synagoga | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Węgierski Pecs - nasze wielkie pozytywne zaskoczenie

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo – to jedno z naszych „odkryć” na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Tour de Europe 2014, dzień 20 (poprzedni wpis: Osijek, czyli (na chwilę) wracamy do Chorwacji). Węgry jakoś do tej pory pomijaliśmy w naszych podróżach na południe Europy – co najwyżej były miejscem noclegowym, miejscem gdzie planowaliśmy się tylko przekimać w drodze – tak było w 2010 r., gdy w drodze powrotnej spędziliśmy noc w Budapeszcie, mając czas jedynie na krótki nocny spacer nad Dunajem. Tym razem po raz pierwszy jedno z węgierskich miast było „pełnoprawnym” punktem na naszej trasie – planowaliśmy zobaczyć w pełni atrakcje miasta Pecs (po polsku: Pecz), leżącego na południu kraju. I to, co zobaczyliśmy, wpłynęło na nasze późniejsze podróżnicze plany – Pecs po prostu nas zachwycił.

Tereny dzisiejszego Peczu zamieszkane są od ok.6 tysięcy lat, ale „na poważnie” miasto zaistniało w czasach rzymskich, kiedy utworzono tu kolonię o nazwie Sopianae. W IV w. miasto stało się ważnym ośrodkiem chrześcijańskim – z tego okresu pochodzą odkryte pod katedrą św.Apostołów Piotra i Pawła grobowce, dziś wpisane na listę UNESCO.

W czasach nowożytnych miasto ponownie pojawia się w dokumentach z 871 r. W X w. dzisiejszy Pecz był siedzibą biskupa, a od 1009 r. także siedzibą diecezji katolickiej. W 1367 r. utworzono tu pierwszy na Węgrzech uniwersytet. W 1543 r. miasto zdobyli Turcy, zamieniając kościoły na meczety, budując hamamy i medresy. Nieco ponad sto lat później miasto najechali Chorwaci, paląc i niszcząc średniowieczne centrum oraz wieże i mury obronne (do dziś zachowała się tylko jedna wieża). W 1686 r. ostatecznie Austriacy odbili Pecz z rąk tureckich. Dziś Pecz liczy ponad 150 tys. mieszkańców.

Pecz, plac Széchenyi

Pecz, plac Széchenyi

Pecz, meczet Paszy Kasim

Pecz, meczet Paszy Kasim

Pecz, miejski ratusz

Pecz, miejski ratusz

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Zakładając jednodniowy pobyt w Peczu, nie mieliśmy sprecyzowanych żadnych oczekiwań, poza planem zobaczenia najważniejszych miejsc i zabytków miasta. Ale to, co zobaczyliśmy, przerosło wszystko, czego się spodziewaliśmy. Pecz latem jest po prostu piękny ! Czyste, zadbane, kolorowo ukwiecone centrum miasta to mało powiedziane – wypełnione zabytkowymi, utrzymanymi w dobrym stanie kamienicami, świątyniami, muzeami z każdego okresu historii Peczu – od starożytności do czasów najnowszych. Wyjątkowo nie będziemy w tym wpisie wymieniać wszystkich wartych zobaczenia miejsc – możecie je oglądać na zdjęciach, ograniczymy się do wymienienia tych po prostu obowiązkowych do oglądnięcia:

  • Wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e., wpisana na listę UNESCO. Kompleks grobowców, znajdujący się dziś pod ziemią, pod katedrą św.Apostołów Piotra i Pawła – uznawany za najlepiej zachowaną wczesnochrześcijańską nekropolię poza Rzymem. Kilka niezwykle dobrze zachowanych grobowców z sarkofagami i freskami na ścianach jest udostępnionych do zwiedzania (odpłatnie);
Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

Pecz, wczesnochrześcijańska nekropolia z IV w. n.e.

  • Katedra św.Apostołów Piotra i Pawła, stojąca przy placu św.Stefana, to największa świątynia w Peczu, wybudowana w XII w. na fundamentach wcześniej stojącego tu kościoła, istniejącego prawdopodobnie od fundacji tutejszej diecezji (1009 r.). Turcy podczas swojej okupacji wykorzystywali budynek m.in. jako skład amunicji. Obecny wygląd nadano jej w XIX w. W podziemnej krypcie z XII w. pochowano m.in. szczątki Janus Pannoniusa, XV-wiecznego biskupa Peczu, uważanego za pierwszego węgierskiego poetę. W katedrze w 1991 r. był papież Jan Paweł II, który podniósł jej rangę do statusu bazyliki mniejszej. Obok katedry stoi Pałac Biskupi, zbudowany na fundamentach siedziby biskupów z XII w.;
Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła, podziemna krypta z XII w.

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła, podziemna krypta z XII w.

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła, podziemna krypta z XII w.

Pecz, katedra św.Apostołów Piotra i Pawła, podziemna krypta z XII w.

  • plac Széchenyi, najważniejszy plac starego centrum miasta, w średniowieczu plac targowy. Jedno z najpiękniejszych miejsc w Peczu, przy którym znajdują się ważne historycznie budynki, m.in. miejski ratusz;
  • Pecz, meczet Yakovali Hassana

    Pecz, meczet Yakovali Hassana

    meczet Paszy Kasim, jeden z symboli miasta, jest… rzymskokatolickim kościołem, kiedyś wybudowanym przez Turków jako meczet (połowa XVI w.). Na początku XVIII w., po wygonieniu Turków z miasta, został przekształcony w kościół, w 1766 r. zburzono minaret. Do dziś jeden z największych „po-tureckich” budynków na całych Węgrzech;

  • Teatr Narodowy, jeden z najbardziej widowiskowych budynków w Peczu, pochodzący z końca XIX w., umiejscowiony w samym centrum starego miasta;
  • Synagoga, wybudowana w II poł. XIX w. Pecz już od czasów przed Turami zamieszkiwała duża społeczność żydowska. Synagoga jest piękna i stoi pięknie umiejscowiona na placu Kossutha (XIX-wiecznego rewolucjonisty, węgierskiego bohatera narodowego);
  • Kolejny meczet – meczet Yakovali Hassana, wybudowany w XVI w., za panowania tureckiego. Jedyny na Węgrzech meczet z czasów osmańskich, który zachował się wraz z minaretem. Kiedyś obok znajdował się klasztor derwiszów. Po oswobodzeniu miasta od Turków przekształcony w XVIII w. w kościół św.Jana Nepomuka, dopiero po renowacji w latach 50-tych XX w. przywrócono jego pierwotną funkcję;
Pecz, Teatr Narodowy

Pecz, Teatr Narodowy

Pecz, synagoga

Pecz, synagoga

Pecz, budynek poczty

Pecz, budynek poczty

Pecz, budynek poczty

Pecz, budynek poczty

  • Barbakan – zachowana do dziś wieża obronna, część dawnych murów ochraniających Pałac Biskupi, pochodząca z XV w.
  • budynek poczty, oddany do użytku w 1885 r., zbudowany w stylu Art Noveau, jedna z najbardziej fotogenicznych budowli w mieście, głównie ze względu na wyjątkowe zadaszenie, pokryte ułożonymi w geometryczny wzór dachówkami z jednej z węgierskich fabryk porcelany;

Znajdziecie w Peczu jeszcze mnóstwo innych interesujących miejsc – ogromną liczbę muzeów, kilka innych zabytkowych świątyń, pozostałości po tureckich łaźniach, uliczki i widowiskowe place. Nade wszystko jednak po prostu przejdźcie się uliczkami starego miasta – tu każdy budynek czy pomnik mają swoją historię. Każdy budynek zwraca uwagę swoją architekturą, każda uliczka ma swój klimat. Spacer po Peczu jest najlepszą rzeczą, jaką możecie tu zrobić. Jest rewelacyjnie. Zapraszamy do galerii zdjęć z Peczu – zobaczcie, jak wspaniale prezentuje się to miasto.

Pierwotnie planowaliśmy przespać się w hotelu (tuż przy granicy starówki), z rana zwiedzić co się da i w południe wymeldować się z hotelu i pojechać do Polski – Pecz był ostatnim elementem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. Ale miasto tak nas urzekło, że i owszem – wymeldowaliśmy się, ale potem wróciliśmy na starówkę i spędziliśmy z dziećmi urocze popołudnie w Peczu. Nic to, że przez to wróciliśmy do Polski późno w nocy – Pecz po prostu był tego wart.

Pecz, plac i pomnik Kossutha

Pecz, plac i pomnik Kossutha

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

Pecz, starówka

To już koniec naszej relacji z wakacyjnej podróży do Grecji w 2014 r. Po raz drugi przejechaliśmy Bałkany i byłą Jugosławię wzdłuż (po raz pierwszy uczyniliśmy to tok wcześniej, podczas podróży samochodem do Turcji): Rumunia, Serbia, Macedonia, Grecja, znów Macedonia, Kosowo, Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja i Węgry to punkty na naszej trasie. Spędziliśmy w niej 20 dni wspaniałych dni i po raz kolejny nabraliśmy przekonania, że Bałkany to nasze miejsce na ziemi. Przekonanie to spowodowało, że kolejna wakacyjna podróż (w 2015 r.) również oparta była o Bałkany – ale to już temat na osobną, długą opowieść…

Pełna galeria zdjęć z węgierskiego Peczu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

 

Oradea, czyli nasze przywitanie z Rumunią

Oradea, po polsku zwana kiedyś Wielkim Waradynem, z Polską mające historycznie trochę wspólnego, było pierwszym, kilkugodzinnym zaledwie przystankiem na naszej wakacyjnej trasie w 2014 r.

Tour de Europe 2014, dzień 2 (poprzedni wpis: Tour de Europe 2014, czyli bałkański suplement). Pierwszy dzień wakacyjnego wyjazdu w 2014 r. – jak zwykle u nas – był przejazdem na trasie Poznań – Rzeszów. Z racji tego, że nasz czworonogi domator nie znosi podróży samochodem (a dodatkowo ma jeszcze chorobę lokomocyjną) – nie bierze udziału w naszych wojażach, znajdując schronienie u zawsze otwartej na takie „podrzucanie” rodziny. Tak było i tym razem – po zostawieniu psa pod najlepszą możliwą opieką i krótkim noclegu, wyjechaliśmy z Polski na właściwe „Tour de Europe”.

Rumunia znalazła się na naszej trasie po raz pierwszy. Nie dlatego, że chcieliśmy „odhaczyć” na mapie kolejny odwiedzony kraj – nie o to w naszym zwiedzaniu chodzi, zresztą zanosi się na to, że już całkiem niedługo do Rumunii wrócimy na troszkę dłużej niż na jeden dzień. Bardziej chodziło o to, żeby coś zmienić w naszej trasie na południe – rok wcześniej jechaliśmy już przez Bałkany do Turcji i nie chcieliśmy powtarzać tej samej trasy przez Słowację i Węgry, chcieliśmy zobaczyć coś nowego. I tak „wpadła” nam przejażdżka zachodnimi rubieżami Rumunii i zwiedzanie miasta Oradea, leżącego tuż przy granicy z Węgrami.

Historia dzisiejszej Oradei, zwanej kiedyś z łaciny Varadinum, zaczyna się mniej więcej w X wieku, ale znaczenie wioski znacznie wzrasta wiek później, kiedy to król Węgier, Władysław I, funduje tu biskupstwo. Przy okazji pierwszy związek z Polską – Władysław I był synem polskiego króla – Mieszka II, urodził się w Krakowie. XIII i XIV w. to czas wielkiego rozwoju miasta – z tego okresu pochodzi m.in. cytadela, której pozostałości można oglądać tu do dziś.

Oradea, cytadela

Oradea, cytadela

Oradea, rzymskokatolicka bazylika

Oradea, rzymskokatolicka bazylika

Oradea, Pałac Biskupi przy bazylice

Oradea, Pałac Biskupi przy bazylice

Oradea, rzeka Crișul Repede

Oradea, rzeka Crișul Repede

W XVI i XVII w. miasto wielokrotnie zmieniało przynależność państwową w wyniku walk pomiędzy Turkami i Habsburgami. Swoją świetność zaczęło odzyskiwać w XVIII w., kiedy to przeprojektowano jego układ, widoczny do dziś. Z tego też okresu pochodzi wiele znaczących budowli w mieście. Choć zamieszkiwane w większości przez Węgrów, po I wojnie światowej zostało wcielone w skład Rumunii, co rozpoczęło prawdziwy exodus mieszkańców narodowości węgierskiej. Z ponad 90% na początku XX wieku, dziś jest ich ok.25%. Węgrzy zajęli „swoje” miasto ponownie w czasie II wojny światowej, ale znów byli nie po tej stronie co trzeba i po zakończeniu wojny Oradea ponownie znalazła się w granicach Rumunii.

Oradea, rzymskokatolicki kościół św.Ducha

Oradea, rzymskokatolicki kościół św.Ducha

Dziś Oradea stara się przyciągać turystów swą niebanalną zabudową starówki, która naprawdę robi wrażenie. Miasto znane jest też z niezliczonej liczby świątyń, których znajduje się tu około setki. Oradea jest w dziesiątce największych miast Rumunii, licząc prawie 200 tys. mieszkańców.

Zwiedzanie Oradei zaczynami od cytadeli, wybudowanej na kształcie pięciokąta. Pierwsze obwarowania powstały tu jeszcze za czasów Władysława I, który najpierw wybudował tu warowny klasztor. Później w murach cytadeli ufundował on wspomniane przez nas już biskupstwo. W XIII w. najpierw najazdy Tatarów, a potem lokalny konflikt spowodowały ogromne jej zniszczenia.

Odbudowę cytadeli podjęto w XIV w., wtedy też wybudowano w jej wnętrzu pokaźną katedrę oraz wystawiono statuy trzech kanonizowanych węgierskich królów, które znajdują się tu do dziś. Katedra stała się miejscem pielgrzymek chrześcijan z całej Europy. Przez dwa tygodnie przebywał tu w 1412 r. polski król Władysław Jagiełło. Przez wieki chowano tu po śmierci królów, w tym m.in. Zygmunta Luksemburskiego, cesarza niemieckiego, a jednocześnie króla Węgier, Włoch i Czech.

Oradea, pałac Moskovitz Miksa

Oradea, pałac Moskovitz Miksa

Oradea, ulice starego miasta

Oradea, ulice starego miasta

Oradea, ulice starego miasta

Oradea, ulice starego miasta

Oradea, pałac Rimanoczy'ego Seniora

Oradea, pałac Rimanoczy’ego Seniora

Przez kolejne wieki cytadela służyła różnym militarnym celom w czasach walk Węgrów, Habsburgów i Turków, będąc niszczona i rozbudowywana przez kolejnych właścicieli. Swój dzisiejszy kształt zawdzięcza rozbudowie z końca XVIII w., dokonanej przez Austriaków. Oficjalnie funkcję militarną obiekt przestał pełnić w połowie XIX w., a od czasów II wojny światowej zaczął popadać w ruinę. Niestety podczas naszej wizyty w Oradei, cytadela była zamknięta dla zwiedzających, mogliśmy ją jedynie obejrzeć z zewnątrz.

Z cytadeli idziemy do kolejnej ważnej budowli – rzymskokatolickiej bazyliki Wniebowzięcia NMP, wybudowanej w drugiej połowie XVIII w. Uważana jest ona za największą barokową katedrę w całej Rumunii, a w jej wnętrzach przechowywane są dziś relikwie świętego króla Władysława I. Tuż obok, na terenie parku przy katedrze, stoi także ogromny pałac biskupi, pochodzący z tego samego okresu. Pałac słynie ze swoich rozmiarów oraz 365 okien, dziś mieści się w nim muzeum, dostępne dla zwiedzających.

Spod katedry idziemy w stronę zabytkowego centrum Oradei, wchodząc w nie ulicą Strada Republicii, jedną z najpiękniejszych ulic całej Transylwanii, wypełnioną budynkami w stylu Art Nouveau. Od północy najpierw natykamy się na rzymskokatolicki kościół św.Ducha. Początkowo był to klasztor franciszkański, ale w 1787 r. został przekazany kościołowi rzymskokatolickiemu. Wtedy to dobudowano najwyższą z wież na przedniej fasadzie. Był remontowany po tym, jak na przełomie XIX i XX wieku wykryto poważne pęknięcia w jego strukturze.

W miarę zbliżania się do centrum, przy ulicy Republicii ukazują się nam kolejne perełki architektoniczne. Najpierw są to dwa pałace: Apollo i Moskowitz Miksa, wybudowane w początkach XX w. Odbijamy nieco w prawo, by zobaczyć stojący w bocznej uliczce kompleks zakonu Norbertanek, a w zasadzie kościół, kiedyś stanowiący część klasztoru, zbudowany w połowie XVIII w.

Oradea, stare miasto

Oradea, stare miasto

Oradea, pomnik i muzeum poety Endre Ady

Oradea, pomnik i muzeum poety Endre Ady

Oradea, budynek teatru

Oradea, budynek teatru

Oradea, budynek dawnego hotelu "Astoria"

Oradea, budynek dawnego hotelu „Astoria”

Wracamy na ulicę Republicii, trafiając od razu na wybudowany na początku XX w. pałac, należący (i zaprojektowany przez niego) do architekta Rimanoczy’ego Seniora, a będący ponoć kopią weneckiego pałacu Ca d’Oro. Stąd znów odbijamy (tym razem na lewo) ze Strada Republicii, by zobaczyć stojące tuż obok małe muzeum Endre Ady, znanego węgierskiego poety, żyjącego na przełomie XIX i XX w. W Oradei spędził on sporą część swojego życia, tu tworzył i pracował jako dziennikarz. Tu też poznał swoją późniejszą kobietę życia i muzę – Ledę. Muzeum stoi w miejscu dawnej kafejki, w której uwielbiał tworzyć Ady.

Schodzimy w stronę rzeki, by zobaczyć stojący tuż nad nią kalwiński kościół reformowany z XVIII w. Spacerem wracamy do Strada Republicii, by wyjść na wprost stojącego w jej centralnej części kościoła św.Anny i kompleksu klasztornego sióstr Urszulanek, pochodzących z II poł. XVIII w. Na kościele podobno do dziś widać poziom wody z powodzi, która zalała miasto w 1851 r.

Obok budynków klasztornych znajduje się przy Strada Republicii, za siedzibą dawnego bazaru miejskiego, spory plac, przy którym znajduje się budynek teatru, oddany do użytku w 1900 r. Przed teatrem stoi okazały pomnik Marii Koburg, królowej Rumunii z początków XX w., bardzo przez Rumunów poważanej (głównie za odwagę w czasie I wojny światowej i udział w rokowaniach pokojowych po jej zakończeniu, kiedy to Rumunia ogromnie zyskała terytorialnie). Obok niego znajdują się dwa kolejne architektoniczne przykłady stylu Art Nouveau – tzw. pałace Adorjana, wybudowane w 1903 i 1905 r. Także obok teatru znajduje się niezwykle widowiskowy, świeżo odrestaurowany budynek dawnego hotelu Astoria, także pochodzący z pierwszych lat XX w.

Przechodzimy na południową stronę rzeki Crișul Repede, nad którą leży Oradea. Tu znajduje się plac Unirii, a jako pierwszy z pewnością rzuca się w oczy stojący pośrodku kościół św.Władysława, wybudowany w latach 1720-1733 (choć kilka elementów dobudowywano nawet do 1800 r.). Wnętrza kryją najstarszy kościelny ołtarz w Oradei, datowany na 1730 r. Przed kościołem znajduje się budynek ratusza miejskiego, wybudowany w 1903 r. Jego wieża została odbudowana po pożarze z 1944 r. – ironia losu polega na tym, że służyła wtedy jako… wieża obserwacyjna dla strażaków.

Oradea, budynek ratusza

Oradea, budynek ratusza

Oradea, siedziba greckokatolickiego episkopatu

Oradea, siedziba greckokatolickiego episkopatu

Oradea, kościół św.Władysława

Oradea, kościół św.Władysława

Oradea, plac Unirii

Oradea, plac Unirii

Oradea, jeden z budynków kompleksu "Czarny Orzeł"

Oradea, jeden z budynków kompleksu „Czarny Orzeł”

Oradea, park 1 Grudnia

Oradea, park 1 Grudnia

Oradea, stara synagoga nad brzegiem rzeki Crișul Repede

Oradea, stara synagoga nad brzegiem rzeki Crișul Repede

Ale przy placu Unirii znajdziemy wiele więcej interesujących budynków. Znajdują się tu dwa inne kościoły. Pierwszy z nich – pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP (zwany też „kościołem księżycowym”), a jego budowa rozpoczęła się w 1784 r. W 1793 r. na froncie wieży kościelnej zamontowano unikalny mechanizm, pokazujący fazy księżycowe – stąd popularna nazwa świątyni. Drugi to greckokatolicki kościół św.Mikołaja z 1810 r., o niezwykle misternie zdobionych wnętrzach. Był on kilkukrotnie odbudowywany po pożarach.

Także przy placu Unirii stoi widowiskowy budynek greckokatolickiego episkopatu – jego budowę ukończono ok.1903 r. Kilka lat później oddano do użytku inny widowiskowy kompleks budynków, tzw. Czarny Orzeł („Vulturul Negru”). Kompleks ten, składający się ze stojących z przodu dwóch budynków, połączonych z trzecim, tylnym, mieścił m.in. teatr, salę balową czy kasyno.

Stąd ucięliśmy sobie krótki spacer do zielonego „serca” Oradei, czyli znajdującego się już w okolicy cytadeli (od której rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta) parku 1 Grudnia. Po drodze mieliśmy jeszcze okazję zobaczyć synagogę, wybudowaną w 1878 r., kiedy to miejscowa, ogromna społeczność żydowska podzieliła się na dwa odłamy, z których każdy rozpoczął budowę własnej świątyni. Okazała synagoga niestety była w czasie gruntownego remontu.

I tak zakończyła się nasza pierwsza przygoda z Rumunią, czyli zwiedzanie miasta Oradea. W sumie spędziliśmy tutaj prawie 4 godziny, a sama Oradea bardzo pozytywnie zapadła nam w pamięci. Nabraliśmy naprawdę dużej chęci, by do Rumunii przyjechać na dłużej. Ale na razie czekała nas dalsza trasa wakacyjna – kolejnym jej elementem będzie serbskie Smederevo, gdzie mieliśmy zaplanowany pierwszy nocleg. Ale o tym już w następnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z rumuńskiej Oradei znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Pecz, budynek poczty

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Barri Gotic, czyli stare miasto w Barcelonie

Długi listopadowy weekend w Lizbonie zaczynamy od zwiedzania… Barcelony. Kilkugodzinną przesiadkę na barcelońskim lotnisku postanowiliśmy wykorzystać na zwiedzanie dzielnicy Barri Gotic. Byliśmy tu już dwa lata wcześniej, ale teraz zamierzaliśmy bardziej wgłębić się w wąskie uliczki starego miasta.

Długi listopadowy weekend zaplanowaliśmy sobie w Lizbonie. Bilety lotnicze składaliśmy z oferty kilku linii lotniczych i zrobił się z tego niezły maraton. Najpierw samochodowy dojazd pod lotnisko Schoenefeld w Berlinie i nocleg w aucie. Rano dojazd na inne lotnisko – Tegel (samochód został pod Schoenefeld z prozaicznego powodu – na to lotnisko mieliśmy lot powrotny) i wylot Lufthansą do Monachium, gdzie była szybka przesiadka na lot do Barcelony, też Lufthansą. W Barcelonie mieliśmy 7-godzinny stop przed lotem, tym razem portugalskim TAPem, już do Lizbony. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tak długiego postoju nie wykorzystali na zwiedzanie.

W Barcelonie byliśmy dwa lata wcześniej, spędziliśmy tu dwa dni podczas naszego wakacyjnego Tour de Europe 2012 do hiszpańskiej Javei. Mieliśmy wtedy okazję zwiedzić kawał miasta (Sagrada Familia, Camp Nou i stare centrum), ale tym razem postanowiliśmy zgłębić dokładnie atrakcje najstarszej centrum miasta – Barri Gotic.

