Tallin, co warto zobaczyć na starym mieście | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Tallin, co warto zobaczyć na starym mieście

Estoński Tallin słynie ze swojej, wpisanej na listę UNESCO, zabytkowej starówki, ciasno zabudowanej średniowiecznymi kamienicami, podzielonej na dwie części – górną i dolną, ze wzgórzem zamkowym Toompea górującym nad wszystkim w okolicy.

W Tallinie spędziliśmy listopadowy weekend w 2014 r. Dzięki temu udało nam się skompletować hat-tricka 🙂 W jednym roku odwiedziliśmy wszystkie trzy nadbałtyckie stolice: Wilno, Rygę i Tallin. Marzyły się nam od dawna – plany wreszcie udało się zrealizować.

Na początek trochę o pisowni nazwy miasta – obie spotykane formy są poprawne – Tallin i Tallinn. Ta druga jest pisownią oryginalną, pierwsza – spolszczeniem. Generalnie nie ma znaczenia, której w Polsce używacie. Nikt nie wie, kiedy tak naprawdę Tallin powstał, historia miasta ginie w mrokach dziejów. Gdzieś w IX / X w. istniał tu już zamek, stanowiący wówczas formację bardziej obronną, niż mieszkalną. W tym samym czasie na pewno istniał już port, ale tu też raczej nie było stałej osady. Pierwsze potwierdzone historycznie ślady miasta pochodzą dopiero z początków XIII w., kiedy tereny te skolonizowali Duńczycy. Wg legendy założyli wtedy swój zamek, a miasto nazwali Tallinn, co w ich języku znaczyło „duńskie miasto”.

Tallin, zamek Toompea, siedziba Parlamentu

Tallin, zamek Toompea, siedziba Parlamentu

Tallin, panorama starego miasta widziana ze wzgórza Toompea

Tallin, panorama starego miasta widziana ze wzgórza Toompea

Tallin, panorama starego miasta widziana ze wzgórza Toompea

Tallin, panorama starego miasta widziana ze wzgórza Toompea

Tallin, zamek i wieża Pikk Hermann

Tallin, zamek i wieża Pikk Hermann

Z nazwą Tallina też zresztą było przez wieki wielkie zamieszanie. Wspominaliśmy już o oficjalnie stosowanej dziś: „Tallinn”. Ale pierwszą znaną jest „Koływań” – małe miasteczko na tych terenach wspomniał pewien arabski kartograf w połowie XII w. – prawdopodobnie był to dzisiejszy Tallin. Ale pomimo istnienia tych dwóch nazw, przez całe wieki, praktycznie od XIII w. aż do końca I wojny światowej miasto oficjalnie używało nazwy Rewel – od nazwy regionu, w którym leży.

W każdym razie, krótko po zdobyciu miasta przez Duńczyków, oddali oni je Krzyżakom. Ci z kolei zaprosili tu niemieckich kupców, co zapoczątkowało niemieckie osadnictwo – przez długie wieki potem jeżyk niemiecki był jednym z języków urzędowych. Wzmocnione to zostało jeszcze w połowie XIV w., kiedy to Tallin przystąpił do Hanzy – handlowego związku miast nadbałtyckich. Mniej więcej też wtedy wybudowano mury obronne dookoła miasta.

Niższa część starówki spłonęła w pożarze w XV w., co spowodowało masową jej przebudowę. W XVI w. władzę przejęli Szwedzi, a znaczenie Tallina zaczęło spadać, także w wyniku upadku Hanzy. Kolejny miejski boom rozpoczął się w XVIII w., kiedy miasto zdobyli Rosjanie. Znacząco wzmocnili oni wtedy potencjał przemysłowy miasta, za czasów Piotra Wielkiego rozbudowali także port. Tallin był zresztą ulubionym miastem tego cara, Piotr Wielki często tu bywał.

