Grecja | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Wergina, czyli początki wielkiej Macedonii

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn – Aleksander Wielki.

Tour de Europe 2014, dzień 13 (poprzedni wpis: 8 dni w kurorcie Paralia Katerinis). Czas rozpocząć drogę powrotną do domu. Po podróży przez Serbię (Smederewo, Nisz) i Macedonię (Skopje, Ochryda) i ponad tygodniowym pobycie w greckim Paralia Katerinis, rozpoczęliśmy drogę powrotną do Polski. Daleko nie zajechaliśmy – pierwszym przystankiem, jeszcze w Grecji, była oddalona o godzinę jazdy samochodem Wergina – małe, spokojne miasteczko, skrywające wielką historię jednej z największych antycznych potęg – wielkiej Macedonii.

Początki historii tego miejsca – w czasach antycznych nosiło nazwę Aigai (Ajgaj) – mają dwie wersje – mityczną i tą, preferowaną przez historyków. Wg mitów miasto założył Karanos, żyjący na przełomie IX / VIII w. p.n.e. syn jednego z doryckich władców (Temenusa, pochodzącego w prostej linii od Heraklesa), który po śmierci ojca przegrał walkę o władzę w rządzonym przez niego Argos na Peloponezie. Karanos udał się wtedy do wyroczni w Delfach, która nakazała mu poszukanie nowego miejsca na ziemi tam, gdzie znajdzie kozy. Udał się więc Karanos na północ, i w miejscu gdzie rzeczywiście zobaczył mnóstwo kóz, założył nowe miasto, nazwane Aigai – „miasto kóz”. Stał się też pierwszym królem nowego państwa, tworząc dynastię, która przez wieki rządziła potem Macedonią, wydając na świat m.in. Aleksandra Wielkiego.

Wergina, kopiec z królewskimi grobowcami

Wergina, kopiec z królewskimi grobowcami

Wergina, grobowiec króla Filipa II

Wergina, grobowiec króla Filipa II

Muzeum w Werginie, z prawej urna grobowa i korona króla Filipa II

Muzeum w Werginie, z prawej urna grobowa i korona króla Filipa II

Muzeum w Werginie

Muzeum w Werginie

Wersja „historyczna” jest podobna, różni się jednak co do czasu. Tutaj miasto Aigai założył uciekający z Argos tamtejszy potomek (syn) Koronosa z tej samej dynastii – Perdikkas I Macedoński, uznawany za pierwszego króla Macedonii. Tutaj też pojawia się przepowiednia wyroczni w Delfach, dotycząca kóz. Tyle że Perdikkas żył w VIII / VII w. p.n.e.

W każdym razie sława i zamożność Aigai szybko rosła, już w V w. p.n.e. Aigai było jednym z najważniejszych greckich miast. Pod koniec tego stulecia stało się ono także mekką ówczesnych artystów – tu ostatnie swoje dzieła tworzył np. Eurypides. IV w. p.n.e. to początki szczytowego okresu chwały Aigai i całej antycznej Macedonii. Tron obejmuje Filip II, który rozpoczyna wielką rozbudowę miasta, praktycznie przebudowując je od nowa. Buduje wtedy m.in. ogromny pałac królewski (12.500 m2), uznawany dziś za drugi – po ateńskim Partenonie – najważniejszy budynek, pochodzący z czasów klasycznej Grecji. Wydarzenia polityczne niejako zmuszają jednak Filipa II do przeniesienia stolicy państwa do Pelli, m.in. ze względu na położenie blisko morza i znajdujący się tam port.

Ale pomimo tego, Aigai pozostało świętym miastem Macedończyków, miejscem najważniejszych wydarzeń religijnych oraz miejscem pochówku władców. To w Aigai w 336 r. p.n.e. odbywały się uroczystości zaślubin córki Filipa II (Kleopatry), podczas których król został zdradziecko zamordowany przez własnego ochroniarza, mszczącego się za prywatne sprawy z przeszłości. Po Filipie władzę objął Aleksander, zwany później Wielkim, jeden z najsłynniejszych przywódców w historii świata. A Filip II został pochowany w Aigai, jego grób przykryto ziemnym kopcem. Później obok pochowano także jego wnuka, syna Aleksandra Wielkiego – Aleksandra IV.

Wergina, ruiny sanktuarium bogini Euklei

Wergina, ruiny sanktuarium bogini Euklei

Wergina, ruiny antycznego teatru. Tu zginął król Filip II

Wergina, ruiny antycznego teatru. Tu zginął król Filip II

Aigai zostało poważnie zniszczone przez Rzymian, gdy w 168 r. p.n.e. podbijali coraz słabszą Macedonię. Miasto odbudowano, ale nigdy już nie odzyskało ono swojej pierwotnej świetności, stopniowo przez wieki podupadając. Najświeższe znaleziska pochodzą z I w. n.e., aczkolwiek prawdopodobnie Aigai zamieszkane było do mniej więcej V w., kiedy to zostało ostatecznie opuszczone przez mieszkańców i zapomniane.

Przypomniano sobie o nim dopiero w 1977 r., kiedy to grecki archeolog odnalazł w istniejącej już wtedy Werginie królewskie grobowce, przysypane ziemią. W ich wnętrzach znaleziono wiele kosztowności i królewskich insygniów, a także przedmioty codziennego użytku. W 1993 r., aby je ochronić, nad nim stworzono betonową kopułę, z zewnątrz wyglądającą na wielki kopiec. Grobowce przekształcono w muzeum, udostępniając je zwiedzającym.

I to właśnie od tychże grobowców rozpoczęliśmy zwiedzanie atrakcji Werginy. W odróżnieniu od innych części antycznego Aigai, grobowce znajdują się w centrum dzisiejszej Werginy. Nie ma problemu ze znalezieniem parkingu, wielu okolicznych mieszkańców oferuje miejsce na samochód za drobną odpłatnością.

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Grobowce macedońskich władców, tak jak już napisaliśmy powyżej, są dziś przykryte dachem i zamienione w muzeum. Wstęp do niego jest odpłatny, i to niemało – 8 EUR od osoby dorosłej. Wraz z biletem otrzymuje się ulotkę, opisującą to miejsce – tak „wyposażeni” udajemy się do środka. Wnętrze muzeum jest mocno zaciemnione, oświetlenie znajduje się tylko przy eksponatach, co ma wzmocnić uwagę turystów na nich.

Ciemności panujące w środku mocno utrudniałyby pewnie robienie zdjęć – ale tu nie ma kłopotu – bo zdjęć we wnętrzach po prostu nie można robić w ogóle. Być może ze względu na niektóre cenne eksponaty, znajdujące się w muzeum, ale to nie zmienia tego, że możemy Werginę zaliczyć do tych miejsc, a których wprowadzono bezsensowny zakaz fotografowania. A może i nie bezsensowny, bo znając turystów, większość w takich ciemnościach „waliłaby” fotki z włączonymi lampami błyskowymi, a to już byłoby szaleństwo i uniemożliwiłoby innym normalne zwiedzanie muzeum. Tak czy tak – kilka zdjęć mamy – robione oczywiście bez flasha.

We wnętrzach grobowego kopca znajduje się kilka antycznych macedońskich grobowców. Dwa z nich są zidentyfikowane – to grobowce króla Filipa II oraz Aleksandra IV. Ten drugi to wnuk Filipa, a syn Aleksandra Wielkiego, choć są jeszcze pewne wątpliwości, czy aby na pewno właśnie tu został pochowany. Aleksander IV, podobnie jak jego dziadek, także został zamordowany, dożywając ledwie 14 lat. Nigdy samodzielnie nie sprawował władzy ze względu na wiek – właśnie w wieku 14 lat miał objąć samodzielne królestwo i wtedy pozbyto się go, mordując go wraz z matką, żoną Aleksandra Wielkiego.

Na pewno zaś leży tu Filip II, w przedsionku jego grobowca leży także jedna z jego żon, prawdopodobnie w innym grobowcu leży także inna z żon króla, zmarła przed nim. We wnętrzu znaleziono m.in. królewską koronę, broń czy akcesoria kąpielowe. Podobne przedmioty znaleziono w grobowcu Aleksandra IV – wszystkie one są dziś eksponatami w muzeum w Werginie i znajdują się w gablotach obok grobowców. Prochy obu władców umieszczone były w kosztownych, zdobionych urnach. We wnętrzach kopca znajduje się także heroon, miejsce kultu zmarłych królów.

Grobowce królewskie były w zasadzie jedyną częścią antycznego Aigai, które udało nam się zobaczyć. Drugi z najbardziej znanych elementów starożytnego miasta – wielki pałac królewski Filipa II okazał się być bowiem zamknięty dla turystów, ze względu na trwające tam prace. Pałac został wybudowany w połowie IV w. p.n.e., prawdopodobnie wg projektu Pyteosa, tego samego który projektował m.in. słynne mauzoleum w Halikarnasie (dzisiejsze Bodrum w Turcji). Historia mówi, że ogromny pałac, wybudowany na wzgórzu był widoczny nawet z dalekich okolic, słynny był również przepych panujący w środku i setki metrów kwadratowych podłogi, pokrytej mozaikami. Nie dane nam było jednak zobaczyć ani kawałka tego cudu.

Okolice Werginy to brzoskwiniowe zagłębie

Okolice Werginy to brzoskwiniowe zagłębie

Okolice Werginy to brzoskwiniowe zagłębie

Okolice Werginy to brzoskwiniowe zagłębie

Okolice Werginy to brzoskwiniowe zagłębie

Okolice Werginy to brzoskwiniowe zagłębie

Mogliśmy za to zobaczyć (choć także zza ogrodzenia) resztki antycznego teatru, wybudowanego także w IV w. p.n.e. Teatr ten zapisał się w historii – to właśnie na nim gwardzista króla Filipa II zamordował go mieczem na oczach tłumu. Kolejnym miejscem, w którym zobaczyliśmy jedynie tabliczkę z nazwą, były ruiny sanktuarium bogini Euklei – bogini sławy i dobrej reputacji. Jeśli traficie na to miejsce, gdy będzie otwarte, zobaczycie zapewne ruiny dwóch świątyń, ołtarz i stoy. Sanktuarium także wybudowano w IV w. p.n.e.

Na terenach dawnego Aigai odkryto także liczne wolnostojące grobowce z czasów świetności Macedonii. Pochodzą one z okresu VI – III w. p.n.e., a najbardziej znanym i dostępnym dla turystów z nich jest ten znajdujący się niedaleko pałacu i teatru – grób Thessalonike, córki Filipa II. Historia jej życia jest niezwykle zagmatwana. Była przyrodnią siostrą (córką innej żony tego samego króla) Aleksandra Wielkiego. Wydano ją za mąż za Kassandra, który po objęciu władzy przez Aleksandra Wielkiego, stał się jego wielkim oponentem.

Kassander, pomimo „wżenienia” się w dynastię królewską, nie zaprzestał działań przeciwko władcom, dążąc do przejęcia władzy. Kulminacją tych działań było zamordowanie Aleksandra IV (bratanka Thessalonike) i jego matki (żony Aleksandra Wielkiego) właśnie przez Kassandra, dzięki czemu objął on tron Macedonii, rozpoczynając czasy nowej dynastii tamtejszych władców – Antypatrydów i tym samym kończąc erę Argeadów – dynastii która Macedonię założyła i wydała na świat m.in. Filipa II i Aleksandra Wielkiego. Śmierć Kassandra w 297 r. p.n.e. była też początkiem końca królowej Thessalonike. Zamordował ją jeden z trzech jej synów w 295 r. p.n.e., nie mogąc pogodzić się z odsunięciem od władzy i oddaniem jej przez matkę dwóm pozostałym braciom.

W okolicach Werginy znaleźć także można pozostałości murów obronnych miasta Aigai, wzniesionych w V w. p.n.e. My jednak darowaliśmy sobie ich poszukiwanie, nieco zrażeni tym, że większość antycznych ruin była dla nas zamknięta. Pomknęliśmy dalej w drogę powrotną do Polski, a kolejnym jej etapem były starożytne ruiny znajdujące się już na terenie Macedonii: Vardarski Rid, Isar i Stobi.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

8 dni w kurorcie Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę – długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Tour de Europe 2014 (poprzedni wpis: Delfy, miejsce w którym kiedyś ważyły się losy całych narodów). Standardowo podczas naszych wakacyjnych podróży, także i ta w 2014 roku „zacumowaliśmy” na trochę w jednym miejscu. Tym razem padło na Paralia Katerinis, na co dzień niewielką wieś, położoną nad samym Morzem Egejskim, a w sezonie letnim zamieniającą się w tętniący od świtu do późnej nocy wakacyjny kurort. Liczba turystów wielokrotnie przewyższa wtedy liczbę rodowitych mieszkańców.

Paralia stanowiła do niedawna samodzielną gminę grecką, dopiero w 2011 r. w ramach reformy terytorialnej włączono ją w obręb większej gminy z siedzibą w oddalonym o 4 km mieście Katerini. Tak powstała Paralia Katerinis, wieś o nazwie łączącej nazwy tych dwóch miejscowości.

Paralia Katerinis, hotel Panorama Inn

Paralia Katerinis, hotel Panorama Inn

Paralia Katerinis, hotel Panorama Inn

Paralia Katerinis, hotel Panorama Inn

Paralia Katerinis, kościół

Paralia Katerinis, kościół

Paralia Katerinis, fontanna przy plaży

Paralia Katerinis, fontanna przy plaży

Mieszkańców Paralia Katerinis ma niewiele ponad tysiąc, w sezonie ma się wrażenie, że składa się ona wyłącznie z hoteli, pensjonatów i domów noclegowych. Nie ma tu kompletnie nic wartego uwagi, jeśli chodzi o zwiedzanie, za to warunki do biernego wypoczynku są wręcz wymarzone, także jeśli chodzi o rodziny z dziećmi.

Na całej długości Paralii wzdłuż wybrzeża morskiego ciągnie się szeroka, piaszczysta plaża. Klimat w lecie jest wręcz upalny, więc i woda ma tu temperaturę ciepłej zupy. A dodatkowo zejście do morza jest bardzo łagodne i płytkie, nawet małe dzieci mogą więc bezpiecznie wchodzić do wody, nawet kilkadziesiąt metrów od brzegu. Morze jest spokojne, dając im okazję do spokojnej zabawy w wodzie. Słowem – niemal ideał. No i pół godziny jazdy samochodem dzieli Paralię od ruin antycznego Dionu czy masywu mitycznego Olimpu.

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża w Paralia Katerinis

Plaża na całej długości jest bezpłatna, choć zamiast kłaść się na ręczniku, można skorzystać z parasoli i leżaków – one także są bezpłatne, ale korzystając z nich trzeba zamówić w restauracji do której należą choć jednego drinka (alkoholowego lub nie) – pod tym jednym warunkiem można na leżaku pod parasolem leżeć bez limitu czasowego.

Paralia Katerinis, "muwyme po polsku"

Paralia Katerinis, „muwyme po polsku”

Po zmroku w Paralii tętni intensywne życie nocne. Turyści przenoszą się z plaż na uliczki miasteczka, wypełniając je dość szczelnie, bywa naprawdę tłoczno. Wypełnione są też wszystkie knajpki i restauracje. Znajdziecie tu też czynny do późnej nocy lunapark, a także kilka głośnych dyskotek. No i nieprzebraną ilość kramów i sklepików ze wszystkim, na co mogą wydać pieniądze turyści – nawet z futrami (w środku lata :-)). Sklepikarze starają się dotrzeć do międzynarodowej gawiedzi, przyciągając turystów szyldami i napisami w ich rodzimych językach – nierzadko można tu zobaczyć też szyldy czy reklamy w języku polskim – ale większość raczej w „polskawym” niż w polskim – właścicielom tylko wydaje się, że napisali coś po polsku. Przykłady na zdjęciach.

Jeśli chodzi o wyżywienie, nie ma problemu z zaopatrzeniem w dużych sieciówkach i małych przydomowych sklepach, ceny nie są wygórowane. Jeśli nie chcecie jeść w renomowanych tawernach z białymi obrusami i kelnerami w białych koszulach, znajdziecie też przydomowe bary z daniami (kurczak, kotlet, kebab, frytki itp.) za 5-7 euro.

Warto też wspomnieć o hotelu, w którym spędziliśmy te błogie 8 dni. Panorama Inn położony jest ledwie 150 m od plaży i zrobił na nas ogromne wrażenie. To nowy hotel i widać to na każdym kroku, w zasadzie jedynym jego minusem jest brak własnego parkingu, ale w Paralii nie ma większego problemu ze znalezieniem miejsca przy ulicy. Czynny od rana do zmroku hotelowy basen był niezwykle miłą odmianą od nagrzanej plaży.

Paralia Katerinis, "polska język trudny język"

Paralia Katerinis, „polska język trudny język”

Paralia Katerinis, centrum wieczorem

Paralia Katerinis, centrum wieczorem

Paralia Katerinis, centrum wieczorem

Paralia Katerinis, centrum wieczorem

Paralia Katerinis, centrum wieczorem

Paralia Katerinis, centrum wieczorem

Osobny akapit należy się managerowi hotelu – chyba najlepszemu elementowi tego budynku. Młody człowiek zaczął znajomość z nami od… ustąpienia nam miejsca parkingowego tuż obok hotelu, pierwszego wieczora po przyjeździe. Po prostu wyjechał swoim samochodem, zostawiając nam wolne miejsce, dzięki czemu z bagażami mieliśmy dużo krótszą drogę. Pierwsza ice coffee z lodami następnego dnia także okazała się dla nas darmowa w hotelowym barze. Przez cały czas mieszkania w hotelu byliśmy przez niego witani, żegnani i dopieszczani.

Przy tym wszystkim hotel Panorama Inn był jak na oferowane warunki bardzo przystępny cenowo, nawet z uwzględnieniem tego, że ze względu na liczebność rodziny wynajmowaliśmy podwójny, łączony pokój (dwa TV, lodówka, balkon z ograniczonym widokiem na morze, taras z widokiem na basen itp.). No i najważniejsze – nie jest położony w ścisłym centrum Paralii, po którym do późnej nocy przewalają się dzikie tłumy turystów. Choć do centrum z Panorama Inn jest ledwie 200 m, to hałas turystów, lunaparku i dyskotek kompletnie tu nie dociera, wieczorem jest cisza i spokój. Wręcz idealnie. Polecamy z czystym sumieniem. A resztę możecie zobaczyć na zdjęciach.

My zapamiętaliśmy pobyt w Paralii jeszcze z jednego powodu. To tam, w hotelowym basenie, nasza najmłodsza pociecha zaczęła samodzielnie pływać. Ot tak, bez lekcji pływania. Szymon po prostu zdjął dmuchane rękawki i… popłynął w basenie. Nie mogliśmy tego nie uwiecznić :)

A w kolejnym wpisie zaczniemy już pokazywać Wam drogę powrotną do Polski, o wiele dłuższą niż ta dojazdowa. Będzie Macedonia, Kosowo, Albania, Bośnia i Hercegowina i Węgry. Ale najpierw będzie Wergina i powrót do historii wielkiej Macedonii. To tu znajdowała się pierwsza stolica tego antycznego mocarstwa, tu chowano macedońskich królów. Dziś stanowiska archeologiczne Aigai (tak się kiedyś nazywała Wergina) wpisane są na listę UNESCO.

Pełna galeria zdjęć z wakacji w Paralia Katerinis znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Delfy, miejsce w którym kiedyś ważyły się losy całych narodów

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy – miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

Tour de Europe 2014, dzień 12 (poprzedni wpis: Trzystu bohaterów. Odwiedzamy greckie Termopile). Kilkugodzinna podróż z Paralia Katerinis (naszej „greckiej” wakacyjnej bazy) do Delf przerwana była tylko na krótki czas wizytą w Termopilach – w miejscu jednej z najsłynniejszych bitew w historii świata, owianym legendą 300 bohaterskich Spartan i ich wodza Leonidasa. Ale głównym celem były Delfy, miejsce o wiele bardziej rozległe i „bogate” w obiekty warte zobaczenia, a przy tym także niezwykle znane z historii i legend z nim związanych.

