Serbska Subotica, duchy Gaudiego i… Titanica | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Serbska Subotica, duchy Gaudiego i... Titanica

Gaudi nigdy Suboticy nie widział, tak jak i Titanic. Ale to 100-tysięczne miasto w północnej Serbii, drugie co do wielkości w Wojwodinie, może się kojarzyć i z jednym, i z drugim. Nade wszystko warto je odwiedzić dla zielonego, zabytkowego centrum.

Tour de Europe 2013, dzień 31 (poprzedni wpis z trasy: Nowy Sad, czyli mieszkamy w twierdzy). Subotica, drugie co do wielkości miasto regionu Wojwodiny i piąte całej Serbii, pojawiła się jako część naszej trasy powrotnej całkiem naturalnie – i tak chcieliśmy odbić z autostrady wiodącej nas z Nowego Sadu ku granicy węgierskiej – nauczeni radami z kilku forów internetowych chcieliśmy ominąć przejście graniczne, do którego wiodła autostrada, na rzecz mniejszego i mniej podobno obłożonego przejścia w okolicach węgierskiej miejscowości Tompa. A szlak do tego przejścia wiódł właśnie przez Suboticę.

Ludzie zamieszkiwali te tereny od tysięcy lat, ale podejrzewa się, że jako zorganizowane osiedle dzisiejsza Subotica zaistniała po najazdach Tatarów w połowie XIII w. W dokumentacji historycznej miasto pojawia się po raz pierwszy w końcówce XIV w., początkowo pod władaniem węgierskim (ludność narodowości węgierskiej jest do dziś dominującą grupą etniczną w Suboticy). Miasto przeżyło blisko 150-letni okres panowania Imperium Osmańskiego, a potem Austro-Węgierskiego. Ostatecznie „wylądowała” wewnątrz utworzonej po II wojnie światowej Jugosławii, a po jej rozpadzie – Serbii.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Serbia, Subotica

ładowanie mapy - proszę czekać...

Serbia, Subotica, ratusz miejski: 46.099811, 19.664412
Serbia, Subotica, kościół Franciszkanów: 46.101369, 19.664202
Serbia, Subotica, katedra św.Teresy: 46.098338, 19.658790
Serbia, Subotica, pomnik Ofiar Faszyzmu: 46.099186, 19.659197
Serbia, Subotica, synagoga: 46.101388, 19.661386
Serbia, Subotica, dom Raichle/'a: 46.101522, 19.668628
Serbia, Subotica, cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego: 46.103634, 19.665999

 

Subotica, miejski ratusz i fontanna przed nim

Subotica, miejski ratusz i fontanna przed nim

Subotica, niebieska fontanna

Subotica, niebieska fontanna

Dziś miasto słynie z unikalnej architektury, ze szczególnym uwzględnieniem stylu art nouveau, w duchu którego wybudowano tu kilka spektakularnych projektów.

Subotica, kościół franciszkanów

Subotica, kościół franciszkanów

Zwiedzanie Suboticy rozpoczynamy od głównego placu miasta, placu Wolności. Pierwszy obowiązkowy punkt zwiedzania miasta to stojący przy placu ratusz miejski, bardzo nietypowy jak na siedzibę administracji państwowej, o żywej kolorystyce i „wesołej” architekturze. Ratusz jest bardzo rozległym budynkiem, mieszczącym inne instytucje, w tym także np. restaurację sieci McDonald’s (jest wifi, ale podczas naszej wizyty nie szło się do niego zalogować). Ratusz został wybudowany w 1910 r., we wnętrzach warte zobaczenia jest muzeum miejskie, które z jakichś powodów było zamknięte w dniu naszej wizyty.

Subotica, katedra św.Teresy

Subotica, katedra św.Teresy

Przed budynkiem ratusza, wśród zielonych drzew usytuowana jest błękitna fontanna, jakby żywcem przeniesiona z… Barcelony. Bo i pierwsze skojarzenie na jej widok jest jedno – Gaudi. Ale nie ma ona nic z katalońskim architektem wspólnego, nie jest nawet zabytkiem historycznym, ma ledwie 30 lat, powstała w 1985 r. Cudowny kolor płytek to „wytwór” jednej ze znanych węgierskich fabryk porcelany.

Kilka kroków na północ od placu Wolności stoi chrześcijański kościół Franciszkanów pod wezwaniem św.Michała, wybudowany w 1736 r. na miejscu poprzednio tu stojącej twierdzy z XV w. We wnętrzach kościoła znaleziono pozostałości kościoła katolickiego z XIII w., który musiał stać wcześniej w tym miejscu. Kościół działa do dziś, nabożeństwa odprawiane są w językach chorwackim i węgierskim.

