Dubno. Zamek Lubomirskich i inne polskie ślady | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Dubno. Zamek Lubomirskich i inne polskie ślady

Kolejne ukraińskie miasteczko – Dubno – kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście „syberyjskich” warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

Ukraina 2017, dzień 2 (poprzedni wpis: Beresteczko. Początek ukraińskiej trasy śladami polskiej historii). Po zwiedzaniu malutkiego Beresteczka i, położonego nieco poza nim, miejsca słynnej bitwy z Kozakami, wjeżdżamy wgłąb Ukrainy. Wgłąb państwa, gdzie zima bywa niezwykle ostra, ale zarazem malownicza. Wiecie – taka zima, o której u nas mówi się w czasie przeszłym: „kiedyś to były prawdziwe zimy…”.

Wjechaliśmy w tę zimę z przytupem – bo na Ukrainie nie dość że drogi mocni dziurawe, to jak się okazuje, niemal nie odśnieżane. Później zauważyliśmy, że te główne (np. od granicy polskiej przez Lwów do Kijowa) wyglądają normalnie – czarny i suchy asfalt. Ale wszystkie inne to inna liga. Im bardziej lokalne, tym gorzej. Lód i śnieg przykrywający dziury nieco zwalnia z uważania na zawieszenie samochodu. Ale zmusza do mega ostrożnej jazdy – bo hamulce na lodzie to całkiem inne hamulce :)

Pierwszy nocleg zaplanowany był w Dubnie. W hotelu sąsiadującym z jedyną interesującą nas tu atrakcją, czyli tutejszym zamkiem. Hotel jak hotel – może poza kelnerkami imprezującymi z ochroniarzem przy mocnym alkoholu – na… hotelowej recepcji :) Inny świat, trochę pachnący czasami sprzed „Solidarności”.

Dubno, jedyne wejście na zamek

Dubno, jedyne wejście na zamek

Dubno, zamek, rezydencja Ostrogskich

Dubno, zamek, rezydencja Ostrogskich

Dubno, zamek

Dubno, zamek

Dubno, zamek

Dubno, zamek

Dubno pojawia się w historii w początkach XII w., ale wiek później zostaje niemal kompletnie zniszczone przez Tatarów. „Na nowo” powstaje kolejny wiek później i od razu zaczynają się polskie ślady – bo to polski król Władysław Jagiełło pod koniec XIV w. oddaje te tereny w posiadanie Fedorowi Daniłowiczowi, staroście łuckiemu, prawdopodobnie za jego pomoc w obronie Wilna przed m.in. Krzyżakami.

Starosta wybudował tu drewniany gród warowny, otoczony wysoką palisadą i ziemnymi wałami. Jego potomkowie pod koniec XV w. rozpoczęli budowę znacznie bardziej nowoczesnej fortecy, już kamiennej. Oficjalnie uznaje się, że zamek w Dubnie powstał w 1492 r.  Rodzina Ostrogskich (Daniłowiczowie zmienili nazwisko na Ostrogski) władała Dubnem aż do momentu śmierci kolejnego z nich, Konstantego, a potem nastała era Lubomirskich.

Za czasów Lubomirskich Dubno przeżyło prawdziwy rozkwit, stając się ponoć największym miastem na Wołyniu. Dubno rozbudowano, tworząc rynek otoczony kamieniczkami, a także organizując regularne targi, przeniesione z samego Lwowa. A zamek został przebudowany na reprezentacyjną rezydencję Lubomirskich. W tych czasach w Dubnie bywali m.in. sam car Piotr I Wielki czy Iwan Mazepa – barwny ukraiński hetman, opisywany potem w dziełach największych poetów i pisarzy: Puszkina, Hugo, Byrona czy naszego Słowackiego. Trzykrotnie gościł tu też król Stanisław August Poniatowski, organizujący tu polowania na niedźwiedzie.

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, dziś muzeum

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, tablica poświęcona Wojciechowi Bogusławskiemu

Dubno, zamek, rezydencja Lubomirskich, tablica poświęcona Wojciechowi Bogusławskiemu

Dziś zamek w Dubnie największe wrażenie robi z zewnątrz. Masywne, kamienne mury najbardziej malowniczo wyglądają od strony rzeki Ikwy. Ikwa, w lutym zamarznięta, jest rajem dla amatorów wędkarstwa – dość niezwykle wygląda to z murów zamkowych – lody skuwające Ikwę pełne są mężczyzn z wędkami, stojących bezpośrednio na lodzie. Na zamek można wejść jedynym istniejącym wejściem przez mostek na fosie od strony miasta. Wewnątrz murów znajdują się dwie rezydencje – Ostrogskich i Lubomirskich.

