„Szrot-muzeum” w Koczerinowie | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

"Szrot-muzeum" w Koczerinowie

Nazwaliśmy je „Szrot-Muzeum”, bo nie wiemy, jak brzmi jego nazwa. Nie sposób go nie zauważyć po drodze do Rilskiego Monasteru. Składowisko wszystkiego starego, ze szczególnym naciskiem na zabytki motoryzacji.

Tour de Europe 2013, dzień 29 (poprzedni wpis z trasy: Rilski Monaster, największy w Bułgarii). Niecodzienną wystawę starych samochodów widać z drogi do monasteru. Mocno zaintrygowani tym miejscem, zatrzymaliśmy się przy nim w drodze powrotnej. Znajduje się ono we wsi Koczerinowo, 2 km za skrętem z drogi E79 w kierunku Rilskiego Monasteru.

Nie wiemy, czy miejsce to ma status muzeum. Wiemy tylko tyle, że znajduje się w budynkach starego bułgarskiego „PGRu”. Nie wiemy czyją jest własnością, ale dwóch mężczyzn siedzących przy wejściu wpuszczało każdego chętnego (z nami równocześnie podziwiało to „muzeum” kilka innych osób) bez żadnych opłat.

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

W oczy rzuca się składowisko starych samochodów, bez wyjątku: tych wschodnich i zachodnich. Ale wnętrza pomieszczeń oraz parking nieco dalej kryją kolejne skarby. We wnętrzach znajdziemy m.in. kolekcję motocykli, odbiorników radiowych i telewizyjnych. Wiaty i parking to kolejne samochody oraz inne relikwie starych czasów: tabliczki uliczne i fabryczne oraz skład dosłownie wszystkiego, co kojarzy nam się z „PRLem”.

Warto tu się zatrzymać i spędzić tu choćby kwadrans. Młodym nie za wiele to miejsce powie, ale nam, starszym, zafundowana zostanie wycieczka w przeszłość. Bo „PRL” był taki sam i u nas, i w Bułgarii. Dużo widocznych tu akcesoriów (m.in. „analogowe” wagi sklepowe) tak samo prezentowało się w naszej, polskiej rzeczywistości. „Szrot-Muzeum” w Koczerinowie to miły, wręcz zabawny – i niespodziewany – przerywnik w naszej wakacyjnej podróży. Resztę zobaczcie na zdjęciach.

Dalsza nasza droga tego dnia wakacyjnej podróży to przede wszystkim dojazd do granicy z Serbią w okolicach Dimitrovgradu (po stronie serbskiej), wcześniej przejeżdżając autostradową obwodnicą wokół bułgarskiej stolicy – Sofii. Potem nieco boczną drogą (Pirot – Knjazevac), krętą i górską, dojazd do miejsca naszego noclegu – serbskiego Zajecaru. Przejazd serbskimi drogami umilała nam sroga burza z piorunami, dzięki której na górskiej wąskiej drodze oprócz samochodów, musieliśmy omijać także gdzieniegdzie zsunięte kamienie czy zwalone konary drzew – a wszystko to po zmroku. Czyli: przygoda 🙂

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

"Szrot-Muzeum" w Koczerinowie

„Szrot-Muzeum” w Koczerinowie

Serbski Zajecar posłużył nam wyłącznie za szybki nocleg. Następnego dnia rozpoczęliśmy kolejny atrakcyjny dzień objazd serbsko-rumuńskiej granicy wzdłuż Dunaju, połączony ze zwiedzaniem wszelkich atrakcji przełomu Dunaju. A jest ich naprawdę sporo.

Pełna galeria zdjęć ze „Szrot-Muzeum” w Koczerinowie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Dodaj komentarz