wenecja | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Lido di Jesolo. Plażowe zagłębie.

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów.

Dojazd do Lido di Jesolo z Campalto (naszej bazy wypadowej do Wenecji)

Dojazd do Lido di Jesolo z Campalto (naszej bazy wypadowej do Wenecji)

Lido di Jesolo położone jest nieco na północ od Wenecji, droga  wg map powinna zająć ok. 40 minut, w rzeczywistości okazała się mocno zakorkowana i trwała sporo ponad godzinę. Lido di Jesolo jest typowym plażowym kurortem, bez żadnych innych atrakcji turystycznych.

Plaża w Lido di Jesolo ma długość aż 15 kilometrów i jest dosłownie otoczona przez lepsze lub gorsze hotele, z reguły posiadające swój wydzielony kawałek plaży z mnóstwem stolików i parasoli. Jest też tu w sezonie tłoczno i gwarno, nie jest to więc miejsce do wypoczynku dla szukających spokoju i wyciszenia Ale jeśli chodzi o kąpiele (słoneczne i morskie), zdecydowanie nie ma sobie równych w okolicy, zapamiętaliśmy niezwykle ciepłą wodę.

 

Plaża w Lido di Jesolo

Plaża w Lido di Jesolo

 

To w zasadzie wszystko, co można napisać o Lido di Jesolo – można tu naprawdę fajnie spędzić czas na plaży, ale trzeba się przygotować na sporą ilość sąsiadów obok naszego ręcznika.

 

Plaża w Lido di Jesolo

Plaża w Lido di Jesolo

 

Plaża w Lido di Jesolo

Plaża w Lido di Jesolo

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Lido di Jesolo, Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Wyspa Murano.

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy.

Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000 osób. Od jej nazwy pochodzi np. nazwa warszawskiego osiedla Muranów. Na wyspę można się dostać zwykłym weneckim tramwajem wodnym (vaporetto). I to Murano właśnie było naszym celem w ostatnim dniu naszego pobytu w Wenecji.

W drodze na Murano połączyliśmy przyjemne z pożytecznym, wytyczając sobie trasę przez całą prawie dzielnicę Cannaregio – zwiedzając miejsca dotychczas nie odwiedzone i kompletując pamiątki w licznie umiejscowionych tu sklepikach dla turystów. Powtarzając w większej części trasę z pierwszego dnia naszego pobytu, dotarliśmy w północne rejony Cannaregio.

Atrakcją, której dotychczas nie widzieliśmy, był kościół Chiesa di Madonna dell’Orto, wybudowany w 1350r., początkowo pod wezwaniem św.Krzysztofa. Obecną nazwę wziął od posągu Madonny, niedokończonego w czasie budowy i przechowywanego w ogrodzie, osadzonego na ołtarzu dopiero w 1377r., dziś uznawanego za cudotwórczy. W kościele znajdowało się cenne dzieło Giovanniego Belliniego („Madonna and Child”) z 1480 r., skradzione w 1993 roku i nigdy nie odnalezione (w kościele znajduje się jego zdjęcie). Obok kościoła stoi dzwonnica (56 m), wzniesiona w 1332 roku.

Tuż za kościołem, na północnym nabrzeżu dzielnicy Cannaregio, znajduje się przystanek vaporetto „Madonna dell’Orto”, z którego udajemy się w rejs tramwajem na wyspę Murano.

 

Isola di San Michele - wyspa-cmentarz

Isola di San Michele – wyspa-cmentarz

 

Po drodze na Murano, vaporetto mija po prawej stronie inną ciekawą wyspę – Isola di San Michele. W czasach średniowiecznych była popularnym celem rybaków i podróżników. Od 1807 roku, kiedy pod panowaniem Francuzów chowanie zmarłych w części kontynentalnej zostało ogłoszone jako niezdrowe, wyspa pełni rolę… cmentarza. Ciała były przewożone na nią w specjalnych, pogrzebowych gondolach. Na wyspie pochowano kilka znanych osobistości, m.in.: Igor Stravinsky (rosyjski kompozytor i pianista), Joseph Brodsky (rosyjski poeta) czy Christian Doppler (austriacki fizyk, odkrywca tzw. efektu Dopplera). Cmentarz jest czynny do dziś.

 

Chiesa di San Michele in Isola

Chiesa di San Michele in Isola

 

Obok cmentarza, ogrodzonego od strony wody czerownym murem, znajduje się na wyspie kościół Chiesa di San Michele in Isola, pierwotnie założony w X wieku i poświęcony Archaniołowi Michałowi. Od XII wieku przez  600 lat mieścił się tu także klasztor, słynący z tego, iż jeden z mieszkających tu mnichów został papieżem (Grzegorz XVI). Obecna forma istnieje od 1469r. i jest pierwszym kościołem i budynkiem w Wenecji w stylu renesansowym. Zbudowany jest w całości z pochodzącego z Istrii śnieżnobiałego kamienia. W kościele znajdowało się pierwotnie wiele dzieł malarskich Belliniego (dziś znajdują się w muzeach lub innych kościołach).

 

Panorama Murano

Panorama Murano

 

Płyniemy kanałem na Murano

Płyniemy kanałem na Murano

 

Zaraz po minięciu wyspy San Michele, pojawia się panorama celu naszej podróży – wyspy Murano, zamieszkiwanej od czasów antycznych. Dziś słynie ona z wyrobów szklanych, które pierwotnie zaczęto wytapiać w Wenecji. Jednak pod koniec XIII wieku wszystkie warsztaty i piece szklarskie przeniesiono ze względów bezpieczeństwa (dla zapobieżenia często zdarzającym się pożarom) na Murano. W średniowieczu wyspa była największym ośrodkiem hutnictwa szkła (pierwsza huta szkła na świecie została założona właśnie na Murano) na świecie. Całą historię wyrobu szkła na Murano można zobaczyć w Museo Vetrario – muzeum hutnictwa szkła, posiadającym największą na świecie kolekcję, związaną ze szkłem z Murano.

 

Museo Vetrario, słynne muzeum szkła z Murano

Museo Vetrario, słynne muzeum szkła z Murano

 

Technologie wyrobu szkła była na Murano doskonalone przez wieki i objęte surowo strzeżoną tajemnicą. Za ich kradzież groziło obcięcie rąk. Córki mistrzów wytopu szkła mogły wychodzić za mąż wyłącznie za obywateli Wenecji.

 

Murano, Chiesa di Santa Maria degli Angeli

Murano, Chiesa di Santa Maria degli Angeli

 

Murano składa się tak naprawdę z kilku wysp, poprzetykanych kanałami. Naszym punktem docelowym jest przystanek vaporetto o nazwie Da Mula, położony w ścisłym centrum Murano. Po drodze tramwaj wodny opływa dużą część wyspy, dzięki czemu możemy podziwiać jej panoramę i malownicze nabrzeże. Mijamy m.in. Chiesa di Santa Maria degli Angeli, pierwotnie zbudowany w 1188 r., przebudowany w 1498 r.

 

Da Mula, przystanek vaporetto na Murano

Da Mula, przystanek vaporetto na Murano

 

Wysiadamy na Da Mula. Tuż obok niego znajduje się kilka turystycznych atrakcji, w tym kościół Chiesa di San Pietro Martire. Pierwotnie zbudowany w 1363r., spłonął w pożarze i zostało ponownie odbudowany w 1511 roku. Zawiera wiele cennych dzieł sztuki, w tym dwa obrazy Giovanni Belliniego, a także kilka dzieł przeniesionych tu z nieistniejących już innych kościołów.

 

Murano, szklana rzeźba na Campo San Stefano

Murano, szklana rzeźba na Campo San Stefano

 

Obok kościoła znajduje się Campo San Stefano, centralny plac Murano, znany głównie ze znajdującej się na nim XIX-wiecznej wieży zegarowej. My zapamiętaliśmy plac z ogromnej i widowiskowej pracy szklanej, stanowiącej wizytówkę tutejszych rzemieślników. Takich „wizytówek” hutnictwa szkła na Murano stoi jeszcze co najmniej kilka.

Murano, XIX-wieczna wieża zegarowa na Campo San Stefano

Murano, XIX-wieczna wieża zegarowa na Campo San Stefano

Cała wyspa wprost wypełniona jest zakładami rzemieślniczymi, zajmującym się wytopem artystycznego szkła oraz sklepów to szkło sprzedających (nie jest to najtańsza „przyjemność”). Duża część zakładów produkcyjnych jest otwarta dla turystów, a zaopatrzenia można dokonać wprost w przyzakładowych sklepikach. Szkło z Murano jest przedmiotem pożądania wielu kolekcjonerów, a to pochodzące z najbardziej poważanych zakładów jest z reguły ręcznie sygnowane lub dołączane są do niego specjalne certyfikaty pochodzenia.

Murano, latarnia morska

Murano, latarnia morska

W centrum wyspy znajduje się także Museo Vetrario, najbogatsza na świecie kolekcja ukazująca historię szkła z Murano, jedno z najsłynniejszych muzeów o tej tematyce.

Na koniec naszego krótkiego pobytu na wyspie, „uderzamy” jeszcze w stronę Murano Faro, latarni morskiej, stojącej na południowo-wschodnim krańcu wyspy. Zbudowana w 1912r. (drewniana, oświetlana ogniem z ogniska palonego na górze) i przebudowana w latach trzydziestych (biały kamień z Istrii), obecnie w pełni zautomatyzowana, z w pełni szklaną kopułą w górnej części.

Z Murano wracamy bezpośrednio na dworzec autobusowy w Wenecji (Piazzale Roma) długim kursem vaporetto, w dużej części wzdłuż całej długości jednego z głównych kanałów Wenecji – Canale di Cannaregio. Przepływamy m.in. obok kościoła Chiesa di San Giobbe, którego budowa rozpoczęła się w 1378 roku. Przebudowywany od 1450 r., posiadał we wnętrzach niezwykle cenne dzieła średniowiecznych artystów (w ty,m Giovanni Belliniego), zrabowane przez Napoleona. Wróciły one potem do Wenecji, ale już nie do pierwotnego swojego miejsca, tylko do galerii Accademia, gdzie stanowią jedne z najcenniejszych eksponatów.

 

Wenecja, Chiesa di San Giobbe

Wenecja, Chiesa di San Giobbe

 

Wenecja, most Ponte Guglie na Canale di Cannaregio

Wenecja, most Ponte Guglie na Canale di Cannaregio

 

Na koniec kanału Canale di Cannaregio mijamy widziane już wcześniej Ponte Guglie, Palazzo Labia i Chiesa di San Geremia. Z wycieczki na Murano w domowej kolekcji pozostały kolczyki ze szkła z tej wyspy.

 

Biżuteria ze szkła z Murano

Biżuteria ze szkła z Murano

 

Pełną galerię zdjęć z wycieczki na Murano znajdziecie na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Dzielnica Castello.

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

W dzielnicy Castello lądujemy powtórnie (częściowo już ją zwiedziliśmy) w drodze powrotnej z Lido di Venezia, plażowej wyspy na wschód od Wenecji. Punktem „startowym” są tym razem Giardini Pubblici, największy (i chyba jedyny) park wenecki, położony tuż nad samym morzem. Z łatwością można tu dotrzeć tramwajem wodnym vaporetto.

Park został założony w 1807r. przez Napoleona, który potrzebował „miejsca do wytchnienia”. Poświęcił on na jego wybudowanie całą dzielnicę mieszkaniową i cztery stojące tu kościoły. Dziś park stanowi „zielone płuca” Wenecji, spokojne i raczej nie uczęszczane przez turystów miejsce wytchnienia i odpoczynku. Park posiada także część niedostępną na co dzień, zwaną Giardini della Biennale, gdzie corocznie odbywa się jeden ze słynniejszych festiwali sztuki – Biennale Art Festival. Publiczna część bogata jest w pomniki stawiane gęsto ku pamięci znanych osobistości. Najbardziej znany jest posąg Garibaldiego, XIX-wiecznego włoskiego polityka i bojownika o zjednoczenie Włoch.

 

Wenecja, Giardini Pubblici

Wenecja, Giardini Pubblici

 

Wenecja, Giardini Pubblici, pomnik Garibaldiego

Wenecja, Giardini Pubblici, pomnik Garibaldiego

Z parku wychodzimy północną bramą, wzdłuż parkowej alejki Viale Giuseppe Garibaldi, trafiając na szeroką ulicę tego samego imienia (Via Giuseppe Garibaldi). Zaraz przed wyjściem z parku natykamy się na kościół Chiesa di San Francesco di Paola, wybudowany pierwotnie w 840r. i kilkukrotnie przebudowywany (kilkukrotnie zmieniał się też patron kościoła). W obecnej formie istnieje od XVI wieku.

Wenecja, Chiesa di San Francesco di Paola

Wenecja, Chiesa di San Francesco di Paola

Ulicą Via Giuseppe Garibaldi kierujemy się na zachód, spowrotem w kierunku nabrzeża. Ulica kończy się przy XIX-wiecznym moście Ponte de la Veneta Marina (1823r.). Przy nabrzeżu cumują luksusowe jachty, z których jeden nosi imię „Casino Royale” (spora część fabuły, a także zakończenie tej części przygód Bonda ma miejsce właśnie w Wenecji, tutaj też rzeczywiście były te sceny kręcone).

Mijamy muzeum żeglarstwa weneckiego (Museo Storico Navale), zawierające wiele modeli statków, żaglowców i gondol weneckich, i odbijamy od morza w głąb miasta, kierując się wzdłuż kanału, prowadzącego wprost do Arsenale, najbardziej znanej budowli w dzielnicy Castello.

