Weekend w Kijowie – podsumowanie i praktyczne info | tamBylscy.pl - historia naszych podróży.

Weekend w Kijowie - podsumowanie i praktyczne info

Pierwsza podróż w tym roku już za nami – weekendowy wylot do Kijowa. Czas na krótkie podsumowanie i trochę praktycznych informacji, które mogą się Wam przydać, jeśli będziecie chcieli odwiedzić stolicę Ukrainy.

Przewodnik wydawnictwa „Bezdroża” – „Kijów, miasto złotych kopuł” (przy okazji – nie dałbym rady wymyślić lepszego tytułu) podaje, że drogą lotnicza można dostać się z Polski tradycyjnymi liniami lotniczymi za ok.800 zł (w obie strony). Pewnie tak, jeśli patrzeć na „normalne” ceny biletów. Ale od czasu do czasu taki LOT robi „szalone” promocje, w trakcie których ceny istotnie spadają. Tak istotnie, że w listopadowej (2013 r.) promocji kupiłem bilety z Warszawy do Kijowa (return trip) za 190 zł, z dużym bagażem rejestrowanym w cenie (z którego nie skorzystałem, bo nie potrzebowałem na weekend 20 kg bagażu).

LOT lata na kijowskie lotnisko Borispol (główne lotnisko stolicy Kijowa), oddalonego od miasta o lekko ponad 30 km. Na lotnisku znalazłem dwa bankomaty (stojące obok siebie), z których jeden wypłaca… dolary amerykańskie. Proponuję uważać, bo wypłata 500 USD zamiast 500 UAH to dramatyczna różnica :) Nie dajcie się też namówić oficjalnym i półoficjalnym taksówkarzom na kurs do Kijowa, zapłacicie 10-krotnie więcej niż kosztuje rejsowy autobus, który ma swoje stanowisko tuż przed terminalem przylotów. Nazywa się się to: SkyBus (przed lotniskiem staje na stanowisku oznaczonym „City Bus”), a łatwo go poznać po numerze linii: 322.

Kijów, główny dworzec kolejowy

Kijów, główny dworzec kolejowy

Biletu na ten autobus nie da się kupić nigdzie, poza jego kierowcą. No i trzeba mieć ukraińską walutę – hrywny – więc bankomat na lotnisku jest nieodzowny. Sky Bus odjeżdża w ciągu dnia co 15 minut, po 20-tej co pół godziny – nie ma obawy o zbyt długie czekanie na przystanku. Kupowanie biletu co jak cofnięcie się w czasie – bilety są wyrywane prze kierowcę z bloczku, płatność tylko gotówką, a jakimkolwiek paragonie możecie zapomnieć :)

Kijów, bilet na Sky Bus 322 lotnisko Borispol - centrum Kijowa

Kijów, bilet na Sky Bus 322 lotnisko Borispol – centrum Kijowa

Sky Bus linia 322 jedzie z lotniska pod dworzec kolejowy w Kijowie (spod dworca także odjeżdża powrotny – na lotnisko), ale zatrzymuje się wcześniej przy pierwszej stacji metra po drodze (była to bodajże stacja Virlica). To istotne, bo jest różnica w cenie i potencjalnie w szybkości transportu. Otóż Kijów bywa zakorkowany i często wygodniej jest wsiąść w metro na pierwszej stacji i pojechać nim dalej do centrum. A na pewno jest taniej: kurs do pierwszej stacji metra kosztuje 25 UAH, zaś na dworzec kolejowy w centrum: 40 UAH. Cena przejazdu metrem (bez względu na ilość przystanków, przesiadek i czas trwania): 2 UAH. Dla ułatwienia przeliczeń cen na złotówki możecie przyjąć zaokrąglony na dziś (koniec stycznia 2014 r.) stosunek 1/3 – czyli żeby otrzymać cenę w złotówkach, ceny w hrywnach dzielimy przez 3. Jak więc widać – przejazd metrem kosztuje w Kijowie jakieś 70 polskich groszy.