Barri Gotic to obszar, gdzie Barcelona się narodziła. To tu pierwszą warowną kolonię wybudowali Rzymianie, wtedy pod nazwą Barcino (legenda mówi, że pierwszym założycielem był ojciec słynnego Hannibala, Kartagińczyk Hamilcar Barca). Wciąż w kilku miejscach zobaczyć można tu fragmenty rzymskich murów, a także niewielką pozostałość rzymskiej świątyni Augustusa.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Barcelona, dzielnica Barri Gotic

ładowanie mapy - proszę czekać...

Barcelona, kawiarnia Els 4 Gats: 41.385841, 2.173619
Barcelona, Placa Nova: 41.384533, 2.175465
Barcelona, Pałac Archidiakona i resztki rzymskich murów: 41.384166, 2.175668
Barcelona, katedra św.Eulalii: 41.384170, 2.176384
Barcelona, uliczka Carrer de la Palla, pozostałości rzymskich murów: 41.383740, 2.174869
Barcelona, kościół San Felipe Neri: 41.383345, 2.175044
Barcelona, pomnik Bohaterów Wojen Napoleońskich: 41.383635, 2.175835
Barcelona, kościół św.Sewera: 41.383498, 2.175797
Barcelona, stara żydowska synagoga: 41.382595, 2.175682
Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi: 41.382287, 2.173802
Barcelona, kościół św.Jakuba: 41.381329, 2.175540
Barcelona, plac Placa Reial: 41.380085, 2.175272
Barcelona, plac Placa del Duc de Medinaceli: 41.378294, 2.179005
Barcelona, plac Placa de la Merce: 41.379127, 2.179335
Barcelona, bazylika Matki Bożej Miłosierdzia: 41.379433, 2.179670
Barcelona, uliczka Carrer de la Merce: 41.380536, 2.180668
Barcelona, główny budynek poczty: 41.381554, 2.181430
Barcelona, placyk Placa dels Traginers, rzymskie mury i wieża: 41.381973, 2.179780
Barcelona, bazylika św.Męczenników Justa i Pastora: 41.382802, 2.178179
Barcelona, plac św.Jakuba: 41.382709, 2.177052
Barcelona, uliczka Carrer del Bisbe: 41.383353, 2.176323
Barcelona, Pałac Królewski przy Placa del Rei: 41.384221, 2.177334
Barcelona, Plac Kataloński: 41.387032, 2.170047

 

Barcelona, Plac Kataloński

Barcelona, Plac Kataloński

Barcelona, kawiarnia „Els 4 Gats”

Barcelona, kawiarnia „Els 4 Gats”

Barcelona, pałac Archidiakona na placu Placa Nova

Barcelona, pałac Archidiakona na placu Placa Nova

We wczesnym średniowieczu Barcelona była już państewkiem, obejmującym niemal całą Katalonię. W XII w. poprzez ślub władców połączyła się z Aragonią, tworząc Królestwo Aragonii, które później przez wieki było potęgą w Europie (zdobyło m.in. Sardynię, na której gościliśmy trzy tygodnie wcześniej). Ten czas był okresem gwałtownego rozwoju miasta i z tego właśnie okresu pochodzi mnóstwo budynków w Barri Gotic, Barcelona stała się wtedy głównym miastem aragońskiej potęgi.

Barcelona, ruiny rzymskiego akweduktu na Placa Nova

Barcelona, ruiny rzymskiego akweduktu na Placa Nova

Ta hegemonia trwała aż do 1469 r., kiedy to z kolei Aragonia zjednoczyła się z Kastylią, tworząc dzisiejszą Hiszpanię, a głównym miastem nowego państwa stał się Madryt. Barcelona stała się ośrodkiem ruchu separatystycznego w Katalonii, który trwa do dziś, co zresztą widać nawet w Barri Gotic, gdzie na balkonach wisi mnóstwo katalońskich, a nie hiszpańskich flag.

Barcelona, katedra św.Eulalii

Barcelona, katedra św.Eulalii

Do centrum Barcelony z lotniska dojeżdżamy wygodnie Aerobusem, odjeżdżającym wprost spod terminala. Podróż w dwie strony kosztuje 10,20 EUR, bilety można kupić w automacie przy przystanku. Końcowym przystankiem jest Placa de Catalunya, co jest dla nas idealnym rozwiązaniem, Plac Kataloński jest wszak północnym brzegiem dzielnicy Barri Gotic.

Zwiedzanie „dzielnicy gotyckiej” zaczynamy od kultowej kawiarni „Els 4 Gats”, kolebki katalońskiego modernizmu. Założona w 1897 r., istniała tylko 6 lat, ale i tak stała się słynna dzięki swoim stałym artystycznym klientom – często bywali tu m.in. Gaudi czy Picasso (ten drugi zaprojektował ponoć menu). Ponowne otwarcie nastąpiło pod koniec lat 70-tych XX wieku, dziś kawiarnia jest jedną z podstawowych atrakcji turystycznych dzielnicy.

Barcelona, ruiny rzymskich murów na Carrer de la Palla

Barcelona, ruiny rzymskich murów na Carrer de la Palla

Barcelona, kościół San Felipe Neri

Barcelona, kościół San Felipe Neri

Barcelona, tablica upamiętniająca 42 ofiary bombardowania w czasie wojny domowej obok odbudowanego kościoła San Felipe Neri

Barcelona, tablica upamiętniająca 42 ofiary bombardowania w czasie wojny domowej obok odbudowanego kościoła San Felipe Neri

Barcelona, pomnik Bohaterów Wojen Napoleońskich z 1809 r.

Barcelona, pomnik Bohaterów Wojen Napoleońskich z 1809 r.

Obowiązkowym dla turystów punktem na starym mieście jest Placa Nova, jeden z głównych miejskich placów, który uważany jest za kolebkę całej Barcelony. Zobaczyć tu można jedne z kilku zachowanych pozostałości po dawnych rzymskich murach miejskich z IV w. – dziś są „wbudowane” w pałac archidiakona, wybudowany na rzymskich resztkach prawdopodobnie w XIII w., a później wielokrotnie przebudowywany. Oprócz dwóch kwadratowych rzymskich wież i muru pomiędzy nimi (grubość 3,5 m), zauważyć można także pozostałość po dawnym rzymskim akwedukcie, doprowadzającym wodę do miasta.

Barcelona, kościół św.Sewera

Barcelona, kościół św.Sewera

Najważniejszym obiektem na Placa Nova jest oczywiście katedra św.Eulalii, której budowa rozpoczęła się w 1298 r., aczkolwiek chrześcijańska świątynia istniała w tym miejscu prawdopodobnie już w czasach rzymskich (IV w.). Została ona zniszczona pod koniec X w., a w wieku następnym rozpoczęto budowę nowej, która również nie przetrwała. Budowa obecnej katedry trwała bardzo długo, bo ukończono ją dopiero w 1417 r. W XIX w. przebudowano fasadę katedry. Katedrę można zwiedzać (odpłatnie), my odpuściliśmy ją sobie – zwiedzaliśmy wnętrza podczas poprzedniego pobytu w Barcelonie w 2012 r. (może kiedyś uda się nam w końcu opisać archiwalne podróże do Hiszpanii w 2011 i 2012 r.).

Z Placa Nova idziemy w prawo (patrząc na wprost katedry) w uliczkę Carrer de la Palla. Tu znajdują się kolejne pozostałości rzymskich obwarowań i wież obronnych. Ale teraz celem jest kolejna świątynia, kościół San Felipe Neri, wybudowany w połowie XVIII w. Niestety zastajemy go zamkniętego, pozostaje więc delektować się zachowaną w oryginale fasadą, która jako jedyna „przeżyła” bombardowanie z 1938 r., w czasach hiszpańskiej wojny domowej. Na ścianie przylegającego do kościoła klasztoru można zresztą znaleźć tablicę, upamiętniającą 42 ofiary – głównie dzieci – tego bombardowania.

Barcelona, kamienica ze starą żydowską synagogą na parterze

Barcelona, kamienica ze starą żydowską synagogą na parterze

Barcelona, wnętrza starej żydowskiej synagogi

Barcelona, wnętrza starej żydowskiej synagogi

Barcelona, wnętrza starej żydowskiej synagogi

Barcelona, wnętrza starej żydowskiej synagogi

Stąd idziemy do najbardziej malowniczej uliczki starego miasta w Barcelonie – Carrer del Bisbe, rozpoczynającej się jeszcze na Placa Nova. Trafiamy na mały placyk Plaça de Garriga i Bachs, przy którym znajduje się wejście do zwiedzania katedry (placyk znajduje się przy jej ścianie bocznej). Na placu znajduje się też pomnik Bohaterów Wojen Napoleońskich z 1809 r., postawiony ku czci mieszkańców miasta, którzy zbuntowali się przeciwko okupującym je wojskom Napoleona w 1809 r. Buntownicy zostali aresztowani i straceni publicznie. Po bokach pomnika znajdują się ceramiczne rekonstrukcje scen z pierwszych dni po wejściu wojsk Napoleona do Barcelony.

Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi

Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi

Tuż obok znajduje się kościół św.Sewera, wybudowany w 1705 r., jeden z ważniejszych „okazów” architektury barokowej w mieście, głównie ze względu na wnętrza, z zewnątrz wcale nie prezentuje się zbyt okazale. Ale wnętrz nie była nam dane zobaczyć, a fotki fasady nie są zbyt okazałe, kościół stoi w ciasnej uliczce i jego sfotografowanie nie jest proste.

Wkraczamy do Call, starej dzielnicy żydowskiej w centrum Barcelony. Żydzi mieszkali w Barcelonie prawdopodobnie już od samych początków miasta, ale wieki później zostali przymusem „zesłani” do jednej wspólnej dzielnicy. Jednak pod koniec XIV w. w całej Hiszpanii rozpoczęły się pogromy Żydów – w krótkim czasie wszyscy Żydzi w Barcelonie albo z miasta wyjechali, albo przeszli na chrześcijaństwo, by uniknąć kłopotów (nadal potajemnie trwali przy pierwotnej wierze).

Najważniejszym punktem kultury żydowskiej w centrum Barcelony jest bezsprzecznie stara synagoga, która z pozoru w ogóle na świątynię nie wygląda – mieści się na parterze niepozornej kamienicy. Synagoga ta jest prawdopodobnie jedną z najstarszych w Europie – pochodzi z III / IV w., w XIII / XIV w. nadbudowano ją nową synagogą – a dopiero później (XVII w.) dodano kolejne piętra kamienicy. Zapomniana trwała aż do XX w., służąc jako pomieszczenia mieszkalne czy pralnia. Dziś można ją zwiedzać – odpłatnie (bilet 2,5 EUR).

Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi

Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi

Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi

Barcelona, bazylika Santa Maria del Pi

Barcelona, plac Placa Reial

Barcelona, plac Placa Reial

Idziemy dalej – nieco na wschód od synagogi żydowskiej znajdziemy bazylikę Santa Maria del Pi, która wg legendy nazwę swą uzyskała od drzewka piniowego, które kiedyś rosło w tym miejscu. Tradycja mówi, że kościół w tym miejscu istniał już w IV w., ale badania archeologiczne tego nie potwierdzają. Na pewno zaś świątynia stała tu pod koniec X w., a obecna bazylika wybudowana została w XIV w. W 1936 r. została mocno uszkodzona podczas wojny domowej – zniszczono m.in. najbardziej rozpoznawalny element zewnętrznej fasady bazyliki – okazałą rozetę, którą odbudowano w 1940 r.

Barcelona, latarnie projektowane przez Gaudiego na Placa Reial

Barcelona, latarnie projektowane przez Gaudiego na Placa Reial

We wnętrzach bazyliki znajdują się grobowce kilku znanych osobistości z XVII – XIX w. Duża część wystroju wnętrza, w tym także cenne dzieła sztuki (m.in. główny ołtarz) zostały także zniszczone podczas bombardowań z czasów wojny domowej. Ale część zachowała się, np. niektóre witraże pochodzą aż z XVIII w. Kolejnym rozpoznawalnym elementem świątyni jest wysoka (54 m) dzwonnica z zainstalowanymi sześcioma dzwonami (największy waży ponad 1,8 tony).

Idziemy w stronę Placa Reial, czyli Placu Królewskiego, zahaczając jeszcze po drodze o kościół św.Jakuba (Sant Jaume), stojący przy Carrer de Ferran. Pierwotnie znajdowała się tutaj synagoga (wciąż jesteśmy w dzielnicy żydowskiej), ale po pogromach z 1391 r. została ona zburzona, by zrobić miejsce dla kościoła katolickiego. Tenże został wybudowany, pierwotnie pod wezwaniem św.Trójcy i stał się świątynią Żydów, którzy przeszli wtedy na chrześcijaństwo.

Kiedy w 1492 r. Żydów ostatecznie z Barcelony wypędzono, świątynię przekazano siostrom z zakonu Karmelitek, ale i one zostały stąd „wyproszone” na początku XIX w. Wtedy to kościół przemianowano na św.Jakuba. Co ciekawe, uważa się, że sam św.Jakub był w Barcelonie w czasie swojego pobytu na terenach dzisiejszej Hiszpanii i nauczał na starym rzymskim Forum, które potem przebudowano na Placa de Sant Jaume (plac św.Jakuba). Na Forum stał też kiedyś (X w.) kościół św.Jakuba, ale wyburzono go, by zrobić miejsce dla powstającego placu, przy którym dziś znajduje się siedziba rządu Katalonii i ratusz miejski. Wtedy właśnie zdecydowano o zmianie wezwania kościoła św.Trójcy na św.Jakuba.

Barcelona, bazylika Matki Bożej Miłosierdzia

Barcelona, bazylika Matki Bożej Miłosierdzia

Barcelona, katalońskie flagi w uliczce Carrer de la Merce

Barcelona, katalońskie flagi w uliczce Carrer de la Merce

Barcelona, główna poczta

Barcelona, główna poczta

Barcelona, rzymskie mury na placyku Placa dels Traginers

Barcelona, rzymskie mury na placyku Placa dels Traginers

Kościół został zdewastowany i spalony podczas hiszpańskiej wojny domowej. Główną atrakcją wnętrz, których niestety nie było nam dane zobaczyć, jest ołtarz, który kiedyś znajdował się w barcelońskiej katedrze – przeniesiono go tu pod koniec XX w.

Stąd już dwa kroki na Placa Reial, miejsce niezwykle popularne wśród turystów i miejscowych, malowniczy plac z wieloma restauracjami i klubami nocnymi, położony tuż przy słynnej ulicy La Rambla. Historycznie dość „młody”, wybudowany w XIX w., ma jedną atrakcję historyczną. Są nią… latarnie, zaprojektowane przez samego Antonio Gaudiego.

W poszukiwaniu historycznych atrakcji dzielnicy Barri Gotic idziemy teraz w stronę morskiego wybrzeża. Trafiamy na Placa del Duc de Medinaceli, placyk znajdujący się w miejscu dawnego klasztoru Franciszkanów, zburzonego w początkach XIX w. Na placu znajduje się okazała statua XVI-wiecznego hrabiego, od którego imienia wywodzi się nazwa placu. Stąd już blisko na plac Placa de la Merce, utworzony w 1775 r. Najpierw oglądamy zabytkową fontannę Neptuna, która od 1826 r. stała w miejskim porcie. W 1993 r., po przebudowie placu, przeniesiono ją tutaj.

Najważniejszym obiektem jest tu jednak bazylika Matki Bożej Miłosierdzia (de la Merce), wybudowana razem z placem w 1775 r. – to od niej właśnie plac wziął swoją nazwę. Bazylika uznawana jest, głównie przez swoje cieknące przepychem wnętrza, za jeden z najbardziej reprezentacyjnych kościołów Barcelony. Wybudowana została na miejscu stojącego tu wcześniej kościoła z końca XIII w. Pod koniec XIX w. dobudowano okazałą kopułę, którą odbudowano w XX w. po zniszczeniach z czasów wojny domowej. We wnętrzach znajduje się otoczony czcią obraz Matki Bożej Miłosierdzia.

Barcelona, siedziba katalońskiego rządu na Placa de Sant Jaume

Barcelona, siedziba katalońskiego rządu na Placa de Sant Jaume

Barcelona, ratusz miejski na Placa de Sant Jaume

Barcelona, ratusz miejski na Placa de Sant Jaume

Barcelona, Pałac Królewski

Barcelona, Pałac Królewski

Wkraczamy w wąską uliczkę Carrer de la Merce, kiedyś jedną z najelegantszych ulic Barcelony, dziś romantyczną, usianą małymi kafejkami i tawernami. My zapamiętaliśmy ją z niesamowitej ilości katalońskich flag, wiszących na większości balkonów na tej ulicy. Dochodzimy do Placa d’Antonio Lopez, przy którym zobaczyć można monumentalną główną pocztę w Barcelonie, której siedziba pochodzi z 1929 r. W tym miejscu zaczyna gonić nas czas powrotu na lotnisko, skręcamy więc na północ – wracamy na Plac Kataloński.

Barcelona, bazylika św.Męczenników Justa i Pastora

Barcelona, bazylika św.Męczenników Justa i Pastora

Po drodze wchodzimy na maleńki, malowniczy placyk Placa dels Traginers, gdzie znajdują się kolejne pozostałości rzymskich fortyfikacji obronnych dawnego Barcino. Stoi tu kawałek muru oraz okrągła wieża obronna, całość pochodząca z IV w. Nadal idąc na północ, chcemy przejść jeszcze przez plac Placa de Sant Jaume, o którym wspominaliśmy już wcześniej. Najpierw trafiamy jednak na barokowy kościół – bazylikę św.Męczenników Justa i Pastora (dels Sants Màrtirs Just i Pastor), budowa której rozpoczęła się w połowie XIV w. (choć budowa trwała dwa stulecia). Stoi ona na podstawach dawnej świątyni z czasów rzymskich, wg legend pochodzącej z IV w., ale w dokumentacji historycznej pojawiającej się dopiero w IX w. Jako ostatnia powstała w XVI w. okazała dzwonnica.

Barcelona, uliczka Carrer del Bisbe

Barcelona, uliczka Carrer del Bisbe

Jesteśmy w końcu na placu św.Jakuba (Placa de Sant Jaume), w administracyjnym sercu miasta – to tu znajdują się ratusz miejski oraz siedziba rządu Katalonii. Plac św.Jakuba znajduje się w miejscu dawnego rzymskiego Forum – centralnej części rzymskiego Barcino. To tu krzyżowały się główne ulice rzymskiego miasta. Plac wziął swoją nazwę od kościoła, który stał tu aż do 1823 r., kiedy go zburzono. Wcześniej miejskie władze spotykały się właśnie przy kościele. A jego zburzenie pozwoliło na poszerzenie placu do obecnej postaci.

Barcelona, uliczka Carrer del Bisbe

Barcelona, uliczka Carrer del Bisbe

Z placu początkowo wychodzimy na północ, słynną uliczką Carrer del Bisbe, w czasach rzymskich jedną z dwóch głównych ulic miejskich, dziś najbardziej znaną ze względu na niezwykle widowiskową zabudowę oraz połączenie pomiędzy katedrą i placem św.Jakuba. Ale potem decydujemy się odbić jeszcze w prawo, wszak został nam do zobaczenia jeszcze jeden obiekt w Barri Gotic – Pałac Królewski przy Placa del Rei.

Nazwa nie jest przypadkowa – kompleks budynków służył już od XI w. jako siedziba najpierw hrabiów Barcelony, a potem królów Aragonii. Dzisiejsze zabudowania powstały w większości w XIV w. (sam pałac oraz kaplica św.Agaty). W XVI dobudowano obok tzw. „pałac porucznika” (siedziba Inkwizycji) oraz górującą nad nim 5-piętrową wieżę. Szczególne piętno odcisnął na historii tego miejsca rok 1492 – na schodach wejściowych zamordowano wtedy ówczesnego króla. Istnieje także legenda, że na tych samych schodach witano powracającego z Ameryki Krzysztofa Kolumba. Aczkolwiek legenda raczej nie ma potwierdzenia w faktach.

Pałac Królewski był godnym ukoronowaniem -godzinnej zaledwie wycieczki po starym mieście w Barcelonie. Pozostało nam tylko wrócić na Plac Kataloński i wsiąść w autobus, wiozący nas z powrotem na lotnisko. Za kilka godzin mieliśmy zacząć przygodę z Lizboną – miastem wymarzonym przez nas od dłuższego czasu. Będziemy zwiedzać atrakcje Lizbony wzdłuż trasy zabytkowego tramwaju nr 28, ale o tym już w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z dzielnicy Barri Gotic w Barcelonie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Hiszpania

 

0

Autor:

Kategorie: Barcelona, Hiszpania, Rok 2014

Kościoły starego Wilna, cz.2

Starówka w Wilnie słynie przede wszystkim z nagromadzenia świątyń różnych wyznań, z oczywistą przewagą tych rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami.

Wilno na weekend (poprzedni wpis: Kościoły starego Wilna, cz.1). Kontynuujemy, rozpoczętą w poprzednim wpisie, podróż wśród zabytkowych świątyń różnych wyznań, znajdujących się w obrębie oraz najbliższych okolicach Starego Miasta w stolicy Litwy.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Wilno, świątynie Starego Miasta

ładowanie mapy - proszę czekać...

Wilno, Kaplica Ostrobramska: 54.674321, 25.289465
Wilno, kościół św.Teresy: 54.675047, 25.289476
Wilno, prawosławny monaster św.Ducha: 54.675568, 25.290688
Wilno, cerkiew św.Trójcy : 54.675264, 25.288328
Wilno, kościół Matki Boskiej Pocieszenia i św.Augustyna: 54.679005, 25.290238
Wilno, kościół św.Kazimierza: 54.677690, 25.288575
Wilno, cerkiew św.Mikołaja: 54.679907, 25.288618
Wilno, cerkiew św.Paraskewy Piatnicy: 54.680931, 25.289251
Wilno, Sobór Przeczystej Bogurodzicy: 54.681114, 25.292373
Wilno, kościół św. Bartłomieja Apostoła: 54.680282, 25.297533
Wilno, kościół Wszystkich Świętych: 54.675838, 25.284283
Wilno, kościół św.Mikołaja: 54.678273, 25.282942
Wilno, kościół ewangelicko-luterański: 54.679426, 25.283360
Wilno, kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny: 54.679470, 25.280700
Wilno, kościół ewangelicko-reformowany: 54.681365, 25.277819
Wilno, kościół św. Katarzyny: 54.681802, 25.281118
Wilno, kościół św. Ignacego Loyoli: 54.682677, 25.282073
Wilno, kościół św. Krzyża: 54.683954, 25.285002
Wilno, Bazylika archikatedralna św.Stanisława Biskupa i św.Władysława: 54.685852, 25.287759
Wilno, kościół św. Piotra i Pawła: 54.694100, 25.306320
Wilno, kościół św.Anny: 54.683136, 25.293081
Wilno, kościół św.Franciszka i św.Bernarda: 54.683024, 25.293510
Wilno, kościół św. Michała: 54.682683, 25.291944
Wilno, kościół św.Jana Chrzciciela i św.Jana Apostoła i Ewangelisty: 54.682615, 25.288575
Wilno, Synagoga Chóralna: 54.676108, 25.281617
Wilno, kościół św.Ducha: 54.681238, 25.284621
Wilno, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego: 54.681306, 25.285487

 

Bazylika Archikatedralna św.Stanisława i św.Władysława

Najważniejsza chrześcijańska świątynia Wilna i całej Litwy, o przebogatej, długiej i barwnej historii. Pierwszą katolicką świątynię wybudowano w tym miejscu prawdopodobnie jeszcze w XIII w., na sto lat przed oficjalnym chrztem Litwy – chrześcijaństwo przyjął wtedy Mendog, ówczesny władca, uważany dziś za pierwszego i jedynego w historii króla Litwy – choć jego koronacja jest jedynie legendą, nie potwierdzoną żadnymi dokumentami.

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Mendog przyjął chrzest dla chwilowych interesów i szybko nową wiarę porzucił (po ok.10 latach), a świątynię, zbudowaną na poprzednio znajdującym się tu miejscu pogańskich obrządków zburzono – w podziemiach dzisiejszej katedry zachowały się pozostałości po niej.

