Dubrownik, perła Adriatyku | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Dubrownik, perła Adriatyku

Ponad 1300-letnie miasto na południu Chorwacji, słynące ze swojej starówki, z której urodą może konkurować jedynie Wenecja. Niezwykle bogata historia, także ta najnowsza, z 7-miesięcznym oblężeniem zaledwie 20 lat temu włącznie. Dubrownik był naszym podstawowym turystycznym celem w trakcie chorwackich wakacji.

Dubrownik, pierwszy widok miasta z magistrali adriatyckiej

Dubrownik, pierwszy widok miasta z magistrali adriatyckiej

Historia powstania Dubrownika nie jest do końca jasna. Oficjalnie obowiązująca wersja jest taka, że miasto zostało założone w VII wieku przez uchodźców z najeżdżanego i niszczonego Edpidaurum (dziś Cavtat). Istnieją jednakże teorie, potwierdzane także rezultatami badań i wykopalisk w regionie Dubrownika, że osadnictwo na tym terenie istniało już przed naszą erą.

Po tym, jak władzę nad miastem przejęło Cesarstwo Bizantyjskie, w XIII wieku Dubrownik przeszedł pod skrzydła Wenecjan. Pod sam koniec XIII wieku miasto zostało całkowicie strawione przez pożar, po czym opracowano całkowicie nowy plan miasta. W połowie XIV wieku Dubrownik stał się miastem – wasalem Węgier.

Kolejne prawie pięć wieków, Dubrownik w formie Republiki posiadał status niepodległego, wolnego miasta (choć jednocześnie przez prawie cały ten okres faktycznie był wasalem Imperium Osmańskiego i opłacał roczny hołd względem tamtejszego sułtana). Szczytowy okres rozwoju miasta to XV i XVI wiek, kiedy to swoją potęgą rywalizował Dubrownik z Wenecją i innymi włoskimi miastami.

 

Dubrownik, mury starego miasta i Brama Słupów

Dubrownik, mury starego miasta i Brama Słupów

 

Dubrownik, Wielka Fontanna Onufrego

Dubrownik, Wielka Fontanna Onufrego

 

Republika zaczęła podupadać po wielkim trzęsieniu ziemi w 1667 roku, podczas którego zginęło ponad 5.000 osób i większość budynków publicznych zostało zniszczone. W 1699 roku sprzedano część terytorium Republiki Turkom – dziś jest to terytorium Bośni i Hercegowiny i stanowi jedyny dostęp do Adriatyku tego państwa.

W 1806 roku miasto poddało się wojskom Napoleona po miesięcznym oblężeniu. Napoleon złamał swoją obietnicę – zamiast pierwotnego żądania wyłącznie przejścia dla wojsk francuskich, zajął miasto i zmusił władze do poddania się. W 1808 roku marszałek Marmont (jego ślady widzieliśmy także w Trogirze) zniósł Republikę i wcielił Dubrownik do Francji, a potem wydzielił osobną prowincję. Miasto zostało odbite przez wojska brytyjskie i austriackie w 1814 roku, po czym zostało wchłonięte przez Imperium Habsburgów.

 

Dubrownik, bulwar Stradun

Dubrownik, bulwar Stradun

 

Dubrownik, wieża zegarowa i pałac Sponza

Dubrownik, wieża zegarowa i pałac Sponza

Po zakończeniu I wojny światowej i upadku Austro-Węgier, miasto zostało włączone do nowo utworzonej Jugosławii. W tym samym czasie, w 1918 roku, oficjalnie zmieniono miastu nazwę na Dubrownik (do tej pory nazywało się ono pierwotną nazwą z VII wieku – Ragusa). W latach siedemdziesiątych XX wieku Dubrownik został zdemilitaryzowany, by uniknąć niszczenia miasta w trakcie ewentualnych konfliktów.

Dubrownik, kolumna Rolanda

Dubrownik, kolumna Rolanda

Pomimo tego, w 1991 roku, w wyniku proklamowania niepodległości przez Chorwację, wojska armii jugosłowiańskiej, zdominowanej przez Serbów, zażądały oddania Dubrownika pod pretekstem jego historycznej przynależności do Czarnogóry (pomimo, że ogromną większość mieszkańców miasta stanowili Chorwaci). 1 października 1991 roku Narodowa Armia Jugosławii rozpoczęła oblężenie Dubrownika, trwające 7 miesięcy, w trakcie którego zginęło 114 osób cywilnych, a 56% budynków starego miasta zostało uszkodzonych. W maju 1992 roku miasto zostało wyzwolone przez armię chorwacką.

