świątynia | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Palaipaphos, czyli początki historii Pafos

Cypryjskie Pafos ma bardzo długą i bujną historię. Co ciekawe, zaczyna się ona nie tu, gdzie dziś znajduje się współczesne miasto, a trochę ponad 20 km na wschód, w dzisiejszej wiosce o nazwie Kouklia. To tu narodziło się wielkie starożytne Pafos.

Cypr 2015, dzień 6 (poprzedni wpis: Grobowce (nie)Królewskie w Pafos). W poprzednim wpisie pokazaliśmy Wam już pierwszą z dużych atrakcji turystycznych w Pafos, czyli tzw. Grobowce Królewskie, które z królami wspólnego nigdy nic nie miały. Dziś rozpoczniemy wędrówkę po historii miasta, zaczynając pod miejsca, w którym ono powstało. A żeby poznać początki Pafos, trzeba… wyjechać z miasta ponad 20 km na wschód, do dzisiejszej wsi Kouklia.

Pierwotne Pafos bowiem założone zostało ok.1650 r. p.n.e. właśnie na terenach dzisiejszej Koukli. W czasach kultury mykeńskiej stało się ważnym ośrodkiem miejskim, a już ok.XII w. p.n.e. istniała tu istotna świątynia Afrodyty – która wg legendy tuż obok tego miejsca wyłoniła się z głębin morskich (jeszcze o tym miejscu napiszemy w którymś z kolejnych wpisów). Pafos przez cały okres aż do czasów hellenistycznych i greckich rozrastało się tutaj, pełniąc rolę ważnego ośrodka miejskiego oraz jednego z najważniejszych na wyspie miejsc kultu religijnego.

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Palaipaphos, ruiny sanktuarium Afrodyty

Swoje miejsce Palaipaphos (Stare Pafos) utrzymało do mniej więcej IV w. p.n.e., kiedy to stopniowo ośrodek miejski zaczął przenosić się na wybrzeże, tu gdzie dziś znajduje się park archeologiczny w Pafos (tym dzisiejszym). Początkowo w dotychczasowym miejscu działała wciąż prężna świątynia Afrodyty, ale nadejście czasów chrześcijaństwa spowodowało, że i ona szybko traciła w początkach naszej ery na znaczeniu. O losie Palaipaphos ostatecznie zdecydowała seria trzęsień ziemi z IV w., które zniszczyły niemal doszczętnie większość istniejących wtedy na wyspie miast, także Pafos.

Część mieszkańców jeszcze wytrwała, ale dobiły ją liczne najazdy, w wyniku których resztki ludności na zawsze opuściły Palaipaphos w mniej więcej VII wieku. Podobno już w I w. ówczesne Pafos odwiedzili św.Paweł i św.Barnaba. Dziś ruiny Palaepaphos wpisane są na listę UNESCO wraz ze starożytnymi ruinami Nea Paphos (Nowego Pafos), znajdującymi się w dzisiejszym mieście.

Ze starego Pafos nie zostało do dzisiejszych czasów zbyt wiele. Trzeba sporej wyobraźni, żeby zobaczyć duże niegdyś miasto z jednym z najważniejszych w tamtych czasach w całym antycznym świecie miejsc kultu religijnego. Ze świątyni Afrodyty pozostało raptem trochę kamieni – a właściwie z obu świątyń, bo po tej budowanej w czasach mykeńskich również Rzymianie wybudowali swoją, w I w. n.e.

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne, oryginał mozaiki "Leda z łabędziem"

Palaipaphos, średniowieczny pałac, Muzeum Archeologiczne, oryginał mozaiki „Leda z łabędziem”

Oprócz tego zachowały się tu fragmenty tzw. Domu Ledy, w którym odkryto cenną podłogową mozaikę „Leda z łabędziem”, dziś pokazywaną w miejscowym muzeum. No i kilka pozostałości rzymskich rezydencji, dziś wystających z ziemi do poziomu kolan. Wspomniane muzeum mieści się w średniowiecznym dworze na końcu stanowiska archeologicznego (wstęp w cenie biletu do ruin), wybudowanego pierwotnie w XIII w., jeszcze za panowania Francuzów na Cyprze. Potem rozbudowali i przebudowali go Turkowie w XVI w. Z pierwotnej części zachowało się jedno ze skrzydeł – właśnie w nim mieści się dziś muzeum.

Muzeum Archeologiczne, choć maleńkie – ledwie dwie sale – zdecydowanie jest najbardziej warte zobaczenia. Znajdziecie tu przedmioty znalezione na terenie Koukli, pochodzące z czasów mykeńskich oraz hellenistycznych i rzymskich. Także inskrypcje pisane w skrypcie typowo cypryjskim. Najnowszymi eksponatami są niewielkie pozostałości z XVI-wiecznego kościoła św.Mikołaja, wybudowanego na terenach ruin, zniszczonego przez pożar w XVIII w. Najważniejszymi eksponatami są zdecydowanie te pochodzące z czasów powstawania Pafos, święte kamienie z sanktuarium Afrodyty oraz np. wanny z XIII – XI w. p.n.e. Oraz oczywiście wspomniany oryginał mozaiki „Leda z łabędziem”

Gdy będziecie zwiedzać teren stanowiska archeologicznego, na pewno rzuci się Wam w oczy stojący poza jego terenem stary kościółek NMP (Panagia Odigitria), wybudowany w XII w., prawdopodobnie na ruinach starożytnej pogańskiej świątyni. Równie prawdopodobne, ze względu na otaczające kościół ruiny z łukami, jest też, że znajdował się tu także klasztor. Pogańska świątynia zniszczona została podczas trzęsienia ziemi gdzieś w dawnych czasach.

Palaipaphos, pozostałości "Domu Ledy"

Palaipaphos, pozostałości „Domu Ledy”

Palaipaphos, pozostałości kościoła św.Mikołaja

Palaipaphos, pozostałości kościoła św.Mikołaja

Palaipaphos, pozostałości rzymskich willi

Palaipaphos, pozostałości rzymskich willi

Kouklia, kościół Panagia Odigitria

Kouklia, kościół Panagia Odigitria

Tu częściowo wyjaśnia się marny stan dzisiejszy sanktuarium Afrodyty.Bo kościół, choć znajduje się poza ogrodzeniem stanowiska archeologicznego, położony jest ledwie kilkanaście metrów od pozostałości starożytnego miejsca kultu. Zbudowany został z kamieni, pochodzących z ruin sanktuarium. We wnętrzach znajdują się cenne historyczne malowidła, pochodzące z czasów budowy kościoła. Jest on niestety zamknięty, nabożeństwa odbywają się w nim tylko kilkanaście razy w roku i tylko wtedy jest otwierany.

Tyle pozostało ze starego Pafos w Koukli. Miasto ok. IV w. przeniosło się w obecne miejsce i tam ponownie rozkwitło. Dziś Pafos (to właściwe) znane jest z ogromu starożytnych pozostałości i świetnego stanowiska archeologicznego z pięknymi, świetnie zachowanymi mozaikami. Ale to już zobaczycie w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z Palaipaphos na Cyprze znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Cypr 2015

Cypr, Makronisos Beach

Czas na blogowe podsumowanie naszej tygodniowej objazdówki po Cyprze, głównie tym południowym. Jaką wymyśliliśmy sobie trasę, gdzie spaliśmy, co polecamy do zobaczenia - przeczytajcie.

Klasztor Stavrovouni

Ostatni dzień objazdówki po Cyprze spędziliśmy na trasie pomiędzy Limassol a Larnaką, a głównymi atrakcjami były znajdujące się w okolicy najstarsze ludzkie siedliska na wyspie oraz liczne zabytkowe klasztory z bujną historią.

IMG_1793

Chirokitia, stanowisko archeologiczne, uważane za najstarszą odkrytą do tej pory osadę ludzką na Cyprze, było najważniejszym punktem ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie Afrodyty. Tym samym skompletowaliśmy wszystkie miejsca z listy UNESCO na Cyprze.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Cypr, Cypr 2015, Rok 2015

Delfy, miejsce w którym kiedyś ważyły się losy całych narodów

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy – miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

Tour de Europe 2014, dzień 12 (poprzedni wpis: Trzystu bohaterów. Odwiedzamy greckie Termopile). Kilkugodzinna podróż z Paralia Katerinis (naszej „greckiej” wakacyjnej bazy) do Delf przerwana była tylko na krótki czas wizytą w Termopilach – w miejscu jednej z najsłynniejszych bitew w historii świata, owianym legendą 300 bohaterskich Spartan i ich wodza Leonidasa. Ale głównym celem były Delfy, miejsce o wiele bardziej rozległe i „bogate” w obiekty warte zobaczenia, a przy tym także niezwykle znane z historii i legend z nim związanych.

Delfy położone są w południowej Grecji, na stoku gór Parnas. Pisał o nich już Homer, żyjący prawdopodobnie (bo nikt do dziś tego dokładnie nie ustalił) gdzieś w okresie XI – VIII w. p.n.e. Wg mitologii greckiej to tu spotkały się dwa orły, wypuszczone w przeciwne strony świata przez Zeusa, wyznaczając środek ziemi.

Delfy zasiedlone zostały już w drugim tysiącleciu przed Chrystusem (ok. XIV w. p.n.e.) i przez długi czas były niewielką miejscowością. Kult boga Apollina, z którego potem zasłynęły, rozwinął się tu gdzieś na przełomie II / I tysiąclecia p.n.e. i wtedy rozpoczął się okres prosperity. Z przepowiedni wygłaszanych przez kapłankę Pytię Delfy słynęły już w VIII w. p.n.e. Z kapłankami tymi zresztą wiązało się do całkiem niedawna sporo kontrowersji.

Muzeum w Delfach

Muzeum w Delfach

Muzeum w Delfach, eksponaty z brązu (VIII / VII w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, eksponaty z brązu (VIII / VII w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, posągi Kleobisa i Bitona (VII / VI w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, posągi Kleobisa i Bitona (VII / VI w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, antyczna ceramika (V w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, antyczna ceramika (V w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, sala z częściami kolumny "Trzech Tancerek", z omfalosem na czele

Muzeum w Delfach, sala z częściami kolumny „Trzech Tancerek”, z omfalosem na czele

Wiadomo bowiem jest ze starożytnych zapisów, że Pytie (kapłanki, obowiązkowo powyżej 50 lat), wygłaszające swoje przepowiednie, najczęściej w wersji poetyckiej, siedząc na trójnogu w świątyni Apollina, były w głębokim transie, czasem nawet wpadając w szał. Długo wierzono w starożytne legendy, jakoby kapłanki w taki stan wprawiały opary, wydobywające się ze skalnej szczeliny, ale nie potrafiono udowodnić istnienia ani szczeliny, ani oparów. Stąd z czasem uknuto teorię, że trans wywoływany był ziołami palonymi w świątyni, lub nawet był po prostu przez kapłanki udawany.

Muzeum w Delfach, "omfalos", mitologiczny kamień wyznaczający środek ziemi

Muzeum w Delfach, „omfalos”, mitologiczny kamień wyznaczający środek ziemi

Co wydaje się niemożliwe w dobie dzisiejszego stanu techniki, dopiero w końcówce XX wieku badania geologiczne rzeczywiście wykazały istnienie – i to nie jednego, a dwóch uskoków skalnych, krzyżujących się dokładnie pod świątynią. Skład okolicznych skał udowodnił, że uwalniały się tu gazy, w tym takie, które po zmieszaniu z powietrzem wywołują stan euforii, do utraty przytomności włącznie.

Muzeum w Delfach, "Woźnica z Delf" (V w. p.n.e.)

Muzeum w Delfach, „Woźnica z Delf” (V w. p.n.e.)

Wróćmy do historii Delf. Z czasem waga przepowiedni Pytii stała się tak wielka, że żadnych ważnych decyzji nie podejmowano bez konsultacji z wyrocznią. Ludzie płacili wielkie sumy – i za przepowiednie, i za ominięcie długaśnych kolejek do świątyni :) Wyrocznia rosła w wielką potęgę, choć często jej przepowiednie były wysoce dwuznaczne i niezbyt precyzyjne. O tym, jak ważne były wtedy Delfy, niech świadczy fakt, że aż do IV w. p.n.e. były one ochraniane przez specjalny sojusz greckich miast, mający na celu ochronę wyroczni przed dostaniem się w niepowołane ręce.

Wtedy to Delfy zostały złupione przez Fokijczyków, po czym szybko odbite przez Macedończyków, ale to już były czasy powolnego upadku znaczenia wyroczni. I przez mniejsze nią zainteresowanie, i przez błędne przepowiednie, i przez ciągle toczące się w tym czasie w rejonie Delf wojny. W II w. p.n.e. władzę nad całym regionem zdobyli Rzymianie, którzy najpierw ochraniali wyrocznię, ale sto lat później złupili miejscowe skarbce dla sfinansowania swoich greckich wojen. W 66 r. n.e. cesarz Neron wywiózł znaczną część dzieł sztuki do Rzymu.

Na przełomie I / II w. Rzymianie podjęli jeszcze próbę wskrzeszenia wielkości Delf, ale po krótkim okresie popularności, wyrocznia znów zaczęła się osuwać w dół, jeśli chodzi o znaczenie. Tego procesu nie udało się już zatrzymać i w IV w. ostatecznie wyrocznia przestała funkcjonować. Z pewnością do jej upadku przyczyniła się także popularyzacja nowej religii – chrześcijaństwa, które zastąpiło wtedy kult Apollina.

Delfy, rzymska agora

Delfy, rzymska agora

Delfy, skarbiec Sykiończyków

Delfy, skarbiec Sykiończyków

Delfy, skarbiec Ateńczyków

Delfy, skarbiec Ateńczyków

Delfy, grecka stoa

Delfy, grecka stoa

Delfy, ruiny antycznego miasta

Delfy, ruiny antycznego miasta

Zwiedzanie Delf rozpoczęliśmy od znajdującego się przed właściwymi ruinami muzeum. To jedno z najbardziej znanych i popularnych muzeów w całej Grecji, choć jego wielkość nie powala – zawiera raptem kilkanaście pomieszczeń o powierzchni nieco ponad 2 tys. m2. Eksponaty jednak robią wrażenie, a zwiedzanie ułatwia chronologiczny ich podział w poszczególnych pomieszczeniach. Poniżej lista kilku z najważniejszych eksponatów w muzeum:

  • brązowa tarcza z czasów archaicznych (VIII / VII w. p.n.e.);
  • brązowa „głowa Griffona” także z tych samych czasów;
  • dwie niemal bliźniacze marmurowe statuy z VII / VI w. p.n.e., przedstawiające najpewniej Kleobisa i Bitona, mitologicznych synów kapłanki bogini Hery. Legenda głosi, że w czasie podróży z Argos do Delf, synowie sami ciągnęli wóz matki, zastępując niezbyt zdrowe woły. Wdzięczna im matka poprosiła Herę w modlitwie, by ta dała synom najlepszy dostępny dla śmiertelników prezent. Wieczorem zmęczeni synowie położyli się spać i w czasie snu zmarli – Hera dała im wieczną pamięć wśród ludzi – w pewnym sensie nieśmiertelność;
  • pozostałości zdobień z kilku delfijskich skarbców;
  • „Tancerki z Delf”, rzeźbiona kolumna z figurami trzech tancerek (IV w. p.n.e.), której kilka części znajduje się w muzeum. Teoria głosi, że jej zwieńczeniem był słynny „omfalos”, czyli marmurowy stożek, wyznaczający wg mitologii środek ziemi. Omfalos także znajduje się w muzeum w Delfach;
  • liczne statuy z czasów późno-greckich i rzymskich, m.in. posąg filozofa (być może Platona) z III / II w. p.n.e. oraz posąg Antoniusza;
  • „Woźnica z Delf”, statua, kiedyś będąca częścią większej całości z rydwanem, pochodząca z V w. p.n.e.;
Delfy, z prawej ołtarz Apollina

Delfy, z prawej ołtarz Apollina

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, świątynia Apollina, siedziba słynnej wyroczni

Delfy, panorama ruin i doliny pod nimi, widziana z terenu greckiego teatru

Delfy, panorama ruin i doliny pod nimi, widziana z terenu greckiego teatru

Delfy, antyczny stadion

Delfy, antyczny stadion

Po wyjściu z muzeum nadchodzi czas na zwiedzanie właściwych ruin starej wyroczni w Delfach. Są one dość rozległe i położone na zboczu góry, co wiąże się z pokonywaniem sporej ilości schodów – warto o tym pamiętać, szczególnie w sezonie, w letnim słońcu i upałach i zaopatrzyć się w wodę i nakrycie głowy. Z ważniejszych budowli, które tu znajdziecie, warto wymienić (w kolejności naszego zwiedzania):

  • rzymska agora, czyli dawne centrum handlowe i centrum życia miasta, pochodząca z końcowego okresu istnienia Delf (IV w.). Zachowała się jedynie jedna z trzech otaczających ją kolumnad;
  • skarbiec Sykiończyków, pochodzący z VI w. p.n.e. Skarbce w Delfach były budynkami w kształcie przypominającymi świątynie, budowanymi ku czci bogów przez władze starożytnych greckich państw-miast i kolonii. Sykion nigdy nie był ważnym miastem, choć stanowił kiedyś osobne państwo-miasto. Leżał na północy niedalekiego od Delf Peloponezu. W skarbcach przechowywano kosztowności, należące do fundatorów;
  • skarbiec Beocjan, kolejna z tego typu budowli;
  • omfalos, czyli mityczny kamień, wyznaczający środek ziemii, jedna z kopii tego znajdującego się w muzeum w Delfach;
  • skarbiec Ateńczyków, jeden z najlepiej zachowanych budynków w Delfach, pochodzący z VI lub V w. p.n.e., wybudowany wg dwóch teorii dla upamiętnienia albo ustanowienia demokracji w Atenach albo wygranej bitwie pod Maratonem przeciwko Persom;
  • skała Sybilli, wg legend skała, na której stanęła kiedyś kobieta o imieniu Sybilla, wygłaszając pierwszą przepowiednię w historii wyroczni;
  • ateńska stoa, kiedyś będąca częścią Halos, ważnego miejsca, gdzie odbywały się co 8 lat rekonstrukcje sceny zabicia węża przez Apollina. Wybudowana w VI / V w. p.n.e.;
Delfy, "skała Sybilli"

Delfy, „skała Sybilli”