Tallin, katedra katedra Aleksandra Newskiego na wzgórzu Toompea

Tallin, katedra katedra Aleksandra Newskiego na wzgórzu Toompea

Tallin, katedra katedra Aleksandra Newskiego na wzgórzu Toompea

Tallin, katedra katedra Aleksandra Newskiego na wzgórzu Toompea

Tallin, luterańska katedra NMP na wzgórzu Toompea

Tallin, luterańska katedra NMP na wzgórzu Toompea

Tallin, luterańska katedra NMP na wzgórzu Toompea

Tallin, luterańska katedra NMP na wzgórzu Toompea

Po I wojnie światowej Estonia uzyskała niepodległość po raz pierwszy w historii (choć musiała jeszcze potem zwalczyć najazd bolszewicki), a pierwszą stolicą został właśnie Tallin, już pod obecną nazwą. Po kolejnej wojnie ZSRR wchłonął Estonię, a Tallin został stolicą jednej z republik radzieckich. Ostatecznie Tallin znów został stolicą niepodległej Estonii w 1991 r. Obecnie jest ok. 500-tysięcznym miastem.

Wracamy do tallińskiej starówki. Stare miasto to prawdziwy labirynt malowniczych, ciasnych brukowanych uliczek, zabudowanych pięknymi starymi kamienicami. Za jedno Tallin trzeba pochwalić – za świetnie opisaną starówkę. Duża część kamienic i budynków ma tabliczki z datą budowy i skróconą historią – takiego oznakowania może Tallinowi pozazdrościć niejedno większe i bardziej popularne turystycznie miasto w Europie.

Atrakcje turystyczne starego Tallina podzielić można w zasadzie na cztery grupy. Poniżej nasza lista miejsc wartych zobaczenia w estońskiej stolicy.

Zamek i wzgórze Toompea

Wzgórze według legendy usypała Linda, żona Kaleva, nad jego grobem. Kalev jest mitycznym ojcem Estończyków, a przede wszystkim Finów, podobno żył na przełomie I / II w. Najprawdopodobniej właśnie od niego wzięła się pierwsza nazwa Tallina – Koływań. Dziś Toompea jest górnym Starym Miastem Tallina.

Pierwsza twierdza istniała tu już na pewno ok. X wieku. Rozbudowana została w XIII w. przez zakon Kawalerów Mieczowych, którzy wkrótce potem weszli w skład Zakonu Krzyżackiego. Dopiero Szwedzi zmienili przeznaczenie zamku z funkcji obronnej na administracyjną, którą pełni do dziś. Zamek był wielokrotnie w ciągu wieków przebudowywany, dziś większość zabudowań pochodzi z XVIII / XIX w., czyli z czasów dominacji rosyjskiej.

Dziś na wzgórzu Toompea zabudowania zamkowe pełnią głównie rolę Parlamentu Estonii. Na wzgórzu znajduje się także siedziba Rządu, poczty i ważnych instytucji administracyjnych i naukowych. Stoją tu też dwie ważne świątynie, je opiszemy poniżej. Przede wszystkim jednak ze wzgórza rozpościera się piękna panorama na starówkę (tę dolną) Tallina – znajdziecie tu kilka punktów widokowych, bardzo popularnych wśród turystów.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na wieżę, stojącą obok dawnego zamku, a dziś siedziby Parlamentu. To „Pikk Hermann”, pierwotnie wybudowana w XIV w., przebudowana w XVI w., wewnątrz znajduje się 10 pięter i ponad 200 schodów, prowadzących na szczyt, gdzie podobno znajduje się taras widokowy.

Świątynie

Zacznijmy od wzgórza Toompea. Tu przy budynku Parlamentu stoi potężna i przepiękna z zewnątrz katedra Aleksandra Newskiego, wybudowana pod koniec XIX w. przez Rosjan, dziś główny prawosławny kościół Estonii. Dziś jest po odnowieniu, gdyż przez lata panowania ZSRR katedra popadła w ruinę. Wcześniej nawet w latach niepodległości Estonii pomiędzy dwoma wojnami, sami Estończycy chcieli ją rozebrać, gdyż stanowiła dla nich symbol rusyfikacji.

Tallin, kościół Ducha Świętego

Tallin, kościół Ducha Świętego

Także na wzgórzu Toompea znajduje się luterańska katedra NMP, pierwotnie wybudowana w XIII w. jako rzymskokatolicka, jeszcze jako kościół drewniany. Murowana wersja została wybudowana w 1240 r. Była kilkukrotnie przebudowywana, głównie po pożarach. Dziś w jej w wnętrzach niemal całe wyposażenie pochodzi z XVII / XVIII w., czyli z czasów po odbudowie po ostatnim z pożarów. Pochowany jest tu m.in. Pontus de la Gardie, słynny z okrucieństwa szwedzki najemnik. Legenda mówi, że jego duch do dziś błąka się po wzgórzu. Katedra NMP jest najstarszym kościołem Tallina, jej zwiedzanie jest odpłatne (2 EUR)

