nikozji (dziś po stronie tureckiej), później przekształcony w meczet.

Teraz czas na wieś Nikitari, gdzie najważniejszym zabytkiem jest Panagia Asinou z listy UNESCO (patrz ten wpis), ale w centrum znajduje się jeszcze jeden, wyglądający na zabytkowy, kościół – św.Jana Chrzciciela. Ale niestety nie mamy o nim absolutnie żadnych informacji – internet zalany jest informacjami i zdjęciami z kościółka z listy UNESCO, natomiast o tym nie znaleźliśmy kompletnie nic. Po zwiedzeniu Panagia Phorviotissa (Asinou), znów skręcamy na północ.

Kalopanagiotis, auta równie zabytkowe jak wieś

Kalopanagiotis, auta równie zabytkowe jak wieś

Kalopanagiotis, auta równie zabytkowe jak wieś

Kalopanagiotis, auta równie zabytkowe jak wieś

Cypr, góry Troodos

Cypr, góry Troodos

Cypr, góry Troodos

Cypr, góry Troodos

Panorama Pedoulas

Panorama Pedoulas

W niemal opuszczonej wsi Kato Koutrafas znajdujemy kolejną świątynię, o której niezwykle ciężko cokolwiek znaleźć. Teraz już na poważnie wjeżdżamy w góry Troodos. W Kalopanagiotis, gdzie mieści się klasztor z listy UNESCO (patrz ten wpis), znajduje się trochę więcej interesujących miejsc. To jedna z tych wsi (raptem ok.300 stałych mieszkańców), w których znajdziecie co najmniej kilka zabytkowych kościołów i kaplic. Oglądamy jeden z nich – kościół NMP, pierwotnie wybudowany w XI w., a obecną postać przyjął w początkach XX w. Pomiędzy nim a klasztorem z listy UNESCO znajduje się w tradycyjnych górskich zabudowaniach, dość luksusowy kompleks hotelowy.

Wśród zabudowań znajduje się budynek, w którym urodził się w 1750 r. Lavrentios, późniejszy biskup Kyrenii, ścięty przez Turków w 1821 r., razem z ówczesnymi: arcybiskupem Cypru i biskupami Pafos oraz Kitionu (Larnaki) w czasach, gdy Grecja odzyskiwała niepodległość, a na Cyprze rodziły się bunty, zmierzające do obalenia Turków i przyłączenia wyspy do Grecji.

Po sąsiedzku od Kalopanagiotis znajduje się wieś Moutoullas i kolejny kościółek z listy UNESCO, który już opisywaliśmy (ten wpis), a skręcając w bok po kilkunastu kilometrach dotrzecie do bogatego monasteru Kykkos, któremu także już zdążyliśmy poświęcić osobny wpis.

Już po ciemku dojeżdżamy do wioski Pedoulas, naszego miejsca noclegowego. Tu zakończymy pierwszy dzień w górach Troodos i trzeci dzień na Cyprze. Pedoulas ma ledwie kilkuset mieszkańców i położona jest dość wysoko (1200 m n.p.m.) w górach. Wg tradycji założona została w czasach bizantyjskich, kiedy wypady Arabów na wyspę spowodowały exodus mieszkańców z wybrzeża wgłąb wyspy. Pedoulas było jednym z pierwszych miejsc w górach Troodos, do których zaczęli przybywać – już w XIX w. -pierwsi turyści. Pierwszy hotel powstał tu na początku XX w.

Restauracja "Two Flowers" w Pedoulas

Restauracja „Two Flowers” w Pedoulas

Moussaka - gigant w Pedoulas

Moussaka – gigant w Pedoulas

Spaghetti carbonara - gigant w Pedoulas

Spaghetti carbonara – gigant w Pedoulas

Słodki deser po cypryjsku - orzechy w syropie i orzechówka

Słodki deser po cypryjsku – orzechy w syropie i orzechówka

Słodki deser po cypryjsku - orzechy w syropie

Słodki deser po cypryjsku – orzechy w syropie

Słodki deser po cypryjsku - śliwka w syropie

Słodki deser po cypryjsku – śliwka w syropie

Pedoulas słynie z przyjaznych i pomocnych mieszkańców, czego mieliśmy okazję całkiem niechcący doświadczyć. Jako że przyjechaliśmy dość późno – i na naszych oczach zamknął się ostatni otwarty w okolicach hotelu sklep spożywczy – chcąc nie chcąc udaliśmy się do restauracji naprzeciw hotelu – człowiek jeść wszak musi.