Delfy położone są w południowej Grecji, na stoku gór Parnas. Pisał o nich już Homer, żyjący prawdopodobnie (bo nikt do dziś tego dokładnie nie ustalił) gdzieś w okresie XI – VIII w. p.n.e. Wg mitologii greckiej to tu spotkały się dwa orły, wypuszczone w przeciwne strony świata przez Zeusa, wyznaczając środek ziemi.

Delfy zasiedlone zostały już w drugim tysiącleciu przed Chrystusem (ok. XIV w. p.n.e.) i przez długi czas były niewielką miejscowością. Kult boga Apollina, z którego potem zasłynęły, rozwinął się tu gdzieś na przełomie II / I tysiąclecia p.n.e. i wtedy rozpoczął się okres prosperity. Z przepowiedni wygłaszanych przez kapłankę Pytię Delfy słynęły już w VIII w. p.n.e. Z kapłankami tymi zresztą wiązało się do całkiem niedawna sporo kontrowersji.

Muzeum w Delfach

Muzeum w Delfach

Muzeum w Delfach, eksponaty z brązu (VIII / VII w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, eksponaty z brązu (VIII / VII w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, posągi Kleobisa i Bitona (VII / VI w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, posągi Kleobisa i Bitona (VII / VI w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, antyczna ceramika (V w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, antyczna ceramika (V w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, sala z częściami kolumny "Trzech Tancerek", z omfalosem na czele

Muzeum w Delfach, sala z częściami kolumny „Trzech Tancerek”, z omfalosem na czele

Wiadomo bowiem jest ze starożytnych zapisów, że Pytie (kapłanki, obowiązkowo powyżej 50 lat), wygłaszające swoje przepowiednie, najczęściej w wersji poetyckiej, siedząc na trójnogu w świątyni Apollina, były w głębokim transie, czasem nawet wpadając w szał. Długo wierzono w starożytne legendy, jakoby kapłanki w taki stan wprawiały opary, wydobywające się ze skalnej szczeliny, ale nie potrafiono udowodnić istnienia ani szczeliny, ani oparów. Stąd z czasem uknuto teorię, że trans wywoływany był ziołami palonymi w świątyni, lub nawet był po prostu przez kapłanki udawany.

Muzeum w Delfach, "omfalos", mitologiczny kamień wyznaczający środek ziemi

Muzeum w Delfach, „omfalos”, mitologiczny kamień wyznaczający środek ziemi

Co wydaje się niemożliwe w dobie dzisiejszego stanu techniki, dopiero w końcówce XX wieku badania geologiczne rzeczywiście wykazały istnienie – i to nie jednego, a dwóch uskoków skalnych, krzyżujących się dokładnie pod świątynią. Skład okolicznych skał udowodnił, że uwalniały się tu gazy, w tym takie, które po zmieszaniu z powietrzem wywołują stan euforii, do utraty przytomności włącznie.

Muzeum w Delfach, "Woźnica z Delf" (V w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, „Woźnica z Delf” (V w. p.n.e.)

Wróćmy do historii Delf. Z czasem waga przepowiedni Pytii stała się tak wielka, że żadnych ważnych decyzji nie podejmowano bez konsultacji z wyrocznią. Ludzie płacili wielkie sumy – i za przepowiednie, i za ominięcie długaśnych kolejek do świątyni :) Wyrocznia rosła w wielką potęgę, choć często jej przepowiednie były wysoce dwuznaczne i niezbyt precyzyjne. O tym, jak ważne były wtedy Delfy, niech świadczy fakt, że aż do IV w. p.n.e. były one ochraniane przez specjalny sojusz greckich miast, mający na celu ochronę wyroczni przed dostaniem się w niepowołane ręce.

Wtedy to Delfy zostały złupione przez Fokijczyków, po czym szybko odbite przez Macedończyków, ale to już były czasy powolnego upadku znaczenia wyroczni. I przez mniejsze nią zainteresowanie, i przez błędne przepowiednie, i przez ciągle toczące się w tym czasie w rejonie Delf wojny. W II w. p.n.e. władzę nad całym regionem zdobyli Rzymianie, którzy najpierw ochraniali wyrocznię, ale sto lat później złupili miejscowe skarbce dla sfinansowania swoich greckich wojen. W 66 r. n.e. cesarz Neron wywiózł znaczną część dzieł sztuki do Rzymu.

Na przełomie I / II w. Rzymianie podjęli jeszcze próbę wskrzeszenia wielkości Delf, ale po krótkim okresie popularności, wyrocznia znów zaczęła się osuwać w dół, jeśli chodzi o znaczenie. Tego procesu nie udało się już zatrzymać i w IV w. ostatecznie wyrocznia przestała funkcjonować. Z pewnością do jej upadku przyczyniła się także popularyzacja nowej religii – chrześcijaństwa, które zastąpiło wtedy kult Apollina.

Delfy, rzymska agora

Delfy, rzymska agora

Delfy, skarbiec Sykiończyków

Delfy, skarbiec Sykiończyków

Delfy, skarbiec Ateńczyków

Delfy, skarbiec Ateńczyków

Delfy, grecka stoa

Delfy, grecka stoa

Delfy, ruiny antycznego miasta

Delfy, ruiny antycznego miasta

Zwiedzanie Delf rozpoczęliśmy od znajdującego się przed właściwymi ruinami muzeum. To jedno z najbardziej znanych i popularnych muzeów w całej Grecji, choć jego wielkość nie powala – zawiera raptem kilkanaście pomieszczeń o powierzchni nieco ponad 2 tys. m2. Eksponaty jednak robią wrażenie, a zwiedzanie ułatwia chronologiczny ich podział w poszczególnych pomieszczeniach. Poniżej lista kilku z najważniejszych eksponatów w muzeum:

  • brązowa tarcza z czasów archaicznych (VIII / VII w. p.n.e.);
  • brązowa „głowa Griffona” także z tych samych czasów;
  • dwie niemal bliźniacze marmurowe statuy z VII / VI w. p.n.e., przedstawiające najpewniej Kleobisa i Bitona, mitologicznych synów kapłanki bogini Hery. Legenda głosi, że w czasie podróży z Argos do Delf, synowie sami ciągnęli wóz matki, zastępując niezbyt zdrowe woły. Wdzięczna im matka poprosiła Herę w modlitwie, by ta dała synom najlepszy dostępny dla śmiertelników prezent. Wieczorem zmęczeni synowie położyli się spać i w czasie snu zmarli – Hera dała im wieczną pamięć wśród ludzi – w pewnym sensie nieśmiertelność;
  • pozostałości zdobień z kilku delfijskich skarbców;
  • „Tancerki z Delf”, rzeźbiona kolumna z figurami trzech tancerek (IV w. p.n.e.), której kilka części znajduje się w muzeum. Teoria głosi, że jej zwieńczeniem był słynny „omfalos”, czyli marmurowy stożek, wyznaczający wg mitologii środek ziemi. Omfalos także znajduje się w muzeum w Delfach;
  • liczne statuy z czasów późno-greckich i rzymskich, m.in. posąg filozofa (być może Platona) z III / II w. p.n.e. oraz posąg Antoniusza;
  • „Woźnica z Delf”, statua, kiedyś będąca częścią większej całości z rydwanem, pochodząca z V w. p.n.e.;
Delfy, z prawej ołtarz Apollina

Delfy, z prawej ołtarz Apollina

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, panorama ruin i doliny pod nimi, widziana z terenu greckiego teatru

Delfy, panorama ruin i doliny pod nimi, widziana z terenu greckiego teatru

Delfy, antyczny stadion

Delfy, antyczny stadion

Po wyjściu z muzeum nadchodzi czas na zwiedzanie właściwych ruin starej wyroczni w Delfach. Są one dość rozległe i położone na zboczu góry, co wiąże się z pokonywaniem sporej ilości schodów – warto o tym pamiętać, szczególnie w sezonie, w letnim słońcu i upałach i zaopatrzyć się w wodę i nakrycie głowy. Z ważniejszych budowli, które tu znajdziecie, warto wymienić (w kolejności naszego zwiedzania):

  • rzymska agora, czyli dawne centrum handlowe i centrum życia miasta, pochodząca z końcowego okresu istnienia Delf (IV w.). Zachowała się jedynie jedna z trzech otaczających ją kolumnad;
  • skarbiec Sykiończyków, pochodzący z VI w. p.n.e. Skarbce w Delfach były budynkami w kształcie przypominającymi świątynie, budowanymi ku czci bogów przez władze starożytnych greckich państw-miast i kolonii. Sykion nigdy nie był ważnym miastem, choć stanowił kiedyś osobne państwo-miasto. Leżał na północy niedalekiego od Delf Peloponezu. W skarbcach przechowywano kosztowności, należące do fundatorów;
  • skarbiec Beocjan, kolejna z tego typu budowli;
  • omfalos, czyli mityczny kamień, wyznaczający środek ziemii, jedna z kopii tego znajdującego się w muzeum w Delfach;
  • skarbiec Ateńczyków, jeden z najlepiej zachowanych budynków w Delfach, pochodzący z VI lub V w. p.n.e., wybudowany wg dwóch teorii dla upamiętnienia albo ustanowienia demokracji w Atenach albo wygranej bitwie pod Maratonem przeciwko Persom;
  • skała Sybilli, wg legend skała, na której stanęła kiedyś kobieta o imieniu Sybilla, wygłaszając pierwszą przepowiednię w historii wyroczni;
  • ateńska stoa, kiedyś będąca częścią Halos, ważnego miejsca, gdzie odbywały się co 8 lat rekonstrukcje sceny zabicia węża przez Apollina. Wybudowana w VI / V w. p.n.e.;
Delfy, "skała Sybilli"

Delfy, „skała Sybilli”

Delfy, ruiny antycznego miasta

Delfy, ruiny antycznego miasta

Delfy, świątynia Ateny widziana z terenów ruin wyroczni

Delfy, świątynia Ateny widziana z terenów ruin wyroczni

Delfy,ruiny gimnazjonu, widziane z terenów ruin wyroczni

Delfy,ruiny gimnazjonu, widziane z terenów ruin wyroczni

  • ołtarz Apollina, wybudowany przed właściwą świątynią, pochodzący z V w. p.n.e.;
  • świątynia Apollina, najważniejsze miejsce kultu religijnego w Delfach i miejsce, w którym Pytie odbywały słynne rytuały z wypowiadaniem przepowiedni. Ruiny widoczne dziś pochodzą z IV w. p.n.e., ale są ruinami trzeciej kolejnej świątyni stojącej w tym miejscu. Pierwszą wybudowano prawdopodobnie w VII w. p.n.e., drugą z VI w. p.n.e. zniszczyło trzęsienie ziemi z 373 r. p.n.e. Obok znajdziecie też „kolumnę Prussiasa”, na której kiedyś stał pomnik tego króla (pochodzi z II w. p.n.e.);
  • teatr, w którym odbywały się przedstawienia muzyczne i teatralne, wybudowany pierwotnie w IV w. p.n.e., odbudowany przez władcę Pergamonu w II w. p.n.e., a ostateczną formę przyjął w czasach rzymskich (I w. n.e.). W 35 rzędach zasiadać tu mogło do 5 tysięcy widzów. Ze szczytu widowni rozpościera się najlepszy widok na ruiny Delf i całą dolinę rzeki płynącej poniżej nich;
  • stadion, położony na samym szczycie ruin, mieścił kiedyś 6,5 tysiąca widzów, długi aż na 177 m i szeroki na 25 m. Wybudowany pierwotnie w V w. p.n.e., obecną formę przyjął po przebudowie przez Rzymian w II w. n.e.;

Ale właściwe ruiny Delf to nie wszystko, co można tu zobaczyć. Już z góry, spod teatru można zobaczyć w oddali kolejne pozostałości z czasów antycznych – to gimnazjon i tholos, oddalone o jakieś pół kilometra. Po wyjściu z ruin Delf kierujemy się więc w ich kierunku, ale mniej więcej w połowie drogi znajdujemy jeszcze jedno warte uwagi miejsce – źródło kastalskie, w którym przemywali się obowiązkowo wszyscy pielgrzymi, przybywający do Delf. Przypisywano jej właściwości oczyszczające, a zbierano ją w znajdującym się obok sporym basenie. Dzisiejszy wygląd źródła to rekonstrukcja, i to przeniesiona ok.50 m od oryginalnego miejsca.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, ruiny gimnazjonu

Delfy, ruiny gimnazjonu

Delfy, teren źródła kastalskiego

Delfy, teren źródła kastalskiego

Idziemy do gimnazjonu, z którego dziś pozostały nędzne resztki. A pozostały, bo w czasach, kiedy Delfy już nie pracowały, okoliczni mieszkańcy wykorzystali marmurowe kamienie do budowy własnych domostw. Gimnazjon okazuje się jednak zamknięty dla zwiedzających, ale normalnie jest otwarty i dostępny, jak i tholos, bezpłatnie, w przeciwieństwie do samych Delf. Nie dociera tu już zbyt wielu turystów, nam towarzyszyło raptem kilka osób. Gimnazjon był kompleksem budynków, wykorzystywanych przez młodych mieszkańców Delf. Znajdowały się tu m.in. baseny i łaźnie.

W przeciwieństwie do gimnazjonu, teren otaczający tholos okazał się otwarty. Tholos był okrągłym budynkiem o średnicy prawie 15 m, otoczonym przez 20 doryckich kolumn. Do czasów dzisiejszych przetrwały tylko trzy z nich, ale i tak tholos jest jednym z najczęściej spotykanych obrazków z Delf. Wybudowany został w początkach IV w. p.n.e. jako część sanktuarium, poświęconego Atenie.

Biorąc pod uwagę historię i znaczenie Delf w starożytnym świecie, oraz stopień zachowania ruin i ich atrakcyjność „wizualną”, zdecydowanie polecamy wizytę tutaj. Zwiedzanie Delf zajęło nam ok.3,5 godziny, w dużym upale, ale naprawdę było warto. To jedno z tych miejsc, które wreszcie dają nam ogląd na to, co w suchy sposób „wciskano” nam na lekcjach historii w szkole. Tak podana historia zdecydowanie łatwiej się konsumuje.

Wycieczka do Delf i Termopil była ostatnią z naszych podróży wewnątrz Grecji w czasie naszego 8-dniowego pobytu w Paralia Katerinis w sierpniu 2014 r. W kolejnym wpisie pokażemy Wam właśnie Paralia Katerinis, bardzo atrakcyjny grecki kurort.

Pełna galeria zdjęć z ruin antycznej wyroczni w Delfach znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Trzystu bohaterów. Odwiedzamy greckie Termopile

Nasz pobyt w Grecji w czasie wakacji 2014 r. trwał ledwie 8 dni, ale żal było wyjeżdżać bez odwiedzenia choćby jednego z wielu znanych z lekcji historii miejsc, których w tym kraju jest bez liku. Stąd plan na całodniową wyprawę – najpierw do Termopil.

Tour de Europe 2014, dzień 12 (poprzedni wpis: Jedziemy dookoła mitycznego masywu Olimpu). Podczas naszego pobytu w Paralia Katerinis przyszedł w końcu czas na zaplanowaną jeszcze w Polsce całodzienną wyprawę wgłąb Grecji. Celem były dwa historyczne miejsca: wpisane na listę UNESCO stanowisko archeologiczne w starożytnych Delfach i leżące po drodze do nich miejsce bitwy pod Termopilami. W tym wpisie będzie o tym ostatnim.

Wyjeżdżamy z Paralia Katerinis z samego rana, czeka nas bowiem prawie 250 km jazdy do Termopil. Droga prowadzi głównie autostradą, prowadzącą na południe Grecji, jedziemy więc szybko i wygodnie, cała trasa zajmuje nam ok.3 godzin. Do Termopil dojeżdżamy w okolicach południa.

Termopile, pomnik ku czci Spartan i króla Leonidasa

Termopile, pomnik ku czci Spartan i króla Leonidasa

Termopile to dziś mała grecka wioska, ale w czasach antycznych nazwa ta odnosiła się do wąskiego przesmyku pomiędzy morzem a górami, jedynego lądowego przejścia z północy na południe. W dosłownym tłumaczeniu „Termopile” to „gorące wrota”, nazwa pochodziła od gorących źródeł (woda o temperaturze ok.40 stopni), wypływających u podnóża pobliskiego wzgórza. Jedno z nich zresztą działa do dziś i jest ulubionym przez kierowców miejscem ochłody.

Termopile, centrum turystyczne

Termopile, centrum turystyczne

Ciężko dziś ten słynny przesmyk zauważyć – do morza jest spory kawałek. Wszystko to dlatego, że osady z gorących źródeł, osadzające się w ciągu wieków, znacznie (o nawet ok. 20 m) podniosły poziom gruntu, przez co morze „cofnęło” się, odsłaniając dużo więcej ziemii. Gdy starożytni Spartanie i Grecy toczyli tu słynną bitwę z Persami, przesmyk miał tylko ok.100 metrów szerokości – dlatego łatwo było się tu bronić nawet przed dużo większymi siłami wroga. Morze zaczynało się wtedy mniej więcej w miejscu, gdzie dziś idzie asfaltowa droga i stoi przy niej pomnik Spartan i Leonidasa.

Termopile, pomnik króla Leonidasa

Termopile, pomnik króla Leonidasa

No i właśnie – o co chodziło w tej słynnej bitwie pod Termopilami ? Otóż w 480 r. p.n.e. kolejną już próbę podbicia terenów dzisiejszej Grecji, wtedy składających się z wielu miast-państw, z których najsilniejszymi były Ateny i Sparta, podjęli Persowie. Kolejną, bo 10 lat wcześniej już próbowali i przegrali. Persowie więc, pod dowództwem swego króla Kserksesa, w ogromnej liczbie ok.300 tysięcy (!) żołnierzy rozpoczęli marsz na greckie miasta. Ale mieli daleko, a dodatkowo tak wielka armia wymagała olbrzymiej logistyki (brzegiem morza obok niej płynęła ogromna flota statków zaopatrzeniowych, wcześniej budowano na trasie przemarszu magazyny żywnościowe i mosty na rzekach), więc Grecy dostali trochę czasu na przygotowania się na ich „przyjęcie”.

Greccy obrońcy, pod dowództwem spartańskiego króla Leonidasa, postanowili odeprzeć Persów właśnie w tym wąskim przesmyku, który łatwo było bronić. Z wielu greckich miast uzbierali w sumie ok. 7 tysięcy żołnierzy, którzy przez dwa dni z powodzeniem odpierali ataki wojsk Kserksesa, zabijając w sumie ok.20 tys. najeźdźców. Zwrot w bitwie nastąpił w wyniku zdrady jednego z Greków, który pokazał Persom drogę, którą można było obejść przesmyk i zajść Greków od tyłu.

Leonidas na wieść o Persach zachodzących na tyły, odesłał większość wojsk, uznając bitwę za przegraną. Sam jednak, wraz z 300-toma swoimi wojownikami, przy pomocy 700 Tespijczyków, pozostał na miejscu, broniąc się i ginąc do ostatniego na małym pagórku. Persowie przeszli dalej i w końcu zdobyli Ateny, ale bitwa pod Termopilami zapisała się w historii jako symbol bohaterstwa Spartan.

Termopile, obelisk ku czci 700 poległych Tespijczyków

Termopile, obelisk ku czci 700 poległych Tespijczyków

Termopile, centrum turystyczne

Termopile, centrum turystyczne

Termopile, centrum turystyczne

Termopile, centrum turystyczne

Termopile, pomnik ku czci poległych Spartan

Termopile, pomnik ku czci poległych Spartan

Termopile, źródła u podnóża gór

Termopile, źródła u podnóża gór

Dziś na miejscu bitwy pod Termopilami stoi spory pomnik ku czci poległych Spartan i ich króla Leonidasa. Nieco później, obok niego postawiono także niewielki obelisk ku pamięci siedmiuset Tespijczyków, którzy towarzyszyli Spartanom w ostatniej walce na pagórku. Pagórek ten zresztą znajduje się dokładnie naprzeciw pomnika Spartan, po drugiej stronie ulicy. Na nim właśnie znajduje się tabliczka ze słynnymi słowami „O cudzoziemcze, powiedz Lacedemończykom, że wierni ich prawom, tu spoczywamy”. To kopia oryginalnej tablicy, która niestety się nie zachowała.