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Ponad 100 lat później, po oficjalnym chrzcie Litwy i Jagiełły, z fundacji tegoż wybudowano kolejną, drewnianą katedrę pod wezwaniem św.Stanisława. Wielokrotnie była później odbudowywana po pożarach, jakie ją trawiły. We wnętrzach katedry pochowano wiele znamienitych osobistości, poczynając od wielkiego księcia Witolda (choć nie wiadomo dokładnie, gdzie znajduje się jego grób) i jego żony. Książę Witold zresztą właśnie tutaj był koronowany na wielkiego księcia litewskiego. Później pochowano tu króla Aleksandra Jagiellończyka – jedynego polskiego władcy, pochowanego na Litwie.

Następcą Aleksandra Jagiellończyka na tronie został jego brat, Zygmunt I Stary – jego syn, Zygmunt II August w katedrze wileńskiej, potajemnie i bez wiedzy rodziców, wziął ślub ze swoją drugą żoną (pierwsza, Elżbieta, zmarła w wyniku epilepsji w wieku 19 lat i także została pochowana w katedrze w Wilnie), Barbarą Radziwiłłówną. Także i drugą żonę (też przedwcześnie zmarłą w wieku ok.30 lat) króla pochowano w katedrze. Tamte czasy pokazywał słynny lata temu serial TVP – „Królowa Bona”, Barbarę Radziwiłłównę zagrała w nim Anna Dymna.

Na początku XVII w. dobudowano do katedry, ufundowaną przez królów Zygmunta III Wazę i Władysława IV, kaplicę św.Kazimierza, poświęconą pierwszemu litewskiemu świętemu katolickiemu, Kazimierzowi Jagiellończykowi, synowi króla Kazimierza IV Jagiellończyka. Królewicz był bardzo w Wilnie poważany i po śmierci domagano się tu jego kanonizacji. Odbyła się ona jednak dopiero prawie 120 lat po jego śmierci, a niedługo po niej rozpoczęto budowę kaplicy, w której złożono relikwie świętego.

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Wilno, Bazylika Archikatedralna, tablica na kaplicy św.Kazimierza

Wilno, Bazylika Archikatedralna, tablica na kaplicy św.Kazimierza

Grobowiec i kosztowności wywieziono z Wilna w połowie XVII w., ratując je przed rabunkiem ze strony najeżdżających miasto Rosjan. Powróciły one w pierwotne miejsce kilkadziesiąt lat później. Kaplica św.Kazimierza połączona była bezpośrednio z Zamkiem Dolnym, co pozwalało rodzinom królewskim na spokojne udawanie się na modlitwę. W 1648 r. w katedrze złożone jeszcze serce króla Władysława IV Wazy (zwłoki króla spoczywają do dziś na krakowskim Wawelu).

Wilno, pomnik księcia Giedymina przy katedrze

Wilno, pomnik księcia Giedymina przy katedrze

W 1927 r. w katedrze odbyła się uroczystość koronacji obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej. Prace remontowe w katedrze, przeprowadzane po zalaniu ją przez powódź w 1931 r., pozwoliły na odnalezienie grobowców królewskich. By je godnie uczcić, dobudowano wtedy w podziemiach mauzoleum królewskie. Po II wojnie światowej Rosjanie zamknęli świątynię, przekształcając ją początkowo w magazyn, a potem w galerię sztuki. Relikwie św.Kazimierza przeniesiono do kościoła św.Piotra i Pawła. Dopiero w 1989 r. oficjalnie zwrócono świątynię kościołowi, wtedy też relikwie powróciły do katedry.

Przed katedrą znajduje się wolnostojąca dzwonnica (57 m wysokości), także o bogatej przeszłości. Wybudowana na pozostałościach dawnej baszty zamkowej (XIII / XIV w.), była wielokrotnie przebudowywana. W dokumentacji historycznej pojawia się w XVI w. Pozłacane zegary mają tylko jedną wskazówkę, pokazującą godziny. Na Placu Katedralnym znajdziemy jeszcze symboliczny pomnik księcia Giedymina, wskazującego mieczem miejsce, gdzie ma zostać wybudowane miasto – Wilno.

Kościół św.Piotra i Pawła

Zrobimy wyjątek, bo kościół ten w zasadzie nie należy do wileńskiej starówki, stoi w odległości dłuższego spaceru od niej. Ze starego miasta, idąc od katedry ulicą Kościuszki dostaniemy się na plac Jana Pawła II, przy którym stoi świątynia. To trzeci z kolei kościół, stojący w tym miejscu – pierwszy, drewniany, stanął tu jeszcze za czasów Władysława Jagiełły. Ten jednak spłonął, a odbudowany, został zniszczony przez Rosjan w połowie XVII w.

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła

Obecny kościół, jak napisaliśmy wyżej, ufundowany został przez hetmana Paca, znamienitego miejscowego magnata. Budowa trwała w latach 60- i 70-tych XVII wieku. Wyjątkowość świątyni poczuć można dopiero wewnątrz, patrząc na zapierające dech w piersiach zdobienia – znajduje się tu ok.2000 rzeźb i sztukaterii, wypełniających ściany i sklepienie. Warto też przyglądnąć się unikatowemu żyrandolowi w kształcie łodzi.

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła, tablica z nagrobka fundatora

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła, tablica z nagrobka fundatora

Fundatora kościoła, uczestnika m.in. bitwy pod Chocimiem pod berłem Jana III Sobieskiego, pochowano w kościele – pod schodami wejściowymi do niego. Tablica z napisem „Tu leży grzesznik” początkowo wmurowana była w schody, ale po trafieniu przez piorun przeniesiono ją na ścianą boczną wejścia. We wnętrzach stał kiedyś zdobyczny turecki bęben spod Chocimia, przeniesiony niedawno do muzeum. Tę świątynię także odwiedził w 1993 r. Jan Paweł II, o czym mówi wbudowana przed kościołem pamiątkowa tablica.

Kościół św.Krzyża

Wracamy na wileńską starówkę. Niedaleko katedry stoi niewielki kościół św.Krzyża, o którego powstaniu krążą legendy. Podobno pierwsza kaplica istniała tu już w XIV w., a pełniący tu posługę franciszkanie zostali wymordowani – ku ich pamięci wytrysnęło cudowne źródło. Dzisiejsza świątynia wybudowana została w I poł. XVII wieku, ale spłonęła ona w pożarze w 1742 r., po czym ją odbudowano.

Wilno, kościół św.Krzyża

Wilno, kościół św.Krzyża

W czasach radzieckich budynek pełnił rolę sali koncertowej. Na początku XXI wieku przeprowadzono jego remont, dziś znów pełni funkcje kościelne. Przed kościołem stoi pomnik zasłużonego wileńskiego architekta – Wawrzyńca Gucewicza, żyjącego w XVIII w. Gucewicz, studiujący architekturę w Paryżu, wsławił się przebudową katedry wileńskiej (także kaplicy św.Kazimierza przy katedrze – przy pracach przy niej zginął, spadając z rusztowania) oraz ratusza miejskiego.

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Wilno, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Wilno, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Jedna z najmniejszych świątyń w starym Wilnie, silnie wkomponowana w rząd kamienic przy ulicy Dominikańskiej, pozostająca nieco w cieniu pobliskiego, tradycyjnie polskiego, kościoła św.Ducha. Z tymże kościołem łączy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego zresztą niezbyt miła historia, ale o tym za chwilę.

Pierwotnie znajdujący się tu kościół św.Trójcy wybudowano w XVI wieku z fundacji ówczesnego zarządcy miejskiej mennicy, przy wsparciu króla Zygmunta Starego. Obok założono także szpital, a całość wkrótce przekazano Dominikanom z kościoła św.Ducha. Po polskich rozbiorach i szpital i świątynię zamknięto, przerabiając ją później na cerkiew prawosławną. Kościół katolicki odzyskał kościół dopiero w 2004 r. I tu zaczyna się wspomniana historia – historia słynnego obrazu Miłosierdzia Bożego.

Obraz powstał w 1934 r., namalowany wg wskazań siostry zakonnej Faustyny, której Chrystus objawił się w 1931 r., każąc namalować taki właśnie obraz. Częścią obrazu był napis po polsku: „Jezu ufam Tobie”.Zaraz od czasu powstania dzieła, zaczęło ono być otaczane coraz większym kultem wiernych, stając się obiektem modlitw i celem pielgrzymek. Pierwotnie wystawiono go w Ostrej Bramie, później przenoszono do kilku innych świątyń, aż w 1986 r. znalazł swoje miejsce w polskim kościele św.Ducha. Staraniem polskiej wspólnoty został też odrestaurowany.

Wilno, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, obraz Jezusa Miłosiernego

Wilno, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, obraz Jezusa Miłosiernego

No i w 2005 r. wileński metropolita nakazał przeniesienie obrazu do kościoła św.Trójcy. Polska społeczność mocno sprzeciwiła się temu, ale pomimo to (wg jednych przekazów potajemnie w nocy, w innych siłą w czasie dnia) obraz zdemontowano i przeniesiono w nowe miejsce. Pozbawiono go też integralnej części – polskiego napisu. Mimo protestów znajduje się on tam do dziś, stworzono w tym celu Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w kościele św.Trójcy, o ascetycznym wnętrzu, tak aby nic nie odwracało uwagi wiernych od cudownego obrazu.

Już przed wejściem do świątyni da się odczuć, jak ważne dla Polaków jest to miejsce – stojąc na ulicy przed kościołem w zasadzie nie słyszeliśmy żadnego innego języka poza polskim.

Kościół św.Ducha

Wilno, kościół św.Ducha

Wilno, kościół św.Ducha

Jedyny dziś kościół w Wilnie, w którym msze odprawiane są w języku polskim, uznawany przez wileńską Polonię jako „swój”. Już podobno w czasach Jagiełły wzniesiono tu drewnianą świątynię. Aleksander Jagiellończyk wybudował w 1501 r. obok klasztor dla dominikanów, którzy równocześnie przejęli kościół. To chyba najbardziej doświadczony nieszczęściami pożarów kościół w Wilnie – ogień trawił go wielokrotnie.

Co ciekawe, kościół św.Ducha nigdy nie był zamknięty, jak to miało miejsce z wieloma innymi katolickimi świątyniami w Wilnie, nie został też przebudowany na cerkiew. Dotknęło to jedynie klasztoru Dominikanów (urządzono w nim w XIX w. więzienie m.in. dla powstańców styczniowych) – sama świątynia funkcjonowała cały czas. W 1993 r. w kościele przebywał Jan Paweł II, spotykając się z polskimi mieszkańcami miasta.

Przebogate wnętrza (kilkanaście ołtarzy) dekorowane są cennymi dziełami sztuki (m.in. XVII-wieczne obrazy). Zachowane w oryginalnym stanie są także XVIII-wieczne organy kościelne, najstarsze na całej Litwie. Pod budynkami klasztoru Dominikanów znajdują się ogromne krypty grobowe – szacuje się, że pochowano w nich ok.2000 osób w XVII, XVIII i XIX wieku.

Kościół św.Ignacego

Wilno, kościół św.Ignacego

Wilno, kościół św.Ignacego

Dobudowany do powstałego w 1604 r. klasztoru Jezuitów w 1647 r. Wielokrotnie niszczony przez pożary i odbudowywany. W Rosji carskiej przekształcony na kasyno oficerskie. Wcześniej, po rozbiorach Polski w samym klasztorze urządzono wojskowe koszary. W 20-leciu międzywojennym odnowiony i przywrócony do funkcji kościelnych, w czasach radzieckich ponownie przejęty przez państwo i przemianowany na magazyn. Odnowiony w XXI wieku, przy klasztorze zachowały się oryginalne mury z czasu jego budowy.

Kościół św.Katarzyny

Wilno, kościół św.Katarzyny

Wilno, kościół św.Katarzyny

Pierwotnie wzniesiony (jako drewniany) na początku XVII w. wraz z klasztorem sióstr Benedyktynek. Ufundował go Jan Karol Chodkiewicz, hetman wielki litewski – ten od bitwy pod Kircholmem i obrony Chocimia. W 1641 r. dobudowano do niego piękną kaplicę Opatrzności Bożej. Kościół dwukrotnie spłonął, dzisiejszy wygląd to wynik przebudowy z XVIII w.

Polskim akcentem jest także pomnik Stanisława Moniuszki, znajdujący się na skwerku przed kościołem, ustawiony tu w 1922 roku.

Kościół ewangelicko-reformowany

Przypominający klasyczne greckie świątynie kościół kalwinistów wybudowany został tutaj w I poł. XIX w., w miejscu stojącego wcześniej drewnianego kościoła, wybudowanego w połowie XVII w., gdy sąd nakazał przeniesienie za mury miejskie kościoła tego wyznania, stojącego nieopodal kościoła św.Michała.

Wilno, kościół ewangelicko-reformowany

Wilno, kościół ewangelicko-reformowany

Wilno, kościół ewangelicko-reformowany

Wilno, kościół ewangelicko-reformowany

Po II wojnie światowej kościół przemianowano, pewnie ze względu na kształt wnętrza, na salę kinową. Do funkcji kościelnych przywrócono go dopiero po odzyskaniu przez Litwę niepodległości. Przy okazji – zostaliśmy bardzo mile zaskoczeni, wkraczając do wnętrza tej świątyni – pani opiekująca się nią nie tylko nie sprzeciwiała się fotografowaniu, ale też specjalnie do zdjęć zapaliła całe oświetlenie wnętrza. Miłe.

Kościół Wniebowzięcia NMP

Budowę ukończono w 1421 r., co sprawia, że jest to jeden z najstarszych kościołów w Wilnie – dziś niestety też jednym z najbardziej zaniedbanych. Wraz z nim stanął także franciszkański klasztor, sąsiadujący ze świątynią. Odbudowany po pożarach w XVI i XVIII w. Wojska napoleońskie używały go jako magazynu. W XVI w. podobno dobudowano także wolnostojącą dzwonnicę, która jednak nie doczekała naszych czasów, rozebrana przez władze carskie pod koniec XIX w.

Wilno, kościół Wniebowzięcia NMP

Wilno, kościół Wniebowzięcia NMP

Wilno, zabudowania klasztorne przy kościele Wniebowzięcia NMP

Wilno, zabudowania klasztorne przy kościele Wniebowzięcia NMP

Wilno, kościół Wniebowzięcia NMP

Wilno, kościół Wniebowzięcia NMP

Wilno, kościół Wniebowzięcia NMP

Wilno, kościół Wniebowzięcia NMP

W odwecie za patriotyczne wystąpienia, po upadku Powstania Styczniowego nakazano zamknięcie kościoła i klasztoru – wnętrza przerobiono na archiwum. Na krótko, w 20-leciu międzywojennym, kościół powrócił do swojej funkcji, ale zaraz po zakończeniu II wojny światowej znów go zamknięto, a całe wyposażenie rozwieziono do innych świątyń. Do renowacji powrócono dopiero gdy Litwa uzyskała niepodległość, ale nadal świątynia jest w opłakanym stanie. Na suficie można zauważyć resztki XVIII-wiecznych fresków.

Pomimo zniszczeń, w kościele odprawiane są nabożeństwa. Znajdują się tu także relikwie św.Jadwigi – królowej Polski Jadwigi Andegaweńskiej, żony Jagiełły. Legenda mówi, że osobiście doglądała ona budowy świątyni. Św.Jadwiga jest patronką Polaków i apostołką Litwy.

Wilno, pomnik Józefa Montwiłła przy kościele Wniebowzięcia NMP

Wilno, pomnik Józefa Montwiłła przy kościele Wniebowzięcia NMP

Wilno, dawna kaplica cmentarna przy kościele Wniebowzięcia NMP

Wilno, dawna kaplica cmentarna przy kościele Wniebowzięcia NMP

Na istniejącym kiedyś cmentarzyku przy kościele w 1708 r. miejscowy notabl wybudował piękną kaplicę, ku czci pomordowanych w kościele przez Kozaków w czasie najazdu w 1655 r. Obok znajduje się także okazały pomnik Józefa Montwiłła – bankiera i filantropa, radnego miejskiego i wreszcie wybranego na burmistrza miasta (ale nie dopuszczonego do władzy przez carskie władze), żyjącego na przełomie XIX / XX w.

Kościół ewangelicko-luterański

Przy ulicy Niemieckiej (nazwanej tak nie bez powodu, dookoła kiedyś mieszkali głównie niemieckojęzyczni obywatele Wilna) znajduje się niewielki, wbudowany w szereg kamienic, kościół ewangelicko-luterański. Pierwszy kościół tego obrządku stanął w tym miejscu już w 1555 r., jednak ta drewniana świątynia spłonęła podczas wspomnianego już najazdu rosyjskiego sto lat później.

Wilno, kościół ewangelicko-luterański

Wilno, kościół ewangelicko-luterański

Szybko odbudowano ją jako murowaną, ale i ta spłonęła – tym razem w 1737 r. I znów w kilka lat kościół odbudowano (1744 r.) – w tym kształcie istnieje do dziś. Funkcjonował spokojnie aż do zakończenia II wojny światowej, kiedy to zamknięto go i przeznaczono na salę sportową. Wiernym zwrócono świątynię dopiero w 1993 r.

Kościół św.Mikołaja

Wilno, kościół św.Mikołaja

Wilno, kościół św.Mikołaja

Kolejny z grona najstarszych kościołów w Wilnie, wybudowany w 1440 r. (choć są też tacy, co twierdzą, że kościół powstał kilkadziesiąt lat wcześniej). Uległ zniszczeniom najpierw podczas pożaru (1749 r.), a potem podczas wojen napoleońskich. W XX w. świątynia stała się ośrodkiem ludności litewskiej Wilna, msze odprawiano tylko w tym języku (pomimo przynależności Wilna do Polski po I wojnie światowej).

W kościelnym ogrodzie znajduje się pomnik patrona miasta Wilna, św.Krzysztofa. Tak, to ten sam święty, będący patronem kierowców. Legenda o św.Krzysztofie mówi, że był olbrzymem, przenoszącym ludzi na drugą stronę rzeki – gdzieś już ją słyszeliśmy – tak, przy okazji weekendowego pobytu w Rydze.

Wilno, kościół św.Mikołaja

Wilno, kościół św.Mikołaja

Synagoga Chóralna

Stosunkowo „młoda”, wybudowana w 1903 r., czynna była bardzo krótko, bo już podczas II wojny światowej została zamknięta. Jako jedyna ocalała z ponad stu synagog, istniejących w Wilnie w okresie międzywojennym, dzięki temu że została przekształcona w magazyn leków.

Także po wojnie nie pozwolono jej działać – władze radzieckie ponownie ją zamknęły. Społeczność żydowska odzyskała ją dopiero w 1989 r.

Wilno, Synagoga Chóralna

Wilno, Synagoga Chóralna

Kościół Wszystkich Świętych

Wilno, kościół Wszystkich Świętych

Wilno, kościół Wszystkich Świętych

Wybudowany wraz z przylegającym klasztorem Karmelitów w 1631 r., spalony podczas rosyjskiego najazdu w 1655 r., czyli ledwie nieco po ponad 20 latach działalności. Został odbudowany, a w 1749 r. dobudowano boczną dzwonnicę (38,5 m, uważana za najpiękniejszą w mieście). Dzwony także pochodzą z XVIII w. Po II wojnie światowej zamknięty, krótko istniało tu Muzeum Sztuki Ludowej. Zwrócony kościołowi w 1991 r.

Jak widać, starówka Wilna wręcz wypełniona jest świątyniami różnych obrządków. Przeżywały one katastrofy, pożary, najazdy, represje, przebudowy na cerkwie, okresy zamknięcia i dewastacji, a pomimo to stanowią dziś barwny i piękny element całego Starego Miasta. Wiele z nich jest śladem polskości Wilna, kilka wciąż z Polakami w ten czy inny sposób jest związana. Każda warta jest zobaczenia. I z zewnątrz, i od wewnątrz. I poznania jej historii. Do czego niezmiennie zapraszamy.

A w kolejnym wpisie pokażemy Wam kolekcję śladów znanych Polaków, jakie znaleźliśmy w starym Wilnie.

Pełna galeria zdjęć świątyń ze Starego Miasta w Wilnie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Wilno

Wilno, tablica upamiętniająca miejsce zamieszkania A.Mickiewicza (dziś muzeum)

W Wilnie, przez wieki silnie związanym z Polską i Polakami, nie sposób nie zauważyć polskich akcentów - są widoczne na każdym kroku w nazwach ulic czy historycznych tablicach. Zobaczcie, co można znaleźć na Starym Mieście.  więcej

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła

Starówka w Wilnie słynie przede wszystkim z nagromadzenia świątyń różnych wyznań, z oczywistą przewagą tych rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami.

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Starówka w Wilnie słynie przede wszystkim z nagromadzenia świątyń różnych wyznań, z oczywistą przewagą tych rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami.

 

0

Autor:

Kategorie: Litwa, Miasto na weekend, Rok 2014, Wilno

Kościoły starego Wilna, cz.1

Starówka w Wilnie słynie przede wszystkim z nagromadzenia świątyń różnych wyznań, z oczywistą przewagą tych rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami.

Wilno na weekend (poprzedni wpis: Wilno, największe atrakcje Starego Miasta) Zwiedzając Stare Miasto w Wilnie nie da się pominąć świątyń i klasztorów, których ilość tutaj przyprawia o zawrót głowy. Poniżej znajdziecie przewodnik po większości z nich, w kolejności która umożliwi Wam ich zwiedzanie niejako „po drodze” – proponujemy więc swoistą „trasę” wzdłuż kościołów starego Wilna, pomijając kwestię ich ważności religijnej, kulturowej czy historycznej. Zwiedzamy wszystkie, zaczynając od historycznej miejskiej bramy – Ostrej Bramy i Kaplicy Ostrobramskiej.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Wilno, świątynie Starego Miasta

ładowanie mapy - proszę czekać...

Wilno, Kaplica Ostrobramska: 54.674321, 25.289465
Wilno, kościół św.Teresy: 54.675047, 25.289476
Wilno, prawosławny monaster św.Ducha: 54.675568, 25.290688
Wilno, cerkiew św.Trójcy : 54.675264, 25.288328
Wilno, kościół Matki Boskiej Pocieszenia i św.Augustyna: 54.679005, 25.290238
Wilno, kościół św.Kazimierza: 54.677690, 25.288575
Wilno, cerkiew św.Mikołaja: 54.679907, 25.288618
Wilno, cerkiew św.Paraskewy Piatnicy: 54.680931, 25.289251
Wilno, Sobór Przeczystej Bogurodzicy: 54.681114, 25.292373
Wilno, kościół św. Bartłomieja Apostoła: 54.680282, 25.297533
Wilno, kościół Wszystkich Świętych: 54.675838, 25.284283
Wilno, kościół św.Mikołaja: 54.678273, 25.282942
Wilno, kościół ewangelicko-luterański: 54.679426, 25.283360
Wilno, kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny: 54.679470, 25.280700
Wilno, kościół ewangelicko-reformowany: 54.681365, 25.277819
Wilno, kościół św. Katarzyny: 54.681802, 25.281118
Wilno, kościół św. Ignacego Loyoli: 54.682677, 25.282073
Wilno, kościół św. Krzyża: 54.683954, 25.285002
Wilno, Bazylika archikatedralna św.Stanisława Biskupa i św.Władysława: 54.685852, 25.287759
Wilno, kościół św. Piotra i Pawła: 54.694100, 25.306320
Wilno, kościół św.Anny: 54.683136, 25.293081
Wilno, kościół św.Franciszka i św.Bernarda: 54.683024, 25.293510
Wilno, kościół św. Michała: 54.682683, 25.291944
Wilno, kościół św.Jana Chrzciciela i św.Jana Apostoła i Ewangelisty: 54.682615, 25.288575
Wilno, Synagoga Chóralna: 54.676108, 25.281617
Wilno, kościół św.Ducha: 54.681238, 25.284621
Wilno, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego: 54.681306, 25.285487

 

Kaplica Ostrobramska

Od strony wewnętrznej jedynej zachowanej do dziś średniowiecznej bramy miejskiej znajduje się kaplica, dobudowana do bramy w końcówce XVII w., pierwotnie drewniana, a od 1712 r. murowana. We wnętrzach kaplicy znajduje się, uważany za cudowny, obraz Matki Miłosierdzia, zwanej też Matką Boską Ostrobramską. Każdy, kto chodził do szkoły, uczył się kiedyś na pamięć mickiewiczowskiej Inwokacji z Pana Tadeusza: „Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie !”.