Tallin, kościół św.Olafa

Tallin, kościół św.Olafa

Kościół św.Mikołaja na dolnej starówce wybudowany został w XIII w. przez niemieckich kupców z Gotlandii, sprowadzonych do miasta przez Krzyżaków. Budowla ostateczną formę przybrała w XV w., ale pod koniec II wojny światowej została poważnie zniszczona podczas radzieckich nalotów na zajmowany wtedy przez Niemców Tallin. Większość wnętrz spłonęła. Po odbudowie nie pełni funkcji sakralnych, jest wykorzystywany głównie jako sala koncertowa.

Kościół św.Olafa, dedykowany królowi Olafowi II, pojawia się w historii w XIII w., choć wg legendy został wybudowany jeszcze zanim Duńczycy zdobyli miasto. Został rozbudowany w XIV w., dziś jest najwyższym kościołem w krajach nadbałtyckich, jego wieża ma ponad 123 m wysokości. Przed wiekami był uznawany za jeden z najwyższych budynków na świecie.

Tallin, kościół św.Olafa

Tallin, kościół św.Olafa

Tallin, kościół św.Mikołaja

Tallin, kościół św.Mikołaja

Kościół Ducha Świętego stoi przy placu Ratuszowym w centrum dolnego starego miasta. W dokumentach pojawia się w XIV w., ale wybudowany został prawdopodobnie w wieku poprzednim. To bardzo ważna dla Estończyków świątynia – to tu w XVI w. wydano pierwszą biblię po estońsku, tu także po raz pierwszy odprawiono mszę świętą w tym języku.

Klasztor Przemienienia Pańskiego stoi nieco schowany w północno-zachodniej części starówki. Istnieją pogłoski, że pierwotnie wybudowany został jeszcze w XIII w. Początkowo był klasztorem cysterskim – aż do XVII w., kiedy w wyniku sekularyzacji przeszedł na własność państwa, które urządziło tu gimnazjum. Po przejęciu władzy przez Rosjan, w początkach XVIII w. znów zaczął pełnić funkcje kościelne, dziś jest katedrą estońskiego kościoła prawosławnego.

Budynki świeckie

Tallin, ratusz miejski

Tallin, ratusz miejski

Plac Ratuszowy – główną atrakcją jest tu oczywiście ratusz, wybudowany pierwotnie w początkach XIV w., choć na początku pełnił funkcję magazynu, a potem teatru. Dopiero od końcówki XIV w. został „ratuszem”. W 1404 r. przebudowano go do obecnej postaci. Przy placu znajduje się wiele innych zabytkowych budynków, np. dawna siedziba Wielkiej Gildi, pochodząca z początków XV w.

„Trzy siostry”, znajdujące się na północnym krańcu starówki trzy widowiskowe kamienice, uznawane za jedne z najstarszych budynków w Tallinie. Po raz pierwszy wspominane w 1372 r., ale wybudowane wcześniej. Obecny ich wygląd pochodzi z XV w. Nieodłącznie skojarzyły się nam z podobnymi „Trzema Braćmi” z Rygi.

Tallin, słynne "trzy siostry"

Tallin, słynne „trzy siostry”

Mury i baszty obronne

Gruba Małgorzata – wielka (a raczej rzeczywiście „gruba”) baszta obronna od strony północnej, wybudowana w XVI w., a bardziej – dobudowana do istniejącej tu wcześniej (XV w.) Wielkiej Bramy Nadbrzeżnej – razem miały bronić miasta od strony portu. Mieści się tu teraz oddział Muzeum Morskiego i pewnie dlatego przy bramie znajdziecie ważne w naszej historii „polonica” – tablicę upamiętniającą internowanie okrętu ORP Orzeł we wrześniu 1939 r. i jego brawurową ucieczkę z tallińskiego portu.