 

Wenecja, Museo Storico Navale

Wenecja, Museo Storico Navale

 

Wenecja, Arsenale

Wenecja, Arsenale

 

Wenecki Arsenale to wielki kompleks stoczni morskich i zbrojowni, położony na powierzchni 45 ha i otoczony wałem o długości ponad 3 km. Jego budowa rozpoczęła się już w 1104 roku i w czasach średniowiecznych była to największa stocznia na świecie. W szczycie popularności, mieściło się tu 300 firm szkutniczych, zatrudniających ponad 16.000 ludzi. Pod koniec XVI wieku jednym z doradców w Arsenale był sam Galileusz, opracowujący wiele nowatorskich rozwiązań technicznych i na ich podstawie piszący jedną ze swoich książek. Dziś Arsenale jest własnością państwa włoskiego. Główna brama Arsenale – Porta Magna, została wybudowana w 1460 roku. Stojące po jej bokach lwy, przywiezione z Grecji, zostały dodane w 1687r.

 

Wenecja, Arsenale

Wenecja, Arsenale

 

Wenecja, Arsenale, Porta Magna

Wenecja, Arsenale, Porta Magna

 

Idziemy na zachód wzdłuż murów Arsenale, dochodząc do kościoła Chiesa di San Martino, wg podań wybudowanego już w 650 roku (bardziej wiarygodne źródła podają rok 1026). W kościele pochowany jest jeden z weneckich dożów.

 

Wenecja, kamienica przy Calle della Morte

Wenecja, kamienica przy Calle della Morte

 

Ciasnymi uliczkami kierujemy się uparcie na zachód, docierając do małego placu i uliczki Calle della Morte (Ulica Smierci), nazwanej tak od egzekucji tu wykonywanych na niewygodnych dla republiki weneckiej ludziach, na rozkaz tzw. Rady Dziesięciu. Historię ma więc ta skromna uliczka iście makabryczną.

 

Wenecja, Chiesa di San Giovanni Battista in Bragora

Wenecja, Chiesa di San Giovanni Battista in Bragora

 

Przy placyku stoi kościół Chiesa di San Giovanni Battista in Bragora, wg tradycyjnych podań, jeden z dwunastu kościołów wybudowanych w VIII wieku przez św.Magnusa (pierwsze wzmianki pochodzą jednak z IX wieku, a obecny kształt – z końcówki XV wieku). Kościół jest związany z osobą Antonio Vivaldiego, kompozytora włoskiego, który urodził się niedaleko niego i został, mając 2 miesiące życia, tutaj ochrzczony.

 

Wenecja, kanał z widokiem na wieżę kościoła Chiesa di Sant’Antonin

Wenecja, kanał z widokiem na wieżę kościoła Chiesa di Sant’Antonin

 

Stąd kierujemy się na północ, po chwili docierając do Chiesa di Sant’Antonin, kościoła wybudowanego na początku VII wieku. Symbolem kościoła jest świnia, ku pamięci świń, chowanych w tutejszym klasztorze przez mnichów i chodzących wolno po mieście (które z czasem tak się rozbestwiły, że musiano wydać specjalny miejski edykt, ograniczający ich prawa).

 

Wenecja, ciasna uliczka z wieżą kościoła Chiesa di San Fransesco della Vigna w tle

Wenecja, ciasna uliczka z wieżą kościoła Chiesa di San Fransesco della Vigna w tle

 

Dalej na północ docieramy do dużego kościoła Chiesa di San Fransesco della Vigna, zbudowanego w 1253r. wg legendy w miejscu, gdzie św.Marek został wyrzucony przez sztorm na brzeg w drodze powrotnej z Akwilei. Znakiem rozpoznawczym kościoła jest galeria, wsparta na kolumnach oraz wysoka dzwonnica. We wnętrzach znajdują się cenne dzieła sztuki, m.in. jedno z dzieł Giovanni Belliniego.

 

Wenecja, wsparta na kolumnach galeria kościoła Chiesa di San Fransesco della Vigna

Wenecja, wsparta na kolumnach galeria kościoła Chiesa di San Fransesco della Vigna

 

I w ten sposób docieramy do północnego krańca dzielnicy Castello, na wodne nabrzeże, skąd tradycyjną drogą (tramwaj wodny) udajemy się w drogę powrotną, na Piazzale Roma, dworzec autobusowy.

Obszerniejszą galerię zdjęć z naszego spaceru po weneckiej dzielnicy Castello znajdziecie na naszym facebookowym profilu.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Lido di Venezia - wenecka plaża

Wysepki dookoła Wenecji są w dużej części „wyspecjalizowane” – spełniają określoną funkcję lub ich mieszkańcy w czymś konkretnym się specjalizują. Lido di Venezia spełnia funkcję plaży dla mieszkańców miasta.

Trzeci dzień naszego pobytu w Wenecji przeznaczamy w pierwszej jego części na odwiedzenie Lido di Venezia, 11-kilometrowej piaszczystej łachy na wschód od Wenecji, ogradzającej miasto od wód Adriatyku. Wyspa zamieszkała jest przez około 20.000 mieszkańców, zamieszkujących w trzech miejscowościach. W północnej części wyspy znajduje się nawet lotnisko (pas startowy 1000 m, przeznaczone wyłącznie dla małych samolotów). Południowa zaś część słynie z pól golfowych.

Na co dzień Lido di Venezia jest po prostu plażą. Plażą dla turystów i dla rdzennych mieszkańców miasta. Plaże ciągną się od strony Adriatyku na długości prawie połowy wyspy, są piaszczyste, a woda bardzo płytka i ciepła. W większości plaże są prywatne (należą do stojących gęsto przy nich hoteli), ale południowe i północne krańce są plażami publicznymi, powszechnie dostępnymi dla wszystkich i bezpłatnymi.

 

Po drodze na Lido di Venezia, targ rybny na Campo Santa Margherita

Po drodze na Lido di Venezia, targ rybny na Campo Santa Margherita

 

Raz do roku zaś Lido di Venezia staje się słynne z innego powodu. We wrześniu każdego roku, w Palazzo del Cinema, znajdującym się na wyspie, odbywa się znany Wenecki Festiwal Filmowy, z nagrodą w postaci Złotego Lwa – najstarszy istniejący na świecie festiwal filmowy.

 

Po drodze na Lido di Venezia, wnętrze Gallerie dell'Accademia

Po drodze na Lido di Venezia, wnętrze Gallerie dell’Accademia

 

Po drodze na Lido di Venezia, pamiątkowe foto na Ponte dell'Accademia

Po drodze na Lido di Venezia, pamiątkowe foto na Ponte dell’Accademia

 

Do wyspy dopłynęliśmy tradycyjnie – vaporetto z okolic Ponte dell’Accademia, jednego z czterech (ostatniego) mostu na Canale Grande w Wenecji. Wcześniej zdążyliśmy pieszo przejść ponownie przez Campo Santa Margherita, obok Chiesa di San Barnaba i odwiedzić Gallerie dell’Accademia (muzeum sztuki) – wszystkie w dzielnicy Dorsoduro. Oglądnęliśmy także Chiesa di San Trovaso, IX-wieczny kościół, przebudowany w 1028 roku.

 

Wchodzimy na Lido di Venezia

Wchodzimy na Lido di Venezia

 

Na Lido di Venezia lądujemy tramwajem vaporetto w głównej miejscowości wyspy – Lido. Z przystanku tramwaju wodnego na plażę prowadzi główna ulica wyspy – Gran Viale Santa Maria Elisabetta, otoczona rezydencjami, hotelami (m.in. prestżowy Grande Albergo Ausonia & Hungaria) i restauracjami, długa na 700 metrów. Kończy się ona wprost wejściem na publiczny, północny odcinek plaży na Lido.

 

Lido di Venezia, ulica Gran Viale Santa Maria Elisabetta

Lido di Venezia, ulica Gran Viale Santa Maria Elisabetta

 

Hotel Grande Albergo Ausonia & Hungaria przy ulicy Gran Viale Santa Maria Elisabetta

Hotel Grande Albergo Ausonia & Hungaria przy ulicy Gran Viale Santa Maria Elisabetta

 

Sama plaża nie wyróżnia się niczym specjalnym, poza tym, że plażą jest (w samej Wenecji pomimo położenia nad wodą, plaż nie ma w ogóle). A że nie jest za duża, jest najbliższa z miasta i publicznie dostępna, z łatwym środkiem transportu z miasta – to jest niestety zatłoczona. I to jedyny jej minus. Czysta, dobrze wyposażona, otoczona restauracjami. Można w miarę przyjemnie spędzić czas.

 

Lido di Venezia, wchodzimy na plażę

Lido di Venezia, wchodzimy na plażę

 

plaża na Lido di Venezia

plaża na Lido di Venezia

 

Ale że plażowanie nie było naszym celem, nasz pobyt na plaży trwał ok. pół godziny. Zamoczyliśmy nogi i ruszyliśmy w drogę powrotną, tą samą ulicą, zatrzymując się w jednej z przyległych restauracyjek na włoski obiad (a jak obiad ma być włoski, to oczywiście będzie to… pizza) i dodatkowe co nieco w postaci „pifka”.

 

Chiesa di Maria Elisabetta widziany z vaporetto (tramwaju wodnego)

Chiesa di Maria Elisabetta widziany z vaporetto (tramwaju wodnego)

 

Na pożegnanie oglądamy jeszcze Chiesa di Santa Maria Elisabetta, wybudowany w 1627r. i konsekrowany w 1671r. kościół w Lido, tuż przy nabrzeżu od strony Wenecji. I… wracamy do Wenecji, kontynuować zwiedzanie zabytkowego miasta.

Szerszą galerię zdjęć z Lido di Venezia znajdziecie na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Płyniemy gondolą.

Być w Wenecji i nie płynąć gondolą ? Grzech. Ten najbardziej tradycyjny wenecki środek transportu jest dziś w zasadzie przeznaczony wyłącznie dla turystów. Nie jest to najtańsza przyjemność, ale warto.

Gondole i gondolierów można spotkać w starej Wenecji dosłownie wszędzie. Nie ma choćby skrawka najmniejszego kanaliku, gdzie nie można zobaczyć choćby jednej gondoli z turystami. Gondolą można podróżować wieloma trasami i na wiele sposobów (konfiguracji załogi).

Wenecja, płyniemy gondolą

Wenecja, płyniemy gondolą

Jeśli turysta nie zażyczy sobie inaczej, kurs zawsze kończy się w przystani, w której się rozpoczynał. Jeśli wybieramy z palety „standardowych”, znajdujących się w cenniku (choć cennik jako taki na papierze nie istnieje, jest słowny i recytuje go na życzenie każdy gondolier) kursów, to mamy zazwyczaj kilka do wyboru, różniących się trzema parametrami: trasą (a co za tym idzie – ilością i jakością widzianych z wody atrakcji), czasem trwania, no i oczywiście ceną.

Podobno też (nie sprawdzaliśmy tego), taniej można popływać przed godziną 19-tą, a cena po tej godzinie skacze w górę. Bo i wieczorną porą jest zdecydowanie przyjemniej i bardziej romantycznie. Na pewno zaś nie ma sensu biegać po Wenecji i szukać najtańszego gondoliera, bo są oni świetnie zorganizowani i wszyscy operują dokładnie tym samym cennikiem. W sezonie zazwyczaj pomarzyć można o utargowaniu czegokolwiek z ceny. Wy wypływaliśmy ok. godziny 19.30 i cena startowała od 70 euro za półgodzinny kurs. Wybraliśmy nieco droższy, 40-minutowy (więcej atrakcji po drodze).

Za poszukiwanie gondoli wzięliśmy się w okolicach placu św.Marka i znaleźliśmy gondoliera w kanale pomiędzy Giardinetti Reali (skwerek, szumnie nazwany Ogrodami Królewskimi, za budynkiem Produkracji Nowej na placu św.Marka) a hotelem Luna Baglioni, posiadającym uroczą restauracyjkę w arkadach budynku, tuż nad wodą (to to, przy powrocie, mieliśmy „okazję” być świadkiem strącenia pęku kluczy ze stolika do wody ;-)).

 

Wenecja, w tle plac św.Marka z dzwonnicą i Pałacem Dożów

Wenecja, w tle plac św.Marka z dzwonnicą i Pałacem Dożów

 

Trasa pozwalała nam częściowo zobaczyć z poziomu wody atrakcje, które już widzieliśmy, zwiedzając Wenecję pieszo. Ale kilka punktów naszej „gondolowej” trasy było dla nas nowością. Wypłynęliśmy gondolą od razu na Canale Grande, przepływając obok słynnego Harry’s Bar i zaraz odbiliśmy w boczny kanał (Rio di San Moise), kierując się na północ.

 

Wenecja, kanały starówki widziane z gondoli

Wenecja, kanały starówki widziane z gondoli

 

Przepłynęliśmy pod mostkiem, z którego już wcześniej podziwialiśmy kościół Chiesa di San Moise. Kilkadziesiąt metrów dalej, już w kanale Rio dei Barcaroli, mieliśmy okazję zobaczyć stojący nad kanałem dom, w którym kiedyś mieszkał w Wenecji słynny austriacki kompozytor Wolfgang Amadeusz Mozart. Mieszkał on w Wenecji wraz z ojcem, zaledwie przez miesiąc (11 luty – 12 marzec 1771r.), dając kilka koncertów i negocjując kontrakt na napisanie opery dla jednego z weneckich teatrów. Dom, w którym mieszkał, został oznaczony okolicznościową tablicą, wiszącą na elewacji od strony wody (dom stoi nad kanałem Rio dei Barcaroli).