Wilno, Kaplica Ostrobramska

Wilno, Kaplica Ostrobramska

Autor nie jest znany, obraz pochodzi na pewno z XVII w. W 1927 r., gdy Wilno powróciło na krótko w granice Polski, odbyła się uroczysta koronacja obrazu – swoją obecnością uświetnili ją m.in. Mościcki i Piłsudski. Obraz ten jest jednym z tych, otoczonych największym kultem. Matkę Boską Ostrobramską wielokrotnie wspominał Jan Paweł II, który zresztą modlił się tu podczas wizyty w Wilnie w 1993 r.

Kościół św.Teresy

Wilno, kościół św.Teresy

Wilno, kościół św.Teresy

Przylegający do Ostrej Bramy, spory wymiarowo kościół, wybudowany w połowie XVII w. przy pomocy środków Stefana Paca, ówczesnego wysokiego urzędnika skarbowego (mniej więcej „królewskiego” ministra skarbu). Stefan Pac ufundował w Wilnie kilka świątyń, sam też został w kościele św.Teresy pochowany (choć budowę dokończono już po jego śmierci).

Kościół od początku należał do Karmelitów Bosych. Dopiero w 1844 r. ówczesne władze carskie zamknęły klasztor, a świątynię przekazały stojącemu po sąsiedzku prawosławnemu monasterowi św.Ducha. Mimo to, kościół nie został zamknięty ani przekształcony w cerkiew. Wcześniej został uszkodzony podczas wojen napoleońskich na początku XIX w. Kościół rzymskokatolicki odzyskał władzę nad świątynią w 20-leciu międzywojennym.

Prawosławny monaster św.Ducha

Wilno, cerkiew św.Ducha

Wilno, cerkiew św.Ducha

Bardzo popularny cel prawosławnych pielgrzymek, ze względu na znajdujące się wewnątrz relikwie trzech wileńskich męczenników za wiarę. Wg zachowanych zapisów, trzema męczennikami byli Antoni, Jan i Eustachy, XIV-wieczni dworzanie litewskiego księcia Olgierda, którzy potajemnie przyjęli chrzest – mówimy o czasach przed oficjalnym chrztem Litwy. Olgierd zażądał od nich porzucenia nowej wiary, a po odmowie powiesił wszystkich.

Wilno, cerkiew św.Ducha

Wilno, cerkiew św.Ducha

Kanonizacja odbyła się już w 1364 r., a relikwie świętych zostały przewiezione do Konstantynopola (dzisiejszy Stambuł), gdzie złożono jest w słynnej Hadze Sofii. W 1609 r. w Wilnie wybudowano prawosławny monaster (klasztor) oraz trochę wcześniej (1597 r.) cerkiew św.Ducha. Wtedy też przeniesiono tu relikwie męczenników – początkowo złożono je w podziemiach. Klasztor szybko stał się czołowym, mając pod sobą inne. Tutejsi mnisi wyznaczani byli na przełożonych w innych cerkwiach i monasterach.

Relikwie wileńskich męczenników tylko raz potem opuściły mury cerkwi – w 1915 r., kiedy to w obliczu I wojny światowej mnisi opuścili klasztor, zabierając je do Moskwy. Po II wojnie światowej cerkiew i monaster działały bez przeszkód ze strony władz komunistycznych. Kompleks jest dziś siedzibą prawosławnych biskupów Wilna i całej Litwy. Warto zobaczyć wnętrza cerkwi – są niezwykle pięknie zdobione. A relikwie męczenników wystawione są w głównej nawie cerkwi, w bardzo widocznym miejscu, nie sposób ich pominąć przy zwiedzaniu.

Cerkiew św.Trójcy i klasztor Bazylianów

Wilno, cerkiew św.Trójcy i klasztor Bazylianów

Wilno, cerkiew św.Trójcy i klasztor Bazylianów

Za Kaplicą Ostrobramską, kościołem św.Teresy i monasterem św.Ducha, przy ulicy Ostrobramskiej znajdziemy jeszcze jeden obiekt sakralny – klasztor Bazylianów oraz cerkiew (dziś kościół) św.Trójcy. Wg legendy pierwszą świątynię wybudowała tu żona księcia Olgierda, syna Giedymina – legendarnego założyciela Wilna. Miała ona upamiętniać miejsce kaźni trzech męczenników, o których napisaliśmy wyżej przy okazji opisu monasteru św.Ducha.

W 1514 r. ówczesny kasztelan wileński, Konstanty Ostrogski (pochowany później w Peczerskiej Ławrze w Kijowie, którą także widzieliśmy), nakazał rozbudowę, dzięki czemu powstała murowana świątynia. Na początku XVII w. w wyniku sporu z kościołem prawosławnym, świątynię przejęli uniccy mnisi Bazylianie – prawosławni mnisi właśnie wtedy założyli tuż obok swój monaster św.Ducha.

Wilno, cerkiew św.Trójcy

Wilno, cerkiew św.Trójcy

Wilno, cerkiew św.Trójcy

Wilno, cerkiew św.Trójcy

Po rozbiorach władze carskie rozpoczęły prześladowania zakonników w Wilnie, w wyniku czego na terenie klasztoru rozpoczęło działalność więzienie. Tu zaczynają się silne związki z polską kulturą – więzieni tu byli polscy patrioci, także członkowie towarzystw filomatów i filaretów, m.in. Adam Mickiewicz i jego przyjaciel Ignacy Domeyko. Później więziono tu także powstańców listopadowych. To właśnie doświadczenia Mickiewicza z okresu więzienia go tutaj, zawarł on w III części „Dziadów”. Jego cela zwana była „celą Konrada”. Jej umiejscowienie udało się historykom odtworzyć, ale została ona przez mnichów przekształcona później w apartament mieszkalny.

Wilno, klasztor Bazylianów

Wilno, klasztor Bazylianów

Wilno, klasztor Bazylianów, dzisiejsza "cela Konrada"

Wilno, klasztor Bazylianów, dzisiejsza „cela Konrada”

Wkrótce obiekt został w całości przekazany kościołowi prawosławnemu, po czym przebudowano go, by dostosować do tradycji świątyń tego wyznania. Przed samym wybuchem II wojny światowej obiekt został opuszczony przez mnichów. Kościół niszczał praktycznie nieużywany aż do odzyskania przez Litwę niepodległości, kiedy to oddano go z powrotem Bazylianom. Ci w części zabudowań urządzili hotel, a rolę dawnej „celi Konrada” pełni mały, dobudowany budyneczek. Sama świątynia jest bardzo powoli (głównie we wnętrzach) remontowana. Na zewnątrz jej stan jest opłakany, choć nadal po obu stronach wejścia głównego można podziwiać resztki fresków, przedstawiających trzech legendarnych litewskich męczenników…

Kościół św.Kazimierza i klasztor Jezuitów

Wilno, kościół św.Kazimierza

Wilno, kościół św.Kazimierza

Budowę rozpoczęto w 1604 r., zaraz po kanonizacji królewicza Kazimierza Jagiellończyka (jego relikwie spoczywają do dziś w specjalnie wybudowanej kaplicy przy katedrze wileńskiej). Jeszcze zanim ukończono budowę, kościół został strawiony przez pożar. Fundatorami byli król Zygmunt III Waza oraz Lew Sapieha, wysoki urzędnik na dworze króla, który – co ciekawe – urodził się w rodzinie prawosławnej, później został kalwinistą, a dopiero mając niespełna 30 lat przeszedł na katolicyzm.

Kościół został odbudowany po kolejnych dwóch pożarach, jakie strawiły jego mury w XVII i XVIII wieku. Potem nadeszły czasy wojen napoleońskich, w trakcie których Francuzi urządzili tu… magazyn zboża, dewastując wnętrza. Po powstaniu listopadowym władze carskie w ramach represji oddały świątynię kościołowi prawosławnemu, po czym przebudowały na modłę cerkiewną.

Wilno, kościół św.Kazimierza

Wilno, kościół św.Kazimierza

Po I wojnie światowej kościół katolicki odzyskał świątynię, która została wyremontowana, ale już po II wojnie władze radzieckie świątynię ponownie skonfiskowały – tym razem urządzono tu… muzeum ateizmu (!). Dopiero od 1991 r. kościół znów pełni funkcje sakralne. Wtedy też, podczas remontu, odkryto w podziemiach kryptę, o której do tego czasu nikt nie wiedział. Znaleziono w niej pochówki ludzkie, które zidentyfikowano jako groby jezuickich prowincjałów z XVII i XVIII wieku. Obecnie krypta jest otwarta.

W latach 1624-1630 posługę pełnił tu św.Andrzej Bobola, podobno tu też w 1622 r. otrzymał on święcenia kapłańskie. Jego obecność tu upamiętnia polskojęzyczna tablica widoczna przy wejściu. W krypcie kościoła znajduje się relikwiarz świętego.

Kościół Matki Bożej Pocieszenia i św.Augustyna

Wilno, kościół Matki Bożej Pocieszenia i św.Augustyna

Wilno, kościół Matki Bożej Pocieszenia i św.Augustyna

Nieczynny dziś kościół, zbudowany przez zakon Augustianów w II poł. XVII wieku. Budowę kościoła wsparł sam król Jan III Sobieski, ale drewniany obiekt spłonął po niespełna 70 latach istnienia podczas wielkiego pożaru miasta. Kościół został szybko odbudowany, ale nadal nie miał szczęścia – zakon Augustianów upadł i sprzedał budynki wileńskiemu uniwersytetowi. Ostatecznie w latach 40-tych XIX wieku kościół skonfiskowały władze carskie, przebudowując go na cerkiew prawosławną.

Kościół na krótko odżył w dwudziestoleciu międzywojennym, ale od zakończenia II wojny światowej znów jest zamknięty i nieużywany, stale niszczejąc bez stałego właściciela. Nie pełni żadnej funkcji sakralnej.

Cerkiew św.Mikołaja

Wilno, cerkiew św.Mikołaja

Wilno, cerkiew św.Mikołaja

Na końcu dużego placu z ratuszem miejskim (obok którego stoi kościół św.Kazimierza) znajdziemy prawosławną cerkiew św.Mikołaja. Pierwszą świątynię w tym miejscu, niemal równolegle z cerkwią św.Trójcy, wzniosła żona księcia Olgierda, syna Giedymina. O ile cerkiew św.Trójcy miała upamiętniać miejsce kaźni trzech litewskich męczenników, o tyle wg legendy cerkiew stojąca w miejscu dzisiejszej cerkwi św.Mikołaja miała być pierwszym miejscem ich pochówku.

Ten sam Konstanty Ostrogski, który przebudował cerkiew św.Trójcy, wybudował też w tym samym, 1514 r., murowaną cerkiew św.Mikołaja, którą możemy oglądać do dziś. Choć nie do końca, bo w 1742 r. w pożarze miasta cerkiew spłonęła, ale szybko ją odbudowano. W XIX w. przebudowano ją na wzór cerkwi rosyjskich.

Cerkiew św.Paraskewy

I znów historia wraca do małżonek księcia Olgierda – jedna z nich wybudowała w tym miejscu pierwszą historycznie murowaną cerkiew w Wilnie. Spłonęła ona w XVI wieku. Ze świątynią tą wiąże się ciekawa historia – tu ponoć, w obecności cara Piotra I Wielkiego odbył się chrzest dziadka Aleksandra Puszkina – niewolnika carskiego, który stając się ulubieńcem cara, najpierw zyskał tytuł szlachecki, potem rangę kapitana, a w końcu generała i gubernatora Tallinna.

Wilno, cerkiew św.Paraskewy

Wilno, cerkiew św.Paraskewy

W czasie swej historii cerkiew kilkukrotnie przechodziła z rąk wiernych prawosławnych do unitów i odwrotnie. Znaczenie utraciła po II wojnie światowej, kiedy to została splądrowana. Dziś otwierana jest jedynie przy okazji większych świąt.

Sobór Przeczystej Bogurodzicy

Skręcamy nieco ze Starego Miasta w kierunku starej dzielnicy Zarzecze. Tuż przed wejściem na jej teren stoi okazały, biały Sobór Przeczystej Bogurodzicy. I znów deja vu – świątynia pierwotnie wybudowana przez żonę księcia Olgierda, przebudowana na murowaną przez Ostrogskiego, spłonęła w pożarze miasta w XVIII w. W międzyczasie pochowano tu żonę polskiego króla Aleksandra Jagiellończyka.

Wilno, Sobór Przeczystej Bogurodzicy

Wilno, Sobór Przeczystej Bogurodzicy

Dalsza historia świątyni wiąże się z polskimi powstaniami – odbudowana, zniszczona została ponownie w czasie Powstania Kościuszkowskiego. Oddana uniwersytetowi, została przejęta ponownie przez władze po Powstaniu Listopadowym, kiedy to urządzono tu wojskowe koszary. Po Powstaniu Styczniowym z kolei we wnętrzach wmurowano poległym żołnierzom rosyjskim pamiątkowe tablice. Pod koniec XIX w. przebudowana, niestety przy użyciu materiałów z XVI murów wybudowanych przez Ostrogskiego.

Kościół św.Bartłomieja Apostoła

W dzielnicy Zarzecze znajdziemy niewielki kościółek pod wezwaniem św.Bartłomieja Apostoła – uważany za najmniejszy z kościołów starego Wilna. Jego dzisiejsza bryła pochodzi z 1824 r., ale świątynia (drewniana) istniała tu już od połowy XVII w. Później przebudowano ją na murowaną.

Wilno, kościół św.Bartłomieja Apostoła

Wilno, kościół św.Bartłomieja Apostoła

I znów związki z polskimi powstaniami – kościół został uszkodzony podczas Powstania Kościuszkowskiego, a po Powstaniu Listopadowym władze rozwiązały zakon prowadzący świątynię. Po II wojnie światowej władze radzieckie zamknęły obiekt – funkcje sakralne odzyskał dopiero w 1990 r.

Kościół św.Anny

Bezsprzecznie jeden z najwspanialszych kościołów w Wilnie, niezwykle widowiskowy. Nie jest znana dokładna data budowy, na pewno był to przełom XV / XVI w. – w dokumentacji historycznej pojawił się w 1501 r. Fundatorem był król Aleksander Jagiellończyk, wnuk Jagiełły. Świątynia była kilkukrotnie odbudowywana po pożarach. Legenda głosi, że zachwycał się nią sam Napoleon.

Wilno, kościół św.Anny (z tyłu kościół św.Franciszka i św.Bernarda)

Wilno, kościół św.Anny (z tyłu kościół św.Franciszka i św.Bernarda)

Kościół św.Franciszka i św.Bernarda

Wilno, kościół św.Franciszka i św.Bernarda

Wilno, kościół św.Franciszka i św.Bernarda

Kościół św.Anny sąsiaduje z inną świątynią – kościołem Bernardynów, starszym (budowę rozpoczęto w 1469 r.). Kościół ufundował ojciec Aleksandra Jagiellończyka, król Kazimierz Jagiellończyk (czyli syn Jagiełły). Mocno ucierpiał w XVII w. podczas rosyjskiego najazdu, odbudowany z pomocą finansową hetmana Paca, który ufundował również w Wilnie kościół św.Piotra i Pawła, o którym będzie niżej. W XIX w. Rosjanie zamienili klasztor w wojskowe koszary, a po II wojnie światowej świątynię całkowicie zamknięto. Przywrócono jej funkcjonowanie dopiero pod koniec XX w. „Po sąsiedzku”, obok obu kościołów, stoi spory pomnik naszego wieszcza, Adama Mickiewicza.

Kościół św.Michała

Wspominany już przez nas (przy okazji kościoła św.Kazmierza) Lew Sapieha miał więcej zasług w gestii fundacji świątyń w Wilnie. W 1594 r., na bazie podarowanego zakonowi Bernardynek własnego pałacu, wybudował tuż obok kościołów św.Anny i św.Franciszka klasztor św.Michała. W 1633 r. fundator po śmierci został pochowany we wnętrzach, w okazałym grobowcu, obok dwóch swoich żon.

Wilno, kościół św.Michała

Wilno, kościół św.Michała

Krótko później kościół i klasztor kompletnie zniszczyli Kozacy, ale szybko go odbudowano. Tak przetrwał wszystkie zawieruchy przez ponad 200 lat, aż pod koniec XIX w. został zamknięty przez władze carskie, które przekształciły go w przytułek. Bernardynki wróciły tu w dwudziestoleciu międzywojennym, ale na krótko – po II wojnie światowej urządzono tu Muzeum Architektury, które mieści się we wnętrzach do dziś. Bardzo cenne są wnętrza – ołtarz, obrazy i grobowce pochodzące z XVII w. Do 1948 r. wewnątrz znajdował się obraz Jezusa Miłosiernego, później przeniesiony do kościoła św.Ducha – napiszemy o nim przy okazji właśnie tego kościoła.

Kościół św.Janów

Wilno, dzwonnica kościoła św.Janów

Wilno, dzwonnica kościoła św.Janów

Ta jedna z najstarszych świątyń w Wilnie (pod wezwaniem św.Jana Chrzciciela i św. Jana Apostoła Ewangelisty) znajduje się przy jednym z końców Zaułku Literatów. Ufundowana została przez samego Jagiełłę w czasach chrztu Litwy, a konsekrowana w 1427 r. W 1571 r. została przekazana Jezuitom, którzy osiem lat później, za zgodą Stefana Batorego otworzyli na terenie posesji słynny Uniwersytet Wileński. Później kościół był kilkukrotnie odbudowywany po pożarach, które go trawiły. W XVIII w. dodano okazałą elewację w stylu rokoko, z której kościół słynie do dziś – nam nie było dane jej zobaczyć, dziedziniec kościelny był niestety zamknięty.

Nie dane nam było także zobaczyć wnętrz, ze względu na trwające w środku nabożeństwo (z zasady staramy się nie przeszkadzać wiernym). A szkoda, bo wnętrza pełne są akcentów polskich – po czasie zaborów kościół ten stał się miejscem patriotycznych spotkań polskich mieszkańców Wilna. Z okresu tego pochodzą znajdujące się we wnętrzach kościelnych pomniki m.in. Adama Mickiewicza czy Tadeusza Kościuszki.

Wilno, kościół św.Janów

Wilno, kościół św.Janów

Po sąsiedzku, przy kościele znajduje się kamienica, na której znajduje się tablica upamiętniająca zamieszkanie w niej w latach 1832-35 przez Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Druga część przewodnika po świątyniach Starego Miasta w Wilnie znajdzie się w kolejnym wpisie. Pełna galeria zdjęć świątyń ze Starego Miasta w Wilnie znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Wilno

Wilno, tablica upamiętniająca miejsce zamieszkania A.Mickiewicza (dziś muzeum)

W Wilnie, przez wieki silnie związanym z Polską i Polakami, nie sposób nie zauważyć polskich akcentów - są widoczne na każdym kroku w nazwach ulic czy historycznych tablicach. Zobaczcie, co można znaleźć na Starym Mieście.  więcej

Wilno, kościół św.Piotra i Pawła

Starówka w Wilnie słynie przede wszystkim z nagromadzenia świątyń różnych wyznań, z oczywistą przewagą tych rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami.

Wilno, Bazylika Archikatedralna

Starówka w Wilnie słynie przede wszystkim z nagromadzenia świątyń różnych wyznań, z oczywistą przewagą tych rzymskokatolickich. Bardzo często wiąże się z nimi długa i barwna historia, często dodatkowo ściśle związana z Polską i Polakami.

 

0

Autor:

Kategorie: Litwa, Miasto na weekend, Rok 2014, Wilno

Ryga, co warto zobaczyć poza starówką

Ryga znana jest głownie z wpisanej na listę UNESCO starówki oraz z położonej nieopodal „dzielnicy art nouveau”. Ale poza tymi dwoma miejscami w stolicy Łotwy znajdziecie wiele innych miejsc, wartych uwagi turysty. Zapraszamy na spacer poza granicami ryskiego starego miasta.

Ryga na weekend (poprzedni wpis: Ryga, dzielnica Art Nouveau). Wycieczkę śladami atrakcji Rygi, położonych poza granicami Starego Miasta, wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO, zaczynamy, kierując się w górę rzeki Dźwiny, odchodząc nieco na południe od starówki. Po minięciu mostu Akmens Tilts oraz dość widowiskowego mostu kolejowego na Dźwinie, od razu znajdziemy się przed pierwszym punktem zwiedzania – centralnym bazarem w Rydze, łatwym do znalezienia dzięki bardzo rozpoznawalnemu budynkowi, w którym się on mieści.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Ryga, atrakcje poza starówką

ładowanie mapy - proszę czekać...

Łotwa, Ryga, bazar miejski: 56.943745, 24.115076
Łotwa, Ryga, zabytkowe magazyny: 56.941978, 24.116406
Łotwa, Ryga, wieża radiowo-telewizyjna: 56.923761, 24.137049
Łotwa, Ryga, budynek Łotewskiej Akademii Nauk: 56.943008, 24.122028
Łotwa, Ryga, kościół Zwiastowania NMP: 56.943897, 24.123187
Łotwa, Ryga, luterański kościół Serca Jezusowego: 56.941521, 24.123724
Łotwa, Ryga, ruiny synagogi: 56.942423, 24.126363
Łotwa, Ryga, wieża zegarowa dworca kolejowego: 56.947022, 24.119496
Łotwa, Ryga, cyrk: 56.949421, 24.119325
Łotwa, Ryga, park Vērmanes Dārzs: 56.951762, 24.118938
Łotwa, Ryga, prawosławna katedra Narodzenia Chrystusa: 56.953821, 24.115806
Łotwa, Ryga, budynek Narodowego Muzeum Sztuki: 56.955787, 24.113145
Łotwa, Ryga, budynek Łotewskiej Akademii Sztuk Pięknych: 56.955085, 24.111943
Łotwa, Ryga, park Kronvalda: 56.956513, 24.106450
Łotwa, Ryga, kościół św.Piotra i Pawła: 56.955296, 24.101150
Łotwa, Ryga, budynek Teatru Narodowego: 56.953423, 24.105034
Łotwa, Ryga, Baszta Prochowa: 56.951136, 24.108692
Łotwa, Ryga, mury miejskie: 56.951329, 24.107416
Łotwa, Ryga, Brama Szwedzka: 56.951466, 24.106429
Łotwa, Ryga, dawny zamek Kawalerów Mieczowych: 56.950896, 24.100657
Łotwa, Ryga, port promowy: 56.965521, 24.091730
Łotwa, Ryga, \'Wielki Krzysztof\': 56.949609, 24.100335
Łotwa, Ryga, Biblioteka Narodowa: 56.940784, 24.096966
Łotwa, Ryga, pomnik Zwycięstwa Armii Czerwonej: 56.936710, 24.085894

Bazar miejski (Central Market) w Rydze także znajduje się, łącznie ze starówką, na liście UNESCO. Powodem jest unikalna konstrukcja budynków bazaru – zostały one wykonane z przeniesionych tu w 1930 r. dawnych niemieckich hangarów lotniczych, w których stały w czasach I wojny światowej słynne Zeppeliny. Dziś pięć hangarów bazaru w Rydze stanowi ponoć większość zachowanych na świecie dawnych hangarów Zeppelinów (zachowało się ich podobno łącznie dziewięć).

Dziś bazar ten jest jednym z największych we wschodniej Europie, odwiedzanym dziennie nawet przez 100 tys. ludzi. Można tu kupić zarówno produkty miejscowych rolników, jak i ogólnie produkty, wytwarzane na Łotwie, ale także egzotyczne owoce oraz wyroby rękodzieła, odzież, obuwie itp. Na bazarze znajduje się ok.3000 stanowisk sprzedaży, ale oprócz nich duża część sprzedawców ma swoje budki także na zewnątrz hangarów.