Większość z Was pewnie widziała słynny film „300”, opowiadający właśnie o bitwie pod Termopilami. Tych „trzystu” z tytułu filmu i z tytułu naszego wpisu to jednak liczba nieco fałszywa – w rzeczywistości w ostatnim, samobójczym boju na wzgórzu brało udział ok. 1400 greckich bojowników (300 Spartan, 700 Tespijczyków i 400 wojowników z Teb).

Nieco obok pomnika znajduje się spore centrum turystyczne z małą wystawą, dotyczącą Termopil. Jest tu też duży parking, na którym bez problemu można zatrzymać samochód. Na krótko podjeżdżamy jeszcze pod wspomniane na początku gorące źródło, znajdujące się na drugim końcu dawnego pola bitwy, po czym jedziemy dalej. Czeka nas jeszcze wizyta w rozległych ruinach greckich Delf, ale o tym będzie już w następnym wpisie.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Jedziemy dookoła mitycznego masywu Olimpu

Mitologiczny masyw Olimpu tak nas urzekł swoim widokiem, że postanowiliśmy zafundować sobie objazd dookoła tego owianego mitami miejsca. Tak zrodziła się nie planowana wcześniej objazdówka „dookoła Olimpu”.

Tour de Europe 2014, dzień 10 (poprzedni wpis: Dion, antyczne miasto z czasów świetności Macedonii). Nie ma z pewnością nikogo, kto nie słyszał o górach Olimpu – to by oznaczało że przespał pół szkoły podstawowej. Rozsławione przez grecką mitologię góry były wg niej siedzibą greckich bogów, z najważniejszym Zeusem na czele. Dziś masyw Olimpu to najwyższe góry Grecji, a najwyższym jego szczytem jest Mitikas (2918 m n.p.m.). Obszar gór został przekształcony w park narodowy (wpisany także na listę przyrodniczego dziedzictwa UNESCO), popularny wśród miłośników trekkingu górskiego – większość szczytów Olimpu jest dostępnych w ramach pieszych szlaków po górach.

Trasa dookoła Olimpu absolutnie nie leżała w naszych wakacyjnych planach. Ale górskie krajobrazy, oglądane przy okazji zwiedzania ruin starożytnego Dionu i okolic, dały nam impuls do zorganizowania sobie takiej swoistej „objazdówki” po małych greckich miejscowościach, położonych dookoła masywu górskiego Olimpu. Przy okazji chcieliśmy też dotrzeć do miejsc, gdzie kończą się drogi i zaczynają piesze szlaki dla chętnych do zdobycia miejscowych szczytów.

Wycieczkę zaczynamy w miejscowości Litochoro, niewielkim miasteczku (7 tys. mieszkańców), leżącym u podnóża Olimpu. Litochoro nie ma większych atrakcji, może poza kościołem Agios Nikolaos, stojącym w centrum miasteczka oraz monasterem Agios Dionysios, przeniesionym tu w 1950 r., po tym, jak pierwotna lokalizacja, użytkowana przez mnichów od XVI w. (zaraz do niej dojedziemy), została w 1943 r. najpierw zbombardowana, a potem zniszczona przez niemieckich żołnierzy. Na początek zwiedzamy więc te dwa miejsca w Litochoro oraz napawamy się widokiem na Olimp, który jest największą atrakcją miasteczka.

Masyw Olimpu, w drodze do Litochoro

Masyw Olimpu, w drodze do Litochoro

Masyw Olimpu, widok z centrum Litochoro

Masyw Olimpu, widok z centrum Litochoro

Litochoro, kościół Agios Nikolaos

Litochoro, kościół Agios Nikolaos

Litochoro, nowy monaster Agios Dionysios

Litochoro, nowy monaster Agios Dionysios

Litochoro, nowy monaster Agios Dionysios

Litochoro, nowy monaster Agios Dionysios

Litochoro, nowy monaster Agios Dionysios

Litochoro, nowy monaster Agios Dionysios

Litochoro jest też świetną bazą wypadową dla turystów udających się na piesze szlaki Olimpu – to stąd prowadzi wgłąb masywu droga, doprowadzająca po ok.20 km jazdy do uroczyska Prionia. Tu zostawia się samochód i rozpoczyna pieszą wędrówkę – to najpopularniejsze miejsce „startowe” dla miłośników górskiego trekkingu. Własnie tą drogą wjeżdżamy do wnętrza masywu olimpijskiego. Docieramy do wspomnianego wcześniej starego monasteru Agios Dionysios, wybudowanego w 1542 r. – stoi mniej więcej 17 km od Litochoro. Przez 60 lat od czasu, gdy zniszczyli go Niemcy w 1943 r., stał w stanie kompletnej ruiny. W ostatnich latach rozpoczęto prace renowacyjne. We wnętrzach głównej klasztornej cerkwi znajduje się grób św.Dionizego, patrona monasteru.

Z klasztoru jedziemy dalej, do Prionii (1100 m n.p.m.), czyli miejsca, skąd wyrusza pieszy szlak na szczyty Olimpu. Nie mamy zamiaru wspinać się po górach, więc po krótkim postoju, zawracamy z powrotem w stronę Litochoro. Zaczynamy kolisty objazd całego masywu. Kolejnym celem jest miejscowość Karitsa, położona nieco na północ od Litochoro. Aby do niej dojechać, mijamy zwiedzane dzień wcześniej ruiny starożytnego Dionu.

Zdecydowanie urzekły nas malutkie greckie wioski, ich klimat, a przede wszystkim stojące w nich cerkwie. Choć nie wszystkie są zabytkami, to wszystkie bardzo wpasowały się nam w gust estetyczny. Są takie… inne, nietuzinkowe, czasem… wesołe w swym wyglądzie i kolorystyce. Zadbane, w dużej części budowane przez samych mieszkańców, są duszą lokalnej społeczności. I są niezwykle fotogeniczne :)

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Okolice Litochoro, stary monaster Agios Dionysios

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Uroczysko Prionia, początek szlaku pieszego na szczyty Olimpu

Uroczysko Prionia, początek szlaku pieszego na szczyty Olimpu

W Karitsy zatrzymaliśmy się dosłownie na moment, właśnie po to, by sfotografować główny kościół, cerkiew św.Demetriusza, wybudowany przez mieszkańców w 1980 r., po zburzeniu wcześniej stojącego tu kościoła z 1872 r. – wieś potrzebowała większej świątyni. Dziś mieszkańcy chlubią się nią jako największą i najważniejszą w okolicy. Niestety byłą zamknięta, wnętrz, podobno bogato zdobionych ikonami i freskami, nie było więc nam dane zobaczyć.

Kolejnym punktem na trasie dookoła Olimpu jest miejscowość Kondariotissa, istniejąca już w czasach starożytnych – o mieście Pieris stojącym w tym miejscu pisano na przełomie I w. p.n.e. /I w n.e. Miejscowość zapisała się także w historii konfliktów z Turcją – po wojnie z tym krajem podczas masowych wysiedleń Greków z terenów tureckich, tutaj osiedlili się mieszkańcy wsi Yenikoy w Turcji. Najważniejszą atrakcją miasteczka jest stary bizantyjski kościół Zaśnięcia NMP, datowany na X / XI w. i będący tym samym jednym z najstarszych kościołów w całym regionie Pierii. Zbudowano go z kamieni, pochodzących z ruin starożytnego Dionu.

W samej Kondariotissie oczywiście też znajduje się kilka malowniczych greckich kościółków, z głównym – Agia Paraskevi na czele. Najbardziej jednak urodziwie prezentuje się, stojący na wzgórzu za miasteczkiem żeński klasztor św.Efrema Syryjczyka, wybudowany całkiem niedawno, bo w 1983 r. Jest to ponoć jedyny na świecie klasztor pod wezwaniem tego syryjskiego mnicha, żyjącego w IV w. Za murami znajdują się dwie cerkwie i jedna świątynia podziemna. Siostry zakonne trudnią się malowaniem ikon oraz haftem (głównie tkanin liturgicznych, ze złotych nici).

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Karitsa, cerkiew św.Demetriusza

Karitsa, cerkiew św.Demetriusza

Kondariotissa, kościół

Kondariotissa, kościół

Kondariotissa, bizantyjski kościół Zaśnięcia NMP

Kondariotissa, bizantyjski kościół Zaśnięcia NMP

Kondariotissa, bizantyjski kościół Zaśnięcia NMP

Kondariotissa, bizantyjski kościół Zaśnięcia NMP

Kondariotissa, żeński monaster św.Efrema Syryjczyka

Kondariotissa, żeński monaster św.Efrema Syryjczyka

Kondariotissa, żeński monaster św.Efrema Syryjczyka

Kondariotissa, żeński monaster św.Efrema Syryjczyka

Kondariotissa, żeński monaster św.Efrema Syryjczyka

Kondariotissa, żeński monaster św.Efrema Syryjczyka

Ale to, co najbardziej przyciąga do monasteru turystów, to jego okazały, mocno dekoracyjny wygląd, także z zewnątrz. Niestety trafiliśmy na godzinę, kiedy klasztor był zamknięty dla zwiedzających, pozostało więc podziwiania panoramy Kondariotissy, rozpościerającą się sprzed bramy wejściowej. Wyjeżdżając z miasteczka dostrzec można, oprócz oczywiście widowiskowej panoramy Olimpu, również to, czym trudnią się okoliczni mieszkańcy. Jak okiem sięgnąć, rozpościerają się tu plantacje tytoniu – główne źródło utrzymania mieszkańców okolicy.

Kolejny kamienny kościół znajdujemy w niedalekiej wsi Agios Spirydonas, powstałej ledwie w końcówce XIX w. Wybudowany został w 1915 r. i dedykowany temu samemu świętemu, co nazwa całej wsi. Inny sfotografowaliśmy w mieście Lofos – kościół św.Jana. Potem już przyszedł czas na widoki – kilkadziesiąt kilometrów jazdy wzdłuż ółnocnych i zachodnich podnóży Olimpu, wciąż usianych plantacjami tytoniu.

Kolejny ważny historycznie punkt to leżąca już po zachodniej stronie gór malutka wieś Dolichi, a konkretnie stojący na jej centralnym placu stary bizantyjski kościółek Przemienienia Pańskiego. Nikt nie wie, kiedy dokładnie go wybudowano, ale po szczegółach architektonicznych datuje się go na X – XII wiek. Na ścianach świątyni znaleziono inskrypcje, mówiące o remoncie w 1516 r., z tego też okresu pochodzą prawdopodobnie freski we wnętrzach, których jest naprawdę sporo, choć ich stan na pierwszy rzut oka nie jest najlepszy. Pod nimi znajduje się podobno kolejna, starsza warstwa malowideł. Pod koniec XX wieku wykonano trochę prac, ratujących stan kościoła, w trakcie których znaleziono pod świątynią pozostałości starszego budynku (prawdopodobnie łaźni) z wczesnych czasów chrześcijaństwa.

Agios Spirydonas, kościół

Agios Spirydonas, kościół

Plantacje tytoniu pod masywem Olimpu

Plantacje tytoniu pod masywem Olimpu

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Lofos, kościół św.Jana

Lofos, kościół św.Jana

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Dolichi, bizantyjski kościół

Dolichi, bizantyjski kościół

Dolichi, bizantyjski kościół

Dolichi, bizantyjski kościół

Kolejny malowniczy kościółek napotykamy w miejscowości Kallithea Ellasonos, przy skrzyżowaniu, na którym odbijaliśmy w lewo – tu rozpoczęła się droga powrotna na wybrzeże, tym razem wzdłuż południowych zboczy Olimpu. Tu pierwszą większą miejscowością po drodze jest Olimpiada, miejscowość nijak nie związana z tradycją olimpijską, wywodzącą się przecież z Grecji. Miejscowości o tej nazwie w Grecji jest kilka, ale tą właściwą jest Olimpia na Peloponezie, daleko od Olimpu. Ale zdjęcia tabliczki z nazwą „Olimpiada” nie odmówiliśmy sobie :)

Niedaleko za Olimpiadą, i za wsią Sparmos znajduje się kolejny zjazd w kierunku pieszych szlaków na szczyty Olimpu. Należy zjechać w lewo w zjazd w kierunku bazy wojskowej K.E.O.A.X. – są odpowiednie kierunkowskazy. Około 20 minut pod górę bardzo widokową trasą o dobrej nawierzchni asfaltowej wiedzie pod bramę wspomnianej bazy, gdzie asfalt się kończy. Znajduje się tu niewielki parking, a dalej, przez bazę wojskową trzeba już udać się pieszo. Jeśli planujecie wejście w kierunku szczytów Olimpu, trzeba tu zjawić się rano, by zdążyć wrócić o sensownej godzinie. Na Mitikas jest stąd ok.8 km. Skrótowy film z trasy do K.E.O.A.X. możecie zobaczyć poniżej.

Zjeżdżając w dół, przy końcu zjazdu skręcamy do widocznego z góry, widowiskowo położonego XVI-wiecznego monasteru św.Trójcy. Rozbudowany w XVII w., wiek później przeżył szczyt swojej potęgi, kiedy to zamieszkiwało tu nawet 150 mnichów. Był wtedy znaczącym ośrodkiem naukowym i kulturalnym, znajdowała się tu biblioteka z bogatymi zbiorami starych rękopisów.

Kallithea Ellasonos, kościół

Kallithea Ellasonos, kościół

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Olimpiada

Olimpiada

Baza wojskowa K.E.O.A.X., początek pieszego szlaku na szczyty Olimpu

Baza wojskowa K.E.O.A.X., początek pieszego szlaku na szczyty Olimpu

Masyw Olimpu

Masyw Olimpu

Monaster św.Trójcy w Sparmos

Monaster św.Trójcy w Sparmos

Monaster św.Trójcy w Sparmos

Monaster św.Trójcy w Sparmos

Monaster św.Trójcy w Sparmos

Monaster św.Trójcy w Sparmos

Widok na greckie wybrzeże, nad brzegiem w oddali zamek Platamon

Widok na greckie wybrzeże, nad brzegiem w oddali zamek Platamon

Teraz już pozostała nam tylko jazda na wybrzeże, zjazd z wysokości 1020 m n.p.m., na której leży klasztor św.Trójcy w Sparmos. Znów genialne widoki (zarówno gór, jak i widocznego z góry wybrzeża) i strome asfaltowe serpentyny. W oddali można zauważyć m.in. zamek Platamon, wybudowany przez rycerzy krzyżowych w początkach XIII w. Badania archeologiczne pokazały, że stoi on w miejscu, gdzie kiedyś istniałoantyczne greckie miasto Herakleion.

W ten sposób kończy się nasz objazd masywu Olimpu. Widzieliśmy go z każdej strony świata i z każdej z nich prezentuje się on bardzo widowiskowo. Utkwiły nam szczególnie maleńkie, puste w upalnym środku dnia wsie z cudownymi cerkwiami. No i te widoki na góry, a potem z gór na wybrzeże…

Cała trasa, wraz z dwoma podjazdami pod piesze szlaki, liczy jakieś 200 km. A w następnym wpisie zabierzemy Was na wycieczkę wgłąb antycznej greckiej historii – będzie miejsce bitwy pod Termopilami.

Pełna galeria zdjęć z objazdu wokół masywu Olimpu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

 

Dion, antyczne miasto z czasów świetności Macedonii

Pierwszym podczas greckich wakacji naszym wypadem z Paralia Katerinis był krótki wyjazd do ruin antycznego Dionu, dawnego macedońskiego miasta, pamiętającego wizyty m.in. Aleksandra Wielkiego.

Tour de Europe 2014, dzień 9 (poprzedni wpis: Macedoński klejnot: Ochryda i okolice). Po trzech dniach intensywnego plażowania czas wreszcie wyrwać się z Paralia Katerinis i zobaczyć coś w okolicach. Najbliżej nam do Dionu, sporego stanowiska archeologicznego z czasów świetności Macedonii, położonego ledwie pół godziny jazdy samochodem od naszej wakacyjnej „bazy”.

Choć Dion leży dziś w Grecji, to wzmianka o Macedonii nie jest pomyłką. Starożytna Macedonia leżała bowiem także w dużej części na terenach dzisiejszej Grecji. Zresztą o schedę po Macedończykach rywalizacja pomiędzy Grecją i dzisiejszą Macedonią trwa nadal. Stąd m.in. protesty Greków w sprawie nazwy „Macedonia”. No i oficjalnie dziś Macedonia nazywa się „FYROM”.

Dion, wejście do parku archeologicznego

Dion, wejście do parku archeologicznego

Dion, teatr hellenistyczny

Dion, teatr hellenistyczny

Dion, sanktuarium Zeusa Olimpijskiego

Dion, sanktuarium Zeusa Olimpijskiego

Dion, teatr rzymski

Dion, teatr rzymski

Dion, teatr rzymski

Dion, teatr rzymski

Nikt nie wie, kiedy tak naprawdę powstało miasto Dion. W dokumentacji historycznej pojawia się w 424 r. p.n.e., kiedy to opisano wizytę spartańskiego generała w drodze na wojnę z ateńskimi koloniami. Pod koniec tego samego stulecia ówczesny macedoński władca urządził tu wielkie igrzyska i pokazy teatralne. Ale Dion istniał dużo wcześniej, a najstarszym odkrytym tu obiektem jest pochodząca z czasów archaicznych świątynia bogini Demeter.

Potem nadeszły najlepsze czasy Macedonii, kiedy to stała się ona prawdziwym imperium. Dion stał się najważniejszym miejscem kultu religijnego, często bywali tu, urządzając liczne igrzyska, ówcześni królowie, na czele z samym Aleksandrem Wielkim. Czczono tu Zeusa Olimpijskiego i jego córki, Muzy.To właśnie za panowania Aleksandra Wielkiego i jego najbliższych następców, Dion osiągnął szczyty swojego rozwoju, budowano tu wtedy najbardziej monumentalne budowle. Także pod panowaniem rzymskim, które szanowało spuściznę wielkiego Macedończyka, Dion był ważnym miejscem.

Żywot Dionu zakończył się w V w. na skutek wielu następujących po sobie kataklizmów. Przed upadkiem miasta, zdążyło tu jeszcze wkroczyć chrześcijaństwo, czego dowodem są m.in. ruiny dawnej bazyliki. W czasach starożytnych Dion podzielony był na dwie części – samo miasto z bogatymi domami, termami i nowoczesnym układem ulic oraz poza jego murami – świątynie i teatry. Całość leżała widowiskowo położona u stóp masywu Olimpu, który także i dziś cudownie prezentuje się na tle ruin.

