zdjęcia nocne | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Punkty widokowe w Sarajewie i zwalające z nóg zimowe panoramy miasta

Sarajewo, miasto otoczone niemal ze wszystkich stron wzgórzami, jest bardzo wdzięcznym obiektem obserwacji. Znajdziecie tu wiele miejsc, z których delektować się można piękną panoramą miasta – także w okresie zimowym, kiedy wcześnie zapadający zmrok i rozświetlone ulice cudownie kontrastują z bielą zalegającego śniegu.

Sarajewo: Avaz Twist Tower widoczny z parku pamięci Vraca

Sarajewo: Avaz Twist Tower widoczny z parku pamięci Vraca

Sarajewo 2018 (poprzedni wpis: Obiekty olimpijskie w Sarajewie). Tłumy turystów, przybywających do stolicy Bośni i Hercegowiny, skupiają się głównie na starym mieście Sarajewa – Baščaršiji, ewentualnie na miejscach związanych z tragedią z historii najnowszej, czyli z wojną domową w byłej Jugosławii i pozostałościach po oblężeniu Sarajewa. Ale jeśli chcecie nieco „odpocząć” od zgiełku miasta, warto zarezerwować sobie trochę czasu i wybrać się na jeden z punktów widokowych, których jest tu sporo. Wrażenia wizualne – gwarantowane.

Pod względem ilości punktów widokowych, Sarajewo nieco przypomina nam portugalską Lizbonę – także tu znajdziecie ich mnóstwo, a panorama Sarajewa wygląda naprawdę zjawiskowo, szczególnie po zmroku. A zimowa panorama jest szczególna – po zmroku olśniewająca biel śniegu zalegającego w mieście i dookoła niego pięknie komponuje się z rozświetlonymi ulicami i latarniami. I choć w zimie nie da się zbyt długo delektować widokiem, bo nie pozwalają na to temperatury, to warto wspiąć się choć na chwilę – Sarajewo oglądane z góry wygląda naprawdę zjawiskowo.

Żółta Twierdza

Żółta Twierdza to jedna z pozostałości po dawnych fortyfikacjach, wybudowanych na wzgórzu Vratnik, po wschodniej stronie miasta. Vratnik stał się ufortyfikowanym wzgórzem w połowie XVIII w. Po ukończeniu fortyfikacji, składały się one z pięciu bastionów obronnych i trzech bram wjazdowych. Bramy zachowały się do dziś, a z bastionów zobaczyć da się dwa – Żółtą i Białą Twierdzę (lub odpowiednio: Żółty i Biały Bastion). I właśnie położona nieco niżej Żółta Twierdza jest chyba najbardziej znanym dziś punktem widokowym na wzgórzach, okalających Sarajewo.

Sarajewo, nieco zamglona zimowa panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nieco zamglona zimowa panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nieco zamglona zimowa panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nieco zamglona zimowa panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, wzgórze Vratnik widziane z Białej Twierdzy

Sarajewo, wzgórze Vratnik widziane z Białej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Sarajewo, nocna panorama z Żółtej Twierdzy

Do Żółtej Twierdzy łatwo można dojechać samochodem, ale bez problemu i szybko dostaniecie się tu także pieszo. Niezaprzeczalną zaletą bastionu jest jego względnie bliskie położenie od starego miasta i brak konieczności długiej pieszej wspinaczki. Dlatego jest ona tak popularna, szczególnie w sezonie letnim. Na Żółtej Twierdzy można mile spędzić nawet dłuższą chwilę, podziwiając panoramę miasta.

Avaz Twist Tower, najwyższy budynek byłej Jugosławii

Avaz Twist Tower, najwyższy budynek byłej Jugosławii

Biała Twierdza, położona nieco dalej i wyżej, jest także świetnym punktem widokowym, a zdecydowanie wyżej ponad oboma bastionami znajduje się równie popularne miejsce – czyli restauracja Vidikovac. Do niej jednak pieszy spacer będzie długi i stromy, dlatego polecamy dojazd samochodem lub autobusem miejskim. Vidikovac to lokal gastronomiczny, na którego tarasie znajduje się punkt widokowy z cudowną panoramą miasta – można wygodnie posiedzieć przy bośniackiej kawie, rozkoszując się widokiem.