Delfy, ruiny antycznego miasta

Delfy, ruiny antycznego miasta

Delfy, świątynia Ateny widziana z terenów ruin wyroczni

Delfy, świątynia Ateny widziana z terenów ruin wyroczni

Delfy,ruiny gimnazjonu, widziane z terenów ruin wyroczni

Delfy,ruiny gimnazjonu, widziane z terenów ruin wyroczni

  • ołtarz Apollina, wybudowany przed właściwą świątynią, pochodzący z V w. p.n.e.;
  • świątynia Apollina, najważniejsze miejsce kultu religijnego w Delfach i miejsce, w którym Pytie odbywały słynne rytuały z wypowiadaniem przepowiedni. Ruiny widoczne dziś pochodzą z IV w. p.n.e., ale są ruinami trzeciej kolejnej świątyni stojącej w tym miejscu. Pierwszą wybudowano prawdopodobnie w VII w. p.n.e., drugą z VI w. p.n.e. zniszczyło trzęsienie ziemi z 373 r. p.n.e. Obok znajdziecie też „kolumnę Prussiasa”, na której kiedyś stał pomnik tego króla (pochodzi z II w. p.n.e.);
  • teatr, w którym odbywały się przedstawienia muzyczne i teatralne, wybudowany pierwotnie w IV w. p.n.e., odbudowany przez władcę Pergamonu w II w. p.n.e., a ostateczną formę przyjął w czasach rzymskich (I w. n.e.). W 35 rzędach zasiadać tu mogło do 5 tysięcy widzów. Ze szczytu widowni rozpościera się najlepszy widok na ruiny Delf i całą dolinę rzeki płynącej poniżej nich;
  • stadion, położony na samym szczycie ruin, mieścił kiedyś 6,5 tysiąca widzów, długi aż na 177 m i szeroki na 25 m. Wybudowany pierwotnie w V w. p.n.e., obecną formę przyjął po przebudowie przez Rzymian w II w. n.e.;

Ale właściwe ruiny Delf to nie wszystko, co można tu zobaczyć. Już z góry, spod teatru można zobaczyć w oddali kolejne pozostałości z czasów antycznych – to gimnazjon i tholos, oddalone o jakieś pół kilometra. Po wyjściu z ruin Delf kierujemy się więc w ich kierunku, ale mniej więcej w połowie drogi znajdujemy jeszcze jedno warte uwagi miejsce – źródło kastalskie, w którym przemywali się obowiązkowo wszyscy pielgrzymi, przybywający do Delf. Przypisywano jej właściwości oczyszczające, a zbierano ją w znajdującym się obok sporym basenie. Dzisiejszy wygląd źródła to rekonstrukcja, i to przeniesiona ok.50 m od oryginalnego miejsca.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Delfy, ruiny gimnazjonu

Delfy, ruiny gimnazjonu

Delfy, teren źródła kastalskiego

Delfy, teren źródła kastalskiego

Idziemy do gimnazjonu, z którego dziś pozostały nędzne resztki. A pozostały, bo w czasach, kiedy Delfy już nie pracowały, okoliczni mieszkańcy wykorzystali marmurowe kamienie do budowy własnych domostw. Gimnazjon okazuje się jednak zamknięty dla zwiedzających, ale normalnie jest otwarty i dostępny, jak i tholos, bezpłatnie, w przeciwieństwie do samych Delf. Nie dociera tu już zbyt wielu turystów, nam towarzyszyło raptem kilka osób. Gimnazjon był kompleksem budynków, wykorzystywanych przez młodych mieszkańców Delf. Znajdowały się tu m.in. baseny i łaźnie.

W przeciwieństwie do gimnazjonu, teren otaczający tholos okazał się otwarty. Tholos był okrągłym budynkiem o średnicy prawie 15 m, otoczonym przez 20 doryckich kolumn. Do czasów dzisiejszych przetrwały tylko trzy z nich, ale i tak tholos jest jednym z najczęściej spotykanych obrazków z Delf. Wybudowany został w początkach IV w. p.n.e. jako część sanktuarium, poświęconego Atenie.

Biorąc pod uwagę historię i znaczenie Delf w starożytnym świecie, oraz stopień zachowania ruin i ich atrakcyjność „wizualną”, zdecydowanie polecamy wizytę tutaj. Zwiedzanie Delf zajęło nam ok.3,5 godziny, w dużym upale, ale naprawdę było warto. To jedno z tych miejsc, które wreszcie dają nam ogląd na to, co w suchy sposób „wciskano” nam na lekcjach historii w szkole. Tak podana historia zdecydowanie łatwiej się konsumuje.

Wycieczka do Delf i Termopil była ostatnią z naszych podróży wewnątrz Grecji w czasie naszego 8-dniowego pobytu w Paralia Katerinis w sierpniu 2014 r. W kolejnym wpisie pokażemy Wam właśnie Paralia Katerinis, bardzo atrakcyjny grecki kurort.

Pełna galeria zdjęć z ruin antycznej wyroczni w Delfach znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Ateny - co warto zobaczyć ? Podsumowanie weekendowego wyjazdu.

Kolebka demokracji. Kolebka cywilizacji. Można używać dużych słów na określenie Aten i zapewne będą one prawdziwe. Ale oprócz miejsc, o których wszyscy uczyliśmy się na historii, znajdziemy tu wiele innych, mniej spektakularnych i odwiedzanych, ale równie dla Greków ważnych. Czas na podsumowanie weekendu w stolicy Grecji.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, pozostałe atrakcje centrum miasta). Weekendowy wyjazd do Aten to wyjazd niezłej promocji LOTu, w której nasz narodowy operator oferował całą swoją europejską siatkę połączeń. Można było znaleźć perełki (wcześniej w jej ramach „zaliczyliśmy” ukraińskie Kijów i Odessę). Ale zanim opowiem o organizacji samego wyjazdu, czas na krótkie podsumowanie tego, co warto w ciągu weekendu w Atenach zobaczyć:

Ateny, Akropol

Ateny, Akropol

Ateny, Akropol widziany z sąsiedniego wzgórza Mouseion

Ateny, Akropol widziany z sąsiedniego wzgórza Mouseion

Panorama Aten widziana z Akropolu

Panorama Aten widziana z Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka na południowym zboczu Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka na południowym zboczu Akropolu

Atrakcje z punktów 1-4 można zwiedzić na jednym zintegrowanym bilecie, do kupienia w kasach każdej z nich, kosztującym 12 euro i ważnym dwa dni. Stadion Panatenejski jest atrakcją płatną indywidualnie – wstęp kosztuje 3 euro. Przy odpowiednim planowaniu trasy wszystkie je można zwiedzić w sezonie (kwiecień – wrzesień, długi dzień i dłużej otwarte miejsca zwiedzania) w czasie jednego dnia, wcale specjalnie się nie spiesząc. Ja przełożyłem na drugi dzień nekropolię Kerameikos, stosunkowo najdalej od reszty położoną, chcąc wejść na wzgórze Mouseion i zobaczyć Akropol z boku. Pozostałe atrakcje warte zobaczenia w ciągu weekendu, już dla bardziej zagorzałych „zwiedzaczy”:

Ateny, rzymska agora

Ateny, rzymska agora

Ateny, świątynia Hefajstosa na greckiej agorze

Ateny, świątynia Hefajstosa na greckiej agorze

Ateny, świątynia Zeusa Olimpijskiego

Ateny, świątynia Zeusa Olimpijskiego

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, stadion Panatenejski

Ateny, Zappeion

Ateny, Zappeion

Jeśli lubisz muzea, a jesteś w stanie zrezygnować z części innych atrakcji na ich rzecz, możesz włożyć w swój program jedno z kilku ważnych ateńskich muzeów. My proponujemy jedno z dwóch (nie odwiedziłem ich ze względu na brak czasu):

Nie da się nudzić w Atenach podczas weekendowego zwiedzania. To raczej dylematy, co wybrać z bogatej listy atrakcji.

Lot i lotnisko

Jak już napisano powyżej, lot zapewniał LOT, wylot następował z lotniska Okęcie w Warszawie. W dużej promocji LOTu bilet weekendowy do Aten (piątek – niedziela) kosztował 293 zł w obie strony za osobę – naprawdę rzadko da się zobaczyć taką cenę do Aten czy w ogóle do Grecji – a co dopiero gdy dotyczy to regularnego przewoźnika typu LOT, z możliwością zabrania dużego bagażu (nie skorzystałem, nie potrzebowałem na weekend) no i lotu w weekend, a nie w środku tygodnia. No i w sezonie turystycznym (a Atenach zaczyna się on od początku kwietnia).

Sklepiki na ulicach starych Aten

Sklepiki na ulicach starych Aten

Ateny, kafejka z widokiem na Akropol

Ateny, kafejka z widokiem na Akropol

Ateny, kramy w dzielnicy Monastiraki

Ateny, kramy w dzielnicy Monastiraki

Ateny, dzielnica Plaka

Ateny, dzielnica Plaka

Słów kilka więcej o locie. Bilety kupowane były w listopadzie (w Atenach byłem w kwietniu, czyli z półrocznym wyprzedzeniem) i wtedy wylot z Warszawy był w piątek o godz.11:05, a powrotny z Aten o 15:40 w niedzielę. Dawało to więc ładne dwie doby, z których do dyspozycji było kilka godzin w piątek i niedzielę oraz cała sobota. Czyli weekendowy „standardzik”. Ale miesiąc po zakupie nadeszła niespodzianka – czyli zmiana rozkładu lotów w LOT-cie…

Po zmianie, wylot był w piątek o… 23:30 (w Atenach o 2:15 w nocy w sobotę), a powrót z Aten o… 5:00 rano w niedzielę (6:40 w Warszawie). Z 48 godzin w Atenach zrobiło się… 27, w tym te konieczne na dojazd z i na lotnisko oraz dwie kolejne nieprzespane noce. Ze „standardziku” zrobił się „dramacik”. Ale trzeba przyznać, że LOT stanął na wysokości zadania (choć chyba nie musiał) – po telefonie na infolinię bez problemu przebukowałem swój bilet powrotny z niedzieli na poniedziałek (5:00 rano) – czyli znów miałem 48 godzin w Atenach, z tym że teraz były to dwa pełniutkie dni: sobota i niedziela. I to bez żadnych dopłat na rzecz LOTu. Naprawdę szacunek. Aczkolwiek nadal rozkład lotów miał spore minusy, o których teraz.

Ateny, kameralne uliczki dzielnicy Psiri

Ateny, kameralne uliczki dzielnicy Psiri

Przylot po 2-giej w nocy na lotnisko w Atenach oznacza dotarcie do hotelu w centrum miasta ok.4:00 rano. Wylot z Aten o 5:00 rano, żeby nie szwędać się po mieście w środku nocy, wymaga:

  • w wariancie kosztownym: wykupienia trzech nocy w hotelu (choć jesteśmy tylko dwie doby), tak aby nie musieć się wymeldowywać w południe w sobotę;
  • w wariancie ekonomicznym: skoro wymeldowaliśmy się w południe w sobotę, to wraz z zapadnięciem zmroku (godz.20-21 w kwietniu) jedziemy na lotnisko, gdzie mamy do spędzenia 8-9 godzin do wylotu;

Niestety rozkład lotów LOTu z Warszawy do Aten nie jest dla weekendowych podróżników. Nie nadaje się na krótkie wypady, chyba że bierzemy na siebie zmęczenie spowodowane zarwaniem dwóch z trzech weekendowych nocy i koczowanie długi czas w nocy na ateńskim lotnisku.

A skoro już przy lotnisku jesteśmy, słów kilka o transporcie do i z miasta. Międzynarodowe lotnisko (E.Venizelos) w Atenach jest nieźle skomunikowane z centrum Aten. Podstawowym środkiem transportu jest zapewne metro, które jest „dociągnięte” do lotniska – piszę „zapewne”, bo nie skorzystają z niego klienci LOTu. Metro bowiem kursuje w godzinach 6:00 – 0:00. Czyli ani nie pojedziecie nim do miasta, gdy wysiądziecie o 2:15 z samolotu z Warszawy, ani nie dojedziecie nim na lotnisko na samolot o 5:00 rano. Taka prawda.

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Parlamentem na placu Syntagma

Ateny, niedzielna zmiana warty pod Parlamentem na placu Syntagma

Ateny, widok na Akropol z tarasu śniadaniowego w hotelu Evripides

Ateny, widok na Akropol z tarasu śniadaniowego w hotelu Evripides

Ateny, obiad w jednej z restauracji

Ateny, obiad w jednej z restauracji

Różnorodne "pitakia", ciasta wypełnione różnymi rodzajami sera lub szpinakiem

Różnorodne „pitakia”, ciasta wypełnione różnymi rodzajami sera lub szpinakiem

Na szczęście są też miejskie autobusy, kursujące co 15 minut przez całą dobę w dni robocze (w weekendy nieco rzadziej, ale nadal co najmniej dwa razy na godzinę). Kurs takim autobusem (w przypadku jazdy do centrum Aten będzie to X95 jadący z lotniska na plac Syntagma, kurs trwa ok.40-45 minut w nocy) kosztuje 5 euro w jedną stronę.

Transport miejski w Atenach

Niewiele poradzę, bo… nie korzystałem. Jak już wyżej napisałem, metro z lotniska nie było mi potrzebne z racji godzin lotów z/do Warszawy. ALE – jeżeli lecicie w „normalnych” godzinach, i/lub nie macie hotelu w ścisłym centrum, to warto pomyśleć o 3-dniowym bilecie turystycznym na transport miejski w Atenach. Kosztuje on 20 euro i zawiera transport z i na lotnisko (jeden raz w obie strony) oraz nieograniczoną ilość przejazdów w czasie ważności biletu całą komunikacją miejską (autobusy, metro itp.) w Atenach.

Ateny, instrukcja drogi na Akropol przy hotelu Evripides

Ateny, instrukcja drogi na Akropol przy hotelu Evripides

Jeżeli tak jak ja lecicie w nocy i mieszkacie w centrum, blisko wszystkich atrakcji (hotel Evripides mogę polecić – skromny, ale to nie o luksus w hotelu mi chodziło. Czysto, ze śniadaniem, i niemożliwie blisko wszędzie), to odpuśćcie sobie bilet weekendowy. Wystarczą pojedyncze bilety na autobus z/na lotnisko (X95), w trakcie samego pobytu w Atenach nie będziecie potrzebowali przejazdów komunikacją miejską – wszystko znajduje się w zasięgu pieszego spaceru w samym centrum. Tym sposobem wydacie 10 euro na bilety autobusowe zamiast bezużytecznego biletu weekendowego za 20 euro.

Małe ostrzeżenie

Uważajcie na zaczepiających Was na ulicy panów w dostojnym wieku (dotyczy okolic rosyjskiego kościoła prawosławnego, być może i innych) i zapraszających na tradycyjnego greckiego drinka. Może się okazać – niestety już na końcu – że zaproszenie oznacza, że za drinka (swojego i dla pana zapraszającego) zapłacicie sami – to jeszcze nic zdrożnego – ale cena będzie kosmiczna. Panowie są zwykłymi naganiaczami, żyjącymi z prowizji a ceny w lokalach do których zapraszają, nie mają nic wspólnego z cenami rynkowymi. Ot, taki grecki sposób na skubanie turystów.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 3 – miejskie agory

Agora w starożytnym świecie była sercem miasta, jego centrum politycznym i administracyjnym, ale także handlowym. To na agorach tętniło życie publiczne miast. Ateny oferują turystom do zwiedzenia aż dwie agory – antyczną i rzymską (późniejszą). Dziś będzie właśnie o nich.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 2 – południowe zbocze Akropolu). Agora w dawnych czasach była sercem każdego większego miasta, jego centrum życia politycznego i społecznego oraz handlu. W centrum dzisiejszych Aten znajdziemy pozostałości aż dwóch takich miejsc, często ze sobą mylonych: agory antycznej i rzymskiej.

3. Rzymska agora w Atenach

Pierwsza „łupem” aparatu padła agora rzymska, zbudowana pomiędzy 19 a 11 rokiem p.n.e. Nie jest duża i jej zwiedzenie zajmuje dosłownie kwadrans. Pierwotnie miała stanowić przedłużenie starszej agory antycznej (greckiej). Do wnętrza agory prowadziła okazała brama, której pozostałości stoją do dziś – Brama Ateny Archegetis (Rządzącej Miastem), będąca ukłonem mieszkańców miasta w stronę jego patronki.

Ateny, rzymska agora, brama Ateny Archegetis

Ateny, rzymska agora, brama Ateny Archegetis

Ateny, rzymska agora

Ateny, rzymska agora

Ateny, rzymska agora, wschodni propylon i wieża wiatrów

Ateny, rzymska agora, wschodni propylon i wieża wiatrów

Ateny, rzymska agora, agoranomejon

Ateny, rzymska agora, agoranomejon

Najbardziej znaną budowlą rzymskiej agory w Atenach jest dobrze zachowana do dziś Wieża Wiatrów, pełniąca funkcję wieży zegarowej oraz wiatromierza. Wybudowana została prawdopodobnie w połowie I w. p.n.e. W czasach wczesnego chrześcijaństwa używana jako dzwonnica kościoła.

Na terenie agory stoi także XVII-wieczny meczet Fethiye, wybudowany na ruinach wczesnochrześcijańskiej bazyliki. Od wschodu wejściem na agorę był tzw. wschodni propylon, znajdujący się obok Wieży Wiatrów. Także obok niej stał kiedyś agoranomejon, wybudowany prawdopodobnie w I w. n.e. i będący miejscem modlitwy władców. Na terenie agory znaleźć można też pozostałości publicznych latryn oraz północnego portyku, po którym pozostał rząd kolumn. Pierwotnie znajdowało się tu także kilka świątyń, które niestety nie dotrwały do naszych czasów.

Ateny, rzymska agora, meczet Fethiye

Ateny, rzymska agora, meczet Fethiye

4. Biblioteka Hadriana

Do terenu rzymskiej agory zalicza się czasami także pobliskie ruiny „biblioteki Hadriana”, będące dostępne osobno (na podstawie osobnego biletu jednorazowego lub w ramach biletu zbiorczego za 12 EUR). Została ona wybudowana w 132 r. n.e. przez cesarza Hadriana. Uległa dużym zniszczeniom podczas najazdu na miasto w III w., ale potem została odbudowana. W czasach późniejszych na jej terenie dobudowano kilka bizantyjskich świątyń chrześcijańskich, których ruiny można oglądać do dziś. Wśród nich była także pierwsza miejska katedra w Atenach (XII w.). Na terenie biblioteki znajduje się mikroskopijne muzeum (jedna salka) z eksponatami pochodzącymi z wykopalisk na terenie biblioteki.

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana

Ateny, biblioteka Hadriana, ruiny kościoła Megali Panagia (V w.)

Ateny, biblioteka Hadriana, ruiny kościoła Megali Panagia (V w.)

5. Antyczna (grecka) agora w Atenach

Antyczna agora w Atenach jest uznawana za najlepszy przykład greckiej agory. Jej teren był zamieszkały przez cały okres historii miasta, w jego początkach był to teren mieszkalny oraz cmentarzysko. Terenem publicznym stał się w VI w. p.n.e., a swój ostateczny kształt agora przybrała około II w. p.n.e. Wielokrotnie odbudowywana po najazdach na miasto, została ostatecznie porzucona przez mieszkańców pod koniec VI w. n.e., po najeździe Słowian.