Dion, sanktuarium bogini Isis

Dion, sanktuarium bogini Isis

Dion, sanktuarium bogini Isis

Dion, sanktuarium bogini Isis

Dion, sanktuarium Zeusa "Najwyższego"  ("Hypsistos")

Dion, sanktuarium Zeusa „Najwyższego” („Hypsistos”)

Dion, ruiny miejskich willi

Dion, ruiny miejskich willi

Dion, ruiny miejskich willi

Dion, ruiny miejskich willi

Ruiny Dionu okazały się zaskakująco rozległe – w sezonie wakacyjnym nie zapomnijcie wziąć ze sobą zapasu wody. W kolejności zwiedzania, zobaczyć tu można:

Tereny poza murami dawnego miasta:

  • hellenistyczny teatr, wybudowany ok. IV / III w. p.n.e. Odkryty w latach 70-tych XX wieku, został niemal całkowicie zrekonstruowany na podstawie wykopalisk archeologicznych;
  • rzymskie termy, sąsiadujące z sanktuarium Zeusa Olimpijskiego;
  • wspomniane sanktuarium Zeusa Olimpijskiego, jedno z najważniejszych miejsc w antycznym Dionie.Pierwotnie wybudowane w czasach hellenistycznych, zostało mocno rozbudowane ok. IV w. p.n.e. Tu Macedończycy obchodzili Nowy Rok i świętowali swe kolejne zwycięstwa. To tu Aleksander Wielki składał ofiary przed swą wyprawą do Azji. We wnętrzu znajdowały się statuy macedońskich władców, fragmenty kilku z nich zachowały się do czasów dzisiejszych. Sanktuarium zostało zniszczone w 219 r. p.n.e. podczas jednej z wojen, ale Macedończycy szybko je odbudowali;
  • teatr z czasów rzymskich (II w.);
  • sanktuarium Zeusa „Najwyższego” (Hypsistos), czas budowy nieznany, kiedyś istniejące w formie jednego pomieszczenia, otoczonego kolumnadą, wyłożonego barwnymi mozaikami. Także tu odnaleziono kilka antycznych rzeźb i dużą część statuy Zeusa;
  • kolejne święte miejsce – sanktuarium egipskiej bogini Isis, pierwotnie wybudowane w czasach hellenistycznych jako miejsce kultu Afrodyty (bogini miłości) i Artemidy (bogini płodności). Na świątynię Isis przebudowano ją w II w. p.n.e., ale pozostałości pierwotnej budowli częściowo zachowały się. Do świątyni prowadziła święta droga, symbolizująca Nil, świętą egipską rzekę. Przy ołtarzu znajdowały się posągi byków – egipskiego boga Apisa. Odbywały się tutaj na wiosnę i jesień wielkie miejskie uroczystości religijne, połączone z targiem dóbr, wytwarzanych przez miejscowych rzemieślników;
Dion, dawne targowisko

Dion, dawne targowisko

Dion, dawne targowisko

Dion, dawne targowisko

Dion, willa Dionizosa

Dion, willa Dionizosa

Dion, willa Dionizosa

Dion, willa Dionizosa

Dion, willa Dionizosa

Dion, willa Dionizosa

  • wczesno-chrześcijańska bazylika z początków V w., wybudowano na terenie cmentarza chrześcijan, tuż za murami ówczesnego miasta. Po niszczących miasto trzęsieniach ziemi to tu schronili się ci, którzy z nich ocaleli;
  • sanktuarium bogini Demeter, składające się z kilku budynków, prawdopodobnie najstarsze poznane miejsce kultu na terenach dawnej Macedonii, pochodzące z VI w. p.n.e., znaleziono tu wiele przedmiotów, związanych z kultem religijnym, pochodzących z tego okresu. Sanktuarium przebudowano w końcowym okresie życia Dionu, prawdopodobnie w IV w., zmieniając wygląd i układ świątyń oraz dodając nieco elementów (m.in. kilka świętych studni);

W obrębie właściwego miasta Dion obejrzeć można ruiny typowych dla miast zabudowań: prywatnych willi, term i latryn. To tu koncentrowało się życie dawnego miasta. W Dionie ta część zachowała się chyba najlepiej (tzn. ruiny tu są „najwyższe”), zachowało się też sporo mozaik. Do tych najbardziej wartych uwagi zaliczyć można:

  • wieloboczny budynek, wykorzystywany prawdopodobnie jako targowisko, wraz z pozostałościami mozaik, pochodzących prawdopodobnie z III w.;
  • willa Dionizosa, nazwa pochodzi od mozaiki odkrytej na jej terenie. Jedna z najokazalszych rezydencji mieszkalnych w mieście, składała się z wielu pokoi, olbrzymiej sali bankietowej, biblioteki, miejsca kultu religijnego oraz sklepów i warsztatów rzemieślniczych. Znajdowały się tutaj także łaźnie. Zachowały się części kolumnady oraz kilka rzeźb, pochodzących z czasów hellenistycznych. Uwagę tu zwraca jednak przede wszystkim wspomniana mozaika w dawnej sali bankietowej, dziś przykryta ochronnym dachem;
Dion, ruiny wielkich term

Dion, ruiny wielkich term

Dion, ruiny wielkich term

Dion, ruiny wielkich term

Dion, ruiny wielkich term

Dion, ruiny wielkich term

Dion, ruiny wczesno-chrześcijańskiej bazyliki

Dion, ruiny wczesno-chrześcijańskiej bazyliki

  • główna miejska ulica, prowadząca z północy na południe pomiędzy miejskimi bramami, w kierunku znajdujących się poza obrębem miasta sanktuariów, wybudowana ok. IV w. p.n.e. Zachowały się koleiny po dawnych rydwanach;
  • rzymskie termy, o ogromnej powierzchni, z zachowanymi do dziś elementami systemu grzewczego oraz bogatymi mozaikami. W kompleksie znajdowały się m.in. baseny, sauny i pomieszczenia do masażu;
  • mury obronne, o nieznanej dacie budowy (w każdym razie istniały już w 169 r. p.n.e.). Najwcześniejsze elementy muru pochodzą prawdopodobnie z czasów Kassandra, jednego z następców Aleksandra Wielkiego (IV / III w. p.n.e.) i miały kształt kwadratu o boku ok. 1200 m, posiadając wbudowane wieże obronne co kilkadziesiąt metrów. Mur został zniszczony w 219 r. p.n.e., ale szybko odbudowany. W czasach rzymskich mur częściowo się zawalił, a część rozebrano, by wybudować termy. Mur dwukrotnie jeszcze naprawiano (III i IV w.), aż ostatecznie zniszczony został, jak i całe miasto, przez trzęsienie ziemi w V w.;
Dion, sanktuarium bogini Demeter

Dion, sanktuarium bogini Demeter

W kompleksie archeologicznym Dionu znajduje się także, nieco oddalone od samych ruin niewielkie muzeum, w którym znajdują się przedmioty znalezione podczas wykopalisk. Je także warto odwiedzić. My tymczasem opuszczamy Dion – kolejnym celem podczas naszych greckich wakacji jest objazd dookoła mitycznego masywu Olimpu – o nim będzie w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z ruin antycznego Dionu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Ateny - co warto zobaczyć ? Podsumowanie weekendowego wyjazdu.

Kolebka demokracji. Kolebka cywilizacji. Można używać dużych słów na określenie Aten i zapewne będą one prawdziwe. Ale oprócz miejsc, o których wszyscy uczyliśmy się na historii, znajdziemy tu wiele innych, mniej spektakularnych i odwiedzanych, ale równie dla Greków ważnych. Czas na podsumowanie weekendu w stolicy Grecji.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, pozostałe atrakcje centrum miasta). Weekendowy wyjazd do Aten to wyjazd niezłej promocji LOTu, w której nasz narodowy operator oferował całą swoją europejską siatkę połączeń. Można było znaleźć perełki (wcześniej w jej ramach „zaliczyliśmy” ukraińskie Kijów i Odessę). Ale zanim opowiem o organizacji samego wyjazdu, czas na krótkie podsumowanie tego, co warto w ciągu weekendu w Atenach zobaczyć:

Ateny, Akropol

Ateny, Akropol

Ateny, Akropol widziany z sąsiedniego wzgórza Mouseion

Ateny, Akropol widziany z sąsiedniego wzgórza Mouseion

Panorama Aten widziana z Akropolu

Panorama Aten widziana z Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka na południowym zboczu Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka na południowym zboczu Akropolu

Atrakcje z punktów 1-4 można zwiedzić na jednym zintegrowanym bilecie, do kupienia w kasach każdej z nich, kosztującym 12 euro i ważnym dwa dni. Stadion Panatenejski jest atrakcją płatną indywidualnie – wstęp kosztuje 3 euro. Przy odpowiednim planowaniu trasy wszystkie je można zwiedzić w sezonie (kwiecień – wrzesień, długi dzień i dłużej otwarte miejsca zwiedzania) w czasie jednego dnia, wcale specjalnie się nie spiesząc. Ja przełożyłem na drugi dzień nekropolię Kerameikos, stosunkowo najdalej od reszty położoną, chcąc wejść na wzgórze Mouseion i zobaczyć Akropol z boku. Pozostałe atrakcje warte zobaczenia w ciągu weekendu, już dla bardziej zagorzałych „zwiedzaczy”:

Ateny, rzymska agora

Ateny, rzymska agora

Ateny, świątynia Hefajstosa na greckiej agorze

Ateny, świątynia Hefajstosa na greckiej agorze

Ateny, świątynia Zeusa Olimpijskiego

Ateny, świątynia Zeusa Olimpijskiego

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, Zappeion

Ateny, Zappeion

Jeśli lubisz muzea, a jesteś w stanie zrezygnować z części innych atrakcji na ich rzecz, możesz włożyć w swój program jedno z kilku ważnych ateńskich muzeów. My proponujemy jedno z dwóch (nie odwiedziłem ich ze względu na brak czasu):

Nie da się nudzić w Atenach podczas weekendowego zwiedzania. To raczej dylematy, co wybrać z bogatej listy atrakcji.

Lot i lotnisko

Jak już napisano powyżej, lot zapewniał LOT, wylot następował z lotniska Okęcie w Warszawie. W dużej promocji LOTu bilet weekendowy do Aten (piątek – niedziela) kosztował 293 zł w obie strony za osobę – naprawdę rzadko da się zobaczyć taką cenę do Aten czy w ogóle do Grecji – a co dopiero gdy dotyczy to regularnego przewoźnika typu LOT, z możliwością zabrania dużego bagażu (nie skorzystałem, nie potrzebowałem na weekend) no i lotu w weekend, a nie w środku tygodnia. No i w sezonie turystycznym (a Atenach zaczyna się on od początku kwietnia).

Sklepiki na ulicach starych Aten

Sklepiki na ulicach starych Aten

Ateny, kafejka z widokiem na Akropol

Ateny, kafejka z widokiem na Akropol

Ateny, kramy w dzielnicy Monastiraki

Ateny, kramy w dzielnicy Monastiraki

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Słów kilka więcej o locie. Bilety kupowane były w listopadzie (w Atenach byłem w kwietniu, czyli z półrocznym wyprzedzeniem) i wtedy wylot z Warszawy był w piątek o godz.11:05, a powrotny z Aten o 15:40 w niedzielę. Dawało to więc ładne dwie doby, z których do dyspozycji było kilka godzin w piątek i niedzielę oraz cała sobota. Czyli weekendowy „standardzik”. Ale miesiąc po zakupie nadeszła niespodzianka – czyli zmiana rozkładu lotów w LOT-cie…

Po zmianie, wylot był w piątek o… 23:30 (w Atenach o 2:15 w nocy w sobotę), a powrót z Aten o… 5:00 rano w niedzielę (6:40 w Warszawie). Z 48 godzin w Atenach zrobiło się… 27, w tym te konieczne na dojazd z i na lotnisko oraz dwie kolejne nieprzespane noce. Ze „standardziku” zrobił się „dramacik”. Ale trzeba przyznać, że LOT stanął na wysokości zadania (choć chyba nie musiał) – po telefonie na infolinię bez problemu przebukowałem swój bilet powrotny z niedzieli na poniedziałek (5:00 rano) – czyli znów miałem 48 godzin w Atenach, z tym że teraz były to dwa pełniutkie dni: sobota i niedziela. I to bez żadnych dopłat na rzecz LOTu. Naprawdę szacunek. Aczkolwiek nadal rozkład lotów miał spore minusy, o których teraz.

Ateny, kameralne uliczki dzielnicy Psiri

Ateny, kameralne uliczki dzielnicy Psiri

Przylot po 2-giej w nocy na lotnisko w Atenach oznacza dotarcie do hotelu w centrum miasta ok.4:00 rano. Wylot z Aten o 5:00 rano, żeby nie szwędać się po mieście w środku nocy, wymaga:

  • w wariancie kosztownym: wykupienia trzech nocy w hotelu (choć jesteśmy tylko dwie doby), tak aby nie musieć się wymeldowywać w południe w sobotę;
  • w wariancie ekonomicznym: skoro wymeldowaliśmy się w południe w sobotę, to wraz z zapadnięciem zmroku (godz.20-21 w kwietniu) jedziemy na lotnisko, gdzie mamy do spędzenia 8-9 godzin do wylotu;

Niestety rozkład lotów LOTu z Warszawy do Aten nie jest dla weekendowych podróżników. Nie nadaje się na krótkie wypady, chyba że bierzemy na siebie zmęczenie spowodowane zarwaniem dwóch z trzech weekendowych nocy i koczowanie długi czas w nocy na ateńskim lotnisku.

A skoro już przy lotnisku jesteśmy, słów kilka o transporcie do i z miasta. Międzynarodowe lotnisko (E.Venizelos) w Atenach jest nieźle skomunikowane z centrum Aten. Podstawowym środkiem transportu jest zapewne metro, które jest „dociągnięte” do lotniska – piszę „zapewne”, bo nie skorzystają z niego klienci LOTu. Metro bowiem kursuje w godzinach 6:00 – 0:00. Czyli ani nie pojedziecie nim do miasta, gdy wysiądziecie o 2:15 z samolotu z Warszawy, ani nie dojedziecie nim na lotnisko na samolot o 5:00 rano. Taka prawda.

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Parlamentem na placu Syntagma

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Parlamentem na placu Syntagma

Ateny, widok na Akropol z tarasu śniadaniowego w hotelu Evripides

Ateny, widok na Akropol z tarasu śniadaniowego w hotelu Evripides

Ateny, obiad w jednej z restauracji

Ateny, obiad w jednej z restauracji

Różnorodne "pitakia", ciasta wypełnione różnymi rodzajami sera lub szpinakiem

Różnorodne „pitakia”, ciasta wypełnione różnymi rodzajami sera lub szpinakiem

Na szczęście są też miejskie autobusy, kursujące co 15 minut przez całą dobę w dni robocze (w weekendy nieco rzadziej, ale nadal co najmniej dwa razy na godzinę). Kurs takim autobusem (w przypadku jazdy do centrum Aten będzie to X95 jadący z lotniska na plac Syntagma, kurs trwa ok.40-45 minut w nocy) kosztuje 5 euro w jedną stronę.

Transport miejski w Atenach

Niewiele poradzę, bo… nie korzystałem. Jak już wyżej napisałem, metro z lotniska nie było mi potrzebne z racji godzin lotów z/do Warszawy. ALE – jeżeli lecicie w „normalnych” godzinach, i/lub nie macie hotelu w ścisłym centrum, to warto pomyśleć o 3-dniowym bilecie turystycznym na transport miejski w Atenach. Kosztuje on 20 euro i zawiera transport z i na lotnisko (jeden raz w obie strony) oraz nieograniczoną ilość przejazdów w czasie ważności biletu całą komunikacją miejską (autobusy, metro itp.) w Atenach.

Ateny, instrukcja drogi na Akropol przy hotelu Evripides

Ateny, instrukcja drogi na Akropol przy hotelu Evripides

Jeżeli tak jak ja lecicie w nocy i mieszkacie w centrum, blisko wszystkich atrakcji (hotel Evripides mogę polecić – skromny, ale to nie o luksus w hotelu mi chodziło. Czysto, ze śniadaniem, i niemożliwie blisko wszędzie), to odpuśćcie sobie bilet weekendowy. Wystarczą pojedyncze bilety na autobus z/na lotnisko (X95), w trakcie samego pobytu w Atenach nie będziecie potrzebowali przejazdów komunikacją miejską – wszystko znajduje się w zasięgu pieszego spaceru w samym centrum. Tym sposobem wydacie 10 euro na bilety autobusowe zamiast bezużytecznego biletu weekendowego za 20 euro.

Małe ostrzeżenie

Uważajcie na zaczepiających Was na ulicy panów w dostojnym wieku (dotyczy okolic rosyjskiego kościoła prawosławnego, być może i innych) i zapraszających na tradycyjnego greckiego drinka. Może się okazać – niestety już na końcu – że zaproszenie oznacza, że za drinka (swojego i dla pana zapraszającego) zapłacicie sami – to jeszcze nic zdrożnego – ale cena będzie kosmiczna. Panowie są zwykłymi naganiaczami, żyjącymi z prowizji a ceny w lokalach do których zapraszają, nie mają nic wspólnego z cenami rynkowymi. Ot, taki grecki sposób na skubanie turystów.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, pozostałe atrakcje centrum miasta

Stolica Grecji to nie tylko Akropol i pozostałe antyczne atrakcje w centrum. To także klimatyczne stare dzielnice, parki i miejsca mniej lub bardziej związane z historią – historią państwa greckiego, sportu czy nauki. Dziś będzie właśnie o nich.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, świątynie w centrum miasta). Spędzając kilka dni w Atenach, warto wyjść poza schematyczne zwiedzanie najważniejszych przewodnikowych atrakcji, związanych z historią antyczną i na chwilę chociaż zanurzyć się w miejscach znacznie mniej przez turystów odwiedzanych. Choć o dzielnicy Plaka to raczej ciężko mówić w kategoriach zapomnianego miejsca, w końcu to chyba najbardziej turystyczna dzielnica miasta.

Psiri

Z racji zamieszkiwania przez weekend w hotelu Evripides, na północnym krańcu dzielnicy Psiri, dystrykt ten był obszarem, przez który dość często się poruszałem. Psiri w czasach odzyskiwania przez Grecję niepodległości była dzielnicą, do której masowo napływali imigranci z greckich prowincji, tworząc tu własną subkulturę. Jak to bywa w takich miejscach, nie mogąc znaleźć pracy, tworzyli środowisko dość specyficzne. Drobni kryminaliści, ludzie nie potrafiący się zaadoptować w wielkim mieście czy osoby będące przeciwnikami panującego ustroju – to był dzień powszedni w Psiri.

Doszło do tego, że Psiri stała się „bazą” zbrojnych grup przestępczych, a nawet policja bała się zapuszczać w ciasne uliczki dzielnicy i wtedy wkroczyły władze. Pod koniec XIX w. stworzono specjalną formację policyjną w celu zaprowadzenia w Psiri porządku, co się zresztą udało. Swiat podziemny wyniósł się z dzielnicy.

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Później była Psiri dzielnicą robotników i małych warsztatów rzemieślniczych, żyła wyłącznie za dnia, w nocy zamierała. Właściciele tutejszych nieruchomości przewalczyli jednak stworzenie tu wielu restauracji i miejsc, gdzie można spędzać czas także wieczorami, co spowodowało napływ turystów oraz zmianę trybu życia mieszkańców Psiri, teraz spędzających czas na ulicach także po pracy. Wynik był zgodny z oczekiwaniami właścicieli nieruchomości – wzrosła wartość ich własności, wzrosły też czynsze, a to drugie nie spotkało się z zadowoleniem rzemieślników. Ale dla przybywających tu turystów, Psiri stanowi dziś przyjemne miejsce spędzania czasu.

Ateny, dzielnica Psiri

Ateny, dzielnica Psiri

Pierwsze wrażenie wizualne w Psiri nie jest jednak przyjemne. Wszędobylskie grafitti obecne na ścianach budynków w każdej uliczce sprawia wrażenie niebezpieczeństwa, dzielnicy „szemranej”, miejsca, w którym człowiek czuje się niepewnie. Niepotrzebnie, bo Psiri dziś to miejsce bezpieczne, w którym można spokojnie poruszać się także w pojedynkę, z aparatem fotograficznym w ręce. Zagrożenia nie ma. A po bliższym poznaniu Psiri zostaje w pamięci jako miejsce z unikalnym klimatem, ciasnymi uliczkami, małymi sklepikami dużo tańszymi od tych przeznaczonych dla turystów np. na Monastiraki, rodzinnymi warsztatami i świetnymi knajpkami usadowionymi wszędzie tam, gdzie miejsce na to pozwala. Knajpkami, w których zawsze toczy się życie, bez względu na porę dnia, w której na Psiri zawitacie. Tu można się poczuć jak w środku tych prawdziwych Aten.

W Psiri możecie znaleźć kilka zabytkowych kościołów: Agioi Anargyroi (XI w.), Agia Paraskevi Agion Anargiron czy Agii Asomati (też XI w.).

Plaka

Plakę zna każdy, kto był w Atenach – to punkt obowiązkowy dla każdego turysty. Nazywana „sąsiedztwem Bogów” ze względu na górujące nad dzielnicą wzgórze Akropolu, przyciąga turystów swoją specyficzną zabudową i ciasnymi, krętymi uliczkami oraz mnogością sklepików z produktami dla turystów.