Restauracja nazywa się „Two Flowers” i jest częścią innego hotelu. Miało być skromnie, więc zamówiliśmy spaghetti carbonara i musakę (moussaka, tradycyjne danie greckie, czyli zapieczone warzywa z mięsem mielonym w sosie beszamelowym). Piwko do jedzenia obowiązkowo. To, co wjechało nam na stół, wpędziło nas w lekką konsternację – oczywiście były to zamówione dania, ale w postaci tak olbrzymiej, że już na pierwszy rzut oka wiadomo było, że będą kłopoty :) Spaghetti wyglądało (zdjęcie tego chyba nie oddaje), jakbym dostał ugotowaną paczkę makaronu i pół kilo szynki i boczku do niej. Moussaka Doroty też była olbrzymem, razem z frytkami i warzywami szczelnie wypełniając duży talerz. Do tego wjechała litrowa woda mineralna, a wcześniej na zakąskę miska pysznych oliwek w marynacie.

Już przyzwyczailiśmy się, że jak coś przynoszą nie proszeni, to potem widzimy to na rachunku, więc przygotowywaliśmy się powoli (bardzo powoli, bo zjedzenie naszych dań zajęło nam nieco więcej czasu niż zakładaliśmy) do kwoty większej niż zakładana. Chyba po raz pierwszy w czasie naszych podróży oboje nie daliśmy rady zjeść tego, co zamówiliśmy – to było ponad nasze siły pomimo dużych starań. I kiedy już wymiękliśmy, wjechał właściciel z… deserem. Nie zamawianym – od razu z informacją, że to gratis od niego. Deser słodki – cypryjski specjał, czyli orzech w syropie (taki cały, razem z łupką, ale miękki, że kroi się go widelcem) oraz bliźniaczo przyrządzona zdaje się śliwka. Do tego po kieliszku… orzechówki :)

Góry Troodos, klasztor Panagia Eleousa Trikoukiotissas

Góry Troodos, klasztor Panagia Eleousa Trikoukiotissas

Góry Troodos, klasztor Panagia Eleousa Trikoukiotissas

Góry Troodos, klasztor Panagia Eleousa Trikoukiotissas

Panorama Prodromos, na szczycie opuszczony hotel Berengaria

Panorama Prodromos, na szczycie opuszczony hotel Berengaria

Góry Troodos, szczyt Olimpu, najwyższego szczytu Cypru

Góry Troodos, szczyt Olimpu, najwyższego szczytu Cypru

Góry Troodos

Góry Troodos

Zgodnie stwierdzamy, że nigdy w życiu się tak nie nażarliśmy :) Jedzenie wychodziło nam uszami, gdy opuszczaliśmy „Two Flowers”, wyjście po schodach do naszego pokoju w hotelu było już katorgą :) A co najprzyjemniejsze w tym wszystkim – na rachunku były wyłącznie dania, które sami zamówiliśmy, cała reszta rzeczywiście była gratisem. To wszystko sprawiło, że tą restaurację zapamiętaliśmy chyba najbardziej z całej podróży po Cyprze. Resztę wieczoru spędziliśmy leżąc do góry brzuchami na łóżkach w hotelu.

Drugi dzień w górach Troodos rozpoczynamy więc nazajutrz w Pedoulas, od ładnej panoramy, która rozpościerała się z naszego hotelowego balkonu. Pedoulas słynie z dużej ilości zabytkowych kościołów, z których jeden jest wpisany na listę UNESCO (opisaliśmy go tutaj). Pięć innych także pochodzi z czasów przed panowaniem osmańskim i choć nie są wpisane na listę UNESCO (zapewne nie mają tak bogatych fresków), to są od tego pierwszego… starsze – wszystkie pochodzą z XIV w. My jednak musimy jechać dalej, plany mamy tak bogate, że odpuszczamy pozostałe kościoły w Pedoulas, o istnieniu których podczas planowania podróży nie mieliśmy pojęcia – dowiedzieliśmy się dopiero na miejscu, z ulotki otrzymanej w hotelu.