 

Wenecja, czerwony budynek za mostem (po prawej) to tymczasowy dom Mozarta

Wenecja, czerwony budynek za mostem (po prawej) to tymczasowy dom Mozarta

 

Nadal kierowaliśmy się gondolą na północ, wypływając spowrotem na Canale Grande już w okolicach słynnego mostu Rialto (który też już odwiedzaliśmy pieszo). Na Canale Grande wypływamy na wprost Palazzo Papadopoli, pałacu z drugiej połowy XVI wieku (obecnie własność prywatna spadkobierców rodziny Papadopoli) oraz Palazzo Giustiniani Businello, dużo starszego (z XIII wieku), którego nazwa pochodzi od dwóch rodzinnych rodów, w których rękach znajdował się w przeszłości.

 

Wenecja, wypływamy na Canale Grande, naprzeciwko: Palazzo Papadopoli i Palazzo Giustiniani Businello

Wenecja, wypływamy na Canale Grande, naprzeciwko: Palazzo Papadopoli i Palazzo Giustiniani Businello

 

Przepływamy pod mostem Rialto i zaraz za nim znów opuszczamy Canale Grande, wpływając w kierunku południowym w kanał Rio del Fontego dei Tedeschi. Przez dłuższy czas przemierzamy malownicze kanały starej Wenecji, docierając w końcu znów w okolice placu św.Marka, tym razem od strony wschodniej, oływając od tyłu Bazylikę św.Marka i Pałac Dożów. Tu mamy jedyną okazję (można go oglądać tylko z wody i gondoli) widzieć i przepłynąć pod Mostem Westchnień, jednym z najsłynniejszych mostów świata, łączącym Pałac Dożów z więzieniem. Mostem tym prowadzono do tegoż wiezienia skazańców z Trybunału Kryminalnego. Przechodząc mostem tęsknie wzdychali oni, ostatni raz oglądając swoje wybranki i wolny świat – stąd jego nazwa.

 

Wenecja, Canale Grande i most Rialto z poziomu gondoli

Wenecja, Canale Grande i most Rialto z poziomu gondoli

 

Wenecja, Most Westchnień (niestety był w remoncie)

Wenecja, Most Westchnień (niestety był w remoncie)

 

Wypływamy spowrotem wprost na panoramiczny obraz placu św.Marka i przepływając obok niego na całej jego długości, docieramy spowrotem do przystani, z której wypłynęliśmy. Tu kończy się nasza gondolowa wycieczka. Na koniec wspomniana wcześniej atrakcja ze spadającymi do kanału kluczami… i dalej już znów pieszo :)

Na koniec jeszcze pokazowa mapka naszej wycieczki gondolą:

 

Wenecja, trasa naszej wycieczki gondolą

Wenecja, trasa naszej wycieczki gondolą

 

Szersza galeria zdjęć z rejsu wenecką gondolą znajduje się na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

1

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Dzielnica San Marco (część druga)

San Marco jest jedną z sześciu dzielnic historycznej Wenecji, znajdującą się w samym centrum miasta. W jej obrębie znajdują się najbardziej znane weneckie zabytki, które musi zobaczyć każdy turysta.

Wenecja, Gran Teatro la Fenice

Wenecja, Gran Teatro la Fenice

Kontynuujemy zwiedzanie Sam Marco, którego opis rozpoczęliśmy w poprzednim artykule. Po minięciu kościoła Chiesa di San Moise, odbijamy od alei handlowej nieco na północ, gdzie znajduje się Gran Teatro la Fenice. Zbudowany w Wenecji – jednej z kolebek opery – w 1792 roku teatr operowy, jest dziś jedną z najlepszych scen operowych na świecie. Wiele dzieł było pisanych specjalnie z myślą o ich wystawianiu właśnie tutaj. Swoje premiery miały tu m.in. dzieła Verdiego: Atylla (1846), Rigoletto (1851), La Traviata (1853). Opera w trakcie swojego istnienia dwukrotnie ulegała całkowitemu zniszczeniu w pożarach, ostatni raz w 1996 roku (po pożarze nastąpiła aż prawie 8-letnia przerwa w działalności opery.

Na placu Campo San Fentin, przy którym stoi teatr, znajdziemy jeszcze inne ciekawe budynki. Jednym z nich jest Scuola Grande di San Fantin, pałac wenecki z 1600 roku. Zadaniem prowadzących była opieka nad skazanymi na śmierć. Działalność została zakończona w 1806r. pod presją Napoleona. W 1812r. jego dekretem w budynku powołano Uniwersytet Nauki, Literatury i Sztuki, istniejący do dziś.

 

Wenecja, Campo sant'Angelo

Wenecja, Campo sant’Angelo

 

Z Campo San Fantin już tylko dwa kroki do kolejnego placu – Campo Sant’Angelo, zawdzięczający swoją nazwę nieistniejącemu już kościołowi pod tym samym wezwaniem, stojącemu kiedyś przy tym placu. Poza swoim malowniczym wyglądem, nie wyróżnia się niczym szczególnym – no, może poza niezaprzeczalnym spokojem i prawie całkowitym brakiem turystów – to rzadkość w Wenecji. Można też z tego placu podziwiać dzwonnicę kościoła Chiesa di Santo Stefano, stojącego przy niedalekim, kolejnym placu. To kolejna dzwonnica w Wenecji, która niewątpliwie jest krzywa :)

 

Wenecja, Campo Santo Stefano

Wenecja, Campo Santo Stefano

 

Wkraczamy na rzeczony plac Campo Santo Stefano. Na północnym jego krańcu stoi wspomniany kościół Chiesa di Santo Stefano, wybudowany w XIII wieku przez mnichów Augustynów, początkowo pod wezwaniem św.Augustyna i św.Stefana. Kościół był dwukrotnie przebudowywany w XIV i XV wieku. Był też aż 6 razy rekonsekrowany, z powodu powtarzających się w jego wnętrzach przelewów krwi i morderstw. W jego wnętrzach znajduje się kilka bezcennych dzieł sztuki. W kościele tym, 28 lipca 1741r. odbył się pogrzeb weneckiego kompozytora, Antonio Vivaldiego, który zmarł w biedzie i zapomnieniu. Jak mówi historia, w pogrzebie uczestniczyli wyłącznie karawaniarze i sześciu małych chórzystów, którzy odśpiewali „Requiem”. Vivaldi został pochowany w nieoznakowanej mogile na przyszpitalnym, miejskim cmentarzu.

Wenecja, Chiesa di Santo Stefano

Wenecja, Chiesa di Santo Stefano

Plac Santo Stefano jest kolejnym bardzo spokojnym, aczkolwiek dużym i zawierającym liczne restauracje i kawiarnie, weneckim placem. Niewielu to turystów i można spokojnie spędzić czas. Wykorzystaliśmy to, robiąc sobie przerwę obiadową w jednej z restauracyjek. Mogliśmy w tym czasie spokojnie przyglądać się powolnemu trybowi życia na placu, przez chwilę zakłóconemu widowiskową pogonią policji za sprzedawcami podróbek, których w Wenecji jest wręcz mnóstwo i są całkiem nieźle zorganizowani. Nieudana zasadzka policjantów była jedyną „dynamiczną” atrakcją na placu. Oglądnęliśmy pomnik Niccolo Tommaseo, XIX-wiecznego włoskiego pisarza i udaliśmy się w kierunku południowego krańca placu, na którym stoi kolejny z kościołów.

Wenecja, Chiesa di San Vidal

Wenecja, Chiesa di San Vidal

Chiesa di San Vidal, bo o nim mowa, został zbudowany w 1084 roku i odbudowany po pożarze w 1105r. Przez długi czas służył jako hala wystawowa dla włoskich artystów, dziś odbywają się w nim liczne koncerty. Został uwieczniony na jednym z obrazów Canaletta (obecnie w National Gallery w Londynie). Udając się dalej na południe, kilka kroków za kościołem dochodzi się do czwartego z mostów na weneckim Canale Grande (Ponte dell’Accademia).

Wenecja, Chiesa di San Maurizio

Wenecja, Chiesa di San Maurizio

My jednak udajemy się spowrotem w stronę placu św.Marka. Przechodzimy przez plac Campo San Maurizio, malutki, spokojny placyk, przy którym stoi Chiesa di San Maurizio, zbudowany pierwotnie, wg niepotwierdzonych historii w IX wieku. Pierwsze potwierdzone wzmianki o kościele pochodzą z 1088r. Obecnie znajduje się w nim związane z Vivaldim (urodzonym w Wenecji) muzeum muzyki gotyckiej.

Kontynuujemy marsz na wschód i docieramy do Campo Santa Maria Zobenigo, placu, przy którym stoi kolejny wenecki kościół – Chiesa di Santa Maria del Giglio, znany też po nazwą Santa Maria Zobenigo, wybudowany w IX wieku. Obecna jego postać to wynik przebudowy z 1680r. Kiedyś posiadał dzwonnicę, ale została ona rozebrana, a odbudowa nigdy się nie zakończyła – dziś w odbudowanej namiastce dzwonnice znajduje się sklep z pamiątkami. Także i ten kościół został uwieczniony (wraz ze starą dzwonnicą) na obrazie Canaletta.

 

Wenecja, Chiesa di Santa Maria del Giglio

Wenecja, Chiesa di Santa Maria del Giglio

 

I to ostatnia z atrakcji drugiego dnia naszego pobytu w Wenecji. Dalej był już tylko powrót na plac św.Marka i rejs powrotny w stronę Piazzale Roma i dworca autobusowego.

Pełną galerię zdjęć z całego drugiego dnia pobytu w Wenecji znajdziecie na naszym facebookowym profilu.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Dzielnica San Marco (część pierwsza)

San Marco jest jedną z sześciu dzielnic historycznej Wenecji, znajdującą się w samym centrum miasta. W jej obrębie znajdują się najbardziej znane weneckie zabytki, które musi zobaczyć każdy turysta.

Kontynuujemy swoją podróż do dzielnicy San Marco. Pierwszą jej część – kurs tramwajem wodnym wzdłuż wyspy La Giudecca, opisaliśmy w poprzednim artykule. Teraz zaczynamy zwiedzanie serca Wenecji. W jego trakcie odwiedzimy m.in. plac św.Marka, którego zwiedzanie opisujemy w osobnym artykule.

Wenecja, pomnik Victora Emmanuela II

Wenecja, pomnik Victora Emmanuela II

Wysiadamy na przystanku vaporetto „San Zaccaria” i jesteśmy na nadmorskim weneckim deptaku Riva degli Schiavoni (nazwa pochodzi od nazwy rodu kupców z Dalmacji, którzy w czasach Republiki Weneckiej przybyli tu ze swoimi statkami handlowymi, budując na brzegu stragany), strategicznym w dawnych czasach ze względu na bliskość placu św.Marka i władz Wenecji.

Od razu w oczy rzuca się, stojący na deptaku pomnik Victora Emmanuela II, króla Sardynii, a póżniej (po dokonaniu zjednoczenia Włoch) całego kraju (od 1861r.). Król w 1870r. zajął Rzym i państwo kościelne, za co został ekskomunikowany przez papieża Piusa IX. To on przeniósł stolicę Włoch z Turynu do Rzymu w 1871r. Do dziś czczony we Włoszech, nazywany jednym z czterech ojców narodu.

Kierujemy się na wschód (na prawo, patrząc od morza), na most Ponte della Pieta. Z mostu tego rozpościera się niesamowity i dla nas kompletnie niespodziewany widok. Patrząc na moście w stronę lądu widzimy… bezwzględnie bardzo krzywą wieżę. A wydawało nam się, że jesteśmy w Wenecji, a nie w Pizie :) Okazuje się, że nie tylko Piza ma swoją krzywą wieżę, a wieża kościoła Chiesa di San Giorgio dei Greci jest również bardzo znaną krzywą wieżą. Kościół wybudowali ortodoksyjni greccy uchodźcy, którzy uciekli z Turcji, w 1536 roku. Znany jest z imponującego ikonostasu i szeregu ikon bizantyjskich, znajdujących się we wnętrzach. Wieża kościoła, wybudowana w 1603 roku, pochyla się od samego początku. Prezentuje się naprawdę niesamowicie, jakby w każdej chwili miała runąć.

 

Wenecja, krzywa wieża kościoła Chiesa di San Giorgio dei Greci

Wenecja, krzywa wieża kościoła Chiesa di San Giorgio dei Greci

 

Zaraz za mostem Ponte della Pieta, stoi Chiesa di Santa Maria della Pieta. Obecny jego wygląd to wynik przebudowy w latach 1745 – 1760, kompleksu z roku 1388. W kościele tym nauczał słynny włoski kompozytor, Antonio Vivaldi (urodzony w Wenecji), tutaj też skomponował większość swych wielkich dzieł. Kościół został wręcz stworzony do koncertów poprzez specjalny kształt wnętrza (owalny, jak w salach koncertowych) oraz umiejscowienie chórów. Dziś kościół jest dostępny tylko częściowo dla zwiedzających, pełnię jego krasy można podziwiać tylko w czasie często organizowanych tu koncertów Vivaldiego.

 

Wenecja, kościół Chiesa di Santa Maria della Pieta

Wenecja, kościół Chiesa di Santa Maria della Pieta

 

Wenecja, wnętrze kościoła Chiesa di Santa Maria della Pieta

Wenecja, wnętrze kościoła Chiesa di Santa Maria della Pieta

 

Obchodzimy Chiesa di Santa Maria della Pieta i skręcamy wgłąb lądu. Robiąc niewielkie koło, oglądamy także Chiesa di San Giorgio dei Greci od frontu (stoi zwrócony bokiem do morza) i kierujemy się na zachód w stronę placu św.Marka. Jego zwiedzanie opisujemy w osobnym artykule.