Kiedyś Plaka była, podobnie jak Psiri, dzielnicą robotników. Później powstało tu mnóstwo pubów i klubów, które zniszczyły spokojny charakter dzielnicy. Na szczęście nakazano im wyniesienie się stąd (puby przeniosły się do Psiri właśnie) i Plaka wróciła do swojego spokojnego, cichego charakteru, dobrze integrującego się ze starą, często dawno nie odnawianą architekturą domów w dzielnicy.

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Plaka zapełnia się dziś w trakcie sezonu turystycznego, kiedy to jest oblegana przez tłumy turystów z całego świata. Oprócz klimatu, sklepów i architektury zwykłych domostw, Plaka oferuje kilka atrakcji turystycznych: kościoły Agia Ekaterini (XI w.) czy Agia Sotira (XI w.). Najbardziej znanym historycznym zabytkiem jest jednak pomnik Lizykratesa, ufundowany przez niego na pamiątkę zwycięstwa sponsorowanego przez niego chóru w konkursie w 335 r. p.n.e.

Wzgórze Filopapposa

To popularna nazwa wzgórza Mouseion (147 m n.p.m.), sąsiadującego z Akropolem. Wzięła się od stojącego na szczycie pomnika, a właściwie mauzoleum, którym mieszkańcy miasta uhonorowali pamięć Filopapposa, syryjskiego księcia, sprawującego funkcję rzymskiego konsula. Ateńczycy kochali Filopapposa i wiadomość o jego śmierci mocno ich poruszyła – ufundowali mu więc okazałe (12 m wysokości) mauzoleum, które niestety zostało mocno zniszczone w XVII w. – do dziś dotrwały jedynie 2/3 jednej z jego fasad. Jej najważniejszym elementem jest płaskorzeźba, przedstawiająca Filopapposa w trakcie inauguracji funkcji konsula. Powyżej niej znajdowały się trzy rzeźby, przedstawiające samego Filopapposa (jako obywatela Aten, pośrodku), jego dziadka, króla Antiocha IV (po lewej) oraz twórcy całej dynastii, króla Seleukosa I (po prawej, jej dziś brakuje).

Ateny, wzgórze Mouseion i mauzoleum Filopapposa widziane z Akropolu

Ateny, wzgórze Mouseion i mauzoleum Filopapposa widziane z Akropolu

Ateny, "więzienie Sokratesa" na zboczu wzgórza Mouseion

Ateny, „więzienie Sokratesa” na zboczu wzgórza Mouseion

Ateny, kompleks grobowców "Kimoneia" na zboczu wzgórza Mouseion

Ateny, kompleks grobowców „Kimoneia” na zboczu wzgórza Mouseion

Na wzgórze Filopapposa najlepiej udać się po zwiedzaniu Akropolu – prowadzi z niego wygodna asfaltowa droga, zamieniająca się potem w udeptaną ścieżkę. Wspinaczka nie jest uciążliwa nawet przy upale, ale warto zaopatrzyć się wcześniej w wodę pitną – po drodze z Akropolu nie ma bowiem żadnego miejsca, w którym można byłoby ją kupić. Droga na wzgórze prowadzi wśród kilku innych atrakcji historycznych:

  • Ateny, mauzoleum Filopapposa na wzgórzu Mouseion

    Ateny, mauzoleum Filopapposa na wzgórzu Mouseion

    „więzienie Sokratesa” – wykuty w skale kompleks trzech pomieszczeń oraz zbiornika na wodę, których zastosowanie nie jest znane do dziś. Wg legend więziono tu Sokratesa, inne wersje mówią o funkcjonowaniu tu antycznej łaźni. Faktem jest natomiast, że chowano tu w trakcie II wojny światowej antyki, pochodzące z Akropolu, chcąc uchronić je przed zniszczeniem lub grabieżą;

  • kościół św.Dymitra „Loumbardiarisa” – jego opis znajdziecie we wpisie o ateńskich świątyniach, ma naprawdę ciekawą historię;
  • „Kimoneia” – także wykuty w skale zbocza wzgórza Mouseion kompleks grobowców, w którym wg legendy pochowano m.in. bohatera jednej z Olimpiad, Kimona;

Na wzgórze Filopapposa warto wspiąć się z jeszcze jednego powodu – ekscytującego widoku na pobliski Akropol – to jedno z nielicznych miejsc, gdzie można ze stosunkowo bliskiej odległości oglądać Akropol z tej samej wysokości, a nie od dołu. Rzadka okazja do zrobienia świetnego zdjęcia z panoramą Akropolu.

Ateny, panorama Akropolu widziana ze wzgórza Mouseion

Ateny, panorama Akropolu widziana ze wzgórza Mouseion

Ateny, panorama południowej części miasta widziana ze wzgórza Mouseion

Ateny, panorama południowej części miasta widziana ze wzgórza Mouseion

Stadion Panatenejski

Nie ma chyba człowieka, który nie wie, gdzie odbyły się pierwsze Igrzyska Olimpjskie ery nowożytnej. Wiadomo – rok 1896 r. i Ateny. Stadion, który był areną tej imprezy, jest ozdobą miasta do dziś. Ale jego historia jest znacznie dłuższa – arena sportowa istniała tu już w czasach starożytnych. Wiadomo, że już w VI w. p.n.e. odbywały się tu zawody. Pierwsza poważna konstrukcja, znana z dokumentacji, powstała tu w IV w. p.n.e., kiedy to zdecydowano się wybudować stadion z prawdziwego zdarzenia. Do jego budowy wykorzystano wąwóz pomiędzy dwoma wzgórzami na obrzeżach ówczesnych Aten, dodatkowo pogłębiając go przez wywiezienie masy ziemi. Pierwsze zawody na zbudowanym stadionie odbyły się w 330 r. p.n.e.

Pomimo spadku znaczenia Aten w czasach rzymskich, nadal cieszyły się one uznaniem kolejnych cesarzy, którzy chętnie rozbudowywali miasto. Ok. roku 140 n.e. padło na stadion – gruntownie go powiększono i przebudowano, dodając potężne marmurowe trybuny, które mogły pomieścić ok.50 tys. widzów. Całą konstrukcję ozdobiono licznymi rzeźbami z marmuru, brązu a nawet złota. Powstała też świątynia bogini Fortuny. Stadion nie miał na świecie innych budowli równych sobie.

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Stadion stracił całkowicie swoje znaczenie po nadejściu chrześcijaństwa, które zakazało krwawych walk i „pogańskich” obrzędów. Przez długie wieki budowla niszczała bez istotnego przeznaczenia. Dopiero pod koniec XIX w. bogaty Grek (z pochodzenia Albańczyk) o nazwisku Zappas zapragnął reaktywować ideę starożytnych greckich igrzysk. Pierwsza edycja odbyła się na ateńskim rynku, ale dla organizacji kolejnych, Zappas zasponsorował gruntowną odbudowę antycznego stadionu (po odbudowie drewniana widownia mogła pomieścić 30 tys. widzów). Nie jest zbyt znanym fakt, że zanim odbyły się tu oficjalne Igrzyska Olimpijskie w 1896 r., których ideę wskrzesił baron de Coubertin, dwukrotnie na stadionie w Atenach (1870 i 1875 r.) odbyły się igrzyska organizowane i sponsorowane przez Zappasa. W pierwszej edycji ponad 20 tys. widzów dopingowało… 31 uczestników.

Ateny, flaga olimpijska na stadionie Panatenejskim

Ateny, flaga olimpijska na stadionie Panatenejskim

I tak oto doszło do „inspiracji” barona de Coubertaina (na usprawiedliwienie – współpracował on z Zappasem) i powstania MKOl-u, wynikiem czego była organizacja oficjalnych I Igrzysk Olimpijskich ery nowożytnej w 1896 r. na stadionie w Atenach. W ramach przygotowań do nich stadion został ponownie przebudowany, znajdując „sponsora” w kolejnym Greku o nazwisku Averoff – jego pomnik stoi dziś przed wejściem na stadion. Budowla została całkowicie wybudowana z marmuru, a widownia powiększona do 80 tys. widzów (obecnie ograniczona do 45 tys.). Jest dziś stadion w Atenach jedynym na świecie stadionem wybudowanym w całości z marmuru. I oczywiście jednym z najstarszych istniejących na świecie.

Dziś stadion Panatenejski służy do organizacji różnorodnych imprez społecznych, kulturalnych i muzycznych, jest też miejscem świętowania wielkich wydarzeń (np. mistrzostwa Europy zdobytego przez greckich piłkarzy w 2004 r.). W trakcie Igrzysk Olimpijskich 2004 r., które odbyły się w Atenach, na stadionie miała miejsce meta biegu maratońskiego – najbardziej „klasycznej” dyscypliny olimpijskiej.

Stadion leże nieco na wschód od Akropolu (jest dobrze z jego szczytu widoczny) – idąc do Akropolu mijamy ruiny świątyni Zeusa Olimpijskiego i łuk Hadriana. Wstęp na stadion jest płatny (bilet 3 EUR), ale stadion w Atenach po prostu trzeba zobaczyć – wg mnie to punkt obowiązkowy na turystycznej mapie stolicy Grecji. Widok flagi olimpijskiej na stadionie, gdzie igrzyska odbyły się po raz pierwszy – bezcenny.

Zappeion

Ogólnie mówiąc – budynek znany z tego, że… jest znany :) Budowany przez Zappasa (tego od stadionu i igrzysk), który jednak nie dożył jego uruchomienia, z przeznaczeniem jako jedna z aren pierwszych Igrzysk Olimpijskich – podczas pierwszej olimpiady Zappeion służył jako hala walk szermierczych. Od tego czasu odbywa się tu wiele wydarzeń politycznych i kulturalnych. Nazwa zapewne pochodzi od nazwiska darczyńcy – fundatora.

Ateny, Zappeion

Ateny, Zappeion

Zappeion od samego początku jest częścią Ogrodów Narodowych (o nich za chwilę), otoczony jest dość widowiskowym parkiem i zielenią z fontannami i rzeźbami. Spacerując od Akropolu przez świątynię Zeusa Olimpijskiego do Stadionu Panatenejskiego, nie sposób go pominąć – stoi po prostu po drodze, niemalże naprzeciwko świątyni Zeusa.

Ogrody Narodowe

Z tyłu za budynkiem Zappeionu (lub za budynkiem Parlamentu na placu Syntagma, zależnie od której strony wchodzicie) rozpościerają się Ogrody Narodowe, założone jeszcze w czasach, gdy budynek Parlamentu był pałacem królewskim, przez ówczesną królową Amalię (żonę Ottona I). Ta potężna zielona przestrzeń (ponad 15 ha) jest dziś dostępna publicznie i otwarta od zmierzchu do świtu. Ogrody wypełniają rośliny i drzewa z całego świata, znaleźć tu można także mini-zoo dla dzieci i sadzawki wypełnione żółwiami. Historyczną atrakcją będą też zapewne starożytne rzymskie mozaiki, mocno dziś zaniedbane i wyglądające na opuszczone oraz rozsiane gdzieniegdzie pozostałości antycznych budowli. Generalnie park jest genialnym miejscem odpoczynku i schronienia przez wszędobylskim w sezonie słońcem.

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, Ogrody Narodowe

Ateny, rzymskie mozaiki w Ogrodach Narodowych

Ateny, rzymskie mozaiki w Ogrodach Narodowych

Ateny, rzymskie mozaiki w Ogrodach Narodowych

Ateny, rzymskie mozaiki w Ogrodach Narodowych

Uniwersytet, Akademia i Galeria Narodowa

Do najbardziej znanych budowli ateńskich zaliczyć też można, znajdujące się w samym centrum, przy ruchliwej ulicy Panepistimiou, dwa budynki:

  • Akademia Ateńska, powstała formalnie w 1926 r., mieszczący się w trochę starszym budynku, tworzącym wraz z Uniwersytetem i Biblioteką Narodową swoistą całość, zaprojektowaną przez tego samego architekta. Budynek zaczął powstawać jeszcze za panowania króla Ottona I (1859 r.), ale budowa trwała z przerwami prawie 30 lat. Później mieścił w swoich murach kolejno kilka muzeów, aż w końcu w 1926 r. stworzono tu Akademię, która dziś jest najważniejszym ośrodkiem naukowym Grecji. Jest też jednym z najczęściej fotografowanych (nie ma się co dziwić, jest atrakcyjny wizualnie) budynków centrum Aten;
Ateny, Biblioteka Narodowa

Ateny, Biblioteka Narodowa

Ateny, Uniwersytet Narodowy

Ateny, Uniwersytet Narodowy

Ateny, budynek Akademii Ateńskiej

Ateny, budynek Akademii Ateńskiej

  • Uniwersytet Narodowy, formalnie istniejący od 1837 r. (najstarszy w tej części Europy), w obecnym budynku od 1841 r. Monumentalny budynek na froncie kampusu uniwersyteckiego, z widowiskowym propylonem, służy dziś jako sala cermonialna;
  • Biblioteka Narodowa, której idea powstała zaraz po odzyskaniu przez Grecję niepodległości. Pierwotnie mieściła się na wyspie Egina, ale w 1834 r. została przeniesiona do Aten. Dzisiejszej siedziby doczekała się dopiero w 1888 r. Posiada obecnie największą na świecie kolekcję greckich manuskryptów;

Dom Schliemanna

Przy tej samej ulicy (Panepistimiou), acz nieco bardziej na północ, znajdziecie budynek Muzeum Numizmatycznego, swoją drogą wartego odwiedzenia ze względu na przebogatą kolekcję monet (antycznych i młodszych). Z racji ubiegłorocznej wyprawy do Turcji sam budynek był interesujący z innego powodu – został wybudowany w 1880 r. jako rezydencja Heinricha Schliemanna, bogatego niemieckiego kupca, a potem… archeologa-amatora. W czasie swojej budowy dom ten był uznawany za jedną z najwspanialszych rezydencji prywatnych w Atenach.

Ateny, Muzeum Numizmatyczne, dawny dom H.Schliemanna

Ateny, Muzeum Numizmatyczne, dawny dom H.Schliemanna

Schliemann zapisał się w historii archeologii z racji swoich odkryć oraz kontrowersji związanych ze sposobem ich przeprowadzania. To właśnie Schliemann (żyjący przekonaniem, że „Illiada” jest zapisem historycznym i pragnący to za wszelką cenę udowodnić) odkrył ruiny starożytnej Troi w dzisiejszej Turcji oraz greckie Mykeny. W Troi kopał zresztą wielokrotnie, odkrywając w sumie aż 9 historycznych warstw tego miasta. Schliemann zapisał się także kontrowersyjnie – potrafił niszczyć znalezione eksponaty, jeśli wg niego nie były interesujące lub przeczyły jego tezom. Po śmierci został pochowany w Atenach.

Ratusz miejski

Ostatnim wartym zobaczenia budynkiem w okolicach ulicy Panepistimiou jest pochodzący z 1874 r., oryginalnie dwukondygnacyjny – trzecią dobudowano w trakcie przebudowy w 1937 r. Stoi on przy placu Kotzia, także wybudowanym w tym samym roku, co ratusz. Plac Kotzia zdążył się też zapisać w historii Igrzysk Olimpijskich – w 2004 r. tu zaczynały się i kończyły zawody w kolarstwie.

Niedawno okazało się, że plac Kotzia (pewnie jak duża część Aten) stoi na miejscu starożytnych zabudowań – stąd część placu zajmuje dziś stanowisko archeologiczne, w ramach którego odsłonięto m.in. antyczną drogę oraz grobowce.

Ateny, ratusz miejski na placu Kotzia

Ateny, ratusz miejski na placu Kotzia

Ateny, antyczne pozostałości na placu Kotzia

Ateny, antyczne pozostałości na placu Kotzia

I to już wszystko, co chcieliśmy Wam pokazać w Atenach. Wpis ten kończy opis atrakcji historycznych centrum miasta, które da się zobaczyć w jeden pełny (w zasadzie w dwie pełne doby) weekend. Ateny zdecydowanie polecam – jeśli interesują Was zabytki, to stolica Grecji będzie Waszą mekką i dwa dni to zdecydowane minimum – wszak nie byłem np. w słynnym Muzeum Archeologicznym w Atenach, na które zwyczajnie nie wystarczyło już czasu. Będzie po co tu wracać :) A w kolejnym, ostatnim już wpisie dotyczącym weekendu w Atenach, podsumujemy wyjazd i opowiemy co nieco o jego organizacji.

Pełna galeria zdjęć z Plaki, Psiri, stadionu Panatenajskiego i innych atrakcji Aten znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, świątynie w centrum miasta

Jakoś tak zawsze wychodzi, że żelaznym punktem zwiedzania wielu miast są dla nas świątynie. Co zrobić, skoro często najlepiej oddają one historię danego miejsca. Nie inaczej było także w Atenach.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, niedzielny pchli targ Monastiraki). Świątynie to chyba najczęściej przez nas fotografowany rodzaj atrakcji turystycznych w całej Europie. Religia bowiem stara jest jak świat, a świątynie najlepiej oddają historię. Ich różnorodność pokazuje burzliwe dzieje i zmiany zachodzące w historii. Te nie użytkowane są dziś pielęgnowane jako zabytki, a te czynne są często bardzo dobrze zachowane, remontowane, odbudowywane, pielęgnowane, są oczkami w głowach lokalnej społeczności, jej wizytówką. Ich indywidualne historie często splatają się z dziejami miejsc, w których się znajdują, tworząc barwną całość lub uzupełniając legendy i przekazy historyczne. Dlatego właśnie warto nie zapominać o świątyniach: kościołach, synagogach, meczetach.

Ateny nie są w tym względzie żadnym wyjątkiem. Centrum miasta aż kipi od licznych świątyń, z większością których związana jest jakaś historia lub które po prostu świetnie prezentują się, będąc dodatkową ozdobą i tak zabytkowego przecież miasta. W ciągu 48-godzinnego zwiedzania stolicy Grecji udało się sfotografować pokaźną liczbę miejsc sakralnych, które teraz pokażemy Wam.

Ateny, kościół Agios Athanassios

Ateny, kościół Agios Athanassios

Ateny, kościół Pantanassa na placu Monastiraki

Ateny, kościół Pantanassa na placu Monastiraki

Ateny, meczet Tzistarakis na placu Monastiraki

Ateny, meczet Tzistarakis na placu Monastiraki

Ateny, kościół Panagia Grigoroussa

Ateny, kościół Panagia Grigoroussa

Kościół Agios Athanassios, w przeszłości należący do monasteru Wniebowzięcia NMP na greckiej wyspie Egina, powstał prawdopodobnie na samym początku XVII w. (1601 r. ?). Zachowane we wnętrzach freski pochodzą z 1638 r. Dziś wygląda niepozornie, wkomponowany w sąsiednie budynki w ciasnej bocznej uliczce, jego część jest dziś… warsztatem samochodowym.

Agia Kyriaki to kościółek, pochodzący z okresu okupacji tureckiej. Wedle legendy, pomiędzy nim a kościołem Pantanassa na placu Monastiraki istniał kiedyś cmentarz grecki. Kościół jest miniaturowy (11 x 3,5 m), we wnętrzach posiada widowiskowe freski niewiadomego autorstwa. Agia Kyriaki to św.Dominika z Nikomedii, wychowana w III w. w wierze chrześcijańskiej, która odmówiła wyjścia za mąż za bogatego poganina. W zemście ów młodzieniec doniósł na dziewczynę i rodziców władzom – rodzice zostali wygnani, zaś sama Dominika zginęła w torturach, mając 21 lat. Dziś jej imieniem nazwana jest m.in. jedna z greckich wysp.

Wspomniany kościół Pantanassa (XVII w.) oraz meczet Tzistarakis (XVIII w.), stojące na placu Monastiraki, opisaliśmy już we wpisie o ateńskiej dzielnicy o tej samej nazwie (Monastiraki).

Poświęcony archaniołom kościół Panagia Grigoroussa, wybudowany w połowie XIX w., stoi na miejscu wcześniej tu stojącej bizantyjskiej kaplicy (XI / XII w.) z materiałów pochodzących z niej oraz z kilku innych niegdysiejszych świątyń ateńskich. Pierwotna świątynia została zniszczona podczas powstania przeciwko Turkom w 1821 r. Kościół stoi tuż obok wejścia na teren starożytnej rzymskiej agory. We wnętrzach znajduje się cudowny obraz Najświętszej Maryi Panny (Panagia Grigoroussa).