Po zakończeniu wojny domowej w Jugosławii, zniszczenia odbudowano zgodnie z wytycznymi UNESCO. Generał dowodzący oblężeniem Dubrownika został skazany przez międzynarodowy trybunał w Hadze na 8 lat więzienia za udział w nim.

Dubrownik, Mała Fontanna Onufrego

Dubrownik, Mała Fontanna Onufrego

Ze Splitu, stanowiącego naszą bazę wypadową w Chorwacji, jedziemy do Dubrownika rano – czeka nas co najmniej trzygodzinna podróż magistralą adriatycką. Droga wiedzie cały czas wybrzeżem Adriatyku i w dużej części jest zwykłą jednopasmową drogą, mocno zakorkowaną w okolicach każdej większej miejscowości wypoczynkowej. Trasa jest więc ciasna i kręta, ale bardzo widokowa. Po drodze przejeżdżamy przez Bośnię i Hercegowinę i jej kilkunastokilometrowe terytorium przyległe do Adriatyku, po czym z powrotem wjeżdżamy na ziemie chorwackie – tu musimy żonglować jedyną posiadaną tablicą rejestracyjną na samochodzie (nasze samochodowe perypetie opisaliśmy w osobnym wpisie). Pierwsze punkty widokowe, z których można podziwiać Dubrownik, osiągamy tuż przed południem (2,5 godziny jazdy). Z tego miejsca zapamiętaliśmy stojącą obok nas czarną skodę z napisem „Polski Związek Narciarski”, której pasażerowie również raczyli się panoramą miasta :)

Dubrownik, kościół św.Błażeja, patrona miasta

Dubrownik, kościół św.Błażeja, patrona miasta

Aby dostać się na Stari Grad w Dubrowniku, jadąc z północy trzeba przebić się przez całe praktycznie miasto – starówka znajduje się bowiem na jego południowym krańcu. Szukamy miejsca na samochód – nie ma z tym większego problemu, w okolicach dojazdu do starego miasta jest sporo parkingów – trafiamy na wielopoziomowy  podziemny parking – wygodny, ale niestety nie tani. Ale do cen w Dubrowniku trzeba się przyzwyczaić – im bliżej starówki tym oczywiście drożej.

Krótki spacer w dół i docieramy do zachodniej bramy starego miasta – Vrata Pile (Brama Słupów), dla większości turystów pierwszy punkt styczności ze starówką. Była ona częścią nieistniejącej już twierdzy z X wieku. Droga do bramy wiedzie przez kamienny most z XV wieku, przerzucony przez fosę. Zewnętrzna fasada bramy została zbudowana w 1573 roku i zawiera m.in. figurę św.Błażeja, patrona miasta.

Zaraz po przejściu bramy trafiamy na jeden z najbardziej charakterystycznych punktów starego Dubrownika – Wielka Studnia Onufrego, będąca krańcowym punktem systemu wodociągowego miasta, wybudowanego w 1444 roku. Pierwotnie przeznaczona dla podróżnych, służyła umyciu się przed wejściem do miasta, dziś jest atrakcją turystyczną, a napicie się z niej wody ma przynosić szczęście. Woda tryska z 16-tu kamiennych twarzy.

Za studnią zaczyna się Stradun (zwany inaczej: Placa), główny trakt starego Dubrownika, wyłożony marmurem, wypolerowanym przez stopy milionów turystów, przy którym mieści się niezliczona ilość kafejek i restauracji. Wystrój traktu jest stale utrzymywany, wszystkie latarnie są jednakowe, nawet okiennice w oknach muszą mieć ten sam kolor.

 

Dubrownik, stary port

Dubrownik, stary port

 

Dubrownik, pałac Rektorów

Dubrownik, pałac Rektorów

 

Dubrownik, katedra

Dubrownik, katedra

 

Mniej więcej na tej samej wysokości, co studnia, tyle że po drugiej stronie ulicy Stradun znajduje się kościół Zbawiciela (Crkva sv.Spasa), zbudowany ok.1520 roku przez mieszkańców miasta, wdzięcznych za jego ocalenie po wielkim trzęsieniu ziemi w tymże roku. To jedna z nielicznych budowli w mieście, która przetrwała kolejne wielkie trzęsienie ziemi – w 1667 roku.