Antyczna agora jest obszarowo o wiele większa o tej rzymskiej i jej zwiedzanie może pochłonąć sporo czasu. Na terenie agory znajduje się kilka dobrze zachowanych budowli oraz wiele ruin na poziomie fundamentów z różnych okresów historii.

Po wejściu na teren agory pierwszym miejscem zwiedzania jest dawny odeon, dobudowany tu przez Rzymian ok.15 r. p.n.e., tzw. odeon Agrippy, pierwotnie mieszczący scenę dla orkiestry oraz miejsca dla tysiąca widzów. W II w. zawalił się dach odeonu, który potem odbudowano jako znacznie mniejszy. Zniszczono go ostatecznie w III w. podczas najazdu na miasto. W czasach późniejszych w tym miejscu wybudowano gimnazjum, którego wejście zdobiły potężne statuy, pochodzące z odeonu. Do Odeonu idziemy tzw. Drogą Panatenajską, która kiedyś prowadziła na Akropol, stojący po południowej stronie agory. To przy niej mieściły się dawniej najważniejsze budynki i świątynie.

Ateny, antyczna agora, odeon Agrippy

Ateny, antyczna agora, odeon Agrippy

Ateny, antyczna agora, ołtarz Zeusa

Ateny, antyczna agora, ołtarz Zeusa

Ateny, antyczna agora, stoa Zeusa

Ateny, antyczna agora, stoa Zeusa

Ateny, antyczna agora, domy rzymskie (VI w.)

Ateny, antyczna agora, domy rzymskie (VI w.)

Kierując się w kierunku wzgórza z najbardziej znaną budowlą agory, świątynią Hefajstosa, mijamy kilka mniej okazałych ruin, m.in. ołtarz Zeusa, świątynię Apolla (IV w. p.n.e., wewnątrz niej znaleziono ruiny wcześniejszej świątyni z VI w. p.n.e.) czy stoę również imieniem Zeusa (V w. p.n.e.). Wcześniej znajdziemy także statuę Hadriana, cesarza rzymskiego, wielbiciela kultury greckiej, pierwotnie stojącą w ramach stoy Zeusa. Ubranie cesarza zawiera zarówno symbole Rzymu (Romus i Romulus, legendarni założyciele miasta) oraz Grecji (Atena ponad nimi). U samego podnóża wzgórza znajdują się ruiny arsenału (III w. p.n.e.), w który był bezpiecznym magazynem broni.

Zwieńczeniem wzgórza Agoraios Kolonos jest wspomniana wcześniej świątynia Hefajstosa, bardzo dobrze zachowana do czasów dzisiejszych. Jej budowa trwała całe dziesięciolecia i ostatecznie inauguracja odbyła się ok. 415 r. p.n.e. Na przełomie VII / VIII w. n.e. świątynia została przekształcona w kościół chrześcijański, który przetrwał (pomimo kilkuwiekowego panowania osmańskiego) aż do XIX w., pod wezwaniem św.Jerzego. Ostatnia msza odbyła się tu w 1833 r. Kolejne sto lat budynek służył jako muzeum, aż do 1934 r. kiedy to nadano mu status zabytku.

Schodząc w dół ze wzgórza, docieramy do ruin strategejonu, miejsca spotkań antycznych ateńskich dowódców wojskowych. Niedaleko znajduje się także Tholos (V w. p.n.e.), ruiny okrągłego budynku, w którym mieszkali miejscy urzędnicy, nieprzerwanie dostępni dla mieszkańców. W południowo-zachodnim narożniku agory znajdują się ruiny dużej fontanny, wybudowanej w drugiej połowie IV w. p.n.e., będącej prawdopodobnie największą tego typu budowlą w mieście. Obok znajdował się monumentalny zegar wodny z tego samego okresu.

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, świątynia Hefajstosa

Ateny, antyczna agora, arsenał

Ateny, antyczna agora, arsenał

Ateny, antyczna agora, zegar wodny

Ateny, antyczna agora, zegar wodny

Dochodzimy do jednej z najmłodszych budowli na terenie antycznej agory – kościoła Swiętych Apostołów, pochodzącego z X w. Uszkodzony w końcówce XVII w. w walkach pomiędzy Osmanami i Wenecjanami, odbudowany w kolejnym stuleciu. Widowiskowe freski we wnętrzach kościoła pochodzą z XVII w.

Kościół Swiętych Apostołów stoi na przeciwległym do wejścia na teren agory końcu Drogi Panatenajskiej. Kierując się nią w dół dotrzemy do stoy Attalosa II, wybudowanej w II w. p.n.e. przez króla Pergamonu. Została ona zniszczona podczas najazdu na miasto w III w., a jej ruiny były częścią murów obronnych miasta. Dopiero w latach pięćdziesiątych XX w. całkowicie ją zrekonstruowano (wg pierwotnych planów), we wnętrzach umieszczając okazałe muzeum. Budynek ma aż 115 m długości i otoczony jest wspaniałą kolumnadą na dwóch kondygnacjach.

Na terenach antycznej agory w Atenach znajduje się wiele innych budowli w różnym stanie. „Zawartość” agory do dziś nie jest do końca zbadana – znaleziono tu np. elementy wskazujące na istnienie synagogi z III w. n.e. – byłaby to jedna z najstarszych synagog w Grecji.

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, kościół Świętych Apostołów

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, stoa Attalosa II, dziś muzeum

Ateny, antyczna agora, Droga Panatenejska na Akropol

Ateny, antyczna agora, Droga Panatenejska na Akropol

Warto na chwilę zatrzymać się na greckiej agorze i poddać się urokowi tego miejsca. Ponad dwa tysiące lat temu to tu tworzyła się historia, którą potem „katowano” nas w szkole. Tu kwitła kultura i sztuka, to tu powstał też twór, zwany dziś „demokracją”… To miejsce kiedyś kipiało wprost życiem. Tu bił puls greckiej cywilizacji.

Obydwie ateńskie agory – rzymska i antyczna – oraz leżąca niedaleko tej pierwszej biblioteka Hadriana, dostępne są dla zwiedzających na jednym, zunifikowanym bilecie, kosztującym 12 EUR, wraz z m.in. Akropolem. W jego ramach możemy jeszcze zobaczyć świątynię Zeusa Olimpijskiego oraz Kerameikos, które opiszemy w następnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z ateńskich agor znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ateny

Sklepiki na ulicach starych Aten

Kolebka demokracji. Kolebka cywilizacji. Można używać dużych słów na określenie Aten i zapewne będą one prawdziwe. Ale oprócz miejsc, o których wszyscy uczyliśmy się na historii, znajdziemy tu wiele innych, mniej spektakularnych i odwiedzanych, ale równie dla Greków ważnych. Czas na podsumowanie weekendu w stolicy Grecji.

Ateny, stadion Panatenejski

Stolica Grecji to nie tylko Akropol i pozostałe antyczne atrakcje w centrum. To także klimatyczne stare dzielnice, parki i miejsca mniej lub bardziej związane z historią - historią państwa greckiego, sportu czy nauki. Dziś będzie właśnie o nich.

Ateny, kościół Panagia Kapnikarea

Jakoś tak zawsze wychodzi, że żelaznym punktem zwiedzania wielu miast są dla nas świątynie. Co zrobić, skoro często najlepiej oddają one historię danego miejsca. Nie inaczej było także w Atenach.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 2 – południowe zbocze Akropolu.

Ateński Akropol to nie tylko widoczne z każdej części miasta strome wzgórze z ruinami miejsc kultu religijnego. Równie ważne dla dawnych mieszkańców miasta było południowe zbocze Akropolu, na które przyciągały ateńczyków obiekty teatralne i świątynie.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 1 – Akropol). Kontynuujemy naszą podróż po najważniejszych antycznych atrakcjach Aten na jednym bilecie za 12 euro. Po zwiedzonym już w poprzednim wpisie ateńskim wzgórzu Akropolu, czas na drugą jego część, położoną na południowy zboczu.

2. Południowe zbocze Akropolu

Południowy stok Akropolu jest traktowany jako osobna atrakcja turystyczna – potrzebne tu są osobne bilety (nie obowiązują te ze wzgórza), chyba że za naszą radą wykupiliście bilet „zunifkowany”, ważny w 7 antycznych miejscach centrum Aten. Jeśli go macie, przy wejściu na południowe zbocze po prostu bileterzy odedrą z niego jeden z kuponów. Aby dostać się tutaj, trzeba zejść z wyjścia Akropolu w stronę południową (w stronę morza) aż do ulicy i nią skierować się wzdłuż wzgórza w lewo.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Ateny, największe atrakcje turystyczne

ładowanie mapy - proszę czekać...

Grecja, Ateny, Akropol: 37.971284, 23.726435
Grecja, Ateny, wzgórze Filopapposa: 37.969034, 23.720169
Grecja, Ateny, świątynia Zeusa Olipijskiego: 37.969356, 23.732808
Grecja, Ateny, Muzeum Akropolu: 37.968459, 23.728752
Grecja, Ateny, Stadion Panateński: 37.968628, 23.740854
Grecja, Ateny, antyczna Agora: 37.974955, 23.722057
Grecja, Ateny, rzymska agora: 37.974126, 23.726445
Grecja, Ateny, biblioteka Hadriana: 37.975424, 23.725845
Grecja, Ateny, nekropolia Kerameikos: 37.978376, 23.718372

 

Ateny, odeon Heroda Attyka widziany z Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka widziany z Akropolu

Ateny, południowe zbocze i teatr Dionizosa widziane z Akropolu

Ateny, południowe zbocze i teatr Dionizosa widziane z Akropolu

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Ateny, odeon Heroda Attyka

Najstarsze ślady obecności człowieka na południowym zboczu Akropolu pochodzą już z czwartego tysiąclecia p.n.e. Znaleziono także na tym terenie resztki kopców i studzienek z całego II tysiąclecia p.n.e. Najstarsze zachowane budowle zbocza pochodzą mniej więcej z VI w. p.n.e.

Zacznijmy jednak od rzeczy najważniejszych. Południowe zbocze Akropolu to przede wszystkim dwie budowle, a właściwie dwa teatry:

  • Odeon Heroda Attyka, wybudowany w II w. n.e. przez miejscowego magnata (Heroda Attyka) ku czci żony, mieścił kiedyś do 5 tys. widzów i używany był głownie do koncertów muzycznych – do dziś słynie ze świetnej akustyki. Nie przetrwał za długo – w 267 r. został zniszczony podczas wrogiego najazdu. Uważany jest za największy i najpiękniejszy starożytny odeon, a wykorzystywany do dziś – odbudowano go w latach 50-tych XX w. Koncertowali tu m.in. Maria Callas, Placido Domingo czy Luciano Pavarotti. Odeon jest otwierany tylko przy okazji koncertów, na co dzień nie jest udostępniany do zwiedzania. Można go jednak zobaczyć praktycznie ze wszystkich stron: od góry ze wzgórza Akropolu, od przodu idąc ze wzgórza na południowe zbocze oraz z poziomu górnych rzędów widowni – w czasie zwiedzania tegoż zbocza;
Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, teatr Dionizosa

Ateny, współczesny mieszkaniec teatru Dionizosa

Ateny, współczesny mieszkaniec teatru Dionizosa

  • Teatr Dionizosa, najważniejszy i jeden z najwcześniejszych teatrów w Atenach (często mylony z Odeonem), mieszczący kiedyś do 17 tys. widzów (dziś zachowała się niewielka część siedzeń). Powstał w V w. p.n.e., kiedy przeniesiono tu cykliczne uroczystości ku czci boga Dionizosa. Początkowo widownia była drewniana, tylko dla kapłanów przewidziano kamienne „fotele”. Gruntownej przebudowy (wymieniono drewno na kamień) teatr doczekał się w IV w. p.n.e. Później jeszcze kilkukrotnie go przebudowywano, także w czasach rzymskich. Zniszczony podczas najazdów w III w. n.e., został odbudowany, a potem gdy nastało chrześcijaństwo, częściowo przebudowany na bazylikę. Dziś teatr Dionizosa w Atenach uznaje się za najsłynniejszy grecki teatr (swoje premiery miały tu kiedyś sztuki Sofoklesa (lektura szkolna „Antygona”), Eurypidesa i Ajschylosa – największych tragików greckich), a samą sztukę teatralną za wywodzącą się od kultu Dionizosa właśnie;

Teatr Dionizosa stanowi część starszego kompleksu – sanktuarium Dionizosa Eleuthereusa, w skład którego wchodziła także archaiczna świątynia temu bogowi poświęcona, wybudowana trochę wcześniej od teatru, bo już w VI w. p.n.e. (ok. 540 r. p.n.e., to właśnie jej pozostałości są najstarszymi zachowanymi elementami na zboczu Akropolu). Nowsza jej „wersja” powstała obok, w IV w. p.n.e.

Ateny, ruiny archaicznej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny archaicznej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny późniejszej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny późniejszej świątyni Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny ołtarza Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny ołtarza Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, pozostałości murów sanktuarium Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

Ateny, pozostałości murów sanktuarium Dionizosa na południowym zboczu Akropolu

W IV w. p.n.e. powstały na zboczu: świątynia Asklepiosa (Asklepiejon) oraz przylegająca do niej dorycka stoa. Fundamenty świątyni oraz ołtarza Asklepiosa przetrwały do dziś i można je oglądać. W latach wczesnego chrześcijaństwa świątynię przebudowano na bazylikę – trochę z jej pozostałości także można zobaczyć na miejscu.

W II w. wybudowano już wspomniany odeon Heroda Attyka, a w V-VI w. nastała era chrześcijaństwa – część teatru oraz Asklepiejon przerobiono na katolickie bazyliki. W XI lub XII w. wybudowano kolejną – bazylikę św.Jerzego z Aleksandrii, zburzoną podczas rewolucji w Grecji. Slady ostatniego z kościołów – pod wezwaniem St.Paraskevi (niestety nie wiemy jak się to tłumaczy), którego daty budowy nikt nie zna (pojawia się w dokumentach pod koniec XVII w.), także można znaleźć na terenie zbocza Akropolu.

Na ogrodzonym terenie południowego zbocza Akropolu to już wszystkie najważniejsze zabytki, choć nieco powyżej teatru Dionizosa stoi jeszcze jeden budynek – maleńki kamienny kościółek, również wyglądający na zabytkowy. Niestety nie znaleźliśmy nigdzie jakiejkolwiek o nim wzmianki.

Ateny, ruiny Asklepiejonu na południowym zboczu Akropolu

Ateny, ruiny Asklepiejonu na południowym zboczu Akropolu

Ateny, antyczne pozostałości na południowym zboczu Akropolu

Ateny, antyczne pozostałości na południowym zboczu Akropolu

Ateny, nowe muzeum Akropolu

Ateny, nowe muzeum Akropolu

Ateny, antyczne ruiny osady pod nowym muzeum Akropolu

Ateny, antyczne ruiny osady pod nowym muzeum Akropolu

Ateny, kościół Hagia Sophia przy deptaku Dionysiou Areopagitou, nazwany na część znalezionej w trakcie budowy statuy Ateny (grecka: Sophia)

Ateny, kościół Hagia Sophia przy deptaku Dionysiou Areopagitou, nazwany na część znalezionej w trakcie budowy statuy Ateny (grecka: Sophia)

Poza terenem zbocza warto jeszcze pokazać nowo wybudowane muzeum Akropolu (ma zaledwie 5 lat), do którego przeniesiono ekspozycje z muzeum usytuowanego wcześniej na szczycie wzgórza. Wstęp do muzeum jest płatny (niestety „zunifikowany” bilet tu nie obowiązuje), bilet kosztuje 5 EUR. Odpuściłem je sobie, zadowalając się widokiem starożytnych ruin rzymskiej osady Makrygianni, na których niewątpliwie widowiskowy budynek muzeum wybudowano – co zresztą wzbudziło wielkie kontrowersje. Ruiny jednak ładnie wyeksponowano i dziś stanowią dodatkową atrakcję. Zresztą starożytne ruiny znajdowane pod fundamentami nowych budynków nie są zbyt wielką osobliwością w Atenach – widziałem co najmniej jeszcze jeden przykład ich odkrycia i eksponowania pod budynkiem mieszkalnym.

W następnym wpisie pokażemy Wam starożytne agory miejskie w Atenach. Bo Ateny mają aż dwie agory: rzymską i grecką. Zapraszamy.

Pełna galeria zdjęć z południowego zbocza Akropolu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Ateny, najważniejsze atrakcje stolicy Grecji. Część 1 - Akropol

Jeden z najpopularniejszych od wielu lat celów turystycznych w Europie, największe miasto i stolica Grecji, kołyska zachodniej cywilizacji i… demokracji. Ateny były tegorocznym trzecim miastem, odwiedzonym w ramach weekendowego lotniczego wypadu.

Weekend w Atenach. Po ukraińskich: Kijowie i Odessie, greckie Ateny były trzecim miastem, zwiedzonym w tym roku przez jeden weekend. No i przetarciem przed wakacyjną wyprawą – jeszcze wrócimy w tym roku do Grecji, na trochę dłużej niż weekend.

O Atenach każdy uczył się (lub udawał że się uczył) w szkole, nie sposób nie wiedzieć czegokolwiek o historii tego miasta. Nieprzerwanie zamieszkałe od kilku tysięcy lat (5 lub 7 tys.), swoją sławę zyskało dzięki budowie specyficznego sposobu podejmowania decyzji – specyficznego jak na starożytne czasy – najważniejsze decyzje podejmowało „zgromadzenie ludowe”, które powstało w wyniku stopniowego przyznawania praw wszystkim obywatelom miasta. O wielkości przyznanych praw nie decydowało dziedziczenie po przodkach, a wysokość płaconych podatków. Tym sposobem już kilka wieków przed Chrystusem Ateny rządzone były demokratycznie przez własnych mieszkańców.

Z czasem Ateny stały się najpotężniejszym greckim miastem-państwem, przez jakiś czas opierając się nawet potężnemu najazdowi Persów (słynna bitwa pod Maratonem, 490 r. p.n.e. – słynna głównie z legendy o biegu Filipidesa, na cześć którego do dziś biega się „maratony”). W końcu jednak Persom Ateny uległy, ale szybko zostały odbudowane. VI i V wiek p.n.e. to złote czasy Aten, najważniejszy okres miejskiej demokracji i czasy słynnych mieszkańców: Sofoklesa, Fidiasza czy Sokratesa.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Ateny, największe atrakcje turystyczne

ładowanie mapy - proszę czekać...