Ryga, bazar miejski

Ryga, bazar miejski

Ryga, bazar miejski i budynek Łotewskiej Akademii Nauk widziane z mostu na Dźwinie

Ryga, bazar miejski i budynek Łotewskiej Akademii Nauk widziane z mostu na Dźwinie

Ryga, bazar miejski widziany z góry

Ryga, bazar miejski widziany z góry

Ryga, stare magazyny w dzielnicy Spīķeri

Ryga, stare magazyny w dzielnicy Spīķeri

Ryga, stare magazyny w dzielnicy Spīķeri

Ryga, stare magazyny w dzielnicy Spīķeri

Tuż obok dzisiejszego bazaru miejskiego znajdują się pozostałości dawnej magazynowej dzielnicy Spīķeri, istniejącej tu już od XIV w. – wtedy były to magazyny towarowe, obsługujące statki pływające po Dźwinie. Gruntowna rozbudowa miała tu miejsce w II poł. XIX w., kiedy znajdowało się tu prawie 60 budynków magazynowych, wybudowanych z charakterystycznej, czerwonej cegły. Kiedy rozpoczęto budowę bazaru, część budynków magazynowych została zburzona, by zrobić dla niego miejsce. Część została przy swojej pierwotnej roli magazynów, ale obsługują one w tej chwili sam bazar.

Ryga, wieża radiowo-telewizyjna

Ryga, wieża radiowo-telewizyjna

Kilka dawnych magazynów, położonych nad samą rzeką, zostało w tym czasie przerobionych na budynki mieszkalne. Do dziś stoi tu 13 budynków dawnych magazynów portowych, stanowiąc osobną atrakcję turystyczną Rygi. Gdy będziecie oglądać magazyny, spojrzyjcie z brzegu Dźwiny na drugą stronę rzeki – zobaczycie wieżę radiowo-telewizyjną, wysoką na 368 m, uznawaną za najwyższą wieżę Unii Europejskiej. Ma wytrzymać 250 lat i stać nawet w przypadku trzęsienia ziemi o sile 7,5 stopnia. Wieżę można zwiedzać, na wysokości 97 m znajduje się taras widokowy z nieprawdopodobnym ponoć widokiem.

Ryga, budynek Łotewskiej Akademii Nauk

Ryga, budynek Łotewskiej Akademii Nauk

Stojąc przy budynkach magazynów Spīķeri, nie sposób nie zauważyć stojącego jakieś 200 m dalej, przy ulicy Turgeņeva iela monumentalnego budynku Łotewskiej Akademii Nauk. Na jego widok na usta ciśnie się melodia „Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten…”. Budynek ten, wybudowany w 1956 r., m.in. z „dobrowolnych” datków ludności (które to datki w rzeczywistości automatycznie potrącano im z wynagrodzenia), jako żywo przypomina warszawski Pałac Kultury i Nauki. Nic dziwnego, należy bowiem, razem z naszym PKiN, do całej serii podobnych budowli z lat 50-tych XX w., budowanych w samym ZSRR, jak i w „zaprzyjaźnionych” z nim krajach. Ryski budynek jest w porównaniu z PKiN dużo niższy (108 m wysokości, PKiN: 237 m), ale podobieństwo naprawdę narzuca się samo.

Tuż obok post-radzieckiego żelbetonowego kloca stoi niewielki, niepozorny kościół Zwiastowania NMP, wybudowany pierwotnie jako drewniany w 1778 r. Niestety spłonął już po 30 latach istnienia (1812 r.). Po odbudowie kilka lat później stał się (i jest do dziś) jednym z najważniejszych prawosławnych świątyni w Rydze. We wnętrzach przechowywana jest święta ikona św.Mikołaja.

Ryga, kościół Zwiastowania NMP

Ryga, kościół Zwiastowania NMP

To nie jedyna zabytkowa świątynia dookoła budynku Łotewskiej Akademii Nauk. Z tyłu za nim znajduje się kolejna – luterański kościół Serca Jezusowego, wybudowany jako drewniany w 1635 r. Obecna budowla jest czwartą z kolei w tym miejscu (1813 r.) – poprzednie trzy zostały zniszczone podczas wojen i pożarów.

Ryga, luterański kościół Serca Jezusowego

Ryga, luterański kościół Serca Jezusowego

Stąd zaledwie 100m dzieli nas od niewielkiego parku, pośrodku którego znajduje się dziś świadectwo jednej z wielu zbrodni, popełnionej na ludności żydowskiej przez Niemców w czasie okupacji Łotwy. Znajdziemy tu ruiny wielkiej synagogi, wybudowanej w 1871 r., w tym czasie będącej jedną z najważniejszych świątyń w mieście. Jednorazowo mogła pomieścić ok. tysiąca wiernych. Historia synagogi zakończyła się w lipcu 1941 r., kiedy to Niemcy spędzili to ok.300 osób narodowości żydowskiej, zamknęli w podziemiach synagogi, po czym świątynię podpalili.

W 1993 r. pozostałości synagogi odsłonięto jako miejsce pamięci. Obok wybudowano okazały pomnik, poświęcony pamięci ofiar represji niemieckich na Żydach łotewskich. Centralną częścią pomnika jest wizerunek Żanisa Lipke, człowieka, który uratował kilkadziesiąt osób pochodzenia żydowskiego, ukrywając je w zmyślnie skonstruowanym schowku we własnym domu. O Żanisie Lipke napiszemy osobny wpis – ta historia warta jest dłuższego opowiadania.

Ryga, pozostałości spalonej synagogi

Ryga, pozostałości spalonej synagogi

Ryga, pomnik pamięci pomordowanych tu Żydów

Ryga, pomnik pamięci pomordowanych tu Żydów

Ryga, wieża zegarowa na dworcu kolejowym

Ryga, wieża zegarowa na dworcu kolejowym

Teraz czeka nas ok.10-minutowy spacer ulicą Dzirnavu iela w kierunku głównego dworca kolejowego w Rydze. Najważniejszą atrakcją jest tu wieża zegarowa, wybudowana w 1965 r. (pierwotnie także jako wieża wodna), jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli dzisiejszej Rygi. Wysokość wieży (bez napisu „RIGA”) to 43 m, na górze wieży znajduje się dziś restauracja z pięknym widokiem na centrum miasta, popularne miejsce randek i spotkań biznesowych. Zatoczyliśmy tym samym małe koło, zaczynając spacer przy bazarze miejskim, który znajduje się nieco na południe od dworca kolejowego.

Znów nieco na północ, przy ulicy Merķeļa iela, znajdziemy budynek cyrku, jedynego ponoć stałego cyrku w państwach nadbałtyckich. Pierwsze przedstawienie dał on w grudniu 1888 r., od tego czasu pozostając w stanie stałej działalności, aż do dziś. Najważniejszą częścią jest sezon zimowy. Sam budynek cyrku jest wpisany na listę narodowych zabytków.

Ryga, budynek cyrku

Ryga, budynek cyrku

Ryga, prawosławna katedra Narodzenia Chrystusa

Ryga, prawosławna katedra Narodzenia Chrystusa

Idziemy dalej prosto, mijając po lewej budynki uniwersytetu, a po prawej park Vērmanes Dārzs, drugi najstarszy park w Rydze (początek XIX w.), kierujemy się do kolejnego parku – Esplanade. Bez żadnych wątpliwości, największą ozdobą parku jest stojąca w nim prawosławna katedra Narodzenia Chrystusa, wybudowana tu pod koniec XIX w., w czasach gdy Ryga była częścią Imperium Rosyjskiego, zresztą budowa zyskała poparcie ówczesnego rosyjskiego cara Aleksandra II. Przekształcona w kościół luterański (przez Niemców w czasie I wojny światowej), a potem w… planetarium (przez Sowietów po II wojnie światowej), swoją pierwotną funkcję odzyskała ostatecznie po odzyskaniu przez Łotwę niepodległości w 1991 r. Jest największą świątynią prawosławną w byłych radzieckich republikach nadbałtyckich. Znana jest z kolekcji starych ikon oraz bogato zdobionego ikonostasu.

W parku Esplanade znajdziemy także pomniki Oskarsa Kalpaksa, przywódcy sił zbrojnych Łotwy, walczących w 1918 r. z bolszewikami o niepodległość kraju, oraz poety Rainisa, także pisarza i dziennikarza, a przede wszystkim ministra oświaty Łotwy. Na końcu parku znajdziemy jeszcze zabytkowe budynki Narodowego Muzeum Sztuki (we wrześniu 2014 r. w kompletnym remoncie) oraz Łotewskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Z parku Esplanade przemieszczamy się do kolejnego terenu zielonego, z których Ryga słynie – do parku Kronvalda. Został publicznie udostępniony w 1930 r., a miejski kanał Pilsetas dzieli go na dwie części, połączone dwoma mostkami z 1936 r. Na terenie parku znajduje się także Centrum Kongresowe z okazałą fontanną przed budynkiem.

Ryga, pomnik Oskarsa Kalpaksa w parku Esplanade

Ryga, pomnik Oskarsa Kalpaksa w parku Esplanade

Ryga, fontanna przed Centrum Kongresowym w parku Kronvalda

Ryga, fontanna przed Centrum Kongresowym w parku Kronvalda

Ryga, kościół św.Piotra i Pawła

Ryga, kościół św.Piotra i Pawła

Ryga, budynek Teatru Narodowego

Ryga, budynek Teatru Narodowego

Okrążamy w parku Centrum Kongresowe, po drodze mijając schowany w cieniu drzew niewielki pomnik Aleksandra Puszkina, docierając do zniszczonego kościoła św.Piotra i Pawła, wybudowanego tu w 1785 r., choć wcześniej stała tu drewniana cerkiew już w XVII w. Kościół ten był główną prawosławną cerkwią w Rydze aż do czasu gdy w parku Esplanade wybudowano oglądaną przez nas chwilę temu cerkiew Narodzenia Chrystusa w 1884 r. W 1886 r. został przekształcony w kościół luterański. W 1916 r. arcybiskup i duchowni zostali ewakuowani, ale świątynia nigdy już nie wróciła w ręce kościoła prawosławnego. Pomimo tego wciąż pełniła funkcję świątyni, aż do 1940 r., kiedy to budynek upaństwowiono, a w 1977 r. przekształcono go w… salę koncertową.

Ryga, Baszta Prochowa

Ryga, Baszta Prochowa

Brzegiem parku Kronvalda idziemy w stronę starówki Rygi, dochodząc do budynku Teatru Narodowego Łotwy. Budynek ten powstał na przełomie XIX / XX w., a zapisał się w historii 18 listopada 1918 r., kiedy to właśnie w jego wnętrzach proklamowano niepodległość Łotwy (18 listopada jest do dziś Świętem Niepodległości na Łotwie).

Idąc nadal w stronę starówki, wzdłuż kanału Pilsetas, wkraczamy do kolejnego parku – Bastejkalns, utworzonego jeszcze w XIX w., oddzielającego Stare Miasto od dzisiejszego centrum Rygi z dworcem kolejowym. W centralnej części parku znajdziemy słynny Pomnik Wolności, ale tym razem nie o niego nam chodzi (pomnik opisaliśmy we wpisie o największych atrakcjach starej Rygi). Skręcamy w prawo w ulicę Torna iela, już na samym jej początku natykając się na Basztę Prochową.

Pierwotnie wybudowano ją w początkach XIV w. i była częścią fortyfikacji obronnych miasta. Ale w 1621 r. zburzyli ją podczas najazdu Szwedzi i z pierwotnej budowli pozostały jednie kamienne fundamenty. Wieżę odbudowano w 1650 r. z murami o grubości 2,5 m, dzięki którym skutecznie służyła przez wieki jako magazyn prochu i broni. Dziś jest częścią Łotewskiego Muzeum Wojny.

Ryga, stare mury miejskie

Ryga, stare mury miejskie

Idąc dalej ulicą Torna iela, natkniemy się na pokryte czerwonymi dachami niskie budynki, kiedyś pełniące rolę koszar różnych armii, a dziś mieszczące bary i kawiarnie. Naprzeciwko nich znajduje się odnowiony fragment dawnych fortyfikacji miejskich oraz tzw. Brama Szwedzka, jedyna średniowieczna brama miejska, która przetrwała do naszych czasów.

Ryga, Brama Szwedzka

Ryga, Brama Szwedzka

Kontynuując spacer wzdłuż Torna iela, dojdziemy aż do końca tejże ulicy, znajdując się przed dawnym Zamkiem Kawalerów Mieczowych w Rydze, niegdyś główną siedzibą tego równie kontrowersyjnego, jak Zakon Krzyżacki, bractwa rycerskiego na Inflantach – zresztą Kawalerzy Mieczowi w XIII w. połączyli się z Krzyżakami, stając się częścią tego zakonu. Zamek wybudowano w XIV w. W 1562 r. to właśnie tutaj złożono hołd polskiemu królowi, początkując krótki okres panowania Polski na tych terenach. Przez kolejne 60 lat zamek był siedzibą polskiego namiestnika, bywał tu król Stefan Batory. Dziś mieszczą się tu muzea, zamek jest też oficjalnie rezydencją łotewskiego prezydenta.

Teraz czeka nas spacer brzegiem Dźwiny i podziwianie panoramy rzeki oraz położonej po jej drugiej stronie części miasta. Będąc w okolicach zamku można lekko się cofnąć, by zobaczyć port promowy i marinę żeglarską w Rydze, warto też zerknąć na przeciwległą wyspę Kipsala – jej poświęcimy osobny wpis na naszym blogu.

Ryga, port promowy

Ryga, port promowy

Ryga, żeglarska marina

Ryga, żeglarska marina

Ryga, lunapark nad brzegiem Dźwiny

Ryga, lunapark nad brzegiem Dźwiny

Ryga, dawny zamek Kawalerów Mieczowych

Ryga, dawny zamek Kawalerów Mieczowych

Ryga, most Vansu Tilts na Dźwinie

Ryga, most Vansu Tilts na Dźwinie

Ryga, budynek Biblioteki Narodowej

Ryga, budynek Biblioteki Narodowej

Idąc w stronę starówki brzegiem rzeki z pewnością natkniecie się na oszkloną postać „Wielkiego Krzysztofa”, owianego legendą powstania miasta. Otóż wg tejże legendy wielki człowiek o imieniu Krzysztof (Kristaps), mieszkał na brzegu Dźwiny i zarabiał przenosząc ludzi na drugi brzeg. Pewnego dnia usłyszał na drugim brzegu rozpaczliwy płacz dziecka i w te pędy pobiegł przynieść je do swojej chaty. W trakcie przenoszenia przez rzekę dziecko robiło się jednak coraz cięższe, ale Kristaps ostatkiem sił dotarł na brzeg.

Ryga, figura "Wielkiego Krzysztofa" nad Dźwiną

Ryga, figura „Wielkiego Krzysztofa” nad Dźwiną

Ułożył dziecko wygodnie w chacie i sam zmęczony usnął. Gdy się obudził, nie znalazł już dziecka, ale w miejscu gdzie je położył stała wielka skrzynia, wypełniona złotem. Kristaps zachował skarb, nie wydając ani jednej monety, a po jego śmierci fortuna posłużyła do ufundowania pierwszych miejskich budynków.

Z atrakcji położonych nad rzeką zdecydowanie należy obejrzeć bardzo charakterystyczny budynek Biblioteki Narodowej, znajdujący się na przeciwległym brzegu. 13-piętrowy budynek (68 m wysokości) nawiązuje do łotewskiej legendy o Zamku Światła – tak też jest potocznie nazywany. Jest nowiuśki – został otwarty publicznie w czerwcu 2014 r. Tuz za biblioteką znajduje się małe muzeum kolejnictwa.

Jak ktoś lubi, dalej wgłąb znajdzie Pomnik Zwycięstwa Armii Czerwonej, postawiony tu w 1985 r. ku pamięci „wyzwolenia” Rygi przez żołnierzy radzieckich. Dziś to miejsce wieców „twardych” komunistów. I to byłoby na tyle spaceru obrzeżami starego miasta w Rydze. W kolejnym wpisie pokażemy Wam wspomnianą wyspę Kipsala i opowiemy o bohaterskim Żanisie Lipke.

Pełna galeria zdjęć atrakcji z obrzeży starego miasta w Rydze znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Inne wpisy z: Ryga

Ryga, doroczne święto zbiorów

Jeśli chcecie zobaczyć bardziej tradycyjną, ludową stronę Łotwy, warto tu przyjechać pod koniec września. Dziś trochę o łotewskich "dożynkach", które odbywają się w tym czasie w wielu miastach - Miķeļdienas gadatirgus.

Ryga, drewniana zabudowa na wyspie Kipsala

Jest takie miejsce w Rydze, gdzie nie ma tłumów turystów. Gdzie czas zatrzymał się w miejscu i życie płynie jakby innym rytmem. Miejsce, gdzie słowo "spacer" nabiera innego znaczenia. A pomimo tego, ma swoją własną historię, wartą opowiedzenia.

Ryga, budynek Biblioteki Narodowej

Ryga znana jest głownie z wpisanej na listę UNESCO starówki oraz z położonej nieopodal "dzielnicy art nouveau". Ale poza tymi dwoma miejscami w stolicy Łotwy znajdziecie wiele innych miejsc, wartych uwagi turysty. Zapraszamy na spacer poza granicami ryskiego starego miasta.

Kutaisi, polski punkt wypadowy do Gruzji

Czerwiec 2014 to druga już w tym roku dłuższa niż weekendowa wyprawa – tym razem padło na Gruzję, kraj ostatnio „rozjeżdżany” przez Polaków, z racji tanich połączeń oferowanych przez WizzAir. Pierwszy przystanek to właśnie destynacja Wizza – Kutaisi.

Gruzja 2014, dzień 1, startujemy z relacją. Jako się wyżej rzekło, do Kutaisi doleciałem WizzAirem z Warszawy, lotem o sensownej godzinie – lądowanie w Kutaisi było ok.20:30, co dało czas na dojazd do miasta z lotniska i brak potrzeby budzenia gospodarzy guesthouse’u, w którym miałem spędzić dwie najbliższe noce.

Lotnisko w Kutaisi jest niewielkie i równie niewiele jest tu do „roboty”, ale trzeba podkreślić, że jest też tu wszystko, co jest potrzebne turyście przybywającemu do Gruzji. Przede wszystkim jest czynne stoisko bankowe, w którym można wymienić najpopularniejsze waluty (czyt. dolary czy euro) na gruzińskie lari. Co istotne, kurs w odróżnieniu od większości lotnisk w tzw. cywilizowanym świecie nie jest złodziejski. Może dlatego że to stoisko bankowe, a nie kantor. Swoje trzeba odstać – w końcu cały samolot Polaków ustawia się w kolejce zaraz po odbiorze bagażu. Po nabyciu lokalnej waluty można już stanąć w drugim ogonku, zdecydowanie krótszym – do zakupu biletu na busa, który zawiezie nas do centrum Kutaisi. Bilet kosztuje 5 GEL (lari).

Lotnisko w Kutaisi

Lotnisko w Kutaisi

Kutaisi, fontanna Kolchidy

Kutaisi, fontanna Kolchidy

Kutaisi, fontanna Kolchidy

Kutaisi, fontanna Kolchidy

Kutaisi, budynek teatru

Kutaisi, budynek teatru

Busy do miasta stoją na lotniskowym parkingu tylko w godzinach przylotu samolotów (nie przylatuje ich do Kutaisi za wiele), poza nimi ciężko tu uświadczyć innego transportu niż taksówka. Jeśli nie zamierzacie pozostawać w Kutaisi, możecie od razu wsiąść do busa np. do Tbilisi. Duża część turystów omija szerokim łukiem Kutaisi (moim zdaniem zdecydowanie niezasłużenie), mające opinię miasta nieciekawego, i od razu ucieka wgłąb Gruzji, najczęściej do Tbilisi właśnie.

Pierwsza przygoda czeka już na parkingu busów. Zostaję „zakwaterowany” jako ostatni pasażer jednego z busów do Kutaisi, na siedzeniu tuż obok kierowcy (czyt. „będzie mi obijał nogi dźwignią zmiany biegów”). Gdy już ja siedzę, a mój plecak leży głęboko z tyłu w bagażniku, następuje zwrot akcji. Kierowca zamiast odjechać, jakimś cudem wynajduje czekającą też na transport do Kutaisi młodą dziewczynę, po czym… nakazuje mi wysiadkę – zamiast mnie pojedzie ona :) W ostatniej chwili udaje mi się odzyskać plecak z bagażnika i… zostaję na parkingu :) No cóż, przyjemniej zmieniając biegi łapać za kolano młodą Polkę i niż podstarzałego Polaka :) Nawiasem – bus wypełniony turystami odpalany był na popych, pchał go cały zestaw kierowców innych busów :)

Przygoda się jednak opłaciła – kolejnym kursem zabrała się jedna z kobiet sprzedających bilety, która wymusiła na kierowcy odwożenie pasażerów w pobliże ich hoteli i hosteli – co niby kierowca ma robić w standardzie, ale nasz na wstępie zapowiedział (po gruziński i machając rękami), że absolutnie nie zamierza tego robić. I nie dość, że bus podjeżdżał maksymalnie blisko głównej swojej trasy w okolice kolejnych noclegowni, w których pasażerowie mieli wykupione spanie, to jeszcze Gruzinka dzwoniła do każdego z nich, że wiezie im gości. Tym sposobem gospodarz mojego guesthouse’u wyszedł po mnie na przystanek, niwelując do zera groźbę błądzenia w poszukiwaniu domu w bocznej uliczce. Jednym słowem – szybko i wygodnie dostałem się do miejsca „spoczynku”.

Kutaisi, kolumnada przy wejściu do parku miejskiego

Kutaisi, kolumnada przy wejściu do parku miejskiego

Kutaisi, park miejski

Kutaisi, park miejski

Kutaisi, pomnik Zakarii Paliaszwili w parku miejskim

Kutaisi, pomnik Zakarii Paliaszwili w parku miejskim

Wieczór upłynął przy „poczęstunku” zaserwowanym przez przemiłych gospodarzy – na stół wjechało domowej roboty wino (i czerwone i białe), a przy stole pojawił się komplet gości – czyli ja i… dwóch przyjaciół z Arabii Saudyjskiej. Jeden z nich gadał za obu po angielsku, a drugi za obu… pił wino i palił papierosy. A podobno religia zabrania :) Tak czy tak, Gruzja przywitała mnie naprawdę miło – tylko Hiszpania poległa 1:5 z Holandią w meczu który oglądaliśmy w trakcie „libacji” – ale nie można mieć wszystkiego :) A potem czas lulu – wszak organizm musi odespać podróż i przygotować się na wyzwania dnia następnego – całego przeznaczonego na zwiedzanie Kutaisi i jego najbliższych okolic.

Słów kilka o Kutaisi. Miasto już na początku pierwszego tysiąclecia p.n.e. było stolicą Kolchidy – prekursora państwa gruzińskiego. Kolejny raz Kutaisi zapisało się jako stolica w X w., kiedy to Gruzja przeżywała swój złoty okres – zjednoczono kilka lokalnych królestw, tworząc solidne państwo – jedynie Tbilisi pozostawało pod władaniem tureckim. A ile i to miasto zostało przez Gruzinów odzyskane w 1121 r., a rok później przeniesiono tam stolicę państwa z Kutaisi. „Do władzy” Kutaisi nieformalnie wróciło jeszcze w I połowie XIII w., kiedy to w wyniku najazdu Mongołów w mieście schroniła się ówczesna gruzińska królowa, rezydując w nim aż do śmierci (choć oficjalnie stolicą było Tbilisi).

W XV w. pojawiła się potęga Imperium Osmańskiego, a osamotniona chrześcijańska Gruzja zaczęła zwracać się w stronę Rosji. Skończyło się niespodzianką, bo Rosja w 1810 r. zajęła ziemie gruzińskie, wchłaniając je w skład swojego terytorium. Kutaisi stało się stolicą rosyjskiej guberni. Dziś Kutaisi jest drugim co do wielkości miastem Gruzji, liczącym 200 tys. mieszkańców, siedzibą gruzińskiego parlamentu.