Zaraz za kościołem Zbawiciela mijamy klasztor Franciszkanów, który poprzednio stał przed murami miasta, ale ze względów bezpieczeństwa przeniesiono go wewnątrz murów miejskich. Budowę rozpoczęto w 1317 roku, większość prac ukończono w XIV wieku. Z trzęsienia ziemi w 1667 roku ocalały jedynie drzwi wejściowe z gotyckim portalem, zniszczona została m.in. bogata klasztorna biblioteka. Od początku, czyli od 1317 roku po dziś dzień działa przy klasztorze apteka – dziś trzecia najstarsza apteka w Europie.

 

Dubrownik, kościół św.Ignacego

Dubrownik, kościół św.Ignacego

 

Idąc do końca ulicą Stradun, docieramy do kolejnego ważnego punktu – placu Luza. Na początek oglądamy pałac Sponza, jeden z najurodziwszych budynków starego Dubrownika, wybudowany w 1522 roku, mieszczący w dawnych czasach wiele urzędów państwowych: skład celny, mennicę, skarb państwa czy zbrojownię. Pałac Sponza w ogóle nie ucierpiał w trakcie trzęsienia ziemi w 1667 roku. Fakt ten uważa się za istotną przyczynę tego, że Republika nie upadła po nim – wszystkie państwowe czynności mogły być kontynuowane.

Dubrownik, wejście na mury miejskie

Dubrownik, wejście na mury miejskie

Na środku placu Luza znajduje się jeden z symboli Dubrownika – kolumna Rolanda, samotny filar ze stojącym przy nim rycerzem. Wg legendy rycerz Roland pomógł obronić miasto przed piratami w VIII wieku. Dawniej było to miejsce, gdzie mieszkańcy mogli wysłuchać ważnych wieści czy zarządzeń, ogłaszanych przed kolumną. Tutaj także karano przestępców. Ciekawostką jest fakt, iż długość prawego przedramienia rycerza Rolanda z kolumny była swego czasu jednostką miary długości w Republice.

Dubrownik, bulwar Stradun widziany z murów miejskich

Dubrownik, bulwar Stradun widziany z murów miejskich

Obok pałacu Sponza stoi na placu Luza wieża zegarowa z 1444 roku. Pierwotnie bijące w dzwon dwie drewniane figurki, zostały z czasem zastąpione figurami z brązu (nazywanymi przez mieszkańców „Maro” i „Baro”), które z czasem w wyniku interakcji z powietrzem przybrały zielony kolor (i zmieniły nazwę na „Zielenci” – zieloni ludzie). Wieża wymagała remontu po kilku trzęsieniach ziemi, stąd na początku XX wieku go przeprowadzono (fundatorem był były mieszkaniec Dubrownika, mieszkający w Chile), a w trakcie renowacji m.in. przywrócono oryginalny dzwon z początków XVI wieku. Od ponad 100 lat konserwacją mechanizmu zegara zajmuje się jedna i ta sama rodzina.

Za kolumną Rolanda stoi okazały kościół św.Błażeja, patrona Dubrownika. Barokowy, XVIII wieczny kościół został postawiony na miejscu poprzednio tu stojącego romańskiego kościoła z XIV wieku, który co prawda przetrwał trzęsienie ziemi w 1667 roku, ale strawił go pożar w roku 1706. Budowę nowego zakończono w 1715 roku, a całkiem niedawno, bo w 1979 roku został poważnie zniszczony podczas kolejnego trzęsienia ziemi. Ucierpiał także podczas oblężenia Dubrownika w czasie wojny domowej w Jugosławii (1991-92).

Obok kościoła stoi druga z dubrownickich fontann Onufrego – Mała Fontanna Onufrego. Obie zaprojektował ten sam artysta – Onofrio della Cava, od którego imienia powzięły nazwy. Mała fontanna stoi na przeciwległym w stosunku do dużej krańcu ulicy Stradun i także jest częścią systemu wodociągowego miasta. Wybudowana w 1438 roku, miała religijne znaczenie i służyła wyłącznie chrześcijanom (dubrowniccy Zydzi zaopatrywali się w wodę w innych miejscach).