Grecja, Ateny, Akropol: 37.971284, 23.726435
Grecja, Ateny, wzgórze Filopapposa: 37.969034, 23.720169
Grecja, Ateny, świątynia Zeusa Olipijskiego: 37.969356, 23.732808
Grecja, Ateny, Muzeum Akropolu: 37.968459, 23.728752
Grecja, Ateny, Stadion Panateński: 37.968628, 23.740854
Grecja, Ateny, antyczna Agora: 37.974955, 23.722057
Grecja, Ateny, rzymska agora: 37.974126, 23.726445
Grecja, Ateny, biblioteka Hadriana: 37.975424, 23.725845
Grecja, Ateny, nekropolia Kerameikos: 37.978376, 23.718372

 

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Ateny, kościół św.Mikołaja z początków panowania Imperium Osmańskiego (XV-XVi w.) po drodze na Akropol

Swoją niepodległość Ateny utraciły pod koniec V w. p.n.e., najpierw na rzecz Spartan, a potem Macedończyków i wreszcie Rzymian. W czasach rzymskich kilkakrotnie niszczone, ostatecznie w VI w. n.e. utraciły całkowicie swoje znaczenie, stając się zwykłym prowincjonalnym miasteczkiem. Od połowy XV w. przez blisko 500 lat Ateny wchodziły w skład Imperium Osmańskiego, aż w 1834 r. zostały ogłoszone stolicą nowo powstałej niepodległej Grecji. Ponad 60 lat później w Atenach odbyła się pierwsza nowożytna olimpiada. Gwałtowny napływ mieszkańców miasto przeżyło w 1923 r. po zakończeniu wojny z Turcja, kiedy to przesiedlono z Turcji wszystkich Greków. Dziś obszar miejski Aten uznawany jest nie tylko za największy w Grecji, ale także jeden z największych w Europie (ponad 4 mln mieszkańców).

Większość atrakcji turystycznych w Atenach znajduje się w centrum miasta, dookoła najbardziej rozpoznawalnej budowli, symbolu miasta, widocznego z prawie każdego miejsca – Akropolu. Dzięki temu zwiedzanie Aten jest bardzo wygodne, nie wymaga poruszania się transportem miejskim i tracenia czasu na dojazdy. Wszystko jest w zasięgu rozsądnego spaceru pieszego (może za wyjątkiem Muzeum Archeologicznego, które w związku z tym zostało pominięte w trakcie weekendu spędzonego w greckiej stolicy).

Ateny, Akropol, brama z III w., dobudowana przed Propylejami jako część fortyfikacji

Ateny, Akropol, brama z III w., dobudowana przed Propylejami jako część fortyfikacji

Chcąc zwiedzić najważniejsze antyczne miejsca Aten, wystarczy w pierwszym z nich zamiast jednorazowego biletu wstępu kupić bilet „zunifikowany”, ważny na 7 atrakcji. Jest on ważny przez 2 dni od momentu zakupu, co daje dodatkowy komfort czasowy, oszczędzając przy tym zawartość kieszeni. Cena nie jest wysoka – bilet kosztuje 12 euro (za osobę dorosłą, dzieci o połowę taniej). Za tą kasę zobaczymy:

1. Akropol

Pierwotnie pełnił funkcję obronną – kilkanaście wieków p.n.e. wybudowano tu cytadelę. Później stworzono tu miejsce kultu religijnego. Pierwotne świątynie zburzone zostały podczas najazdu Persów (mniej więcej V w. p.n.e.), po czym wzięto się za odbudowę. Obecna zabudowa pochodzi z czasów świetności Aten, a budowniczym był m.in. Fidiasz. W jego historii na Akropolu były także świątynie bogów rzymskich, potem pełnił on rolę świątyni chrześcijańskiej, a jeszcze później – meczetu. Akropol składa się dziś z ruin kilku budowli:

  • Partenon, czyli dawna świątynia Ateny Partenos (Dziewicy), wybudowana w II poł. V w. p.n.e., rzeźby ją zdobiące były autorstwa samego Fidiasza. Największa i najsłynniejsza budowla Akropolu. Była celem pielgrzymów z całego ówczesnego świata, nawet Aleksander Wielki przysyłał tu perskie tarcze po zwycięskiej bitwie. Do zniszczenia Partenonu najbardziej przyczynili się… chrześcijanie (a dokładnie cesarz Justynian), gdy zamieniali go na swój kościół. W XIII w. dobudowano nawet dzwonnicę, którą w XV w. Turcy po zdobyciu miasta zamienili w minaret, a sam kościół – na meczet. Później składowali tu także amunicję, co spowodowało tragedię w 1687 r. – zbłąkany pocisk wysadził wszystko w powietrze. Na zgliszczach ponownie postawiono mały meczet, który zburzono po uzyskaniu przez Grecję niepodległości w XIX w. A dzieła dokończyli Anglicy, wywożąc do British Museum wszystko, co pozostało ze słynnych rzeźb. na początku XX w. podjęto trud rekonstrukcji. Dziś znów Partenon jest w restauracji, od ładnych paru lat, co bardzo przeszkadza w zwiedzaniu – rusztowania i dźwigi nie dodają budowli kolorytu;
Ateny, Partenon na Akropolu

Ateny, Partenon na Akropolu

Ateny, Partenon na Akropolu

Ateny, Partenon na Akropolu

  • Ateny, cokół pomnika Agrippy obok Propylei

    Ateny, cokół pomnika Agrippy obok Propylei

    Propyleje, czyli monumentalna, marmurowa brama wejściowa na Akropol, nigdy nie dokończona (budowę przerwano w 432 r. p.n.e.). Dzięki niej kontrolowano przepływ ludzi na Akropol, tak aby nie dostawały się do niego osoby niegodne pobytu w świątyni. Zwiększało to także bezpieczeństwo usytuowanego tu skarbca państwowego. Widowiskowość bramy znacznie podkreślają efektowne kolumny oraz schody do niej prowadzące. Ateńskie Propyleje stały się wzorcem dla wielu budowli, w tym m.in. Bramy Branderburskiej w Berlinie. Jednym z bardziej charakterystycznych elementów bramy był stojący po jej zachodniej stronie wielki pomnik rzymskiego generała Agrippy, ufundowany pod koniec I w. p.n.e. (tuż przed śmiercią wodza) przez mieszkańców miasta. Dziś pozostał po nim jedynie pokaźny cokół (9 m wysokości), na którym stała kiedyś naturalnych rozmiarów kwadryga, powożona przez Agrippę;

Ateny, brama wejściowa (Propyleje) na Akropol

Ateny, brama wejściowa (Propyleje) na Akropol

Ateny, Propyleje widziane od wewnątrz Akropolu

Ateny, Propyleje widziane od wewnątrz Akropolu

  • Za Propylejami stała kiedyś ogromna statua Ateny, wykonana z brązu przez samego Fidiasza (456 r. p.n.e.). Brąz przetopiono z łupów zdobytych na Persach w bitwie pod Maratonem. Dziś pozostały po niej jedynie ruiny marmurowej podstawy, bowiem po 900 latach została zabrana do Konstantynopola (dziś Stambuł) jako trofeum. Ostatecznie zniszczono ją na początku XIII w., gdyż wierzono że przyciąga ona krzyżowców do najazdów na miasto;
  • Swiątynia Ateny, z której pozostały tylko pojedyncze kamienie, została zburzona przez Persów i nigdy nie odbudowana. Prawdopodobnie stała na miejscu dawnego mykeńskiego pałacu, pozostałości po pierwotnie znajdującej się tu obronnej cytadeli;
Ateny, kamienie pozostałe po świątyni Ateny, w tle Erechtejon

Ateny, kamienie pozostałe po świątyni Ateny, w tle Erechtejon

  • Erechtejon, świątynia Ateny i Posejdona (dwojga bóstw, które wg legendy walczyły o zostanie patronem miasta), wybudowany został w 406 r. p.n.e. przez Fidiasza, nazwany imieniem bohatera Erechteusza. Jednym z najbardziej znanych elementów jest jego południowy portyk, zwany „portykiem z kariatydami”. Kariatydy były charakterystycznymi podporami na kształt kobiety, dźwigającej wspierany element architektury;
Ateny, Erechtejon na Akropolu

Ateny, Erechtejon na Akropolu

Ateny, Akropol, portyk z kariatydami, część Erechtejonu

Ateny, Akropol, portyk z kariatydami, część Erechtejonu

Na szczycie Akropolu znajdowało się kiedyś jeszcze kilka innych budowli, ale nie dotrwały one do dziś, albo dotrwały w formie pojedynczych kamieni, nijak nie przystając atrakcyjnością do Partenonu czy Erechtejonu lub Propylei, trzech najbardziej widowiskowych budowli tego wpisanego na listę UNESCO zabytku architektury.

Na górnym Akropolu znajduje się także niewielkie muzeum, a obok niego dobrze usytuowany punkt widokowy na jedną z części Aten. Panoramy miasta to kolejna atrakcja Akropolu – stoi on na wysokim, stromym wzgórzu (90 m ponad miastem), dzięki czemu z każdej praktycznie jego strony rozpościera się wspaniały widok na poszczególne dzielnice Aten i na wybrzeże morskie. Także dla widoków warto wspiąć się na Akropol.

Ateny, północna panorama miasta widziana z Akropolu

Ateny, północna panorama miasta widziana z Akropolu

Ateny, panorama z Akropolu (m.in. świątynia Zeusa Olimpijskiego i stadion)

Ateny, panorama z Akropolu (m.in. świątynia Zeusa Olimpijskiego i stadion)

Ateny, panorama z Akropolu

Ateny, panorama z Akropolu

Ateny, pomnik Filopapposa widziany z Akropolu

Ateny, pomnik Filopapposa widziany z Akropolu

W kolejnym wpisie zejdziemy do dolnej części Akropolu, gdzie znajdują się m.in. słynny odeon Heroda Attyka oraz teatr Dionizosa.

Pełna galeria zdjęć z górnego Akropolu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Grecja

Wergina, grobowiec królowej Thessalonike (III w. p.n.e.)

Wergina, malutkie i spokojne miasteczko w północnej Grecji, skrywa w sobie całe tysiąclecia historii i chwałę pierwszej stolicy wielkiej Macedonii. To tu powstała ta wielka starożytna potęga, to tu rządzili Filip II Macedoński i jego syn - Aleksander Wielki.

Plaża w Paralia Katerinis

Naszą bazą podczas wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. była miejscowość Paralia Katerinis, położona nad Morzem Egejskim. Ten bardzo popularny latem kurort w pełni zasłużył na swoją sławę - długie piaszczyste plaże, ciepłe i czyste morze, płytka woda idealna dla dzieciaków.

Delfy, thalos na terenie dawnej świątyni Ateny

Celem jedynej dłuższej wycieczki w czasie wakacyjnego pobytu w Grecji były Delfy - miejsce, w którym kiedyś znajdowała się słynna antyczna wyrocznia. Traktowana jako środek (pępek) świata, miała w starożytności ogromny wpływ na losy ówczesnego świata, przynajmniej na terenach dzisiejszej południowej Europy i najbliższych jej okolic.

 

0

Autor:

Kategorie: Ateny, Grecja, Miasto na weekend, Rok 2014

Göbekli Tepe, najstarsza odkryta świątynia świata

Turcja kryje na swoim terytorium wiele historycznych „białych kruków”, miejsc, które zmieniały lub nadal zmieniają nasze postrzeganie historii, ewolucji czy przodków. Jednym z najświeższych jest bez wątpienia Göbekli Tepe – na dziś najstarsze odkryte miejsce kultu na świecie.

Turcja południowo-wschodnia, dzień 4 (poprzedni wpis: Sanliurfa, miasto proroków). Z Sanliurfy „urywamy” się wypożyczonym samochodem już około południa, chcąc zobaczyć dwie znane turystyczne atrakcje, znajdujące się w niedalekich okolicach miasta. Pierwszym z nich, i dziś jeszcze niezbyt popularnym wśród turystów, pewnie także dlatego, że nie da się tu dojechać bez własnego transportu, jest właśnie Göbekli Tepe.

Czym jest (a właściwie: czym było) Göbekli Tepe ? Tego nie niestety Wam nie wyjaśnimy, bo do dziś nie odkryto z całą pewnością przeznaczenia tego coraz bardziej znanego wśród turystów stanowiska archeologicznego, leżącego kilkanaście kilometrów na północny-wschód od Sanliurfy.

Fakty. Wzgórze, które od zawsze uważane jest za nie do końca naturalnego pochodzenia, „okryto” w latach sześćdziesiątych XX wieku. Ale dopiero w latach dziewięćdziesiątych niemiecki zespół archeologów rozpoczął tutaj wykopaliska. Wcześniej miejscowa ludność trudniła się tutaj rolnictwem, a znajdując kamienie, które jak się potem okazało były częścią starożytnej całości, przenosiła je w dla siebie wygodne miejsca, co spowodowało trochę spustoszenia.

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Ale w trakcie wykopalisk szybko okazało się, że całe wzgórze pokryte jest pozostałościami po bardzo starych, owalnych strukturach kamiennych, których jak się szacuje, jest na wzgórzu kilkadziesiąt. Najbardziej charakterystyczną cechą tych budowli są dziś wapienne filary, ustawione dookoła oraz pośrodku, wspierające sklepienie. Filary te zdumiewają do dziś swoimi rozmiarami, budząc pytania o sposób ich wykonania i transportu na miejsce (ważą po kilkadziesiąt ton). Szczególnie, że na wzgórzu znaleziono także bardzo prymitywne narzędzia, prawdopodobnie służące do ich wykonania. A wykonanie i transport tych kamieni wymagały wysokiej organizacji, ogromnej liczby ludzi i dużej wiedzy. Filary te są najlepiej zachowanymi elementami starożytnych budowli. W dużej części są one ozdobione płaskorzeźbami z motywami zwierzęcymi i stały się symbolem Göbekli Tepe.

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Wszystko to jest coraz bardziej zdumiewające, gdy zaczynamy mówić o wieku tych budowli. Najstarsze ich części pochodzą bowiem sprzed 12.000 lat (10.000 r. p.n.e.), czyli czasów sprzed… wynalezienia koła czy pisma. Dość powiedzieć, że słynne brytyjskie Stonehenge, starożytna megalityczna świątynia, datowane jest na „zaledwie” 3000 lat p.n.e.

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Wszystko to stoi nieopodal Niziny Mezopotamskiej, uznawanej za kolebkę cywilizacji – a jest od niej starsze o kilka tysięcy lat (!). Wg dzisiejszych badań, miejsce to był użytkowane przez grubo ponad tysiąc lat – przez 20 lat wykopalisk odsłonięto zaledwie cztery z co najmniej dwudziestu znajdujących się tu owalnych budowli. Do niedawna uważano, że lud, który budowle zbudował, nie znał jeszcze uprawy roli. Ale w okolicach znaleziono także pozostałości po ziarnach dzikiej pszenicy, które po zbadaniu okazały się najbliższe biologicznie dzisiejszej pszenicy. Być może też niedługo zmieni się nasza wiedza na temat historii rolnictwa na przestrzeni dziejów.

Göbekli Tepe wciąż czeka na odkrycie całości terenu oraz na odsłonięcie mroków własnej historii. Już dziś jednak niektórzy historycy mówią, że powinniśmy zacząć zmieniać swoje postrzeganie rozwoju cywilizacji ludzkiej i przestać uważać np. starożytny Egipt za miejsce jej rozwoju. W końcu płaskorzeźby z Göbekli Tepe są od skarbów egipskich starsze o tysiące lat.

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Jak już wspomnieliśmy, do Göbekli Tepe nie da się dojechać transportem publicznym. Ale jeżeli dysponujemy własnym (lub tak jak my, pożyczonym na kilka godzin) samochodem lub zdecydujemy się na dojazd taksówką – nie ma żadnego problemu. To zaledwie ok.18 km od centrum Sanliurfy. Wyjeżdżając z miasta drogą E90 na wschód, już po chwili zobaczymy kierunkowskazy, prowadzące do Göbekli Tepe. Droga jest bardzo dobra jakościowo aż praktycznie do samego wzgórza z wykopaliskami, ostatnie kilkaset metrów jest pozbawione nawierzchni, ale nie ma problemu z jazdą. Choć na miejscu znajduje się ochrona, dostęp do wykopalisk nie jest płatny, przynajmniej w dniu naszego pobytu nikt opłat za wstęp nie pobierał. W upalne dni na pewno warto zabrać ze sobą coś do picia, na miejscu nie ma żadnej infrastruktury turystycznej.

Göbekli Tepe

Göbekli Tepe

Zwiedzanie odkrytej dotąd części Göbekli Tepe nie zajmuje dużo czasu, spokojnie można założyć 30-40 minut na zobaczenie wszystkiego. My po zwiedzeniu Göbekli Tepe wsiedliśmy ponownie w samochód, by dojechać do kolejnego znanego miejsca w okolicach Sanliurfy – do miasta Harran, znanego ze swojej starej części, pokrytej charakterystycznymi domostwami. Wg legend, w Harran jakiś czas mieszkał prorok Abraham.

Pełna galeria zdjęć z Göbekli Tepe znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Turcja (Kurdystan) 2014

Do Turcji lecieliśmy liniami Pegasus

Lutowa wyprawa do tureckiego Kurdystanu była naszą pierwszą objazdową podróżą realizowaną bez samochodu. Czas na małe podsumowanie organizacji logistycznej - transportu, noclegów i wszystkiego, co musieliśmy ogarnąć w czasie pobytu w południowo-wschodniej Turcji.

Berlin, East Side Gallery

W Berlinie kończyła się nasza tegoroczna podróż po południowo-wschodniej Turcji, a że mieliśmy sporo czasu do autobusu wiozącego nas do domu, zaplanowaliśmy zwiedzanie kolejnej atrakcji stolicy Niemiec - East Side Gallery.

Stambuł, meczet Şemsi Paşa Camii

Üsküdar, jedna z większych i najbardziej zaludnionych dzielnic Stambułu, gościł nas przez ułamek dnia podczas drogi powrotnej z podróży po południowo-wschodniej Turcji. Czasu wystarczyło na zwiedzenie kilku znaczących meczetów azjatyckiej części tej wielkiej aglomeracji.

 

Powitanie ze Stambułem. Na początek słynny Sultanahmet

Stambuł. Największe miasto Turcji i całej Europy, drugie co do wielkości miasto na świecie, po Szanghaju. Jedno z zaledwie dwóch miast na świecie, leżących na dwóch kontynentach, położone nad Bosforem, jedną z najbardziej zatłoczonych dróg wodnych na naszym globie. Takich „naj” można wymieniać w nieskończoność.

Tour de Europe 2013, dzień 26 (poprzedni wpis z trasy: Bursa, „u źródeł” Imperium Osmańskiego”). Do Stambułu dotarliśmy po „zaledwie” 3-godzinnej jeździe z Bursy, gdzie spędziliśmy pierwszy wieczór w naszej drodze powrotnej do Polski. Nie zatrzymywaliśmy się w zasadzie nigdzie, odpuściliśmy nawet wizytę w Izniku, chcąc jak najszybciej dotrzeć do Stambułu, który miał być największą atrakcją trasy, Przeznaczyliśmy sobie na niego dwa dni, rezerwując dwa noclegi w historycznej dzielnicy Sultanahmet, w zasadzie pomiędzy Błękitnym Meczetem a historyczną Hagią Sofią.