Avaz Twist Tower

Avaz Tower to najłatwiej dostępny punkt widokowy Sarajewa – najwyższy budynek byłej Jugosławii stoi niemal w centrum miasta, wystarczy kilkuminutowy, nie obarczony żadną stromizną spacer, by znaleźć się przed jego drzwiami. Wieżowiec jest bardzo świeży, jego budowa została ukończona w 2008 r. i był uznawany za jeden z najpiękniejszych budynków na świecie, choć stoi w otoczeniu, które – jak to na Bałkanach – jest mocno zaniedbane.

Avaz Twist Tower ma dwa miejsca, z których możemy podziwiać Sarajewo z góry – na 35-tym piętrze znajduje się tu mała kafejka, w której możemy usiąść przy oknie i przy kawie czy lampce wina podziwiać panoramę miasta. Kafejka nie ma wygórowanych cen, widok z okien jest rzeczywiście powalający, choć niebieskawe zabarwienie szyb nieco zakłóca odbiór.

Nocna panorama Sarajewa z Avaz Twist Tower

Nocna panorama Sarajewa z Avaz Twist Tower

Nocna panorama Sarajewa z Avaz Twist Tower

Nocna panorama Sarajewa z Avaz Twist Tower

Cafe 35 - 35-te piętro w Avaz Twist Tower

Cafe 35 – 35-te piętro w Avaz Twist Tower

Sarajewo - panorama z Avaz Twist Tower

Sarajewo – panorama z Avaz Twist Tower

Sarajewo - panorama z Avaz Twist Tower

Sarajewo – panorama z Avaz Twist Tower

Z kafejki schodami możemy udać się jedno piętro wyżej, gdzie znajduje się zewnętrzny taras widokowy, który pozwala na oglądanie panoramy Sarajewa niemal w 360 stopniach – taras obiega budynek prawie dookoła. Wejście na ten punkt widokowy jest płatne – bramki wejściowe są automatami płatniczymi, aby dostać się na taras trzeba wrzucić 2 KM (automat przyjmuje monety 1 i 2 KM). Ale zdecydowanie warto – my jednego dnia byliśmy na tarasie Avaz Tower dwukrotnie – za dnia i po zmroku. I za każdym razem byliśmy pod wrażeniem panoramy, którą można stąd zobaczyć.

Wzgórze Trebević

Trebević znajduje się nieco na południe od centrum Sarajewa i słynie wśród turystów jako miejsce, gdzie znajduje się opuszczony olimpijski tor saneczkarski – pokazywaliśmy go w poprzednim wpisie o obiektach olimpijskich w Sarajewie. Trebević jest miejscem, gdzie mieszkańcy Sarajewa spędzają wolny czas – to wymarzone miejsce na lekki górski trekking, pełne pieszych ścieżek, z kilkoma restauracjami i hotelami.

Ruiny w drodze na wzgórze Trebević

Ruiny w drodze na wzgórze Trebević

Panorama Sarajewa ze wzgórza Trebević

Panorama Sarajewa ze wzgórza Trebević

Przy drodze wjazdowej na wzgórze warto się zatrzymać przy ruinach sporego budynku, znajdującego się na zboczu wzgórza, z boku drogi. Z poziomu tych ruin rozpościera się przepiękny widok na niemal całe dzisiejsze Sarajewo. Miejsce to znajduje się w niemałej już odległości od miasta, co powoduje że mamy stąd widok na całe Sarajewo od wschodu do zachodu. Miejscówka nie zachęca do spędzania tu dłuższego czasu (ruiny, śmieci, gruz, bałagan itp.), ale chwilowa wizyta jest bardzo przez nas polecana.