Jedziemy dalej, ale zaczynamy od… zmiany planów. Zamiast w kierunku Kakopetrii i kolejnego kościoła z listy UNESCO, postanawiamy odwiedzić Olimp – najwyższy szczyt Cypru. A co, wiedzieliśmy grecki Olimp, to do kompletu dołożymy i ten cypryjski :) Jedziemy więc na południe, przez wieś Prodromos – ale tu znów zmiana – zamiast na Olimp, skręcamy nadal na południe – klątwa „brązowych tablic” :) Znaczy widzimy kierunkowskaz do zabytkowego klasztoru. Nie po drodze, ale co tam…

Klasztor Panagia Eleousa Trikoukiotissas nie ma określonej daty powstania. W dokumentach pojawia się w XII w., ale siostry oprowadzające nas po nim twierdzą, że powstał w XI w. We wczesnym okresie swego istnienia był potężnym klasztorem na równi z klasztorem Kykkos, ale potem podupadł ze względu na skrajne ubóstwo w czasach panowania osmańskiego. We wnętrzach przechowywana jest cudowna ikona z XVI w., która wg legendy uchroniła wyspę od plagi suszy. Zakonnice zajmują się głównie rolnictwem – uprawiają m.in. jadalne kasztany, które właśnie tutaj mieliśmy okazję widzieć w formie żywego drzewa z owocami, gotowymi do zbiorów – dojrzewają właśnie w październiku.

Kakopetria, kościółek Panagia Theotokos

Kakopetria, kościółek Panagia Theotokos

Kakopetria, kościółek Panagia Theotokos

Kakopetria, kościółek Panagia Theotokos

Galata, kościółek Agia Paraskevi

Galata, kościółek Agia Paraskevi

Galata, kościółek Agia Paraskevi

Galata, kościółek Agia Paraskevi

Z okolic klasztoru można ustrzelić niezłą panoramę Prodromos, z górującym nad wsią… zrujnowanym hotelem, który z daleka wygląda jak zamek. O hotelu (hotel Berengaria) krążą legendy o klątwie i straszącym w nich duchach – ponoć jeden z synów właściciela powiesił się tu na oczach gości hotelowych, a pozostali trzej zmarli w dziwnych okolicznościach…

Czas wreszcie na Olimp. Będziemy zdobywać najwyższą górę Cypru ! OK – wyjaśniamy – najwyższa góra Cypru ma 1952 m n.p.m. i… na szczyt da się wyjechać samochodem. Nie, nie terenowym. Na samą górę prowadzi równiusieńki asfalt, a Olimp nie wygląda na 2 kilometry wysokości, no ale wokoło wszystko położone jest grubo ponad 1100-1200 m n.p.m., więc Olimp zdaje się być takim wyższym pagórkiem. Żeby nie było tak różowo, szczyt Olimpu jest terenem wojskowym i samego fizycznego szczytu nie da się „zdobyć”. Dojechać na samą górę też się nie da – a raczej nie powinno się, bo przed samym szczytem pojawiają się zakazy (tylko dla pojazdów z bazy wojskowej), ale wzgardliwie je minęliśmy – zatrzymaliśmy się dopiero przed bramą bazy :) Olimp zdobyty :)

Teraz, ponownie przejeżdżając przez Prodromos, jedziemy na wschód, do Kakopetrii. Trasa to jedna z najbardziej „pokręconych” dróg, jakimi jechaliśmy, zakrętów na kilkunastu kilometrach były chyba setki. Na wjeździe do Kakopetrii oglądamy kolejny z kościółków z listy UNESCO (tu opis). W samej Kakopetrii trafiamy na niezwykle liczne brązowe tablice, prowadzące do kolejnych zabytkowych kościółków, postanawiamy więc ich poszukać. Niestety nici z tego wyszły – kierunkowskazów więcej nie ma, a my giniemy w gąszczu małych, krętych uliczek. Odpuszczamy więc i wyjeżdżamy w kierunku Galaty, kolejnej wsi (sąsiadującej z Kakopetrią), gdzie stoi kolejny kościół z listy UNESCO.