Kutaisi, runda honorowa nowożeńców dookoła fontanny Kolchidy

Kutaisi, runda honorowa nowożeńców dookoła fontanny Kolchidy

Kutaisi, nowożeńcy pod katedrą Bagrati

Kutaisi, nowożeńcy pod katedrą Bagrati

Kutaisi, nowożeńcy pod katedrą Bagrati

Kutaisi, nowożeńcy pod katedrą Bagrati

Kutaisi, weselni "grajkowie" pod katedrą Bagrati

Kutaisi, weselni „grajkowie” pod katedrą Bagrati

Często wspominanym faktem związanym z Kutaisi jest pochodzenie piosenkarki Katie Melua, która tu właśnie się urodziła. Polakom bardziej Kutaisi powinno kojarzyć się z Władysławem Raczkiewiczem, ministrem spraw wewnętrznych z okresu międzywojennego i I Prezydentem RP na Uchodźstwie – on także urodził się w tym mieście.

Pobyt w Kutaisi rozpocząć miał się zakupem gruzińskiej karty SIM z internetem – mobilny internet jest w Gruzji dość tani i łatwo dostępny dla obcokrajowców. Ale że salon Geocell w centrum miasta okazał się być czynnym dopiero od godz.9:00, zakup został odłożony „na potem”. Czas na zwiedzanie atrakcji miasta.

Atrakcje te w zasadzie ograniczają się do historycznego centrum miasta, skupionego dookoła parku miejskiego. Z jednym wyjątkiem – o którym za chwilę. Zwiedzanie Kutaisi rozpoczęło się od punktu dość oczywistego – rozległego placu z dość monumentalną fontanną, nazywaną fontanną Kolchidy. Jest świeżutka, wzniesiona została w 2011 r. i składa się z 30 figur, będących kopiami statuetek, znalezionych podczas prac archeologicznych na terenach starożytnej Kolchidy, której Kutaisi było kiedyś stolicą. Przy placu znajdziemy jeszcze monumentalny budynek teatru dramatycznego im.Lado Meskhishvili, kiedyś będącego kulturalnym centrum miasta, w którym często odbywały się spektakle patriotyczne, związane z oporem przeciwko Rosji. Występowali tu najwięksi gruzińscy artyści, swoje sztuki wystawiali najznamienitsi reżyserzy.

Kutaisi, rzeka Rioni, w tle na wzgórzu katedra Bagrati

Kutaisi, rzeka Rioni, w tle na wzgórzu katedra Bagrati

Kutaisi, katedra Bagrati

Kutaisi, katedra Bagrati

Kutaisi, katedra Bagrati

Kutaisi, katedra Bagrati

Kutaisi, katedra Bagrati, korony zakładane parze młodej w czasie ceremonii ślubnej

Kutaisi, katedra Bagrati, korony zakładane parze młodej w czasie ceremonii ślubnej

Z tyłu, za teatrem, oprócz ważnego punktu – przystanku marszrutek (busów) wyjeżdżających z Kutaisi w stronę monasterów Gelati i Motsameta, znajduje się także widowiskowy kościół Zwiastowania NMP, wybudowany pierwotnie w 1823 r. z rozkazu rosyjskiego cara, na wzór jednego z prawosławnych kościołów w Sankt Petersburgu. W 1856 r. został zmieniony w kościół rzymskokatolicki, pod koniec XIX w. został przez francuskich rzymsko-katolików przebudowany i dziś popularnie nazywany jest „kościołem francuskim”. Koniec końców w 1989 r. kościół zwrócono wiernym prawosławnym.

Kutaisi, kościół w starej części miasta (armeński kościół św.Jerzego ?)

Kutaisi, kościół w starej części miasta (armeński kościół św.Jerzego ?)

Sam park miejski, założony w 1848 r., jest ulubionym miejscem odpoczynku dla mieszkańców miasta, do czego zachęcają ustawione w cieniu gęstych drzew (zbawiennym w czasie upałów) ławeczki oraz dość widowiskowe fontanny. W czasie dnia ciężko o wolne miejsce. Po przeciwległej, patrząc od strony fontanny Kolchidy stronie parku miejskiego znajduje się budynek miejskiej opery, a przed nim znajdziemy niewielki pomnik Zakarii Paliaszwili, gruzińskiego kompozytora operowego, urodzonego w Kutaisi. Od strony placu z fontanną wejście do parku stanowi kolumnada w stylu jońskim, dobudowana w 1948 r.

Wracamy do placu z fontanną, kierując się w ulicę przechodzącą z prawej strony teatru – ulicę Newport, nazwaną na cześć brytyjskiego miasta partnerskiego. Idąc nią do końca, dojdziemy do budynku Sądu Apelacyjnego, obok którego stoi kolejny kościół, o którym bardzo ciężko znaleźć konkretne informacje – prawdopodobnie jest to armeński kościół św.Jerzego.

Warto zacząć przyglądać się mijanym budynkom, wchodzimy wszak do starej żydowskiej dzielnicy Mtsvanekvavila – kiedyś Żydzi stanowili dość liczną społeczność w Kutaisi, choć dziś pozostało ich w mieście niewielu – większość wyemigrowała do Izraela. Skręcając z ulicy Newport (nieco przed budynkiem sądu) w ulicę Borisa Gaponowa, znajdziemy się zaraz przez Wielką Synagogą, wybudowaną w 1885 r., do dziś użytkowaną. Udaje mi się trafić na francuskojęzyczną wycieczkę, dla której otwarto wnętrze synagogi – pakuję się więc wraz z nią do środka. dzięki temu możecie zobaczyć na fotkach jej wnętrze.

Kutaisi, kościół Zwiastowania NMP

Kutaisi, kościół Zwiastowania NMP

Kutaisi, ruiny bazyliki i twierdzy w dzielnicy Mtsvanekvavila

Kutaisi, ruiny bazyliki i twierdzy w dzielnicy Mtsvanekvavila

Kutaisi, brama Panteonu, cmentarza zasłużonych Gruzinów

Kutaisi, brama Panteonu, cmentarza zasłużonych Gruzinów

Kutaisi, domy nad rzeką Rioni

Kutaisi, domy nad rzeką Rioni

Ulicą Gaponowa dojedziemy do kolejnej synagogi (podobno przy tej ulicy są trzy, niestety trzeciej nie znalazłem), znacznie starszej, bo pochodzącej z 1835 r., ale dziś zamkniętej i nieużywanej. Stąd już widać wzgórze Mtsvanekvavila, na którym znajduje się kościół Archaniołów Michała i Gabriela prawdopodobnie z XVII w (inne źródła mówią o początku XX w.). Obok niego znajdują się ruiny jednej z najstarszych budowli w mieście – bazyliki pochodzącej z 1013 r. Dookoła kościoła i ruin znajduje się mały przykościelny cmentarzyk, a za nim od 1956 r. istnieje Panteon – cmentarz zasłużonych, z grobami wielu znamienitych obywateli Gruzji. Panteon jest jednak zamknięty w weekendy, a że moja wizyta w Kutaisi wypadła w sobotę, to Panteon pozostało mi oglądać zza ogrodzenia.

Kutaisi, kościół Zwiastowania NMP widziany z drogi do katedry Bagrati

Kutaisi, kościół Zwiastowania NMP widziany z drogi do katedry Bagrati

Po zejściu w dół do ulicy Gelati (wylotowej w stronę słynnego monasteru) wracamy w stronę centrum miasta i placu z fontanną. Warto znów przyjrzeć się zabudowie starej części Kutaisi.

Pozostała jeszcze do zobaczenia największa atrakcja turystyczna Kutaisi, wizytówka miasta, widoczna z każdego jego miejsca – katedra Bagrati. Stoi na wysokim wzgórzu po prawej stronie rzeki Rioni, przepływającej przez miasto. Najszybciej można się do niej dostać, przekraczając rzekę mostem „łańcuchowym” (Jachvis Hidi) – w sobotę w jego okolicach organizuje się lokalny targ z owocami, warzywami, serami i mięsem, polecam chaczapuri sprzedawane przez obnośnych sprzedawców (1 GEL) – i wspinając się stromą (naprawdę stromą) uliczką Bagrati.

Na spacer do katedry Bagrati w upalne dni radzę zabrać zapas wody do picia – droga jest naprawdę stroma i odsłonięta przed słońcem – można się nieźle zagrzać. Katedra znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Wybudowana została przez króla Bagrata III (stąd nazwa) najprawdopodobniej w 1003 r. – tak stanowi inskrypcja na jednej ze ścian. Została wysadzona w powietrze wraz z sąsiednią twierdzą Ukimerioni przez Turków w 1692 r. i od tej pory trwała w ruinie. Dopiero w 1952 r. rozpoczęto prace przy jej odbudowie, które zakończono w 2012 r., kiedy to oddano katedrę ponownie do użytku.

Kutaisi, zabudowa starej części miasta

Kutaisi, zabudowa starej części miasta

Kutaisi, zabudowa starej części miasta

Kutaisi, zabudowa starej części miasta

Kutaisi, ruiny twierdzy Ukimerioni przy katedrze Bagrati

Kutaisi, ruiny twierdzy Ukimerioni przy katedrze Bagrati

Przy Bagrati po raz pierwszy „doświadczyłem” widoku gruzińskich nowożeńców, którzy para za parą zjawiali się w katedrze, zdaje się że po błogosławieństwo popa, a potem na sesję zdjęciową z budynkiem świątyni. Ten rytuał potem dość często widywałem w każdej bardziej znaczącej cerkwi, monasterze czy katedrze – wygląda to na zwyczajowe zachowanie. Tak jak i przejazd pary młodej pod katedrę a potem przez miasto – zawsze był samochód z szyberdachem i para młoda stojąca w aucie, do pasa wystając przez szyberdach z samochodu.

Wspomniałem już o sąsiadujących z katedrą Bagrati ruinach twierdzy Ukimerioni. Nikt nie wie, kiedy została wybudowana. Wiadomo, że dużą rozbudowę przeszła już na początku VI w. n.e. Prawdopodobnie w 551 r. po raz pierwszy została zniszczona, potem wielokrotnie przebudowywana. Jeszcze w połowie XVII w. została zapisana jako istniejąca, duża twierdza z 7 wieżami obronnymi, murami wysokimi na 20 m i grubymi na 2 m. Ale już w 1692 r. została zburzona przez Turków i od tej pory pozostaje w ruinie.

Co jeszcze warto zobaczyć w Kutaisi ? Warto zobaczyć jeszcze raz to samo, ale w scenerii nocnej. Zarówno park miejski (kolorowe fontanny) jak i całe jego otoczenie są gruntownie oświetlone i prezentują się dość efektownie. Najbardziej efektownym punktem miasta w nocy jest zdecydowanie fontanna Kolchidy oraz katedra Bagrati, oświetlona, stojąca ponad miastem. Wieczorem w Kutaisi jest bezpiecznie, można pospacerować po centrum bez żadnych obaw.

Kutaisi nocą, fontanna Kolchidy

Kutaisi nocą, fontanna Kolchidy

Kutaisi nocą, teatr

Kutaisi nocą, teatr

Kutaisi nocą, park miejski

Kutaisi nocą, park miejski

Kutaisi nocą, opera

Kutaisi nocą, opera

Kutaisi nocą

Kutaisi nocą

Kutaisi nocą

Kutaisi nocą

Mi pozostało już tylko wrócić do guesthouse’u, pokibicować przed telewizorem w czasie kolejnych meczów MŚ (gruziński komentarz nie jest taki zły, przynajmniej nikt nie myli Messiego z Maradoną), a kolejnego dnia odjechać z Kutaisi. Zanim jednak o kolejnych etapach gruzińskiej podróży,w następnym wpisie zabierzemy Was do największych atrakcji, położonych w niedalekiej odległości od Kutaisi – zabytkowych monasterów Gelati i Motsameta.

PS. A kartę SIM oczywiście kupić się udało. Koszt to 5 GEL za kartę i 15 GEL za pakiet 1.5 GB danych do wykorzystania przez miesiąc – ceny w Gruzji nie odstraszają. A dzięki temu telefon robił potem za mapy, nawigację samochodową, informację turystyczną itp. Kartę SIM innej sieci gruzińskiej, BeeLine można kupić już na samym lotnisku w Kutaisi.

Pełna galeria zdjęć z Kutaisi znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Gruzja

Tbilisi, budynek dawnego parlamentu nocą

Ostatni pełny dzień w Gruzji to znów dzień w Tbilisi. Gruzińska stolica gościła mnie po raz drugi w czasie czerwcowego wyjazdu, była więc okazja by dokończyć zwiedzanie atrakcji centrum. A potem już tylko pakowanie i odwrót na lotnisko w Kutaisi.

Wardzia, skalne miasto

Ósmy dzień pobytu w Gruzji stał pod znakiem Wardzi - średniowiecznego skalnego miasta i monasteru, jednej z turystycznych ikon Gruzji. Ale najpierw było dokończenie zwiedzania okolic miasta Achalcyche - monaster Sapara i twierdza Chertwisi. A na końcu - powrót do Mcchety.

Borżomi

Po objechaniu wschodniej i północno-wschodniej Gruzji czas przenieść się nieco w centralną część kraju. Kolejnym celem jest skalne miasto Wardzia, ale zanim o nim, cały dzień spędzimy zwiedzając atrakcje po drodze.

 

0

Autor:

Kategorie: Gruzja, Gruzja 2014, Rok 2014

Świątynie Odessy

Świątynie prawosławne to równie wdzięczny temat dla turystów, jak islamskie meczety. Mają swój klimat, mają swój styl. Po złotych kopułach w Kijowie mieliśmy okazję weekendowej wędrówki po świątyniach w ukraińskiej Odessie. Młodsze wiekiem od kijowskich, widowiskowością niewiele im ustępują.

Weekend w Odessie (poprzedni wpis: Odessa, spacerem wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego cz.2). Pokazaliśmy Wam już najważniejsze atrakcje turystyczne Odessy, opisaliśmy co można w tym mieście zobaczyć spacerując wzdłuż czarnomorskiego wybrzeża. Czas na kolejny element klimatu Odessy – miejskie świątynie, nie tylko te prawosławne.

Odessa, pomimo że założona przez Rosjan, i przez długi czas będąca pod ich wpływami, ze względu na swój portowy charakter, umiejscowienie na terenach zróżnicowanych narodowościowo, a także status wolnego portu przez długie lata, stała się miastem multikulturowym, co w sposób naturalny spowodowało także współistnienie obok siebie wielu religii. Swój obraz ma ten fakt do dziś w zróżnicowaniu świątyń miejskich. Spacer po centrum Odessy daje możliwość zobaczenia najważniejszych miejsc kultu religijnego w mieście. Poniżej znajdziecie ich listę, ułożoną w naszej subiektywnej kolejności atrakcyjności dla turysty.

Sobór Przemienienia Pańskiego

Największa w Odessie prawosławna świątynia (mieści ponad 9 tys. wiernych naraz) stoi w centrum miasta, przy placu kończącym ulicę Deribasowską. Została ufundowana w 1795 r., rok wcześniej, czyli gdy powstawała Odessa, poświęcono plac pod budowę, ale dzisiejsza jej postać nie jest oryginałem. Książę Woroncow został pochowany w krypcie w podziemiach soboru po swojej śmierci.

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Odessa, Sobór Przemienienia Pańskiego

Sobór został całkowicie zniszczony przez komunistów na rozkaz Stalina w 1936 r. – został pewnej nocy po prostu wysadzony w powietrze. Szczęśliwie wcześniej przeniesiono grób Woroncowa. Świątynię odbudowano w 2002 r. na wzór pierwowzoru – ma dziś ponad 90 m długości, a wysoka dzwonnica ma aż 72 m. Sobór szczyci się dziś największym na Ukrainie kompleksem dzwonów – jest ich aż 23. W 2005 r. do krypty powróciły szczątki Woroncowa. W czasie marcowej wizyty trwało malowanie (lub odnawianie) wnętrz.

Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Druga (po soborze Przemienia Pańskiego) katedra prawosławnej diecezji w Odessie, wybudowana w 1869 r. z inicjatywy biskupa Odessy, Innocentego, którego relikwie spoczywają do dziś we wnętrzach. Ciekawostką była znajdująca się w podziemiach „wewnętrzna” druga cerkiew, przeznaczona dla jednowierców, odłamu prawosławia.

W latach 30-tych XX w. sobór został zamknięty przez komunistów, po czym zdewastowano cerkiew jednowierców. Właściwy sobór otwarto ponownie w czasie II wojny światowej, a po jej zakończeniu odzyskał on dawną świetność dzięki renowacjom. Wyróżniające sobór złoto-niebieskie kopuły są wynikiem malowania już w XXI w. Głównie dzięki nim sobór prezentuje się niezwykle efektownie i jest widoczny z dalszej odległości, pomimo otaczających go zabudowań miejskich.

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Odessa, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej

Sobór i monaster męski św.Pantelejmona

Znajdująca się przy placu przed dworcem kolejowym w Odessie świątynia wybudowana została pod koniec XIX w. jako filia rosyjskiego monasteru pod tym samym wezwaniem, stojącego na greckiej górze Athos. Była dwukrotnie zamykana przez władze (1923 i 1961 r.). Przez długi czas w XX w. dzięki swoim kopułom pełniła rolę planetarium, a pod koniec XX w. została zwrócona kościołowi. Dziś we wnętrzach mieści się oprócz świątyni, także klasztor męski. Wciąż trwają prace przywracające budynek do świetności.

Odessa, sobór i monaster męski św.Pantelejmona

Odessa, sobór i monaster męski św.Pantelejmona

Katedra św.Trójcy

Ten prawosławny kościół był jednym z czterech pierwszych, wybudowanych w Odessie zaraz po powstaniu miasta. Początkowo jako świątynia drewniana, ale szybko przebudowana na murowaną. Konsekracja odbyła się w 1808 r. Od swoich początków była kojarzona z grecką społecznością Odessy i z nią związana jest najbardziej smutny wątek historii świątyni.

Odessa, prawosławna katedra św.Trójcy

Odessa, prawosławna katedra św.Trójcy

Gdy Grecja walczyła z Turkami o niepodległość w 1821 r., wojna miała także krwawe echo w Odessie. Turkowie zamordowali patriarchę Konstantynopola, Grzegorza V, obawiając się jego wpływów, a ciało wrzucili do morza. Wyłowili je rosyjscy marynarze, wywożąc do Odessy, gdzie został pochowany właśnie w kościele św.Trójcy. Na terenie świątyni i dookoła niej pochowano również wielu innych znamienitych obywateli i duchownych pochodzenia greckiego.

Po nastaniu władzy komunistycznej kościół zamknięto, a grobowce zniszczono i obrabowano. Budynek przeznaczono na użyteczność publiczną, ale podczas II wojny światowej przywrócono mu pierwotną funkcję. Ukraiński kościół prawosławny odzyskał świątynię od rosyjskiego jednak dopiero w 1999 r., po czym przeszła ona renowację. Od niedawna ma status katedry.

Odessa, prawosławny kościół św.Eliasza

Odessa, prawosławny kościół św.Eliasza

Prawosławny kościół św.Eliasza

Wybudowany w końcówce XIX w. jako filia rosyjskiego monasteru św.Eliasza na górze Athos w Grecji, służył jako schronienie pielgrzymom, udającym się z Odessy na Athos właśnie. Był jedną z nielicznych świątyń w mieście, które działały normalnie w okresie komunistycznych rządów.

Prawosławny kościół św.Andrzeja

Wybudowany w 1885 r., po zdobyciu władzy przez komunistów został przekształcony w centrum kultury, którą to funkcję spełniał aż do końcówki XX w. Dopiero kilkanaście lat temu został oddany społeczności kościelnej. Znajduje się nieopodal soboru św.Pantelejmona, także przy placu przed dworcem kolejowym w Odessie.

Odessa, prawosławny kościół św.Andrzeja

Odessa, prawosławny kościół św.Andrzeja

Arabskie centrum kulturalne

Islam na terenach Odessy ma bardzo długie korzenie – w końcu miasto wybudowano na zgliszczach tureckiej (a wcześniej tatarskiej) twierdzy Hacibey. W centrum Odessy znaleźć dziś można okazały budynek Arabskiego Centrum Kulturalnego, wyglądem przypominającego meczet, aczkolwiek nie posiadającego statusu świątyni (pomimo, że kompleks zawiera pomieszczenie do modlitwy). Budynek jest świeży, otwarto go w 2001 r. w miejscu dawnego meczetu, zamkniętego i zniszczonego przez władze radzieckie. Kompleks składa się m.in. ze szkoły języka arabskiego oraz biblioteki.

Odessa, arabskie centrum kulturalne

Odessa, arabskie centrum kulturalne

Synagoga Beit Chabad

W czasach, gdy społeczność żydowska była jedną z większych w Odessie, w mieście istniało wiele synagog. Do czasów dzisiejszych dotrwały trzy, z których najmniejsza to właśnie Beit Chabad. Zydowscy krawcy zawiązali w Odessie charytatywną instytucję, za cel stawiającą sobie dostarczanie odzieży osobom o niskim statusie majątkowym. I to właśnie dla krawców wybudowano parterowy budynek synagogi (połowa XIX w.). Po dojściu komunistów do władzy w Odessie w 1920 r. i stowarzyszenie i synagoga zostały zamknięte, a budynek przekształcono w magazyn. Dopiero w 1992 r. budynek wrócił do swej pierwotnej funkcji, dziś mieści synagogę oraz redakcję religijnego tygodnika oraz kuchnię, przyrządzającą koszerne jedzenie.

Odessa, synagoga Beit Chabad

Odessa, synagoga Beit Chabad

Synagoga Główna

Wybudowana w połowie XIX w., od razu stała się główną synagogą miejską, pełniąc swą funkcję aż do nastania czasów komunizmu. Wtedy to budynek przejęły władze, by w 1923 r. całkowicie zamknąć świątynię. Wnętrza pełniły rolę… sali do koszykówki, podwyższono je, dobudowując piętro. Dopiero w 1996 r. przywrócono funkcje religijne, choć nadal budynek pozostaje własnością miasta.

Odessa, synagoga Główna

Odessa, synagoga Główna

Odessa, synagoga Główna

Odessa, synagoga Główna

Synagoga Brodzka

Wybudowana w 1863 r. przez dużą społeczność żydowską, przybyłą do Odessy z terenów Austro-Węgier, głównie z okolica miejscowości Brody – stąd nazwa świątyni. Była znana w mieście z chóru, w którym śpiewali soliści z miejskiego Teatru Opery i Baletu. W czasach swojej świetności była jednym z najważniejszych żydowskich centrów kulturalnych w całej Europie. Ale przyszli komuniści i synagogę zamknęli, a duchownych wymordowali. Po drugiej wojnie światowej budynek pełnił rolę archiwum.

Obecnie budynek jest w opłakanym stanie. Ani miasto, ani społeczność żydowska nie mają pieniędzy na jego remont, a stan pogarsza się cały czas – budynek obsuwa się wgłąb ziemi, podobno 1 mm rocznie. Nie znaleziono żadnego inwestora, chętnego do odrestaurowania budynku, choć wpisany on jest na listę narodowych zabytków Ukrainy.

Rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Historia tej świątyni silnie związana jest ze społecznością polską w Odessie, bowiem to jej starania doprowadziły (prawdopodobnie w 1913 r.) do wybudowania kościoła. Kościół był jednym z nielicznych miejsc kultu religijnego w Odessie, które działało nieprzerwanie także w czasach komunistycznych. W czasach tych w kościele pracował polski ksiądz Tadeusz Hoppe, wielokrotnie odznaczany za swoją pracę zarówno przez papieża, jak i przez polskie władze. Kościół ten do dziś traktowany jest jako polski – przed wejściem wisi tabliczka z nazwą świątyni po polsku, a msze święte odprawiane są także w języku polskim. Aktualnie jest podobno jedynym czynnym rzymsko-katolickim kościołem na całej południowej Ukrainie.