Park Vraca

Panorama Sarajewa z tarasu parku pamięci Vraca

Panorama Sarajewa z tarasu parku pamięci Vraca

Pełna nazwa – Park Pamięci Vraca, niewielkie, bardzo zaniedbane miejsce pamięci, poświęcone sarajewskim ofiarom II wojny światowej, położone jest przy wyjeździe z centrum na wzgórze Trebević. W zamyśle była to monumentalna, betonowa pamiątka, gdzie wymienione z nazwiska są ofiary wojny światowej. Dziś zaniedbane i zarośnięte schody i chodniki nie zachęcają do wizyty. Ale najniższym poziomem parku jest rozległy taras, z którego także rozpościera się widok na centrum Sarajewa, choć nieco ograniczony przez drzewa i sąsiadujące z parkiem niskie zabudowania.

Wiedeń nocą

Austriacka stolica byłą pierwszym etapem naszej wakacyjnej podróży po Europie w 2011 r. I choć spędziliśmy tutaj tylko i wyłącznie noc, to zapamiętaliśmy Wiedeń jako jedno z tych miejsc, gdzie będziemy chcieli wracać i wracać.

Tour de Europe 2011, dzień 1. Pierwsza nasza „poważna” transeuropejska podróż rozpoczęła się od całodniowego przejazdu z Polski do stolicy Austrii, gdzie mieliśmy zaplanowany pierwszy nocleg. We Wiedniu nie mieliśmy praktycznie w ogóle czasu na zwiedzanie, dotarliśmy do miasta dopiero nieco przed północą.

Sił po całodniowej jeździe wystarczyło nam tylko na trochę ponad godzinny, nocny spacer po zabytkowym centrum Wiednia. Poniżej znajdziecie kilka fotek, pokazujących, jak wspaniale prezentuje się to miasto – także w środku nocy.

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

Wiedeń nocą

W kolejnym wpisie z wakacyjnej trasy w 2011 r. pokażemy Wam pierwsze włoskie miasto, które widzieliśmy podczas naszych podróży – miasto Romea i Julli. Tak, pokażemy Wam Weronę.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2011

Co Wam przychodzi do głowy, gdy myślicie o Hiszpanii od strony kulinarnej ? Pewnie paella, pewnie tapas. Miłośnicy trunków pomyślą o winie Rioja. A my zakochaliśmy się w szynce - tej prawdziwie hiszpańskiej królowej szynek - Jamón Ibérico.

Ronda, domy nad przepastnym wąwozem

Nie da się zobaczyć Andaluzji, nie przyjeżdżając do Rondy - jednej z najpopularniejszych hiszpańskich destynacji turystycznych, położonych poza pasem wybrzeża. Ronda to miasto wyjątkowe, ze względu na swoje położenie oraz niezwykłą historię.  więcej

Marbella, corrida, matador w akcji

Corrida. Krwawe i mocno kontrowersyjne widowisko, będące jednym z symboli Hiszpanii - i wielkim świętem dla Hiszpanów. Jeśli zastanawiacie się, czy wybrać się na "plaza de toros" w którymś z hiszpańskich miast - przeczytajcie. Opowiemy Wam, czy warto.

 

Tallin nocą

Są miasta, którym uroku dodaje zmrok. Takiej zalety nie można zapewne odmówić żadnemu zabytkowemu miejscu – tak samo jest w przypadku Tallina. Starówka estońskiej stolicy prezentuje się w nocnym oświetleniu wręcz zjawiskowo.

To będzie kolejny z tej kategorii wpisów na naszym blogu, w których o wiele więcej jest zdjęć niż tekstu. Ale większość miejsc pokazanych poniżej opisaliśmy lub niedługo opiszemy przy okazji ich zwiedzania za dnia. Więc teraz po prostu zobaczcie, jak stare miasto w Tallinie prezentuje się po ciemku. A że byliśmy tam w listopadzie, to i zmroku było dostatecznie dużo, żeby nacieszyć się widokami. A jest czym…

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

Tallin, stare miasto nocą

 

A w kolejnym wpisie pokażemy Wam większą galerię pięknych starych kamienic ze starego miasta w Tallinie.

 

Inne wpisy z: Estonia

Tallin, pałac Kadriorg

Turystyczne atrakcje Tallina nie kończą się w obrębie starówki. Poza nią także znajdziecie tu warte uwagi miejsca, związane z historią, czasem tą dawną, a czasem najnowszą. Zapraszamy do lektury naszej listy takich miejsc.