Historia Stambułu to materiał na grubą księgę. Za moment jego założenia – pod nazwą Bizancjum – uznaje się okolice 660 r. p.n.e., a za założycieli – greckich osadników. W 355 r. p.n.e. miasto uzyskuje niezależność, ale zbliża swoje koneksje z Cesarstwem Rzymskim, ostatecznie wchodząc w jego skład w 73 r. n.e. Gdy w 324 r. cesarzem Rzymu został Konstantyn, wymyślił sobie budowę nowego, chrześcijańskiego miasta w miejsce Bizancjum. Plany swe szybko wcielił w czyn i już w 330 r. przeniósł tu stolicę całego Cesarstwa Rzymskiego. Miasto nazwał „Nea Roma” (Nowy Rzym), ale powszechnie przyjęła się inna – Konstantynopol. Chwilę przenosin stolicy wielu historyków uważa dziś za początek Cesarstwa Bizantyjskiego.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Tour de Europe 2013 - Stambuł, Sultanahmet

ładowanie mapy - proszę czekać...

Turcja, Stambuł, hotel Med Cezir: 41.006447, 28.979713
Turcja, Stambuł, Błękitny Meczet: 41.005196, 28.977073
Turcja, Stambuł, Hagia Sofia: 41.008629, 28.980056
Turcja, Stambuł, grobowce sułtanów: 41.007884, 28.979970
Turcja, Stambuł, \'Milion\': 41.008061, 28.978015
Turcja, Stambuł, Cysterna Bazyliki: 41.008385, 28.977945

 

Wjeżdżamy do Stambułu od strony azjatyckiej

Wjeżdżamy do Stambułu od strony azjatyckiej

Stambuł, most Bosforski, łączący Azję z Europą

Stambuł, most Bosforski, łączący Azję z Europą

Stambuł, most Galata

Stambuł, most Galata

Stambuł, Błękitny Meczet

Stambuł, Błękitny Meczet

Koniec Cesarstwa Bizantyjskiego też związany jest ze Stambułem (a raczej Konstantynopolem), gdyż upadek nastąpił w 1453 r., po zdobyciu miasta przez Osmanów, którzy potem uczynili z miasta swoją stolicę (był nią aż do 1922 r.). Moment ten jest także uważany przez historyków za koniec okresu średniowiecza w Europie. Jak widać – tworzył Stambuł bardzo aktywnie historię świata.

Po I wojnie światowej miasto było okupowane przez wojska zwycięskich państw, a ostatniego sułtana osmańskiego zmiotła turecka rewolucja Kemala Ataturka, który w 1923 r. przeniósł stolicę Turcji do Ankary. W 1930 r. zmieniono nazwę miasta na Stambuł. W latach 70-tych XX wieku zaczął się okres silnego rozrostu miasta w wyniku napływu biednej ludności z tureckiej prowincji. Dziś w administracyjnych granicach miasta żyje ok.14 mln ludzi, co tworzy ze Stambułu drugie co do wielkości miasto świata – przegrywa tylko z Szanghajem.

Bizancjum, Konstantynopol czy Stambuł – miasto od 1700 lat pozostające stolicą i wizytówką kolejnych wielkich światowych imperiów, podlegające zmianom historycznym, kulturalnym i religijnym na przestrzeni wieków, a zarazem leżące w niezwykle atrakcyjnym i strategicznym miejscu, kontrolując Cieśninę Bosforską, jest dziś niewyobrażalną składnicą zabytków i atrakcji turystycznych, których ilość dla przeciętnego turysty jest wręcz przytłaczająca. Stambuł stał się jedną z najpopularniejszych destynacji turystycznych na całym świecie – rocznie miasto jest odwiedzane przez kilkanaście milionów turystów. My na choćby „muśnięcie” atrakcji miasta mamy zaledwie dwie doby, więc skupimy się na najważniejszych turystycznie punktach miasta. Ale obiecaliśmy sobie – jeszcze tu wrócimy.

Stambuł, Błękitny Meczet

Stambuł, Błękitny Meczet

Stambuł, Błękitny Meczet

Stambuł, Błękitny Meczet

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia, mozaika z 944 r.

Stambuł, Hagia Sofia, mozaika z 944 r.

Stambuł, Hagia Sofia, mozaika z IX w. (odrestaurowana w XIV w.)

Stambuł, Hagia Sofia, mozaika z IX w. (odrestaurowana w XIV w.)

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł zaskoczył nas już na wjeździe – brakiem korków. Zapewne dlatego, że wjeżdżaliśmy do miasta od azjatyckiej strony, w południe, i w niedzielę. Fakt faktem – wjechaliśmy bardzo płynnie, ciasno zrobiło się dopiero na słynnym moście Bosforskim (ponad 1,5 km długości, po wybudowaniu był czwartym co do długości mostem wiszącym świata), jednym z dwóch, łączących w Stambule Azję z Europą. Ale dalej znów było luźno, łącznie z kolejnym słynnym mostem – mostem Galata, którym wjechaliśmy do najbardziej znanej (i obleganej) części Stambułu – dzielnicy Fatih.

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Aby nie tracić czasu na dojazdy, nocleg zorganizowaliśmy sobie w samym centrum turystycznym miasta – dokładnie pośrodku pomiędzy Błękitnym Meczetem a jego „konkurencją” – kościołem Hagia Sofia. Bliżej spać się nie dało :) Nawiasem – hotel Med Cezir z całą stanowczością polecamy – usytuowanie, parking w cenie i przede wszystkim największa atrakcja hotelu – pracownicy i właściciele. W życiu nie widzieliśmy tak przemiłych ludzi (szczególnie „oblegane” były nasze dzieci).

Przejazd przez miasto, meldunek w hotelu i oczekiwanie na pokój (byliśmy nieco za wcześnie), umilone darmową kawą i herbatą w hotelowej restauracji, zajęły nam czas do 14-tej. Wtedy też nastąpił nasz start na dwudniowy maraton szlakiem atrakcji Stambułu. Pierwsze kroki kierujemy na oddalony ledwie o 200 m od hotelu plac (zwany oficjalnie parkiem) Sultanahmet, centralny punkt starej części miasta, dookoła którego tłoczą się największe atrakcje miasta. My decydujemy się zacząć od Błękitnego Meczetu.

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia, mozaika z IX lub X w.

Stambuł, Hagia Sofia, mozaika z IX lub X w.

Stambuł, Hagia Sofia, galeria na wyższej kondygnacji

Stambuł, Hagia Sofia, galeria na wyższej kondygnacji

Stambuł, Hagia Sofia

Stambuł, Hagia Sofia

W swym założeniu miał być Błękitny Meczet „konkurencją” dla stojącej po drugiej stronie placu Sultanahmet chrześcijańskiej świątyni Hagia Sofia – miał przyćmić ją swoją wielkością i pokazać rozmach islamskiej architektury sakralnej. Rozkaz budowy wydał w 1609 r. sułtan Ahmed I (oficjalna nazwa meczetu brzmi: Sultan Ahmed Camii), który mając wtedy 19 lat, osobiście pracował przy jego budowie.

Stambuł, Hagia Sofia, "płacząca kolumna"

Stambuł, Hagia Sofia, „płacząca kolumna”

Jako legenda krąży do dziś anegdota, jakoby architekt źle zrozumiał sułtana i zaprojektował sześć minaretów, zamiast czterech. Sześć minaretów miał wówczas jedynie święty meczet w Mekce i żaden inny nie mógł mieć tyle samo. By udobruchać rozzłoszczonych ortodoksyjnych „ojców” z Mekki, sułtan „zasponsorował” dobudowanie w Mekce siódmego minaretu. Niestety sułtan odczuł gniew Allaha na sobie – zmarł w 1617 r., niedługo po oddaniu do użytku Błękitnego Meczetu, w wieku 27 lat, na tyfus.

Błękitny Meczet jest prawie kwadratowy (53 x 52 m), światło wpuszczane jest poprzez 260 okien, a wnętrza wyłożono prawie 21 tysiącami płytek z Izniku (to było ostatnie duże zamówienie dla słynnych wytwórców ceramiki w tym mieście), których kolorowi zawdzięcza meczet swoją potoczną nazwę. Zbudowany niedaleko pałacu Topkapi, siedziby sułtanów, był Błękitny Meczet aż do XX wieku główną świątynią w Stambule. Jest też do dziś największym meczetem w mieście.

Wejście do Błękitnego Meczetu jest bezpłatne (to naprawdę wyjątek w Stambule i całej Turcji), a wewnątrz jest wydzielona przestrzeń dla turystów. Wejście dla wiernych, chcących się pomodlić, jest w innym miejscu. Obie grupy w środku oddziela niska balustrada. Turyści, chcący wejść do środka, podlegają regułom ubioru wiernych (żadnych bezrękawków, żadnych krótkich spodni), porządkowi przy wejściu wydają bezpłatnie chusty osłaniające odsłonięte części ciała: u kobiet jak i u mężczyzn. W środku w części turystycznej w sezonie panuje spory tłok i harmider, bardziej pasujący do atrakcji turystycznej niż do świątyni.

Stambuł, grobowiec sułtana Mehmeda III

Stambuł, grobowiec sułtana Mehmeda III

Stambuł, grobowiec sułtana Mehmeda III

Stambuł, grobowiec sułtana Mehmeda III

Stambuł, grobowiec sułtana Selima II

Stambuł, grobowiec sułtana Selima II

Stambuł, grobowiec sułtana Selima II

Stambuł, grobowiec sułtana Selima II

Przemykamy na drugą stronę placu Sultanahmet, w kierunku dawnej chrześcijańskiej świątyni Mądrości Bożej (choć dziś „świeci” czterema islamskimi minaretami) – kościołowi Hagia Sofia. To właśnie tę świątynię miał przyćmić sułtan Ahmed I swoim Błękitnym Meczetem. Hagie Sofię oddano do użytku w 537 r., choć już wcześniej (w 360 r.) wybudowano tu bazylikę, której budowa rozpoczęła się zaraz po przeniesieniu stolicy Rzymu do Konstantynopola.

Hagia Sofia miała bardzo ciężką historię. Kilkukrotnie waliła się kopuła świątyni w wyniku trzęsień ziemi, wielokrotnie też kościół niszczony był pożarami – ale zawsze mozolnie go odbudowywano i przywracano do pierwotnej świetności. Hagia Sofia była najważniejszą świątynią w Cesarstwie Bizantyjskim, to tu koronowano kolejnych cesarzy. Niektórzy uważają ją wręcz za najwspanialszy obiekt architektoniczny pierwszego tysiąclecia naszej ery. Ostatnia msza katolicka odbyła się tu w maju 1453 r., tuż przed zdobyciem Konstantynopola przez Osmanów, którzy szybko chcieli zatrzeć chrześcijańskie ślady, przekształcając świątynię w islamski meczet (i dobudowując istniejące do dziś cztery minarety). Ołtarz zamienili na mihrab, a resztę chrześcijańskich symboli i malowideł zatynkowali. Z czasem dobudowywali kolejne budynki, m.in. grobowce, które także zwiedzimy.

Po upadku Imperium Osmańskiego i ostatniego sułtana oraz ogłoszeniu Turcji laicką republiką, nie zwrócono Hagii Sofii kościołowi katolickiemu, ale w 1934 r. przekształcono ją w świeckie muzeum, którym jest do dnia dzisiejszego. W czasie naszego zwiedzania w sierpniu 2013 r., do wejścia ustawiały się spore kolejki (aczkolwiek bardzo sprawnie i szybko obsługiwane przez kilka kas jednocześnie). Obowiązywała też kontrola wnoszonego bagażu (bramki podobne do tych na lotniskach), a wstęp był dość drogi – 25 TL za osobę dorosłą (dzieci do lat 12 tradycyjnie w Turcji bez opłat).

Stambuł, grobowiec sułtana Murada III (z lewej) i grobowiec książąt (z prawej)

Stambuł, grobowiec sułtana Murada III (z lewej) i grobowiec książąt (z prawej)

Stambuł, grobowiec sułtana Murada III

Stambuł, grobowiec sułtana Murada III

Stambuł, grobowiec sułtana Murada III

Stambuł, grobowiec sułtana Murada III

Stambuł, grobowiec sułtanów Mustafy I i Ibrahima

Stambuł, grobowiec sułtanów Mustafy I i Ibrahima

Stambuł, grobowiec sułtanów Mustafy I i Ibrahima

Stambuł, grobowiec sułtanów Mustafy I i Ibrahima

Główną atrakcją muzeum Hagia Sofia, oprócz monumentalnych, ogromnych i niezwykle widowiskowych wnętrz świątyni (które niestety w czasie naszej wizyty były częściowo remontowane), są ścienne mozaiki, odkryte i odrestaurowane w kilku miejscach świątyni. Pochodzą one w dużej części z IX, X i XI w. i przedstawiają Matkę Bożą, Chrystusa oraz kilku świętych. Ciekawostką kościoła jest tzw. „płacząca kolumna”, do której należy włożyć kciuk i spróbować przekręcić pozostałe palce o 360 stopni. Jeśli się to uda, a wyciągnięty kciuk będzie wilgotny, spełni się Twoje życzenie.

Stambuł, starożytny "Milion"

Stambuł, starożytny „Milion”

Obok świątyni Hagia Sofia znajdują się dobudowane już za czasów osmańskich, grobowce sułtanów i książąt osmańskich, w których chowano władców oraz całe ich rodziny po śmierci. Wejście jest gratis, obowiązuje ponowna kontrola bagażu. Możemy więc podziwiać w jednym miejscu:

  • grobowiec sułtana Selima II, zaprojektowany przez słynnego architekta Sinana i wybudowany w 1577 r., w którym pochowano sułtana, jego żonę oraz synów i córki (w sumie 42 sarkofagi). Przed wejściem znajdują się panele z mozaiki, pochodzące z XVI w. (lewy jest kopią oryginału)
  • grobowiec sułtana Murada III, wybudowany w 1599 r., cztery lata po śmierci sułtana, zdobiony w środku ceramiką z Izniku, ręcznie zdobioną. Wewnątrz znajdują się aż 54 sarkofagi, należące do sułtana, jego żon, córek i dalszej rodziny
  • grobowiec sułtana Mehmeda III, wybudowany w 1608 r., także zdobiony wewnątrz ceramiką z Izniku, z 26 sarkofagami
  • grobowiec książąt, wybudowany w latach 80-tych XVI w. pierwotnie dla matki sułtana Murada III. W końcu pochowano w nim pięcioro młodych książąt, zmarłych przedwcześnie (głównie w wyniku epidemii). Matkę sułtana złożono w grobowcu sułtana Selima II
  • grobowiec sułtanów Mustafy I i Ibrahima, pierwotnie będący magazynem oleju do lamp w Hadze Sofii, przekształcony w grobowiec po nagłej śmierci sułtana Mustafy I w 1639 r. Później pochowano tu kolejnego sułtana – Ibrahima (1648) oraz osoby spokrewnione z nimi i innymi sułtanami – w sumie znajduje się tu 19 sarkofagów

Wracamy znów na plac Sultanahmet i kierujemy się nieco wgłąb dzielnicy Fatih. Niemal od razu stajemy przed kolejną ciekawostką – jest to tzw. Milion – uznawany za początkowy punkt słynnej Via Egnatia – starożytnej drogi (przez niektórych uznawanej za pierwszą historycznie autostradę), łączącej Durres, dziś w Albanii poprzez Saloniki, dziś w Grecji z Bizancjum, dziś Stambułem w Turcji, zbudowanej w II w. p.n.e. Okazuje się więc, że zaliczamy podczas tych wakacji wszystkie trzy główne punkty Via Egnatia (Durres, Saloniki i Stambuł).

Stambuł, wnętrza Cysterny Bazyliki

Stambuł, wnętrza Cysterny Bazyliki

Stambuł, wnętrza Cysterny Bazyliki, rzeźby meduzy

Stambuł, wnętrza Cysterny Bazyliki, rzeźby meduzy

Stambuł, wnętrza Cysterny Bazyliki

Stambuł, wnętrza Cysterny Bazyliki

Stambuł, Błękitny Meczet nocą

Stambuł, Błękitny Meczet nocą

Stambuł, Hagia Sofia nocą

Stambuł, Hagia Sofia nocą

Nieco tylko dalej, jakieś 100 m za placem Sultanahmet znów stajemy w kolejce po bilety – tym razem są to bilety wstępu do Cysterny Bazyliki, jedną z wielu istniejących w Bizancjum podziemnych cystern, czyli zbiorników na wodę – mogły one w sumie pomieścić ok.1,5 mln m3 wody. Wybudowana w VI w. cysterna, miała służyć jako magazyn wody dla pałacu cesarskiego na wypadek wojny, zdolna była pomieścić do 100 tys. m3 wody. Była ogromna, miała wymiary większe od boiska piłkarskiego (133 x 65 m), w całości mieszcząc się głęboko pod ziemią, podparta 336 kolumnami, przeniesionymi tu z innych zrujnowanych budowli miasta. W podstawach dwóch z nich, na samym końcu cysterny, znajdują się słynne rzeźby meduz, odwrócone do góry nogami i bokiem, o nieznanym do dziś pochodzeniu, ale uznawane za arcydzieła ówczesnej sztuki kamieniarskiej. Woda do cysterny była transportowana specjalnie wybudowanymi akweduktami ze zbiornika, oddalonego o 19 km od miasta (!).

Z setek istniejących kiedyś w Stambule cystern, do dziś otwarte są dwie – Cysterna Bazyliki jest tą większą, jednocześnie będąc jedną z większych atrakcji turystycznych miasta. W jej wnętrzach były m.in. kręcone sceny do jednego z filmów o przygodach agenta 007 – Jamesa Bonda – „From Russia with Love”.

Na koniec jeszcze dwa filmy video z dwóch największych atrakcji: Błękitnego Meczetu i Hagii Sofii:

To nie koniec atrakcji Stambułu, oglądanych podczas pierwszego dnia jego zwiedzania. Kierujemy się nieco na północ, ku brzegowi Bosforu, gdzie jeszcze tego samego dnia zwiedzimy m.in. tzw.Nowy Meczet, Bazar Egipski, a na koniec przepłyniemy się statkiem wzdłuż Bosforu. Ale to już w następnych wpisach.

Pełna galeria zdjęć ze starej dzielnicy Sultanahmet w Stambule znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

 

Hierapolis, starożytne uzdrowisko

Z jednej świątyni, wybudowanej w III w. p.n.e. do ponad 100-tysięcznego miasta kilka wieków później – taką drogę przeszło Hierapolis. Znane z wielu świątyń i źródeł, a także jako miejsce śmierci i pochówku jednego z apostołów. Dziś ruiny są częścią atrakcji wapiennych tarasów w Pamukkale.