Kijów, żetony metra (2 UAH = 0,70 PLN za sztukę)

Kijów, żetony metra (2 UAH = 0,70 PLN za sztukę)

Jeśli macie smartfona i chcecie używać internetu na Ukrainie, od razu warto zaopatrzyć się w starter prepaid jednej z ukraińskich sieci. Da się odszukać salony firmowe np. sieci MTS, ja dla zaoszczędzenia czasu kupiłem starter OGO! na jakimś bazarku w pobliżu stacji metra Teatralna. Starter z kontem doładowanym za 5 UAH kosztował mnie 40 UAH. Do tego od ręki dokupiłem doładowanie za 35 UAH – sprzedawca pomógł mi to wszystko w smartfonie zainstalować i doładować. Na koniec dostałem automatycznego SMSa o stanie konta – 40 UAH – można więc zacząć eksplorować weekend w Kijowie :) 2 doby normalnego użytkowania internetu w trakcie pobytu w Kijowie (mail, mapy Google’a dla orientacji w terenie, check-iny w Foursquare i inne typowe zastosowania) ściągnęły mi z konta kwotę… 2,5 UAH – czyli jakieś 80 polskich groszy :) Karta więc się jeszcze przyda – wszak za niewiele ponad miesiąc wrócę na Ukrainę (ale nie do Kijowa).

Wracając do metra – Kijów jest świetnie metrem skomunikowany i w zasadzie inne środki transportu (autobusy) nie są potrzebne. Oprócz jednorazowych żetonów są też dostępne elektroniczne karty z doładowaniami, ale przy weekendowej wizycie nie ma sensu sobie nimi zawracać głowy.

Jedzenie. Fajnie byłoby, będąc na Ukrainie, spróbować czegoś miejscowego. Jakie danie ukraińskie znam ? Jedno: barszcz ukraiński :) W sieci można znaleźć wiele pochlebnych recenzji sieciowych restauracji o nazwie Puzata Chata – jest ich w Kijowie co najmniej trzy (tyle widziałem w czasie weekendu, w tym jedna przy samym dworcu kolejowym). I rzeczywiście warto. Puzata Chata to sieciówka z lokalnym, ukraińskim jedzeniem, bardzo popularna wśród miejscowych. Jest to rodzaj samooobsługowego baru, w którym należy wziąć tacę, sztućce i wybrać jedzenie spośród wystawionego „na wystawie”. Na koniec z załadowaną tacą idzie się do kasy, a potem szuka się miejsca przy stolikach – z miejscem nie ma problemu, Puzate Chaty to ogromne lokale na kilkaset osób.

Kijów, sieciówka "Puzata Chata" na placu Kontraktowym

Kijów, sieciówka „Puzata Chata” na placu Kontraktowym

Kijów, trzydaniowy obiad w "Puzatej Chacie" = 15 PLN

Kijów, trzydaniowy obiad w „Puzatej Chacie” = 15 PLN

I teraz ceny jedzenia w Puzatej Chacie. Pełny obiad (a w zasadzie „przepełniony”, bo z dwoma drugimi daniami – nie mogłem sobie odmówić testowania dwóch porcji ukraińskich pierożków naraz): barszcz ukraiński, dwa talerze pierożków plus mrożony sok wiśniowy do tego wszystkiego kosztuje… niecałe 15 złotych. Jeśli ktoś woli mięso zamiast pierożków (porcja pierożków to jakieś 4,50 zł), to może wybrać steka (5 zł) lub coś przypominającego naszego schabowego (też 5 zł) i ziemniaki do tego (2 zł). Tak czy tak – za normalny obiad nie da się zapłacić więcej niż 15 zł. I polecam – także ze względu na jakość serwowanego w Puzatej Chacie jedzenia.

Na ulicach, pewnie szczególnie w zimie – byłem w Kijowie w styczniu – jest pełno samochodów, z których sprzedawane są gorące napoje: kawa, herbata, czekolada itp. Jest tego naprawdę mnóstwo, momentami wręcz co 100 metrów. I choć warunki polowe, to np. espresso z takiego przewoźnego ekspresu (tak, z bagażniku z reguły stoi dość profesjonalny barowy ekspres) jest rewelacyjne, szczególnie na mrozie :) Koszt espresso: 8 UAH, cappuccino: 12 UAH.

Ukraińska waluta

Ukraińska waluta

Ukraiński starter GSM

Ukraiński starter GSM

Krótka ciekawostka dla zmotoryzowanych – paliwo w Kijowie w styczniu 2014 r. kosztowało pomiędzy 3 a 4 zł za litr, w zależności od stacji i rodzaju paliwa (w tym czasie w Polsce diesel kręci się w okolicach 5,50 zł). Np. diesel na stacji BP po drodze z lotniska Borispol – cena ok. 3,20 zł / litr. Cenowy szok.