Stare miasto estońskiej stolicy to nie tylko zabytki, ciasne uliczki, zamek i mury miejskie. To także zjawiskowa architektura pięknych starych kamienic, która zachwyca oko turysty. Zobaczcie te perełki okiem naszego obiektywu.

Są miasta, którym uroku dodaje zmrok. Takiej zalety nie można zapewne odmówić żadnemu zabytkowemu miejscu - tak samo jest w przypadku Tallina. Starówka estońskiej stolicy prezentuje się w nocnym oświetleniu wręcz zjawiskowo.

 

Rzym nocą

Jak się ma ledwie dzień i kawałek drugiego w Rzymie, to każda chwila jest na wagę złota. Nawet wieczór jest dobry na zwiedzanie miasta i jego największych atrakcji, szczególnie gdy za dnia zaplanowane mieliśmy inne rzeczy.

W Rzymie mieliśmy do dyspozycji całą sobotę i kilka godzin niedzieli, przed odlotem do Polski. Sobotę poświęciliśmy na gruntowne zwiedzanie Watykanu, niedzielny poranek to z kolei szukanie śladów „Aniołów i Demonów”, powieści Dana Browna i jej filmowej adaptacji z Tomem Hanksem w roli głównej. Został nam do wykorzystania jeszcze sobotni wieczór – szkoda leżeć na łóżku w apartamencie, skoro można to jeszcze jakoś wykorzystać. Wykorzystaliśmy więc najlepiej jak się dało – urządzając sobie wieczorny rajd po największych atrakcjach Rzymu.

Po ciemku odwiedziliśmy więc (oczywiście z zewnątrz) m.in.: jeszcze raz plac św.Piotra i bazylikę św.Piotra w Watykanie, Castel Sant’Angelo, Piazza Navona, Schody Hiszpańskie, Panteon, Campo de Fiori, Foro Romano i Koloseum. Byliśmy też pod fontanną Di Trevi, ale ona akurat była w czasie kapitalnego remontu (który miał trwać aż półtora roku).

Nie ma co więcej pisać – tym razem zamiast tekstu, pooglądajcie sobie nocne zdjęcia Rzymu. I najważniejsze miejsca, i piękne ciasne uliczki wiecznego miasta. Bo dodajmy, że był to wieczór grudniowy, na 10 dni przed Wigilią – możecie więc przy okazji pooglądać Rzym cały w świątecznych dekoracjach.

Rzym, świąteczny jarmark pod murami Watykanu

Rzym, świąteczny jarmark pod murami Watykanu

Watykan, plac św.Piotra

Watykan, plac św.Piotra

Rzym, Castel Sant'Angelo (Zamek św.Anioła)

Rzym, Castel Sant’Angelo (Zamek św.Anioła)

Rzym, Piazza Navona

Rzym, Piazza Navona

Rzym, Panteon

Rzym, Panteon

Rzym, Schody Hiszpańskie

Rzym, Schody Hiszpańskie

Rzym, Koloseum

Rzym, Koloseum

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Rzym, uliczki ze świątecznymi dekoracjami

Pełna galeria nocnych zdjęć Rzymu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Włochy

Porto Garibaldi, plaża

Porto Garibaldi, położone na włoskim wybrzeżu Adriatyku, to typowy nadmorski kurort i port rybacki. Tu historia i zwiedzanie ma mniejsze znaczenie, do Porto Garibaldi przyjeżdża się wypocząć, poopalać się na plaży i wykąpać w cieplutkim morzu. Zdecydowanym magnesem jest piękna, szeroka i piaszczysta plaża oraz... brak tłumów w lipcu.

Padwa

Padwa, jedno z najstarszych miast północnych Włoch, nie jest ulubieńcem turystycznych przewodników. Znana jest głównie z drugiego w kolejności założenia włoskiego uniwersytetu, na którym studiowali słynni Polacy oraz z bazyliki św.Antoniego - a przecież ma o wiele, wiele więcej do zaoferowania...