Tallin, baszta "Gruba Małgorzata"

Tallin, baszta „Gruba Małgorzata”

Tallin, brama Viru

Tallin, brama Viru

Tallin, "Kiek in de Kök" (z prawej)

Tallin, „Kiek in de Kök” (z prawej)

Brama Viru, kolejna średniowieczna brama miejska, pochodząca z XIV w. Po obu jej bokach stoją małe wieże – brama prowadziła kiedyś przez fosę otaczającą stare miasto. Dziś jest jednym z symboli Tallina, bramą przez którą wchodzą współcześnie mieszkańcy miasta, by dostać się na starówkę. Po stronie starego miasta łączy się z ulicą Viru, pełną sklepów, restauracji i kawiarni, prowadzącą na Plac Ratuszowy.

Kiek in de Kök, w wolnym tłumaczeniu „zajrzyj od kuchni”. Wieża artyleryjska, znajdująca się nieco poniżej wzgórza Toompea (38 m wysokości, mury o grubości 4 m). Wybudowana w XV w., w kolejnych stuleciach przeszła lekkie przebudowy.

Rozległe mury i baszty obronne najlepiej ogląda się z zewnątrz starego miasta. Niezłe widoki można znaleźć od północno-zachodniej i północno-wschodniej części starówki. Ale oczywiście najlepiej zobaczyć wszystko z tarasów widokowych na wzgórzy Toompea.

Wspominaliśmy już, że udało się nam odwiedzić trzy nadbałtyckie stolice w ciągu jednego roku. Dokładniej, Wilno, Rygę i Tallin widzieliśmy w ciągu raptem 2 miesięcy (wrzesień – listopad 2014 r.). Ciekawi byliśmy własnych odczuć i porównania tych trzech miast. Możemy się teraz nimi z Wami podzielić.

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, stare miasto

Tallin, Plac Ratuszowy

Tallin, Plac Ratuszowy

Jeśli chodzi o Wilno – miasto zdecydowanie z polskimi śladami, co znacznie podnosi wartość turystyczną dla Polaków. Dużo tu i polskich śladów i związków religijnych z Polską. Ale szczerze mówiąc, nie zdołaliśmy poczuć jakiejś „głębi” w starówce Wilna. Ryga z kolei zdecydowanie najpiękniejsza, ale trochę zbyt „nowa” – tak, wiemy, to absurdalny zarzut, ale jednak piękna, kolorowa i odnowiona ryska starówka sprawia wrażenie skrojonej pod turystów. I turystów tu rzeczywiście tabuny.

Natomiast, to czego nie poczuliśmy w Wilnie i Rydze, a poczuliśmy w Tallinie – to klimat. Klimat prawdziwego starego miasta. Takie starego przez duże „S”. Na pewno pomaga zabudowa – ciasna, widowiskowa i taka… „stara”. Na pewno pomaga świetne oznakowanie architektury, które sprawia, że masz wrażenie, że praktycznie każdy budynek tu ma co najmniej 500 lat. Świetnie zachowane miejskie mury z ogromną liczbą baszt doprawiają wrażenia cofnięcia się w czasie. W listopadzie można się tu zapuścić w uliczki, w których nie ma żywego ducha. A ta architektura… z pewnością będzie osobny wpis na naszym blogu o niej – musimy się z Wami podzielić pięknem tego miasta.

Całość sprawia, że chociaż Wilno najbliższe jest nam duchowo, a Ryga najbardziej wryła się pojedynczymi obrazami w pamięć, to jednak jako całość zdecydowanie stawiamy na starówkę Tallina. A w kolejnym wpisie pokażemy Wam małą galerię nocnych zdjęć starego Tallina.

Pełna galeria najważniejszych atrakcji turystycznych starówki Tallina znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

 

Inne wpisy z: Estonia

Tallin, pałac Kadriorg

Turystyczne atrakcje Tallina nie kończą się w obrębie starówki. Poza nią także znajdziecie tu warte uwagi miejsca, związane z historią, czasem tą dawną, a czasem najnowszą. Zapraszamy do lektury naszej listy takich miejsc.

Stare miasto estońskiej stolicy to nie tylko zabytki, ciasne uliczki, zamek i mury miejskie. To także zjawiskowa architektura pięknych starych kamienic, która zachwyca oko turysty. Zobaczcie te perełki okiem naszego obiektywu.

Są miasta, którym uroku dodaje zmrok. Takiej zalety nie można zapewne odmówić żadnemu zabytkowemu miejscu - tak samo jest w przypadku Tallina. Starówka estońskiej stolicy prezentuje się w nocnym oświetleniu wręcz zjawiskowo.

 

Dodaj komentarz