Działa tu spore muzeum, przechowujące dość bogate zbiory m.in. broni, zbroi, naczyń i dokumentów. Na murach pałaców znajdziecie tablice upamiętniające pobyt tu znanych polskich artystów, m.in. Wojciecha Bogusławskiego. Warto zwrócić uwagę na jedno niepozorne miejsce – małą basztę na krańcu zamkowych murów, zwaną pieszczotliwie „Beatką”. Nie bez powodu.

Budowniczy zamku z XV w., Konstanty Ostrogski miał bratanicę Beatę, która wychodziła właśnie za mąż za pana ze znamienitego rodu. Ale uroczystości weselne zostały zakłócone przez Tatarów, którzy podjechali pod miasto i zamek. Goście weselni w panice odjeżdżali z zamku, ani myśląc pomagać w obronie. Rozzłoszczona Beata podeszła do narożnej baszty i nakazała wycelować w największy namiot w rozłożonym pod murami obozie tatarskim. Kula armatnia trafiła bez pudła – a Tatarzy niespodziewanie zamiast mścić się na mieszkańcach miasteczka, odjechali. A rezolutna bratanica księcia nakazała… kontynuację wesela :)

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Dubno. Rzeka Ikwa w lutym

Dubno. Rzeka Ikwa w lutym

Zamek w Dubnie. Słynna baszta "Beatka" widziana z zewnątrz

Zamek w Dubnie. Słynna baszta „Beatka” widziana z zewnątrz

Zamek w Dubnie. Słynna baszta "Beatka"

Zamek w Dubnie. Słynna baszta „Beatka”

Zamek w Dubnie. Brama wjazdowa w nocy

Zamek w Dubnie. Brama wjazdowa w nocy

Z Dubnem związanych było też kilku innych znamienitych Polaków, z których na pewno warto wymienić co najmniej dwóch:

  • Tadeusz Czacki, współtwórca konstytucji 3 Maja i założyciel słynnego Liceum w Krzemieńcu (tego, w którym uczył się m.in. Słowacki). Nawiasem – podobno pierwotnie to liceum miało powstać właśnie w Dubnie, do którego Czacki był bardzo przywiązany (tu zmarł);
  • Antoni Malczewski, polski poeta z przełomu XVIII / XIX w., uczeń wspomnianego wyżej liceum w Krzemieńcu, przez pewien okres swojego życia mieszkał w Dubnie. Z podróżniczego punktu widzenia Malczewski też zapisał się w historii – był bowiem pierwszym Polakiem, który… zdobył Mont Blanc. Przy okazji tego samego dnia (1818 r.) zdobył też Aiguille du Midi – szczyt nieopodal Mont Blanc, na którym byliśmy kilka lat temu – w dzisiejszych czasach można na niego wjechać kolejką linową;

Dubno nie znajduje się wśród tych najczęściej odwiedzanych turystycznie miejsc na Ukrainie, nawet wśród Polaków. Może w sezonie letnim jest trochę inaczej, ale w lutym poza nami na zamku nie było żadnej innej żywej turystycznej duszy. W ogóle człowiek z aparatem fotograficznym na ulicy zdawał się być „zauważany”. Muzeum na zamku zwiedzaliśmy samotnie, nawet pani z obsługi nie pofatygowała się za nami. Cały zamek dla siebie :) Potem okazało się, że mieliśmy tak dość często. W kolejnym wpisie pokażemy Wam kolejne ukraińskie miasteczko i kolejne ślady wielkiej polskiej historii – będziemy w Brodach.

 

Inne wpisy z: Ukraina

Dubno, zamek widziany od strony rzeki Ikwy

Kolejne ukraińskie miasteczko - Dubno - kolejne wielkie polskie historie. Zimowa objazdówka po zachodniej i południowej Ukrainie nabiera tempa. W iście "syberyjskich" warunkach Ukraina prezentuje się niezwykle pięknie i malowniczo.

IMG_2231

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

 

Dodaj komentarz