Bez wielkiego ryzyka można powiedzieć, że Florencja to marzenie każdego turysty. Napisano i powiedziano już o niej niemal wszystko, a mimo to przyciąga. I kusi. Kusiła także nas - przez wiele lat - aż przyszedł czas spełnienia tego marzenia. Widzieliśmy Florencję i nie zawiedliśmy się ani trochę.

 

Herceg Novi nocą

Drugą wizytę nad Boką Kotorską, tym razem w Herceg Novi, rozpoczęliśmy od nocnego spaceru po najstarszej części miasteczka. Starówka w Herceg Novi, choć niewielka, jest po prostu piękna. Także w nocy.

Tour de Europe 2014, dzień 17 (poprzedni wpis: W drodze nad Bokę Kotorską: Cetynia i park narodowy Lovćen). Boka Kotorska jest jednym z naszych ulubionych miejsc w podróży. Miejscem niezwykle widowiskowym wizualnie, ale też pełnym małych, kamiennych starówek – z największą z nich – starówką Kotoru na czele. Od zawsze chcieliśmy Bokę objechać dookoła. To właśnie miał być ten czas. Ale znów atrakcje po drodze opóźniły nasz przyjazd nad zatokę i do Herceg Novi, niemal identycznie jak rok wcześniej do Kotoru – dojechaliśmy już po ciemku. Wiedzieliśmy już, że z objazdu zatoki nici – musieliśmy ograniczyć nasz program do samego Herceg Novi.

Starówka Herceg Novi, choć budowana w różnych okresach i pod różnymi wpływami, wygląda niezwykle spójnie. Zabytki z czasów weneckich, tureckich czy późniejszych niezwykle płynnie komponują się w całość, dając efekt niezwykle klimatycznego, kamiennego starego miasta.

Herceg Novi zwiedzać będziemy następnego dnia – pokażemy je w dziennym blasku w kolejnym wpisie. A na razie kilka fotek z nocnego spaceru po starówce.

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

Herceg Novi nocą

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Prisztina nocą

Z cyklu „miasta nocą” przyszedł czas na Prisztinę – stolicę najmłodszego europejskiego państwa, Kosowa. To były nasze pierwsze godziny w tym kraju i od razu w stolicy. Choć miasto nie ma zbyt wiele do zaoferowania, nieco zaskoczyło nas swoją… europejskością.

Tour de Europe 2014, dzień 13 (poprzedni wpis: Przez Macedonię szlakiem antycznych ruin). Pierwszy dzień powrotu z greckich wakacji pełny był wrażeń. Najpierw grecka Wergina, potem trzy stanowiska archeologiczne w Macedonii i na koniec perełka – wjazd do Kosowa, państwa w którym nigdy jeszcze nie byliśmy. Kosowo było dla nas wielką niewiadomą, ale tym bardziej ciągnęło nas do niego. Dużo poczytaliśmy i stwierdziliśmy, że to już ten czas, kiedy można tam wjechać z dziećmi, bez obaw o bezpieczeństwo. Zresztą, oswoiliśmy się już w naszych podróżach z Albanią, a klimat Kosowa miał być ponoć iście albański…

Nie opiszemy w tym wpisie naszych pierwszych wrażeń z Kosowa, na nie przyjdzie pora w następnym. W każdym razie zwiedziliśmy w Kosowie kilka miejsc przez wjazdem do stolicy. W Prisztinie, po znalezieniu hotelu, w którym mieliśmy rezerwację (co okazało się – znalezienie hotelu, nie rezerwacja) nie do końca prostym zadaniem, najpierw udaliśmy się na kolacyjne zakupy, a potem – nie mogliśmy sobie odmówić wieczornego spaceru po centrum miasta.

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

To był ciągle czas pierwszej styczności z Kosowem, chłonięcia każdego szczegółu, przyglądania się „tubylcom”, większej uwagi na ludziach niż na atrakcjach turystycznych. Ten przyjemny dreszczyk emocji przy poznawaniu czegoś, co dotąd znaliśmy jedynie z telewizji. Niemal każdy krok jest w takim momencie wspomnieniem na długie czasy.