Ateny, kościół Agios Filippos

Ateny, kościół Agios Filippos

Ateny, kościół Swiętych Apostołów na terenie greckiej agory

Ateny, kościół Swiętych Apostołów na terenie greckiej agory

Ateny, kościół Agioi Anargyroi

Ateny, kościół Agioi Anargyroi

Ateny, kościół Agia Paraskevi Agion Anargiron

Ateny, kościół Agia Paraskevi Agion Anargiron

Ateny, kościół Agii Asomati

Ateny, kościół Agii Asomati

XIX-wieczny Agios Filippos (kościół św.Filipa) stoi przy ulicy Adrianou, tuż przed wejściem na teren historycznej greckiej agory. Wcześniej w tym miejscu znajdował się bizantyjski kościół z co najmniej IX w. (legenda mówi, że pochodził on ze wczesnych wieków chrześcijaństwa). Został on zniszczony podczas walk z Turkami (1826 r.). Obecna konstrukcja pochodzi z 1866 r.

Pochodzący z X w. kościół Swiętych Apostołów, stojący na terenie antycznej agory, opisaliśmy przy okazji jej zwiedzania. Z terenów agory można zobaczyć, stojący na wzgórzu obok Obserwatorium kościół Agia Marina, niezbyt stary, bo wybudowany w 1927 r., ale stojący na ruinach świątyni z XI / XII w. Część malowideł ze starej świątyni została zdjęta i przeniesiona do nowej. W starszej wciąż można znaleźć pozostałe, pochodzące z XVII w.

W dzielnicy Psiri, jednej z biedniejszych i bardziej zaniedbanych w centrum Aten, znajdziemy na placu Agion Anargiron okazały kościoł Agioi Anargyroi, pochodzący z czasów bizantyjskich (XI w.). Bliźniacze dzwonnice zostały dobudowane na początku XX w. w odpowiedzi na potrzeby wiernych. Tu znajduje się grobowiec Panayotisa Ktenasa, jednego z bohaterów walk z Turkami. Kościół jest nadal użytkowany przez lokalną społeczność. „Agioi Anargyroi” jest zbiorowym określeniem dawnych świętych, którzy nie pobierali opłat za swoje usługi (głównie medyczne). Był jednym z nielicznych kościołów, które przetrwały w miarę bez strat okres walk z Turkami.

Tuż obok, w bocznej uliczce odchodzącej od placu, stoi maleńki kościółek Agia Paraskevi Agion Anargiron, o którym niestety nic w sieci nie znaleźliśmy. Już przy ulicy Evrou (w lewo na Monastiraki, w prawo na Kerameikos) stoi mały, typowo bizantyjski kościółek Agii Asomati, pochodzący z II poł. XI wieku, odrestaurowany w 1960 r., kiedy to pozbyto się wszystkich dodatków, które pojawiły się w bryle kościoła przez wieki jego istnienia.

Ateny, kościół św.Dymitra "Loumbardiarisa"

Ateny, kościół św.Dymitra „Loumbardiarisa”

Ateny, kościół Agia Ekaterini

Ateny, kościół Agia Ekaterini

Ateny, kościół Agia Sotira

Ateny, kościół Agia Sotira

Po drodze na Akropol znajdziecie opisany już przez nas, będący w ruinie kościół św.Mikołaja (XV-XVI w.). Schodząc z Akropolu i kierując się w stronę wzgórza Mouseion (tego z pomnikiem Filopapposa), miniecie kolejny kościół – kościół św.Dymitra „Loumbardiarisa”. Już wyjaśniamy tę skomplikowaną nazwę. 26 października 1656 r., w przeddzień święta św.Dymitra, wierni zbierali się w tym kościele, gdy na Akropolu turecki dowódca, zagorzały wróg chrześcijan i samych Greków, postanowił urządzić masakrę. Skierował na kościół wszystkie działa z Akropolu, w tym największe, zwane „Loumbarda”, by w czasie uroczystości rozpocząć bombardowanie. I kiedy czekał aż z kościoła popłynie śpiewany przez wiernych hymn, w Akropol (wg legendy zesłany dzięki modłom do świętego) uderzył piorun, wysadzając w powietrze znajdujący się tam magazyn prochu wraz ze wszystkimi działami, skierowanymi na świątynię. Zginęli też tureccy żołnierze oraz ich dowódca wraz z rodziną. Od tego czasu świątynia otrzymała dodatkowy przydomek ku pamięci wielkiego tureckiego działa.

Sam kościół św.Dymitra pochodzi aż z IX w. Podczas odnawiania go w 1955 r. we wnętrzach odkryto stare freski, częściowo zniszczone przez późniejsze zmiany i dodawane ikony. Dziś nowsze części zostały zdjęte, by odsłonić pierwotne malowidła.

Ateny, kościół anglikański św.Pawła

Ateny, kościół anglikański św.Pawła

Niedaleko Akropolu, ale od strony wschodniej (od strony świątyni Zeusa Olimpijskiego), w dzielnicy Plaka, znajduje się bizantyjski kościół Agia Ekaterini (św.Katarzyny). Został on tu wybudowany w połowie XI w. i jest dziś najstarszym przykładem bizantyjskiego kościoła wybudowanego na planie krzyża, z centralną kopułą, w całych Atenach. Do połowy XVIII w. nosi imię św.Teodora – został bowiem wybudowany w miejscu, gdzie w V w. Irena, żona cesarza Teodozjusza, ufundowała pierwszy kościół pod tym wezwaniem. Dopiero w 1767 r. przemianowano go na obecną nazwę, ze względu na przypisanie świątyni do monasteru św.Katarzyny. We wnętrzach kościoła znajdują się relikwie trzech świętych.

Ateny, dzwonnica rosyjskiego kościoła prawosławnego

Ateny, dzwonnica rosyjskiego kościoła prawosławnego

Nieco na północ, także w dzielnicy Plaka, znajdziemy kościół Agia Sotira (częściej nazywany Sotira tou Kottakis, ku czci znamienitego ateńskiego rodu), którego daty budowy nie poznano (pochodzi z drugiej połowy XI w. lub z początków XII w., choć są też teorie o końcu X w. – wtedy byłby to jeden z najstarszych kościołów w Atenach). Podczas walk o niepodległość Grecji (1821-27), świątynia uległa poważnym uszkodzeniom. Potem była siedzibą kościoła rosyjskiego w Atenach (do 1855 r., potem przeniósł się on do nowej siedziby, o której za moment). Gruntownej rekonstrukcji doczekał się na początku XX w., kiedy to także dobudowano mu dzwonnicę.

Kierując się z Plaki w stronę placu Syntagma (na północ) wzdłuż głównej ulicy (Vasisilis Amalias) trafimy na anglikański kościół św.Pawła, jedną z pierwszych budowli powstałych w Atenach po tym, jak stały się one stolicą niepodległej Grecji. Konsekracja świątyni odbyła się w 1843 r. (w Niedzielę Palmową). Kościół znany jest ze znakomitej akustyki i świetnych, uznawanych za jedne z lepszych w mieście, organów. Często wykorzystywany jest jako miejsce wydarzeń muzycznych i koncertów. Nadal jest użytkowany w celach religijnych, będąc dziś jednym z dwóch istniejących w Atenach kościołów anglikańskich.

Ateny, dzwonnica rosyjskiego kościoła prawosławnego

Ateny, dzwonnica rosyjskiego kościoła prawosławnego

Ateny, kościół Agios Andreas

Ateny, kościół Agios Andreas

Ateny, Katedra Metropolitarna Zwiastowania Matki Bożej

Ateny, Katedra Metropolitarna Zwiastowania Matki Bożej

Ateny, kościółek Panagia Gorgoepikoos obok katedry

Ateny, kościółek Panagia Gorgoepikoos obok katedry

Kilkadziesiąt metrów obok znajduje się kolejna świątynia, Sotira Lykodimou – to jej pierwotna nazwa, bo dziś znany jest wyłącznie pod nazwą „rosyjski kościół prawosławny”. Wybudowany został w 1031 r. i jest dziś największym bizantyjskim kościołem z tego okresu – w latach powstania był częścią rzymsko-katolickiego klasztoru. Oparł się zniszczeniom w wyniku najazdów i trzęsień ziemi, ale w 1780 r. w ramach rozbudowy murów obronnych przez Turków, zburzyli oni wszystkie pozostałe klasztorne zabudowania. Poważnie uszkodzony w czasie walk Greków z Turkami w 1827 r., został 20 lat później odkupiony przez prawosławną rosyjską parafię. W kilka lat, przy pomocy finansowej cara Aleksandra II, kościół odbudowano, niestety przy okazji niszcząc bizantyjskie wnętrza. Do dziś świątynia należy do rosyjskiego kościoła prawosławnego.

Kościół Agios Andreas (św.Andrzeja) to niepozorna świątynia, wbudowana w linię zabudowań przy ulicy Agias Filotheis (św.Filotei), prowadzącej w kierunku północnym do katedry ateńskiej (o niej poniżej). Wybudowano go ok.1550 r., kiedy to ufundowano w tym miejscu żeński klasztor (monaster). Wcześniej znajdowała się tu kiedyś wczesnochrześcijańska bazylika. Główny kościół monasteru i reszta jego zabudowań zostały zburzone w 1890 r., a na ich miejscu wybudowano stojącą do dziś biura arcybiskupie.

A co do samej św.Filotei – była Greczynką, pochodzącą z wysoko postawionej rodziny, która po śmierci męża została zakonnicą. Jej działalność denerwowała panujących wtedy (XVI w.) w Atenach Turków, którzy aresztowali ją, torturowali i zamordowali w podeszłym już wieku. Jej relikwie znajdują się dziś w katedrze ateńskiej.

Na północnym końcu ulicy Agias Filotheis stoi najważniejsza świątynia Aten – Katedra Metropolitarna Zwiastowania Matki Bożej, siedziba arcybiskupa Aten i całej Grecji. Została ona oddana do użytku w 1862 r. po 20 latach budowy – kamień węgielny wbudowali osobiście król Otto I i królowa Amalia. Materiały budowlane pochodziły z kilkudziesięciu zdewastowanych kościołów miejskich. We wnętrzach znajdują się groby dwóch świętych męczenników, zamordowanych przez Turków w czasach ich panowania. Na placu przed wejściem do katedry znajdziemy pomnik Damaskinosa, arcybiskupa Aten w czasie II wojny światowej. W świątyni tej odbywają się najbardziej okazałe ceremonie z udziałem znanych osobistości (np. śluby czy pogrzeby).

Obok katedry stoi mały, niepozorny kościółek Panagia Gorgoepikoos, pochodzący z czasów bizantyjskich (końcówka XII w.). Stoi na miejscu wcześniejszej pogańskiej świątyni, a zdobią go m.in. antyczne płaskorzeźby – np. na fasadzie znajdziemy płaskorzeźbę pochodzącą z pomnika powstałego w IV w. p.n.e. Przez długi czas ten kościół był siedzibą episkopatu, jakiś czas używany był również jako biblioteka.

Ateny, kościół Wniebowzięcia NMP „Chrysospiliotissa" - w remoncie

Ateny, kościół Wniebowzięcia NMP „Chrysospiliotissa” – w remoncie

Ateny, kościół Agia Eirini

Ateny, kościół Agia Eirini

W północnej części centrum Aten, przy ulicy Aiolou stoi okazały kościół Wniebowzięcia NMP „Chrysospiliotissa”, zwany tak od nazwy klasztoru, który wspomógł budowę świątyni w 1705 r. To kolejny kościół, który nie przetrwał walk wyzwoleńczych z początków XIX w. Niemal całkowicie zniszczony, został odbudowany w 1832 r., ale wkrótce okazało się, że jego rozmiary są niewystarczające w stosunku do potrzeb. Zbiórka pieniędzy rozpoczęła się w 1846 r., ale z powodu trudności z wykupem gruntów dookoła kościoła, rozbudowa rozpoczęła się dopiero w 1863 r. Budowa trwała jeszcze dłużej i ostatecznie świątynia w obecnym kształcie oddana została do użytku w 1892 r.

Przy tej samej ulicy, nieco na południe znajduje się kościół Agia Eirini (św.Ireny), pochodzący z czasów średniowiecza, który stał się jedną z głównych świątyń ateńskich po odzyskaniu przez Greków niepodległości, i to pomimo zniszczeń wojennych, których kościół nie uniknął. To tu odbywały się wszystkie główne uroczystości z udziałem króla Ottona I. Później zdecydowano o budowie nowej katedry pod tym samym wezwaniem, ale że prace się opóźniały, zamiast budowy nowej świątyni, rozbudowano tą istniejącą. Otwarcie nastąpiło w 1850 r., choć ostateczny koniec prac był dopiero w 1892 r.

Idąc nadal na południe i skręcając w lewo w ulicę Ermou, dojdziemy do placu Kapnikareas, na którym stoi perełka architektury kościelnej Aten – Panagia Kapnikarea, jeden z najstarszych kościołów w stolicy Grecji, pochodzący z XI wieku. Wg legendy założyła go Irena, żona Leona IV, cesarza bizantyjskiego, ale legenda ta nie znalazła potwierdzenia w faktach. Stojący w reprezentacyjnym centrum miasta kilkukrotnie miał być zburzony na potrzeby rozbudowy urbanistycznej, ale na szczęście zawsze znalazł się ktoś, kto uchronił zabytek przed zniszczeniem. Uszkodzony podczas walk z Turkami, doczekał się stopniowej odbudowy i rekonstrukcji wnętrz dopiero w połowie XX wieku. Nazwa kościoła nie została jednoznacznie wyjaśniona do dziś.

Ateny, kościół Panagia Kapnikarea

Ateny, kościół Panagia Kapnikarea

Ateny, kościół kościoł Agios Georgios

Ateny, kościół kościoł Agios Georgios

Ateny, kościółek Agioi Theodoroi

Ateny, kościółek Agioi Theodoroi

Ateny, katolicka katedra Agios Dionysios

Ateny, katolicka katedra Agios Dionysios

Wracamy na północ, na plac Karykis, gdzie znajdziemy kościoł Agios Georgios (św.Jerzego), zbudowany w miejsce bizantyjskiej świątyni w połowie XIX w., należącej do rodziny Karykis i zburzonej podczas walk w 1821 r. Odbudowana przez króla Ottona I, w latach 1845-49 przeszła gruntowną rozbudowę. Pod jej koniec zawaliła się kopuła świątyni, co wymogło wzmocnienie konstrukcji ścian.

Dosłownie 200-300 metrów dalej na północ, przy placu Klafthmonos stoi zabytkowy kościółek Agioi Theodoroi (św.Teodora), wybudowany pierwotnie w połowie XI w., a przebudowany z kamienia w wieku kolejnym, będący jednym z najwspanialszych przykładów architektury bizantyjskiej w Atenach. W 1840 r. został odrestaurowany ze środków króla Ottona I i jego żony. Na początku XX w. odkryto we wnętrzach grobowce oraz fragmenty mozaik na podłodze świątyni.

Na koniec rajdu śladami ateńskich świątyń idziemy na wschód, w stronę Uniwersytetu Narodowego, obok którego przy głównej ulicy Panepistimiou stoi katolicka katedra Agios Dionysios, której budowa zakończyła się w 1865 r.

Na potrzeby niniejszego wpisu, oglądane przeze mnie ateńskie świątynie ułożyłem w takiej kolejności, aby dało się z tego zrobić jedną, spójną trasę zwiedzania. Ja kościoły oglądałem w innej kolejności, przy okazji zwiedzania najważniejszych, starożytnych atrakcji stolicy Grecji. Kościoły same „wpraszają” się w obiektyw, jest ich dużo i są naprawdę fotogeniczne, w większości mają własną burzliwą historię, dlatego warto je uwzględnić w swoim planie zwiedzania Aten. A w kolejnym wpisie pokażemy Wam pozostałe atrakcje Aten, warte zobaczenia w trakcie weekendowego wyjazdu.

Pełna galeria zdjęć kościołów i świątyń innych wyznań w Atenach znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, niedzielny pchli targ Monastiraki

Monastiraki to dzielnica (dystrykt) ateński, którego nie sposób pominąć, będąc w stolicy Grecji. Zarówno dlatego, że po prostu leży przy największych atrakcjach (agora, biblioteka Hadriana, Akropol), jak i dlatego, że sama w sobie jest turystyczną atrakcją, głównie handlową i kulturalną.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, plac Syntagma i zmiana warty pod parlamentem). Nazwa Monastiraki wywodzi się od stojącego tu kiedyś jednego z największych w Atenach monasteru, zniszczonego w trakcie prac archeologicznych, prowadzonych w XIX w. Został po nim jedynie mały kościółek oraz… nazwa. „Monastiraki” to „mały monaster”, „mały klasztor” – nazwa nieco ironiczna.

I właśnie od placu Monastiraki najlepiej jest rozpocząć przygodę z tą dzielnicą. Plac ten jest w sezonie niezwykle ruchliwy, choć wyłączony z ruchu samochodowego. Krzyżują się na nim drogi tysięcy turystów, zarówno tych udających się w kierunku biblioteki Hadriana i dalej do rzysmkiej agory i Akropolu, tych wybierających się na zakupy w uliczki gęste od sklepików i kramów, tych szukających klimatycznych kafejek i restauracji oraz tych, którzy z tych wszystkich atrakcji właśnie wracają. Tumultu dodaje dodatkowo usytuowana na placu stacja metra.

Ateny, plac Monastiraki

Ateny, plac Monastiraki

Ateny, kościółek Pantanassa na placu Monastiraki

Ateny, kościółek Pantanassa na placu Monastiraki

Ateny, meczet Tzistarakis na placu Monastiraki

Ateny, meczet Tzistarakis na placu Monastiraki

Na samym placu można przysiąść na chwilę, pooglądać kilka stojących przy nim zabytków czy kupić drobne upominki, coś do picia czy jedzenia. Z punktu widzenia turysty warto zatrzymać się tu przy dwóch budynkach:

  • kościółku Pantanassa, pochodzącym z XVII w., stojącym na miejscu pierwotnie tu znajdującego się kościoła z X wieku, wewnątrz którego znajdziemy efektownie malowane wnętrza;
  • meczecie Tzistarakis, pozostałości po panowaniu tureckim, wybudowanym w 1759 r., dziś zamienionym w muzeum ceramiki. Po odzyskaniu przez Grecję niepodległości meczet został przejęty przez państwo, a minaret zdemontowano. Pełnił różne funkcje, m.in. więzienia;

Z placu Monastiraki, patrząc w stronę Akropolu, można udać się w lewo (na wschód) i wejść w uliczki pełne sklepików, a właściwie butików z wszelakim dobrem, niestety będących czystą komercją i skierowanych głównie do turystów. To najczęściej widywana na fotkach część Monastiraki – ciasne uliczki wypełnione kolorowymi sklepami. Kupić – nie kupić, przespacerować się można.

Ateny, Monastiraki, butiki przy placu

Ateny, Monastiraki, butiki przy placu

Ateny, Monastiraki, butiki przy placu

Ateny, Monastiraki, butiki przy placu

Ateny, kafejki i restauracje w dzielnicy Monastiraki

Ateny, kafejki i restauracje w dzielnicy Monastiraki

Najbardziej klimatyczna część dzielnicy (wg mnie) znajduje się jednak na prawo (zachód) od placu Monastiraki i wypełniona jest pięknie położonymi i mocno obłożonymi klientelą kafejkami i restauracjami, bocznymi uliczkami z kolejnymi kafejkami. Uliczka Adrianou wiedzie wzdłuż ogrodzenia antycznej agory, cały czas mając na horyzoncie widok Akropolu. Tu rzeczywiście czuć klimat Grecji.