Tour de Europe 2013, dzień 22 (poprzedni wpis: Wapienne tarasy w Pamukkale). Ruiny starożytnego miasta Hierapolis znajdują się na szczycie wzgórza, na którym znajdują się białe wapienne tarasy w Pamukkale. Wejście do ruin jest wliczone w cenę biletu do Pamukkale, nie są konieczne żadne dodatkowe wydatki. Niewielu jednak turystów kontynuuje zwiedzanie Pammukale dalej, opuszczając teren Hierapolis – może to i lepiej, dzięki temu antyczne pozostałości miasta można zwiedzać bardzo spokojnie i bez tłoku, który miejscami bardzo przeszkadza w Pamukkale.

Pierwszą budowlą, będącą „podwaliną” późniejszego miasta Hierapolis, była świątynia, wybudowana tu przez Frygijczyków z pobliskiej Laodikei w początkach III w. p.n.e. Samo miasto założone zostało mniej więcej 100 lat później, ok.190 r. p.n.e. przez ówczesnego króla Pergamonu, Eumenesa II i od początku spełniało rolę uzdrowiska, a potem centrum medycyny, w którym gorących źródeł używano jako środka leczniczego. A że części pacjentów nie dało się tym sposobem uratować, z tego okresu pochodzi spore nekropolis (cmentarz) na północy miasta.

Hierapolis, plan ruin miasta

Hierapolis, plan ruin miasta

Hierapolis, dawne łaźnie miejskie, dziś muzeum

Hierapolis, dawne łaźnie miejskie, dziś muzeum

Hierapolis, ruiny nimfeum (fontanny) przed świątynią Apolla

Hierapolis, ruiny nimfeum (fontanny) przed świątynią Apolla

Hierapolis, świetnie zachowany teatr

Hierapolis, świetnie zachowany teatr

W 133 r. p.n.e., pośmierci ostatniego króla Pergamonu, całe jego królestwo, w tym Hierapolis, dostało się we władanie Imperium Rzymskiego. Oprócz źródeł termalnych, tereny otaczające Hierapolis miały jeszcze jedną naturalną „przypadłość” – był to teren bardzo aktywny sejsmicznie. Na początku ery nowożytnej dwukrotnie (w 17 r. i 60 r. n.e.) miasto zostało silnie zniszczone przez trzęsienia ziemi. Zostało jednak odbudowane, po czym przyszły najlepsze czasy w historii miasta.

Zanim to jednak nastąpiło, w 80 r. zginął tu śmiercią męczeńską (prawdopodobnie przez ukrzyżowanie) jeden z apostołów Jezusa, Filip, który spędzał w Hierapolis ostatnie lata swojego życia. Do dziś na wzgórzu ponad amfiteatrem znajdują się ruiny martyrium św.Filipa, w którym, jak do niedawna sądzono, znajdował się grób apostoła (choć nigdy nie znaleziono w nim śladów pochówku). Jednak w 2011 r. włoscy archeolodzy znaleźli tuż obok martyrium mniejszy kościółek, w którym wg znajduje się grobowiec św.Filipa.

Rzymianie odbudowali miasto w swoim stylu, z ogromnym rozmachem. To, co dziś pozostało po Hierapolis, to właśnie „robota” Rzymian. Miasto stało się znane w całym Imperium Rzymskim, głównie ze sztuki oraz handlu, a jego populacja sięgnęła 100 tys. mieszkańców (!). W czasach chrześcijaństwa część świątyń przebudowano na kościoły i bazyliki. W VII w. miasto przejęli Persowie, a zaraz potem zniszczyło je kolejne trzęsienie ziemi.

Hierapolis, martyrium św.Filipa na wzgórzu

Hierapolis, martyrium św.Filipa na wzgórzu

Hierapolis, ruiny rzymskich łaźni

Hierapolis, ruiny rzymskich łaźni

Hierapolis, starożytne latryny

Hierapolis, starożytne latryny

W wieku XII z kolei Seldżuccy Turkowie przejęli władanie nad miastem, w XIII w. budując tu swoją twierdzę (jej ruiny stoją do dziś). W 1354 r. historia miasta ostatecznie się kończy, gdy miasto zostaje na zawsze opuszczone przez mieszkańców po kolejnym wielkim trzęsieniu ziemi. Ruiny miasta odkrył dopiero w 1887 r. niemiecki archeolog Carl Humann (ten sam, który odkrył wielki ołtarz w Pergamonie).

Ruiny Hierapolis są dobrze opisane i oznaczone tabliczkami. Jest także tablica z ogólnym planem miasta, dzięki czemu poruszanie się pomiędzy ruinami jest łatwe i nie nastręcza trudności w orientacji. Do najważniejszych budowli, które zachowały się do dziś, należą:

  • rzymski amfiteatr, wybudowany w II w. n.e. jako część wielkiej odbudowy miasta po trzęsieniach ziemi (pierwotnie teatr mieścił się po drugiej, północnej, stronie miasta, ale został zniszczony w 17 r. n.e.), jeden z najlepiej zachowanych obiektów w Hierapolis i najlepiej zachowany teatr, widziany przez nas w czasie całego pobytu wakacyjnego w Turcji – a widzieliśmy ich sporo. Widownia o pojemności ok.15 tys. widzów
  • świątynia Apolla, wybudowana jeszcze w czasach hellenistycznych, zniszczona przez trzęsienie ziemi w 60 r. n.e., odbudowana przez Rzymian w III w. z oryginalnych materiałów, ale już jako mniejsza budowla. Częściowo zniszczona po uznaniu chrześcijaństwa jako religii dominującej (IV w.)
  • plutoneum – ciekawostka z Hierapolis, mniejsza świątynia, położona tuż obok świątyni Apolla, ale starsza od niej (jej wieku nigdy jednak nie poznano). Wybudowana jako zakończenie jaskini, emitującej na powierzchnię trujące gazy, była miejscem rytualnych obrzędów, w trakcie których wprowadzano do jaskini w ofierze zwierzęta, które następnie wynoszono martwe. Kapłani sprawujący tu służbę w jakiś sposób opanowali sztukę wchodzenia do jaskini bez uszczerbku na zdrowiu (prawdopodobnie czołgali się po podłodze lub wstrzymywali oddech), dzięki czemu wzbudzali szacunek u wiernych. A wierni wierzyli, że plutoneum (czy też Brama Plutona jest przejściem do podziemnego świata zmarłych, „bramą piekieł”
  • martyrium św.Filipa, wybudowane na wzgórzu za teatrem, w miejscu gdzie wg legend zginął apostoł. Pochodzi z przełomu IV i V wieku. Miejsce to było znanym sanktuarium w czasach, gdy chrześcijaństwo stało się religią dominującą
  • łaźnia miejska, ogromny kompleks (140 x 100 m), zawierający w sobie także gymasium, zasilany przez wody termalne, wybudowana w II w. n.e., obecnie budynek jest zajmowany przez muzeum
  • ulica Frontinusa, główna ulica miasta o długości 1 km i szerokości 14 m, wybudowana łącznie z bramą miejską w I w. n.e.
  • północna brama Bizantyjska, wybudowana w IV w. z materiałów, pochodzących ze zniszczonej agory miejskiej, wraz z dwoma wieżami sąsiadującymi z nią
  • nekropolis, czyli cmentarz tych, którym termalne wody z miejscowych źródeł jednak nie pomogły, łącznie doliczono się w Hierapolis ok.1200 grobowców
Hierapolis, północna brama Bizantyjska

Hierapolis, północna brama Bizantyjska

Hierapolis, brama Frontinusa

Hierapolis, brama Frontinusa

Hierapolis, ulica Frontinusa, główna ulica miasta

Hierapolis, ulica Frontinusa, główna ulica miasta

Hierapolis, nekropolis

Hierapolis, nekropolis

Hierapolis, turecka para młoda

Hierapolis, turecka para młoda

Ruiny Laodikei

Ruiny Laodikei

Oprócz powyższych budowli, na terenie ruin Hierapolis znaleźć można też pozostałości po kilku chrześcijańskich kościołach, m.in. katedry (VI w.) i bazyliki (wybudowanej w III w. jako… łaźnie, a w VI w. przerobionych na kościół).

Wracamy z powrotem z Hierapolis i Pamukkale, po drodze odwiedzając jeszcze ruiny Laodikei, niestety z powodu późnej pory już zamknięte. Robimy im więc kilka zdjęć z głównej drogi D320, obok której stoją. Wycieczka do Pamukkale była naszą ostatnią podczas wakacji w Turcji. W następnym wpisie pokażemy wam naszą turecką bazę wypadową, czyli miejscowość Boğaziçi.

Pełna galeria zdjęć z ruin Hierapolis znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Starożytna Afrodyzja

Afrodyzja nigdy nie była w starożytności wielkim miastem. Ale była w tamtych czasach bardzo znana, głównie ze względu na bogate zasoby marmuru oraz świątynię Afrodyty. Dziś, ze względu na bardzo dobry stopień zachowania ruin, może śmiało rywalizować z największymi historycznymi atrakcjami Turcji.

Tour de Europe 2013, dzień 22 (poprzedni wpis: Ruiny starożytnej Nysy). Kontynuujemy swoją jednodniową wyprawę do Pamukkale, w trakcie której oglądaliśmy już ruiny Nysy. Po ok.220 km od Boğaziçi – naszej tureckiej bazy wypadowej – tuż za miejscowością Kuyucak odbijamy w prawo z głównej drogi D320. Skręt do ruin Afrodyzji jest dobrze oznaczony, a od niego mamy jeszcze 37 km jazdy do parkingu przy parku archeologicznym Afrodyzja, znajdującym się tuż za miejscowością Geyre, dzisiejszą spadkobierczynią Afrodyzji.

Tereny Afrodyzji były miejscem kultu już mniej więcej od 5800 r. p.n.e., kiedy to neolityczni farmerzy czcili tu boginię zbiorów i urodzaju. Zanim osada została nazwana imieniem bogini Afrodyty, kilkukrotnie zmieniała nazwy. Ostatecznie starożytni Grecy ustanowili w II w. p.n.e. nazwę Afrodyzja, rozpoczynając w tym miejscu kult bogini miłości i płodności. Ale pozostawała Afrodyzja faktycznie wyłącznie miejscem kultu religijnego, w parze z którym nie szło osadnictwo – nadal była małą osadą.

Afrodyzja - transport z parkingu do ruin

Afrodyzja – transport z parkingu do ruin

Afrodyzja, sebasteion

Afrodyzja, sebasteion

Afrodyzja, fryzy z portyku Tyberiusza z południowej agory

Afrodyzja, fryzy z portyku Tyberiusza z południowej agory

Afrodyzja, amfiteatr

Afrodyzja, amfiteatr

Zmiana nastąpiła dopiero, gdy region przejęło Imperium Rzymskie. Owczesny rzymski władca – Sulla – podbił Azję Mniejszą, przyłączając ją do Rzymu po pokonaniu w walce Mitrydatesa. Do Afrodyzji, za radą wyroczni delfickiej, przywiózł dary. Także jego następca (a wcześniej przeciwnik), Juliusz Cezar, był „fanem” Afrodyzji, utożsamiając z nią rzymską boginię Wenus. Następca (a także adoptowany w testamencie syn siostrzenicy) Juliusza Cezara – pierwszy rzymski cesarz, Oktawian August, nadał Afrodyzji pewną dozę autonomii oraz zwolnił z podatków, określając nawet miasto mianem „jedynego miasta w Azji, które mogłoby być moim”.

W tych czasach stała się Afrodyzja centrum kultury i sztuki, głównie dzięki okolicznym bogatym złożom marmuru, znanego ze względu na swój kolor. Nie eksportowano jednak „surowego” marmuru, a gotowe wyroby i rzeźby. Stała się więc Afrodyzja znanym ośrodkiem rzeźbiarskim, a wyroby z marmuru eksportowano do całego Rzymu. Rzymianie rozbudowali także znacząco miasto, któremu szybko przybywało mieszkańców – w szczytowym momencie liczono ich na ok. kilkanaście tysięcy.

W erze chrześcijaństwa Afrodyzja stała się siedzibą biskupów. Jednakże miasto stało się „passé”, ze względu na wciąż kultywowane tu uwielbienie dla Afrodyty i Wenus. Ostatecznie pod koniec IV w. zakazano czczenia bogów innych niż chrześcijańskie, co doprowadziło do znaczącego spadku znaczenia miasta. Ok. V w. świątynia Afrodyty została przebudowana na kościół chrześcijański (bazylikę), a w kolejnym wieku nazwę miasta zmieniono na Stauropolis, która jednak nie bardzo się przyjęła. Ostateczny cios zadało miastu trzęsienie ziemi w VII w., po którym zniszczenia nie zostały już nigdy odbudowane. Mieszkańcy ostatecznie opuścili Afrodyzję w XII w., prawdopodobnie w wyniku najazdu Turków Seldżuckich.

Afrodyzja, południowa agora

Afrodyzja, południowa agora

Afrodyzja, południowa agora

Afrodyzja, południowa agora

Afrodyzja, łaźnie Hadriana

Afrodyzja, łaźnie Hadriana

Afrodyzja, łaźnie Hadriana

Afrodyzja, łaźnie Hadriana

Niedługo potem na ruinach Afrodyzji powstała niewielka osada, nazwana Geyre. Trwała ona aż do XX w., kiedy to w 1956 r. została zniszczona przez kolejne trzęsienie ziemi. Skorzystano z okazji i przeniesiono wieś w inne miejsce. Dwa lata później, pewien turecki dziennikarz zgubił się w okolicach Geyre i zmuszony zapadającym zmrokiem, skorzystał z noclegu u mieszkańców wioski. W ich domach odkrył piękne marmurowe rzeźby, a mieszkańcy wskazali mu miejsce, gdzie je znaleźli. Dziennikarz sfotografował marmury, publikując zdjęcia w zachodnich magazynach. Zareagował amerykański naukowiec tureckiego pochodzenia, Kenan Erim, który w 1961 r. rozpoczął na terenach Afrodyzji prace archeologiczne. Prowadził je aż do swojej śmierci w 1990 r., został pochowany na terenie starożytnego miasta, tuż obok okazałego tetrapylonu, jednego z symboli dzisiejszego parku archeologicznego. Dziś obok ruin miasta stoi spore muzeum, wewnątrz którego znajdują się głównie rzeźby znalezione na terenie wykopalisk, a także płaskorzeźby z sebasteionu, miejsca kultu kolejnych rzymskich cesarzy, uznawanych za bogów.

Do samego wejścia na teren parku archeologicznego Afrodyzja, pomimo istnienia tam sporego parkingu, nie da się dojechać samochodem (zakaz wjazdu). Parkować trzeba na oddalonym o ok.500 m parkingu, znajdującym się przy głównej drodze dojazdowej (na skrzyżowaniu ze światłami w lewo). Parking jest płatny (kilka lir za samochód, bez względu na liczbę pasażerów), ale w cenie jest zawarty dowóz do ruin. Dowóz ten jest szczególnie atrakcyjny dla dzieci, odbywa się bowiem… traktorem z doczepionymi wagonami pasażerskimi. W naszym przypadku był to traktor marki… Fiat. Po dojechaniu do ruin, trzeba uiścić właściwą opłatę za wstęp, wynoszącą w sierpniu 2013 r. 10 TL (za osobę dorosłą, dzieci do lat 12 – bez opłat).

Afrodyzja, pałac biskupów

Afrodyzja, pałac biskupów

Afrodyzja, świątynia Afrodyty

Afrodyzja, świątynia Afrodyty

Afrodyzja, tetrapylon, brama miejska

Afrodyzja, tetrapylon, brama miejska

Afrodyzja, grób prof.Kenana Erima

Afrodyzja, grób prof.Kenana Erima

Afrodyzja, starożytny stadion

Afrodyzja, starożytny stadion

Ruiny Afrodyzji zawierają kilka znaczących i nieźle zachowanych budowli, wśród których prowadzi trasa zwiedzania (nieco na uboczu stoi jedynie stadion). Najważniejsze z nich, w kolejności zwiedzania:

  • sebasteion, świątynia wybudowana w I w. poświęcona cesarzowi Augustusowi (Sebastos to grecka forma imienia Augustus), składająca się z dwóch ogromnych kolumnad (80 m długości, 3 kondygnacje) i znajdującego się pomiędzy nimi dziedzińca. Sebasteion odkryty został w 1979 r. wraz z ogromną ilością wspaniałych płaskorzeźb (odzyskano 70 z pierwotnie istniejących 190), znajdujących się pierwotnie na bokach budowli, dziś część z nich stanowi oddzieloną wystawę w miejscowym muzeum. Budowla zawaliła się częściowo po trzęsieniu ziemi w IV w.
  • rzymski amfiteatr, zbudowany w 27 r. p.n.e. na zboczu wzgórza, na którym odkryto ślady pierwotnego osadnictwa na tych terenach. Widownia mieściła ok. 7 tys. widzów. Odrestaurowany w II w. n.e., uległ poważnym uszkodzeniom podczas trzęsienia ziemi w VII w.
  • południowa agora, czyli jeden z dwóch publicznych placów w Afrodyzji, na terenie której w czasie naszej wizyty trwały prace archeologiczne (rozpoczęte w 2012 r.), związane z odsłanianiem największego obiektu na agorze – ogromnego basenu. Agora była ogromnym placem, an którym rzędy marmurowych kolumn otaczały basen, do którego pompowana była pod ciśnieniem woda, zasilająca fontanny. Północny portyk dedykowany był Tyberiuszowi, fryzy z jego powierzchni znajdują się dziś obok sebasteionu oraz w miejscowym muzeum
  • łaźnie Hadriana, największe publiczne łaźnie w Afrodyzji, poświęcone rzymskiemu cesarzowi, wybudowane w II w., będące miejscem życia publicznego mieszkańców. Bogato wyposażone w marmurowe rzeźby, które w większości znajdują się dziś w miejscowym muzeum
  • pałac biskupów, który miejscem zamieszkania miejscowych biskupów jest tylko z nazwy, bo tak naprawdę nie wiadomo, kto w nim mieszkał. Faktem jest jednak, że był największym budynkiem mieszkalnym w centrum miasta, wybudowany ok. 400 r. n.e. Być może mieszkali tu biskupi, a być może np. rzymski gubernator
  • świątynia Afrodyty, wybudowana w końcówce I w. p.n.e., a której „sponsorem” był Zoilos, niewolnik wyzwolony przez cesarza Augustusa (patronował on również budowie m.in. amfiteatru). W II w. n.e. świątynię rozbudowano o otaczające ją ogromne portyki i kolumnadę. Ok. 500 r. została ona przebudowana na chrześcijańską bazylikę – portyki i kolumnadę rozebrano, a uzyskane materiały przeznaczono na rozbudowę samej świątyni. Była to jedyna w swoim rodzaju taka operacja w historii. Kościół był użytkowany aż do końca historii miasta, czyli do XII w., kiedy to został zniszczony
  • tetrapylon, czyli okazała brama miejska, zbudowana w II w., składająca się z czterech grup po cztery kolumny w stylu korynckim, odbudowany w wyniku prac archeologicznych w 1990 r., w większości z oryginalnych materiałów
  • stadion, jeden z najlepiej zachowanych do dziś klasycznych stadionów w całym basenie Morza Sródziemnego i jeden z największych starożytnych stadionów w ogóle (wymiary 262 x 59 m), mieścił 30 tys. widzów i przystosowany był do zawodów lekkoatletycznych (zaokrąglone końce). Po uszkodzeniach spowodowanych trzęsieniem ziemi w VII w., wschodnia część (ta, na której staliśmy) została zaadoptowana m.in. do walk gladiatorów – dobudowano stosowne wejścia dla nich.
Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum, kolekcja reliefów z sebasteionu

Afrodyzja, muzeum, kolekcja reliefów z sebasteionu

Afrodyzja, muzeum, marmurowy "niebieski koń"

Afrodyzja, muzeum, marmurowy „niebieski koń”

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum

Afrodyzja, muzeum, eksponaty w ogrodzie

Afrodyzja, muzeum, eksponaty w ogrodzie

Afrodyzja, muzeum, eksponaty w ogrodzie

Afrodyzja, muzeum, eksponaty w ogrodzie

Afrodyzja, muzeum, eksponaty w ogrodzie

Afrodyzja, muzeum, eksponaty w ogrodzie

Na koniec zwiedzania ruin Afrodyzji zostawiliśmy sobie wizytę w miejscowym muzeum (wejście jest wliczone w koszt biletu do ruin). Nowoczesność muzeum widać tuż po wejściu do środka (choć warto także przejść się wzdłuż ogrodu, w którym także znajdują się eksponaty), gdzie znajduje się duży, multimedialny (i dotykowy) ekran z planem dawnego miasta.