Prisztiną samą w sobie i jej atrakcjami zajmiemy się także w jednym z kolejnych wpisów, teraz pokażemy Wam „jedynie” kilka jej ujęć nocnych. Nas zaskoczyło „normalne” wieczorne życie w mieście, typowe przecież dla Bałkanów i południa Europy. Chyba spodziewaliśmy się… nie wiem czego. Te stereotypy o wojsku, niebezpieczeństwie itp. A Prisztina i jej centrum wieczorem wręcz kwitną – główny miejski deptak Matki Teresy oblegany jest przez spacerowiczów, w tym całe rodziny z dziećmi. Rozświetlone ulice, barwne fontanny, tłok w restauracjach – życie toczy się tu normalnie bez względu na to, co wbiło się w nasze głowy przez poprzednie lata. Miasto jak każde.

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Kosowo, Prisztina nocą

Może turystów tu trochę mniej, niż później zobaczymy np. w Prizrenie, ale umómy się – atrakcji w Prisztinie też trochę mniej. Ale za to mieszkańcy miasta wieczorem tłumnie wypełniają ulice i restauracje, w żaden sposób nie odróżniając się od mieszkańców innych znanych nam stolic. Turyści z aparatami nie robią na nich wrażenia – tak naprawdę ten wieczór sprawił, że poczuliśmy się w Kosowie dużo pewniej. I tak już zostało do końca naszego przejazdu przez to państwo – polecamy, w Kosowie jest naprawdę fajnie ! 🙂 A resztę naszych wrażeń z nocnej Prisztiny zobaczcie na fotkach. A w kolejnym wpisie opiszemy wjazd do Kosowa i pierwsze atrakcje: monaster Gračanica i ruiny starożytnej Ulpiany.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Nocny spacer po Skopje

Macedońska stolica była pierwszym miejscem, zwiedzanym przez nas w tym kraju. Do Skopje dotarliśmy już po zmierzchu, więc poznawanie miasta rozpoczęliśmy od nocnej eskapady po centrum.

Tour de Europe 2014, dzień 3 (poprzedni wpis: Nisz. Tu rodziła się wielka historia). Po rumuńskiej Oradei i serbskich Smederevie i Niszu, Skopje było kolejnym punktem na naszej wakacyjnej trasie AD’2014. Tutaj też mieliśmy zaplanowany drugi nocleg. Ale przede wszystkim Skopje miało być startowym punktem do dokładnego zwiedzania zachodniej, tej bliższej Albanii, części nowego na naszej mapie odwiedzonych kraju – Macedonii.

Ten wpis ograniczymy właściwie do galerii zdjęć – zobaczcie jak efektownie prezentuje się Skopje w letniej, nocnej scenerii. Bardzo nocnej, bo spacer po Skopje zakończyliśmy już po północy. Zdjęcia nocne, choć nie posiadamy i nie używamy jakichś specjalnych sprzętów, np. statywu, należą do naszych ulubionych. W trakcie tej wakacyjnej podróży mieliśmy później okazje do nocnych eskapad jeszcze po kosowskich Prisztinie i Prizrenie, albańskiej Szkodrze czy czarnogórskim Herceg Novi. Te zdjęcia też Wam pokażemy, chronologicznie do układu podróży. A teraz zobaczcie nocne Skopje.

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Skopje nocą

Pełna galeria nocnych zdjęć ze Skopje znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

W kolejnym wpisie pokażemy Wam, jak Skopje wygląda w dzień i opowiemy nieco o tym, co można w macedońskiej stolicy zobaczyć.

 

Inne wpisy z: Tour de Europe 2014

Ostatnim etapem naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. był węgierski Pecs (Pecz). I pozostał w naszej pamięci na długo - to jedno z naszych "odkryć" na podróżniczej mapie Europy. Zawsze i wszędzie będziemy polecać odwiedziny w Pecs.