Odchodzimy od placu Wolności na wschód, zmierzając ku chrześcijańskiej katedrze św.Teresy, która to święta jest także patronką miasta, będąc umieszczona w jego herbie. Katedra wybudowana została w 1779 r. i kilkukrotnie potem przebudowywana. Dwie wieże z dzwonnicami mają wysokość po 64 m. Katedra stoi na zielonym placu św.Teresy, na środku którego stoi monumentalny pomnik Ofiar Faszyzmu, największy pomnik w Suboticy.

Subotica, pomnik Ofiar Faszyzmu

Subotica, pomnik Ofiar Faszyzmu

Subotica, synagoga

Subotica, synagoga

Subotica, prawosławna cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego

Subotica, prawosławna cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego

Przechodzimy cały plac św.Teresy w kierunku północnym i skręcając w prawo docieramy do kolejnego budynku art nouveau w Suboticy – synagogi, oddanej do użytku w 1902 r. (architektami byli autorzy także ratusza miejskiego). Synagoga w Suboticy jest jednym z najlepiej zachowanych obiektów sakralnych w stylu art nouveau na całym świecie, w czasie naszej wizyty częściowo była w konserwacji, której podlega od dłuższego czasu.

Subotica, pomnik cara Jovana Nenada Czarnego, uważanego za "ojca" Wojwodiny

Subotica, pomnik cara Jovana Nenada Czarnego, uważanego za „ojca” Wojwodiny

W najdalej na północ oddalonym punkcie starego miasta stoi prawosławna cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego z 1726 r., a na wschodnim krańcu znajdziemy kolejny budynek żywcem wyjęty z dzieł Gaudiego – dom Ferenca Raichle’a – węgierskiego architekta, dziś mieszczący galerię sztuki. Przy tym samym placu, prostopadle do domu Raichle’a stoi pałac Simeona Leović’a, pierwszy budynek secesyjny w Suboticy (1893 r.), wybudowany także przez parę węgierskich (ale inną niż para, która wybudowała m.in. ratusz i synagogę) architektów.

Na plac Wolności wracamy ulicą Korzo, przy której znaleźć można jeszcze kilka znaczących budynków, m.in. byłą siedzibę hotelu „Złote Jagnię” z XIX w. oraz byłą siedzibę kasy oszczędnościowej (znów autorstwa pary węgierskich architektów, pomiędzy budową synagogi a stawianiem ratusza miejskiego) z 1908 r.

Subotica, ulice miasta

Subotica, ulice miasta

Subotica, dom Raichle'a

Subotica, dom Raichle’a

Subotica, dawna siedziba kasy oszczędnościowej

Subotica, dawna siedziba kasy oszczędnościowej

Subotica, była siedziba hotelu "Złote Jagnię"

Subotica, była siedziba hotelu „Złote Jagnię”

Wracamy przed miejski ratusz. Pozostają nam pamiątkowe zdjęcia przy błękitnej fontannie a’la Gaudi i po 1,5 godziny pobytu w Suboticy, wyjeżdżamy i z miasta, i z całej Serbii. Po jakichś 30 minutach na granicy, wjeżdżamy znów na teren Unii Europejskiej, z którego już nie wyjedziemy do końca podróży – czyli więcej granic nie będzie. Przez Węgry tylko przejeżdżamy, mknąc ku ostatniemu punktowi noclegowemu, umiejscowionemu na Słowacji, w małej wsi pod Koszycami. Następnego dnia czekają nas słowackie atrakcje, w tym m.in. starówka w Preszowie.

PS. Na koniec pozostaje wyjaśnić tytułowe związki Suboticy ze statkiem Titanic. Otóż w Suboticy urodził się Arthur Munk, lekarz ze statku „Carpathia” – tego, który jako pierwszy dopłynął do miejsca, w którym zatonął Titanic (14/15 kwietnia 1912 r.). Na pokładzie „Carpathii” uratowało się ponad 700 rozbitków z najsłynniejszego statku w historii, a dr Munk został odznaczony (tak jak i kapitan ‚Carpathii”) za poświęcenie w ratowaniu ocalałych z Titanica. Później razem ze statkiem był więziony w Rosji podczas rewolucji październikowej. Wrócił z Rosji do Suboticy, dzięki czemu przeżył swój statek (zmarł w 1955 r.), który został storpedowany przez niemieckiego u-boota podczas I wojny światowej, w 1918 r. (wrak znaleziono dopiero w 1999 r.). Dziś mały pomnik Arthura Munka stoi przy placu Wolności w centrum miasta.

Pełna galeria zdjęć z Suboticy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Dodaj komentarz