Eksponaty muzeum to głównie bardzo bogate zbiory marmurowych rzeźb, znalezionych na terenie wykopalisk podczas prac archeologicznych. Największą salę wystawową, nową część muzeum, wypełnia wspaniała kolekcja odrestaurowanych reliefów z sebasteionu. Ta kolekcja naprawdę robi wrażenie. W samym środku tej sali znajduje się także niekompletna marmurowa rzeźba – tzw. Niebieski Koń z Afrodyzji („Aphrodisias Blue Horse”), część większej całości, przedstawiającej konia oraz Troilusa i Achillesa (Troilus był trojańskim księciem, którego dotyczyła przepowiednia – jeśli młodzieniec dożyje 20 lat, Troja nigdy nie zostanie zdobyta. Achilles zabił jednak Troilusa). W muzeum znajduje się także mały kącik, poświęcony prof. Erimowi, który całe swoje zawodowe życie poświęcił Afrodyzji.

Cała wizyta w ruinach starożytnej Afrodyzji zajęła nam 2 godziny (w tym ok. 20 minut w muzeum). Zdecydowanie warto tu przyjechać (choćby tak jak my, odbijając z drogi do Pamukkale) i poświęcić nawet dłuższy czas na zobaczenie tego bardzo dobrze zachowanego miejsca. Muzeum, stadion czy sebasteion są tego warte.

Wyjeżdżamy z Afrodyzji, kierując się wprost do celu naszej wycieczki – Pamukkale, słynnych białych wapiennych tarasów. Mamy do niej jeszcze 100 km jazdy samochodem.

Pełna galeria zdjęć z ruin starożytnej Afrodyzji znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym facebookowym fanpage’u.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

 

Lagina, religijna "część" Stratonikei

Lagina, starożytne miejsce kultu bogini Hekate, połączona świętą drogą ze Stratonikeią, dla której była „siostrą”, odpowiadającą za religijną część życia mieszkańców. Hekate była boginią czarów, magii i czarnoksiężników, wymienianą już przez Homera.

Tour de Europe 2013, dzień 20 (poprzedni wpis: Stratonikeia, miasto wielkiej miłości i… gladiatorów). Stratonikeia w czasach swojej świetności była administracyjnym centrum regionu, ale nie pełniła roli centrum religijnego. Od tego miała połączoną świętą drogą (taką samą, jaka łączyła Milet z Didymą) Laginę, centrum kultu bogini Hekate. I właśnie Lagina była naszym kolejnym celem podczas jednodniowej wycieczki do Muğli.

Wyjeżdżając z terenu ruin Stratonikei, nie najechaliśmy się zanadto samochodem. Jadąc w kierunku miasta Yatağan, już po 5 km, tuż za widoczną z drogi wielką elektrownią, należy zgodnie z kierunkowskazem skręcić w lewo. Dalej czeka nas ok.9 km jazdy niezłą asfaltową drogą i tuż przed miejscowością Turgut skręt w prawo – uwaga na niezbyt dobrze widoczny (w sierpniu 2013 r. zarośnięty krzakiem) kierunkowskaz na Laginę. Ostatni odcinek to już droga gruntowa, ale także o niezłej jakości. Wstęp na teren starożytnego sanktuarium jest bezpłatny, choć sam obiekt jest zdaje się pilnowany (przy wjeździe znajduje się niewielka budka, w której chyba „stacjonują” strażnicy, nie starają się oni jednak w jakikolwiek sposób interesować turystami – a tych jest tu naprawdę niewiele). Jest też niewielkie miejsce na zaparkowanie samochodu. Po podjechaniu okazało się, że jesteśmy jedynymi zwiedzającymi.

Lekko schowany kierunkowskaz do ruin Laginy

Lekko schowany kierunkowskaz do ruin Laginy

Lagina, propylon, jednocześnie początek świętej drogi do Stratonikei

Lagina, propylon, jednocześnie początek świętej drogi do Stratonikei

Lagina, świątynia Hekate

Lagina, świątynia Hekate

Lagina, świątynia Hekate

Lagina, świątynia Hekate

Tereny Laginy były zamieszkane już w epoce brązu, ale dopiero za czasów dynastii Seulycydów (rozpoczynającej się od opisywanych przy okazji wizyty w Stratonikei królów Seleukosa I i jego syna Antiocha I) została ona rozbudowana i podniesiona do rangi religijnego centrum całego regionu. Stało się to mniej więcej w II w. p.n.e. (w połowie tego wieku bogini Hekate jest widoczna na monetach, bitych w Stratonikei). Wielkie sanktuarium Hekate zostaje wybudowane w Laginie pod koniec II w. p.n.e.

W 81 r. p.n.e. Lagina otrzymuje od Rzymu gwarancje nietykalności a festiwale na cześć bogini rozlewają się po całym imperium. 40 lat później sanktuarium zostaje splądrowane przez najeźdźców, ale odbudowane za czasów cesarza Augustusa (koniec I w. p.n.e.). W samej końcówce I w. p.n.e. jest już Lagina największym miejscem kultu religijnego w całym regionie.

Najważniejszym elementem Laginy była świątynia Hekate (wymiary 25 x 18 m), otoczona przez rzędy kolumn (11 x 8), których frezy znajdują się dziś w Muzeum Archeologicznym w Stambule. Swiątynia otoczona była ze wszystkich stron stoami (zadaszonymi kolumnadami). Całość zajmowała obszar 130 x 120 m. Sama w sobie świątynia jest już rzadkością, Hekate bowiem nie była bóstwem czczonym w świątyniach. Bardziej kojarzona była z rozdrożami i posągami kobiety z trzema tułowiami.

Lagina, świątynia Hekate

Lagina, świątynia Hekate

Sama Hekate była bardzo starym bóstwem, wymienianym już przez Homera (mniej więcej VIII / VII w. p.n.e.). Jej kult pochodził najprawdopodobniej właśnie z Karii, co objawiało się m.in. częstym nadawaniem dzieciom imion, pochodzących od imienia bogini. Przykładem może być choćby król Hekatomnus (jego grobowiec odkryto niedawno w Milas), ojciec słynnego Mauzolosa, od którego grobowca pochodzi używany do dziś wyraz „mauzoleum”. Najsłynniejszym w historii miejscem kultu Hekate była właśnie Lagina.

Sama Lagina jako obiekt turystyczny nie oferuje w zasadzie nic. Turysta nie otrzyma tu żadnego wsparcia w postaci choćby możliwości jakichkolwiek materiałów na temat sanktuarium. Zresztą – nie ma tu możliwości zakupu niczego, nie ma tu po prostu ani jednego punktu handlowego (ciągle przypominamy – pamiętajcie, szczególnie w sezonie wakacyjnym, o zapasie wody pitnej). Miejsce wygląda na totalnie opuszczone i zapomniane przez świat, miejscami ruiny są mocno zarośnięte, a zadaszenia znalezione w pobliżu, pod którymi składowane są elementy starożytnej świątyni, wyglądają na nie używane od dłuższego czasu. Podczas naszej wizyty w Laginie natknęliśmy się na dwóch jegomościów, usilnie pracujących kilofami, którzy na nasz widok dostojnie… się oddalili. Miejsce nie jest też w żaden sposób opisane tablicami informacyjnymi, poza jedną jedyną, opisującą boginię Hekate.

Na temat tego, co dziś można oglądać w Laginie, nie będziemy się wiele rozpisywać. Na zdjęciach zobaczycie ruiny samej świątyni Hekate, jak i otaczających ją kolumnad. Wszystko jest dość łatwe do rozpoznania, nie ma tu jakiejś zagmatwanej konstrukcji czy skomplikowanego układu ulic.

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Lagina, ruiny sanktuarium Hekate

Yatagan, elektrownia węglowa, budowana przez Polaków

Yatagan, elektrownia węglowa, budowana przez Polaków

Wyjeżdżamy z terenu Laginy, uparcie kierując się w stronę miasta Muğla, które jest naszym celem końcowym tej wycieczki. Przy okazji jazdy w kierunku głównej drogi do Yatağanu, mało atrakcyjnego, przemysłowego miasta, w którym, jak twierdzą wszystkie przewodniki, nie ma czego zwiedzać, oglądamy dość znaną elektrownię węglową w Yatağan, istotną dla Polaków, bo przez Polaków budowaną. Oddana została ona do użytku w 1976 r., a w latach 90-tych XX w. przyciągnęła uwagę całego świata dzięki protestom działaczy Greenpeace, które szczególnie silne były w 1994 r. Kilkukrotnie nakazywano już wyłączenie elektrowni, istotnie zatruwającej środowisko naturalne, ale wszystkie te decyzje były cofane z powodu niedoborów energii. Tak czy siak, elektrownia jest czynna po dziś dzień.

Jedziemy więc dalej, już bez żadnych przystanków kierując się ku celowi naszego jednodniowego wypadu – miastu Muğla, bardzo słabo opisanemu w turystycznych przewodnikach, oddalonemu od miejsc odwiedzanych przez turystów. Sprawdzimy, czy rzeczywiście Muğla nie ma nic do pokazania.

Pełna galeria zdjęć ze starożytnego sanktuarium bogini Hekate w Laginie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym facebookowym fanpage’u.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Milas, miasto z przeszłością

Ponad 50-tysięczne miasto Milas nie jest dziś celem turystycznych wycieczek. W zasadzie w ogóle nie widać w nim turystów. Trudno się im dziwić, bo nie mają „w ofercie” zbyt wielu turystycznych atrakcji w mieście, choć może się ono poszczycić długą i barwną historią.

Tour de Europe 2013, dzień 18 (poprzedni wpis: Dalyan, licyjskie skalne grobowce). Milas, położone 30 km na północ od Boğaziçi, miejsca naszego pobytu w Turcji, było dla nas najczęściej miastem „tranzytowym” – przejeżdżaliśmy przez nie w zasadzie podczas każdej naszej wycieczki wgłąb Turcji (za wyjątkiem jedynej skierowanej na południe – do Bodrum). Ale dwa razy pojechaliśmy specjalnie do Milas – raz by pozwiedzać, drugi by… zapłacić mandat drogowy :) Dziś będzie o zwiedzaniu Milas.

Milas jest dziś spokojnym i niezbyt atrakcyjnym wizualnie miasteczkiem, z bardzo nielicznymi pozostałościami po szczytnej historii. Leży nieco na uboczu tras turystycznych, dość daleko od wybrzeża, przegrywając zdecydowanie walkę o klienta z potęgami pokroju Bodrum czy Marmaris. Ale w ramach kilkugodzinnej wycieczki jest w stanie zapełnić dzień turyście tym, co ma do zaoferowania.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Tour de Europe 2013 - Milas

ładowanie mapy - proszę czekać...

Turcja, Milas, brama miejska: 37.316267, 27.785545
Turcja, Milas, meczet Abdülaziz Ağa Camii: 37.315674, 27.784606
Turcja, Milas, meczet Ulu Camii: 37.313485, 27.783469
Turcja, Milas, muzeum miejskie: 37.313232, 27.784244
Turcja, Milas, meczet Belen Camii: 37.315998, 27.781184
Turcja, Milas, urząd miejski: 37.316199, 27.781318
Turcja, Milas, karawanseraj Çöllüoğlu Hani: 37.315619, 27.781103
Turcja, Milas, meczet Pazar Camii: 37.316606, 27.780012
Turcja, Milas, świątynia Zeusa Karyjskiego: 37.314896, 27.783206
Turcja, Milas, Menteşe Cd: 37.316404, 27.778952
Turcja, Milas, grobowiec Gümüşkesen: 37.317780, 27.772056
Turcja, Milas, meczet Firuz Bey: 37.317905, 27.780111
Turcja, Milas, starożytny akwedukt: 37.315043, 27.794369

 

Ulice Milas

Ulice Milas

Milas, starożytna brama miejska (Brama z Toporem)

Milas, starożytna brama miejska (Brama z Toporem)

Milas, meczet Abdülaziz Ağa Camii

Milas, meczet Abdülaziz Ağa Camii

Milas, meczet Ulu Camii (Wielki Meczet)

Milas, meczet Ulu Camii (Wielki Meczet)

Milas, w czasach starożytnych znany pod nazwą Mylasa, po raz pierwszy pojawia się dokumentach historycznych w VII w. p.n.e. Nic więcej o początkach miasta nie wiadomo, aż do V w. p.n.e., kiedy to Mylasa wzięła udział (wraz z m.in. odwiedzanymi przez nas Miletem i Priene) w powstaniu przeciwko Persom. W IV w. Hekatomnus, otwierający nową dynastię władców Karii, której największym miastem była Mylasa, uczynił z niej stolicę Karii. Jego następca, Mauzolos, przeniósł stolicę do Halikarnasu (dzisiejsze Bodrum), gdzie po śmierci wybudowano mu wielki grobowiec (mauzoleum).

W 334 r. p.n.e. razem z całą Anatolią, także i Mylasę zdobyły wojska Aleksandra Wielkiego, ale oddał on miasto królowej Karii, Adzie. W 40 r. p.n.e. miasto bardzo mocno ucierpiało podczas wojny domowej w Imperium Rzymskim, ale po jej zakończeniu przeżyło jeden z najświetniejszych okresów w swojej historii. Pod koniec XIII w. miasto dostało się we władanie Turków, którzy przenieśli administrację do pobliskiego zamku w Beçin, co jednak nie zatrzymało zbytnio rozwoju Mylasy, która pozostała głównym miastem regionu Menteşe, rządzonego przez tureckiego beya. Z tego okresu pozostało w dzisiejszym Milas sporo meczetów.

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

Milas, muzeum miejskie

W 1390 i 1420 r. dwukrotnie władzę nad miastem przejmowało Imperium Osmańskie, za drugim razem skutecznie. W tym czasie stolicę regionu przeniesiono do pobliskiej Mugli, powodując znaczny upadek znaczenia miasta, które podtrzymywało się dzięki handlowi bawełną i tytoniem. W XVIII w. osiedliły się w mieście znaczne populacje Zydów, Greków i Ormian. Grecy musieli wyprowadzić się w czasie wielkiej wymiany ludności w 1923 r. Dziś jest Milas niezłym miejscem wypadowym do zwiedzania licznych okolicznych atrakcji turystycznych, z których najbliższymi są Beçin i Labranda.

Milas ma do zaoferowania właściwie tylko cztery miejsca, które kojarzyć można ze starożytnymi dziejami miasta. Najcenniejszym z nich jest bez wątpienia stanowisko archeologiczne w samym centrum miasta, mieszczące starożytną świątynię Zeusa Karyjskiego, pochodzącą z I w. p.n.e., z charakterystyczną jedną ocaloną kolumną, górującą nad całością.

Drugim cennym zabytkiem Milas jest monumentalny grobowiec, zwany Gümüşkesen, znajdujący się na obrzeżach miasta (dawniej znajdowało się tu miejskie nekropolis), wybudowany w II w. n.e. w stylu wyraźnie wskazującym na wzorowanie się na słynnym mauzoleum Mauzolosa w Halikarnasie (dziś Bodrum).

Milas, meczet Belen Camii

Milas, meczet Belen Camii

Milas, karawanseraj Çöllüoğlu Hanı

Milas, karawanseraj Çöllüoğlu Hanı

Milas, meczet Pazar Camii

Milas, meczet Pazar Camii

Milas, meczet Pazar Camii

Milas, meczet Pazar Camii

Milas, meczet Pazar Camii

Milas, meczet Pazar Camii

Kolejnym śladem starożytności w Milas jest dawna północna brama miejska (tzw. Brama z Toporem, od topora wyrzeźbionego w jej górnej części), będąca także częścią akweduktu, dostarczającego wodę do miasta. Zbudowano ją w II w. n.e., jako część świętej drogi, łączącej Mylasę z Labrandą, świętym dla Karyjczyków miejscem.

Ostatnim oglądanym przez nas reliktem starożytności były resztki dawnego akweduktu (łączącego Beçin, Mylasę i Labrandę). Oprócz bramy miejskiej, inne elementy akweduktu znaleźć można na wschodnich krańcach miasta, obok przelotowej drogi D525, prowadzącej do Söke. I tu ciekawostka – ruiny starożytnego akweduktu zostały sprytnie zaadaptowane przez pobliskich mieszkańców i dziś stanowią miejscami elementy… ogrodzenia prywatnych domów :)

Osobną atrakcję stanowi małe muzeum w Milas, prezentujące eksponaty z wykopalisk w mieście i okolicach, założone w 1983 r., a dla publiczności otwarte w 1987 r. Do terenu muzeum należy także ogród o powierzchni 1500 m2, w którym także znajdują się „skarby” muzeum. Wstęp do muzeum jest bezpłatny, zawiera ono także małą salę wewnątrz budynku muzeum, na parterze.