Osijek, Tvrda, plac św.Trójcy

Na koniec wakacyjnej podróży w 2014 r. wróciliśmy, choć tylko na kilka godzin, do Chorwacji. Powrót nieco sentymentalny, bo od Chorwacji (w 2010 r.) tak naprawdę zaczęła się nasze wielkie podróżowanie przez Europę.

Travnik, dom rodzinny Ivo Andrića, dziś jego muzeum

Ostatni dzień pobytu w Bośni podczas naszej wakacyjnej podróży w 2014 r. stał pod znakiem północy kraju i trzech malowniczych miasteczek w drodze do domu: Travnik, Maglaj i Doboj były naszymi celami.

 

Lizbona nocą

Pierwszy dzień zwiedzania Lizbony spędziliśmy na trasie żółtego tramwaju nr 28. Ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spróbowali zobaczyć miasta także w scenerii nocnej. Prezentujemy więc wycinek Lizbony z naszego wieczornego spaceru po centrum.

Lizbona na weekend (poprzedni wpis: Zwiedzamy Lizbonę trasą zabytkowego tramwaju nr 28, cz.2). Miasta nocą mają swój urok. Jeśli tylko wystarcza nam sił po naszych dziennych wojażach, staramy się wyjść także późnym wieczorem i spróbować zobaczyć te same miejsca w nocnym oświetleniu. Nie zawsze sił jednak starcza nie zawsze też nasze destynacje są odpowiednio oświetlone, ale czasem udaje się przywieźć kilka fajnych fotek.

Na naszym blogu znajdziecie już nocne zdjęcia m.in. z Budapesztu czy Londynu. Na swoją publikację czekają też nocne fotki z ostatniej wyprawy wakacyjnej: macedońskie Skopje (naprawdę polecamy Skopje nocą) i kosowska Prisztina. A dziś pokażemy Wam wycinek Lizbony z krótkiego wieczornego wypadu. Objął od okolice głównego deptaka miasta – Rua Augusta, pomiędzy placami Praça do Comércio oraz Praça dos Restauradores. Bez zbędnego komentarza, same fotki. Zapraszamy.

Lizbona, Praça dos Restauradores

Lizbona, Praça dos Restauradores

Lizbona, Estação de Caminhos de Ferro do Rossio

Lizbona, Estação de Caminhos de Ferro do Rossio

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça Dom Pedro IV

Lizbona, Praça da Figueira

Lizbona, Praça da Figueira

Lizbona, Arco da Rua Augusta

Lizbona, Arco da Rua Augusta

Lizbona, Arco da Rua Augusta

Lizbona, Arco da Rua Augusta

Lizbona, Rua Augusta

Lizbona, Rua Augusta

Lizbona, Rua Augusta

Lizbona, Rua Augusta

Lizbona, widok z góry windy Elevador de Santa Justa

Lizbona, widok z góry windy Elevador de Santa Justa

Lizbona, widok z góry windy Elevador de Santa Justa

Lizbona, widok z góry windy Elevador de Santa Justa

Lizbona, w windzie Elevador de Santa Justa

Lizbona, w windzie Elevador de Santa Justa

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

Lizbona nocą

A w kolejnym wpisie wracamy do zwiedzania Lizbony trasą żółtego tramwaju nr 28.

 

Inne wpisy z: Portugalia

Lizbona, panorama Alfamy z Largo das Portas do Sol

W Lizbonie spędziliśmy długi listopadowy weekend, w sumie trzy pełne doby. Stolica Portugalii bezwzględnie nas urzekła, choć pogoda o tej porze roku lubi płatać figle np. w postaci deszczu. W tym wpisie znajdziecie ranking atrakcji Lizbony, zgodny z naszymi odczuciami.

Ostatni dzień spędzony w czasie długiego listopadowego weekendu w Lizbonie poświęciliśmy na wycieczkę do Belém, zachodniego przedmieścia stolicy Portugalii. Belém słynie bowiem z mnogości turystycznych atrakcji.

Z racji tego, że połowa dorosłych tamBylskich należy do rzadkiej kasty kibiców piłkarskich, czasem oprócz zabytków zdarza się nam zwiedzać także znane stadiony. Nie inaczej było w Lizbonie.  więcej