I jak przestajemy szukać w Kakopetrii starych kościółków, to jeden sam się znajduje :)  Już na końcu wsi, przy granicy z Galatą, przy stacji benzynowej Lukoil stoi kościółek Panagia Theotokos, będący kiedyś prawdopodobnie bizantyjską kaplicą, wybudowaną w 1514 r. Nie znajduje się na liście UNESCO, ba – nie jest nawet oznaczony żadną tablicą z nazwą, a jest podobno w środku niemal całkowicie pokryty freskami, pochodzącymi z początków XVI w., czyli z czasów budowy. I freski te zachowały się w dobrym stanie. „Podobno”, bo kościółek niestety jest zamknięty, podobno otwierany jedynie na specjalne okazje. Z zewnątrz zachowały się jedynie małe fragmenty fresków.

Galata, kościółek Agios Georgios

Galata, kościółek Agios Georgios

Galata, kościółek Agios Georgios

Galata, kościółek Agios Georgios

Galata, kościółek Archangelos Michael

Galata, kościółek Archangelos Michael

Galata, kościółek Agios Nicolaos

Galata, kościółek Agios Nicolaos

Cypr, góry Troodos, dojrzewające jadalne kasztany

Cypr, góry Troodos, dojrzewające jadalne kasztany

Wjeżdżamy do Galaty i od razu po oczach dostajemy taką tablicą z kierunkowskazami do zabytków, że ręce opadają. Kilkanaście pozycji, z tego siedem kościołów. Głównym celem jest Panagia Poditou, kościółek z listy UNESCO, stojący na północnym końcu wsi (opis tutaj). My wjeżdżamy od południa, więc niechcący przejeżdżając przez wieś, robimy sobie wcześniej mały „tour de kościoły” w Galacie.

W kolejności: Agia Paraskevi (1514 r., także z częściowo zachowanymi freskami we wnętrzach), Agios Georgios (początek XVI w., jeden fragment fresku zachowany wewnątrz z XVI w., ikonostas prawdopodobnie z XVI / XVI w.), Archangelos Michael (Michała Archanioła, stojący już tuż obok Panagia Poditou, pochodzący również z 1514 r, z freskami we wnętrzach z tego samego roku). Już przy wyjeżdżaniu z Galaty odwiedzamy jeszcze kościółek Agios Nicolaos (św.Mikołaja), najstarszy ze zwiedzanych (XV w., we wnętrzach nieliczne pozostałości fresków z początków XVI w.). Wszystkie te kościółki na co dzień są zamknięte, otwierane są niestety tylko przy specjalnych okazjach.

Teraz przemieszczamy się kilkanaście kilometrów na południowy wschód, do miejscowości Kiperunta. Ale o jej atrakcjach, i o reszcie oglądanych przez nas miejsc w cypryjskich górach Troodos, napiszemy już w drugiej części tego wpisu.

Pełna galeria zdjęć z gór Troodos na Cyprze znajduje się na osobnej stronie tego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Monaster Kykkos, duma gór Troodos

Małe bizantyjskie kościółki to nie wszystko, czym od strony atrakcji turystycznych mogą się poszczycić cypryjskie góry Troodos. Znajduje się tu także jeden z najważniejszych monasterów na wyspie – monaster Kykkos.

Cypr 2015, dzień 3 (poprzedni wpis: Cypr, malowane cerkwie z listy UNESCO w górach Troodos). Monaster Kykkos był ostatnim punktem pierwszego dnia naszej podróży po górach Troodos. Jechaliśmy do niego niemal wyścigowym tempem, by zdążyć przed zapadającym w górach szybko zmrokiem. Monaster leży kilkanaście kilometrów na zachód od wsi Pedoulas, w której mieliśmy zarezerwowany nocleg.