 

Wenecja, handlowa część San Marco

Wenecja, handlowa część San Marco

 

Wenecja, handlowa część San Marco

Wenecja, handlowa część San Marco

 

Z placu św.Marka wychodzimy od strony zachodniej, pod arkadami budynku Ala Napoleonica. Okoliczne uliczki to mekka zakupoholików, bardzo znana dzielnica handlowa. „Królową” jest ulica Calle Larga XXII Marzo, ciągnąca się od zachodniego krańca placu św.Marka do placu Campo Santo Stefano. Przy ulicy tej znajdują się butiki najsłynniejszych modowych marek świata: Prada, Gucci, Valentino, Versace, Bulgari itp.

 

Wenecja, handlowa część San Marco

Wenecja, handlowa część San Marco

 

Jedną z bocznych uliczek jest Calle Vallaresso, prowadząca na południe, kończąca się nad morzem. Na samym jej końcu, przy brzegu, na parterze kamienicy, mieści się bardzo niepozorny, ale jakże znamienity bar – Harry’s Bar. Został założony w 1931r. przez Giuseppe Ciprianiego i nadal należy do jego rodziny. Nazwa wzięła się od imienia pewnego bostończyka, który sfinansował jego powstanie. Cipriani, i co za tym idzie, także Harry’s Bar, zasłynął z koktajlu Bellini z brzoskwiń i białego musującego wina Prosecco. Legendy mówią także o wynalezieniu przez niego carpaccio. Harry’s Bar zasłynął dzięki słynnym osobistościom, które go sobie upodobały. Bywali tu m.in. Winston Churchill, Charlie Chaplin, Humprey Bogart. Bywali Fellini i Mastroianni, Frank Sinatra i Madonna. Szczególnie lubił tu przebywać Ernest Hemingway. Na „liście” obecności znaleźć można jeszcze Marię Callas, Orsona Welles’a, Henry Fondę, Woody Allena czy Nicole Kidman.

 

Wenecja, Harry's Bar

Wenecja, Harry’s Bar

 

Cofamy się troszkę w kierunki placu św.Marka i trafiamy na mały, zielony skwerek między nadmorskim deptakiem Riva degli Schiavoni a tyłami budynku Prokuracji Nowej na placu św.Marka. Na tym docinku deptak zamienia się w kłębowisko artystów sprzedających swoje obrazy turystom. Sam skwerek przytulnie daje nam odrobinę odpoczynku.

 

Wenecja, malarski marketplace przy Riva degli Schiavoni

Wenecja, malarski marketplace przy Riva degli Schiavoni

 

Wracając na trasę w kierunku zachodnim od placu św.Marka, trafiamy na kościół Chiesa di San Moise. Historia kościołów w tym miejscu jest niezwykle bogata. Legendy mówią, że pierwszy drewniany kościół został wybudowany tutaj już w roku 797 po wezwaniem św.Wiktora. Kolejny postawiono w 947r. już pod wezwaniem San Moise. Obecna postać kościoła pochodzi z przebudowy w 1632r. Z ciekawostek: w kościele pochowany został John Law, szkocki ekonomista, autor jednego z pierwszych w historii wielkich krachów ekonomicznych, słynnej „bańki Mississippi”

 

Wenecja, Chiesa di San Moise

Wenecja, Chiesa di San Moise

 

Dalsza część naszej pieszej podróży zaułkami weneckiej dzielnicy San Marco – w kolejnym artykule.

Pełną galerię zdjęć ze zwiedzania dzielnicy San Marco znajdziecie na naszym facebookowym profilu.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Plac świętego Marka

Plac św.Marka jest niewątpliwie najbardziej znanym miejscem w Wenecji i podstawowym celem wszelkich turystycznych wycieczek. Znajduje się w dzielnicy San Marco, w najstarszej części zabytkowej Wenecji.

Na Plac św.Marka dotarliśmy drugiego dnia naszego pobytu w mieście, drogą wodną (vaporetto nr 2), opisaną w osobnym artykule. Oprócz zabytkowych, słynnych budowli go otaczających, plac znany jest także z częstego zalewania wodą (szczególnie porą zimową) oraz z kawiarni, mieszczących się pod arkadami na placu.

Wenecja, lwy weneckie obok Bazyliki św.Marka

Wenecja, lwy weneckie obok Bazyliki św.Marka

Historia placu św.Marka sięga IX wieku, kiedy to postanowiono na nim wybudować kościół pod wezwaniem św.Marka. Było on potrzebny do złożenia szczątków świętego, wykradzionych przez weneckich kupców w 828r. z Aleksandrii. W tamtych czasach plac był o wiele mniejszy, a środkiem dzisiejszego jego obszaru płynął kanał, dzielący go na dwie części.

Plac otoczony jest pięknymi i znanymi budowlami i zabytkami. Od strony północnej i południowej stoją budynki Proukracji. Część północna to budynek Prokuracji Starej, istniejący już w XII wieku. Przeniesiono do niego apartamenty Prokuratorów, najważniejszych po dożach urzędników weneckich. Spalony w 1512r. w pożarze, został zrekonstruowany w 1532r. Poziom parteru to 50 arkad w cieniu których dziś znajdują się puby i restauracje, wśród ktorych najbardziej znane to Caffe Quadri (działająca od 1775r.) i Caffe Lavena (od połowy XVIII wieku). Ta druga była ulubionym miejscem niemieckiego kompozytora, Ryszarda Wagnera.

 

Wenecja, budynek Prokuracji Starej

Wenecja, budynek Prokuracji Starej

Do budynku Prokuracji Starej przylega Torre dell’Orologio (wieża zegarowa). Jej budowa ukończona została w 1506r., a wewnątrz zainstalowano zegar astronomiczny, pokazujący nie tylko czas, ale i pory roku, fazy księżyca i położenie słońca. Na samej górze stoją figurki Maurów, wybijające czas o każdej pełnej godzinie. Powyżej zegara znajduje się figura skrzydlatego lwa, symbol Wenecji.

 

Wenecja, przystań gondolowa na Bacino Orseolo

Wenecja, przystań gondolowa na Bacino Orseolo

 

Za zachodnim końcem budynku Prokuracji Starej, na jego tyłach, znajduje się malownicza Bacino Orseolo, zatoczka wodna na kanale, będąca największą przystanią gondolową w Wenecji. Jeśli szukasz widoku gondoli i gondolierów w charakterystycznych pasiastych koszulkach, tu na pewno się nie zawiedziesz. Dla szukających chwili odetchnienia w nowoczesnym wystroju – obok stoi wenecka Hard Rock Cafe – najmniejsza z istniejących na świecie lokalizacji tej sieci.

 

Wenecja, Caffe Florian, najstarsza kawiarnia w Wenecji

Wenecja, Caffe Florian, najstarsza kawiarnia w Wenecji

 

Południowa strona to budynek Prokuracji Nowej. Prace przy jego budowie zakończono w 1640 roku, a projektowany był jako rozbudowa pomieszczeń prokuratorskich. W czasach napoleońskich został przekształcony w pałac królewski z siedzibą gubernatora. Później był rezydencją królów włoskich, obecnie znajdują się w nim apartamenty prezydenckie. Na parterze budynku mieści się najstarsza kawiarnia w Wenecji, Caffe Florian, działająca od 1720 roku.

Wenecja, dzwonnica św.Marka

Wenecja, dzwonnica św.Marka

Obok budynku Prokuracji Nowej stoi dzwonnica św.Marka, najwyższa budowla w Wenecji (99m wysokości). Pierwsza jej wersja została postawiona już w IX wieku. Dzisiejszy kształt został jej nadany w XI w., a podwyższona została w kolejnym stuleciu. Jej pierwotnym przeznaczeniem była wieża obserwacyjna oraz latarnia morska. W 1902r. wieża zawaliła się, dziesięć lat później ukończono jej rekonstrukcję. Dziś jest udostępniona dla ruchu turystycznego, na górę zwiedzających wozi specjalna winda. Z góry można podziwiać niezapomniane widoki na starą Wenecję.

Oba budynki prokuratorii zostały połączone (w 1810r.) na osobiste życzenie Napoleona, zachwyconego pięknem placu, klasycystycznym budynkiem Ala Napoleonica. Koronowany w 1805r. na króla Włoch Napoleon zaplanował sobie na placu św.Marka swoją siedzibę.

Wschodni kraniec placu św.Marka stanowi Bazylika św.Marka, zbudowana w 832r. na potrzeby pochówku szczątków świętego. Bazylika została zniszczona w pożarze pod koniec X w. i odbudowana w kolejnym stuleciu. W swojej historii była wyjątkowo wiele razy przebudowywana, ale zachowała swój kształt, stworzony na planie krzyża greckiego oraz charakter przypominający architekturę islamu. Wnętrze jest bogato zdobione mozaikami, zajmującymi w sumie 4000m2. Za głównym ołtarzem znajduje się niezwykle cenny Pala d’Oro (złoty ołtarz), budowany stopniowo od X do XIV wieku, dziś zawierający 1300 pereł, 300 szmaragdów, 400 granatów i 15 rubinów.

 

Wenecja, Ala Napoleonica na placu św.Marka

Wenecja, Ala Napoleonica na placu św.Marka

 

Wenecja, Bazylika św.Marka

Wenecja, Bazylika św.Marka

 

W górnej części Bazyliki znajduje się galeria, udostępniona zwiedzającymi, zawierająca bardzo cenne dzieła sztuki (w tym rzeźba czterech koni z kwadrygi – kopia (oryginał jest w muzeum) – pochodząca z II w.p.n.e., jedyna tego typu rzeźba zachowana do naszych czasów, jest symbolem potęgi miasta).

 

Wenecja, rzeźba czterech koni z kwadrygi na galerii bazyliki św.Marka

Wenecja, rzeźba czterech koni z kwadrygi na galerii bazyliki św.Marka

 

Cała Bazylika jest dostępna dla ruchu turystycznego i to bez opłat – płaci się tylko za dodatkowe elementy zwiedzania (np. wspomniana galeria – koszt 3 euro). Niemal zawsze do wejścia są ogromne kolejki. Choć posuwają się one nadzwyczaj sprawnie, to i tak czas oczekiwania na wejście rzadko kiedy schodzi poniżej 30-40 minut. Niezwykle istotna rzecz – do środka nie są przez strażników (tak, przygotujcie się na kontrolę przy wejściu) wpuszczane osoby z jakimikolwiek torbami czy plecakami. W takim przypadku, zamiast stać w kolejce, od razu udajcie się na Calle San Basso (boczna ściana budynku Prokuratorii Starej), gdzie zlokalizowana jest bezpłatna przechowalnia bagażu. Szkoda tracić czas w kolejce, po odstaniu swojego i tak zostaniecie odesłani do niej przez strażników. Strażnicy nie wpuszczają także przesadnie roznegliżowanych osób (nie ma obaw jeśli chodzi o krótkie spodnie czy t-shirt).

 

Wenecja, konstantynopolskie kolumny na Piazzetta di San Marco

Wenecja, konstantynopolskie kolumny na Piazzetta di San Marco

 

Obok Bazyliki znajduje się przylegający do placu św.Marka, Piazzetta di San Marco (placyk św.Marka), z drugiej strony dochodzący do morza. Placyk był kiedyś miejscem spotkań weneckich polityków oraz… egzekucji. Te ostatnie odbywały się pomiędzy dwoma stojącymi na placyku kolumnami, przywiezionymi z Konstantynopola w XII wieku. Na szczycie jednej stoi figura św.Teodora, na drugiej zaś lew św.Marka (symbol republiki weneckiej).

 

Wenecja, Pałac Dożów (widok z morza)

Wenecja, Pałac Dożów (widok z morza)

 

Wschodnią ścianę Piazzetta di San Marco stanowi pałac dożów, gotycka siedziba władców i rządu Wenecji. Zbudowany na miejscu bizantyjskiego zamku w 814r., w kolejnym stuleciu spłonął w pożarze. Odbudowany w XI w., wielokrotnie przebudowywany w czasach późniejszych. Wewnątrz znajduje się dziedziniec. Dziś we wnętrzach znajduje się muzeum, do zwiedzania udostępniona jest także część pomieszczeń pałacowych. Na jednym z fresków znajduje się poczet 76 weneckich dożów – zamiast portretu jednego z nich jest miejsce przykryte kirem (doża został ścięty za spiskowanie przeciwko republice).

 

Wenecja, Most Westchnień (niestety w remoncie)

Wenecja, Most Westchnień (niestety w remoncie)

 

Z tyłu pałacu (patrząc od strony placu św.Marka), jest on połączony z tzw. nowym więzieniem mostem nazwanym  Mostem Westchnień (nad kanałem Pałacowym), jednym z najbardziej znanych mostów na świecie. Most, wybudowany w 1614r., łączył z więzieniem pomieszczenia na 1-wszym piętrze pałacu dożów. Mostem prowadzono do więzienia na odbycie wyroku więźniów, skazywanych przez obradujący w pałacu Trybunał Kryminalny. Wg legendy, nazwa pochodzi od tęsknych westchnień skazanych, oglądających po raz ostatni przed odbyciem kary (a często w ogóle) wolny świat. Most można oglądać m.in. płynąc gondolą.

Cały plac św.Marka jest absolutnym „must be” dla każdego turysty w Wenecji. Naprawdę warto. My udajemy się dalej, na zwiedzanie reszty weneckiej dzielnicy San Marco.