Większość zwiedzanych przeze mnie przez weekend atrakcji turystycznych była dostępna bezpłatnie. Wyjątki były dwa, i oba miały ceny od razu „z górnej półki”. Pierwszy to Peczerska Ławra – cena biletu 50 UAH (17 zł), a drugi to sobór św.Zofii w centrum miasta – bilet do wnętrz 53 UAH (18 zł), ale tu można kupić sam bilet na teren soboru bez dostępu do wnętrza – koszt spada do 3 UAH (1 zł).

Co do cen w sklepach, to za wiele nie potestowałem. Mleko czy kefir (sprzedawane wyłącznie w workach): 5 UAH, okrągły chlebek: 2 UAH, ale np. paczka parówek: 24 UAH. Piwo ukraińskie 6-7 UAH, importowane jest dużo droższe: 16-17 UAH, ale kto jedzie na Ukrainę napić się Heinekena ? :) Tym bardziej, że swoje piwo Ukraińcy mają naprawdę niezłe. Mają też w sklepach (wszystkie ceny sklepowe są z sieci Billa) duży wybór win gruzińskich, ale te wkrótce przetestuję ” u źródła”… Jeśli chodzi o „mocniejsze” rzeczy – 1/2 litra wódki to koszt rzędu 15-18 zł. Ranking dość subiektywny – ale co zrobić, jestem Polakiem :)

No i wiadomość dnia, ze szczególnym uwzględnieniem uzależnionych od nikotyny – paczka Marlboro kosztuje na Ukrainie 15… UAH. Czyli 5 zł :) W Polsce – też 15, tyle że złotych, czyli 300% ceny ukraińskiej…

Ukraińskie piwo - polecam

Ukraińskie piwo – polecam

Kefir z woreczka :)

Kefir z woreczka :)

Na lotnisko z powrotem wracamy tą samą drogą – spod dworca kolejowego. Uwaga – dworzec główny w Kijowie ma dwie strony (pomiędzy nimi znajdują się tory i perony). Różnica jest taka, że stacja metra dowożąca na dworzec jest po jednej stronie, a przystanek Sky Busa i restauracja Puzata Chata – po drugiej – trzeba przejść w poprzek przez dworzec, nad torami. Po drodze na lotnisko, Sky Bus 322 zatrzymuje się jeszcze przy stacji metra „Charkowska” – tam też można wsiąść.

Co do samego formatu podróży – wylotu na weekend – wystarcza na zwiedzenie wszystkich najważniejszych atrakcji Kijowa. Aczkolwiek zostawia niedosyt i przekonanie, że jest w tym mieście dużo więcej do zobaczenia – także rzeczy, o których dostępne mi przewodniki i źródła w sieci milczały jak zaklęte, a na które wpada się przypadkiem i okazują się wyjątkowe ze względu na swoją historię.

I jeszcze jedno – Kijów zapoczątkowuje tym samym cały nowy cykl na naszym blogu – „Miasto na weekend”. LOT porobił tyle fajnych promocji na przełomie 2013/14, że wiemy już na pewno, że w cyklu tym i w tym formacie zwiedzać będziemy jeszcze cztery inne miasta europejskie w tym roku kalendarzowym. A więc: stay tuned :)

 

Inne wpisy z: Kijów

Kijów, trzydaniowy obiad w "Puzatej Chacie" = 15 PLN

Pierwsza podróż w tym roku już za nami - weekendowy wylot do Kijowa. Czas na krótkie podsumowanie i trochę praktycznych informacji, które mogą się Wam przydać, jeśli będziecie chcieli odwiedzić stolicę Ukrainy.

Kijów, pomnik Ofiar Wielkiego Głodu, w tle Peczerska Ławra

Trasa wzdłuż Dniepru, przepływającego przez Kijów, jest drugą autorską, proponowaną jako trasa zwiedzania stolicy Ukrainy. Znajdują się na niej zarówno zabytkowe zespoły kultu religijnego, jak i monumentalne pomniki, położone nad brzegiem rzeki i w jej okolicach.

Kijów, Peczerska Ławra, sobór Zaśnięcia Bogurodzicy widziany z Dolnej Ławry

Peczerska Ławra, zwana "matką monasterów", jest największym kompleksem klasztornym nie tylko w Kijowie, ale i na całej Ukrainie. Jest kolebką wschodniosłowiańskiego prawosławia i miejscem świętym dla wiernych. Jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 

Dodaj komentarz