A jeżeli macie szczęście i jesteście tutaj w niedzielny poranek, to zobaczycie prawdziwy, lokalny charakter Monastiraki i miejscowy „pchli targ”. Raz w tygodniu, w niedzielę właśnie, już od placu Abissynia (Abisyńskiego ?) zaczynają się tereny gęsto obstawione przez sprzedawców dosłownie wszystkiego. Od materiałów kolekcjonerskich (monety, banknoty, znaczki, medale) poprzez sztukę (obrazy, biżuteria) poprzez rzeczy codziennego użytku i odzież do płyt, książek czy zabytkowych mebli – znaleźć tu można każdą poszukiwaną rzecz. Można dotknąć, zapytać, potargować się lub po prostu oglądać. Tu nie ma turystycznych naciągaczy – tu są mieszkańcy Aten – jak sprzedający i kupujący.

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki, sprzedawcy podróbek w gotowości do ucieczki (zbliża się patrol policji)

Ateny, pchli targ Monastiraki, sprzedawcy podróbek w gotowości do ucieczki (zbliża się patrol policji)

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Ateny, pchli targ Monastiraki

Są też obecni już chyba wszędzie na południu Europy afrykańscy sprzedawcy podróbek – torebek i butów, świetnie zorganizowani i niezwykle czujni. Sprzedają z rozłożonych mat i prześcieradeł, które w razie niebezpieczeństwa (czytaj: zbliżającej się policji) błyskawicznie zamieniają się w poręczne tobołki, z którymi właściciele szybki oddalają się i znikają w bocznych uliczkach.

Pchli targ na Monastiraki jest w niedzielę bardzo rozległy i rozciąga się od wspomnianego placu Abissynia wzdłuż ulicy Adrianou aż do stacji metra Thission, a potem na południe wzdłuż ulicy Apostolou Pavlou. Spacer po pchlim targu można więc uznać za część trasy do Akropolu, do którego ta ostatnia uliczka nas doprowadzi.

Ateny, ulica Apostolou Pavlou, kafejka z widokiem na Akropol

Ateny, ulica Apostolou Pavlou, kafejka z widokiem na Akropol

O pchlim targu Monastiraki to już w zasadzie wszystko. Charakter tego miejsca najlepiej oddadzą zdjęcia, do których oglądania teraz zapraszamy. A w kolejnym wpisie pokażemy Wam zabytkowe świątynie centrum Aten.

Pełna galeria zdjęć z pchlego targu Monastiraki w Atenach znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, plac Syntagma i zmiana warty pod parlamentem

Plac Syntagma to najstarszy i najbardziej znany z placów miejskich w dzisiejszych Atenach. Jest centrum komunikacyjnym miasta i miejscem demonstracji i manifestacji ateńczyków. Jest też atrakcją turystyczną, głównie dzięki sąsiadującemu z placem budynkowi parlamentu greckiego.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 4 – Kerameikos i świątynia Zeusa Olimpijskiego). Placu Syntagma nie sposób pominąć, zwiedzając centrum stolicy Grecji, chcąc nie chcąc na pewno na niego trafimy. Choćby przyjeżdżając do miasta lub wyjeżdżając z niego na lotnisko – to tu rozpoczyna się i kończy trasa autobusu (X95), który przywiezie nas z lotniska. To tu także znajduje się stacja metra, którym także dojedziemy na lotnisko w Atenach.

Historia placu Syntagma (czyli placu Konstytucji) jest długa i burzliwa. Kiedy w latach 30-tych XIX w. w Grecji wybuchło powstanie przeciwko panującym tu Turkom, zostało one poparte przez wielkie europejskie mocarstwa, mające w uzyskaniu przez Grecję niepodległości swoje własne interesy. Ostatecznie w 1832 r. Grecja stała się niepodległym państwem, a w wyniku ugód pokojowych, wielkie mocarstwa (Anglia, Francja i Rosja) wyznaczyły na króla Grecji Ottona I, syna króla Bawarii.

Ateny, plac Syntagma

Ateny, plac Syntagma

Ateny, Grób Nieznanego Żołnierza przed budynkiem Parlamentu

Ateny, Grób Nieznanego Żołnierza przed budynkiem Parlamentu

Ateny, członek Straży Prezydenckiej przed Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, członek Straży Prezydenckiej przed Grobem Nieznanego Żołnierza

Ale Otto był zbyt młody by rządzić, rządzili więc w jego imieniu regenci, którzy otrzymali władzę absolutną i w zasadzie byli dyktatorami. Grecy więc ponownie zbuntowali się (1843 r.)  i wylegli masowo na plac przed pałacem królewskim, żądając uchwalenia Konstytucji oraz zwołania Zgromadzenia Narodowego. Król ugiął się pod presją – na pamiątkę wydarzeń z 1843 r. plac przemianowano właśnie na Plac Konstytucji (plac Syntagma).

Do dziś plac ten jest zwyczajowym miejscem demonstracji i celebracji ważnych wydarzeń, zarówno społecznych, jak i politycznych czy sportowych. Jest też codziennym wieczornym miejscem spotkań ateńczyków oraz atrakcją dla dzieci, które mogą tu karmić licznie zlatujące się gołębie (orzechy dla ptaków są sprzedawane na placu), czym Syntagma nieco przypomina nasz Kraków.

Zwieńczeniem Syntagmy są schody prowadzące na górę, przed dzisiejszy budynek Parlamentu, który pierwotnie był pałacem królewskim Ottona I, wybudowany właśnie przez niego w 1840 r. za pieniądze jego ojca, Ludwika I, króla Bawarii. Pierwotnie podobno Otto I miał ochotę na budowę pałacu na Akropolu, na szczęście nie doszło do tego. Budynek Parlamentu nie jest udostępniony do zwiedzania, nawet w dniach w których nie ma posiedzeń i obrad.

Największą atrakcją turystyczną, związaną z placem Syntagma jest bez wątpienia Grób Nieznanego Żołnierza, znajdujący się tuż przed budynkiem Parlamentu i czczący wszystkich Greków, poległych za ojczyznę w całej jej długiej historii. Grób Nieznanego Żołnierza jest ochraniany 24 godziny na dobę przez Straż Prezydencką – elitarny oddział wojskowy, strzegący także Parlamentu. Żołnierze wchodzący w skład tego oddziału są specjalnie selekcjonowani (kryteriami są m.in. wzrost i tężyzna fizyczna), a ich strój, jakże widowiskowy dla turystów, jest zaszłością historyczną i nawiązuje do rewolucji z czasów Ottona I.

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Straż przy Grobie Nieznanego Żołnierza zmieniana jest co godzinę, ale najbardziej uroczysta zmiana odbywa się w niedzielę o godz. 11:00 – jeśli jesteście w niedzielę w Atenach, zdecydowanie polecamy zarezerwować sobie trochę czasu – warto tu przybyć z lekkim wyprzedzeniem, aby znaleźć sobie dobre miejsce (parada jest oblegana przez turystów).

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Niedzielna zmiana warty bardzo swoją widowiskowością przypomina tę londyńską pod pałacem Buckingham, aczkolwiek jej charakter jest inny – nie ma oddziałów konnych, za to są niezwykle barwnie ubrane oddziały piesze. Zdjęcie z członkiem Straży Prezydenckiej, strzegącym grobu jest punktem obowiązkowym dla wielu przybywających tu turystów :) Na czas niedzielnej zmiany warty zamykana jest główna ulica, przebiegająca przed parlamentem, a publiczność oddzielana jest specjalnymi barierkami.

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Co jeszcze można powiedzieć o placu Syntagma ? Stojąc przed Parlamentem, spójrzcie w lewo – na hotel Grand Bretagne – historyczny budynek, stojący tu od 1862 r., podobno jeden z najbardziej rozpoznawalnych hoteli na świecie (?). W czasie II wojny światowej Niemcy urządzili w jego wnętrzach główną kwaterę Wermachtu, którą wizytowali podobno i Hitler, i Goering, i Himmler.

Przede wszystkim zaś warto na chwilę na placu Syntagma się zatrzymać, wyluzować, zwolnić, poobserwować życie miasta. Pomoże w tym z pewnością usytuowanie dookoła placu wielu małych kafejek i restauracji, bądź jedna z wielu ławeczek pośrodku placu. Co też czyniąc, zapraszamy dalej – na pchli targ Monastiraki.

PS. Na koniec zapraszamy jeszcze do obejrzenia filmu (niestety jakość słaba, przyznajemy) ze zmiany warty pod Grobem Nieznanego Żołnierza – trwa ok.10 minut.

 

Pełna galeria zdjęć z placu Syntagma i zmiany warty pod parlamentem w Atenach znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 3 – miejskie agory

Agora w starożytnym świecie była sercem miasta, jego centrum politycznym i administracyjnym, ale także handlowym. To na agorach tętniło życie publiczne miast. Ateny oferują turystom do zwiedzenia aż dwie agory – antyczną i rzymską (późniejszą). Dziś będzie właśnie o nich.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 2 – południowe zbocze Akropolu). Agora w dawnych czasach była sercem każdego większego miasta, jego centrum życia politycznego i społecznego oraz handlu. W centrum dzisiejszych Aten znajdziemy pozostałości aż dwóch takich miejsc, często ze sobą mylonych: agory antycznej i rzymskiej.

3. Rzymska agora w Atenach

Pierwsza „łupem” aparatu padła agora rzymska, zbudowana pomiędzy 19 a 11 rokiem p.n.e. Nie jest duża i jej zwiedzenie zajmuje dosłownie kwadrans. Pierwotnie miała stanowić przedłużenie starszej agory antycznej (greckiej). Do wnętrza agory prowadziła okazała brama, której pozostałości stoją do dziś – Brama Ateny Archegetis (Rządzącej Miastem), będąca ukłonem mieszkańców miasta w stronę jego patronki.

Ateny, rzymska agora, brama Ateny Archegetis

Ateny, rzymska agora, brama Ateny Archegetis

Ateny, rzymska agora

Ateny, rzymska agora

Ateny, rzymska agora, wschodni propylon i wieża wiatrów

Ateny, rzymska agora, wschodni propylon i wieża wiatrów

Ateny, rzymska agora, agoranomejon

Ateny, rzymska agora, agoranomejon

Najbardziej znaną budowlą rzymskiej agory w Atenach jest dobrze zachowana do dziś Wieża Wiatrów, pełniąca funkcję wieży zegarowej oraz wiatromierza. Wybudowana została prawdopodobnie w połowie I w. p.n.e. W czasach wczesnego chrześcijaństwa używana jako dzwonnica kościoła.

Na terenie agory stoi także XVII-wieczny meczet Fethiye, wybudowany na ruinach wczesnochrześcijańskiej bazyliki. Od wschodu wejściem na agorę był tzw. wschodni propylon, znajdujący się obok Wieży Wiatrów. Także obok niej stał kiedyś agoranomejon, wybudowany prawdopodobnie w I w. n.e. i będący miejscem modlitwy władców. Na terenie agory znaleźć można też pozostałości publicznych latryn oraz północnego portyku, po którym pozostał rząd kolumn. Pierwotnie znajdowało się tu także kilka świątyń, które niestety nie dotrwały do naszych czasów.

Ateny, rzymska agora, meczet Fethiye

Ateny, rzymska agora, meczet Fethiye

4. Biblioteka Hadriana

Do terenu rzymskiej agory zalicza się czasami także pobliskie ruiny „biblioteki Hadriana”, będące dostępne osobno (na podstawie osobnego biletu jednorazowego lub w ramach biletu zbiorczego za 12 EUR). Została ona wybudowana w 132 r. n.e. przez cesarza Hadriana. Uległa dużym zniszczeniom podczas najazdu na miasto w III w., ale potem została odbudowana. W czasach późniejszych na jej terenie dobudowano kilka bizantyjskich świątyń chrześcijańskich, których ruiny można oglądać do dziś. Wśród nich była także pierwsza miejska katedra w Atenach (XII w.). Na terenie biblioteki znajduje się mikroskopijne muzeum (jedna salka) z eksponatami pochodzącymi z wykopalisk na terenie biblioteki.

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana, ruiny kościoła Megali Panagia (V w.)

Ateny, biblioteka Hadriana, ruiny kościoła Megali Panagia (V w.)

5. Antyczna (grecka) agora w Atenach

Antyczna agora w Atenach jest uznawana za najlepszy przykład greckiej agory. Jej teren był zamieszkały przez cały okres historii miasta, w jego początkach był to teren mieszkalny oraz cmentarzysko. Terenem publicznym stał się w VI w. p.n.e., a swój ostateczny kształt agora przybrała około II w. p.n.e. Wielokrotnie odbudowywana po najazdach na miasto, została ostatecznie porzucona przez mieszkańców pod koniec VI w. n.e., po najeździe Słowian.

Antyczna agora jest obszarowo o wiele większa o tej rzymskiej i jej zwiedzanie może pochłonąć sporo czasu. Na terenie agory znajduje się kilka dobrze zachowanych budowli oraz wiele ruin na poziomie fundamentów z różnych okresów historii.

Po wejściu na teren agory pierwszym miejscem zwiedzania jest dawny odeon, dobudowany tu przez Rzymian ok.15 r. p.n.e., tzw. odeon Agrippy, pierwotnie mieszczący scenę dla orkiestry oraz miejsca dla tysiąca widzów. W II w. zawalił się dach odeonu, który potem odbudowano jako znacznie mniejszy. Zniszczono go ostatecznie w III w. podczas najazdu na miasto. W czasach późniejszych w tym miejscu wybudowano gimnazjum, którego wejście zdobiły potężne statuy, pochodzące z odeonu. Do Odeonu idziemy tzw. Drogą Panatenajską, która kiedyś prowadziła na Akropol, stojący po południowej stronie agory. To przy niej mieściły się dawniej najważniejsze budynki i świątynie.

Ateny, antyczna agora, odeon Agrippy

Ateny, antyczna agora, odeon Agrippy

Ateny, antyczna agora, ołtarz Zeusa

Ateny, antyczna agora, ołtarz Zeusa

Ateny, antyczna agora, stoa Zeusa

Ateny, antyczna agora, stoa Zeusa

Ateny, antyczna agora, domy rzymskie (VI w.)

Ateny, antyczna agora, domy rzymskie (VI w.)

Kierując się w kierunku wzgórza z najbardziej znaną budowlą agory, świątynią Hefajstosa, mijamy kilka mniej okazałych ruin, m.in. ołtarz Zeusa, świątynię Apolla (IV w. p.n.e., wewnątrz niej znaleziono ruiny wcześniejszej świątyni z VI w. p.n.e.) czy stoę również imieniem Zeusa (V w. p.n.e.). Wcześniej znajdziemy także statuę Hadriana, cesarza rzymskiego, wielbiciela kultury greckiej, pierwotnie stojącą w ramach stoy Zeusa. Ubranie cesarza zawiera zarówno symbole Rzymu (Romus i Romulus, legendarni założyciele miasta) oraz Grecji (Atena ponad nimi). U samego podnóża wzgórza znajdują się ruiny arsenału (III w. p.n.e.), w który był bezpiecznym magazynem broni.

Zwieńczeniem wzgórza Agoraios Kolonos jest wspomniana wcześniej świątynia Hefajstosa, bardzo dobrze zachowana do czasów dzisiejszych. Jej budowa trwała całe dziesięciolecia i ostatecznie inauguracja odbyła się ok. 415 r. p.n.e. Na przełomie VII / VIII w. n.e. świątynia została przekształcona w kościół chrześcijański, który przetrwał (pomimo kilkuwiekowego panowania osmańskiego) aż do XIX w., pod wezwaniem św.Jerzego. Ostatnia msza odbyła się tu w 1833 r. Kolejne sto lat budynek służył jako muzeum, aż do 1934 r. kiedy to nadano mu status zabytku.

Schodząc w dół ze wzgórza, docieramy do ruin strategejonu, miejsca spotkań antycznych ateńskich dowódców wojskowych. Niedaleko znajduje się także Tholos (V w. p.n.e.), ruiny okrągłego budynku, w którym mieszkali miejscy urzędnicy, nieprzerwanie dostępni dla mieszkańców. W południowo-zachodnim narożniku agory znajdują się ruiny dużej fontanny, wybudowanej w drugiej połowie IV w. p.n.e., będącej prawdopodobnie największą tego typu budowlą w mieście. Obok znajdował się monumentalny zegar wodny z tego samego okresu.

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, arsenał

Ateny, antyczna agora, arsenał

Ateny, antyczna agora, zegar wodny

Ateny, antyczna agora, zegar wodny

Dochodzimy do jednej z najmłodszych budowli na terenie antycznej agory – kościoła Swiętych Apostołów, pochodzącego z X w. Uszkodzony w końcówce XVII w. w walkach pomiędzy Osmanami i Wenecjanami, odbudowany w kolejnym stuleciu. Widowiskowe freski we wnętrzach kościoła pochodzą z XVII w.

Kościół Swiętych Apostołów stoi na przeciwległym do wejścia na teren agory końcu Drogi Panatenajskiej. Kierując się nią w dół dotrzemy do stoy Attalosa II, wybudowanej w II w. p.n.e. przez króla Pergamonu. Została ona zniszczona podczas najazdu na miasto w III w., a jej ruiny były częścią murów obronnych miasta. Dopiero w latach pięćdziesiątych XX w. całkowicie ją zrekonstruowano (wg pierwotnych planów), we wnętrzach umieszczając okazałe muzeum. Budynek ma aż 115 m długości i otoczony jest wspaniałą kolumnadą na dwóch kondygnacjach.

Na terenach antycznej agory w Atenach znajduje się wiele innych budowli w różnym stanie. „Zawartość” agory do dziś nie jest do końca zbadana – znaleziono tu np. elementy wskazujące na istnienie synagogi z III w. n.e. – byłaby to jedna z najstarszych synagog w Grecji.

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, Droga Panatenejska na Akropol

Ateny, antyczna agora, Droga Panatenejska na Akropol

Warto na chwilę zatrzymać się na greckiej agorze i poddać się urokowi tego miejsca. Ponad dwa tysiące lat temu to tu tworzyła się historia, którą potem „katowano” nas w szkole. Tu kwitła kultura i sztuka, to tu powstał też twór, zwany dziś „demokracją”… To miejsce kiedyś kipiało wprost życiem. Tu bił puls greckiej cywilizacji.

Obydwie ateńskie agory – rzymska i antyczna – oraz leżąca niedaleko tej pierwszej biblioteka Hadriana, dostępne są dla zwiedzających na jednym, zunifikowanym bilecie, kosztującym 12 EUR, wraz z m.in. Akropolem. W jego ramach możemy jeszcze zobaczyć świątynię Zeusa Olimpijskiego oraz Kerameikos, które opiszemy w następnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z ateńskich agor znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ateny

Sklepiki na ulicach starych Aten

Kolebka demokracji. Kolebka cywilizacji. Można używać dużych słów na określenie Aten i zapewne będą one prawdziwe. Ale oprócz miejsc, o których wszyscy uczyliśmy się na historii, znajdziemy tu wiele innych, mniej spektakularnych i odwiedzanych, ale równie dla Greków ważnych. Czas na podsumowanie weekendu w stolicy Grecji.

Ateny, stadion Panatenejski

Stolica Grecji to nie tylko Akropol i pozostałe antyczne atrakcje w centrum. To także klimatyczne stare dzielnice, parki i miejsca mniej lub bardziej związane z historią - historią państwa greckiego, sportu czy nauki. Dziś będzie właśnie o nich.

Ateny, kościół Panagia Kapnikarea

Jakoś tak zawsze wychodzi, że żelaznym punktem zwiedzania wielu miast są dla nas świątynie. Co zrobić, skoro często najlepiej oddają one historię danego miejsca. Nie inaczej było także w Atenach.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 2 – południowe zbocze Akropolu.

Ateński Akropol to nie tylko widoczne z każdej części miasta strome wzgórze z ruinami miejsc kultu religijnego. Równie ważne dla dawnych mieszkańców miasta było południowe zbocze Akropolu, na które przyciągały ateńczyków obiekty teatralne i świątynie.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 1 – Akropol). Kontynuujemy naszą podróż po najważniejszych antycznych atrakcjach Aten na jednym bilecie za 12 euro. Po zwiedzonym już w poprzednim wpisie ateńskim wzgórzu Akropolu, czas na drugą jego część, położoną na południowy zboczu.