Pełną galerię ze zwiedzania weneckiej dzielnicy San Marco, znajdziecie na naszym facebookowym profilu.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Tramwajem wodnym na plac świętego Marka

Celem drugiego dnia (pierwszy opisaliśmy tutaj) naszego zwiedzania Wenecji stała się dzielnica San Marco wraz z symbolem miasta – placem świętego Marka. Pierwsza część zwiedzania odbyła się w tramwaju wodnym, w drodze do celu.

Tramwaj wodny, przemierzający obszar pomiędzy Piazzale Roma (dworzec autobusowy w Wenecji) a placem św.Marka, opływa Wenecję od strony południowej, przepływając kanałem Canale della Giudecca, oddzielającym dzielnicę Dorsoduro od przynależącej administracyjnie do niej wyspy La Giudecca.

Isola di San Giorgio in Alba

Isola di San Giorgio in Alba

Zanim jednak wpłynęliśmy do Canale della Giudecca, minęliśmy w vaporetto ciekawą, maleńką (powierzchnia 1.3 ha) wysepkę – Isola di San Giorgio in Alba, opuszczoną wyspę z ruinami klasztoru. Benedyktyni wybudowali na wyspie klasztor ok. 1000 roku., który uległ prawie całkowitemu spaleniu w pożarze w 1717 roku. Od 1799r. mieściło się tu więzienie polityczne. Dziś wyspa jest całkowicie opuszczona i nie zamieszkała, stopniowo niszczona przez wandali.

Następująca po niej wyspa La Giudecca to całkowicie inny świat. Jest traktowana jako obszar rezydencjalny miasta i prawie całkowicie pozbawiona ruchu turystycznego. Zamieszkuje ją w sumie nieco ponad 6 tys. osób.

Wpływając vaporetto do kanału Canale della Giudecca, od razu po prawej stronie (na wyspie La Giudecca) widzimy potężną budowlę, nijak nie pasującą do niskiej, spokojnej zabudowy wyspy i całej Wenecji. To Molino Stucky, ogromny, 9-piętrowy kompleks, składający się w sumie z 13 budynków, w swoim przeznaczeniu mający być… młynem. To największy budynek w Wenecji, a dodatkowo był w swoich czasach (wybudowany na przełomie XIX i XX wieku) największą fabryką (największym pracodawcą) w mieście. Była też pierwszą w całych Włoszech fabryką, którą zasilano energią elektryczną (zamiast gazu). Prąd na tyle przyjął się, że Wenecja jako miasto stała się pierwszym we Włoszech zelektryfikowanym miastem, dzięki podłączeniu się do sieci młyna.

 

La Giudecca, Molino Stucky

La Giudecca, Molino Stucky

 

La Giudecca, Molino Stucky

La Giudecca, Molino Stucky

 

Kompleks przeszedł burzliwe dzieje i strajki, będąc ostatecznie zamkniętym w 1955 roku (wcześniej właściciel Giovanni Stucky został zamordowany w swoim pałacu). Na początku XXI wieku zabrano się za odnawianie budynków. Obecnie mieści się w nich luksusowy hotel sieci Hilton.

 

Wenecja, Chiesa di Santa Maria del Rosario

Wenecja, Chiesa di Santa Maria del Rosario

 

Po lewej stronie kanału (stronie dzielnicy Dorsoduro), widzimy okazałą, białą fasadę kościoła Chiesa di Santa Maria del Rosario (zwanego częściej „I Gesuati”). Pierwsza budowla kościelna została tu wybudowana w 1494 roku. Obecny kościół został wybudowany przez Dominikanów na miejscu poprzednio stojącego tu mniejszego kościoła. Budowa rozpoczęła się w 1725r., konsekracja w 1743r., a ostatnie prace zakończyły się dopiero w 1755r.

Fasada kościoła Chiesa di Santa Maria del Rosario wyróżnia się czterema posągami, reprezentującymi cztery kardynalskie cnoty: roztropność, sprawiedliwość, męstwo i umiarkowanie. Każdy z tych posągów został wykonany przez innego rzeźbiarza. Wnętrze kościoła zdobi mnóstwo malowideł i rzeźb, datowanych na XVI – XVIII wiek.

 

La Giudecca, Chiesa di Sant'Eufemia

La Giudecca, Chiesa di Sant’Eufemia

 

Zwracamy się znów w stronę wyspy La Giudecca, by oglądać kolejny kościół – Chiesa di Sant’Eufemia. Mały, niepozorny kościółek został założony już w 865 roku i początkowo nosił imiona czterech świętych: Eufemii, Doroty, Tekli i Erazma. W miarę upływu czasu nazwa została zdominowana przez pierwszą ze swiętych i potocznie kościoł nazywany był „Famia”. Został przebudowany w 952r. Ponowna przebudowa i rekonsekracja odbyły się w 1371r. Kościół posiada maleńką (10m) dzwonnicę. Był uwieczniany w sztuce, m.in. przez Canaletta.

 

La Giudecca, Basilica del Santissimo Redentore

La Giudecca, Basilica del Santissimo Redentore

 

La Giudecca, Basilica del Santissimo Redentore

La Giudecca, Basilica del Santissimo Redentore

 

Następnie tramwaj wodny zbliża się do Basilica del Santissimo Redentore – bazyliki wybudowanej przez lud Wenecji w podzięce za ustanie zarazy z 1576r. (zabiła 50.000 osób, jedną trzecią populacji miasta, w tym sławnego Tycjana). Budowa została ukończona w 1592r. (po wbudowaniu pierwszego kamienia, zbudowano najpierw mały drewniany kościół i kanałowy most z barek, którym przybywał doża) Do dziś, każdego roku, mieszkańcy Wenecji świętują trzecią niedzielę lipca jako dzień zakończenia zarazy (Festa del Redentore), a ważnym elementem są sztuczne ognie. W ramach święta budowany jest też tymczasowy most przez kanał, wzorowany na tym pierwotnym. Bazylika posiada sporą (48m) dzwonnicę i dwie wieże, przypominające minaret.

 

Wenecja, Basilica di Santa Maria della Salute

Wenecja, Basilica di Santa Maria della Salute

 

Znów zwracamy się w stronę dzielnicy Dorsoduro, bo mijamy właśnie okazałą budowlę Basilica di Santa Maria della Salute. Została ona wybudowana na podstawie dekretu weneckiego doży z 1630r., jako czyn dziękczynny za zakończenie kolejnej zarazy (tym razem epidemii dżumy), która zabiła znów 1/3 mieszkańców Wenecji (mówi się o prawie 100 tys. zmarłych). Bazylika została oddana do użytku w 1681r., po 50 latach budowy. Ma kształt ośmioboku i otoczona jest przez sześć kaplic. We wnętrzu kościoła znajduje się jedno z dzieł Tycjana (obraz ołtarzowy).

Po prawej stronie kończy się nasze spotkanie z wyspą La Giudecca. Przepływamy teraz obok kolejnej wyspy, San Giorgio Maggiore, oddzielonej od Giudecchi kanałem Grazia. W odróżnieniu od Giudecchi, która administracyjnie należy do dzielnicy Dorsoduro, wyspa San Giorgio Maggiore jest częścią dzielnicy San Marco. Na przełomie XVIII i IX wieku wybudowano tu drewniany kościółek, później powstało opactwo, które rozrastało się wraz ze wzrastaniem swoich wpływów. Trwało to aż do najazdu napoleońskiego, po którym opactwo przemieniono na garnizon wojskowy. Stopniowo wyspa odzyskiwała swój pierwotny charakter, aż w 1800 roku odbyło się tutaj konklawe i koronacja papieża Piusa VII.

 

Basilica di San Giorgio Maggiore na wyspie San Giorgio Maggiore

Basilica di San Giorgio Maggiore na wyspie San Giorgio Maggiore

 

I właśnie Basilica di San Giorgio Maggiore – opactwo benedyktyńskie na wyspie, zbudowane w latach 1597 – 1610, jest ostatnim z podziwianych przez nas zabytków wzdłuż Canale della Giudecca. Okazała budowla z wysoką dzwonnicą jest doskonale widoczna nawet z przeciwległego placu św. Marka w Wenecji. W 1109 roku sprowadzono tu z Konstantynopola ciało świętego Stefana. Dzień tego świętego (26 grudnia) stał się od tej pory jednym z najpopularniejszych weneckich świąt. Przez jakiś czas w bazylice spoczywały także relikwie świętej Lucji, ale obchody jej święta (13 grudnia) stały się tak popularne, że w 1280 roku w czasie burzy zginęło tak wiele osób, że zdecydowano się przenieść ciało do kościoła pod wezwaniem świętej w dzielnicy Cannaregio (mówimy o tym we wpisie dokumentującym zwiedzanie Cannaregio).

Po minięciu wyspy San Giorgio Maggiore, vaporetto kieruje się już wprost na widoczny przed nami pałac dożów, stojący przy placu św.Marka, w weneckiej dzielnicy San Marco. Zwiedzanie placu opiszemy w kolejnym poście.

Pełną galerię ze zwiedzania weneckiej dzielnicy San Marco, znajdziecie na naszym facebookowym profilu.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Rejs po Canale Grande

Pierwszy dzień zwiedzania kończymy rejsem powrotnym przez prawie całą długość Canale Grande. Mamy więc pierwszą okazję zobaczyć najważniejsze pałace do niego przylegające.

Bardzo bogaty we wrażenia dzień (zwiedzaliśmy dzielnice: Cannaregio i San Polo) kończymy powrotem drogą wodną (po 9 godzinach chodzenia należało nam się :-)), czyli kursowym tramwajem vaporetto z przystanku „San Toma” do „Piazzale Roma” (dworca autobusowego). Dość długi dystansowo trwał nieco ponad 20 minut i pozwolił nam na podziwianie najważniejszych historycznie pałaców, położonych na obu brzegach Canale Grande. Część z nich już widzieliśmy podczas „lądowego” zwiedzania.

Wenecja, most Rialto

Wenecja, most Rialto

Pierwszą jednak dużą atrakcją turystyczną, obok – a w zasadzie pod – którą przepłynęliśmy, był oczywiście most Rialto, zwiedzany przez nas kilka godzin wcześniej.

Pierwszym pałacem, wartym zobaczenia, a nie widzianym przez nas wcześniej jest Ca’ d’Oro. Pałac został wzniesiony w latach 1421 – 1440 na zamówienie pewnego kupca weneckiego. Przez długie lata służył jego rodzinie i potomkom. Został odrestaurowany w XIX wieku. Nazwa pałacu pochodzi od fasady, która w początkowym okresie istnienia była pokryta złotem. Obecnie mieści się w nim muzeum sztuki, ufundowane przez ostatniego właściciela, w majątku którego znajduje się wiele cennych dzieł malarskich.

Kolejny pałac wart uwagi to Ca’ Vendramin Calergi, znany również jako Palazzo Vendramin Calergi. Jego budowa trwała 28 lat i zakończyła się w 1509 roku. Wielokrotnie zmieniał właścicieli i był przebudowywany. Najbardziej znany jest jednak z faktu, że podczas pobytu w nim zmarł tutaj, na atak serca w dniu 13 lutego 1883r.  Ryszard Wagner, niemiecki kompozytor. Dziś budynek ten mieści Muzeum Wagnera, w którego posiadaniu są ręcznie pisane listy, rzadkie dokumenty, rysunki i nagrania dotyczące życia i twórczości kompozytora. W pałacu ma także siedzibę weneckie kasyno.

 

Wenecja, pałac Ca' d'Oro

Wenecja, pałac Ca’ d’Oro

 

Wenecja, pałac Ca' Vendramin Calergi

Wenecja, pałac Ca’ Vendramin Calergi

 

Następnie mijamy Palazzo Belloni Battagia, wybudowany w połowie XVII wieku, jako rezydencja rodziny Belloni.

 

Wenecja, Palazzo Belloni Battagia

Wenecja, Palazzo Belloni Battagia

 

Wenecja, Fondaco dei Turchi

Wenecja, Fondaco dei Turchi

 

Najbardziej okazałym mijanym pałacem był niewątpliwie Fondaco dei Turchi – bizantyjski pałac, wybudowany w pierwszej połowie XIII wieku. Przez ok.200 lat, poprzez wiek XVI-ty i XVII-ty, aż do 1838 roku, pałac stanowił samotne tureckie getto, służące jako mieszkania, skład oraz market dla tureckich kupców. Obowiązywały w nim ostre zasady, m.in. ograniczające godziny wyjść i wejść przez mieszkańców do pałacu. Obecnie mieści się w nim weneckie Muzeum Historii Naturalnej, z akwarium oraz okazami flory i fauny.

 

Wenecja, kościół Chiesa di San Geremia widziany z Canale Grande

Wenecja, kościół Chiesa di San Geremia widziany z Canale Grande

 

Na koniec mamy możliwość zobaczenia od strony Canale Grande dwóch kościołów, oglądanych już podczas wędrówki pieszej: Chiesa di San Geremia oraz Chiesa di Santa Maria di Nazareth. Tak kończy się nasz pierwszy dzień w Wenecji. Jeszcze tylko 40-minutowy kurs autobusem i… odpoczynek w hotelu.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Most Rialto i dzielnica San Polo

Kontynuujemy pierwszy dzień zwiedzania Wenecji (poprzednia część tutaj). Wychodzimy z dzielnicy Cannaregio i udajemy się, poprzez plac Campo San Bartolomeo i most Railto, do dzielnicy San Polo.