 

Dubrownik, Wielka Fontanna Onufrego, widok z murów starego miasta

Dubrownik, Wielka Fontanna Onufrego, widok z murów starego miasta

 

Przez bramę obok wieży zegarowej opuszczamy plac Luza, udając się nieco na północny-wschód, w kierunku wielkiego klasztoru dominikańskiego, którego budowa rozpoczęła się już w 1225 roku (ale trwała ponad 100 lat). Największym bogactwem klasztoru, będącego ważnym elementem obronnym miasta, są dziś wnętrza – bogata biblioteka i znajdujące się w niej manuskrypty oraz dzieła sztuki (obrazy z XV i XVI wieku, złoty krucyfiks). Zakrystia została zaprojektowana przez słynnego architekta, Paskoje Milicevica, który został w niej później pochowany. Mijamy klasztor, wychodzimy poza miejskie mury, oglądając z boku stary port w Dubrowniku, po czym wracam na plac Luza.

Tu kierujemy się na południe i mijamy pałac Rektorów (oficjalnych reprezentantów Republiki), pełniący swą rolę przez prawie cały okres wolnego miasta (od XIV wieku do najazdu Napoleona w 1808 r.), budynek o mieszanym stylu (gotyk z elementami renesansu i baroku). Idąc dalej, dochodzimy do katedry w Dubrowniku, jednego z najbardziej znanych kościołów w mieście.

 

Dubrownik, mury miejskie

Dubrownik, mury miejskie

 

Dubrownik, mury miejskie

Dubrownik, mury miejskie

 

Katedra w tym miejscu była już budowana wielokrotnie: w VI, X, XI i XII wieku. Ta ostatnia została zniszczona w trzęsieniu ziemi w 1667 roku. Legenda mówi, że jedna z budów była finansowana przez angielskiego króla Jana Lwie Serce, po tym jak jego statek rozbił się w okolicach Dubrownika, a on sam został uratowany. Trójnawowa katedra, zbudowana na planie krzyża, wciąż w środku zawiera pozostałości po poprzednich jej wersjach. W jej wnętrzach znajduje się wiele cennych dzieł sztuki od XV do XVIII wieku oraz skarbiec, zawierający m.in. relikwie (ręka, noga i czaszka) św.Błażeja, patrona miasta oraz duży zbiór świętych przedmiotów ze złota.

Po zwiedzeniu katedry zatrzymujemy się w restauracji w jednej z uliczek, prowadzących do portu, na zasłużony obiad. Grube kamienne mury domów dają choć na chwilę zasłużony cień – trafiliśmy tego dnia na niesamowity wręcz skwar i cały dzień zmuszeni byliśmy się w nim poruszać po mieście. Posiłek w dubrownickiej restauracji (jakiejkolwiek) nie należy do najtańszych przyjemności, choć i tak udało się nam znaleźć w miarę rozsądne ceny.

 

Dubrownik, panorama miasta widziana z murów miejskich

Dubrownik, panorama miasta widziana z murów miejskich

 

Po chwili odprężenia ruszamy dalej, tym razem w kierunku w głąb starówki, gdzie docieramy do kościoła św.Ignacego, zbudowanego w 1725 r. na wzór kościoła pod wezwaniem tego samego świętego w Rzymie. Kościół znajduje się przy placu zwanym Poljana Rudera Boskovica, od którego biegną monumentalne schody, wybudowane w 1738 roku, wzorowane także na rzymskim odpowiedniku – Piazza di Spagna.

Wędrując ciasnymi uliczkami starego miasta Dubrownika, wracamy w okolicę Wielkiej Fontanny Onufrego, gdzie przy Bramie Słupów znajduje się wejście na miejskie mury, jedna z większych atrakcji turystycznych i najlepszy sposób na oglądanie panoramy Dubrownika.