2. Południowe zbocze Akropolu

Południowy stok Akropolu jest traktowany jako osobna atrakcja turystyczna – potrzebne tu są osobne bilety (nie obowiązują te ze wzgórza), chyba że za naszą radą wykupiliście bilet „zunifkowany”, ważny w 7 antycznych miejscach centrum Aten. Jeśli go macie, przy wejściu na południowe zbocze po prostu bileterzy odedrą z niego jeden z kuponów. Aby dostać się tutaj, trzeba zejść z wyjścia Akropolu w stronę południową (w stronę morza) aż do ulicy i nią skierować się wzdłuż wzgórza w lewo.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Ateny, największe atrakcje turystyczne

ładowanie mapy - proszę czekać...

Grecja, Ateny, Akropol: 37.971284, 23.726435
Grecja, Ateny, wzgórze Filopapposa: 37.969034, 23.720169
Grecja, Ateny, świątynia Zeusa Olipijskiego: 37.969356, 23.732808
Grecja, Ateny, Muzeum Akropolu: 37.968459, 23.728752
Grecja, Ateny, Stadion Panateński: 37.968628, 23.740854
Grecja, Ateny, antyczna Agora: 37.974955, 23.722057
Grecja, Ateny, rzymska agora: 37.974126, 23.726445
Grecja, Ateny, biblioteka Hadriana: 37.975424, 23.725845
Grecja, Ateny, nekropolia Kerameikos: 37.978376, 23.718372

 

Ateny, odeon Heroda Attyka widziany z Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka widziany z Akropolu

Ateny, południowe zbocze i teatr Dionizosa widziane z Akropolu

Ateny, południowe zbocze i teatr Dionizosa widziane z Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Najstarsze ślady obecności człowieka na południowym zboczu Akropolu pochodzą już z czwartego tysiąclecia p.n.e. Znaleziono także na tym terenie resztki kopców i studzienek z całego II tysiąclecia p.n.e. Najstarsze zachowane budowle zbocza pochodzą mniej więcej z VI w. p.n.e.

Zacznijmy jednak od rzeczy najważniejszych. Południowe zbocze Akropolu to przede wszystkim dwie budowle, a właściwie dwa teatry:

  • Odeon Heroda Attyka, wybudowany w II w. n.e. przez miejscowego magnata (Heroda Attyka) ku czci żony, mieścił kiedyś do 5 tys. widzów i używany był głownie do koncertów muzycznych – do dziś słynie ze świetnej akustyki. Nie przetrwał za długo – w 267 r. został zniszczony podczas wrogiego najazdu. Uważany jest za największy i najpiękniejszy starożytny odeon, a wykorzystywany do dziś – odbudowano go w latach 50-tych XX w. Koncertowali tu m.in. Maria Callas, Placido Domingo czy Luciano Pavarotti. Odeon jest otwierany tylko przy okazji koncertów, na co dzień nie jest udostępniany do zwiedzania. Można go jednak zobaczyć praktycznie ze wszystkich stron: od góry ze wzgórza Akropolu, od przodu idąc ze wzgórza na południowe zbocze oraz z poziomu górnych rzędów widowni – w czasie zwiedzania tegoż zbocza;
Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, współczesny mieszkaniec teatru Dionizosa

Ateny, współczesny mieszkaniec teatru Dionizosa

  • Teatr Dionizosa, najważniejszy i jeden z najwcześniejszych teatrów w Atenach (często mylony z Odeonem), mieszczący kiedyś do 17 tys. widzów (dziś zachowała się niewielka część siedzeń). Powstał w V w. p.n.e., kiedy przeniesiono tu cykliczne uroczystości ku czci boga Dionizosa. Początkowo widownia była drewniana, tylko dla kapłanów przewidziano kamienne „fotele”. Gruntownej przebudowy (wymieniono drewno na kamień) teatr doczekał się w IV w. p.n.e. Później jeszcze kilkukrotnie go przebudowywano, także w czasach rzymskich. Zniszczony podczas najazdów w III w. n.e., został odbudowany, a potem gdy nastało chrześcijaństwo, częściowo przebudowany na bazylikę. Dziś teatr Dionizosa w Atenach uznaje się za najsłynniejszy grecki teatr (swoje premiery miały tu kiedyś sztuki Sofoklesa (lektura szkolna „Antygona”), Eurypidesa i Ajschylosa – największych tragików greckich), a samą sztukę teatralną za wywodzącą się od kultu Dionizosa właśnie;

Teatr Dionizosa stanowi część starszego kompleksu – sanktuarium Dionizosa Eleuthereusa, w skład którego wchodziła także archaiczna świątynia temu bogowi poświęcona, wybudowana trochę wcześniej od teatru, bo już w VI w. p.n.e. (ok. 540 r. p.n.e., to właśnie jej pozostałości są najstarszymi zachowanymi elementami na zboczu Akropolu). Nowsza jej „wersja” powstała obok, w IV w. p.n.e.

Ateny, ruiny archaicznej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny archaicznej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny późniejszej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny późniejszej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny ołtarza Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny ołtarza Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, pozostałości murów sanktuarium Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, pozostałości murów sanktuarium Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

W IV w. p.n.e. powstały na zboczu: świątynia Asklepiosa (Asklepiejon) oraz przylegająca do niej dorycka stoa. Fundamenty świątyni oraz ołtarza Asklepiosa przetrwały do dziś i można je oglądać. W latach wczesnego chrześcijaństwa świątynię przebudowano na bazylikę – trochę z jej pozostałości także można zobaczyć na miejscu.

W II w. wybudowano już wspomniany odeon Heroda Attyka, a w V-VI w. nastała era chrześcijaństwa – część teatru oraz Asklepiejon przerobiono na katolickie bazyliki. W XI lub XII w. wybudowano kolejną – bazylikę św.Jerzego z Aleksandrii, zburzoną podczas rewolucji w Grecji. Slady ostatniego z kościołów – pod wezwaniem St.Paraskevi (niestety nie wiemy jak się to tłumaczy), którego daty budowy nikt nie zna (pojawia się w dokumentach pod koniec XVII w.), także można znaleźć na terenie zbocza Akropolu.

Na ogrodzonym terenie południowego zbocza Akropolu to już wszystkie najważniejsze zabytki, choć nieco powyżej teatru Dionizosa stoi jeszcze jeden budynek – maleńki kamienny kościółek, również wyglądający na zabytkowy. Niestety nie znaleźliśmy nigdzie jakiejkolwiek o nim wzmianki.

Ateny, ruiny Asklepiejonu na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny Asklepiejonu na południowym zboczu Akropolu

Ateny, antyczne pozostałości na południowym zboczu Akropolu

Ateny, antyczne pozostałości na południowym zboczu Akropolu

Ateny, nowe muzeum Akropolu

Ateny, nowe muzeum Akropolu

Ateny, antyczne ruiny osady pod nowym muzeum Akropolu

Ateny, antyczne ruiny osady pod nowym muzeum Akropolu

Ateny, kościół Hagia Sophia przy deptaku Dionysiou Areopagitou, nazwany na część znalezionej w trakcie budowy statuy Ateny (grecka: Sophia)

Ateny, kościół Hagia Sophia przy deptaku Dionysiou Areopagitou, nazwany na część znalezionej w trakcie budowy statuy Ateny (grecka: Sophia)

Poza terenem zbocza warto jeszcze pokazać nowo wybudowane muzeum Akropolu (ma zaledwie 5 lat), do którego przeniesiono ekspozycje z muzeum usytuowanego wcześniej na szczycie wzgórza. Wstęp do muzeum jest płatny (niestety „zunifikowany” bilet tu nie obowiązuje), bilet kosztuje 5 EUR. Odpuściłem je sobie, zadowalając się widokiem starożytnych ruin rzymskiej osady Makrygianni, na których niewątpliwie widowiskowy budynek muzeum wybudowano – co zresztą wzbudziło wielkie kontrowersje. Ruiny jednak ładnie wyeksponowano i dziś stanowią dodatkową atrakcję. Zresztą starożytne ruiny znajdowane pod fundamentami nowych budynków nie są zbyt wielką osobliwością w Atenach – widziałem co najmniej jeszcze jeden przykład ich odkrycia i eksponowania pod budynkiem mieszkalnym.

W następnym wpisie pokażemy Wam starożytne agory miejskie w Atenach. Bo Ateny mają aż dwie agory: rzymską i grecką. Zapraszamy.

Pełna galeria zdjęć z południowego zbocza Akropolu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 1 - Akropol

Jeden z najpopularniejszych od wielu lat celów turystycznych w Europie, największe miasto i stolica Grecji, kołyska zachodniej cywilizacji i… demokracji. Ateny były tegorocznym trzecim miastem, odwiedzonym w ramach weekendowego lotniczego wypadu.

Weekend w Atenach. Po ukraińskich: Kijowie i Odessie, greckie Ateny były trzecim miastem, zwiedzonym w tym roku przez jeden weekend. No i przetarciem przed wakacyjną wyprawą – jeszcze wrócimy w tym roku do Grecji, na trochę dłużej niż weekend.

O Atenach każdy uczył się (lub udawał że się uczył) w szkole, nie sposób nie wiedzieć czegokolwiek o historii tego miasta. Nieprzerwanie zamieszkałe od kilku tysięcy lat (5 lub 7 tys.), swoją sławę zyskało dzięki budowie specyficznego sposobu podejmowania decyzji – specyficznego jak na starożytne czasy – najważniejsze decyzje podejmowało „zgromadzenie ludowe”, które powstało w wyniku stopniowego przyznawania praw wszystkim obywatelom miasta. O wielkości przyznanych praw nie decydowało dziedziczenie po przodkach, a wysokość płaconych podatków. Tym sposobem już kilka wieków przed Chrystusem Ateny rządzone były demokratycznie przez własnych mieszkańców.

Z czasem Ateny stały się najpotężniejszym greckim miastem-państwem, przez jakiś czas opierając się nawet potężnemu najazdowi Persów (słynna bitwa pod Maratonem, 490 r. p.n.e. – słynna głównie z legendy o biegu Filipidesa, na cześć którego do dziś biega się „maratony”). W końcu jednak Persom Ateny uległy, ale szybko zostały odbudowane. VI i V wiek p.n.e. to złote czasy Aten, najważniejszy okres miejskiej demokracji i czasy słynnych mieszkańców: Sofoklesa, Fidiasza czy Sokratesa.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Ateny, największe atrakcje turystyczne

ładowanie mapy - proszę czekać...

Grecja, Ateny, Akropol: 37.971284, 23.726435
Grecja, Ateny, wzgórze Filopapposa: 37.969034, 23.720169
Grecja, Ateny, świątynia Zeusa Olipijskiego: 37.969356, 23.732808
Grecja, Ateny, Muzeum Akropolu: 37.968459, 23.728752
Grecja, Ateny, Stadion Panateński: 37.968628, 23.740854
Grecja, Ateny, antyczna Agora: 37.974955, 23.722057
Grecja, Ateny, rzymska agora: 37.974126, 23.726445
Grecja, Ateny, biblioteka Hadriana: 37.975424, 23.725845
Grecja, Ateny, nekropolia Kerameikos: 37.978376, 23.718372

 

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Swoją niepodległość Ateny utraciły pod koniec V w. p.n.e., najpierw na rzecz Spartan, a potem Macedończyków i wreszcie Rzymian. W czasach rzymskich kilkakrotnie niszczone, ostatecznie w VI w. n.e. utraciły całkowicie swoje znaczenie, stając się zwykłym prowincjonalnym miasteczkiem. Od połowy XV w. przez blisko 500 lat Ateny wchodziły w skład Imperium Osmańskiego, aż w 1834 r. zostały ogłoszone stolicą nowo powstałej niepodległej Grecji. Ponad 60 lat później w Atenach odbyła się pierwsza nowożytna olimpiada. Gwałtowny napływ mieszkańców miasto przeżyło w 1923 r. po zakończeniu wojny z Turcja, kiedy to przesiedlono z Turcji wszystkich Greków. Dziś obszar miejski Aten uznawany jest nie tylko za największy w Grecji, ale także jeden z największych w Europie (ponad 4 mln mieszkańców).

Większość atrakcji turystycznych w Atenach znajduje się w centrum miasta, dookoła najbardziej rozpoznawalnej budowli, symbolu miasta, widocznego z prawie każdego miejsca – Akropolu. Dzięki temu zwiedzanie Aten jest bardzo wygodne, nie wymaga poruszania się transportem miejskim i tracenia czasu na dojazdy. Wszystko jest w zasięgu rozsądnego spaceru pieszego (może za wyjątkiem Muzeum Archeologicznego, które w związku z tym zostało pominięte w trakcie weekendu spędzonego w greckiej stolicy).

Ateny, Akropol, brama z III w., dobudowana przed Propylejami jako część fortyfikacji

Ateny, Akropol, brama z III w., dobudowana przed Propylejami jako część fortyfikacji

Chcąc zwiedzić najważniejsze antyczne miejsca Aten, wystarczy w pierwszym z nich zamiast jednorazowego biletu wstępu kupić bilet „zunifikowany”, ważny na 7 atrakcji. Jest on ważny przez 2 dni od momentu zakupu, co daje dodatkowy komfort czasowy, oszczędzając przy tym zawartość kieszeni. Cena nie jest wysoka – bilet kosztuje 12 euro (za osobę dorosłą, dzieci o połowę taniej). Za tą kasę zobaczymy:

1. Akropol

Pierwotnie pełnił funkcję obronną – kilkanaście wieków p.n.e. wybudowano tu cytadelę. Później stworzono tu miejsce kultu religijnego. Pierwotne świątynie zburzone zostały podczas najazdu Persów (mniej więcej V w. p.n.e.), po czym wzięto się za odbudowę. Obecna zabudowa pochodzi z czasów świetności Aten, a budowniczym był m.in. Fidiasz. W jego historii na Akropolu były także świątynie bogów rzymskich, potem pełnił on rolę świątyni chrześcijańskiej, a jeszcze później – meczetu. Akropol składa się dziś z ruin kilku budowli:

  • Partenon, czyli dawna świątynia Ateny Partenos (Dziewicy), wybudowana w II poł. V w. p.n.e., rzeźby ją zdobiące były autorstwa samego Fidiasza. Największa i najsłynniejsza budowla Akropolu. Była celem pielgrzymów z całego ówczesnego świata, nawet Aleksander Wielki przysyłał tu perskie tarcze po zwycięskiej bitwie. Do zniszczenia Partenonu najbardziej przyczynili się… chrześcijanie (a dokładnie cesarz Justynian), gdy zamieniali go na swój kościół. W XIII w. dobudowano nawet dzwonnicę, którą w XV w. Turcy po zdobyciu miasta zamienili w minaret, a sam kościół – na meczet. Później składowali tu także amunicję, co spowodowało tragedię w 1687 r. – zbłąkany pocisk wysadził wszystko w powietrze. Na zgliszczach ponownie postawiono mały meczet, który zburzono po uzyskaniu przez Grecję niepodległości w XIX w. A dzieła dokończyli Anglicy, wywożąc do British Museum wszystko, co pozostało ze słynnych rzeźb. na początku XX w. podjęto trud rekonstrukcji. Dziś znów Partenon jest w restauracji, od ładnych paru lat, co bardzo przeszkadza w zwiedzaniu – rusztowania i dźwigi nie dodają budowli kolorytu;
Ateny, Partenon na Akropolu

Ateny, Partenon na Akropolu

Ateny, Partenon na Akropolu

Ateny, Partenon na Akropolu

  • Ateny, cokół pomnika Agrippy obok Propylei

    Ateny, cokół pomnika Agrippy obok Propylei

    Propyleje, czyli monumentalna, marmurowa brama wejściowa na Akropol, nigdy nie dokończona (budowę przerwano w 432 r. p.n.e.). Dzięki niej kontrolowano przepływ ludzi na Akropol, tak aby nie dostawały się do niego osoby niegodne pobytu w świątyni. Zwiększało to także bezpieczeństwo usytuowanego tu skarbca państwowego. Widowiskowość bramy znacznie podkreślają efektowne kolumny oraz schody do niej prowadzące. Ateńskie Propyleje stały się wzorcem dla wielu budowli, w tym m.in. Bramy Branderburskiej w Berlinie. Jednym z bardziej charakterystycznych elementów bramy był stojący po jej zachodniej stronie wielki pomnik rzymskiego generała Agrippy, ufundowany pod koniec I w. p.n.e. (tuż przed śmiercią wodza) przez mieszkańców miasta. Dziś pozostał po nim jedynie pokaźny cokół (9 m wysokości), na którym stała kiedyś naturalnych rozmiarów kwadryga, powożona przez Agrippę;

Ateny, brama wejściowa (Propyleje) na Akropol

Ateny, brama wejściowa (Propyleje) na Akropol

Ateny, Propyleje widziane od wewnątrz Akropolu

Ateny, Propyleje widziane od wewnątrz Akropolu

  • Za Propylejami stała kiedyś ogromna statua Ateny, wykonana z brązu przez samego Fidiasza (456 r. p.n.e.). Brąz przetopiono z łupów zdobytych na Persach w bitwie pod Maratonem. Dziś pozostały po niej jedynie ruiny marmurowej podstawy, bowiem po 900 latach została zabrana do Konstantynopola (dziś Stambuł) jako trofeum. Ostatecznie zniszczono ją na początku XIII w., gdyż wierzono że przyciąga ona krzyżowców do najazdów na miasto;
  • Swiątynia Ateny, z której pozostały tylko pojedyncze kamienie, została zburzona przez Persów i nigdy nie odbudowana. Prawdopodobnie stała na miejscu dawnego mykeńskiego pałacu, pozostałości po pierwotnie znajdującej się tu obronnej cytadeli;
Ateny, kamienie pozostałe po świątyni Ateny, w tle Erechtejon

Ateny, kamienie pozostałe po świątyni Ateny, w tle Erechtejon

  • Erechtejon, świątynia Ateny i Posejdona (dwojga bóstw, które wg legendy walczyły o zostanie patronem miasta), wybudowany został w 406 r. p.n.e. przez Fidiasza, nazwany imieniem bohatera Erechteusza. Jednym z najbardziej znanych elementów jest jego południowy portyk, zwany „portykiem z kariatydami”. Kariatydy były charakterystycznymi podporami na kształt kobiety, dźwigającej wspierany element architektury;
Ateny, Erechtejon na Akropolu

Ateny, Erechtejon na Akropolu

Ateny, Akropol, portyk z kariatydami, część Erechtejonu

Ateny, Akropol, portyk z kariatydami, część Erechtejonu

Na szczycie Akropolu znajdowało się kiedyś jeszcze kilka innych budowli, ale nie dotrwały one do dziś, albo dotrwały w formie pojedynczych kamieni, nijak nie przystając atrakcyjnością do Partenonu czy Erechtejonu lub Propylei, trzech najbardziej widowiskowych budowli tego wpisanego na listę UNESCO zabytku architektury.

Na górnym Akropolu znajduje się także niewielkie muzeum, a obok niego dobrze usytuowany punkt widokowy na jedną z części Aten. Panoramy miasta to kolejna atrakcja Akropolu – stoi on na wysokim, stromym wzgórzu (90 m ponad miastem), dzięki czemu z każdej praktycznie jego strony rozpościera się wspaniały widok na poszczególne dzielnice Aten i na wybrzeże morskie. Także dla widoków warto wspiąć się na Akropol.

Ateny, północna panorama miasta widziana z Akropolu

Ateny, północna panorama miasta widziana z Akropolu

Ateny, panorama z Akropolu (m.in. świątynia Zeusa Olimpijskiego i stadion)

Ateny, panorama z Akropolu (m.in. świątynia Zeusa Olimpijskiego i stadion)

Ateny, panorama z Akropolu

Ateny, panorama z Akropolu

Ateny, pomnik Filopapposa widziany z Akropolu

Ateny, pomnik Filopapposa widziany z Akropolu

W kolejnym wpisie zejdziemy do dolnej części Akropolu, gdzie znajdują się m.in. słynny odeon Heroda Attyka oraz teatr Dionizosa.

Pełna galeria zdjęć z górnego Akropolu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014