Campo San Bartolomeo to malowniczy plac, przy którym znajduje się kościół o tej samej nazwie. Otoczony przez gwarne restauracje, jest modnym miejscem spotkań dla mieszkańców miasta. Plac ozdabia pomnik weneckiego pisarza i dramaturga, Carlo Goldoniego (uważanego za jednego z ojców komedii).

Campo San Bartolomeo sąsiaduje bezpośrednio z wejściem na most Rialto, najsłynniejszy wenecki most na Canale Grande, do XIX wieku jedyny most na tym kanale, łączący dzielnice San Marco i San Polo. Pierwsza wersja tego mostu była mostem pontonowym, zbudowanym w 1181 roku, zamienionym na konstrukcję drewnianą w 1255r. Kilkukrotnie ulegał destrukcji (dwa zawalenia, pożar). Obecny kształt został mu nadany ostatecznie w roku 1591. Dziś Rialto jest rozpoznawalnym symbolem miasta.

 

Wenecja, plac Campo San Bartolomeo

Wenecja, plac Campo San Bartolomeo

 

Wenecja, widok z mostu Rialto

Wenecja, widok z mostu Rialto

 

Przechodzimy mostem Rialto na stronę dzielnicy San Polo. Nieopodal mostu, po przeciwległej stronie kanału, widzimy teraz kolejne dwa znane pałace. Palazzo Dolfin Manin jest budynkiem z XVIw., wybudowanym na zlecenie rodu Dolphin. W ostatnich latach XVIIIw. żył tu ostatni doża Wenecji – Ludovico Manin – stąd druga część nazwy pałacu.

 

Wenecja, Palazzo Dolfin Manin

Wenecja, Palazzo Dolfin Manin

 

Wenecja, w tle Palazzo Dolfin Manin i Palazzo Bembo (czerwony)

Wenecja, w tle Palazzo Dolfin Manin i Palazzo Bembo (czerwony)

 

Stojący tuż obok niego drugi z pałaców, Palazzo Bembo, jest nieco starszy – pochodzi z XVw. W tym czerwonym budynku w XVIw. urodził się Pietro Bembo, wenecki poeta i kardynał. Dziś mieści się w nim komercyjny hotel.

Wenecja, Chiesa di San Silvestro

Wenecja, Chiesa di San Silvestro

Brzegiem Canale Grande, klucząc wśród gęsto rozstawionych kawiarnianych stolików, docieramy do pierwszego w dzielnicy San Polo zwiedzanego przez nas kościoła – Chiesa di San Silvestro, stojącego na placu o tej samej nazwie. Kościół bardzo pechowy, bo często ulegający różengo rodzaju destrukcjom i zawaleniom. Postawiony pierwotnie w IX wieku, przebudowany i konsekrowany w pierwszej połowie XVw. Także dzwonnica kościoła (47m) uległa zniszczeniu (trzęsienie ziemii w XIV w.). Już po naszej wizycie (w 2010 r.) kościół został ponownie zamknięty, ze względu na odpadające kawałki sufitu.

Wenecja, Chiesa di Sant'Aponal

Wenecja, Chiesa di Sant’Aponal

Odchodzimy nieco wgłąb San Polo, oddalając się od Canale Grande. Niedaleko znajdujemy kolejny kościół: Chiesa di Sant’Aponal, założony w 1034 roku. W 1810 roku został kompletnie ogołocony przez Francuzów, stając się… młynem i więzieniem politycznym. Ponownie otworzony i konsekrowany w 1851 roku, zamknięty i używany jako sklepik dla nowożeńców od 1984 roku.

Poruszamy się uliczkami równoległymi do Canale Grande, po kilkuset metrach docierając do Chiesa di San Polo, kościoła zbudowanego w 837 roku przez dwóch weneckich dożów i przebudowanego w XII i XVw. 26-metrowa dzwonnica pochodzi z XIV wieku.

Wenecja, Chiesa di San Polo

Wenecja, Chiesa di San Polo

Dalej przechodzimy poprzez Campo San Toma, obok Scoletta dei Calegheri, zbudowanej w XVw. siedziby cechu szewców. Na tymże samym placu, naprzeciwko cechu, znajduje się kościół Chiesa di San Toma, zbudowany w X wieku. Wielokrotnie przebudowywany, swoją obecną formę zawdzięcza przebudowom z XVI i XVIII wieku.

Wenecja, Chiesa di San Toma

Wenecja, Chiesa di San Toma

Nadal oddalając się od Canale Grande, docieramy do dużej bazyliki Santa Maria Gloriosa dei Frari. Jest to główna wenecka bazylika, jeden z największych kościołów w mieście. Budowa została ukończona w 1442 roku, konsekrowany w 1491r. Dzwonnica bazyliki, druga pod względem wysokości w Wenecji (69m), została wybudowana w 1396r. Wewnątrz bazyliki pochowany jest, obok kilkunastu innych ważnych weneckich osobistości, Tycjan, jeden z najbardziej znanych, XVI-wiecznych weneckich malarzy renesansowych. Wnętrza zawierają wiele cennych średniowiecznych dzieł sztuki (także autorstwa Tycjana).

Wenecja, Chiesa di Santa Maria Gloriosa dei Frari

Wenecja, Chiesa di Santa Maria Gloriosa dei Frari

Obchodząc bazylikę, kierujemy się nadal na wschód. Po dłuższym spacerze świetnymi zaułkami starówki, docieramy do Chiesa di San Nicola da Tolentino. Oddany do użytku w 1602 roku, trafiony w kopułe pociskiem austriackim w 1849r. Kopuła nigdy nie została odbudowana, a pocisk po dziś dzień tkwi w elewacji. Wnętrza zdobione są malowidłami z XVII wieku. W kościele pochowani są czterej dożowie weneccy.

Kierujemy się na południe, poprzez mostek Ponte Tolentini docieramy do kanału Rio Nuovo, łączącego w dwóch miejscach wody Canale Grande. Wracamy spowrotem w kierunku głównego kanału i bazyliki Santa Maria Gloriosa dei Frari. Tuż obok niej stoi kościół Chiesa di San Rocco. W kościele spoczywają relikwie (ciało) św.Rocha, który w 1576r. ogłoszony został patronem miasta. Z tego powodu, co roku w dniu święta patrona (16 sierpnia), dożowie weneccy organizowali pielgrzymki do kościoła.

 

Wenecja, Chiesa di San Rocco

Wenecja, Chiesa di San Rocco

 

Wenecja, Campo Santa Margharita, w tle wieża kościoła Chiesa di Santa Maria dei Carmini

Wenecja, Campo Santa Margharita, w tle wieża kościoła Chiesa di Santa Maria dei Carmini

 

Odbijamy na południe, ponownie przekraczając kanał Rio Nuovo. Wkraczamy na plac Campo Santa Margharita, bardzo żywy plac, na którym spotykają się rodowici wenecjanie, pełne małych sklepów, barów i restauracji. Znajduje się tutaj także poranny targ rybny. Jednym słowem – miejsce na co dzień pełne życie.

Na południowo-zachodnim krańcu placu stoi kościół Chiesa di Santa Maria dei Carmini, zbudowany w 1286r. i konsekrowany w 1348r. Na południe plac Santa Margherita wychodzi, poprzez most Ponte dei Pugni na kolejny plac – Campo San Barnaba. Na Campo San Barnaba znajduje się kilka atrakcji. Przede wszystkim stoi na nim kościół pod tą samą nazwą (Chiesa di San Barnaba), zbudowany w 809r., spalony w 1105r. i ponownie odbudowany i konsekrowany w 1350r. Kościół jest znany głównie z udziału w filmie „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata” (1989), w którym „zagrał” bibliotekę, w której podziemiach Indiana znajduje grobowce krzyżowców i… szczury :)

 

Wenecja, Chiesa di San Barnaba

Wenecja, Chiesa di San Barnaba

 

Wenecja, Campo San Barnaba, sklep z owocami na barce

Wenecja, Campo San Barnaba, sklep z owocami na barce

 

Campo San Barnaba jest także znany ze słynnej barki – sklepu ze świeżymi owocami, stojącej w kanale przy placu. Ostatnim słynnym elementem placu jest sam mostek Ponte dei Pugni, biorący swą nazwę od zwyczajowej walki na pięści pomiędzy dwoma zwalczającymi się klanami, odbywającej się stale aż do 1705 roku na moście. Kamienie na moście oznaczały miejsca początkowe walki, ale i tak zwykle kończyła się ona w wodach kanału.

Campo San Barnaba był ostatnim znaczącym etapem pierwszego dnia naszego zwiedzania Wenecji. Opisany w tym wpisie etap trwał ok.5 godzin, cały spacer (wraz z opisanym w poprzednim wpisie etapem w dzielnicy Cannaregio) trwał 9 godzin. Zakończyliśmy go rejsem tramwajem vaporetto spowrotem na Piazzale Roma, do dworca autobusowego (opiszemy go w kolejnym wpisie).

Na naszym facebookowym profilu znajdziecie większą galerię zdjęć ze zwiedzania dzielnicy San Polo.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Wzdłuż Canale Grande w dzielnicy Cannaregio

Cannaregio jest najbardziej na północ wysuniętą dzielnicą historycznej Wenecji. I najbardziej zaludnioną. Najłatwiej też zacząć od niej zwiedzanie miasta – tu kończą się wszystkie szlaki dojazdowe do Wenecji.

Dzielnice Wenecji. Grafika z www.veniceforyou.com

Dzielnice Wenecji. Grafika z www.veniceforyou.com

Historyczna, wyspiarska część Wenecji dzieli się na 6 dzielnic (dystryktów): Santa Croce, San Polo, San Marco, Castello, Dorsoduro i Cannaregio. Ta ostatnia dzielnica jest tą, od której każdy turysta zaczyna swoją przygodę z Wenecją, chcąc – nie chcąc. Tutaj bowiem kończą się zewnętrzne połączenia komunikacyjne z Wenecją. Tu znajdują się dworce: kolejowy i autobusowy.

Tutaj także swój początek ma Canale Grande, główny kanał wodny Wenecji, długi na 3.800 m, łukami kierujący się przez miasto i kończący się w okolicach symbolu Wenecji – placu św.Marka. Canale Grande to główny szlak komunikacyjny miasta, dlatego też posiada on bardzo niewiele przerzuconych przez siebie mostów, które przeszkadzałyby żegludze. Jeszcze w XIXw. istniał tylko jeden most nad tym kanałem (Rialto). Dziś istnieją cztery mosty, w tym czwarty dopiero co wybudowany, znajdujący się na początku kanału i łączący drogę samochodową (dworzec autobusowy) ze stojącym po drugiej stronie kanału dworcem kolejowym. Jego budowa była bardzo kontrowersyjna, ze względu na nowoczesną, nie pasującą do historycznej Wenecji bryłę mostu.

Jako cel pierwszego dnia naszego pobytu w Wenecji obraliśmy sobie właśnie Canale Grande i jego okolice. „Wystartowaliśmy” więc z dworca autobusowego, piechotą, wzdłuż kanału, kierując się na północ, wgłąb dzielnicy Cannaregio.

 

Wenecja, dworzec kolejowy

Wenecja, dworzec kolejowy

 

Już kilkadziesiąt metrów od dworca autobusowego rzuca się w oczy dworzec kolejowy (Santa Lucia railway station), wybudowany w 1860 roku (na potrzeby budowy zburzono stojący tam kościół św.Lucji. Obecny kształt nadano mu po przebudowie w 1934 roku. Dziś obsługuje ponad 30 mln pasażerów rocznie i 450 pociągów na dobę. Jest stacją słynnego Orient Expressu Londyn – Paryż – Wenecja – Rzym.

Wenecja, na moście Ponte degli Scalzi

Wenecja, na moście Ponte degli Scalzi

 

Tuż za dworcem kolejowym trafiamy na drugi z mostów, przerzuconych przez Canale Grande – Ponte degli Scalzi (Scalzi to włoska nazwa zakonu Karmelitów Bosych, których kościół stoi tuż obok mostu), łączący dwie dzielnice Wenecji: Cannaregio i Santa Croce. Ten kamienny most został oddany do użytku w 1934 roku.

Wenecja, Chiesa di San Maria di Nazareth

Wenecja, Chiesa di Santa Maria di Nazareth

Wspomniany już kościół Karmelitów Bosych – Chiesa di Santa Maria di Nazareth – budowany był w latach 1656-89, konsekrowany w roku 1705. W kościele pochowano dwóch weneckich dożów, w tym Lodovico Manina, ostatniego dożę Wenecji, zdetronizowanego w 1797 roku przez Napoleona.

Wenecja, Chiesa di San Geremia

Wenecja, Chiesa di San Geremia

Dalej, udajemy się ulicą Rio Terra Lista di Spagna wgłąb miasta i docieramy do kolejnego z kościołów (których nawiasem jest w Wenecji po prostu mnóstwo) – Chiesa San Geremia (kościół św.Jeremiasza). Ten okazały, bardzo stary kościół (wybudowany już w XI wieku) ma bardzo bogatą i barwną historię. W swojej historii był kilkukrotnie przebudowywany i odbudowywany po zniszczeniach wojennych lub pożarach. W 1871 roku dobudowaną mu kaplicę, do której przeniesiono ze zburzonego na potrzeby budowy dworca kolejowego kościoła św.Lucji, bardzo dobrze zachowane szczątki św.Lucji z Syrakuz (skradzione z Konstantynopola przez krzyżowców w 1204r.). Szczątki te były przedmiotem licznych pielgrzymek wiernych z całego świata. W 1955 r. ówczesny patriarcha Wenecji, a późniejszy papież, Angelo Roncalli (Jan XXIII), nałożył na twarz świętej Lucji srebrną maskę, dla ochrony przed kurzem. Szczątki zostały ponownie skradzione w 1981r., gdy dwaj uzbrojeni mężczyźni przemocą wynieśli je z kościoła, uszkadzając je przy okazji. Niedługo potem nadeszło dziwne żądanie okupu – we wszystkich średnich i wyższych szkołach miasta miano odczytać w całości pewną książkę. Miesiąc później szczątki znaleziono w domku myśliwskim niedaleko Wenecji.