Mury miejskie robią ogromne wrażenie. Mają 2 kilometry długości i w najwyższych miejscach mają nawet 25 m wysokości i nawet do 6 m grubości. Przez wieki ochraniały skutecznie miasto przez zakusami wielu nacji, dziś pozwalają turystom za zobaczenie miasta z góry. Nie jest to tania atrakcja, wejście kosztowało 70 kn (dorośli) lub 30 kn (dzieci), ale naprawdę warto. Ze względu na długość zwiedzania (1,5 – 2 godziny), strome momentami podejścia i schody, nie zaleca się zwiedzania w upalne dni, szczególnie osobom ze skłonnościami do zawrotów głowy. Warto jednakże zaopatrzyć się w napoje chłodzące na czas zwiedzania. Sprawdziliśmy na sobie – zwiedzaliśmy mury w niesamowitym wręcz słońcu i upale. I jeszcze jedna podpowiedź – po wejściu na mury absolutnie nie wyrzucajcie od razu biletów wejściowych – są one sprawdzane jeszcze kilkukrotnie w czasie zwiedzania.

Najwyższym punktem murów jest baszta twierdzy Minceta, zaprojektowanej przez florenckiego artystę Tvrdava Minceta (XV – XVI wiek). Z tego miejsca rozpościera się najlepszy widok na dachy starego miasta w Dubrowniku oraz na niedaleką wyspę Lokrum, o brzegi której w 1192 roku wg legendy rozbił się statek króla Ryszarda I Lwie Serce, a w podzięce za uratowanie zobowiązał się on do wybudowania kościoła (wspomnianej już katedry). Na murach trafić można także na lodziarnie i kafejki, malowniczo położone ze świetnymi widokami w dół. Resztę zobaczcie sami na zdjęciach…

 

Półwysep Peljesac, wielki mur nieopodal Stonu

Półwysep Peljesac, wielki mur nieopodal Stonu

 

Droga powrotna do Splitu to ponowna operacja na tablicy samochodowej na granicach z Bośnią oraz krótki zjazd z magistrali adriatyckiej na półwysep Peljesac, znany ze świetnych win i jednych z najlepszych małż, których farmy znajdują się wzdłuż wybrzeża. W jednym z przydrożnych sklepików zaopatrujemy się w miejscowe wina, i wracamy na główną trasę do Splitu.

Najbardziej znanym miejscem na półwyspie Peljesac jest miasto Ston, znane z… „europejskiego muru chińskiego”. Tak, tu znajduje się najdłuższy w Europie, a drugi na świecie po murze chińskim, mur, zbudowany tu za czasów Republiki Dubrownickiej, w XIV wieku. Mur ma łącznie długość 5,5 km i wzmocniony był 40 wieżami i 5 twierdzami. Możliwe jest zwiedzanie muru (jest podobno bezpłatne), ale ze względu na późną już porę (i zapadający zmrok), odpuściliśmy sobie tę atrakcję. Ciekawostką, dotyczącą półwyspu Peljesac, a związaną z Polską jest fakt zamieszkania tam przez znawcę kulinarnego, znanego z telewizji Roberta Makłowicza.

PS. W latach 2011 i 2012 stare miasto w Dubrowniku było jednym z miejsc, w których kręcono II i III sezon popularnego amrykańskiego serialu (HBO) – Gra o Tron.

Pełna galeria zdjęć z Dubrownika – na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Wakacje w Chorwacji (2010)

IMG_9287

Mirogoj, założony w 1876 r., od samego początku był cmentarzem wielowyznaniowym - pochowani są tu zarówno katolicy, jak i muzułmanie, Zydzi, protestanci, osoby innych wyznań a nawet niewierzący. Dziś Mirogoj uznawany jest za jeden z najpiękniejszych cmentarzy w całej Europie, pełen jest unikalnych, będących swoistymi dziełami sztuki nagrobków oraz rzeźb znanych artystów.

IMG_9403

Budapeszt, formalnie stworzony z trzech miast: Budy, Obudy i Pesztu, stolica i największe miasto Węgier, 8. najludniejsze miasto Europy było naszym jedynym przystankiem w drodze powrotnej do Polski z wakacji spędzonych w Chorwacji.

IMG_9170

Turanj, niewielka miejscowość na południe od miasta Karlovac (w zasadzie przedmieście), jest siedzibą unikalnego, dostępnego dla wszystkich bez opłat miejsca pamięci - Muzeum Uzbrojenia Wojny Domowej 1991-95, mającego za zadanie utrwalić potworność wojny domowej w byłej Jugosławii.

 

Dodaj komentarz