Wg legendy, monaster Kykkos założony został na przełomie XI / XII w. z rozkazu ówczesnego cesarza Bizancjum, Aleksego I. Legenda ta mówi, że w miejscu dzisiejszego klasztoru żył w jaskini pewien pustelnik. Pewnego dnia wybrał się tu na polowanie gubernator wyspy, który zabłądził. Spotkał jednak pustelnika, ale ten nawet nie raczył odpowiedzieć na jego pytanie. Rozeźlony władca kazał pobić samotnika.

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Krótko potem, po powrocie do Nikozji, gubernator zapadł na nieznaną chorobę. Przypomniał sobie wtedy, jak źle potraktował pustelnika w górach Troodos. Obiecał wtedy Bogu, że jeśli wyzdrowieje, spełni każde życzenie samotnika. Tak się też stało – a pustelnik zażyczył sobie przywiezienia z Konstantynopola (dziś turecki Stambuł) cudownej ikony, której autorstwo przypisywano św.Łukaszowi Ewangeliście. Gubernator przeraził się na wieść o życzeniu pustelnika, ale udał się razem z nim do stolicy Bizancjum.

Nie odważyli się jednak przedstawić prośby cesarzowi. Krótko po wyjeździe mnicha, na tę samą chorobę co gubernator, zachorowała jednak córka cesarza. Wtedy dopiero gubernator opowiedział cesarzowi całą historię z pustelnikiem. Cesarz, chcąc ratować córkę, spełnił prośbę mnicha, a aby odpowiednio chronić ikonę, rozkazał wybudować dla niej klasztor, przekazał też ku temu odpowiednie środki.

Klasztor Kykkos był przez wieki wielokrotnie niszczony przez pożary, które dokumentnie trawiły jego zabudowania. Jakimś cudem jednak wspomniana ikona przetrwała je wszystkie i nadal znajduje się w klasztornej cerkwi. Żaden z budynków monasteru nie jest starszy niż 1831 r., kiedy to ostatni raz klasztor został zniszczony w pożarze, a większość zabudowań pochodzi z końca XX w.

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Monaster był zawsze ostoją Greków na wyspie – tu kształcili się najwybitniejsi z nich, łącznie z Makariosem III, arcybiskupem i pierwszym prezydentem niepodległego Cypru, który w wieku 13 lat rozpoczynał tu nowicjat. Zresztą urodził się całkiem niedaleko monasteru. Później kształcił się w Pancyprian Gymnasium w Nikozji (pokazywaliśmy je przy okazji zwiedzania greckiej części tego miasta). A na koniec został niedaleko monasteru pochowany – na szczycie wzgórza ponad klasztorem, grób można zwiedzać.

Ogromna statua Makariosa III, oryginalnie postawiona przez Pałacem Arcybiskupim, została później także przeniesiona w okolice jego grobu. Dziś stoi w miejscu, gdzie kończy się asfaltowa droga do grobowca, przy parkingu dla samochodów. Sam grobowiec musieliśmy sobie odpuścić. Stoi kilkaset metrów za statuą, na wzgórzu, ale po zwiedzaniu monasteru nie wystarczyło nam już czasu – zapadający zmrok sprawił, że spacer przez lasek nie miał już większego sensu. Lasy dookoła monasteru były przez lata ostoją bojówek EOKI, walczącej z brytyjską władzą w drugiej połowie XX w.

Przy klasztorze działa także muzeum, dostępne dla zwiedzających, eksponujące głównie przedmioty sztuki sakralnej (bezcenne ikony, relikwie i dokumenty), w tym te związane z historią monasteru. My musieliśmy je sobie odpuścić, monaster był już zamykany w chwili naszego wyjścia z niego (muzeum i klasztor czynne są do godz.18:00).

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos, statua Makariosa III

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos, statua Makariosa III

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos, widok na góry spod statuy Makariosa III

Cypr, góry Troodos, monaster Kykkos, widok na góry spod statuy Makariosa III

W tym i poprzednim wpisie (o kościołach z listy UNESCO w górach Troodos) pokazaliśmy Wam najważniejsze sakralne zabytki tego pasma górskiego. W kolejnym rozpoczniemy opowieść o pozostałych widzianych przez nas miejscach w najwyższych górach Cypru.

Pełna galeria zdjęć z monasteru Kykkos znajduje się na osobnej stronie tego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015