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Odessa, rzymsko-katolicki kościół św.Piotra

Wszystkie wymienione świątynie, i te historyczne, i te stosunkowo nowe, umiejscowione są w ścisłym centrum starej Odessy, pomiędzy dworcem kolejowym a bulwarem nadmorskim. Wszystkie je da się zobaczyć w trakcie jednego, weekendowego wypadu do tego czarnomorskiego portowego miasta. Pomiędzy zaś świątyniami trafiali będziecie na budynki także związane z historią – ale nie z historią religijną, a historią artystyczną. W kolejnym wpisie pokażemy miejsca w Odessie związane ze słynnymi artystami.

Pełna galeria zdjęć świątyń w centrum Odessy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Ukraina

IMG_2231

Niewielkie miasteczko, położone niedaleko od polskiej granicy, nieco na południe od Łucka. Senne, położone na uboczu od większych miast, skrywające wielkie wydarzenia z historii państwa polskiego. Beresteczko kojarzy każdy ze szkolnych lekcji historii.

Odessa, motoryzacja w wersji ukraińskiej

Odessa - kolejne "miasto na weekend", zaliczone. Czas na kilka informacji praktycznych, dotyczących pobytu w tym klimatycznym mieście. Choć pewnie jeszcze przez jakiś czas jechać tam nie warto, zbyt "gorąco" tam teraz (maj 2014).

Stara Odessa

Na koniec opisu weekendowego wypadu do Odessy trochę fotek z klimatycznego starego centrum miasta. Oprócz oglądania najważniejszych turystycznych atrakcji miasta, warto też najzwyczajniej przejść się wśród zabytkowych kamienic - to miasto ma swojego ducha.

 

Prešov, historyczna starówka

Ostatni dzień wakacyjnej podróży AD’2013 to dzień słowacki. Na pierwszy ogień idzie Prešov, zwany z polska Preszowem, blisko 100-tysięczne miasto, znane ze swojej bujnej historii i zabytkowej starówki, rywalizującej klasą z tą w pobliskich Koszycach.

Tour de Europe 2013, dzień 32 (poprzedni wpis z trasy: Serbska Subotica). Po zwiedzaniu Suboticy, leżącej w Serbii tuż przed granicą z Węgrami, poprzedni dzień nie miał już żadnej historii. Węgry potraktowaliśmy tym razem czysto tranzytowo, mknąc samochodem ku Słowacji, a w zasadzie ku małej wsi Košická Belá (mniej niż 1000 mieszkańców), leżącej nieopodal Koszyc, w której mieliśmy zaplanowany nocleg.

Do hotelu, kompletnie nieoświetlonego i nieoznaczonego, dotarliśmy po długich poszukiwaniach nieco po godzinie 23-ciej, przy wysiadaniu z samochodu szokując się słowacką temperaturą (11 stopni, w ostatnim dniu sierpnia (!)). Wezwana przez nas telefonicznie właścicielka na szczęście mieszkała w hotelu, więc z meldunkiem poszło w miarę sprawnie. Nocleg, a rano… śniadanie i w trasę. Plan był bardzo bogaty i praktycznie niemożliwy do zrealizowania, więc rzeczywistość szybko nam go obcięła.

Preszów, starówka, katedra św.Jana Chrzciciela

Preszów, starówka, katedra św.Jana Chrzciciela

Preszów, pałac barona Klobušickiego na starówce

Preszów, pałac barona Klobušickiego na starówce

Preszów, starówka, są tu też jeszcze widoczne ślady socjalizmu...

Preszów, starówka, są tu też jeszcze widoczne ślady socjalizmu…

Na początek wyrzuciliśmy z planu Koszyce, decydując się przejechać od razu do Preszowa. W tym 100-tysięcznym mieście, trzecim co do wielkości na Słowacji, wylądowaliśmy ostatecznie przed godziną 11-tą, parkując na publicznym parkingu tuż za zabytkową starówką.

Preszów, rzeźba Immaculata na starówce

Preszów, rzeźba Immaculata na starówce

Preszów po raz pierwszy pojawia się w dokumentach w połowie XIII w. Pod koniec XVI wieku rozpoczęto w okolicy wydobycie soli kamiennej. Miasto przeżyło w swojej historii powstania, egzekucje, epidemie i pożary (ostatni wielki pożar w 1887 r.), a pomimo to prawie cały czas stopniowo rosło, rozbudowywane i odbudowywane. Jest dziś siedzibą biskupów aż trzech różnych religii (w zasadzie odłamów chrześcijaństwa): greckokatolickiego, prawosławnego i luterańskiego. Dla wyznania greckokatolickiego Preszów jest metropolią na całą Słowację.

Preszów znany jest także ze znajdujących się w okolicach słynnych kopalni opalu, w których w XVIII w. wykopano największy opal na świecie (2970 karatów). Dziś nawet królowa angielska ma opal z Preszowa w swojej koronie. A w samym mieście znajduje się obecnie aż… 325 zabytków kultury.

Preszów, fontanna Neptuna

Preszów, fontanna Neptuna

Preszów, kościół św.Mikołaja

Preszów, kościół św.Mikołaja

Preszów, kościół św.Mikołaja

Preszów, kościół św.Mikołaja

Preszów, luterański kościół św.Trójcy

Preszów, luterański kościół św.Trójcy

Wchodzimy na preszowską starówkę od strony południowej, niemal od razu trafiając przed greckokatolicką katedrę św.Jana Chrzciciela, siedzibę arcybiskupa Preszowa i całej Słowacji. Pierwszy kościół stanął w tym miejscu już w XV w., podlegając potem wielokrotnym odbudowom i przebudowom. W XVIII w. dodano barokową fasadę. Kościół greckokatolicki podlegał w komunistycznej Czechosłowacji bardzo silnym represjom, wdrażano nawet w życie projekt zburzenia wszystkich greckokatolickich świątyń. Urzędujący arcybiskup został wtedy wtrącony do więzienia, w którym zmarł, a zwłoki pochowano w anonimowym grobie, z numerem zamiast nazwiska. Został beatyfikowany przez Jana Pawła II, a grobowiec przeniesiono do krypty w katedrze. Jan Paweł II odwiedził także osobiście ten kościół.

Preszowska katedra św.Jana Chrzciciela znana jest z jeszcze jednego obiektu kultu religijnego – jest tu przechowywana jedna z czterech istniejących na świecie kopii „całunu turyńskiego” (trzy pozostałe znajdują się w Turynie (oryginał nie jest pokazywany), Jerozolimie i Wilnie).

Preszów, luterański kościół św.Trójcy

Preszów, luterański kościół św.Trójcy

Preszów, luterańska szkoła

Preszów, luterańska szkoła

Preszów, synagoga

Preszów, synagoga

Preszów, "bank Bosaka"

Preszów, „bank Bosaka”

W samym centrum preszowskiej starówki stoi najstarsza świątynia w tym mieście – kościół św.Mikołaja, wybudowany w 1347 r. Obecny wygląd pochodzi z początków XVI w., kiedy kościół przebudowano. We wnętrzach znajduje się jeden z najpiękniejszych ołtarzy na Słowacji, pochodzący z końcówki XVII w. Przed kościołem św.Mikołaja stoi najbardziej znana fontanna w mieście – fontanna Neptuna, wybudowana w XVIII w. przez pierwszego żydowskiego mieszkańca Preszowa, w podzięce za okazane mu zaufanie (do tego czasu Zydzi nie byli mile widziani w mieście, przez to że konkurowali z miejscowymi handlarzami).

Tuż obok stoi kolejny kościół, tym razem luterański kościół św.Trójcy, wybudowany w połowie XVII w. wraz ze stojącą naprzeciwko ewangelicką szkołą, z którą zresztą kościół był początkowo połączony specjalnie wybudowanym mostem, mającym początek na poziomie chóru w świątyni. Szkoła uległa zniszczeniu w ostatnim wielkim pożarze Preszowa w 1887 r, odbudowano ją potem w tradycyjnym stylu. Mieściła się tu później akademia prawa i teologii.

Centrum starówki w Preszowie przepełnione wręcz jest historycznymi budynkami, z których pewnie co najmniej co drugi ma swoją bujną historią. Nie da się nie zauważyć m.in. pałacu, który wybudował tu w XVIII w. baron Klobušický, a wyróżniający się niezwykle bogato zdobioną przednią fasadą na pierwszym piętrze. Znajdziemy tu także kolejną rzeźbę, zwaną „rzeźbą Immaculata” (często błędnie nazywaną rzeźbą św.Trójcy), w której dominuje postać Madonny z Dzieciątkiem, w koronie oraz trzymającej berło. Rzeźba pochodzi z XVIII w.

Preszów, dawna siedziba regionu Saris

Preszów, dawna siedziba regionu Saris

Preszów, franciszkański kościół św.Józefa

Preszów, franciszkański kościół św.Józefa

Preszów, franciszkański kościół św.Józefa

Preszów, franciszkański kościół św.Józefa

Preszów, franciszkański kościół św.Józefa

Preszów, franciszkański kościół św.Józefa

Nieco poniżej wschodniej strony rynku stoi żydowska synagoga, wybudowana pod koniec XIX wieku, do dziś czynna i będąca obiektem kultu religijnego, ale mieszcząca także Muzeum Kultury Zydowskiej (pierwsze żydowskie muzeum na Słowacji, uruchomione w 1928 r.). Na terenie synagogi stoi także pomnik żydowskich mieszkańców Preszowa, ofiar holocaustu. Synagoga jest dziś częścią całego kompleksu budynków, wraz z m.in. rabinatem i szkołą. Muzeum jest niestety czynne bardzo krótko (wstęp jest płatny), bo w większość dni zaledwie w godz.9:00 – 13:00, więc nie mieliśmy szans go zwiedzić.

Na północnym krańcu starówki stoi „Bank Bosaka”, budynek w stylu art nouveau, wybudowany dla Michala Bosaka, pochodzącego z okolic Preszowa wielkiego amerykańskiego bankiera, właściciela kilku banków (jego podpis widniał np. na banknocie 10-dolarowym). Budynek, który był siedzibą jednego z oddziału banku, należącego do Bosaka, wybudowano w 1924 r.

Obchodzimy w drodze powrotnej starówkę od strony wschodniej, mijając dawną siedzibę regionu Šaris, wybudowaną w XVIII w. Dochodzimy do kolejnej świątyni – franciszkańskiego kościoła św.Józefa, stojącego na miejscu pierwotnie tu się znajdującego kościoła Karmelitów z XIV w. Budowa kościoła Franciszkanów wraz z przylegającym do niego klasztorem rozpoczęła się w końcówce XVII w. Ołtarze kościelne pochodzą z XVIII w., tak jak i rzeźby stojące przed kościołem, m.in. stojąca do dziś rzeźba św.Rocha. We wnętrzach znajduje się dziś mała „polonica” – relikwia Jana Pawła II (ampułka z jego krwią).

Preszów, centrum miasta

Preszów, centrum miasta

I tu kończy się nasza, trwająca jedynie 1,5 godziny wizyta w Preszowie. Z pewnością miasto warte jest dłuższego zainteresowania, nas jednak gonił czas i plany, w których kolejnym punktem był słynny zamek na Spiszu.

Pełna kolekcja zdjęć z Preszowa znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym facebookowym profilu.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Serbska Subotica, duchy Gaudiego i... Titanica

Gaudi nigdy Suboticy nie widział, tak jak i Titanic. Ale to 100-tysięczne miasto w północnej Serbii, drugie co do wielkości w Wojwodinie, może się kojarzyć i z jednym, i z drugim. Nade wszystko warto je odwiedzić dla zielonego, zabytkowego centrum.

Tour de Europe 2013, dzień 31 (poprzedni wpis z trasy: Nowy Sad, czyli mieszkamy w twierdzy). Subotica, drugie co do wielkości miasto regionu Wojwodiny i piąte całej Serbii, pojawiła się jako część naszej trasy powrotnej całkiem naturalnie – i tak chcieliśmy odbić z autostrady wiodącej nas z Nowego Sadu ku granicy węgierskiej – nauczeni radami z kilku forów internetowych chcieliśmy ominąć przejście graniczne, do którego wiodła autostrada, na rzecz mniejszego i mniej podobno obłożonego przejścia w okolicach węgierskiej miejscowości Tompa. A szlak do tego przejścia wiódł właśnie przez Suboticę.

Ludzie zamieszkiwali te tereny od tysięcy lat, ale podejrzewa się, że jako zorganizowane osiedle dzisiejsza Subotica zaistniała po najazdach Tatarów w połowie XIII w. W dokumentacji historycznej miasto pojawia się po raz pierwszy w końcówce XIV w., początkowo pod władaniem węgierskim (ludność narodowości węgierskiej jest do dziś dominującą grupą etniczną w Suboticy). Miasto przeżyło blisko 150-letni okres panowania Imperium Osmańskiego, a potem Austro-Węgierskiego. Ostatecznie „wylądowała” wewnątrz utworzonej po II wojnie światowej Jugosławii, a po jej rozpadzie – Serbii.

KML-LogoFullscreen-LogoQR-code-logoGeoJSON-LogoGeoRSS-LogoWikitude-Logo
Serbia, Subotica

ładowanie mapy - proszę czekać...

Serbia, Subotica, ratusz miejski: 46.099811, 19.664412
Serbia, Subotica, kościół Franciszkanów: 46.101369, 19.664202
Serbia, Subotica, katedra św.Teresy: 46.098338, 19.658790
Serbia, Subotica, pomnik Ofiar Faszyzmu: 46.099186, 19.659197
Serbia, Subotica, synagoga: 46.101388, 19.661386
Serbia, Subotica, dom Raichle/'a: 46.101522, 19.668628
Serbia, Subotica, cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego: 46.103634, 19.665999

 

Subotica, miejski ratusz i fontanna przed nim

Subotica, miejski ratusz i fontanna przed nim

Subotica, niebieska fontanna

Subotica, niebieska fontanna

Dziś miasto słynie z unikalnej architektury, ze szczególnym uwzględnieniem stylu art nouveau, w duchu którego wybudowano tu kilka spektakularnych projektów.

Subotica, kościół franciszkanów

Subotica, kościół franciszkanów

Zwiedzanie Suboticy rozpoczynamy od głównego placu miasta, placu Wolności. Pierwszy obowiązkowy punkt zwiedzania miasta to stojący przy placu ratusz miejski, bardzo nietypowy jak na siedzibę administracji państwowej, o żywej kolorystyce i „wesołej” architekturze. Ratusz jest bardzo rozległym budynkiem, mieszczącym inne instytucje, w tym także np. restaurację sieci McDonald’s (jest wifi, ale podczas naszej wizyty nie szło się do niego zalogować). Ratusz został wybudowany w 1910 r., we wnętrzach warte zobaczenia jest muzeum miejskie, które z jakichś powodów było zamknięte w dniu naszej wizyty.

Subotica, katedra św.Teresy

Subotica, katedra św.Teresy

Przed budynkiem ratusza, wśród zielonych drzew usytuowana jest błękitna fontanna, jakby żywcem przeniesiona z… Barcelony. Bo i pierwsze skojarzenie na jej widok jest jedno – Gaudi. Ale nie ma ona nic z katalońskim architektem wspólnego, nie jest nawet zabytkiem historycznym, ma ledwie 30 lat, powstała w 1985 r. Cudowny kolor płytek to „wytwór” jednej ze znanych węgierskich fabryk porcelany.

Kilka kroków na północ od placu Wolności stoi chrześcijański kościół Franciszkanów pod wezwaniem św.Michała, wybudowany w 1736 r. na miejscu poprzednio tu stojącej twierdzy z XV w. We wnętrzach kościoła znaleziono pozostałości kościoła katolickiego z XIII w., który musiał stać wcześniej w tym miejscu. Kościół działa do dziś, nabożeństwa odprawiane są w językach chorwackim i węgierskim.

Odchodzimy od placu Wolności na wschód, zmierzając ku chrześcijańskiej katedrze św.Teresy, która to święta jest także patronką miasta, będąc umieszczona w jego herbie. Katedra wybudowana została w 1779 r. i kilkukrotnie potem przebudowywana. Dwie wieże z dzwonnicami mają wysokość po 64 m. Katedra stoi na zielonym placu św.Teresy, na środku którego stoi monumentalny pomnik Ofiar Faszyzmu, największy pomnik w Suboticy.

Subotica, pomnik Ofiar Faszyzmu

Subotica, pomnik Ofiar Faszyzmu

Subotica, synagoga

Subotica, synagoga

Subotica, prawosławna cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego

Subotica, prawosławna cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego

Przechodzimy cały plac św.Teresy w kierunku północnym i skręcając w prawo docieramy do kolejnego budynku art nouveau w Suboticy – synagogi, oddanej do użytku w 1902 r. (architektami byli autorzy także ratusza miejskiego). Synagoga w Suboticy jest jednym z najlepiej zachowanych obiektów sakralnych w stylu art nouveau na całym świecie, w czasie naszej wizyty częściowo była w konserwacji, której podlega od dłuższego czasu.

Subotica, pomnik cara Jovana Nenada Czarnego, uważanego za "ojca" Wojwodiny

Subotica, pomnik cara Jovana Nenada Czarnego, uważanego za „ojca” Wojwodiny

W najdalej na północ oddalonym punkcie starego miasta stoi prawosławna cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego z 1726 r., a na wschodnim krańcu znajdziemy kolejny budynek żywcem wyjęty z dzieł Gaudiego – dom Ferenca Raichle’a – węgierskiego architekta, dziś mieszczący galerię sztuki. Przy tym samym placu, prostopadle do domu Raichle’a stoi pałac Simeona Leović’a, pierwszy budynek secesyjny w Suboticy (1893 r.), wybudowany także przez parę węgierskich (ale inną niż para, która wybudowała m.in. ratusz i synagogę) architektów.

Na plac Wolności wracamy ulicą Korzo, przy której znaleźć można jeszcze kilka znaczących budynków, m.in. byłą siedzibę hotelu „Złote Jagnię” z XIX w. oraz byłą siedzibę kasy oszczędnościowej (znów autorstwa pary węgierskich architektów, pomiędzy budową synagogi a stawianiem ratusza miejskiego) z 1908 r.

Subotica, ulice miasta

Subotica, ulice miasta

Subotica, dom Raichle'a

Subotica, dom Raichle’a

Subotica, dawna siedziba kasy oszczędnościowej

Subotica, dawna siedziba kasy oszczędnościowej

Subotica, była siedziba hotelu "Złote Jagnię"

Subotica, była siedziba hotelu „Złote Jagnię”

Wracamy przed miejski ratusz. Pozostają nam pamiątkowe zdjęcia przy błękitnej fontannie a’la Gaudi i po 1,5 godziny pobytu w Suboticy, wyjeżdżamy i z miasta, i z całej Serbii. Po jakichś 30 minutach na granicy, wjeżdżamy znów na teren Unii Europejskiej, z którego już nie wyjedziemy do końca podróży – czyli więcej granic nie będzie. Przez Węgry tylko przejeżdżamy, mknąc ku ostatniemu punktowi noclegowemu, umiejscowionemu na Słowacji, w małej wsi pod Koszycami. Następnego dnia czekają nas słowackie atrakcje, w tym m.in. starówka w Preszowie.

PS. Na koniec pozostaje wyjaśnić tytułowe związki Suboticy ze statkiem Titanic. Otóż w Suboticy urodził się Arthur Munk, lekarz ze statku „Carpathia” – tego, który jako pierwszy dopłynął do miejsca, w którym zatonął Titanic (14/15 kwietnia 1912 r.). Na pokładzie „Carpathii” uratowało się ponad 700 rozbitków z najsłynniejszego statku w historii, a dr Munk został odznaczony (tak jak i kapitan ‚Carpathii”) za poświęcenie w ratowaniu ocalałych z Titanica. Później razem ze statkiem był więziony w Rosji podczas rewolucji październikowej. Wrócił z Rosji do Suboticy, dzięki czemu przeżył swój statek (zmarł w 1955 r.), który został storpedowany przez niemieckiego u-boota podczas I wojny światowej, w 1918 r. (wrak znaleziono dopiero w 1999 r.). Dziś mały pomnik Arthura Munka stoi przy placu Wolności w centrum miasta.

Pełna galeria zdjęć z Suboticy znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Nowy Sad, czyli mieszkamy w twierdzy

Nowy Sad był naszym drugim noclegowym przystankiem w Serbii podczas powrotu z tureckich wakacji. Zanim pojechaliśmy dalej, przeznaczyliśmy trochę czasu na zwiedzenie starego miasta oraz perełki historycznej – twierdzy Petrovaradin, w której zresztą mieliśmy okazję nocować.

Tour de Europe 2013, dzień 31 (poprzedni wpis: Wzdłuż serbskiego brzegu Dunaju). Do Nowego Sadu, naszego drugiego miejsca noclegowego w Serbii, dotarliśmy po długiej drodze wzdłuż Dunaju bardzo późno w nocy. Spaliśmy w hotelu „Leopold I”, usytuowanym na terenie historycznej twierdzy Petrovaradin, od której rozpoczęła się historia całego miasta.

Nowy Sad, miasto z ok.230 tys. mieszkańców jest drugim co do wielkości miastem Serbii i stolicą autonomicznej Wojwodiny. Miasto nie ma zbyt długiej historii, bo założone zostało w końcówce XVII wieku, jako osiedle serbskie. Zamieszkali tu prawosławni Serbowie, którym zabroniono mieszkać na terenach twierdzy Petrovaradin. Pół wieku później Nowy Sad zyskał obecną nazwę i oficjalnie zyskał status wolnego miasta.

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Podczas wojny o Kosowo, miasto zostało zbombardowane w 1999 r. przez samoloty NATO. Naloty zniszczyły wszystkie trzy mosty na Dunaju, zniszczyły też instalacje elektryczne i wodne. Wszystko to zostało później odbudowane.

Zaczynamy od twierdzy Petrovaradin, która zapoczątkowała miasto Nowy Sad. Stoi ona na miejscu wcześniej stojącej tu twierdzy, wzmocnionej podczas 150-letniego panowania Turków. Pod koniec XVII w. Petrovaradin został odbity przez wojska austriackie, po czym nowe władze zarządziły zburzenie starej i budowę nowej twierdzy. Miej więcej pod twierdzą rozegrała się decydująca bitwa w wojnie z Turkami, zwycięstwo w której zapoczątkowało odwrót Turków z całej Europy Srodkowej.

Drugi etap prac przy rozbudowie twierdzy nastąpił w II połowie XVIII wieku i przy jego okazji powstał czterokondygnacyjny system tuneli o łącznej długości ponad 16 km. Dziś twierdza jest atrakcją historyczną oraz mieści w swoich murach hotele i restauracje. Od 2001 r. odbywa się także na jej terenie jeden z większych festiwali muzycznych w Europie – Festiwal EXIT, na który przybywa tu corocznie grubo ponad sto tysięcy fanów muzyki.

Nowy Sad, widok na miasto z twierdzy Petrovaradin

Nowy Sad, widok na miasto z twierdzy Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin, widok na Dunaj

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin, widok na Dunaj

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin, wieża zegarowa

Nowy Sad, twierdza Petrovaradin, wieża zegarowa

Ciekawostką jest wieża zegarowa w twierdzy, jeden z jej symboli. Wyjątkowo duża wskazówka zegara wskazuje.. godziny, a mała minuty, ze względu na wagę widoczności czasu dla przewoźników na Dunaju oraz zmieniających się wart w dawnych czasach. Położenie twierdzy na skałach i jej monumentalny kształt sprawia, że Petrovaradin często nazywany jest „Gibraltarem Dunaju”.

Druga część zwiedzania Nowego Sadu to pieszy rajd uliczkami Starego Miasta. Zaczynamy od parku Dunajskiego, najpopularniejszego parku w mieście, o ponad 100 letniej historii i 33 tys. m2 powierzchni. Idąc wzdłuż parku i ulicy Dunajskiej, dochodzimy do Pałacu Biskupiego, wybudowanego w 1901 r., dziś siedziby prawosławnego biskupa, przed którym stoi pomnik poety Jovana Jovanovica, z postacią naturalnej wielkości.