Przy kościele i towarzyszącym mu placu (Campo San Geremia) odbijamy od Canale Grande, udając się wgłąb Cannaregio. Docieramy do pierwszego mostu na bocznym kanale Canale Cannaregio (ten kanał posiada dwa mosty) – Ponte delle Guglie. Wybudowany po raz pierwszy już w 1285 roku jako most drewniany, przebudowany w 1580r. na murowany i gruntownie przebudowany w 1823r. Most poprowadzi nas na tereny weneckiego getta (dzielnicy żydowskiej).

Wenecja, widok z Ponte delle Guglie, z prawej Palazzo Labia

Wenecja, widok z Ponte delle Guglie, z prawej Palazzo Labia

 

Z „pokładu” mostu podziwiamy pierwszy z widzianych pałaców, wybudowanych nad brzegami kanałów – Palazzo Labia, jeden z ostatnich wielkich pałaców w Wenecji, znany głównie z wnętrz (zwłaszcza sali balowej), wybudowany w XVII wieku.

Kilkaset metrów dalej, po przejściu przez most, docieramy na malowniczy placyk, Campiello de l’Anconetta i podziwiamy fasadę Teatro Italia, jednego z najstarszych wielkich teatrów weneckich, z ponad 500-letnią tradycją.

Kolejny krótki spacer ulicą wypełnioną sklepikami z gadżetami dla turystów, głównie weneckimi maskami, i docieramy do kolejnego z kościołów, Chiesa della Maddalena. Pierwsza bryła tego kościoła została wybudowana w 1220r. Została zastąpiona nowym projektem w latach sześćdziesiątych XVIII wieku, a autor projekt został w tym kościele pochowany. Kościół jest nieczynny i otwierany niezwykle rzadko.

Wenecja, Chiesa della Maddalena

Wenecja, Chiesa della Maddalena

Z bocznego placu Campo della Maddalena, przy którym stoi kościół, labiryntem wąskich, niezwykle malowniczych uliczek i kanałów, wracamy na główny trakt – tym razem jest to Strada Nuova, znana ulica handlowa Wenecji. I natychmiast widzimy wieżę kolejnego kościoła – Chiesa di Santa Fosca, wybudowanego już w X wieku i kompletnie przebudowanego w wieku XVII-tym. Pochowano tu artystę, Bernardo Strozziego. Kościół posiada wieżę – dzwonnicę, wybudowaną już w 873r., wysoką na 31 m (przebudowaną w XV wieku, po zawaleniu się pierwotnej konstrukcji w czasie burzy).

Idąc dalej ulicą Strada Nuova, przy przystanku vaporetto „Ca’ d’Oro” wychodzimy spowrotem na chwilę nad Canale Grande i „nadziewamy” się na widok Palazzo Corner della Regina, stojącego po przeciwnej stronie kanału. Pałac należał do rodziny Corner, z której wywodziła się jedna z królowych Cypru (urodziła się w tym pałacu). Wybudowany w 1724r., niedawno sprzedany firmie Prada za… 40 mln euro.

Wenecja, Chiesa dei Santa Sofia

Wenecja, Chiesa dei Santa Sofia

Tuż obok miejsca, z którego podziwiamy pałac, znajduje się Campo Santa Sofia, na którym znajduje się kościół o tej samej nazwie – Chiesa Santa Sofia. Legendy mówią o roku 866 jako dacie jego wybudowania, po raz pierwszy w kronikach pojawia się jednak w 1020 roku. Spalił się w 1760r., lecz został odbudowany. Niedokończona fasada kościoła została schowana za budynkiem, wybudowanym na potrzeby tamtejszego księdza w 1872r. Posiada małą (19m) dzwonnicę z XIII wieku. Otwarty tylko przez 3 godziny na dobę.

Z Campo Santa Sofia znów wychylamy się nad Canale Grande i podziwiamy Fabbriche Nuove, halę handlową, dobudowaną w XVI wieku do sąsiedniej Fabbriche Vecchie (okazała się za mała). „Stacjonowali” tu głównie piekarze, rybacy i hodowcy warzyw. A jak już wychyliliśmy się nad kanał, to po naszej stronie podziwiamy także Palazzo Michiel dalle Colonne z XVII wieku.

Wenecja, Fabbriche Nuove nad Canale Grande

Wenecja, Fabbriche Nuove nad Canale Grande

 

Dosłownie sto metrów dalej, na zakończeniu ulicy Strada Nuova, docieramy do kolejnego z historycznych weneckich kościołów – Chiesa dei Santi Apostoli, pochodzący aż z VII wieku (rok 643) – to jeden z najstarszych kościołów w Wenecji.

Wenecja, dzwonnica kościoła Chiesa dei Santi Apostoli

Wenecja, dzwonnica kościoła Chiesa dei Santi Apostoli

Znany jest przede wszystkim z wczesnorenesansowej kaplicy Cornaro, w której chowani byli członkowie tej władczej rodziny, m.in. tu znajduje się grób Catherine Cornaro, królowej Cypru. Kościół posiada sporą dzwonnicę (47m), wybudowaną w 1450 roku na miejscu poprzedniej (VII-wiecznej), która się spaliła w XII w.

Wenecja, uliczki dzielnicy Cannaregio

Wenecja, uliczki dzielnicy Cannaregio

Tym akcentem kończymy naszą wizytę w dzielnicy Cannaregio. Następnym etapem spaceru jest już Campo San Bartolomeo, malowniczy plac ze słynnym pomnikiem Carlo Goldoniego, usytuowany przy samym moście Rialto – przechodzimy więc do dzielnicy San Polo. Dotychczasowy spacer trwał prawie 4 godziny. Dalsza część – czytaj tutaj.

Na naszym facebookowym profilu znajdziecie dużą galerię zdjęć ze zwiedzania dzielnicy Cannaregio.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Poruszanie się po mieście.

Zadne inne miasto nie ma tak odmiennego systemu transportu miejskiego, jaki ma Wenecja. Ze względu na swoje położenie, nie posiada ona tradycyjnego transportu drogowego. W całości zastąpił go transport wodny.

W region weneckiej starówki można dojechać każdym tradycyjnym środkiem transportu. Do granic starej Wenecji doprowadzona została mostem autostrada. Jednak zaraz za mostem droga kończy się wielkim (płatnym) parkingiem – dalej samochodem pojechać się nie da. Linia kolejowa (prowadząca także mostem) kończy się mniej więcej w tym samym rejonie wielkim dworcem kolejowym. Obok dworca kolejowego, po przeciwnej stronie kanału, znajduje się dworzec autobusowy, gdzie kończą kurs wszystkie autobusy, jadące do centrum Wenecji. Od tego momentu każdy turysta skazany jest wyłącznie na wewnętrzny, wenecki system transportu.

 

Wenecja. Most (kolejowy i drogowy) łączący starówkę z lądem. Widok z vaporetto.

Wenecja. Most (kolejowy i drogowy) łączący starówkę z lądem. Widok z vaporetto.

 

Podstawowym środkiem transportu w weneckich kanałach są tzw. „vaporetto”, będące niczym innym jak tramwajami wodnymi. Sieć vaporetto jest bardzo dobrze zorganizowana, a same tramwaje pływają zadziwiająco punktualnie, rozkładom jazdy wywieszonym na poszczególnych przystankach można spokojnie zaufać. Jako że większość linii (a jest ich sporo) pływa w obu kierunkach, jedynym problemem czasem bywa rozpoznanie, w którym kierunku płynie dany tramwaj. Dla dodatkowego utrudnienia, część linii jest liniami ekspresowymi i nie zatrzymuje się na wszystkich przystankach. Trzeba uważnie wybierać swoje vaporetto :)

 

Wenecja. Przystanek vaporetto przy dworcu kolejowym (Ferrovia)

Wenecja. Przystanek vaporetto przy dworcu kolejowym (Ferrovia)

 

Przy większości przystanków w centrum znajdują się punkty sprzedaży biletów. Bilety sprzedawane turystom są znacznie droższe od ich odpowiedników, dostępnych dla mieszkańców Wenecji i chcąc intensywnie poruszać się po mieście, trzeba w budżecie wycieczki uwzględnić spore wydatki na bilety vaporetto. Nie ma innego sposobu poruszania się po Wenecji. No chyba, że stać Cię na alternatywę w postaci wodnej taksówki (w większości w postaci motorówki) lub jeszcze droższej turystycznej gondoli.

 

Wenecja. na pokładzie vaporetto.

Wenecja. na pokładzie vaporetto.

 

Bilety na vaporetto zdecydowanie opłaca się kupować w postaci biletów okresowych. Bilety jednorazowe są wybitnie nieopłacalne i nigdy nie zdarzyło się nam takiego kupić. Codziennie rano, po przybyciu na wyspiarską część Wenecji, natychmiast zaopatrywaliśmy się w bilet 12-godzinny, wystarczający do wieczornego powrotu do hotelu. Bilet 12-godzinny dla jedne osoby to koszt 12 euro, więc sporo. Tydzień w Wenecji dla dwóch osób, codziennie kupujących takie bilety to bardzo widoczna pozycja w budżecie. No, ale w Wenecji nie ma małych pozycji w budżecie :-)

 

Wenecja. Plac św.Marka i pałac Dożów widziane z pokładu vaporetto

Wenecja. Plac św.Marka i pałac Dożów widziane z pokładu vaporetto

 

Zapewne niewielu turystów potrafi sobie wyobrazić pobyt w Wenecji bez wycieczki tradycyjną wenecką gondolą. Gondole i gondolierzy są jednym z najbardziej znanych widoków weneckich, symbolem tego miasta. Ale mało kto spodziewa się, jakie koszty niesie za sobą przyjemność przepłynięcia się gondolą w Wenecji. Ceny za przejazd gondolą są, przynajmniej jak na polską kieszeń, bardzo wysokie i raczej nie podlegają negocjacji. Na pewno nie podlegają negocjacji w wysokim sezonie, kiedy bywa nawet, że jest problem ze znalezieniem wolnego gondoliera. Gondolierzy weneccy są świetnie zorganizowani i mają ustalone stałe i jednakowe u wszystkich stawki. Nie ma więc raczej szans na poszukanie tańszej oferty w innym miejscu – ceny u każdego gondoliera będą te same. A jakie ? Gondolierzy mają w „ofercie” kilka tras do wyboru, różniące się ilością znanych miejsc, koło których można przepłynąć, a co za tym idzie różniące się czasem trwania. A zapewniam – zdjęcia Wenecji, robione z wody to całkiem inna klasa zdjęć :)

 

[framed_video column=”full-width”]http://www.youtube.com/watch?v=JsTWYGJ1hco[/framed_video]

 

Wracając do cen, oferta gondolierów zaczynała się w czasie naszego pobytu od kwoty 70 euro za najkrótszą przejażdżkę. Ta najkrótsza przejażdżka trwała pół godziny, ale nie zawierała wszystkich fajnych miejsc, więc bardziej adekwatna wydała się nam oferta wycieczki 45-minutowej za okrągłe 100 euro. Uspokajam – cena dotyczy wynajęcia całej łodzi – nie jest liczona od osoby :) Drogo, ale naprawdę warto. A do łodzi można spokojnie zapakować z 6 osób, wtedy już tak strasznie nie wychodzi cenowo.

 

Wenecja. Przejażdżka gondolą. W tle most Rialto - symbol miasta.

Wenecja. Przejażdżka gondolą. W tle most Rialto – symbol miasta.

 

Mając do dyspozycji tydzień na zobaczenie całej Wenecji, mogliśmy sobie pozwolić na komfort zaplanowania go w sposób systematyczny. Codziennie zwiedzaliśmy inną dzielnicę weneckiej starówki. A w zasadzie tak miało być, bo czasem „udawało” nam się zwiedzać miejsca niezamierzone. Labirynt weneckich wąskich uliczek i kanałów jest bowiem tak niesamowicie zawikłany, a dodatkowo często są one do siebie niezwykle podobne, że bywały momenty wędrowania po kilka razy tymi samymi miejscami. Nie zawsze byliśmy w stanie dojść do ładu z ustaleniem własnej pozycji na mapie.

 

Wenecja. Podróż gondolą.

Wenecja. Podróż gondolą.

 

Mapy i plany weneckiej starówki to bowiem osobnym rozdział. Dysponowaliśmy kilkoma planami i żaden nie oddawał wystarczająco wiernie układu ulic, placów, mostów, kanałów i kanalików. Może byliśmy zbyt szczegółowymi turystami, zaglądaliśmy bowiem dosłownie w każdą uliczkę, w sposób szczególny chłonąc właśnie te schowane zaułki miasta, bardziej niż oblegane największe i najbardziej znane miejsca w Wenecji. Plany niestety nie nadążały za naszymi zainteresowaniami i okazały się mało szczegółowe, a miejscami wręcz wprowadzające w błąd. Ale błądzenie po Wenecji to naprawdę przyjemność i nigdy nie mieliśmy z tym problemu.

 

Wenecja. Bez planu miasta zwiedzanie jest niemożliwe.