Milas, ruiny świątyni Zeusa Karyjskiego

Milas, ruiny świątyni Zeusa Karyjskiego

Milas, ruiny świątyni Zeusa Karyjskiego

Milas, ruiny świątyni Zeusa Karyjskiego

Milas, ruiny świątyni Zeusa Karyjskiego

Milas, ruiny świątyni Zeusa Karyjskiego

Milas, ulica Menteşe Cd

Milas, ulica Menteşe Cd

Osobną kategorię zabytków w Milas stanowią oczywiście meczety, w tym kilka bardzo dobrze zachowanych świątyń o bardzo długiej historii:

  • meczet Abdülaziz Ağa Camii (1737 r.), minaret dobudowany w 1885 r. Obok meczetu znajdowała się kiedyś medresa (szkoła muzułmańska), która obecnie niestety już nie istnieje
  • meczet Ulu Camii (wielki meczet, z 1378 r.), największy meczet w Milas, zbudowany z cegieł i kamieni, a także częściowo ze starożytnych materiałów, wyremontowany w 1879 r.
  • meczet Belen Camii (1750 r.), wieńczący wzgórze Hisarbaşı, stojący obok karawanseraju Çöllüoğlu Hanı i siedziby władz miasta, dość podobny do meczetu Ulu Camii. Minaret dobudowano w 1811 r.
  • meczet Pazar Camii (1311 r.) – wygląda na świeżo wyremontowany, wciąż czynny (patrz nasze zdjęcia z wnętrza), nie znaleźliśmy o nim absolutnie nic w sieci (!)
  • meczet Firuz Bey Camii (1394 r.), wybudowany na planie kwadratu (23 x 23 m) przez beya regionu Menteşe, Firuz Beya, kilka lat po podbiciu regionu przez Imperium Osmańskie. Wewnątrz, po obu stronach mihrabu znajdują się inskrypcje ze wskazaniami architekta i malarza wnętrz, niestety meczet był zamknięty w czasie naszej wizyty. Kompleks zawiera oprócz meczetu, także medresę (szkołę religijną) oraz pokoje gościnne
  • meczet Haciilyas Camii (1330 r.), stojący w centralnej dzielnicy Milas – Haci Ilyas, zbudowany przez miejscowego beya (Şucaaddin Orhan Beg)

Zabytkiem jest też karawanseraj Çöllüoğlu Hanı, wybudowany w 1720 r. A zawsze warto po prostu pospacerować ciasnymi uliczkami starego Milas, pozbawionymi turystów i wszelkiej maści kramów z pamiątkami. Tu widać autentyczną Turcję. Zycie toczy się wolno, turyści tacy jak my zdecydowanie zwracają uwagę miejscowych. Można zobaczyć Turków spędzających czas na piciu herbaty czy grze w backgammona, bardzo popularną w tym kraju grę.

Milas, grobowiec Gümüşkesen, kopia mauzoleum Mauzolosa z Halikarnasu (Bodrum)

Milas, grobowiec Gümüşkesen, kopia mauzoleum Mauzolosa z Halikarnasu (Bodrum)

Milas, grobowiec Gümüşkesen, kopia mauzoleum Mauzolosa z Halikarnasu (Bodrum)

Milas, grobowiec Gümüşkesen, kopia mauzoleum Mauzolosa z Halikarnasu (Bodrum)

Milas, ruiny starożytnego akweduktu

Milas, ruiny starożytnego akweduktu

Milas, ruiny starożytnego akweduktu jako ogrodzenie domu :)

Milas, ruiny starożytnego akweduktu jako ogrodzenie domu :)

Milas, meczet Firuz Bey

Milas, meczet Firuz Bey

Milas, meczet Firuz Bey

Milas, meczet Firuz Bey

Milas, tu życie upływa przy backgammonie (w Turcji: tavla)

Milas, tu życie upływa przy backgammonie (w Turcji: tavla)

Całe zwiedzanie Milas zajęło nam raptem 4 godziny. Tyle wystarczy, by zobaczyć na spokojnie wszystkie turystyczne atrakcje tego miejsca. Następnego dnia czekał nas dzień odpoczynku, spędzony na basenie lub plaży. A potem kolejna wycieczka, tym razem do równie mało turystycznej Muğli, a po drodze kilka innych miejsc, m.in. przewijający się w historii Milas zamek w Beçin.

PS. Chyba w 2010 r. złapano w Turcji 10-ciu przemytników antyków. W wyniku śledztwa okazało się, że dokopali się oni w samym środku Milas (głębokim na 10 m tunelem, wykopanym z wnętrza jednego z domów, sąsiadujących z ruinami świątyni Zeusa Karyjskiego) do najprawdopodobniej grobowca Hekatomnusa, o którym wyżej pisaliśmy, pierwszym władcy Karii z nowej dynastii, ojca Mauzolosa. Grobowiec zastano już częściowo splądrowany, ale wciąż niezwykle bogaty. Gdy byliśmy w Milas, trwały tam intensywne prace, a kilka dni temu ukazały się artykuły, mówiące o grobowcu jako nowej atrakcji turystycznej w Milas. Zdjęcia grobowca możecie zobaczyć tutaj.

Pełna galeria zdjęć z Milas znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Ksantos, dumna starożytna stolica Licji

Ksantos, położone na południe od Fethiye ruiny starożytnego miasta, stolicy Licji, słynącego z bohaterskich mieszkańców oraz licyjskich grobowców, były ostatnim etapem pierwszego dnia wycieczki na tureckie wybrzeże Morza Sródziemnego, na plażę Patara.

Tour de Europe 2013, dzień 15 (poprzedni wpis: Kayaköy, wakacje z duchami). Kontynuujemy naszą wycieczkę w kierunku plaży Patara, w trakcie której odwiedziliśmy już Fethiye, Ölüdeniz i Kayaköy. Następnym celem są ruiny starożytnego Ksantos, znajdujące się nieco na północ od miejscowości Kınık, już całkiem niedaleko południowego wybrzeża Turcji.

Ksantos od początków swojego istnienia (które nie są zbyt dobrze do dziś zbadane) zamieszkałe było przez Licyjczyków, którzy przybyli w te strony prawdopodobnie na przełomie XIII / XII w. p.n.e. Potem wzięli udział m.in. w walkach o Troję. Pierwszy raz w dokumentach historycznych Ksantos pojawia się w VI w. p.n.e., już jako stolica Licji. Pierwotna nazwa miasta brzmiała: Arinna, dopiero Rzymianie zmienili ją na Ksantos (Xanthos).

Ok. 540 r. p.n.e. Ksantos zostało zdobyte przez Persjan, ale w czasie walk po raz pierwszy Licyjczycy pokazali swój duch niezależności. Przed walką zabili swoje żony, dzieci i niewolników oraz spalili cały dobytek, po czym przystąpili do samobójczej walki przeciwko przeważającym siłom wroga. Jak mówi historia, z walk ocalało zaledwie 80 rodzin, które akurat nie przebywały w Ksantos.

icon-car.pngKML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Turcja, ruiny Ksantos

ładowanie mapy - proszę czekać...

Turcja, ruiny Ksantos 36.356524, 29.318347 Kinik - ruiny starożytnego miasta Ksantos

 

Kierunkowkaz do ruin Ksantos

Kierunkowkaz do ruin Ksantos

Ksantos, amfiteatr

Ksantos, amfiteatr

Ksantos, amfiteatr

Ksantos, amfiteatr

Ksantos, sarkofag grobowca

Ksantos, sarkofag grobowca

Pod władzą Persjan miasto znów odżyło, wracając do dawnego znaczenia. Podbiło n.in. pobliskie Telmessos (dziś Fethiye). Z tego okresu pochodzi większość wspaniałych, zachowanych do dziś licyjskich grobowców z terenu miasta. Ponowne zniszczenie miasto „zaliczyło” podczas zdobywania go przez Aleksandra Wielkiego, a kolejne – gdy zdobywali go Rzymianie w 42 r. p.n.e. Podczas tych ostatnich walk powtórzyła się sytuacja z zabijaniem rodzin i niewolników przez Licjan przed atakiem. Zszokowany wódz wojsk rzymskich – Brutus – zaoferował Licyjczykom nagrodę za każdego ocalonego mieszkańca. Zdołano jednak ocalić zaledwie 150 osób. Historia miasta kończy się w VII w. n.e., kiedy to zostało ono opuszczone z powodu fali najazdów Arabów.

Do ruin Ksantos dojechać można, zjeżdżając z drogi D400 w okolicach wsi Kınık. Latwo trafić – przy głównej drodze stoi kierunkowskaz „Xanthos 1” – chociaż ten 1 km to taki „turecki kilometr” :-) W rzeczywistości są to 2 km. Przy wjeździe, który znajduje się tuż obok starożytnego teatru, jest spory parking, udostępniany bezpłatnie. Wstęp do ruin jest odpłatny, kosztuje (sierpień 2013) 5 TL za osobę dorosłą (dzieci do 12 lat bezpłatnie).

Co warto w Ksantos zobaczyć ? Jest jedna rzecz, którą zobaczyć warto, ale stoi… w British Museum w Londynie – to najsłynniejszy grobowiec z Ksantos – tzw. pomnik Nereid, pochodzący z 380 r. p.n.e. Mieliśmy okazję oglądać go podczas majowej wizyty w Londynie. W British Museum znajduje się zresztą nieco więcej pozostałości z Ksantos, wywiezionych przez Brytyjczyków.

Ksantos, pomnik Harpii (z lewej) oraz grobowiec kolumnowy - symbole Ksantos

Ksantos, pomnik Harpii (z lewej) oraz grobowiec kolumnowy – symbole Ksantos

Ksantos, reliefy na pomniku Harpii (oryginały w British Museum)

Ksantos, reliefy na pomniku Harpii (oryginały w British Museum)

Z pozostałości wciąż znajdujących się w pierwotnej lokalizacji miasta, do najważniejszych należą z pewnością:

  • tzw. grobowiec Harpii, pochodzący z V w. p.n.e., zbudowany na podstawie kolumny, z sarkofagiem grobowca w górnej części (całość ma wysokość 7,5 m), ozdobionym pierwotnie reliefami (oryginalne znajdują się dziś także w British Museum);
  • Ksantos, trójjęzyczny obelisk

    Ksantos, trójjęzyczny obelisk

    grobowiec kolumnowy pochodzący z IV lub III w. p.n.e., będący unikalnym podwójnym grobowcem licyjskim – sarkofag stojący na niespotykanie niskiej kolumnie;

  • tzw. obelisk z Ksantos, najważniejszy z zabytków w mieście, kolumna zapisana ze wszystkich stron w trzech językach: greckim, licyjskim i miliańskim. Tekst licyjski jest najdłuższym odnalezionym tekstem w tym języku (250 linii) i walnie przyczynił się do zrozumienia tego języka w czasach nowożytnych;
  • „sarkofag Tancerzy”, pochodzący z IV w. p.n.e., nazwany od rzeźb na nim umieszczonych;
  • amfiteatr, pochodzący prawdopodobnie z II w. n.e., stojący na miejscu wcześniej wybudowanego tu greckiego teatru, miał pojemność ok.2000-2500 widzów. Dziś brakuje jedynie najwyższych rzędów, materiał z których został użyty później do budowy murów akropolis;
  • British Museum - rzeźbiony grobowiec z Ksantos  (Nereid Monument), 390 r. p.n.e.

    British Museum – rzeźbiony grobowiec z Ksantos (Nereid Monument), 390 r. p.n.e.

    akropolis, zbudowane ok.IV w. p.n.e., z resztkami m.in. świątyni Artemidy

  • bizantyjska (rzymsko-bizantyjska) droga, z obu stron otoczona kiedyś sklepami, jedno z nowszych odkryć w Ksantos, prowadząca do ruin bizantyjskiej bazyliki, zbudowanej na miejscu dawnej świątyni rzymskiej. Na terenie bazylik znaleziono zjawiskowe mozaiki, dziś przykryte dla bezpieczeństwa warstwą piasku;
  • nekropolis, cmentarzysko usiane dużą liczbą sarkofagów grobowcowych wraz z kilkoma licyjskimi skalnymi grobowcami, na wzgórzu ponad dawnym miastem
  • drugie akropolis, wybudowane w czasach późniejszych od pierwszego, usytuowane obok nekropolis na wzgórzu, zawierające także ruiny bizantyjskiego kościoła oraz murów;
Ksantos, ruiny świątynii Artemidy

Ksantos, ruiny świątynii Artemidy

Ksantos, bizantyjska droga

Ksantos, bizantyjska droga

Ksantos, ruiny bizantyjskiej bazyliki (zabezpieczone warstwą żwiru mozaiki)

Ksantos, ruiny bizantyjskiej bazyliki (zabezpieczone warstwą żwiru mozaiki)

Ksantos, licyjskie grobowce w nekropolis

Ksantos, licyjskie grobowce w nekropolis

Ksantos, resztki bizantyjskich murów w drugim akrpolis

Ksantos, resztki bizantyjskich murów w drugim akrpolis

Ksantos był ostatnim punktem pierwszego dnia wycieczki na plażę Patara. Do Gelemiş, w którym mieliśmy przewidziany nocleg, pozostało nam zaledwie 12 km jazdy samochodem. Udało się nam nieźle rozplanować dzień, po zwiedzaniu FethiyeKayaköy oraz plażowaniu na Błękitnej Lagunie w Ölüdeniz, do Ksantos dojechaliśmy lekko po godz.18-tej. Rekonesans po ruinach stolicy Licji zajął nam godzinę. Wyjechaliśmy więc z Ksantos przy zachodzącym słońcu – w sam raz by dojechać do hotelu, rozpakować się i coś zjeść o „ludzkiej” godzinie. Następnego dnia od rana czekała na nas wielka plaża Patara i ruiny starożytnego miasta o tej samej nazwie.

Pełna galeria zdjęć ze starożytnego Ksantos znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Ruiny Euromos, poczuj w sobie archeologa

Nazwa miasta z greckiego oznacza „silny”. Takie też było Euromos w czasach greckich. Kwitło i rozwijało się aż do 166 r., kiedy to zostało nagle opuszczone, prawdopodobnie z powodu chorobowej plagi, która zdziesiątkowała cały region.

Tour de Europe 2013, dzień 13 (poprzedni wpis: Starożytne Priene). To dziwne, ale szósta co do stopnia zachowania starożytna świątynia w całej Azji jest dziś kompletnie zapomniana i stoi sobie spokojnie obok drogi D525, łączącej Milas z Söke, nieopodal miejscowości Selimiye. W starożytności była ona częścią miasta Euromos, znanego już w V w. p.n.e. pod nazwami Cyramos lub Hyramos. Nazwę Euromos nadano miastu w IV w. p.n.e. za panowania Mauzolosa (tego samego, który wraz z Aleksandrem Wielkim wybudował poprzednio odwiedzane przez nas Priene).

Niewiele więcej wiadomo o historii tego miasta, poza tym, że zostało nagle opuszczone przez mieszkańców w drugiej połowie II wieku, prawdopodobnie w wyniku rozprzestrzeniającej się zarazy, która w 166 r. zabiła wielu mieszkańców całego regionu.

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa, inskrypcje na kolumnach

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa, inskrypcje na kolumnach

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa, inskrypcje na kolumnach

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa, inskrypcje na kolumnach

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa

Ruiny Euromos, świątynia Zeusa

Najbardziej znanym dziś elementem Euromos, widocznym już z głównej drogi Milas – Söke, jest świątynia Zeusa, a raczej to, co z niej dziś pozostało. A pozostało sporo, bo jest ona na liście sześciu najlepiej zachowanych starożytnych świątyń w całej Azji (tak przynajmniej głosi tablica, obok niej się znajdująca). Swiątynia otoczona była rzędem kolumn ze wszystkich stron (9 x 6 kolumn), na których do dziś zachowały się napisy, upamiętniające bogatych obywateli miasta, którzy pokryli koszty ich budowy. Swiątynia Zeusa budowana była za czasów cesarza Hadriana (II w. n.e.), ale nie została nigdy ukończona, ze względu na opisane wyżej opuszczenie miasta przez mieszkańców.

Ze starożytnego Euromos widoczne jest dzisiaj bardzo niewiele, pewnie dlatego, że nigdy nie prowadzono tu jakichś szeroko zakrojonych prac archeologicznych. Większość pozostałości po tym „silnym” mieście wciąż więc czeka na odkrycie pod grubą warstwą ziemi. Najlepiej odsłoniętym elementem, oprócz świątyni Zeusa, jest bez wątpienia antyczny teatr na pobliskim wzgórzu (prowadzą do niego znaki kierunkowe spod świątyni), aczkolwiek i z niego niewiele widać – zachowało się ledwie kilka rzędów siedzisk. W okolicach amfiteatru widać odsłonięte stanowiska archeologiczne oraz leżące narzędzia – znak że coś się tu jednak dzieje. Innym widocznym elementem starożytnego miasta są niskie pozostałości po dawnych murach obronnych, którymi otoczone było Euromos. I to w zasadzie wszystkie atrakcje tego miejsca.

Przechadzając się dobrze oznakowanymi ścieżkami pomiędzy świątynią, murami a teatrem, warto wyobrazić sobie, co znajduje się pod naszymi butami – wciąż na odsłonięcie czeka tu cała reszta sporego miasta. W zasadzie na każdym kroku można spodziewać się czegoś wystającego z ziemi – tu można poczuć się jak archeolog odkrywca. Szczególnie, że miejsce to jest całkowicie pozbawione ruchu turystycznego, nie jest brane pod uwagę przez biura podróży w planach wycieczek objazdowych. Jest też słabo znane i nie odwiedzane przez turystów indywidualnych. Dość powiedzieć, że podczas oglądania Euromos, byliśmy na terenie starożytnego miasta… sami.

Ruiny Euromos, antyczny teatr

Ruiny Euromos, antyczny teatr

Ruiny Euromos, antyczny teatr

Ruiny Euromos, antyczny teatr

Ruiny Euromos, resztki murów obronnych

Ruiny Euromos, resztki murów obronnych

Ruiny Euromos, czynne stanowiska archeologiczne

Ruiny Euromos, czynne stanowiska archeologiczne

Na bocznej żwirowej drodze, kierującej do ruin Euromos, nie ma żadnej kasy (dopiero obok świątyni Zeusa jest stara zdezelowana budka), aczkolwiek po naszym podjeździe zjawił się obok nas człowiek, pasący obok owce, który usiłował chyba wytłumaczyć nam konieczność uiszczenia opłaty. Ale szybko zrezygnował, zostawiając nas „gratis”. Miejsce to jest pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury turystycznej, żadnych handlarzy, kramów, apmiątek itp. To plus. Ale minusem jest też brak np. możliwości zakupu wody pitnej, więc chętnym na zwiedzanie Euromos radzimy zaopatrzyć się w nią wcześniej. Skakanie po wzgórzach obok świątyni Zeusa w prawie 40-stopniowym sierpniowym upale bardzo pobudzająco działa na poczucie pragnienia :)

Euromos było ostatnim akcentem naszej jednodniowej wycieczki na trasie DidymaMiletPriene – Euromos. Wracamy do Boğaziçi, naszej wakacyjnej „bazy wypadowej” w Turcji. Wieczorem odpoczynek, a następnego dnia znów w drogę, tym razem do oddalonego o zaledwie 30 km kurortu wypoczynkowego Bodrum, w starożytności znanego jako Halikarnas.

Pełna galeria zdjęć z ruin Euromos znajduje się na osobnej stronie naszego bloga.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.