Tuż obok stoi katedra św.Jerzego, wybudowana w 1905 r. w miejscu poprzednio tu stojącego kościoła z 1734 r., zburzonego podczas rewolucji w 1849 r. Dziś jest jednym z najważniejszych przykładów architektury sakralnej w mieście.

Nowy Sad, pałac biskupi

Nowy Sad, pałac biskupi

Nowy Sad, katedra św.Jerzego

Nowy Sad, katedra św.Jerzego

Nowy Sad, katedra św.Jerzego

Nowy Sad, katedra św.Jerzego

Nowy Sad, Plac Wolności, ratusz miejski

Nowy Sad, Plac Wolności, ratusz miejski

Nowy Sad, Plac Wolności

Nowy Sad, Plac Wolności

Nowy Sad, Plac Wolności, kościół pw. Zaśnięcia

Nowy Sad, Plac Wolności, kościół pw. Zaśnięcia

Nowy Sad, Plac Wolności, kościół pw. Zaśnięcia

Nowy Sad, Plac Wolności, kościół pw. Zaśnięcia

Idziemy na południe, w stronę głównego placu miasta – Placu Wolności, otoczonego przez pięknie odrestaurowane budynki, wśród których wybija się zdecydowanie budynek miejskiego ratusza, neorenesansowa budowla datowana na 1895 r. Naprzeciwko niego stoi równie reprezentacyjny kościół Imienia Maryi, wybudowany w tym samym roku i przez tego samego architekta, co miejski ratusz. Przez miejscowych nazywany jest „katedrą”, choć nią w rzeczywistości nie jest. A pośrodku placu stoi odlany z brązu pomnik Svetozara Miletića, polityka, burmistrza miasta i lidera Serbów w Wojwodinie pod koniec XIX wieku.

Udajemy się na ulicę Jevrejską (Zydowską), by zobaczyć żydowską synagogę, wybudowaną w 1909 r., będącą piątą kolejną synagogą, wybudowaną w tym miejscu od XVIII wieku. Kiedyś społeczność żydowska w Nowym Sadzie była znaczna, ale 3/4 z nich nie przeżyło II wojny światowej, a duża część pozostałych wyemigrowała. W 1991 r., społeczność żydowska, nie mogąc unieść kosztów utrzymania potężnej świątyni, wynajęła ją na 25 lat miastu, które ze względu na wspaniałą akustykę wnętrz, wykorzystuje ją na cele koncertów muzyki klasycznej. Ale w każdej chwili Zydzi mogą używać świątyni do celebracji własnych uroczystości i świąt.

Nowy Sad, synagoga

Nowy Sad, synagoga

Nowy Sad, synagoga

Nowy Sad, synagoga

Nowy Sad, uliczki starego miasta

Nowy Sad, uliczki starego miasta

Nowy Sad, uliczki starego miasta

Nowy Sad, uliczki starego miasta

Nowy Sad, uliczki starego miasta

Nowy Sad, uliczki starego miasta

Nowy Sad, kościół św.Mikołaja

Nowy Sad, kościół św.Mikołaja

Synagoga jest z zewnątrz zamknięta, ale wystarczyło stanąć przed drzwiami, by pojawił się koło nas człowiek, który bez oporów otworzył nam świątynię, oprowadził po jej wnętrzach, opowiadając jej historię i pozwalając robić zdjęcia. Mieliśmy więc przez kilka minut synagogę wyłącznie dla siebie. Nie spodziewaliśmy się tego, szczególnie że nasz gospodarz nie chciał od nas za swoją uprzejmość absolutnie żadnych pieniędzy.

Wracamy z powrotem w kierunku centrum Starego Miasta, mijając m.in. kościół św.Zaśnięcia, wybudowany w 1736 r. Zaczynamy bez celu krążyć wąskimi, kolorowymi uliczkami starówki, rozkoszując się klimatem tego miejsca. Docieramy do kościoła św.Mikołaja, najstarszego kościoła prawosławnego w Nowym Sadzie, wybudowanego w 1730 r., odbudowanego po zniszczeniach z czasów bombardowania w 1849 r. W tym kościele ochrzczeni zostali synowie Alberta Einsteina.

Nowy Sad, kościół św.Mikołaja

Nowy Sad, kościół św.Mikołaja

Wracamy do hotelu w twierdzy Petrovaradin, podziwiając po drodze jej panoramę, widzianą z przeciwległego brzegu Dunaju. Widok naprawdę robi wrażenie. Wsiadamy w samochód i jedziemy w dalszą drogę powrotną do Polski. Zanim wyjedziemy z Serbii, odwiedzimy jeszcze jedno miasto w tym kraju. Będzie to Subotica.

Pełna galeria zdjęć z Nowego Sadu znajduje się na naszym blogu oraz na profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2013

Tak wyglądał nasz samochód po odebraniu od obsługi hotelowej

Jeśli dużo podróżujecie, to istnieje statystyczne prawdopodobieństwo, że w masie dobrych i wspaniałych rzeczy zdarzy Wam się pod drodze doświadczenie przykre. Życie. Nie ma świata idealnego, każdy kiedyś błąd czy pomyłkę popełni, trzeba być wyrozumiałym. Pod warunkiem, że widzimy chęć naprawy czy załagodzenia sytuacji drażliwej. Gorzej, jeśli ten ktoś narobi Wam problemów i Was z nimi zostawi.

IMG_0402

Wakacyjna wyprawa do Turcji w sierpniu 2013 r. była jak dotąd najdłuższym naszym wyjazdem turystycznym. Trwała aż 32 dni, z których 18 spędziliśmy w podróży, a pozostałe dwa tygodnie - na wakacyjnym pobycie w południowo-zachodniej Turcji.

Kieżmark, dzwonnica kościoła św.Krzyża

Kežmarok (polska nazwa: Kieżmark), niespełna 20-tysięczne miasto na Słowacji, był ostatnim punktem na naszej mapie trasy Tour de Europe 2013 - wakacyjnej wyprawy do Turcji. Spędziliśmy w nim trochę czasu na zwiedzaniu historycznej starówki.

 

Królewskie miasto Łęczyca. Wielka historia małego dziś miasta.

Łęczyca, 15-tysięczne dziś miasto i siedziba powiatu w województwie łódzkim, ukrywa w sobie 1000-letnią historię i swą ważną rolę w historii Polski. Zwiedziliśmy ją „po drodze” w rodzinne, podkarpackie strony.

Łęczyca jest jednym z najstarszych polskich miast – historia miasta ma już ok.1000 lat. Miasto miało w swojej historii trzy lokalizacje. Najstarsza znajduje się na terenie dzisiejszej miejscowości Tum, gdzie odkryto historyczne grodzisko, pochodzące z przełomu IX / X wieku i uznawane za pierwotną lokalizację miasta Łęczycy.

Po wprowadzeniu w Polsce chrześcijaństwa, Łęczyca stała się stolicą jednej z siedmiu prowincji, wchodzących w skład państwa polskiego. W XI wieku w Tumie, wg legendy za sprawą św.Wojciecha, wybudowano pierwsze w Polsce opactwo benedyktynów (wiek później opactwo przeniesiono, a budynek rozebrano). W drugiej połowie XII wieku, także w Tumie, wybudowano kolegiatę NMP i św.Aleksego (konsekrowaną w 1161 r.), w której dość regularnie odbywały się synody, które dziś uważa się za początki polskiego parlamentaryzmu.

Ratusz miejski w Łęczycy

Ratusz miejski w Łęczycy

W XIII wieku Łęczyca występowała jako samodzielne księstwo. Prawa miejskie (zarazem nowa lokacja, nieco na zachód od Tumu) Łęczyca uzyskała przed 1267 roku (dokładna data nie jest znana). Księstwo zostało włączone do Polski przez Kazimierza Wielkiego w 1352 r., który wybudował tu zamek, który uczynił swoją rezydencją. Łęczyca była też często odwiedzana przez króla Jagiełłę (tu m.in. obradował on przed wojną z Krzyżakami w 1409 r.). W zamku w Łęczycy więziono jeńców po bitwie pod Grunwaldem, odbywały się tu sejmy, był także siedzibą wojenną kolejnego króla – Kazimierza Jagiellończyka.

Wielkie czasy Łęczycy skończyły się wraz z potopem szwedzkim, po zakończeniu którego w mieście istniały tylko… 3 domy. Później wielokrotnie niszczona była w zawieruchach wojennych lub zarazach. Ostatnie ważne wydarzenie w życiu miasta miało miejsce podczas kampanii wrześniowej 1939 r., kiedy to w okolicach Łęczycy miała miejsce bitwa nad Bzurą, największa podczas tej kampanii i jedyna na taką skalę przeprowadzona zbrojna akcja przeciwko Niemcom aż do 1941 roku.

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zamek królewski w Łęczycy

Zwiedzanie Łęczycy rozpoczynamy od rynku miejskiego, na którym stoi klasycystyczny ratusz, wybudowany pod koniec XVIII wieku. Dziś nie pełni już roli siedziby władz miejskich, mieści się w nim m.in. Urząd Stanu Cywilnego.

Tuż przy samym rynku znajduje się potencjalnie największa atrakcja turystyczna Łęczycy – zamek królewski, wybudowany przez Kazimierza Wielkiego. Ale chyba oczekiwań nie spełnił. Z zewnątrz, owszem, prezentuje się dość okazale. Niestety, w 1705 r. w wyniku działań wojennych zamek uległ całkowitej dewastacji, popadając w kompletną ruinę. Przez przeszło dwa stulecia nic z tym nie zrobiono, a okoliczni mieszkańcy stopniowo dokonywali rozbiórki ruin, wykorzystując jego resztki jako materiał budowlany. Dopiero w latach 60-tych XX wieku rozpoczęto rekonstrukcję, która ograniczyła się do odtworzenia części murów i wzniesienia tzw. Domu Nowego, dziś siedziby muzeum. Na dziedzińcu zamkowym, na który wstęp jest bezpłatny, nie znajduje się kompletnie nic – można jedynie zobaczyć mury zamkowe od środka.

Muzeum, mieszczące się w zamku, można zwiedzać odpłatnie. Duża część jego eksponatów jest poświęcona diabłowi Borucie, którego legenda nierozłącznie związana jest z miastem Łęczycą. Dodatkowo płatne (2 zł) jest także wejście na wieżę zamkową.

Klasztor Bernardynów w Łęczycy

Klasztor Bernardynów w Łęczycy

Klasztor Bernardynów w Łęczycy

Klasztor Bernardynów w Łęczycy

Nieco dalej od rynku miejskiego znajdujemy dawny zespół klasztorny Bernardynów, wybudowany w I połowie XVII wieku. Przez pewien okres odbywały się w nim sejmiki szlacheckie. Za pomoc powstańcom styczniowym, został zlikwidowany przez władze carskie. Bernardyni powrócili do klasztoru dopiero po II wojnie światowej.

Niemalże po sąsiedzku znajduje się dawny klasztor Dominikanów, powstały pierwotnie w XIII wieku, o którego historii niewiele wiadomo. Pod koniec XVIII wieku został zlikwidowany przez władze pruskie, a budynki przekształcono w więzienie, którą to rolę spełnia do dziś. W jego murach więziono m.in. internowanych w stanie wojennym działaczy Solidarności czy wcześniej Władysława Gomułkę.

Więzienie w Łęczycy (dawny klasztor Dominikanów)

Więzienie w Łęczycy (dawny klasztor Dominikanów)

XIII-wieczny kościół św.Andrzeja w Łęczycy

XIII-wieczny kościół św.Andrzeja w Łęczycy

XIII-wieczny kościół św.Andrzeja w Łęczycy

XIII-wieczny kościół św.Andrzeja w Łęczycy

Po przeciwnej stronie miasta znajduje się kolejny historyczny budynek – kościół św. Andrzeja. Wybudowany prawdopodobnie w drugiej połowie XIII wieku, po raz pierwszy w dokumentach pojawia się w 1338 r. Spalony przez Krzyżaków, odbudowany jako murowany przez Kazimierza Wielkiego. Obecnie stojąca świątynia została konsekrowana w 1425 r., a później kilkukrotnie przebudowywana. Znaczącym zabytkiem jest także kościelna dzwonnica, stojąca obok kościoła, pochodząca z XV wieku, a będąca nieliczną pozostałością po miejskich murach obronnych (spełniała rolę baszty)

Niedaleko kościoła św.Andrzeja znajduje się zielony skwerek, na miejscu którego kiedyś stała duża żydowska synagoga w Łęczycy. Wybudowana pod koniec XVIII wieku, służyła licznej populacji Zydów w Łęczycy. Synagoga przetrwała do II wojny światowej, kiedy Niemcy najpierw splądrowali, a później spalili ją. Ruiny kazali rozebrać i użyć jako materiał budowlany. Z synagogą wiąże się jeszcze jedna smutna historia – w 1890 r. chłopiec przebrany za diabła Borutę tak silnie wystraszył kobiety, że zadeptały się one w panice na śmierć – zginęło 40 osób.

Skwer w miejscu synagogi w Łęczycy

Skwer w miejscu synagogi w Łęczycy

Z Łęczycy udajemy się do sąsiedniego Tumu, jakże silnie związanego historią. Ale o tym będzie już w osobnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z Łęczycy znajduje się w osobnym wpisie na naszym blogu oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Polska

img_4102

Momentami w czasie naszych podróży życie samo pisze scenariusze. Pojechaliśmy w Bieszczady pochodzić po górach, a zakończyło się na rajdzie szlakiem pięknych drewnianych cerkwi. I wcale nie żałujemy.

STIHL POZnań Ice Festival 2015

Pomimo, że już od 8 lat mieszkamy w Wielkopolsce, dopiero pierwszy raz udało się nam zobaczyć coroczny, odbywający się w Poznaniu Festiwal Rzeźby Lodowej, w tym roku pod nazwą STIHL POZnań Ice Festival.

Wolsztyn, parada parowozów 2014

Wreszcie się udało. Przymierzaliśmy się od kilku lat, ale jakoś termin długiego weekendu majowego nigdy nam nie pasował. A w tym roku zagrało - byliśmy na dorocznej paradzie parowozów w Wolsztynie.

0

Autor:

Kategorie: Polska, Rok 2013

Szydłów, średniowieczna warownia i zamek Kazimierza Wielkiego

Szydłów, świętokrzyska (dziś) wieś, a do 1869 r. przez prawie sześć stuleci miasto, jedna z większych średniowiecznych małopolskich warowni, otoczona murami obronnymi, z których większa część (prawie 700 m) zachowała się do dziś, była jednym z dwóch celów turystycznych w miniony, lipcowy weekend.

Miniony weekend spędziliśmy w Swiętokrzyskiem. Nie mogliśmy nie wykorzystać okazji, żeby poszukać ciekawych miejsc w tym regionie. I znaleźliśmy ich więcej – weekendowy wybór padł na Szydłów oraz Ujazd.

Szydłów nazywany jest „polskim Carcassonne” ze względu na unikatowy, średniowieczny układ miejski, którego najbardziej znanym w Europie przykładem jest właśnie francuska miejscowość Carcassonne, odwiedzane co roku przez kilka milionów turystów.

Szydłów, mury obronne od strony zachodniej

Szydłów, mury obronne od strony zachodniej

Szydłów leży w dzisiejszym województwie świętokrzyskim, niedaleko na wschód od Staszowa i pełni obowiązki miasta powiatowego. Zamieszkuje go niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Pierwsze dokumenty, potwierdzające istnienie osady w tym miejscu, pochodzą już z 1191 r. Oficjalny dokument lokujący i nadający Szydłowowi prawa miejskie wydał król Władysław Lokietek w 1329 r.

W połowie XIV wieku król Kazimierz Wielki otoczył miasto murami obronnymi o łącznej długości 1080 m oraz wybudował warowny zamek. Do miasta prowadziły trzy bramy, z których do dziś zachowała się jedna – Brama Krakowska. Wybudowano także kościół pod wezwaniem św.Władysława.

Zamek pełnił rolę królewskiego, choć zamieszkały bywał tylko czasowo. Do dziś zachowały się ruiny (sala rycerska), brama zamkowa oraz skarbczyk – budynek mieszkalny, w którym dziś mieści się niewielkie muzeum. Zamek był kilkukrotnie przebudowywany i odbudowywany po pożarach i zniszczeniach powodowanych przez zawieruchy wojenne. Został ostatecznie opuszczony pod koniec XVIII wieku, stopniowo niszczejąc. Dopiero w pierwszej połowie XX wieku ruiny zabezpieczono.

Szydłów, zamek, ruiny sali rycerskiej

Szydłów, zamek, ruiny sali rycerskiej

Szydłów, zamek, ruiny sali rycerskiej

Szydłów, zamek, ruiny sali rycerskiej

Szydłów, zamek, ruiny sali rycerskiej

Szydłów, zamek, ruiny sali rycerskiej

Szydłów, zamek, figury władców Polski, w tle budynek mieszkalny, dziś muzeum

Szydłów, zamek, figury władców Polski, w tle budynek mieszkalny, dziś muzeum

XIV-wieczne mury obronne zachowały się do dziś w bardzo dużej części – istnieje dziś łącznie ponad 700 m obwarowań miejskich z pierwotnej długości 1080 m. Grubość murów dochodziła miejscami do 1.8 m. Od kilku lat trwa rekonstrukcja murów miasta oraz budowa chodników spacerowych i punktów widokowych na murach.

Szydłów, mury obronne i kościół św.Władysława

Szydłów, mury obronne i kościół św.Władysława

Szydłów, mury obronne i Brama Krakowska od wewnątrz

Szydłów, mury obronne i Brama Krakowska od wewnątrz

Szydłów, mury obronne za synagogą

Szydłów, mury obronne za synagogą

Brama Krakowska, jedyna z zachowanych do dziś bram miejskich (z drugiej – Bramy Opatowskiej, pozostały jedynie niewielkie ruiny – rozebrano ją na materiał budowlany w XIX wieku), swój świeży wygląd zawdzięcza rekonstrukcji, przeprowadzonej zaraz po II wojnie światowej. Została także gruntownie odnowiona w 2011 r.

Szydłów, Brama Krakowska

Szydłów, Brama Krakowska

Szydłów, kościół św.Władysława

Szydłów, kościół św.Władysława

Kościół św.Władysława wybudowano w 1355 r. Spłonął w pożarze w 1630 r., także podczas II wojny światowej został poważnie uszkodzony. Zawsze jednak był odbudowywany. Dzwonnica, stojąca obok kościoła, pochodzi z 1724 r. Obok kościoła znajdują się ruiny wikariówki, wybudowanej prawdopodobnie na przełomie XIV i XV w. Została ona zniszczona podczas bombardowań w 1944 r. Przed kościołem stoi figura św.Barbary (patronki górników skalnych, w regionie istniało sporo kopalni kamienia), datowana na 1677 r.

W XVI wieku istotnie wzrasta populacja mieszkańców pochodzenia żydowskiego. W połowie XVI wieku wybudowali oni murowaną synagogę, dziś najstarszą istniejącą synagogę w Swiętkorzyskiem oraz jedną z najstarszych w Polsce. W XIX wieku strawił ją pożar, a podczas II wojny światowej hitlerowcy zniszczyli jej wnętrza. Synagogę wyremontowano pod koniec XX wieku, przywracając jej pierwotny wygląd. Dziś mieści się w jej wnętrzach muzeum ze stałą wystawą judaików. Zachował się także renesansowy aron ha-kodesz z XVII wieku.

Szydłów, XVIII-wieczna dzwonnica kościoła św.Władysława

Szydłów, XVIII-wieczna dzwonnica kościoła św.Władysława

Szydłów, synagoga żydowska

Szydłów, synagoga żydowska

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Szydłów, synagoga żydowska, wnętrze

Miasto było kilkukrotnie niszczone przez pożary (m.in. 1565 i 1630 r.). Poważnie zniszczone także zostało podczas potopu szwedzkiego i od tego momentu zaczęło tracić na znaczeniu. Do tego stopnia, że w 1822 r. wystawiono na sprzedaż (z celem do rozbiórki i pozyskania materiału budowlanego) mury miejskie. Na szczęście pomimo poszukiwania kupca przez kilkadziesiąt lat, nie znaleziono chętnego. W 1850 r. Szydłów przestał być siedzibą powiatu, a w 1869 r. utracił prawa miejskie, których nie odzyskał do dziś.

Perełką Szydłowa jest na pewno kościół Wszystkich Swiętych, stojący poza murami miejskimi, niemal na przeciwko Bramy Krakowskiej, na niewielkim wzgórzu. Wybudowany prawdopodobnie w XIV wieku, zachował do dziś, mimo kilku rekonstrukcji, swój gotycki charakter. Dziś jest zamknięty (zapewne  przez cenne odkrycia wewnątrz kościoła) i dostępny do zwiedzania wyłącznie z przewodnikiem, co pół godziny od godziny 10-tej rano – wystarczy poczekać przed wejściem na przewodnika.

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych, polichromie z XIV wieku

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych, polichromie z XIV wieku

Te cenne odkrycia wewnątrz kościoła to gotycka polichromia, pochodząca z drugiej połowy XIV wieku, unikalna w skali całej Europy. Według słów oprowadzającego po kościele przewodnika – została odkryta po II wojnie światowej, kiedy to wierzchnia warstwa tynków odeszła wskutek wysokich temperatur, spowodowanych pożarami które ogarnęły miasto podczas walk. Od kilku lat polichromie są regularnie restaurowane przez ekipę z Warszawy, a przedstawiają m.in. grzechy główne, sceny z Nowego testamentu i pasyjne. Pomimo obowiązującego zakazu fotografowania, przewodnik pozwala na to (ale oczywiście bez flesza).

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych, polichromie z XIV wieku

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych, polichromie z XIV wieku

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych, polichromie z XIV wieku

Szydłów, kościół Wszystkich Świętych, polichromie z XIV wieku

Szydłów, figury apostołów przy kościele Wszystkich Świętych

Szydłów, figury apostołów przy kościele Wszystkich Świętych

Inny szydłowski zabytek, znajdujący się poza murami miejskimi, to ruiny szpitala (dla starców i ubogich) i kościoła św.Ducha, o którym pierwsza wzmianka pochodzi z 1529 r. Szpital został później dobudowany do kościoła. Całość spaliła się prawdopodobnie w wyniku uderzenia pioruna gdzieś w XVIII wieku.

Szydłów, ruiny szpitala i kościoła św.Ducha z XIV wieku

Szydłów, ruiny szpitala i kościoła św.Ducha z XIV wieku

Szydłów, ruiny szpitala i kościoła św.Ducha z XIV wieku

Szydłów, ruiny szpitala i kościoła św.Ducha z XIV wieku

Szydłów, ruiny szpitala i kościoła św.Ducha z XIV wieku

Szydłów, ruiny szpitala i kościoła św.Ducha z XIV wieku

Część szydłowskich zabytków można zwiedzać wyłącznie po uiszczeniu opłaty – wynosi ona 6 zł (bilet normalny) i pozwala na zwiedzanie (zamku wraz ze skarbczykiem i muzeum, synagogi żydowskiej oraz kościoła Wszystkich Swiętych (wyłącznie z przewodnikiem). Cała reszta jest dostępna bezpłatnie. Warto.

Pełna galeria zdjęć z Szydłowa znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na facebookowym fanpage’u.

 

Inne wpisy z: Polska

img_4102

Momentami w czasie naszych podróży życie samo pisze scenariusze. Pojechaliśmy w Bieszczady pochodzić po górach, a zakończyło się na rajdzie szlakiem pięknych drewnianych cerkwi. I wcale nie żałujemy.

STIHL POZnań Ice Festival 2015

Pomimo, że już od 8 lat mieszkamy w Wielkopolsce, dopiero pierwszy raz udało się nam zobaczyć coroczny, odbywający się w Poznaniu Festiwal Rzeźby Lodowej, w tym roku pod nazwą STIHL POZnań Ice Festival.

Wolsztyn, parada parowozów 2014

Wreszcie się udało. Przymierzaliśmy się od kilku lat, ale jakoś termin długiego weekendu majowego nigdy nam nie pasował. A w tym roku zagrało - byliśmy na dorocznej paradzie parowozów w Wolsztynie.

0

Autor:

Kategorie: Polska, Rok 2013