Wenecja. Bez planu miasta zwiedzanie jest niemożliwe.

 

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w Wenecji nazwy ulic potrafią się dublować i może istnieć więcej niż jedna ulica o tej samej nazwie. Ot, znów przykład słodkiego włoskiego bałaganu. W ciągu tygodnia nasz podstawowy plan miasta był więc tak intensywnie rozkładany, zwijany, przewracany i składany, że z ledwością wytrzymał te 7 dni. Do Polski wrócił w stanie bardzo wskazującym na zużycie :)

Osobnym tematem w Wenecji są restauracje, ich organizacja i zwyczaje związane z naliczaniem cen. Należy się absolutnie przyzwyczaić, że ceny podane w menu nie będą tymi, które będziemy uiszczać przy wychodzeniu z restauracji. Po pierwsze zostanie doliczona opłata „za nakrycie” naszego stolika. Tak, za położenie czegoś więcej lub mniej przypominającego obrus wraz z wyposażeniem (sztućce, serwetki, przyprawy itp.) będziemy przy wyjściu płacić. Najczęściej to kwota w okolicach 5 euro od stolika (nie od osoby).

 

Wenecja, typowa restauracja nad kanałem

Wenecja, typowa restauracja nad kanałem

 

Wenecja. Włoska restauracja, włoskie jedzenie :)

Wenecja. Włoska restauracja, włoskie jedzenie :)

 

Drugim dodatkiem jest napiwek, bardzo powszechnie stosowany (tu akurat nie ma nic dziwnego, to dość powszechny zwyczaj na południu Europy). Tyle, że nie jest on dobrowolny, jest najnormalniej w świecie naliczany na etapie drukowania paragonu i jest obowiązkowym dodatkiem do rachunku. Całość wyglądała więc tak, że siadając w restauracji w dwie osoby, czasami płaciliśmy więcej niż dwukrotność tego, co widzieliśmy w karcie dań. A mogliśmy jeszcze zostawić swój własny, dodatkowy i dobrowolny napiwek – jeśli bylibyśmy zadowoleni z obsługi.

 

Wenecja. Restauracja na placu św.Marka

Wenecja. Restauracja na placu św.Marka

 

Wenecja. Włoska restauracja, włoskie jedzenie :)

Wenecja. Włoska restauracja, włoskie jedzenie :)

 

Własny paragraf musimy poświęcić restauracjom ze ścisłego centrum Wenecji, szczególnie tym położonym nad samym Canale Grande, z widokiem na wodę (w zasadzie ze stolikami stojącymi tuż nad wodą). To niezwykle oblężone miejsca do spożywania posiłków, szczególnie kolacji (wieczorna kolacja nad kanałem w Wenecji – któż sobie odmówi ? :-)), klienteli nie brakuje. Ceny są więc tutaj także odpowiednie, ale to nie jest rzecz warta większej uwagi. Trzeba się za to przygotować na odmowę dopuszczenia do stolika, jeśli nie chce się zjeść pełnego obiadu z karty. A z pewnością obsługa nie pozwoli Wam usiąść „w pierwszym rzędzie” – przy stolikach stojących tuż przy kanale. Jeśli dobrze traficie, pozwolą Wam usiąść w trzecim rzędzie. W jednej z takich restauracji odmówiono nam miejsca, pomimo chęci zamówienia całej butelki wina i słodkich deserów. W innej zaoferowano nam miejsce obok… pojemnika na odpadki. Niekiedy nieuważnym turystom siedzenie przy stoliku nad samym kanałem odbija się głęboką czkawką – na własne oczy mieliśmy okazję widzieć parę, która nieuważnie strąciła ze stolika wprost do kanału… pęk kluczy :)

 

Wenecja. Kolacja nad Canale Grande

Wenecja. Kolacja nad Canale Grande

 

Wenecja. Wieczorna degustacja wina na jednym z tysiąca weneckich placów

Wenecja. Wieczorna degustacja wina na jednym z tysiąca weneckich placów

 

Takich problemów nie ma w knajpkach oddalonych choćby o jedną przecznicę od wody – warto się tam udać. Bo i miejsce jest wtedy dużo spokojniejsze, mniej turystów, mniejszy hałas itp. Wino wypite w takiej spokojnej knajpce w malowniczym zaułku Wenecji smakuje jeszcze lepiej :) Dodatkowo najczęściej można korzystać z zacienienia sąsiadujących budynków, nad samym kanałem stoliki prażą się w słońcu.

Szerszą galerię zdjęć tramwajów, gondoli i widoków z nich oglądanych znajdziecie na naszym profilu na Facebooku. Galerię zdjęć z całego pobytu w Wenecji znajdziecie tutaj.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy

Wenecja. Transport i organizacja pobytu.

Wenecja jest bezsprzecznie jednym z najpopularniejszych celów turystycznych nie tylko w samych Włoszech, ale i zapewne w całej Europie. Założone w 452 roku miasto przyciąga swoją magią przez cały rok.

Wbrew powszechnie panującemu stereotypowi, ogromna większość powierzchni miasta znajduje się na lądzie. Na części lądowej mieszka grubo ponad 200.000 populacji Wenecji. W historycznej, wyspiarskiej części miasta ludność sięga zaledwie 50 tysięcy. Około 30 tys. osób mieszka dodatkowo na wyspach, otaczających stare miasto.

Do Wenecji da się dojechać z centralnej Polski „za jednym zamachem”, co mieliśmy okazję sprawdzić na samych sobie. Wyjeżdżaliśmy z Warszawy, prosto z odbywającego się tam koncertu Madonny. Zaraz po zakończeniu koncertu i szybkiej kawie w warszawskim hotelu, około 3-ciej nad ranem wystartowaliśmy w stronę południa Europy. Do Wenecji dotarliśmy o godz. 20.00, czyli po 17 godzinach podróżowania. Z racji dnia tygodnia (niedziela) i pory wieczornej, nie zastaliśmy już żadnego czynnego sklepu spożywczego, na szczęście obsługa hotelowa wskazała nam całkiem niedaleką pizzerię.

Hotel Marco Polo w Campalto

Hotel Marco Polo w Campalto

W trakcie całego pobytu w Wenecji (tydzień) spaliśmy w hotelu Marco Polo w Campalto, mieście sąsiadującym z Mestre (lądową dzielnicą Wenecji), w praktyce uznawanym już za część Wenecji. Na wyjazd turystyczny (a w jakim innym celu można się wybrać do Wenecji ? :-)) zdecydowanie polecamy szukanie noclegów właśnie na lądowej części miasta. Z kilku bardzo ważnych powodów.

Po pierwsze i najistotniejsze, ze względów finansowych. Hotele w historycznej części miasta są horrendalnie drogie. Ceny, szczególnie w sezonie (a my byliśmy w Wenecji w sierpniu, w szczycie sezonu turystycznego u Włochów) są po prostu kosmiczne, a i tak dość ciężko znaleźć wolne miejsca.

Po drugie, ze względów logistycznych. Historyczna część Wenecji jest zamknięta dla ruchu samochodowego, nie ma tam w ogóle dróg przeznaczonych dla samochodów. Do ogromnej części budynków nie da się dostać nawet pieszo (dostęp do wejść wyłącznie od strony wody – łodzią). Wynajmując hotel w starej, „wodnej” części miasta, trzeba więc pamiętać o konieczności zostawienia samochodu przy wjazdach, na specjalnie wybudowanych wyspach-parkingach. Dalej i tak trzeba udawać się powszechnie dostępnymi środkami transportu publicznego (lub wodnymi taksówkami).

 

Hotel Marco Polo w Campalto, wnętrze pokoju

Hotel Marco Polo w Campalto, wnętrze pokoju

 

A sam parking na obrzeżach wyspiarskiej Wenecji też nie należy do najtańszych przyjemności – koszt pozostawienia tam samochodu to co najmniej kilkanaście euro za dobę postoju. Przy pobycie tygodniowym będzie to mniej więcej 100 euro, a więc spora kwota. Hotele w lądowej części oferują najczęściej własne parkingi (nasz hotel miał własny parking wliczony w cenę noclegu). A sama lądowa część miasta jest świetnie skomunikowana ze starówką, a bilet autobusowy kosztuje 1 euro. Oszczędność jest naprawdę spora. Warto poświęcić 40 minut na dojazd (tyle jedzie autobus z Campalto do starej części Wenecji).

Nasz hotel możemy polecić. Nie był jakoś specjalnie wybitny, jeśli chodzi o standard, choć fakt posiadania klimatyzacji w pokojach baaaaardzo się nam przydał (trafiliśmy w Wenecji na niesamowite upały, termometry pokazywały 40 stopni w cieniu, nawet we włoskiej telewizji leciały ostrzeżenia dotyczące niebezpiecznie wysokiej temperatury). Bezsprzecznie plusem był fakt na pozór mało istotny, a w praktyce bardzo przydatny – recepcjoniści w hotelu sprzedają bilety na autobusy, transportujące nas na wenecką starówkę. Nie trzeba więc szukać punktów sprzedaży czy kupować biletów u kierowcy. Mieliśmy wykupione noclegi ze śniadaniami i właśnie do śniadań można się było przyczepić – nie były zbytnio bogate, a przede wszystkim niezwykle jednostajnie – najzwyczajniej w świecie przez cały tydzień śniadanie składało się z tej samej oferty na szwedzkim stole. Kompletnie niezmiennej.

Kolejny minusik należy się hotelowi za kwestię internetu w pokojach. Bez obaw – internet (wifi) jest. Ale pomimo tego, że wykupiliśmy ofertę noclegową z internetem wliczonym w cenę pokoju, to z bezpłatnym dostępem był problem. W zasadzie od tego, który z recepcjonistów był akurat w pracy, zależało, czy chciał nam dać hasło dostępu (w hotelu obowiązują dobowe, 24-godzinne hasła dostępu do wifi), czy też stwierdzał on, że nasza oferta jednak internetu w cenie nie zawiera. Ot, typowo włoski bałaganik.

 

supermarket Coop, 100m od hotelu

supermarket Coop, 100m od hotelu

 

Niezaprzeczalnie natomiast plusem hotelu było jego usytuowanie. Hotel leży przede wszystkim tuż obok skrzyżowania, przy którym znajduje się także przystanek autobusowy w kierunku weneckiej starówki. Stąd nie mieliśmy żadnego problemu z transportem do i z Wenecji. Jakieś 100m od skrzyżowania znajduje się supermarket spożywczy, co zdecydowanie załatwiało nam problem konsumpcji wieczornej (choć i tak większość posiłków jedliśmy w Wenecji) na równi ze znajdującej się tuż obok naprawdę świetnej pizzerii. Minusem supermarketu były jego godziny otwarcia, kompletnie nieludzkie – był zamykany bardzo wcześnie, zazwyczaj gdy wracaliśmy ze starówki, już nie pracował, szybko więc opanowaliśmy sztukę porannych zakupów, przed wyjazdem do Wenecji na zwiedzanie. Tuż pod oknami hotelu dodatkowo mieliśmy lodziarnię, dla odmiany czynną bardzo długo – nawet późno w nocy mogliśmy schłodzić się lodami włoskimi.

 

pizzeria nieopodal hotelu

pizzeria nieopodal hotelu

 

Samo Campalto nie jest kompletnie żadną atrakcją turystyczną i służyło nam wyłącznie jako noclegownia. Codziennie przez tydzień konsekwentnie udawaliśmy się autobusem do starej części Wenecji, zwiedzając ją metodycznie kwadrat po kwadracie.

 

Inne wpisy z: Wenecja

IMG_9836

Jedynym naszym wyjazdem poza administracyjne granice miasta w trakcie 6-dniowego pobytu w Wenecji, był wypad do Lido di Jesolo, miejscowości reklamowanej jako raj dla plażowiczów. [caption id="attachment_1334" align="alignright" width="300"] więcej

Biżuteria ze szkła z Murano

Murano to mała wyspa, leżąca na północ od Wenecji, cel wielu wycieczek turystycznych (i zakupowych) ze względu na słynne wyroby szklarskie. Hutnictwo szkła to dominująca atrakcja wyspy. Murano ma powierzchnię ok.1,5 km2 i zamieszkiwana jest przez ok.5 000... więcej

Wenecja, Arsenale

Castello to największa powierzchniowo dzielnica starej Wenecji. Częściowo leży na wyspie San Pietro di Castello (od której powstała nazwa dzielnicy), na której wg pierwszych zmianek istniały osady ludzkie już w VIII wieku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Sirmione, przepiękne widoki na "Jamaica Beach"

Niezwykle malownicze włoskie miasteczko, położone na końcu cypla, wbijającego się w wody jeziora Garda na długości 4 km. Potężnie oblężone w sezonie przez turystów - stare miasto jest wręcz zatłoczone. Nie bez powodu - Sirmione jest bowiem atrakcyjnym miejscem do plażowania.

dav

Nieco pomijana przez turystów ze względu na konkurencję ze strony Mediolanu, Werony czy Wenecji. Często traktowana jako tańszy punkt noclegowy w drodze do tych miast. A przecież Brescia ma turystom wiele, wiele do zaoferowania. Warto Brescię zobaczyć!

Como, katedra Wniebowzięcia NMP

Como, położone przy południowym brzegu jeziora o tej samej nazwie, stoi nieco w jego cieniu. Cieniu cudownego miejsca do wypoczynku i wakacyjnego relaksu. A miasto Como warto zobaczyć, może nie dla fascynujących zabytków - a bardziej dla poczucia wielkiej historii, której było ono świadkiem.

 

0

Autor:

Kategorie: Rok 2009, Wenecja, Włochy